Co do czego, czyli biust w koralach
Autorką notki jest Joasia, czyli Biedrona_a, która na co dzień zajmuje się tworzeniem biżuterii. Jej wyroby możecie obejrzeć na stronie www.joankw-bizu.pl. Od siebie dodam, że biżuteria Joasi jest arcyśliczna i naprawdę — bardzo porządnie wykonana.
Czas mamy mikołajkowo-wigilijny, sprzyjający prezentom, dlatego słów kilka o dobieraniu naszyjników i korali do sylwetki i kształtu dekoltu.
Więcej będzie tu mojego osobistego doświadczenia i intuicji związanego z oglądaniem własnych wyrobów na czyichś dekoltach, niż jakichś sztywnych reguł wyznaczonych przez stylistów. Musicie mi to wybaczyć:)
Podstawowe błędy w dobieraniu naszyjnika
Generalna zasada: filigranowe osoby z niewielkim biustem nie mogą pozwolić sobie na zbyt okazałe ozdoby bo te przytłaczają sylwetkę i zasłaniają to co chcemy podkreślić.

Do kobiecych kształtów i pełnego biust zakazane mamy dobieranie długich, obfitych korali, bo dodatkowo powiększą jeszcze piersi i sylwetkę.
Te z nas, które są pomiędzy, sprawę mają ułatwioną :) Większość dodatków będzie wyglądała dobrze na średnim biuście, pod warunkiem, że weźmiemy pod uwagę także kształt dekoltu bluzek a nie tylko kolorystykę ubrania. Dekolt w szpic dobrze wygląda z drobnym, blisko szyi założnym wisiorkiem, a średni biust odziany w półgolfik aż się prosi o jakiś bogatszy, dłuższy sznur.
Golfy
Nieśmiertelne, dopasowane golfy są wdzięcznymi częściami garderoby, pozwalającymi na ciekawe dopasowanie naszyjników. O ile w sprawie wyglądu biustów G+ (i okolic) odzianych w golfy zdania są podzielone, o tyle nikt chyba nie będzie twierdził, że mniejszy biust w sweterkach czy bezrękawnikach z golfem wygląda źle (pod warunkiem oczywiście, że ewidentnie nie spłaszcza piersi).
Biuściaste (niezależnie od litery alfabetu) panie w golfach na pierwszy rzut oka nie prezentują się najgorzej. Kiedy się jednak przyjrzymy dokładniej, można stwierdzić, że złoty naszyjnik mimo kontrastowania z brązem gubi się na dużym biuście a dodatkowo potęguje wrażenie krótkości szyi.
Natomiast bogate bursztyny skutecznie zasłaniają mniejszy biust, który z powodzeniem mógłby być wyeksponowany przez dopasowaną bluzkę. Tego unikamy.
Serki
Popularny dekolt w serek wygląda idealnie przy dużym biuście, pięknie go eksponując, natomiast przy średnim (odzianym w Aragona Masquerade) byłby OK gdyby nie dramatyczne wydłużanie i tak już długiej szyi. Przy tym fasonie musimy pamiętać, by wybierać naszyjniki zgrabnie układające się na odsłoniętej części dekoltu; wisiorek chowający się w dolince nie będzie wyglądał korzystnie.
Łódki
Smuklejsza szyja lubi się za to z dekoltami łódkowatymi i półokrągłymi, a także z krótszymi naszyjnikami. Nie sądzicie jednak, że w zestawie: odkryte ramiona, bluzka z klamrą i pokaźny wisior coś wyraźnie nie gra? Biust zgubił się zupełnie - wystarczyłoby zrezygnować z naszyjnika a założyć tylko dłuższe kolczyki i efekt byłby o niebo lepszy.

Na modelce w białej bluzce odsłaniającej wdzięki widać dokładnie optymalną długość naszyjnika dla dużobiuściastej - do nasady mostka. Uwaga osoby patrzącej na nas skupia się wtedy tuż nad biustem a nie bezpośrednio na nim:) Dłuższe, czy bogatsze naszyjniki i korale wyglądają groteskowo, „spływając z biustu jak z wodospadu i plącząc się przy tym”:)
Ile biustów i części garderoby - tyle pomysłów na dodatki. Z mojej strony to tylko sugestie i parę pomysłów. Mam nadzieję, że tak, jak szukanie dobrze dobranego stanika, dopasowywanie biżuterii może stać się niezłą przygodą!
Na koniec chciałam jeszcze podziękować jednej ze stanikomaniaczek dzięki której trafiłam na Jedynie Słuszną Biuściastą Drogę ;) Sylwii — za projekt i świetne wykonanie mojej artystycznej strony — wielkie dzięki! I oczywiście modelkom za pozowanie a siostrzanym przyległościom;) — za pomoc przy fotkach też jestem ogromnie wdzięczna!


Komentarze: 66 / Dodaj komentarz »
"Do kobiecych kształtów i pełnego biust zakazane mamy dobieranie długich, obfitych korali, bo dodatkowo powiększą jeszcze piersi i sylwetkę." - nie zgodze się. Sama jestem okrągła, mam duży biust i noszę czasem takie korale. I wyglądają bardzo dobrze. uważam, że po prostu trzeba wybrać odpowiednie, nie każde długie będą ok, ale...da się. Naprawdę :)
Oj, drogie panie, a niby tak walczycie ze stereotypami! Drobne, szczupłe osoby mogą mieć duży biust (moja najlepsza kumpelka ma takie połączenie), średnie też mogą, bo duży biust nie łączy się automatycznie z dużą sylwetką. Kobieta o pełnych kształtach może mieć mały biust (chodziłam z taką dziewczyną do szkoły), średni też.
Druga sprawa: G+ to ogromny biust - gratulacje!
Trzecia sprawa: co to za model na dziewczynie po prawej? Doreen? (z moim szczęściem okaże się pewnie, ze to jakaś moderatorka :P )
I czwarte, najważniejsze: jakoś nie mogę się połapać, który opis jest do jakiego zdjęcia i o co tu w ogóle chodzi. Jak to ks. Rydzyk rzekł kiedyś na antenie (a potem ten fragment wykorzystał zespół Butelka): "Nie wiem, o co pani chodzi, ale to nie szkodzi" :)))))
Bardzo mi się podoba notka, tylko brakuje mi w niej czytelności-proponuję, żeby opisy podpiąc pod zdjęcia których dotyczą (bądź też nad, ale nie nad i pod) i dodac na każdej fotce źle/dobrze, bo już sama nie wiem co powinnam nosić.
Mam świetne, delikatne ale długie korale i nie noszę ich bo zwisają z biustu nad brzuchem i się o niego odbijają podczas chodzenia, a to wygląda koszmarnie więc tylko dlatego z nich zrezygnowałam. Pewnei inne biuściaste też tak mają?
I moze jeszcze trzeba było dać dla porównania "dobry efekt", bo sam "zły efekt" to za mało.
A teraz coś od siebie, na poczekaniu:
1. Duży biust
Załóż dobry stanik, żeby twoje piersi nie patrzyły smutno w dół. Na wierzch załóż elastyczny, raczej cieńszy golfik kończący się PONIŻEJ kości biodrowych. Jeśli jesteś tęższa, odpuść sobie bezrękawniki. Jeśli masz duże ręce, najlepsza długość rękawów to za łokieć lub dłuższe, na pewno nie krótsze niż do połowy przedramienia.
I teraz naszyjniki: żadnych obróżek i okrągłych linii. Najlepsza linia to TRÓJKĄTNA, kończąca się raczej większym wisiorkiem. Wisiorek poniżej obojczyków, powyżej piersi. Niech nie schodzi niżej, niż masz rowek między piersiami.
Kombinacja: duży biust + chude nóżki = załóż lepiej szeroki, kontrastowy pasek na biodra.
2. Średni biust - dobry stanik + podkreślona talia.
Tęgość i ręce jak wyżej.
Jeśli chcesz nosić długie naszyjniki, to niech się kończą poniżej piersi. Krótsze w kształcie trójkątnym, kończące się w miejscu między obojczykami lub na początku piersi. Jeśli jesteś chudziutka, nie przesadzaj z wielkością wisiorka.
3. Mały biust - najlepiej jak mocno ściśniesz się w talii, zwłaszcza jesli jesteś tęższa. Wisiorek mniejszy, obróżka lub kończący się NA piersiach. Jesli masz krótką szyję, odpuść sobie obróżki. Kształt może być okrągły.
Polecane: pasek dla podkreślenia talii, niewielki, krótszy wisiorek na szyi.
A moze to chodziło o reklamę? O_o
Ja tez na pani z prawej dopatruje się zle dobranego stanika (za małe miski chyba, bo widać lekką bułę i nie do końca okrągły kształt). Sama notka ciekawa. Zdjęcia można by ponumerować i dać odpowiednie odnośniki w tekście. Łatwiej by się szukało ilustracji do odpowiedniej sugestii :)
Mauzonko, ta notka sie zupelnie rozjezdza, pierwsze dwa slowa sa u gory, na prawo od ramki, reszta dopiero duzo nizej, wiec poczatek sie gubi, zaczelam czytac od "mikolajkowo-wigilijny".
Po drugie strasznie nieczytelny uklad tekstu i zdjec. Nie wiem, co ma byc dobrym przykladem, co zlym, do czesci przykladow nie ma odniesienia w tekscie.
I po trzecie ja osobiscie nie jestem przekonana do tla, ta zolc nie eksponuje sylwetek, jakos sie w niej gubia, a do tego gryzie sie strasznie z kolorystyka balkonetki.
Duży biust nie musi automatycznie oznaczać krótkiej i/lub szerokiej szyi, więc przykazanie "żadnych obróżek i okrągłych linii przy dużym biuście" jest trochę nadużyciem. Dopiero kombinacja "spory biust + krótka szyja" (a zwłaszcza sama krótka szyja) wymaga trójkątnych naszyjników lub dłuższych, pojedynczych, raczej większych wisiorków.
Zgadzam się z uwagami odnośnie do podpisów zdjęć, może chociaż jakimiś plusami/minusami te zdjęcia pooznaczać?
A biust G+ wcale nie jest ogromny, jest zupełnie w sam raz :-p
A, u mnie też się góra rozjeżdża (FF, 1280*800 px). Obstawiam, że Mauzonka ma większy monitor ;)
Tu nie o szyję chodzi, a o efekt, który nazywam "zbydlaczeniem sylwetki" ;) czyli po prostu dodanie ciężkości w miejscu, które i tak już jest ciężkie
Aha, a monitor też mam 1280x800, zwykły laptopowy 15-calowy i nic się nie rozjeżdża :)
Daslicht, nie rozjeżdża Ci się, bo widocznie używasz Złej Przeglądarki albo masz ustawione małe czcionki :)
I owszem, to chodzi właśnie o szyję.
Tak, tak, w IE tekst zaczyna się pod żółtą ramką, w FF obok niej (u mnie jest to prawie całe pierwsze zdanie).
Inez, ja długie korale związuję pod biustem. Górą tworzy się wtedy wysmuklający trójkąt, a "element centralny" ozdoby przypada na środek klepsydry. Dobry dodatek do bluzek wyraźnie oddzielających obie piersi, np. kopertowych. Niestety, przez to obijanie brzucha sprawdza się raczej przy statycznych okazjach.
Mam prośbę - czy mogę poprosić Panią nr 3 o zdjęcie do naszej zamkniętej galerii, w TYM staniku? Bo instynkt stanikowej wróżki podpowiada mi, że coś tu jest nie tak. Ze stanikiem.
Co do notki, to mam pytanie - czy dałoby się dodać tam jeszcze to "źle" "dobrze"? Bardzo by się przydało, bo stałaby się bardziej czytelna. To taki w zasadzie techniczny drobiazg, a naprawdę bardzo wiele daje.
Dołączam się do prośby o oznaczenie zdjęć jako dobre/złe. Nie wiem zupełnie, co powinnam nosić, a czego nie.
a gdzie pisze "ogromny" o biuście G+ ?
dziewczyny, bez kompleksów proszę ;)))) nikt nie może zaprzeczyć, że G+ to biust duży, chyba że posiadaczka tak bardzo się boi mieć duży biust, że będzie twierdziła, że to średni (to co z osobami noszącymi np 70E?). przecież MY nie wyzywamy nikogo od mutantów, ale przydałoby się trochę obiektywizmu...
to nie może być tak, że dziewczyna nosząca 60C będzie uważała wszystkie D+ za duuuże biusty, a posiadaczka 70HH, będzie wszystkim poniżej tej literki mówić, że naprawdę mają małe biusty ;)
co do notki - ja poproszę opis, które zdjęcia pokazują "dobrze" :)
Do wszystkich:
Podpisy pod zjęciami zaraz postaram się dodać - dzięki za sugestie!
@Daslicht, przyznaję bez bicia - nie wiem zupełnie, o co Ci chodzi (choć nie jestem ks. Rydzykiem:)
Dziękuję za konstruktywne uwagi, ale uprzejmie proszę: powstrzymaj się na tym blogu od agresji w komentarzach. Będę niezmiernie wdzięczna:)
Gdzie, kto tu pisze, że szczupłe kobiety nie mają dużych biustów? Gdzie, kto pisze, że G+ to biust ogromny? Czy Tobie się przypadkiem z jakimś innym blogiem nie pomyliło?
To, że modelka najbardziej z prawej nie ma Twojej figury, nie pozbawia ani mnie, ani jej, ani autorki notki prawa do pokazywania jej jako osoby z dużym biustem - to chyba jest jasne? Koleżanki Autorki zgodziły się zapozować do notki, za którą - uwaga! - ani one, ani ja ani nikt inny nie wziął złamanego grosza, a Ty wyjeżdżasz z taką agresją, jakby tu się co najmniej promocja "Triumph 75B dla każdego" odbywała.
Czy myślisz, że tym dziewczynom z tej okazji jest przyjemnie? Pomijam fakt, że mnie samej nie jest.
Bywasz na LB niemal codziennie, więc pewnie widziałaś, że prosiłam publicznie na forum kompetentne osoby o zredagowanie takiej notki i dostarczenie materiału zdjęciowego. Czemu, do diaska, się nie zgłosiłaś ze swoim tekstem i swoimi zdjęciami? Gryzę? (na marginesie, widziałam twoje fotki na Stanikomanii i uważam, że powinnaś popracować nad prawidłową pozycją dłoni).
Biedrona, widziałam Twoje "ozdóbki" na stanikach Ewy na zlocie lubelskim, naprawdę super!
I fajnie, że chciało Ci się napisać notkę.
Niektorzy potrafią tylko krytykować, zamiast dać coś od siebie.
Dziś agresji nie było, ale na kogoś trzeba sobie pobluzgać, co? :P
Notka sugeruje, że filigranowe kobiety mają mały biust, średnie średni, duże duży - a to, że pani z dużym ma biust spiczasty i patrzący w dół, to już nie moja wina, przykro mi.
I cała gadka na LB, że mała miska nie musi mieć małego obwodu, a duża dużego, idzie w las.
Co do fot na Stanikomanii - mi się też nie podobają i normalnie nie publikowałabym ich jako "brzydkie", ale nie miałam możliwości dubla i chęć pokazania, że MegaJotJot to nie jest cyc do ziemi była silniejsza niż autocenzura (a fe! moja wina!).
"O ile w sprawie wyglądu biustów G+ " - tych ogromniastych G-plusów!
A mi się jeszcze na forum na TAKIE ładnej bielizny zachciewa, zamiast przykładnie podziwać <G i umawiać się na operację... ych, obrzydliwa jestem! (moja wina!)
Z tego co wiem, nie jestem na LB osobą kompetentną :P wywal tamto wyżej co do strojów (moja wina!)
A moze by tak zatwierdzanie komentarzy tudzież podania o możliwość pisania takowych?
Wywal tamto powyższe, brzydko wygląda, no jakże mogłam napisać, że notka mało czytelna, trzeba się zachwycać (moja wina!)
@daslicht Twój koment może nie agresywny, jednocześnie jakiś bardzo..hm miły też nie był. fotek wszystkich możliwych biustów nie ma bo i miejsca mało i konfiguracji różnych jest dużo. powiedziałabym że średniej Pani tu nie ma, raczej są zgrabne szczupłe kobietki i zgrabna kobietka o bardziej kobiecych kształtach:) więc tych stereotypów nie bardzo rozumiem..
a apelację mauzonki o artykuł o biżu pamiętam..
myślę że mauzonce chodziło o większą dyplomację, np. mi jakbym pozowała do fotki mogłoby być przykro gdyby ktoś mnie określił jako "dużą osobę z dużym biustem".
a inne Twoje uwagi do samego dopasowywania biżu - jasne że ciekawe, tak sądzę, weź jednak pod uwagę to co napisała joanka - to są JEJ SUGESTIE,nie sztywne reguły, cytuję: "Więcej będzie tu mojego osobistego doświadczenia i intuicji związanego z oglądaniem własnych wyrobów na czyichś dekoltach, niż jakichś sztywnych reguł wyznaczonych przez stylistów. Musicie mi to wybaczyć:)"
@mauzonko rozumiem oburzenie na posądzenie o reklamę.. jakby tak na to patrzeć to 90% Twoich notek można było tak nazwać bo co rusz piszesz o jakiejś firmie. kurcze nawet jak miałabyś ochotę na reklamowanie kogoś, to w końcu Twój blog, Twoja sprawa czyż nie?:)
hm w moim odczuciu nikt tu nie bluzga, może złośliwe było z tą ręką w wykonaniu mauzonki..
ale w wasze prywatne wymianki mieszać się nie będę. napisałam co odczułam, myślę, widzę z pozycji świadka czytającego bez emocji:)
ekhm, bo niedługo dojdzie do przegięcia w drugą stronę w imię "politycznej poprawności".
czyli dziewczyny małe, drobne i małobiuściaste oraz "większe" z dużym biustem nie będą się nadawać jako ilustracja do mało i dużobiuściastości, bo mają odpowiednio - mały i duży obwód?
przecież mają tak samo rację bytu, jak małobiuściasta z obwodem 80 i dużobiuściasta z obwodem 60!
przypomina mi to paranoję typu - pracodawca ma 2 dobrych kandydatów: czarnoskórego i białego. biały być może ma lepsze kwalifikacje, ale pracodawca boi się go zatrudnić, bo jak nie weźmie czarnoskórego, to będzie od razu że dyskryminuje go ze wzgl. na kolor skóry.
Rety dziewczyny! co się tu dzieje??? :(
Proszę mi się szybciutko ładnie przeprosić i pogodzić. Przecież nie spotykamy się na LB, Balkonetce itp. żeby się kłócić.
Pozdrawiam:)
Mauzonko dziękujemy za wstawienie opisów do zdjęć.
Czytam po raz kolejny swój własny tekst i nie mogę znaleźć, gdzie napisałam, że drobne osoby nie mogą mieć dużego biustu?
A kobieta o pełnych kształtach mniejszego?
Na zdjęciu mamy koleżankę filigranową, z niewielkim biustem i przy takiej sylwetce to co ma założone na golf wygląda ewidentnie źle. Nie widzę w tym żadnego utrwalania stereotypów.
Wydaje mi się też, że ani razu nie użyłam słowa "ogromny" w odniesieniu do biustów G+. Dla mnie każdy biust większy od mojego 30E jest duży ;)
Myślę, że znajdą się osoby, które potwierdzą, że jest to dość śliska granica i do tego ustalana nieco subiektywnie.
Nie sądzę, żeby była potrzeba licytowania się przy jakim obwodzie, jaka literka to jeszcze/już mały/duży biust.
Nie o tym jest ta notka, tak samo zresztą nie chodzi w niej o pokazanie wszystkich możliwych kombinacji: biust-dekolt-szyja-talia-ramiona-wisiorek-naszyjnik długi/krótki-korale itd...
"Słów kilka" nie wyczerpie tematu.
Jaki to model? Nie wiem, nie mam w zwyczaju pytać osób, które może niekoniecznie są zapalonymi stanikomaniaczkami jakiej firmy bieliznę noszą.
@vihma - masz rację, źle zrobiłam używając słowa 'zakazane'. Gdybym napisała, że 'zazwyczaj' tak to wygląda byłoby lepiej. Zgadza się, zależy to także od samego naszyjnika :)
@turzyca, sorki, robiąc fotki na żółtej ścianie (a nie mając pod ręką innej ;) nie pomyślałam, jak to będzie wyglądać na balkonetkowym tle.
@maith - obawiam się, że pani nr 3 nie będąc lobbystką nie będzie miała ochoty dzielić się swoimi fotkami i podsyłać ich do galerii ;)
ale zapytam :) może kiedyś jeśli uda mi się ją zarazić stanikowym zapałem zmieni zdanie :)
@agafka, dzięki, miło mi ogromnie :)
@mauzonko, dzięki za uzupełnienie podpisów do fotek :)
Joasiu przecież to oczywiste, że pokazujesz po prostu różne propozycje na kilku różnych dekoltach :) Przy okazji, jedną z zalet dużego biustu jest to, że problemy ze stanikiem widać od razu. Przy małym często na zewnątrz nie da się niczego domyślić, a pod spodem biust jest niszczony. Zatem skoro już Twoją koleżankę zobaczyły "stanikowe wróżki" to niech i ona coś z tego ma - proszę zaproś ją do wątku rozmiarowego :)
Daslicht- mogłaś spokojnie odpowiedzieć na to samo ogłoszenie, podobnie jak mogłaś się zgłosić jako modelka, żeby dołożyć też przykład swojego typu figury. Choć tu po ostatnich akcjach to mogłoby być niebezpieczne - swoją drogą zwykle nie wiem co powiedzieć, kiedy widzę śliczną zgrabną dziewczynę narzekającą bez sensu, że się sobie nie podoba.
O, widzę, że wysłałyśmy posty w tym samym czasie.
Joasiu, pal diabli fotki, proszę, pokaż swojej koleżance tę notkę
http://stanikomania.blox.pl/2008/10/Z...
i zaproś ją do nas do rozmiarowego. Przecież nawet nie musimy wiedzieć, że to ta sama dziewczyna. Byle się tylko wymierzyła zgodnie z zasadami :)
o tiak - ja nosiłam w liceum takie kombinacje, które można by podpisać wołami ŹLE. średni biust (dodatkowo zazwyczaj fatalny stanik), krótka szyja, a do tego golf (mam słabość do czarnych golfów) i krótkie drobne koraliki kończące się nad biustem, albo coś zaraz pod linią golfu... przynajmniej zawsze z golfu robiłam półgolf.
trochę za późno doszłam do tego, że to wygląda nieszczególnie - skraca i tak krótką szyję i podkreśla masywność górnej części sylwetki.
kiedyś namiętnie nosiłam rzemyki z różnymi kamieniami, większymi ozdobami, ale teraz mi się wydaje, że taki rzemyk układający się w "V" skraca szyję (ponieważ dokładnie podkreśla miejsce, w którym szyja łączy się z tułowiem), więc do topów wybieram raczej krótkie korale/koraliki. może to paradoks, ale mnie się wydaje, że to wygląda lepiej
@mauzonka swietnie z tymi podpisami teraz wyglada:) drobiazg a cieszy:)
ale - przy "serkach" wszystkie fotki podpisane są "dobrze", a jest komentarz "natomiast przy średnim (odzianym w Aragona Masquerade) byłby OK gdyby nie dramatyczne wydłużanie i tak już długiej szyi" i nie wiem za bardzo do którego zdjęcia się to odnosi...
Dobrze dobrany jest turkusowy naszyjnik do "serka" i do wielkości biustu, natomiast modelka przy długiej szyi powinna po prostu unikać tego typu bluzek i do tego było zastrzeżenie :)
Jestem zdecydowanie z frakcji "serek + wyraźny akcent nad mostkiem" i tak noszę się najczęściej, chyba że zamiast naszyjnika wybiorę kolczyki, wtedy najczęściej szyję zostawiam pustą. Oprócz tego, obok opcji "wisior na golf" (tu postępuję antyporadnikowo i najbardziej lubię długie i duże) stosuję też wariant pt. długie, dość drobne korale ułożone podwójnie - tj. jeden zwój blisko szyi, tak żeby leżał w całości na nagiej skórze dekoltu, drugi gdzieś niżej. Warunek: nie mogą być duże, małą okazałość powinny nadrabiać designem :)
:) Fajnie, że są podpisy pod zdjęciami - dużo czytelniej jest.
Zasmuciła mnie tylko ta dyskusja o "agresji" itp... Może ja jestem jakaś niekumata, ale...moim zdaniem poszło o nic :) Ja bardzo rzadko widzę agresję w postach i myślę, że się wiele rzeczy zbyt osobiście i zbyt intensywnie odbiera :)
Ostatnio zawiesiłam sobie na golfie sznur korali, siegający okolicy miedzy-biustem-a-pępkiem. I stwierdziłam, że jakos to się majta, rozjeżdza, dynda... I osiągnęłam świetny - moim zdaniem - efekt, kiedy zrobiłam supełek w 3/4 długości korali, dzięki czemu skrócił się nieco (kończył się mniej więcej na wysokości obwodu) i ułożył się w literę V. Chociaż może bardziej Y.
Dzięki temu całość nabrała lekkości.
Vihma, bo to jest bardzo dobry pomysł, taki sznur korali w Y. On właśnie daje odpowiednik trójkątnego dekoltu. Nie pasuje wyłącznie osobom bardzo szczupłym o bardzo długich szyjach.
A mi się ta notka nie podoba. Po pierwsze, Pani ze zdjęcia trzeciego ma ewidentnie źle dobrany stanik. W związku z tym na każdym zdjęciu wygląda moim zdaniem źle i jakiekolwiek korale nie zmienią tego, że zgrabna kobieta ( IMHO ta pani może mieć super przyjemną figurę, mimo jakiejś tam lekkiej pulchności ma super proporcje, niestety to burzy biust) wygląda niezgrabnie. Ze względu na stanik.
Po drugie - to może tylko moje zdanie, ale większość "źle" na tych zdjęciach robią... ubrania, nie dodatki. Dłuższe korale na pani najbardziej biuściastej wyglądałyby super, gdyby nie rozciągnięty i za krótki sweter w nijakim kolorze. W zasadzie żaden zestaw kolorystyczny mi się nie podoba.
Z moich zainteresowań modą wynikło to, że nie wierzę, że jest jakiś wzór biżuterii "niewłaściwy". Można nosić ciężką biżuterię do małego biustu, obfite korale to dużego. Kwestia doboru, moim zdaniem.
http://www.jckonline.com/articles/blo...
A. Co do kontrowersyjnych golfów w G+.
No więc mam rozmiar 65GG i nie jest duży, obiektywnie też nie jest duży. Może wydawać się większy, bo jestem niska, ale 65GG to biust "większy średni", choć to zależy też od proporcji całego ciała.
Jeśli już wszyscy swoje pretensje wyłożyli - to jeszcze ja...
Nie monopolizujcie do cholerki "kobiecych kształtów", bo mnie to wkurza... Nie od dziś.
Ona ma "bardziej kobiece kształty" Co to ma być???
Mam tak samo kobiece - mam kształty SZCZUPŁEJ kobiety i to nie jest ani mniej, ani bardziej...
Maszo, zgadzam sie z Toba calkowicie. I dodam od siebie - wydaje mi sie, ze Balkonetka powstala, zeby promowac dobre dobieranie stanikow. Zdjecia kobiet w fatalnie dobranych biustonoszach powinny pojawiac sie tylko wtedy, gdy chce sie pokazac, jak stanik nie powinien wygladac. Wyobrazcie sobie, ze jakas slabo uswiadomiona dziewczyna wchodzi tu, trafia na te notke, no i co widzi? Portal powinien byc konsekwentny. A nie na zasadzie "dzis nie o stanikach, tylko o koralach, to modelki moga byc w 80C". To raz. A dwa - brakuje mi wyraznych kategorii : maly biust + golf + duze korale = zle; maly biust+ male korale + golf = dobrze. Chcialabym zobaczyc roznice w przypadku kazdego typu bluzki i kazdej sylwetki. Bo sam pomysl na notke i prace autorki bardzo doceniam, nie podoba mi sie natomiast wiekszosc realizacji.
@joankab - starałam się napisać dyplomatycznie,i uważam że tak jest skoro napisałam kobieco szczupłe i kobiece bardziejsze kształty. no ludzie jakoś trzeba to napisać, jak będziemy się czepiać szczegołów to we wszystkim znajdziemy dziurę w całym.
Podpisuję się z całych sił pod Joankb. "Kobieca" to nie antonim do "szczupła" a często jest używana w takim znaczeniu. Mamy przecież takie słowa jak obfita, pełna, bujna itd.
Z jakiegoś powodu używa się w końcu określenia "kobiece kształty" a nie "kobieca masa" czy "kobieca objętość"...
@masza.s powiem wprost co mysle, nikt notki nie chcial zglosic, kazdy krytykuje ze powinna ta pani byc taka a ta taka. a nawet ze sciany na fotkach nie pasuja do tla balkonetki. no ludzie wyluzujcie! moze napiszcie lepsza notke, lub jej ciag dalszy tak dla odmiany od krytyki.
poza tym - moze ta 3cia pani nie potrafi dobrac stroju idealnie a moze dobrze sie czuje jak jest. nie kazdy musi byc stanikomaniaczka i na sile nie da sie nikogo nawrocic. i moim zdaniem bizu nawet tu - cos zmienia na plus.
wszystkie modelki zgodzily sie dobrowolnie pozowac, moze trzeba bylo samej zapozowac?
czy wszystko musi byc na tym swiecie idealne??
czy czasami nie moze byc po prostu jakie jest bo komus to zwyczajnie pasuje??????
@klemenystra - prosze zrob lepsza notke:) czekamy:)
przestancie tylko krytykowac, zacznijcie dzialac. postawie roszczeniowej powiedzmy stanowcze nie i chociaz sprobujmy cos zrobic SAME.
a potem sluchajmy krytyki w nieskonczosc i myslmy po co ja w ogole cokolwiek probowalam, przeciez i tak wszystkim nie dogodze:P
Jak się pisze złe notki już wiemy (człowiek się uczy na błędach podobno, następnym razem będę wiedziała na co zwrócić uwagę). To może teraz zgłosi się ktoś do napisania dobrej? Zadanie ma ułatwione, wystarczy, że z komentarzy wybierze to co być powinno - a mauzonka pewnie z chęcią zamieści jakiś tekst dla równowagi ;) czyli notkę dobrą ;)
A jeżeli notka jest o koralach, to dziewczyny, do łódki nie nosi się wcale korali. Dla mnie ani jedno zdjęcie przy tym fasonie nie było "dobrze". Do łódki można nosić broszkę, kwiatka albo kolczyki, ale nie korale.
a jak tak dochodze do wniosku co gust to biust.. i zyczenia notkowo- koralowe.
czy ktos doczytal to zdanie SUGESTIE? sugestie naszyjnikowe?:)
Nie sądziłam że na moim blogu taki flejm się o naszyjniki zrobi...;)
Może przestańmy już sobie dogadywać i się obwiniać, co? Balkonetka to blog, blogi są subiektywne, notki są subiketywne i nikt tu nie rości sobie pozycji alfy i omegi (jak słusznie zresztą dziewczyny już wcześniej zauważyły).
Cieszę się jednak, że w toku dyskusji okazało się, że wiele więcej osób - niż śmiałam podejrzewać - zna się na stylizacji, biżuterii, pozowaniu do zdjęć i fotografii. Dlatego, i mówię to serio-serio, z chęcią powitam na łamach bloga kolejną notkę na ten lub zbliżony temat. Mój mejl, na który można zgłaszać propozycje, to mauzonka@balkonetka.pl Zapraszam!
victoriaO8 - prosze jednak o poprawne pisanie mojego nicka. Notke to ja moge napisac na temat historii slowa stanik w jezykach romanskich - bo w tym sie specjalizuje. Bizuteria jest dla mnie czysto dekoracyjna i nie pretenduje do miana specjalistki. Uwazam, ze Joasia wykonala kawal dobrej roboty i sie na tym zna - krytykuje cos innego. I zaznaczylam to. Chodzi mi o zasade. Jesli ktoras dziewczyna z Krakowa bedzie chciala zrobic jakas notke i potrzebowala modelki - jestem jak najbardziej chetna. Czy ja nie mam prawa napisac, ze nie podoba mi sie, ze na blogu, z zalozenia lobbujacym, pojawaiaja sie zdjecia zlych stanikow? Przeciez nie krzycze do Mauzonki "Wywal to, zmien to!". Pisze moje zdanie, prawda? I jeszcze raz - jesli ktos chce zrobic notke o czymkolwiek na czym sie zna - jestem gotowa pozowac.
o maaaatko - nie kłóćcie się o nicki...
ja bezwiednie zawsze odczytuję "klymenystra" jako "klEmenystra" i chyba nie ma w tym złej woli.
Klymenystra też napisała nicka victorii przez "O" zamiast "0" czyli zero.
część osób w pośpiechu pisze do mnie "Kuriako" i co ja mam im do gardła skakać za literówki, czy czytanie automatyczne?
jeśli chodzi o "kobiece" kształty, sylwetkę itd. to jak można napisać o takiej dziewczynie, o której nawet najobiektywniej nie możemy powiedzieć, że jest szczupła? "większa", "pulchna"? a może takie coś się nie spodoba?
nie da się też ukryć, że archetyp kobiecych kształtów, to obfite pośladki, uda, brzuch i piersi, a chuda/szczupła sylwetka była uznawana przez wieki za objaw choroby, czy biedy. poczytajcie Jane Austen - w jednej powieści bohaterka schudła i zaczęła się od razu martwić, że nie wygląda atrakcyjnie, bo nie jest "pełna".
obecnie docenia się raczej szczupłą figurę, często wręcz chudą, a nie raz się spotkałam z tym, że osoby nie zachudzone, nawet nie z nadwagą wyzywa się od "kaszalotów" i spaślaków.
w obecnych czasach NA PEWNO nikt nie uzna szczupłej zgrabnej dziewczyny za mało kobiecą, więc o co kaman.
a użycie wyrazu "kobiecy" w odniesieniu do bujniejszych kształtów jest moim zdaniem po pierwsze ładnym bezpiecznym wyrażeniem, a po drugie próbą powrotu do tego co się uważało za kobiece jeszcze kilkadziesiąt lat temu.
a osobom, które są chude i mają jakiś kompleks "kobiecych kształtów" polecam wejść na forum kafeteria, napisać na subforum diety zmyślony topik w stylu "mam 170cm wzrostu, ważę 72kg" i jakąś tam błahą prośbę o poradę i wtedy zobaczyć, jakie "miłe" rzeczy potrafią ludzie napisać (i to nie koniecznie etatowi złośliwcy, ale np panienki o tym wzroście dążące do wagi 50kg....)
Kuraiko: "kobiece ksztalty" nie znacza tyle co "ogolna pulchnosc". jesli juz to okreslenie ma dotyczyc jakiegos konkretnego typu sylwetki, a nie po prostu kobiecych cial, stawialabym na figure klepsydrowata- z duzymi piersiami, biodrami i zaznaczona talia.
a raczej nie o to chodzi autorce notki.
czy slowo "pulchna" nie jest wystarczajaco poprawne politycznie?
trudno powiedzieć, obecnie używa się tego określenia w różnym znaczeniu, ale najczęściej spotkałam się z równoważnikiem słowa "pulchna".
no nie wiem, ja bym wolała, żeby ktoś powiedział o mnie, że mam kobiece kształty, niż że jestem pulchna, ale to moje subiektywne odczucie ;)
Pulchna nie jest wystarczajaco poprawne politycznie. Bardzo duzo osob go nie lubi. "Pulchne to jest ciasto."
I maja o tyle racje, ze pulchny kojarzy sie z taka nadwaga "miekka", "przelewajaca sie". A mozna miec nadwage i nadal dosc jedrne, "zbite" cialo.
A teraz znajdzcie okreslenie na osobe przy kosci czy tez tega, ktore bedzie pasowac wiekszosci osob o takiej sylwetce. ;]
@victoria08 - glownym zarzutem wobec koloru scian bylo, ze nie eksponuje odpowiednio sylwetek. A ze wszystko sie jeszcze gryzie z intensywnym kolorem tla bloga to dodatkowo pogarsza sprawe - i pisalam to do Mauzonki, bo ona moze np. poszerzyc margines. Ja po prostu bardzo zle widze, co na tych zdjeciach jest. Slepota wybiorcza, dzialajaca tylko na balkonetce?
O tresci notki i wybranych przykladach nie napisalam ani jednego slowa - mam mieszane uczucia, czesc przykladow do mnie przemawia, czesc nie, wiekszosc zostawia niedosyt - wolalabym chyba jakis cykielek o dobieraniu bizuterii. Temat ciekawy i warto by go przeanalizowac dokladniej, bo co np. ma zrobic osoba szczupla, o bardzo kobiecych ksztaltach i dlugiej szyi? Dekolt typu V powoduje, ze szyja jest kilometrowa. Ale z drugiej strony dekolt przy duzym biuscie... itd itp 100 000 pytan
@turzyca: poszerzanie marginesu to nie jest taka prosta sprawa, żeby sobie tak o, w środku dnia zrobić, bez obaw, że się na nim jedyna niesłuszna przeglądarka nie rozkraczy. Ale mogę zmniejszyć zdjęcia:)
Btw, wszystkie korzystające z Internet Explorera (a jest Was 28%) - już, proszę szybciutko Operę lub Firefoxa zainstalować!:)
@Mauzonka. Mozesz dotrzymac danego wieki temu slowa i dac jakies skorki do wyboru. ;P Ten zikrowaty roz jakos nie sprzyja lekturze, bladorozowa wersja dla nie-web-2-kompatybilnych bylaby wybawieniem... ;)
@Turzyco, uwierz mi, naprawdę nie mam czasu, by poświęcać każdą wolną chwilkę ceesesowaniu Balkonetki:) Ale jak już znajdę tego sponsora, to kto wie...
Anyway, jeśli korzystasz z Opery (można se ściągnąć za friko), możesz wyłączyć jednym kilkiem wszystkie udziwnienia kolorystyczne: View->Style->User mode. Sama często z tego korzystam, jak strona jest obrzydliwa. Polecam;)
ja nie zmienię IE xD kiedyś zainstalowałam IE 7 i był beznadziejny i od razu wróciłam do IE 6.
próbowałam też jakąś inną przeglądarkę (chyba firefox ale nie jestem pewna) i mi nie podpasowała :P
btw u mnie wszystko ładnie widać i równo, mam monitor 15'4 panoramiczny
Turzyca: nie musi byc koniecznie "pulchna" . to akurat okreslenie, ktore wg mnie brzmi sympatycznie. rownie dobrze sprawdzalaby sie wlasnie "przy kosci" czy cos w tym stylu.
z eufemizmami juz tak jest, ze czesto brzmia smiesznie i mozna ich nie lubic.
jednak wydaje mi sie, ze wiecej osob wolaloby uslyszec o sobie "pulchny" czy jakis "puchaty", co badz co badz kojarzy sie calkiem sympatycznie, niz "z nadwaga" czy "gruby". na przeroznych forach ludzie uzywaja takich okreslen opisujac samych siebie, wiec nie moga byc az tak zle. nigdy nie znajdziesz okreslenia, ktore bedzie pasowac kazdemu
a "kobiece ksztalty" sie nadaja najmniej, bo po prostu znacza co innego.
sama to potwierdzasz piszac: "osoba szczupla, o bardzo kobiecych ksztaltach" czyli co? osoba szczupla ale bardzo nieszczupla jednak?:)
Victoria08: Nie muszę pisać notki, by mieć prawo do krytyki. Nie muszę pięknie malować by móc stwierdzić, że wolę Degas od Manet na przykład. Nie muszę być pisarką, by czytać czy nawet pisać o literaturze.
Tak samo jest z modą oraz tak samo jest z tą notką. Chętnie kiedyś zgłoszę temat notki oraz zapozuję - na razie nie mam do tego odpowiednich warunków.
Napisałam jedynie, że to nie figura tych pań sprawia, że coś wygląda lepiej bądź gorzej, ale w dużej mierze stroje. Pani z trzeciego obrazku być może lubi swój styl ubierania, ale na dwóch pierwszych zdjęciach dane ubrania niszczą jej figurę. Korale takie, jak z pierwszego zdjęcia posiadam i noszę, mimo większego biustu do mojej sylwetki. I wyglądałabym źle w takim swetrze, a jednak wygląda to dobrze.
Po prostu nie rozumiem, czemu kierujemy się stereotypami. Z tego, co zauważyłam, te wszystkie "nie możesz nosić bluzek w paski", "nie noś białego", "nie noś golfu" nie nadają się absolutnie do niczego i ja się z nimi nie zgadzam, bo dobór stroju jest więcej spersonalizowany. Dlatego tak mi się podobają "kobiece kształty" ( blog).
Chodziło mi o to, że "kobiecy" jest przymiotnikiem wspólnym nam wszystkim. W przeciwieństwie do szczupły, wiotki, ezoteryczny??, pełny, obfity, bujny itp.
Archetypy znam, ale nie znaczy, że muszę się z nimi godzić.
Jeśli kobiece kształty to JEDYNIE spory biust i biodra - to co mam napisać o sobie? Że mam niekobiece??? Mało kobiece??
Wartościujecie - i nawet Wam to do głowy nie przychodzi...
Kuraiko - wierz mi, że kaszalot brzmi równie miło jak wieszak...
I z kobiecością nie ma nic wspólnego.
Joankb o sobie możesz powiedzieć najwyżej, że masz nieziemską figurę :)
Bardzo podobają mi się te "pełny, bujny, obfity".
Natomiast zgadzam się, że w przypadku pani z trzeciego obrazka na ogólny wygląd w biżuterii wpływają też stanik (który warto dobrać lepiej) i ubrania. Ja np. bardzo chętnie zobaczyłabym ją w bluzce kopertowej, bo jestem pewna, że wyglądałaby świetnie :)
Zastanawiam się jeszcze... Ale chyba Cię kocham :)))))))).
Do meritum - jest tyle nie wartościujących określeń - i nie chodzi o idiotyczne poprawności. Tyle jest (też) deprymujących, obraźliwych, że najwyższy czas żebyśmy proponowały te pozytywne.
Mam psiapsiółkę, od 40?????? prawie lat. Zawsze była okrąglutka, śliczna, przytulna, pełna. Jesteśmy całkowicie różne. I to odczucie różności nie zmieniało się ani w okresie kiedy ja przytyłam, ani w tym kiedy ona schudła.
Inny typ figury - i obie ok.
@mefistofelia. Jak w miedzynarodowym jezyku gestow pokazesz, ze chodzi Ci o kobiete? ... No, wlasnie. To dla mnie jest to, co okresla sie mianem "kobiecych ksztaltow". Dla mnie to nie jest powiazane z waga, mozna miec ciezka niedowage i nadal taka sylwetke.
Co nie oznacza, ze osoba o zupelnie innej figurze nie moze byc kobieca. Ale mowiac o kims "Kasia jest bardzo kobieca" odnosimy sie do osobowosci, stylu, a nie do figury. Mozna byc szalenie kobieca, a jednoczesnie miec sylwetke chlopczycy.
Ja w razie gwaltownego przytycia akceptowalabym okreslenia typu "postawna", za puszysta zabilabym na miejscu, za pulchna przy drugim uzyciu. Dla mnie to estetyczny odpowiednik okreslenia "deska" czy "chudzielec". Brrrr.
turzyca: ale ja sie z toba w zupelnosci zgadzam co do "kobiecych ksztaltow" :)
dlatego nie pasuje mi w jakim znaczeniu zostaly uzyte w notce.
o tu: "Do kobiecych kształtów i pełnego biust zakazane mamy dobieranie długich, obfitych korali, bo dodatkowo powiększą jeszcze piersi i sylwetkę." dla autorki "kobiece ksztalty" to jakis dziwaczny eufemizm dla nadwagi/postawnosci.
byloby inne okreslenie- niekoniecznie "pulchna" (to, ze ja nie dostrzegam w nim nic nieprzyjemnego nie ma znaczenia)- moze byc "pelna" "postawna" "o mocnej budowie"- co tylko autor uwaza, za odpowiednio poprawne politycznie- byleby znaczylo co trzeba.
po prostu nie zgodze sie by "kobiecy" znaczylo tyle co "z nadwaga". i oto mi wlasnie chodzilo w poprzednich komentarzach.
a twoje zastrzezenia co do "pulchnosci" czy tam "puszystosci" coraz bardziej utwierdzaja mnie w przekonaniu, ze eufemizmy to idiotyzm i ze najlepiej nazywac rzeczy po imieniu, acz grzecznie. przeciez te wszystkie "puchate" okreslenia zostaly wymyslone wlasnie po to by nie obrazac.
i jeszcze w ramach ciekawostki- moj chlopak uwaza okreslenie "deska" za zupelnie neutralny synonim dla "bardzo szczupla dziewczyna" i nie jest w stanie zrozumiec dlaczego sie na niego burze gdy tak mowi
@klymenystra - nie jestem w stanie nicka poprawic bo jak zapewne wiesz edycji postów tu nie ma. i @kuraiko ma racje (Dzieki!)- pisalam w pospiechu i przy tak skomplikowanych nickach literowki zdarzaja mi sie dosc czesto. ja nie czepiam sie jak ktos nawet moj pozornie prosty nick przekreci. ludzka rzecz.
@mefistofelia - z tego co wiem autorka postu jest kobieco szczupla jak to okreslilam wiec pewnie sie dziwi ze tak jej tekst jest odbierany. moze nie ma hm kompleksow i dlatego tak napisala?
poza tym wg was ja np. bylabym osoba z nadwaga bo nie jestem szczupla. szczerze? pojecie nadwagi jest b.wzgledne i za okreslenie postawna lub o mocnej budowie obrazilabym sie i to mocno. i mysle ze na szczuple kobiece kobietki latwiej jest eufenizm znalezc niz na kobiety ktore sa pulchne wg wiekszosci ludzi. bo np. smukla jest pieknym okresleniem szczuplosci a na kragla kobiete chyba tylko bardzo kobiece ksztalty mozna tak napisac. w przypadku szczuplej - smukle kobiece ksztalty.
i szczerze?? mysle ze o to @biedronie chodziło..:)
Ej, ja mam kilka fałdek tu i tam, wiem, że do szczupłych nie należę, mam to gdzieś, a mimo wszystko dotknęłoby mnie do żywego określenie pulchna czy puszysta. Po prostu takich rzeczy ludziom się nie mówi tak jak: masz krzywe nogi, nos, wielgachne cycki.
Jako studentka polonistyki opowiadam się za miła wersją: pełniejsze kształty.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.