Recenzujemy staniki, bo wiemy, że dobrze dobrane czynią cuda!

Na Święta żona z plastiku, czyli co kupić kobiecie pod choinkę

Znałam kiedyś starszego pana, w którego sypialni siedziała okrakiem na gałęzi fikusa golusieńka lalka Barbie. Nie mam pojęcia, na co starszym panom nagie lalki na drzewach. Pamiętam w każdym razie, że owa lalka wywołała we mnie, ówczesnej ośmiolatce, co najmniej dezaprobatę... oczywiście wobec jej właściciela.

Sutki-pinezki?
Dziś wiem, że tamten starszy pan nie był wcale dziwny. W końcu facetów kręcą plastikowe panie, jednych — zminiaturyzowane, jak tamta Barbie właśnie, innych — wirtualne, jak modelki z katalogów bielizny.

Przed Świętami sklepy internetowe z bielizną eksponują przede wszystkim wyfotoszopowane na potęgę modelki o woskowych twarzach, odziane w skąpe pół-staniki, baby-dolle i quasi-peniuary. Zważywszy na fakt, że ok. 30% klientów internetowych sklepów z bielizną damską stanowią panowie, oferty zdają się odpowiadać właśnie na ich potrzeby, głosząc przedświąteczne: „Kładziemy nacisk na plastik!”
Puszek-okruszek?
Mężczyzno przedświąteczny! Wiemy, że być może żonka plastikowa na krótką metę jest bardziej atrakcyjna od prawdziwej, z krwi i kości. Szczególnie takiej, która zamiast tylko wyglądać, zaprząta ci głowę różnymi rzeczami. Jakie kupić prezenty dla rodziny kuzynki z Podkarpacia? Jak zaplanować logistykę Wigilii, żeby zdążyć odwiedzić i jednych, i drugich rodziców? Pewnie, że wybranka serca fajniej by wyglądała usadowiona na gałęzi fikusa, dla smaczku może nie goła, a odziana w bajeczny kostiumik z któregoś z internetowych sklepów. Dlatego być może chodzi Ci po głowie pomysł: „Ach, kupię żonie w tym roku taką bieliznę erotyczną...”?

Nie kupuj! Wbij sobie do głowy jedno: Twoja wybranka nie będzie wyglądać w tym czymś tak samo, jak te panie z obrazka. Żadna prawdziwa kobieta nie ma sutków w kształcie pinezek! Różowa satyna na żywo wcale tak nie błyszczy! Majtki z wstążki przewiązującej biodra w realu wpijają się w boczki, a kokardka związująca biust — najzwyczajniej w świecie spadnie, zanim zdążysz ją rozwiązać! No chyba, że zwiążesz piersi swojej partnerki tak mocno, aby kokardka wytrzymała tę kluczową chwilę — nastaw się wtedy na efekt szynki wielkanocnej. Do tego ten pseudołabędzi puszek — czy wiesz, że takie puszki przyczepione do majtek linieją i wyłażą z nich kłaki?
Różowa sklepowa?

Nie pozwól internetowym sklepom z bielizną robić sobie wody z mózgu. Jeśli rzeczywiście chcesz kupić kobiecie bieliznę, podaruj jest coś ekstra — porządnie dopasowany biustonosz we właściwym rozmiarze.

Jak to zrobić? Zmierz swoją kobietę. Jeśli zrobisz to dziś, to do świąt zapomni i nawet nie będzie niczego podejrzewać. Zmierz ją pod biustem oraz w biuście, w jego najszerszym punkcie. Następnie przejdź tutaj i wpisz swoje pomiary w kalkulator rozmiarów na dole strony. Teraz znasz już rozmiar i możesz przejść do samego zakupu. Możesz skorzystać z wyszukiwarki staników albo kupić coś w jednym ze sklepów, np. brytyjskim Brastopie (niższe ceny:) albo polskiej Bellissimie.

Nie idź po stanik dla żony do pierwszego lepszego sklepu, bo skończy się tak żałośnie, jak w tym filmiku:

Zdjęcia pochodzą ze stron: Avantizakupy, Intymna.pl oraz kisskiss.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Komentarze: 73 / Dodaj komentarz »

  • lukrecjabo
    lukrecjabo · 10-12-08 05:13 · do góry^

    Rewelacyjny apel przedświąteczny. Jak tylko TŻ wstanie, posadzę Go przed kompem i niech się uczy:)

    Dodaj komentarz»
  • kasica
    kasica · 10-12-08 06:06 · do góry^

    Wooow, mocna rzecz :) A ja właśnie puściłam nocię o prezentach i nie zalinkowałam. Ale odrobię tę zaległość :))

    Dodaj komentarz»
  • Magdalaena
    Magdalaena · 10-12-08 07:28 · do góry^

    Jestem po przeczytaniu notki Twojej i kasicy i nie wiem, czy w tym ostatnim punkcie kasica nie ma racji ? Że stanik to rzecz trudna do kupienia przez inną osobę, a mężczyznę tym bardziej. A maith już pisała o problemach z oddawaniem nieudanych prezentów.

    Ja osobiście chętnie powitałabym pod choinką jedwabną koszulkę nocną - milusią w dotyku, seksowną i elegancką. I zbyt drogą na codzienne zakupy. A do koszulki wystarczy tylko znać obwód w biuście i można się trochę pomylić.

    Dodaj komentarz»
  • victoria08
    victoria08 · 10-12-08 09:23 · do góry^

    w zyciu nie dalabym facetowi kupic stanika. ostatnio jak kupil znalazl w szafie rozmiar (starego niepasujacego) i kupil mi gorset. 75B. polaczyl chyba rozmiar pod biustem i rozmiar w biuscie w 2och stanikach. gorset owszem sliczny. ale lezy bo nie wiem co robic, metki zerwane, paragon zgubiony no bo to przeciez PREZENT. kupiony w UK, o dziwo w Asda a b.ładny czarno-czerwony. mogłabym sprzedać jako prawie nowy,tylko wyprać.. bo raz założyłam, zeby sie pokazac..
    takze ja wole jak kupi koszulkę sexy tiulową czy satynową, jedwabną.
    albo bluzeczkę. bo to mu wychodzi:)

    Dodaj komentarz»
  • semele2
    semele2 · 10-12-08 10:00 · do góry^

    Jestem w sumie ciekawa, jak mojemu by poszło z kupieniem mi stanika... Z modelem nie byłoby problemu, bo wystarczyłoby wygrzebać z archiwum tlena linki (mam od czasu do czasu taki napad, że oglądam wszystko, co mi wpadnie w rękę i wylewnie dzielę się z TŻ zdjęciami modeli, do których się ślinię), z rozmiarem w sumie też, bo zna. Jest szansa, że kupiłby porządnie, jeśli nie zgubiłby się w gąszczu ściśliwców, rozciągliwców, tudzież mało- i dużomiseczkowców. Zresztą mamy wspólną przyjaciółkę - stanikomaniaczkę, która ze mną buszuje i doskonale wie, co noszę. Tylko jestem ciekawa, czy wpadłby na to, żeby ją zapytać ;).

    O "plastikowych kusidełkach" się nie wypowiadam, bo musiałabym powiedzieć bardzo, bardzo brzydko, a w kulturalnym towarzystwie nie wypada.

    Mauzunko, cieszę się, że przezwyciężyłaś kryzys blogowy :)

    Dodaj komentarz»
  • butters77
    butters77 · 10-12-08 10:13 · do góry^

    O rany... Pierwsze zdjęcie rozbrajające po prostu:))

    Dodaj komentarz»
  • besame
    besame · 10-12-08 10:14 · do góry^

    Świetna notka :). Ale co to w ogóle za pomysł, żeby ludziom wciskać kawałek zwykłej wstążki z pasmanterii z doszytym tandetnym puszkiem i jeszcze chcieć za to kasę ;) ?

    Dodaj komentarz»
  • kasica
    kasica · 10-12-08 11:30 · do góry^

    Tylko 30% klientów internetowych sklepów z bielizną to faceci? To dlaczego w większości z nich prezentuje się towary tak, jakby ich było 99%? Że już nie wspomnę o ofercie... Przecież żadna normalna kobieta nie kupi sobie wstążki z puszkiem zamiast stanika.

    Notka boska, ilustracje też. Sutki w kształcie pinezek rządzą :)

    (a z puszkiem to ja bym chciała kapciuszki, takie na obcasiku ;))

    Dodaj komentarz»
  • biedrona_a
    biedrona_a · 10-12-08 11:31 · do góry^

    Po nietrafionych figach w rozmiarze o conajmniej trzy "iksy" za dużym ;)) drżę na samą myśl o zakupach odzieżowych w wykonaniu mojego Męża ;)
    Chociaż dwie koszulki nocne udało mu się trafić mniej więcej rozmiarowo (po przeszkoleniu ;)
    Póki co, na gwiazdkowy prezent pokazuję co mi potrzeba ze staników i choć nici z niespodzianki, jestem najszczęśliwsza ;))

    Dodaj komentarz»
  • nanah
    nanah · 10-12-08 11:34 · do góry^

    Notka rewelacyjna:)
    Nie wszystkie staniki w dobrym rozmiarze są kompatybilne z naszym biustem. Ja bym się najbardziej ucieszyła, gdyby TŻ dokupił mi figi do staników, które już mam.

    Dodaj komentarz»
  • semele2
    semele2 · 10-12-08 11:41 · do góry^

    Kasico, to by się przydała osobna notka o fotografowaniu bielizny w polskich i brytyjskich katalogach. Jak się kiedyś naoglądałam za dużo brytyjczyków (w tym przecudny, artystyczny katalog wiosenny Fantasie i plastelinową dżunglę przy wiosennych Freyach - w ogóle Freya jest moim guru katalogowym), a potem nagle wzięłam do ręki zdjęcia jakiejś polskiej firmy. Reakcja: "Jezus Maria, porno...".

    Dodaj komentarz»
  • lavaenn
    lavaenn · 10-12-08 12:14 · do góry^

    jak zwykle świetna notka :)

    a OT - ja bym naprawdę chciała mieć takiego quarter-cupa jak pani na pierwszym zdjęciu, i to w zupełnie normalnych celach nieerotycznych... na małym lobby pojawił się ostatnio taki wątek i znalazł poparcie :)

    Dodaj komentarz»
  • PinUpGirl
    PinUpGirl · 10-12-08 13:02 · do góry^

    Na obróbce zdjęć mogliby oszczędzić...
    Chociaż ciekawe, jak się takiego quarter-cupa (nie wiedziałam, że to się tak nazywa :) ) nosi.
    A niezorientowanym w rozmiarówce panom rzeczywiscie polecam koszulkę nocną lub ładną halkę, majteczki do kompletu, koszulki, pończochy (wiem, monotematyczna jestem) itd. Byle nie skorupiasty przymały push up :).
    Ale uświadomieni panowie mogę próbować ostanikować swoje panie :). Czasem mężczyźni są w tej kwetii bardziej refolmowalni niż kobiety.

    Dodaj komentarz»
  • szarsz
    szarsz · 10-12-08 13:37 · do góry^

    Noooooo, jak Mauzonka bez formy pisze takie teksty.... Świetne, rzekłabym mistrzowskie, potrzebne paniom i panom. Gratuluję :)

    Dodaj komentarz»
  • tfu.tfu
    tfu.tfu · 10-12-08 14:13 · do góry^

    Mauzonko! Boska notka! :)
    ale do rzeczy: mój Ukochany dostaje link z konkretnym modelem, pyta "a jaki rozmiar?" i płaci ;) ja wiem, że to nie jest niespodzianka, ale ja NIE LUBIĘ niespodzianek ;) (szczególnie bieliźnianych ;)). inna rzecz, że jestem szczęśliwie zakochana w facecie, który uważa, że najseksowniejsze modelki bielizny, to te reklamujące Curvy Kate ;)żadne tam wyfotoszopowane aligatory, tylko normalne dziewczyny :)

    Dodaj komentarz»
  • aurolien
    aurolien · 10-12-08 15:09 · do góry^

    "Żadna prawdziwa kobieta nie ma sutków w kształcie pinezek!" to jest aluzja do 1 zdjęcia? ;) bo jestem żywym dowodem na to, że jednak niektóre kobiety (jak na moje oko prawdziwe) mają jednak taki kształt sutków jaki prezentuje ta pani. chyba, że źle zrozumiałam :)

    Dodaj komentarz»
  • mauzonka
    mauzonka · 10-12-08 15:35 · do góry^

    @aurolien: Kurczę, gratuluję:) Wydawało mi się, że ta pani z pierwszego zdjęcia jest tak wyfotoszopowana, że nikt jej nie dorówna, ale w końcu nie widziałam w życiu wszystkiego:)

    @kasica: Dzięki za podlinkowanie:)

    Dodaj komentarz»
  • aurolien
    aurolien · 10-12-08 15:38 · do góry^

    i jeszcze jedno, nawiązując do Lavaenn: też nie widzę nic złego w tych strasznych „skąpych pół-stanikach” - quarter-cupach, które są bardzo dobrym wyjściem dla dziewczyn z niewielkim biustem. One chyba same z nazwy są skąpe więc jakiej oczekuje się po nich prezentacji? Na drugim, staniku?

    Dodaj komentarz»
  • golfstrom
    golfstrom · 10-12-08 16:04 · do góry^

    A ja uważam, że to jest the best notka ever :)
    Bo może nic nie ma złego w tzw seksownej bieliźnie, ale czym innym prezent, a czym innym spełnianie swoich fantazji za pomoca prezentu.

    Przypomina mi się tu film "Pracująca dziewczyna" - gdzie bohaterka grana przez Melanie Griffith otrzymuje od swojego chłopaka (Alec Baldwin) seksowny komplet, który oczywiście cieszy jedynie jego samego.

    Dodaj komentarz»
  • klymenystra
    klymenystra · 10-12-08 16:04 · do góry^

    aurolien - to jest nas dwie :)) Tez sie zdziwilam, czemu Mauzonka tak napisala :)

    Dodaj komentarz»
  • PinUpGirl
    PinUpGirl · 10-12-08 17:02 · do góry^

    aurolien - tu raczej nie chodzi o goliznę, ale o staranną pracę grafików ;).

    Dodaj komentarz»
  • nieco8
    nieco8 · 10-12-08 18:46 · do góry^

    Niezła notka.
    Zauważyłyście jak przerażająco wygląda dziewczyna z trzeciego zdjęcia? Ale makeup brrr....
    Z kolei piersi dziewczyny ze zdjęcia pierwszego wyglądają jak plastikowe, jaki połysk mają;)

    Dodaj komentarz»
  • kakabubu
    kakabubu · 10-12-08 20:22 · do góry^

    jezu, to serduszko puchate jest niezłe :-DD Przynajmniej mnie coś wreszcie dzisiaj rozbawiło. A tak całkiem serio, to nie miałam jeszcze nigdy stanika typu pierwszego (oprócz oczywiście staników tak za małych, że mi z nich wszystko nagle wylatywało ;-)), ale chętnie bym przymierzyła gwoli eksperymentu, jak to się czuję na ciałku. A ogólnie to kurcze chciałabym dostać stanik na święta (choć nie mam tak aksamitnej komputerowej skóry) - najlepiej zielony, niebieski albo brązowy: tylko nie różowy! Hmmm, a jeszcze! Gdzie się podział stary dezajn??? Tamten header był śliczny ;-(((

    Dodaj komentarz»
  • mauzonka
    mauzonka · 10-12-08 21:18 · do góry^

    kakabubu, stary dezajn odszedł w zapomnienie. Ale i ten, znając życie, jeszcze nie jeden raz się zmieni:)

    Dodaj komentarz»
  • Kuraiko
    Kuraiko · 10-12-08 22:53 · do góry^

    a zwróciłyście uwagę na BANANA? xD
    co do sutków, to w pewnych warunkach niektóre mogą przypominać pinezki xD ale nie 24h/doba
    "plastik" to tragedia... najbardziej śmieszy mnie "odchudzanie" rąk

    Dodaj komentarz»
  • mmm_mm
    mmm_mm · 10-12-08 23:44 · do góry^

    Ten turkusowy stanik zywcem z wygladu przypomina effuniaka "kiwi", zauwazylyscie?

    Dodaj komentarz»
  • Kuraiko
    Kuraiko · 11-12-08 01:06 · do góry^

    no właśnie ;))) w pierwszym momencie nawet myślałam, że to "kiwi"

    Dodaj komentarz»
  • plica
    plica · 11-12-08 07:35 · do góry^

    tak mi cos switalo, ze ja znam ten sklep :) co prawda ekspedientki inne, ale wnetrze znajome. niestety, maja male pojecie do dobrym doborze bielizny. przynajmniej mieli jak bylam tam ostatnim razem.

    Dodaj komentarz»
  • joankb
    joankb · 11-12-08 10:06 · do góry^

    Jak to nie 24h/dobę???
    Oczywiście, że tak... Jest nas już trzy.

    Dodaj komentarz»
  • Maith
    Maith · 11-12-08 12:15 · do góry^

    Świetny tekst. Czasem mam wrażenie, że sklepy z bielizną uważają mężczyzn za mniej inteligentnych klientów i idą w ich przypadku po linii najmniejszego oporu. Fajnie że pokazałaś im parę ewidentnych pułapek, może udowodnią wreszcie, że tacy głupi to oni nie są i zaczną kupować, jak ludzie, którzy najbardziej ewidentne podstawy fizyki mają opanowane :)

    Dodaj komentarz»
  • stary_dywanik
    stary_dywanik · 11-12-08 13:39 · do góry^

    Pinezkowate sutki jak najbardziej się zdarzają. Ja sama w starych skorupkach miałam powygniatane dziury od brodawek prawie na wylot.

    A to, że pani z pierwszego zdjęcia ma jedno ramię wklęsłe i skórę z tworzywa sztucznego to już inna sprawa. Choć quarter-cup fajna rzecz.

    Dodaj komentarz»
  • aurolien
    aurolien · 11-12-08 19:11 · do góry^

    dlatego radziłabym wyciąć Autorce ten fragment, bo nie wydaje mi się, że ma prawo pisać, że takie osoby są akobiece(chociażby ze względu na założenia lobby). jak dla mnie pod tym względem (kształt brodawek) zdjęcie pierwsze jest jak najbardziej normalne i naturalne.

    Dodaj komentarz»
  • kociatko_biusciaste
    kociatko_biusciaste · 13-12-08 14:11 · do góry^

    A ja od dawna myślę o półbiustonioszu (może być nawet taki, jak na tym zdjęciu), ale one występują w tak powalającej rozmiarówce, że chyba oszczędzę sobie zachodu i zawodu. 75D mam sobie kupić?

    Dodaj komentarz»
  • argit
    argit · 13-12-08 17:27 · do góry^

    Ja bym jednak nie przesadzała - te sutki są sztucznie przeniesione wyżej, żadna z nas nie ma przecież tak wysoko sutków. Z resztą nawet widac miejsce, z którego je wycięto. A rzekoma aseksualność pinezkowych sutków - nikt tego nie napisał! Poza tym, tekst jest rzeczą autora i nie uważam sugestii na temat usunięcia jakiegokolwiek fragmentu tego tekstu za dobrą. Poza tym raczej wątpię, żeby autorka celowała w NAS, tylko w czytających ten tekst mężczyzn, którym się wydaje, ze jak kupią ładny fatałaszek normalnej kobiecie, to stanie się piękna i przestaną jej zwisać fałdki...
    Więc proponuję zamknąć wątek oburzonych dziewczyn z sutkami jak pinezki - moja siostra też takie ma, co nie oznacza bynajmniej, że jesli się takich nie ma, to ładny ciuszek sprawi, że nagle się takie staną!

    Dodaj komentarz»
  • roksana_bianka
    roksana_bianka · 13-12-08 19:30 · do góry^

    plica!
    toz to "som" kabareciarze z ZG a nie prawdziwa ekspedientka! ;p

    Dodaj komentarz»
  • roksana_bianka
    roksana_bianka · 13-12-08 19:32 · do góry^

    argit,
    jak dostraniesz na dużym biuście dostęp do galerii-to zobaczysz, że są dziweczyny w tak wysoko podniesonymi sutkami ;p (czyli ja :D).
    Pozdro!

    Dodaj komentarz»
  • argit
    argit · 14-12-08 01:21 · do góry^

    Wierze na słowo. Jednak głównym zamiarem mojej wypowiedzi było pokazanie, ze autorce nie poszło tu przecież o to, by nam ubliżyć, tylko zeby pokazać, że ta fotka jest przerobiona w kazdym aspekcie.

    Dodaj komentarz»
  • PinUpGirl
    PinUpGirl · 15-12-08 11:27 · do góry^

    Modelka jest tak przerobiona, że rownie dobrze mógł pozować potężny, owłosiony facet :). Zdjęciom jak z CKM mówię stanowcze "Nie!". Za to sam stanik nawet do mnie przemawia, o ile się nie mylę firma Axami (mają bardzo fajne kusidełka, ale rozmiarówka...).

    Dodaj komentarz»
  • aurolien
    aurolien · 15-12-08 19:12 · do góry^

    argit - nie jestem oburzona (moje życie nie toczy się wokół cycków więc nie podchodzę aż tak emocjonalnie do tych spraw), i nie musisz nadinterpretować mojego komentarza. Przeczytaj go uważnie i zobacz, że nigdzie nie napisałam, że to zdjęcie nie jest przerobione - mam gdzieś czy ktoś podniósł jej sutki, zmienił ich kolor czy dodał im blasku. Odnosiłam się jedynie do fragmentu w którym Autorka napisała, że żadna prawdziwa kobieta nie ma takich sutków (czyli, że mają je tylko te zretuszowane) - zwróciłam jej uwagę, że to nie jest prawda. Co w tym złego? Nikt nie jest wszechwiedzący. Jeżeli gdzieś widzisz błąd to chyba o tym mówisz, a nie myślisz sobie: "to ona napisała więc nie mam prawa zwracać jej uwagi na to, że coś jest nieprawdą". W ujęciu globalnym - świat byłby straszny gdyby wszyscy ludzie mieli takie podejście.

    Też wątpie żeby Autorka w nas celowała - nigdzie czegoś takiego nie napisałam. Pozdrawiam obie Panie ;)

    Dodaj komentarz»
  • argit
    argit · 17-12-08 15:45 · do góry^

    A Mickiewicz o stepie napisał, że "wpłynął na suchego przestwór oceanu" - i co? Świat jest przez to gorszy?
    To, co zrobiła autorka było zabiegiem STYLISTYCZNYM, a nie wyrokiem sądu najwyższego. Czasem oksymoron jest wskazaną figurą i nikt nie ma pretensji, ze ktoś napisał "sucha woda". Autorki zamiarem nie było napisanie: "być moze istnieją kobiety, które mają sutki jak pinezki, ale przeciez nie o tym teraz mowa, tylko o tym, że ta baba z fotki ma sutki sfotoszopowane tylko dlatego, zebyś ty, mężczyzno kupił stanik" - myślę, ze takiej paplaniny nikt by nie przeczytał.
    A to, ze ten artykuł jest po prostu DOBRY i naprawdę SPEŁNIA SWÓJ CEL jest właśnie zasługą tego, że jest ostry. I taki ma być, inaczej żadnemu facetowi by nie dał do myślenia. A to, ze baby tu tylko komentują, to swoją drogą. Osobiście uważam, że twój komentarz był bez sensu, bo nie odnosił się do celu artykułu, tylko krytykował użyty środek stylistyczny.

    Dodaj komentarz»
  • PinUpGirl
    PinUpGirl · 17-12-08 16:57 · do góry^

    Jeśli tak będziemy się trzymać słówek, to autorka napisała, że żadna kobieta nie ma sutków w kształcie pinezki, a nie że żadna nie ma sterczących i wysoko umiejscowionych, ani nawet że żadna kobieta nie ma takich sutków jak pani na pierwszym zdjęciu. A już na pewno nie doczytałam, żeby twierdziła że stojące sutki są aseksualne i niekobiece.

    "dlatego radziłabym wyciąć Autorce ten fragment, bo nie wydaje mi się, że ma prawo pisać, że takie osoby są akobiece(chociażby ze względu na założenia lobby)." - oj nie przesadzajmy z tą poprawnością polityczną...

    Nie chodzi o to, żeby oceniać jedno wybrane zdjęcie i zastanawiać się co jest dziełem natury, a co grafika, ja tu widzę głębsze przesłanie :)

    "Też wątpie żeby Autorka w nas celowała - nigdzie czegoś takiego nie napisałam."
    - bo jeśli w coś celowała, to na pewno nie w wysoko położone sutki :). Również pozdrawiam.

    Dodaj komentarz»
  • aurolien
    aurolien · 18-12-08 23:03 · do góry^

    a jaki to środek stylistyczny? ;)bo oksymoronu tam nie było, a widzę, że jego się uczepiłaś... Nie widzę nic złego w oksymoronach, więc Twój wpis jest w ogóle nieadekwatny do tego co pisałam. porównywanie tego tekstu do poezji Mickiewicza to dla mnie lekka przesada i odpowiadanie na pytanie w stylu "A Mickiewicz o stepie napisał, że "wpłynął na suchego przestwór oceanu" - i co? Świat jest przez to gorszy?" jest dla mnie żenujące.

    nie widzę nic złego w ostrym skrytykowaniu zdjęcia maksymalnie przerobionego i wiem jaki był cel tego artykułu, co więcej też uważam, że jest dobry. tylko notka o tym, że żadna prawdziwa kobieta nie ma takich sutków jest dla mnie zbędna, bo to nie jest prawda, a ilość takich kobiet jest znaczna.

    ja po prostu widzę dużą różnicę pomiędzy sutkami jak pinezki a sfotoszopowanymi zdjęciami, a Ty nie (to tak jakby napisać: "mężczyzno! żadna prawdziwa kobieta nie jest szczupła, a to co widzisz na zdjęciach jest dziełem odsysającego tłuszcz photoshopa" - mnie to nie przekonuje).

    nikomu nie kazałam usuwać tego fragmentu, przedstawiłam tylko swoją opinię na temat sensowności zawierania tam takiego zdania.


    jeżeli chcesz dalej o tym pisać to nie zaśmiecajmy balkonetki, bo rozmowa zeszła z tematu. możesz dopisać do mojego nicku małpkę, a mejla mam z interii. ;)

    pozdrawiam ciepło :)

    p.s
    "Autorki zamiarem nie było napisanie:"być moze istnieją kobiety, które mają sutki jak pinezki, ale przeciez nie o tym teraz mowa, tylko o tym, że ta baba z fotki ma sutki sfotoszopowane tylko dlatego, zebyś ty, mężczyzno kupił stanik""
    omówienie to przecież też super środek stylistyczny! :P

    Dodaj komentarz»
  • aurolien
    aurolien · 19-12-08 00:19 · do góry^

    jeszcze słóweczko :)
    nie rozumiem dlaczego usilnie doszukujesz się tam w tym jednym zdanku jakichś struktur i środków stylistycznych. Sama Autorka, na moje zwrócenie uwagi związane z tym, że to całkiem naturalny kształt napisała, że nie widziała jeszcze wszystkiego (rzecz ludzka :P nie każdy zagląda każdemu do stanika) i sądziła, że to efekt photoshopa (post 17) jeżeli Ona sama nie robi problemów to po co ta dyskusja?

    oczywiście zgadzam się z wami, że ta
    pani cała nie wygląda naturalnie, jednak moje wypowiedzi nie odnosiły się do zdjęcia, tylko tekstu cytowanego w którymś tam moim wpisie. kończę już tutaj tą dyskusję, bo nie chcę niepotrzebnie zagracać miejsca bezsensowną wymianą zdań ;]

    Dodaj komentarz»
  • argit
    argit · 19-12-08 00:56 · do góry^

    Ja nie zamierzam zaśmiecać sobie i tak już zaśmieconej skrzynki.
    Pierwszym absurdem jest twoja sugestia: "dlatego radziłabym wyciąć Autorce ten fragment, bo nie wydaje mi się, że ma prawo pisać, że takie osoby są akobiece(chociażby ze względu na założenia lobby). jak dla mnie pod tym względem (kształt brodawek) zdjęcie pierwsze jest jak najbardziej normalne i naturalne."
    A kto tobie dał prawo do dyktowania autorce co może a czego nie może napisać?
    Dwa: Jaki środek stylistyczny? Choćby WYOLBRZYMIENIE! Oksymoron był tu przykładem. A Stepy Akermańskie dowodem na to, ze od użycia, jak to napisałaś: "Jeżeli gdzieś widzisz błąd to chyba o tym mówisz, a nie myślisz sobie: "to ona napisała więc nie mam prawa zwracać jej uwagi na to, że coś jest nieprawdą". W ujęciu globalnym - świat byłby straszny gdyby wszyscy ludzie mieli takie podejście." wcale nie jest tak, że coś trzeba napisać jak w leksykonie, razem ze statystyką populacji w której zawarłoby się ile faktycznie kobiet ma takie sutki i jaki to odsetek w porównaniu z sutkami płaskimi. Czasem wystarczy trochę wyolbrzymić, dorzucić oksymoron, parabolę i jest fajnie! I nie każmy Mickiewiczowi wstawac z grobu i prostować, że stepy to nie ocean, a już tym bardziej nie suchy. Tak samo nie wmawiajmy autorce, że popełniła błąd, jak to już w cytowanym powyżej fragmencie widać - chciałabyś uczynić.
    Jeśli chcesz suchych faktów, to naprawdę jest encyklopedia. Tutaj ja widzę artyzm, a nie poradnik zatytułowany; "cała prawda o sutkach - 101 dowodów na nieistnienie lub aseksualnośc sutek pinezkowatych".
    Nie wiem czemu czepiłas się tego jednego zdania, ponieważ nie widzę w nim niczego nienormalnego.
    Jednak widzę, że skłonność do interpretowania wszystkiego zbyt dosłownie zaczyna być normą na skalę światową...
    Nie wiem czy zauważyłaś, ze nie czepiam się twoich sutków. Nie czepiam się też tego, że ktoś może nie zauważa róznicy pomiędzy "fotoszopem" a realnym sutkiem, który faktycznie istnieje.
    Wiesz co mnie wkurzyło? To, o czym wcześniej pisałam. Napisałaś: "dlatego radziłabym wyciąć Autorce ten fragment, bo nie wydaje mi się, że ma prawo pisać, że takie osoby są akobiece(chociażby ze względu na założenia lobby)" - cytuję drugi raz, zebyś się wczytała w to dokładnie. Nie jesteś wyrocznią i nie masz prawa nikomu mówić, ze coś ma wyciąć. Zwróciłas uwage w komentarzu. Wystarczy!
    Koleżanka autorka pokusiła się o wyolbrzymienie, które szokuje. Co nie znaczy, że teraz ma pisać erratę!

    Dodaj komentarz»
  • shkrab
    shkrab · 19-12-08 10:23 · do góry^

    wydaję mi się, że taka chyba rola balkonetki- pisać felietony. a tam musi się znaleźć coś dowcipnego, jakiś smaczek, dzięki któremu nasze kąciki ust się uśmiechają, a czasem opluwamy monitor ;) ja m.in także za to lubię balkonetkę :)
    Świetne notki!

    Dodaj komentarz»
  • PinUpGirl
    PinUpGirl · 20-12-08 17:45 · do góry^

    "odpowiadanie na pytanie w stylu "A Mickiewicz o stepie napisał, że "wpłynął na suchego przestwór oceanu" - i co? Świat jest przez to gorszy?" jest dla mnie żenujące."

    A dla mnie jest bardzo trafne i zabawne. Na szczęście nie musimy się wszystkie dostosować do Twojego gustu.

    "nikomu nie kazałam usuwać tego fragmentu, przedstawiłam tylko swoją opinię na temat sensowności zawierania tam takiego zdania."

    Jak nie?

    "dlatego radziłabym wyciąć Autorce ten fragment"

    "bo nie chcę niepotrzebnie zagracać miejsca bezsensowną wymianą zdań ;]"

    My też nie chcemy. Jeszcze raz z pozdrowieniami

    Dodaj komentarz»
  • aurolien
    aurolien · 21-12-08 22:44 · do góry^

    1. "A kto tobie dał prawo do dyktowania autorce co może a czego nie może napisać?"
    to była moja sugestia a nie dyktowanie, może za agresywnie to napisałam i stąd odebrałaś to jako atak na ten tekst

    2. "Tak samo nie wmawiajmy autorce, że popełniła błąd, jak to już w cytowanym powyżej fragmencie widać - chciałabyś uczynić. "

    Autorka sama się przyznała, że nie wiedziała, że istnieją takie kobiety :) JEŻELI NIE WIEDZIAŁA O ICH ISTNIENIU NIE MOGŁA ŚWIADOMIE ZASTOSOWAĆ TRAFNEGO ŚRODKA STYLISTYCZNEGO dlatego odebrałam to jako błąd i podałam swoją sugestię. jak Autorka mogła użyć wyolbrzymienia jeżeli sądziła, że takie kobiety naprawdę nie istnieją? eh......... zobaczyła na tym zdjęciu kobietę z sutkami jak pinezki - uznała istnienie takich sutków za pracę photoshopa.

    3. "nikomu nie kazałam usuwać tego fragmentu, przedstawiłam tylko swoją opinię na temat sensowności zawierania tam takiego zdania."

    Jak nie?

    "dlatego radziłabym wyciąć Autorce ten fragment"

    radzenie a rozkazywanie jest czymś innym

    4. "Nie wiem czemu czepiłas się tego jednego zdania, ponieważ nie widzę w nim niczego nienormalnego. "
    a ja nie widzę niczego nienormalnego w mojej sugestii

    5. ""Jeżeli gdzieś widzisz błąd to chyba o tym mówisz, a nie myślisz sobie: "to ona napisała więc nie mam prawa zwracać jej uwagi na to, że coś jest nieprawdą". W ujęciu globalnym - świat byłby straszny gdyby wszyscy ludzie mieli takie podejście.""
    nie chodziło mi o poezję, coś zamierzonego, tylko nieświadome popełnienie błędu. [dlatego porównywanie tekstu z balkonetki,do poezji narodowego wieszcza jest dla mnie głupie]. zauważ, że nie rzuciłam się na Autorkę z pazurami tylko grzecznie wypytałam, co chciała przekazać pisząc takie zdanie ;)jeżeli napisałaby mi, że to WYOLBRZYMIENIE - NIE CZEPIAŁABYM SIĘ, ale z jej odpowiedzi wyniknęło, że nieświadomie popełniła błąd.

    6. "Jednak widzę, że skłonność do interpretowania wszystkiego zbyt dosłownie zaczyna być normą na skalę światową... "
    o interpretacje tego fragmentu zapytałam się Autorki.

    pozdrawiam :)

    Dodaj komentarz»
  • victoria08
    victoria08 · 31-12-08 15:25 · do góry^

    dostalam na swieta stanik mikolajki z futerkiem od kumpelki. zmieniam zdanie moze i odlazi po czasie to futerko, ale ile zabawy i smiechu jest jak sie to zaklada to moje;)

    Dodaj komentarz»
  • argit
    argit · 07-01-09 09:41 · do góry^

    Czy autorka wiedziała, czy nie - to nie powinno być tutaj żadnym wyznacznikiem. Wazne dla mnie jest to, że tylko ty odnalazłaś w tym absurdalność, że tylko tobie przyszło do głowy, żeby wdawać się w dyskusje i udowadniać to. Potem pojawiły się naśladowniczki, ale one są tu usprawiedliwione. Ja potraktowałam to jako żart. Podejrzewam, ze podobnie jak większość kobiet tutaj. A to, co wyszło potem, jako efekt twojego apelu o uświadomienie mas, jest dla mnie głupie. Szczególnie dlatego, ze to NIE JEST ARTYKUŁ EDUKACYJNY W GESTII SUTEK.

    Dodaj komentarz»
  • kochaś19
    kochaś19 · 07-12-09 18:24 · do góry^

    Moim zdaniem najlepsze prezenty to :
    •biżuteria
    •kosmetyki, perfumy
    •bielizna,odziez
    •misiaki, czekoladki

    WYJĄTKOWE :
    ☺ noc spedzona w luksusowym hotelu
    ☺ masaż (nie wiem jak to napisyac czy relaksujacy czy relaksacyjny)
    ☺ kolacja w eleganckiej restauracji (nie pizza i cola )
    Pzd

    Dodaj komentarz»
  • kochaś19
    kochaś19 · 07-12-09 18:39 · do góry^

    Jestem 19-latkiem mam 17-letnią dziewczynę Julcię ( Julka )postanowilismy że nasz wspólny prezent gwiazdkowy to będzie śliczny szczeniaczek

    Dodaj komentarz»
  • kindafunny
    kindafunny · 07-12-09 19:32 · do góry^

    hihi, wspólny, a co, razem mieszkacie? ;D

    Dodaj komentarz»
  • felisdomestica
    felisdomestica · 07-12-09 20:01 · do góry^

    na miłość boską, nie róbcie prezentu z żywego stworzenia! To nie zabawka!!! Mam nadzieję, że nikt wam nie da szczeniaczka na prezent...
    Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, że szczeniaczek jest szczeniaczkiem przez cztery miesiące, a potem żyje 15 lat jako dorosły pies. Kto go będzie karmił, kto go bedzie szczepił, kto go będzie wyprowadzał, kto będzie płacił za leczenie, kiedy zachoruje????

    Dodaj komentarz»
  • rysia_zdzisia
    rysia_zdzisia · 07-12-09 20:13 · do góry^

    kochaś1
    "...
    WYJĄTKOWE :
    ☺ noc spedzona w luksusowym hotelu..."
    "Jestem 19-latkiem mam 17-letnią dziewczynę Julcię"

    No to teraz będę jak ten moherowy beret:D Z rodzicami za ścianą czy jak? Bo z tego co się orientuje, to by osoba niepełnoletnia mogła się zameldować w hotelu, musi być pod opieką osoby dorosłej (Ty raczej nie będziesz tą osobą, bo to zbyt grubymi nićmi szyte, a żaden hotel z renomą nie pozwoli na coś takiego, więc ten "luksus" to chyba pojęcie względne) lub mieć pisemną zgodę opiekuna.

    Dodaj komentarz»
  • kindafunny
    kindafunny · 07-12-09 20:17 · do góry^

    rysia, a skąd takie informacje?

    Dodaj komentarz»
  • rysia_zdzisia
    rysia_zdzisia · 07-12-09 20:32 · do góry^

    i z życia (sama kiedyś byłam w takiej sytuacji, babka w recepcji spojrzała na mnie i mówi, że mogę się zameldować pod opieką osoby dorosłej albo mieć pisemną zgodę opiekuna... ja akurat byłam przyzwyczajona do takich tekstów, bo miałam 21 lat tylko wyglądałam na naście, ale coś czuję, że gdybym jednak nie była pełnoletnia, to mogłabym wybierać most pod którym chce spać:D) i z dobrego źródła informacji jakim jest mój brat, który pracuje w naprawde luksusowym hotelu i u nich wygląda to tak jak napisałam.

    Dodaj komentarz»
  • czekolada
    czekolada · 07-12-09 20:39 · do góry^

    kochaś19 jeszcze wiele się powinien nauczyć o życiu i kobietach ;) (a mówi o 24latka! ;)) no i najpierw powinien z dziewczyną najpierw przez miesiąc powyprowadzać smycz ;)

    Dodaj komentarz»
  • kindafunny
    kindafunny · 07-12-09 20:40 · do góry^

    ciekawe. Ja pracowałam na recepcji w hostelu i bezproblemowo meldowaliśmy ba legitymację szkolną.

    Dodaj komentarz»
  • rysia_zdzisia
    rysia_zdzisia · 07-12-09 20:43 · do góry^

    hostel to nie hotel;)

    Dodaj komentarz»
  • kindafunny
    kindafunny · 07-12-09 20:53 · do góry^

    tyż prawda.
    jakbym nie była zmęczona to bym poszukała takich regulacji w prawie hotelowym, ale dzisiaj to już mi się na pewno nie chce ;D

    Dodaj komentarz»
  • rysia_zdzisia
    rysia_zdzisia · 07-12-09 20:57 · do góry^

    to akurat dla linii lotniczych ale sens jest jasny:

    "Jeśli młodzież nie leci w towarzystwie osoby dorosłej, z reguły nie ma możliwości odbycia podróży wymagającej noclegu, gdyż w hotelu może się samodzielnie meldować tylko osoba pełnoletnia."

    Dodaj komentarz»
  • ZamiraDrakasha
    ZamiraDrakasha · 07-12-09 22:49 · do góry^

    OD zawsze marzyłam takim staniku jak ten pierwszy, podświadomie czułam, że w takim mój biust byłby ekstra, tylko ehhh niech żyje rozmiarówka

    Dodaj komentarz»
  • kindafunny
    kindafunny · 07-12-09 23:02 · do góry^

    nie zmieściłabyś się w 75D?
    Myślisz?
    bo ja myślę, że ja bym się zmieściła.

    Dodaj komentarz»
  • ZamiraDrakasha
    ZamiraDrakasha · 07-12-09 23:08 · do góry^

    no nie wiem, mierzyłam ostatnio 75D w donnie, tak z ciekawości, bo mam seksi koszulkę seksi majtki, tylko stanik brzydal bo skorupka - no to mierzę: ziuu, obwód zrobił zamach na moją szyję. więc z 75 różnie może być :D Aleja generalnie będę próbować z 75D lub z 70DD, bo odnoszę wrażenie, że im lepszą mam kondycję biustu tym mniejszy stanik mi potrzeba, w poniedziałek mierzę Twojego bakłażana

    Dodaj komentarz»
  • rysia_zdzisia
    rysia_zdzisia · 08-12-09 00:17 · do góry^

    Firma axami rzeczywiście ma żałosną rozmairówkę...
    ale jak, któraś się łapie to możecie zaszaleć;) http://www.axami.pl/index,0.php

    Dodaj komentarz»
  • ZamiraDrakasha
    ZamiraDrakasha · 08-12-09 00:39 · do góry^

    heh niby jeden z moich rozmiarów (75DD jest, ale znając 75 w takich rozmiarówkach)

    Dodaj komentarz»
  • ZamiraDrakasha
    ZamiraDrakasha · 08-12-09 00:52 · do góry^

    heh, obejrzałam te zdjęcia - nie wiecie czemu ta sama modelka ma 5 różnych rodzajów sutków? to się pierze? ja chyba jakaś niedokształcona jestem :D

    Dodaj komentarz»
  • kasiulkasp
    kasiulkasp · 08-12-09 08:48 · do góry^

    A mi się półbiustonosze podobają:P I tez uważam że, koszulki to dobry pomysł:) mają mniej skomplikowane wymiary:D a seksowna bielizna to też i falbanki, kokardki niekoniecznie jedna na biust, chociaż mi się sam pomysł podoba:P
    co do stanika nie ryzykowałabym, ale notka fajna:) przede wszystkim bielizna jest dla nas i to my będziemy w niej "chodzić":)

    Dodaj komentarz»
  • kindafunny
    kindafunny · 08-12-09 09:37 · do góry^

    półstaniki wydają się być bardzo fajne, choć mnie takie rzeczy są zupełnie niepotrzebne.

    Ponadto zweryfikowałam wczoraj mit mauzonkowy nt. niemożności zawiązania kokardki na biuście tak, aby nie spadła, a nie robiła baleronika.
    Da się.
    Tylko trzeba uważać przy ruszaniu się ;)

    Ps. Zamira ja nie mam bakłażana, a rozumiem że nie chodziło Ci o 70 HH ;)

    Dodaj komentarz»
  • MarikoGG
    MarikoGG · 08-12-09 09:48 · do góry^

    Oj, dziewczyny. Napadłyście na Kochasia19 jak stado dewotek :P A ja uważam, że to piękne, że primo chce uszczęśliwić dziewczynę, a secundo miał odwagę podzielić się swoimi planami na tak sfeminizowanym blogu. Znaczy, że męski ród też czyta i uczy się! Każda z nas wiele się tu od innych nauczyła i pozwólmy mężczyznom na to samo!

    Kochasiu19, pomijając kwestię szczeniaczka i hotelu - myślę, że dziewczyny mają rację, że w tych tematach rzeczywistość spadnie na Was jak tona cegieł - powodzenia w realizacji planów! Ja mając 17 lat marzyłam dokładnie o takich prezentach... :)

    Dodaj komentarz»
  • alladyna
    alladyna · 08-12-09 10:05 · do góry^

    Też bym chciała taki półstanik na specjalne okazje.;))) Lubię takie bibeloty, może na przekór codziennej praktyczności.;D Zwłaszcza że mój facet ma mniejszy temperament niż ja.;( Chlip...
    Off-top: nie mówi się "okazują się być", "wydają się być" [blah, że mi to przeszło przez klawiaturę], bo to rusycyzm, niepoprawny po polsku, a pleni się na naszej Balkonetce.;) "Wydają się" po prostu;)

    Dodaj komentarz»
  • ZamiraDrakasha
    ZamiraDrakasha · 08-12-09 10:26 · do góry^

    Kindafunny - nie o effuniaka mi chodziło, tylko o Twoje zagrzebane na dnie szafy flamenco. Chyba że już je odgrzebałaś i poszło w świat

    Dodaj komentarz»
  • omena
    omena · 29-12-09 21:55 · do góry^

    Mój mi kupił raz - uwaga! - bluzeczkę. Podejrzewam, że radził się swojej mamy, bo leży idealnie. Chociaż... dostałam od teściowej koszulkę nocną. Jest okropna, a przede wszystkim - duuużo za duża.
    Ale gdyby miał kupować stanik... o jezzzzzu... już się boję ;)

    Dodaj komentarz»

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Zarejestruj się i zaloguj, aby dodawać komentarze.