Liz Hurley przedstawia — Stanikowe Grzechy Gwiazd

Moda na buły nie umiera. Liz Hurley, aktorka znana przede wszystkim z tego, że zwrócił na nią uwagę Hugh Grant (cóż za sukces!), zdaje się uważać, że ściśnięte w chałkę piersi są najlepszym pomysłem na podkreślanie kobiecości. Cóż, od przodu efekt wygląda groteskowo, ale nie tragicznie. Za to z profilu...
Z profilu widzimy śmieszny, wystający ponad krawędzią sukni stożkowaty twór — kawałek biustu wylewający się z ciasnej kreacji. Wyobraźcie sobie, jak zabawnie musi wyglądać cień rzucany na ścianę przez tak ubraną aktorkę. Nieporównanie bardziej efektowny niż zaprezentowany przez modelkę tej notki na Stanikomanii.

Zdjęcia pochodzą z portalu kaprysy.pl. Dziękuję Marii za podrzucenie tematu:)


Komentarze: 16 / Dodaj komentarz »
Auć !
straszne.. ale dobra notka - trzeba takie pokazywac i pisac ze to jest ZŁE!
au.. samo patrzenie boli..
To dopiero jest Buła! A właściwie Chała :) Genialne, mauzonko.
Brrrrr. Biust mnie boli na sam widok. Wiesz, jeśli by patrzeć pod względem proporcji, to ona ma biust na górze, bułę na dole. Bo tego na górze jest więcej...
Niesamowite, ze tak przerysowany efekt "seksi bul" uchodzi za atrakcyjny.
Chociaz przypomina mi to troche moje poszukiwania sukienki bez ramiaczek na zblizajaca sie impreze gwiazdkowa w pracy. Te dopasowane w talii i biodrach sa oczywiscie zaciasne w biuscie. Ehh dzisiaj znowu wyruszam "na lowy". Jesli znajde odpowiednia to ze szczescia chyba podesle fotki do Butters:))
Ta sukienka jest chyba cała za ciasna - ona wygląda jakby miała problemy z oddychaniem
malarhojden, swego czasu Bathilda prezentowała absolutnie piękną suknię (hmmm... znaczy Bathilda w niej wyglądała tak, że wszystkie się zachłysnęłyśmy na jej widok) kupioną w Nadarzynie. Jeśli jesteś z Wa-wy to podobno niezłe miejsce na biuściaste zakupy.
Wyglada jak wyglada. Ale ile z nas ma ten problem w sukienkach?
Aż mnie biust rozbolał :( Ona ma buły większe niż piersi :(
koshmar.
z tym, że pani (panna?) Hurley nie powinna mieć raczej problemu z uszyciem na miarę ładnej kiecki... z doświadczenia wiem, że krawcowa często więcej kosztuje niż gotowy ciuch w sklepie. ale z drugiej strony ja też kiedyś szyłam sukienkę (prawie że suknię ;) ) i do końca to nie było idealne (aczkolwiek nie było problemu bułek, a ja o zgrozo chodziłam w niej bez stanika :P)
szarsz, wielkie dzieki za podpowiedz, Wa-wa/Nadarzyn to jednak dla mnie za daleko (mieszkam za granica).
Mimo to udalo mi sie wczoraj znalezc sliczna kiecke, bez ramiaczek, nie czarna i do tego "wszedzie" dopasowana (siec Oasis). Wkoncu wyprobuje niedawno nabytego straplessa:D
Zawsze mnie to zastanawia - czy kreatorzy mody robią tym gwiazdom łaskę, że wypożyczają im przypadkowe kiecki? I czy taka gwiazda nie mogłaby się pobawić w promowanie mniej znanego kreatora, który miałby dla niej... szacunek?
@malarhojden - zachecona Twoja wypowiedzią, zmierzyłam kilka sukienek Oasisa. Zbulwersowałam sie :) Wygladalam dokladnie jak gwiazda ze zdjecia wyzej ;p Ale dobrze, ze chociaz Tobie sie udało :) :)
Ło matko kochana... co to jest!?
Ojojojojojojjjj...jak można sobie taką krzywdę robic?
O BOŻE!!! Przeciez jak ona by podskoczyła to wylazłyby te piersi w całosci. mam wrazenie, ze ona tylko sutki wepchnęła pod sukienkę... Stylistke za takie cos powinni wsadzic do wiezienia i zabrac prawo do wykonywania zawodu, a jak sama sobie to dobrała to nie mam słów...
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.