Salma Hayek przedstawia: Stanikowe Grzechy Gwiazd
Salma Hayek, którą pamiętamy z fenomenalnie zagranej roli głównej we „Fridzie”, chyba nie ma wyraźnej koncepcji na to, jak zintegrować większe piersi ze swoim wizerunkiem. Odkąd jej biust zncznie powiększył rozmiar, co chwilę obserwujemy albo oszałamiające kreacje, w kórych Salma wygląda jak prawdziwa dama, albo wręcz przeciwnie, krytyczne wpadki w doborze i stroju, i bielizny.
W programie telewizyjnym „Wetten, Dass...?” aktorka wystąpiła w ludowym stroju bawarskim. Jeżeli w zamierzeniu miała wyglądać swojsko i rubasznie, z groteskowo rozpychającymi się w dekolcie piersiami — to wyszło jej to doskonale. Choć wcale niemniej przaśnie wygladałaby w stroju o rozmiar większym.

Salma Hayek niewątpliwie potrafi również dobrać taką kreację, w której jej duży biust wygląda nie figlarnie, a po prostu elegancko. W zielonej sukni, w której pojawiła się na premierze „Indiany Jonesa” w Cannes, jej dekolt wyglądał zniewalająco. Warto zauważyć, że ten godny pozazdroszczenia efekt elegancji aktorka osiąga przez doskonałe podkreślenie swojej klepsydrowatej sylwetki — bynajmniej nie przez optyczne pomniejszanie biustu i zakrywanie go luźnymi fasonami.

Dziękuję Hipciorrze za podrzucenie tematu do notki ;-) Fotografie pochodzą z serwisów lula.pl oraz justjarred.buznet.com.


Komentarze: 47 / Dodaj komentarz »
Az strach pomyśleć co się dzieje z jej biustem gdy chce podskoczyć czy sie schylić...
ganbaja, ależ ona wcale nie musi się schylać ani podskakiwać, wystarczy przecież, żeby pozowała do zdjęć i ładnie wyglądała, taka praca ;) A takie buły są przecież seksi, kto by chciał oglądać w pisemkach dziewczyny w stanikach które zakrywają piersi? ;))
Koszmarnie dobrany ten stanik. Aż mnie oczy bolą od patrzenia..
patrząc na zdjęcie z linka mam małe wątpliwości, czy biust 100% naturalny. tym niemniej bardzo zgabniutki, śliczna dziewczyna i z pewnością zasługuje na jakąś dobrze dobraną 65kę albo nawet 60kę. jak patrzę na tą pierś wystającą spod fiszbiny to aż mnie ciarki przechodzą.
Ośmielam się nie zgadzać z Autorką wpisu do bloga, bo stanik na pierwszy rzut oka jest ŹLE dobrany ;) (a może ja już mam skrzywienie). Te buły wyłażące dołem i górą widać od razu. Całość czarnej szmatki pełni rolę sutkozakrywacza i nie nadaje się do noszenia, wyłącznie do pozowania. I bo ja wiem, czy wylewający się dołem biust jest seksowny??
Ale rzeczywiście, o ile na zdjęciu w czarnym staniku ten biust wygląda naturalnie, to chyba go na zdjęciu topless z linka wyfotoshopowali...
Zwrocilam uwage na to zdjecie, bo ja kiedys wlasnie takie staniki nosilam. Wg. mnie wiekszosc kobiet nie mowiac o sprzedawczyniach w bielizniakach uwaza, ze wlasnie tak powinien lezec stanik. No i pewnie stad uwaga Mazuonki o pierwszym rzucie oka. Uswiadomiona biusciasta od razu zwroci uwage, ze stanik lezy koszmarnie zle...
I to jest właśnie ta seksowność, w opinii wielu facetów rozumiana jako: ma tak duży biust, że nie mieści się w staniku!
Buły górne i podpachowe, piersi wypadające dołem z za luźnego obwodu, fiszbiny wbijające się w pierś, całość wisząca na ramiączkach. Szkoda, że w lustrze nie odbija się tył stanika - założę się, że zapięcie jest na linii włosów...
A teraz wyobraźmy sobie tę panią w dobrze dobranej Arabelli, Eleanor czy innej przezroczystej Zecie:)
Taaa...Myślę, że wyglądałaby prawie tak fajnie, jak ta brunetka-modelka Frei o długich prostych włosach - idealna do pokazywania bielizny na duży biust.
Ja chciałam tylko napisać że to dziewczątko jest absolutnie prześliczne, chociaż bardziej mi sie podoba w wersji brunetkowej.
80E, dobre sobie. Ona jest chyba szczuplejsza ode mnie, a ja powinnam nosić 65...
Potwierdzam przypuszczenie aadrianki o obwodzie na lini wlosow, no moze nie na lini wlosow, ale za wysoko
http://img163.imagevenue.com/img.php?...
http://img191.imagevenue.com/img.php?...
to może jeszcze buły Halle Berry na dokładkę? ;)
http://e1.pudelek.pl/p973/082f2dae001...
A ja uważam, że w cyklu 'stanikowe grzechy gwiazd' nie może zabraknąć Iwony Pavlović w pamiętnej kreacji z dekoldem do pępka i bez bielizny pod spodem!!!
Jak donosi "Super Express" pani Wyrwał nosi stanik w rozmiarze 70G, w które zaopatruje się w sklepach dla puszystych.
70G dla puszystych?
aua...
odnosnie aadrianka i j-o-l-a, cycki idze nie wisza, oto dowod:
http://eve-wyrwal.vvo.pl/zdjecie-5896...
bolo, my nie mówimy, że idze "cycki wiszą"! Wszak piersi ma bardzo jędrne i tylko pozazdrościć:) My cały czas komentujemy źle dobrany stanik - przeczytaj wpis, żeby przekonać się, o co chodzi - głównie o to, że obwód jej stanika jest za luźny!
Piszac w pierwszym swoim komentarzu "calosc wisi na ramiaczkach" mialam na mysli biust w staniku, nie saute:) I nadal pewna jestem, ze w dobrze dobranym kusidelku pani ta zyskalaby tylko na seksownosci:)
koszmar, widać jej chyba otoczkę brodawki :/
skojarzyła mi się z karczmarką z "Ogniem i mieczem" :P
ale chyba należy zwrócić honor Salmie, bo na lula.pl w komentarzach ludzie piszą, że ona w tym programie musiała założyć ten strój uprzednio przygotowany przez twórców, ponieważ nie znałaa odpowiedzi na jakieś pytanie ;)
Ojej, o poranku takie zdjęcie oglądać?! Aż mnie piersi rozbolały... Za to na drugim faktycznie prezentuje się kobieco i apetycznie :)
Ma dziurę na rękawku :P A takie dekolty jak na pierwszym zdjęciu zawsze strasznie mi się podobały, w odpowiednim rozmiarze wyglądają odjazdowo :)
@Martva to nie dziurka tylko haftowany kwiatek z dziurka:P
gdyby nie brodawka byloby ok. powiem tak, czasem mozna zgrzeszyc dla zabawy i miec biust bardziej wylewajacy sie niz ustawa przewiduje.chociaz rozumiem taki blog ze wszystko musi byc poprawnie.
a Wy tez swiete nie jestescie widzialam w galerii - a kupilam ten stanik bo wiekszego nie bylo ale mi sie podobal;)
Nie wiem jaki sens ma pokazywanie takich zdjec, przeciez to nie jest ubranie tylko przebranie i prezentowanie biustu w ten sposob nalezy do bawarskiej tradycji. I chyba mialo byc troche karykaturalnie i smiesznie. To jest program dla uciechy ludu, a nie poradnik stylowy.
Martva - taki dekolt? Nic prostszego. Idziesz do pierwszej lepszej sieciówki i szukasz bluzki odcinanej pod biustem z kwadratowym dekoltem i starasz się nałożyć ją tak, żeby odcięcie pod biustem wypadło pod biustem. Jeżeli bluzka jest dopasowana w talii, to daje u mnie dokładnie taki efekt ;) Nawet dobry stanik niewiele pomaga...
Pierwszalitero - zasadniczo się z tobą zgadzam, choć moje piersi chyba obraziłyby się na mnie, gdybym je tak ścisnęła :)
Victoria - ależ oczywiście, że nie jesteśmy święte :) Gdyby istniały idealnie pasujące staniki we wszystkich fasonach problem by nie istniał. Niestety, ponieważ (poza effuniakami) nie istnieją staniki które mają dla mnie wystarczająco ścisły obwód i wystarczająco wąskie fiszbiny i do tego nie są zabudowane po zęby muszę iść na jakiś kompromis. Ja wybrałam luźniejszy obwód, bo zbyt szerokie fiszbiny dramatycznie spłaszczają mi piersi. Problem powstaje zwłaszcza przy stanikach do zadań specjalnych, które są szyte tylko do G. Tyle, że przy takich kompromisach też trzeba się kierować zdrowym rozsądkiem i patrzeć czasem do lustra ;)
Nie wspominam już o dziewczynach, na które brytyjskie K jest za małe i kupują obwód o 15cm szerszy, żeby im się piersi zmieściły. Takie też są wśród nas...
no na pewno ma z tym problem ta Pani:
http://www.newsoftheworld.co.uk/news/...
tzn ze znalezieniem dobrego stanika..
No nie wiem, na tym drugim zdjęciu też mnie jej dekolt nie przekonuje - jest jakby rozsmarowany, za mało wysunięty do przodu.. Na początku myślałam, że to drugi zły przykład. ;)
Zmijunia ma rację. Może to wina złego stanika, a może za małej w biuście sukienki.
Mauzonko, po pierwsze literowka, pisze sie "Wetten, dass...?" co na polski tlumaczy sie "zalozymy sie, ze...?"
Po drugie - no wlasnie. Program polega na tym, ze jakis/jakas celebrity zaklada sie, ze ktos cos zrobi. Jesli zle obstawi wynik musi zrobic cos nakazanego przez producenta. Gwiazdy reaguja roznie - Stefan Raab zjechal na woku rynna bobslejowa, a Britney Spears odmowila rysowania. Jak widac Salma Hayek wykazala sie poczuciem humoru i zalozyla dirndl mimo radykalnego braku dopasowania. Zreszta straszna szkoda, ze producenci nie wymierzyli jej dokladniej i nie zamowili lepiej pasujacego, bo Salma Hayek w dobrze dobranym dirndlu to moglby byc naprawde bardzo fajny widok w kategorii "jak dobrze ubrac duzy biust". Poznecaj sie wiec moze raczej nad scenografami i kostiumologami. ;)
Tak na marginesie program leci od 1981 roku i lista gwiazd, ktore zgodzily sie na publiczne wyglupy, jest imponujaca.
Zgadzam się z przedmówczyniami, ze biust Salmy Hayek w zielonej sukience jest rozsmarowany i spłaszczony.
Ale fryzura fantastyczna :)
Turzyco, dzięki, już dodałam brakujący przecinek.
Co do zielonej kiecki: nie radykalizujmy:) Gdyby przeciętna dużo-biustna gwiazda ubierałaby się w taki sposób, raczej nie mówiłybyśmy, że gros celebrytek nie umie odziać swoich piersi. Ale oczywiście możecie mieć własne zdanie:)
@turzyca: Oj, ale sie czepiasz. ;-) I jezeli mamy byc takie dokladne, to "Wetten, dass...?" jest zwrotem frazeologicznym, ktory po polsku brzmi "Zaklad, ze...?" Taka subtelna roznica w tlumaczeniu, jak literowka mauzonki. ;-)
Jesli bym sie czepiala, to bym Ci wytknela, ze to nie jest zwrot frazeologiczny. ;P A swoja droga moje podreczne zrodlo niemieckiego twierdzi, ze moje czasownikowe rozumienie slowa "wetten" jest poprawne. Oczywiscie moje podreczne zrodlo niemieckiego moze sie mylic, w koncu tylko posluguje sie tym jezykiem od urodzenia, a nie skonczylo germanistyki. ;)
@turzyca: No co ty nie powiesz, od urodzenia? To nie musisz sie chyba podpierac slownikiem? :-) "Wetten, dass" to faktycznie nie jest frazeologia, masz racje, tylko idiomat (Redewendung, feste Wortverbindung) i nie tlumaczy sie doslownie. Bo nawet sie nie da. Twoj przeklad "Zalozmy sie, ze...? " brzmialby poprawnie po niemiecku "Wetten WIR, dass..?". To malutka gramatyczna roznica, a jednak zasadnicza. Niemcy maja bardzo precyzyjne podejscie do jezyka i dowolnosc skladni, albo zmiana jej regul jest normalnie niedopuszczalna. Mozliwa wlasnie tylko przy pewnych stalych wyrazeniach. A germanistyki i innych filologii tez nie konczylam. Jednak nie ja pierwsza zaczelam wyrzucac tu komus jezykowe bledy. ;-)
Turzyco, jesteś pierwszą osobą w polskim Internecie, która wyjaśniła problem. Mauzonko, może dałoby się przerobić ten tekst tak, żeby krytyka dotyczyła stroju (skoro była to rzecz narzucona przez producentów programu, a zatem to oni ją źle dopasowali) a nie samej niewinnej Salmy :)
Maith, myślę, że przrabianie tekstu nie ma sensu, bo wtedy sens stracą komentarze. Ale żeby nie być gołosłowną w tym, że Salma naprawdę miewa problemy z wizerunkiem swojego biustu, niezależnie od tego, czy akurat występuje w głupawym programie, garść linków:
http://www.thefashioninsider.com/dat/...
http://credici.files.wordpress.com/20...
http://silverstone.fortunecity.com/si...
Nie widze sensu dalszego roztrzasania zagadnien lingwistycznych, jesli jest tak pasjonujacy temat glowny, ale sama pozostane przy tym wyjasnieniu, ktore podali mi Niemcy.
Osobiscie mam wrazenie, ze Salma Hayek nie czuje sie zle w swojej biusciastosci (w koncu o to sie kiedys modlila ;)), ale ze ma ten sam problem co my: Projektantow ubran, ktorzy nie dojrzeli jeszcze, ze kobieta miewa kobiece ksztalty. I stad jej wpadki ubraniowe - my przeciez tez nie mamy samych idealnych ciuchow, nie zawsze sie da je kupic, nie zawsze mamy dosc samokrytycyzmu stojac przed lustem. A juz na pewno nie dostajemy w poranek przed ceremonia ciucha, ktory mial byc dopasowany do naszych potrzeb, a okazal sie skopany jeszcze gorzej.
Moze po prostu wyjasniajace post scriptum z odsylaczem do kolejnej notki, w ktorej zostana omowione problemy ciuchowe gwiazd? A raczej problemy z durnymi projektantami? Monika Bellucci rowniez zaliczyla pare wpadek, a tez nie jest niezadowolona ze swojej biusciastosci.
Nie ma co turzyca, swietny argument "sama pozostane przy tym wyjasnieniu, ktore podali mi Niemcy". Jacy Niemcy? Chyba zart, bo co przecietny Niemiec (albo Polak) wie o etymologii swojego jezyka. Koniec tematu.
A co do fotek Salmy Hayek, to problem lezy chyba w tym, ze nosi ona, podobnie jak inne gwiazdy, bardzo czesto kiecki kupowane u roznych projektantow mody typu Chanel i inne Prady. Gdy ktos jest wystarczajaco slawny, to dostaje te ubranie nawet za darmo, po to tylko by nosil i byl reklama dla marki. A te ciuchy po prostu nie przewiduja biustu powyzej przecietnej. Zreszta nie zapominajmy, ze Salma Hayek slawe zdobyla tez z powodu swoich kraglosci, bo aktorka z niej jest srednia i moze sama chciala by biust czesto wygladal na malo ubrany. Bo jest ladny i bez stanika. Kazdy sprzedaje co ma. ;-)
Mauzonko - zawsze można napisać, że pod wpływem komentarzy, dodatkowych informacji od... czy coś w tym stylu.
Różnica jest taka, że za tamte wpadki odpowiada Salma (bo ma większe niż zwykła kobieta możliwości zdobycia pasującej kiecki, w której pojawia się na oficjalnej gali). Nikt jej nie broni promować nieznanego projektanta, który będzie jej szył kiecki na wymiar.
Ale tu nie ubrała się tak do programu TV, tylko zgodnie z formułą programu założyła coś, co przygotowali dla niej producenci. Swoją drogą nie miała wyjścia, bo nawet jakby powiedziała, że to nie jej rozmiar, to i tak w świat by poszło, że rozmiar był dobry, tylko Salma pewnie uznała niemiecki strój za wstydliwy.
Dla mnie to jest sztandarowy przekład na to, co nas wszystkie często spotyka. Kiedy np. producenci uważają, że duży biust oznacza dużo pod biustem i tylko takie rzeczy dla nas przygotowują. A potem z loży szyderców padają komentarze na temat tak ubranych kobiet. Albo producenci bluzek nie uwzględniają sobie większych piersi, a potem możemy czytać komentarze o tym, jak to dzisiejsze dziewczyny zupełnie nie potrafią się ubrać i "wybierają" bluzki odsłaniające pępek. A to nie tak. I dlatego uważam, że akurat to zdjęcie jest świetnym przykładem ale całkowicie innego problemu, a to, że gwiazdy dają się na galach świadomie oszpecać projektantom, to temat na całkowicie inną notkę.
Kolezanka pol-Niemka po lingwistyce stosowanej ze specjalizacja niemiecki i angielski. Kolega Niemiec studiujacy literature niemiecka - literaturoznawcy maja podstawowy program wspolny z jezykoznawcami.
Maith ma absolutna racje - Salma miala do wyboru albo zrobic z siebie absolutna sztywniare albo przecierpiec ten koszmarnie dobrany stroj.
Aczkolwiek nie jestem pewna jak to jest z tymi projektantami. Po pierwsze nie wiem, czy zwiazanie sie kontraktem z jakims projektantem oprocz darmowych ciuchow nie daje jakichs gratyfikacji finansowych (w koncu bardzo czesto w relacjach czytamy "X w lawendowej kreacji od Y" - to niebagatelna reklama). Lansowanie malo znanego projektanta mialoby wtedy te wade, ze finansowo by sie gorzej wychodzilo. Po drugie nie jestem pewna, czy to takie proste domoc sie na krawcu, zeby zrobil to, co my chcemy. Nie dosc ze moze twierdzic, ze cos jest niemozliwe, to jeszcze moze po prostu twierdzic, ze kiecke zrobi, a dostarczyc ciuch absolutnie niespelniajacy wymagan. Kto opisywal na forum, ze krawcowa skopala kiecke, bo nie wierzyla, ze sobie dobrze wymiary zanotowala? A jesli jeszcze do tego bulki sa w sumie dosc czeste i sa mniej krytykowane niz inne niedoskonalosci, to lepiej pilnowac krawca, zeby nie zawalil innych elementow kiecki.
W programie pani Hayek kazali założyć taką bluzkę. Stanik, jak zakładam, miała swój. A na zdjęciu widać, że stanik jest fatalny. Niezależnie od rozmiaru i kroju bluzki ze stanika nie ma prawa wystawać taka mega bula :). Więc pal sześć bluzkę, tak czy inaczej Salma Hayek się tu doborem stroju nie popisała (a przecież stanik może dobrać dobry bez żadnego problemu - nie ma blustu tak nietypowego, żeby wypadała z rozmiarówki, no i stanik to nie reklama - nigdzie się nie wypisuje, że w programie takim a takim Salma Hayek przyszła w staniku od Prady ;) ).
Ale ona na bluzce ma ten gorsecik dirndlowy, ktory moze byc mocno zbierajacy. Na moje oko bula jest nie od jej wlasnego stanika (ktorego moim zdaniem pod tym strojem w ogole nie miala) a od gorsetu.
Jako smaczek dorzuce, ze w ktoryms momencie dirndl nie wytrzymal i osoba od ciuchow musiala blyskawicznie ratowac sytuacje, dopoki kamera koncentrowala sie na czyms innym.
A jak troszkę z innej beczki. Widzę, że i do Wizażu dotarłaś:) Gratuluję. Miejsce bardzo dobre na lobbowanie. Pozdrawiam
Turzyco, bardzo możliwe, nie widziałam tego programu :). Tylko patrząc na to zdjęcie miałam wrażenie, że to czarne, co wystaje spod dekoltu, to krawędź miseczki i że jeśli to krawędź miseczki to nie powinno być nad nią aż tyle piersi ;).
Pierwsze zdjęcie to po prostu stylizacja, całkiem udana i zabawna zresztą. Jeśli już czegoś można się czepiać, to właśnie drugiego zdjęcia, gdzie gwiazda ma ewidentnie za mały stanik i za mało miejsca na biust w sukience.
Na youtubie jest kawalek filmiku z nia (haslo do szukania: Salma Hayek dirndl) jak wchodzi na scene i Karl Lagerfeld ja obtancowuje. Butki tez ma "urocze". Calosc aranzacji i muzyka w tle takie mocno oktoberfestowe. :)
@Lukrecjabo: Dzięki:) Zwłaszcza, że zauważyłaś ten artykuł przede mną:)
Popatrzcie jeszcze na np. Liz Hurley tu zdjęcia: http://www.egoisci.pl/5162/i_znow_pie...
Ja tak z innej beczki. Przejrzałam artykuł o Brytyjce z biustem 40M i ubawiło mnie jedno zdanie:
“She has the biggest natural breasts in the UK—taking over from 32JJ record holder Rachel Aldana.”
Czyli generalnie Panache ze swoimi stanikami do K albo wyskakuje przed szereg albo produkuje je tylko na eksport do Europy Wschodniej, gdzie, jak wiadomo, są mutanty po Czarnobylu XDDDDDDD.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.