Recenzujemy staniki, bo wiemy, że dobrze dobrane czynią cuda!

Legenda Triumpha

Rozmawiając niedawno ze średniobiuściastą koleżanką, diagnozowaną w sklepach z bielizną na "typowe 75C", opowiadałam o tym, jak dobrze poświęcić trochę uwagi na dobór stanika we właściwym fasonie i rozmiarze.
"Nie musisz mi tego mówić, przecież ja noszę Triumpha!" - znajoma ucięła rozmowę, dodając, że niedawno kupiła nowego, za całe 150 złotych. Innej biuściastej znajomej, która, jak i ja, boryka się ze słabym asortymentem w sklepach, opowiadałam o świetnych stanikach brytyjskich marek, kupowanych przez Internet. Z niedowierzaniem w istnienie dużych rozmiarów skomentowała: "Pewnie te angielskie staniki muszą być droższe od Triumphów!"

Triumph cieszy się niesamowitą popularnością na polskim rynku bielizny markowej. Wielkość całego rynku szacuje się na 5 mld złotych, a sam Triumph ma w nim aż 30-procentowy udział (według badań GFK Polonia). Wygórowane (w stosunku do jakości) ceny Triumphów dla wielu kobiet wyznaczają maksymalną kwotę, jaką można zapłacić za biustonosz. Same staniki tej marki uchodzą zaś powszechnie za bieliznę najlepszego gatunku.

Trudno podać racjonalne uzasadnienie tego wizerunku, jaki Triumph zbudował w Polsce. W społeczności uświadomionych stanikowo Biuściastych znanym faktem jest mizeria oferty Triumpha dostępnej w Polsce.


  • Rozciągliwość: Zdecydowana większość biustonoszy produkowanych przez Triumpha należy do koszmarnych rozciągliwców. Triumphowe tabele rozmiarów przewidują, że kobieta o obwodzie np. 68 cm pod biustem, powinna nosić stanik o nominalnym obwodzie 70. Klientka, która uwierzy tym sugestiom, skazana będzie na stanik rozciągający się do około 90 cm! Stanik o 20 cm za luźny nie ma szansy dobrze podtrzymywać biustu, tak samo jak spodnie o szerokości 90 cm nie będą trzymać się na 20 cm węższej pupie. Liczby, które podaję, nie są wyssane z palca - ich źródłem jest tabela obwodów, do której użytkowniczki staników rożnych marek wpisują ich realne wymiary.

  • Rozmiarówka: Być może Triumph wychodzi naprzeciw oczekiwaniom biuściastych klientek i produkuje staniki o miseczkach F,G, czy H. Konia z rzędem tej, która znajdzie sklep, w którym rzeczywiście można dobrać ładny, koronkowy, niezabudowany po szyję stanik Triumpha podtrzymujący u szczupłej kobiety biust o obwodzie 100 cm. Rozciągliwość staników tej marki sprawia, że przeciętnej tuszy kobieta musiałaby kupić Triumpha 60J - a takich Triumph niestety nie produkuje.

  • Cena: Regularne ceny Triumphów wahają się od 60 do 170 złotych. Dla mniej zasobnych portmonetek są to ceny wygórowane, zwłaszcza, że staniki tej marki nie należą do najtrwalszych. Rozciągliwe tkaniny ulegają deformacji już po kilku miesiącach noszenia, więc stanik trzeba wymienić na nowy. Do tego Triumph wszywa w staniki bardzo miękkie fiszbiny, które rozciągają się wraz z obwodem. Dużo lepsze jakościowo biustonosze marek Freya, Panache czy poznańskiego producenta Avocado można kupić już od 100 złotych w cenie rynkowej, a od 50 - trafiając na okazje w wyprzedaży czy na aukcji internetowej.

  • Kompetentna obsługa: "Ekspedientka Triumpha" to już niemal stały związek frazeologiczny w biuściastym slangu. Ilekroć na Lobby Biuściastych pojawia się troll głuchy na argumenty, od razu podejrzewany jest o bycie ekspedientką w sklepie Triumpha. Słynną kompetentną obsługę w salonach Triumpha najlepiej ilustruje dialog z życia wzięty:
    - Czy są modele w rozmiarze 75G?
    - Tak - i ekspedientka podaje stanik Doreen w rozmiarze 85E. Bo szkolenia dla sprzedających Triumphy to trening z wmawiania klientkom, że 75G i 85E to dokładnie to samo (tak? To po co w takim razie różne metki?) i udowadniania, że na duży biust, to już tylko fason Doreen. Od pewnego czasu, idąc z duchem mody i trendów, Triumph proponuje na duże biusty nie tylko Doreen ale i... minimizery. Bo zgodnie z filozofią marki, duże piersi zupełnie nie zasługują na eksponowanie.

  • Doreen marki Triumph
  • Potęga Doreen: Stanik Doreen, czyli najokropniejsze chomąto świata bielizny, święci Triumphy od 1967 roku. Jest produkowany do dziś i, podobno, nie traci na popularności. Jest modelem, który z zasady ekspedientki Triumpha polecają paniom z dużym biustem, "bo tylko taki fason przecież będzie trzymał". Owszem, Doreen nie można zarzucić rozciagliwości. Jest stanikiem bez fiszbin, a jego konstrukcja nośna opiera się na nierozciągliwej taśmie materiału. Dlatego rzeczywiście podrzymuje biust - ale przecież podtrzymanie powinien zapewniać każdy stanik, nie tylko ten z półki "Duże Miseczki".


Fotografia modelu Doreen pochodzi ze strony corsetiere.net.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Komentarze: 124 / Dodaj komentarz »

  • agafka88
    agafka88 · 12-03-08 20:25 · do góry^

    tą doreen to można ludzi po nocach straszyć. A jak pokazałam ją mojemu chłopakowi, to się biedaczek herbatą o mało nie zakrztusił :D

    Dodaj komentarz»
  • aadrianka
    aadrianka · 12-03-08 21:46 · do góry^

    Ja już podawałam swoją teorię dotyczącą fenomenu TriumPHa. Moim zdaniem właśnie o tę "ekskluzywną" pisownię PH chodzi:) Bo nie o jakość przecież, chociaż skąd kobiety mają znać lepszą, jeśli kupują bieliznę w beznadziejnie zaopatrzonych w marki i rozmiary sklepach stacjonarnych?
    Co do Doreen, wierzcie czy nie, miałam kiedyś jeszcze brzydszy stanik:) Był beżowozółtawy, bez fiszbin, gładki, nadawał piersiom kształt rozklapanych trójkątów...

    Dodaj komentarz»
  • ricemice
    ricemice · 12-03-08 23:01 · do góry^

    Faktycznie staniki tej firmy uchodza za produkty z wyzszej półki, i rowniez nie rozumiem dlaczego.
    Pamietam ze za moich licealnych czasów wszystkie dziewczyny chcialy kupic sobie choc jeden taki luksusowy stanik ale niewiele bylo na nie stac.
    Jedynie co przychodzi mi na mysl to to ze w mniejszych miejscowosciach zaopatrzenie bielizniaków bylo naprawde siermiezne, wiekszosc kobiet i tak wciaż zaopatrywuje sie na bazarku, i z takim podejsciem faktycznie staniki w sklepie i to w dodatku z tak zagraniczna nazwą uznawane jest za szczyt luksusu.
    Ostatnio szukalam stanika (jakes 4 miesiace temu jeszcze przed "uswiadomieniem") i w moim 80 tys miescie jedyny sklep z bielizna to wlasnie triumph.(kilkanascie modeli w bialym i czarnym kolorze).
    Pozostale stoiska (bo to nawet nie sklepy) w róznych halach targowych, na targach itp maja albo no name chinczyki lub bialo bezowe starocie polskich firm, no byl jeszcze atlantis - takie bezplciowe bawelniane staniczki.
    No i kupilam tego bialego trumpha po 2 miesiacach noszenia mam rozciagnieta szmatke, ktora nie tylko nie trzyma obwodu ale rowniez ma zniszczone miseczki (hafcik sie pruje) krawedz rowniez, kolor i ramiaczka pozolkly.
    Teraz mam elegancka fantasie i bajecznie kolorowa freye i dziwie sie jak kiedykolwiek moglam uwazac triumpha za luksusowy stanik :)

    Dodaj komentarz»
  • mauzonka
    mauzonka · 12-03-08 23:53 · do góry^

    Tak samo było ze mną - jeszcze parę lat temu bajecznie koronkowe Triumphy śniły mi się po nocach. Teraz, po Avocadach, Freyach i Fantasiach, co najwyżej w koszmarach:)

    Dodaj komentarz»
  • carramel
    carramel · 14-03-08 22:17 · do góry^

    a ja sie domyślam, skąd ta renoma Triumpha. Dlatego, ze trochę lat już mam i pamiętam, na co kobiety były skazane w dobie PRLu. To, co było wtedy w sklepach, nadawało się do noszenia tylko przez wyjątkowo niewymagające delikwentki - mnie wszystko cisnęło, gryzło i drapało tak, że nie dało się wytrzymać. Jedynie w stanikach Triumpha mogłam chodzić - nawet, jeżeli nie był idealnie dopasowany. Taki był wybór - albo totalne badziewie, albo (całkiem wtedy niezły) Triumph. No i pewnie ta legenda w narodzie została...

    Dodaj komentarz»
  • Bathilda
    Bathilda · 18-03-08 22:30 · do góry^

    Mauzonka, serce mi łamiesz. To Doreen nie jest szczytem Biuściastego Luksusu? :p Wiesz ile lat ja przechodziłam w beżowej Doreen? A teraz zgadnij czemu jak otwieram szufladę to ręka sama leci w kierunku cuda zwanego Freya Arabella black :))

    Dodaj komentarz»
  • kasica
    kasica · 21-03-08 02:49 · do góry^

    Świetna ta "potężna" Doreen :) W sumie nie miałam świadomości, że Triumph jest taki drogi. Ceny porównywalne w gruncie rzeczy z brytyjczykami - żyłam w przeświadczeniu, że to staniki za max 50PLN...

    Dodaj komentarz»
  • immary
    immary · 22-03-08 00:19 · do góry^

    Mogę dokładnie wytłumaczyć skąd potęga Triumpha. JEstem dopiero uświadamianą biuściastą, właśnie poszukuję swojego pierwszego dobrego biustonosza.
    W mniejszych miastach, to jest po prostu jedyna marka biustonoszy, w której da się chodzić. Nie gryzie, ma duze rozmiary(ponoć F się zdaża), nie wygląda tragicznie. Powiedzmy to tak, to jedyne biustonosze, w które wogóle mieści się nie tak znowu wielki mój biust, nie mam w nim poczwórnego biustu, nic mi sie nie wrzyna, a do tego nie gryzie. Szczyt marzeń. To całkiem poważnie tak wygląda, w mieście w którym większość kobiet nawet nie zastanawia się czy kupuje 70C czy może 70B bo staniki kupuje się na bazarze w rozmiarach 70 75 80, i mierząc biustonosz na ubrania. "Większe rozmiary" sę ewentualnie w fasonach z najstraszniejszych koszmarów i do tego gryzie.

    Dodaj komentarz»
  • mariska
    mariska · 23-03-08 15:30 · do góry^

    A wiecie co ostatnio widziałam? Szczyt seksu i rozpusty... CZERWONĄ Doreen obszytą koronką, do tego z naklejką na wieszaczku 'up to BIG CUPS'. Prawie jak marzenie*. Aż miałam ochotę pozgrywać się ze sprzedawczyni i spytać o to jakże seksowne cudo w rozmiarze 65J (chociaż biorąc pod uwagę rozciągliwość triumphów, właściwsze byłoby 60M), ale ponieważ ekspedientka była bardzo miła i właśnie podliczyła mi śliczny płaszczyk z 5% rabatem, to wolałam, żeby nie zmieniła zdania...

    * w tym przypadku prawie robi cholernie ogromną różnicę :)

    Dodaj komentarz»
  • Małgosia
    Małgosia · 24-03-08 13:06 · do góry^

    Witam drogie Panie..
    czytam powyższy artykuł oraz komentarze i oczom nie wierze.. mam wrażenie że spotkałam się ze swoistą propagandą. Przykro mi że spotkałyście na swojej drodze aż tak mało kompetentną obsługę która wykreowała obraz świetnej w rzeczywistości marki jaką jest Triumph, na dość mizernym poziomie. Najwyraźniej trafiłyście Panie do niewłaściwych i kiepsko zaopatrzonych sklepów które wywieszając szyld Triumph'a liczą na przyciągnięcie naiwnych klientek , a w rzeczywistości mają na stanie jedynie osławioną Doreen ( która tak naprawdę jest świetnym, komfortowym, sprawdzonym modelem produkowanym już niemalże od ćwierćwiecza - co świadczy o jego niewątpliwym powodzeniu zwłaszcza u starszych osób, które chętnie wybierają Doreen ze względu na istotne walory modelujące i komfort związany z brakiem fiszbin - nie każda klientka jest młodą dziewczyną lubiącą koronki i głębokie dekolty). Przyznam że sama mam dość spory biust i nie mam problemu z dobraniem ślicznych koronkowych biustonoszy w rozmiarze miseczki F przy obwodzie 75. Chętnie i często zaglądam do sklepu Triumph'a , bo nie dość że Panie które mnie obsługują są zawsze uśmiechnięte i pomocne, to jeszcze fachowo doradzą - bądź wręcz odradzą jeśli widzą że dany fason nie odpowiada mojej anatomii. Jeżeli jest taka potrzeba zamawiają w ciągu kilku dni specjalnie dla mnie konkretne biustonosze i na bierząco informują jakie nowe modele w moim rozmiarze pojawią się w następnej sezonowej kolekcji. Nigdy nie spotkałam się żeby proponowano mi rozmiar dajmy na to 85D! Co do rozciągliwości materiału... dziwne ale ja sie z tym nie spotkałam. Kupuje taki rozmiar jaki potrzebuje ( a dokładnie mam pod biustem 73 cm ) mimo to jak już wspomniałam pasuje na mnie 75F i nie zdarzyło mi sie ze biustonosz się zdefasonował.. na początku zapinam go na środkowe zapięcie - a po jakimś czasie przepinam na pierwsze i zawsze pasuje jak ulał. W końcu do tego służy trójstopniowa regulacja na tylnim zapięciu. Mam nadzieję że nie zostanę tutaj zlinczowana bo szanuję powyższe opinie drogie Panie, ale trudno mi w nie uwierzyć biorąc pod uwagę własne doświadczenia. Może zwyczajnie trafiałyście na niewłaściwą obsługę i stąd te złe doświadczenia - ale zapewniam nie powinnyście generalizować. Istnieją jeszcze profesjonalistki znające swoją branże i dbające o dobro klientek :)

    Pozdrawiam :)

    Dodaj komentarz»
  • mauzonka
    mauzonka · 24-03-08 14:07 · do góry^

    Ad Małgosia:
    Być może rzeczywiście są sklepy Triumpha z kompetentną obsługą... ale nie dam się przekonać, że to jest norma w sklepach opatrzonych szyldem Triumpha. Po prostu za dużo złych doświadczeń. Sama miałam w życiu sporo Triumphów (około 10) i naprawdę, tylko jeden z tych modeli nie zdefasonował się po krótkim czasie. Piszesz, że zapinasz się na środkową haftkę i leży jak ulał -hmm.. ale przecież stanik się rozciąga! Po pewnym czasie ostatnia (najciaśniejsza) haftka przestaje wystarczać!

    Tez nie bardzo łapię, jak możesz zapinać się w staniku 75 przy obowdzie 73. Jeżeli taki stanik rozciąga się do 90cm (jak mówi wspomniana Tabela Rzeczywsitych Obwodów), to on Ci musi jeździć po plecach!

    Dodaj komentarz»
  • aadrianka
    aadrianka · 24-03-08 15:37 · do góry^

    Pani z Triumpha nawiedziła Balkonetkę? Chciałam tylko spytać, po co ten pierwszy rząd haftek w trójstopniowym zapięciu?:)

    Dodaj komentarz»
  • naomi
    naomi · 24-03-08 15:41 · do góry^

    Nie powstrzymam się.. Staniki triumpha to tandeta za wysoką cenę. Panie w tych sklepach zwykle za punkt honoru stawiają sobie doprowadzenie szczególnie młodych dziewcząt do płaczu. mam jeden stanik, który nie jest miseczką w klasycznym kształcie Triumpha czyli kaczym dziobem.. trzymał fason przez 3 miesiące średnio rzadkiego noszenia. Może są osoby, którym takie staniki pasują. Fakt, że w Polsce ta firma ma tak wiele zwolenniczek od wielu lat mnie szokuje. I już nie komentuję jak mi radzą na duży biust tę firmę. zwłaszcza,że modele powyżej C to piękno w stylu mohera - dziewicto gwarantowane...

    Dodaj komentarz»
  • mariska
    mariska · 24-03-08 19:17 · do góry^

    Małgosia - bardzo chętnie przymierzę jakikolwiek stanik Triumpha, którym nie będzie Doreen i który będzie pasował na moje 68 centymetry pod biustem i 98 w biuście. Jeżeli będzie pasował, to być może nawet i kupię. Od razu zaznaczam, że staniki z obwodami 65 robią się na mnie zbyt luźne...

    Dodaj komentarz»
  • mefistofelia
    mefistofelia · 24-03-08 20:04 · do góry^

    Malgosia- co do doreen- to prawda ze nie wszystkie kobiety lubia koronki i duze dekolty. to oczywiste, ze kazda z nas ma inne upodobania i moze oczekiwac czegos innego. ale rzecza, ktora zapewniam, ze kazda klientka lubi jest mozliwosc wyboru.
    tego niestety juz triumph nie zapewnia.

    odkad przestalam nosic standardowe 75c probowalam znalezc lepszy biustonosz w kilku stacjonarnych sklepach triumpha- bez skutku. w 70d znalazlam ledwie kilka modeli, a w 70e jeszcze mniej. nic nie pasowalo. wszedzie do tego proponowano mi 75c lub 70d "bo to przeciez to samo".

    aadrianka- no jak to po co pierwszy rzad haftek?:)
    jak sie utyje to sie zapina na pierwszy, jak schudnie na ostatni, a zwykle na srodkowy. taka prawda ludowa

    Dodaj komentarz»
  • Monia
    Monia · 24-03-08 21:40 · do góry^

    Nawet dla 70C oferta Triumpha jest mocno ograniczona, że o braku obwodów 65 nie wspomnę... Dlatego dla mnie te sklepy niestety już nie istnieją.

    Dodaj komentarz»
  • bruxelka11
    bruxelka11 · 24-03-08 22:13 · do góry^

    Oj bo Triumph to taka marka jak kiedyś CPN. CPN = benzykna. Jest praktycznie synonimem stanika oraz sklepu z bielizną a nie nazwą firmy :))) Mówisz stanik myślisz Triumph, albo odwrotnie...Jak kobieta stwierdza "trzeba kupić stanik" i zaczyna szukać sklepu to trafia na stoisko z szyldem Triumph, bo to najczęsciej występujące w przyrodzie sklepy z bielizną.

    Dodaj komentarz»
  • Doris1981
    Doris1981 · 06-04-08 21:34 · do góry^

    Ja nie mieszkam w małej mieścinie, do tego mam kilka dużych miast wokół (Górny Śląsk) a jakoś się nie spotkałam z kompetentną obsługą w sklepach Triumpha. I są to sklepy firmowe, a nie jakieś "udające" Triumpha. Jedyne co potrafiły doradzić panie w tych sklepach to: "no to może większy rozmiar pod biustem, bo przecież E to taki duży rozmiar. POWINNA pani w to bez problemu wchodzić" (w domyśle: nie rób problemu, bo widać to z Twoim biustem jest nie tak). Wprawdzie stanik sportowy z Triumpha lubię i mam od kilku lat, ale to tylko dlatego, że jest tak zabudowany, że moje piersi się z niego nie wylewają.

    Dodaj komentarz»
  • blackakatasz
    blackakatasz · 15-04-08 12:10 · do góry^

    Boże czy ja kiedyś doczekam dnia, że będę mogła kupić bez problemu duży stanik wyglądający jak STANIK a nie jak DO NICZEGO NIE PODOBNA KOSZMARNA SZMATA

    Dodaj komentarz»
  • effuniak
    effuniak · 26-04-08 06:04 · do góry^

    O czym tu mówić...
    Gdy jeszcze nie wiedziałam , że mój faktyczny rozmiar jest zupełnie inny szukałam u nich sexownego , miękkiego staniczka w rozm 75D (przyznajcie-żadna ekstrawagancja , prawda?)
    i paniusia w slkepie podała mi coś podobnego do tego koszmarka ze zdjęcia twierdząc , że jest to NAJLEPSZY model
    Najpuierw parsknęłam śmiechem a potem z przerażeniem pomyślałam , że mój mąz nabawiłby się trwałej impotencji zobaczywszy mnie w takim "cacku"
    Ale nie ma w tym niestety nic wesołego , bo ani wzornictwo,ani kolorystyka że o ładnym kształcie piersi nie wspomnę - a renomę ma firma , że pozazdrościć....

    Dodaj komentarz»
  • Nat
    Nat · 30-04-08 23:53 · do góry^

    Obsługa to kwestia sklepu, a nie marki. Wprawdzie słynna warszawska "Pani od biustów" (Grochowska) właśnie Truimpha sprzedaje. Ze szkodą dal siebie,bo moja rewolucja biustowa wyglądała tak: wcisnęła mnie w 70D(z 70B) i kazała sobie stanik zostawić, żeby znajomy krawiec zwęził obwód (!).
    Możecie sobie wyobrazić jak obleśnie czułam się w staniku zwężonym na zapięciu, z ramiączkami w V.

    Szkoda, że nikt, nawet owa pani, nie powiedział mi, ze przez 10 lat młodości żyłam bajką, że 70cm to najmniejszy możliwy anatomicznie obwód klatki żebrowej. Dodam, że po wizycie u polskiej fitterki przez dwa lata ręcznie przeszywałam zapięcia, lepiej albo gorzej

    Dodaj komentarz»
  • stefanya
    stefanya · 16-06-08 23:13 · do góry^

    Niech Bóg błogosławi autorkę tego artykułu!!! Po latach męczarni i udręki z powodu "zbyt" dużego biustu i niemożności odziania go w cokolwiek, co nie znalazłoby się po jakimś czasie: z tyłu na łopatkach a z przodu na pępku, wreszcie zdiagnozowałam swój problem! Po prostu Triumph - jedyny producent dobrych staników, w którego jak dotąd wierzyłam nie produkuje staników w moim rozmiarze. Dziękuję Wam dziewczyny bo z rozmiaru 80E (kupowanym dla wystarczająco dużej miski!) przeszłam na 65HH, dobrałam sobie przepiękny biustonosz Panache Tango II, no i mój biust jest wreszcie tam gdzie być powinien!

    Dodaj komentarz»
  • Wera
    Wera · 20-06-08 15:57 · do góry^

    Mnie też kiedyś doradzono biustonosz z Triumpha. Kupiłam sobie 70F (mam 69 cm pod biustem, więc przy rozciągliwości triumphowych staników przydałby mi się raczej obwód 60 lub nawet 55, ale Triumph takich nie produkuje) i układał się po prostu fatalnie. Kiepsko podtrzymywał (przy tak za dużym obwodzie typowe), miseczka na dole była jakby za mała, a na górze odstawała, rozstaw miseczek był za duży.

    Dodaj komentarz»
  • mmkl
    mmkl · 22-06-08 00:16 · do góry^

    jako posiadaczka biustu średniego podpisuję się pod artykułem. nawet ja, przy obwodzie mierzonym 82 stosowanym 75 i miseczce w okolicach D/E (czyli tzw "normalny" rozmiar przecież!!) nie jestem w stanie tam kupić czegoś ładnego i stwarzającego ładny kształt.
    estetyczne staniki kończą się na D, a linie młodzieżowe na C
    jak spytałam pokazując 80C czy nie ma większego, pani powiedziała "nie, 85C nie ma" rączki mi opadły.

    mam jeden w miarę stanik z Triumpha ale ledwo się w niego mieszczę.

    Dodaj komentarz»
  • Drzazga
    Drzazga · 12-07-08 00:05 · do góry^

    O zesz, ...rrrwa mac!!!

    Po prawie 15 latach mnie ta sciera straszy!

    Do smierci nie zapomne tych rynien na ramionach i krwawych ranek w okolicy pach jakie mi zostawiala Doreen! Do tego obcierala pod biustem, mimo ze obwod byl za duzy, gryzla "koronka" i po kilku praniach (recznie) wygladala tak szmatlawie, ze umieralam ze wstydu rozbierajac sie u lekarza!
    O moich kombinacjach w sytuacjach intymnych, zeby tylko nie pokazac sie chlopakowi w "bieliznie" nawet nie wspomne, wstydzilam sie potwornie "stanika" i poranionego ciala.

    Za to wszystko nie winie nawet ekspedientek, bo tylko raz, moze dwa trafila sie naprawde wredna i glupia baba, reszta byla raczej zmartwiona i po prostu rzeczywiscie nie mogla mi zaoferowac odpowiedniego rozmiaru.

    Kilka lat musialo minac zanim zalozylam wreszcie stanik w dobrym rozmiarze i nagle sie okazalo, ze wcale nie jestem dziwactwem, ze w biustonoszu mozna czuc sie nawet wygodniej niz bez niego.
    A cialo sie pieknie wygoilo.

    To tyle w kwestii Triumpha. Niech zgnije w piekle.

    Dodaj komentarz»
  • kania543
    kania543 · 05-09-08 20:54 · do góry^

    a co sądzicie dziewczyny o samancie?? warto inwestować w te biustonosze??

    Dodaj komentarz»
  • Wera
    Wera · 07-09-08 13:44 · do góry^

    Ostatnio miałam okazję przymierzyć w Triumphie kostium kąpielowy jednoczęściowy z wiązaniem na szyi. Był za krótki (a mam 160 cm wzrostu), ale jakoś go podciągnęłam tak, że fiszbiny miałam kilka cm pod biustem, a kostium dało się zawiązać. Miseczki były za małe i u góry zrobiły mi się dwie wieeelkie buły,
    a ekspedientka mówiła, że jest OK. Rozumiem, że ma niewprawne oko i nie wie, że te buły oznaczały, że rozmiar jest źle dobrany, ale żeby nie zauważyć, że jest za krótki, to już szczyt.

    Dodaj komentarz»
  • AleksandraLM
    AleksandraLM · 13-10-08 17:17 · do góry^

    kasica, jak ma sie nie garbic jak cycki niczym nie podtrzymane jej ciaza...????
    Koszmar, po prostu koszmar:(

    Dodaj komentarz»
  • Karolka
    Karolka · 13-10-08 20:08 · do góry^

    Moja mama ma 50 lat - ona też chce miec ładny biustonosz, ale dla niej( UWAGA!) jedynym krojem do przyjęcia jest właśnie Doreen.
    Nie dziwię się, że nikt inny nie wyraził opinii sprzecznej z prezentowaną wyżej "AntyTriuph" po takim ataku, jakiego doświadczyła jedna z wypowiadających się na forum. Ja też mam obawy:)
    Jeśli chodzi o Triuph to nie wątpię, że są modele, które zachowują się jak wspominałyście, Drogie Panie! Jedna ja z pewnością jeden model mogę polecic( jedyny mankament - tylko dla średnio biuściastych) Compliment W, który się nie rozciąga, obwód pod biustem jest taki jak mam.
    Jednym słowem jest ok i nie rozumiem, dlaczego cała marka została tak skrytykowana?

    Dodaj komentarz»
  • Karolka
    Karolka · 13-10-08 20:10 · do góry^

    Jeśli zaś chodzi o ekspedientki - są ludzi i ludziska, ja mam wypróbowany sklep, w którym obsługa jest wzorcowa.

    Dodaj komentarz»
  • wera9954
    wera9954 · 16-01-09 16:38 · do góry^

    Jaki to sklep?

    Dodaj komentarz»
  • Alex
    Alex · 31-03-09 17:09 · do góry^

    Moim zdaniem Triumph jest super. Staniki tej marki leza idealnie i wcale sie nie rozciagaja. Wzornictwo tez jest fajne. Nie wiem, moze jak ktos ma obwisly biust albo za malo kasy, zeby sobie na taki stanik pozwolic to ma problemy. Jestem bardzo zadowolona z tej marki stanikow, inne wogole sie nie umywaja.
    Pozdrawiam
    Ps: Nie mam nawykow z PRL-u bo mam 23 lata i nie mieszkam w malym miescie nawet nie w Polsce.

    Dodaj komentarz»
  • agafka88
    agafka88 · 31-03-09 18:18 · do góry^

    no niestety, ale w rozmiarówkę Triumpha mieści się tylko parę procent kobiet. A jakie masz wymiary? Bo chciałabym mieć pewność, że jednak się mieścisz, taki niedowiarek jestem;)

    Problemy ze zmieszczeniem się w rozmiarówkę Triumpha mają osoby, które noszą miseczkę powyżej magicznego polskiego "G" niezależnie od obwodu, osoby z małym/dużym biustem, które potrzebują odwodów poniżej 70

    A jakich innych firm próbowałaś, skoro inne się nie umywają?

    Dodaj komentarz»
  • iwon140
    iwon140 · 31-05-09 00:07 · do góry^

    ja mam 17 lat, pare miesiecy temu udalam sie z mama do jednego ze sklepow (w szczecinie), tej wlasnie marki, z zamiarem wymienienia calej mojej bielizny. Stanikow, która zabezpiecza duzy biust przed rozciągnięciem sie do kolan przed upływem dwudziestegopiatego roku szukałysmy, z pomoca niewykwalifikowanych- niestety pań, ponad pól godziny.
    (dodam, ze ładne modele koncza sie na rozmiarze 75b oraz 80c, w ktore to probuja wcisnac wszystkich)
    poinstruowana wczesniej, podalam miseczke wieksza niz wynika z rozmiarowki, a obwod mniejszy.
    po wydaniu 800 złotych na 5 stanikow i krótkim okresie uzytkowania, dochodze do wniosku, ze byly to wyjatkowo zle wydane pieniadze.
    ramiaczka juz musialam skrocic maksymalnie, obwod mam tak rozciagniety, ze zapiecie podjezdza miedzy gorę lopatek;/
    dodam tylko, ze staniki piore recznie, wiec nie jest to efekt nieodpowiedniej pielegnacji.
    sadze, ze juz nigdy nie kupie bielizny w tych sklepach.

    Dodaj komentarz»
  • ania_kar
    ania_kar · 31-05-09 09:52 · do góry^

    Jaki rozmiar tam w końcu kupiłaś? Teraz nosisz już porządniejszą bieliznę czy nadal szukasz?
    W Szczecinie działa teraz także stacjonarnie sklep EBRAS przy ul.Jasnej 15.
    Tu masz więcej szczegółów:
    http://ebras.pl/?m=12/5

    Dodaj komentarz»
  • Catkate
    Catkate · 21-08-09 11:56 · do góry^

    Moja mocno biuściasta znajoma, naoglądawszy się programów Trinny i Susunnah poszła do trumpha w naszym mieście z żądaniem braffitingu. Przemiłe ekspedientki powiedziały, że owszem dobiorą, bo są do tego specjalnie szkolone. Koleżanka wyszła zadowolona z 3 stanikami w rozmiarze 80D. I mimo że ma buły widoczne nawet pod swetrem, nie mogę jej przekonać, że nosi zły rozmiar, bo przecież ma "profesjonalnie dobrany, w sklepie z ekskluzywną bielizną stanik". Druga znajoma- podobna sytuacja. Naprawdę spory biust, wciśnięty przez panią z T w 75E, i nie da sobie wytłumaczyć.
    Ja w przymierzalnia tego sklepu byłam tylko raz(podczas poszukiwania odpowiedniego rozmiaru): pani "dobrała" mi 75C, nie chciała podać nic innego. W staniku za 160 zł miałam połowę piersi pod pachami, ale pani stwierdziła, że leży świetnie. Moja noga więcej tam nie postanie.

    Dodaj komentarz»
  • jestem_wredna
    jestem_wredna · 21-08-09 12:22 · do góry^

    Że niby dziewczyny trafiły do źle zaopatrzonych sklepów?
    To pokażcie mi Triumpha, w którym będą obwody 60!

    Dodaj komentarz»
  • cissnei
    cissnei · 21-08-09 13:05 · do góry^

    A ja zawsze myślałam, że to ekskluzywna marka, odkąd jako dziecko obejrzałam film "Tato" :)

    Miałam w swoim życiu jeden stanik Triumpha, odziedziczony po starszej siostrze, biały, koronkowy, w Jedynym Słusznym Rozmiarze. Miałam wtedy może z 14 lat i czułam się strasznie podekscytowana, że noszę taaaki luksusowy stanik :P Na tamte czasy to może rzeczywiście był to szczyt luksusu, na jaki było stać polską kobietę, ale teraz? Ileż można jechać na tamtej opinii?

    Dodaj komentarz»
  • malaruska
    malaruska · 21-08-09 14:25 · do góry^

    Film powielił stereotyp ;) Czy Boguś Linda, mówiący swoim zachrypniętym głosem że "lubi tylko Triumpha" czy jakoś tak, nie utwierdził Was w przekonaniu że to jedyna słuszna bielizna jaką powinnyście nosić? :P

    Myślę, że opinia luksusowej marki T jest po prostu dziedziczna. Bo mama tak powiedziała itp.

    Dodaj komentarz»
  • PinUpGirl
    PinUpGirl · 21-08-09 15:04 · do góry^

    Chociaż wydaje mi się, że rozciągliwość tych modeli też jest legendarna. Mam zamiar jeszcze raz nabiustnie sprawdzić Triumpha. Dla mnie Triupmh znajduje się gdzieś pomiędzy bazarowymi puszapkami a maskaradkami za 180zł. Doświadczenia ze sklepem też mam niemiłe, bo zamiast 65E podano mi naręcze 70D, ale Pani sama przyznała, że są za luźne. Tyle, że mierzyłam tylko kilka modeli, a i cm pod biustem mi przybyło, więc może akurat...?
    A mit ekskluzywności wynika z wysokich cen (obecnie to już tylko średnia półka) oraz tego, że to często jedyne miejsce, gdzie można zdobyć tak dziwne rozmiary jak 70D czy nawet 80F. Często ładne i koronkowe. Teraz to już nie rewelacja, ale kilka lat temu... Z resztą kto wie, może i Triumph się zmienił od czasu mojej ostatniej wizyty.

    Dodaj komentarz»
  • daslicht
    daslicht · 21-08-09 16:55 · do góry^

    Może by tak polobbowac u Triumpha? Ma u nas o wiele większy zasięg i poważanie niż jakakolwiek inna marka. I bliżej jest niż angielskie firmy.
    Mi tez kiedyś wydawał się ekskluzywny i nie-wiadomo-jaki. Jakże się czułam luksusowo w Bee Deesach! ^^
    Po 75DD tez poszłam do Triumpha, muszę się sfocić w nich tak w ogóle ^^

    OFFTOP: co wy macie do tego PH? Nazwa jak nazwa!
    http://www.dep.pl/dict?word=triumph&w...

    Dodaj komentarz»
  • PinUpGirl
    PinUpGirl · 21-08-09 17:24 · do góry^

    Daslicht - masz rację, Pani z Triupha to zdecydowanie autorytet. Myślę, że gdyby sprzedawcy dawali chociaż te tabelkowe rozmiary to nie byłoby tak źle. Gorzej, że często próbują upchnąć biust pod za szerokim obwodem (nie wszyscy, oczywiście). Ciekawi mnie jeszcze niemiecka firma Ulla, która podobno specjalizuje się w dużych biustach.

    Dodaj komentarz»
  • daslicht
    daslicht · 21-08-09 17:37 · do góry^

    Niemieckie firmy produkują rzeczy porządne, solidne i wytrzymałe. Na przykład Triumph.... ;)))))))))))))

    Dodaj komentarz»
  • pierwszalitera
    pierwszalitera · 21-08-09 17:45 · do góry^

    Ulla Popken specjalizuje się w odzieży dla kobiet z nadwagą, małych obwodów nie ma tam co szukać.
    I proszę mi tu Daslicht niemieckich produktów do jednego wora nie wrzucać, bo pomimo niemieckiego nicka wiele na temat niemieckich wyrobów chyba nie wiesz, inaczej nie wyrażałabyś się tak lekceważąco. ;-)

    Dodaj komentarz»
  • daslicht
    daslicht · 21-08-09 17:48 · do góry^

    Ja bol! <idzie_do_ogródka_się_wyśmiać>

    Dodaj komentarz»
  • PinUpGirl
    PinUpGirl · 21-08-09 18:02 · do góry^

    Chodzi mi o tą firmę:
    http://www.ulla.de/resource/kollektio...
    Jeśli dobrze rozumiem (nie znam niemieckiego) - obwody od 70, miski do kontynentalnego I?

    Dodaj komentarz»
  • coquelicot
    coquelicot · 21-08-09 18:05 · do góry^

    aż też weszłam na stronę Triumpha :> co za kalkulator! śmiechu warte! :D dla 80/105 wyliczył mi 80G! pobawiłam się tą miarką... i zmniejszałam obwód pod biustem... i tylko ta wartość się zmieniała... literka, o zgrozo! została ta sama! czyli dla kogoś o wymiarach 70/105 nadal to będzie literka G! absurd :>

    Dodaj komentarz»
  • daslicht
    daslicht · 21-08-09 18:09 · do góry^

    Na stronie Ulli nie ma nic do rozumienia (chyba że chodzi o "zakres rozmiarów obejmuje", ale to można olać). Kontynentalne I to brytyjskie FF, za to obwody można kupić na naprawdę dużą nadwagę. Ciekawe jak z rozciągliwością?

    Dodaj komentarz»
  • pierwszalitera
    pierwszalitera · 21-08-09 18:16 · do góry^

    Fakt, Ulla Popken to nie jest. To faktycznie inna niemiecka firma, tylko, że w kolekcji ma jakieś 2-3 full cupy, reszta to takie korygujące bodys. Jeszcze nigdzie ich w sklepach nie widziałam, jak odniosłam z listy adresów, miejsca sprzedaży specjalnie nie rzucają się klientkom w oczy. Przypuszczam też, że główną klientelą są kobiety starsze i z nadwagą, pewnie o te 70-tki tak często nie pytają.

    Dodaj komentarz»
  • jestem_wredna
    jestem_wredna · 21-08-09 18:22 · do góry^

    Mi kalkulator wyliczył 70B przy 68/82 (a siedemdziesiątkami to ja się mogę prawie 2 razy owinąć).
    Ciekawe po co piszą, żeby mierzyć się ciasno pod biustem - dla żartu?

    Dodaj komentarz»
  • pierwszalitera
    pierwszalitera · 21-08-09 18:24 · do góry^

    Ja bym się z tym łatwym przeliczaniem rozmiarów kontynentalnych na brytyjskie też powstrzymała, bo to nie zawsze prawda. Freyowskie 34DD okazało się kiedyś u mnie miseczkowo sporo mniejsze od mojego kontynentalno-francuskiego 70E, więc dopóki nic się o firmie nie wie, lepiej zaczekać z jednoznaczną opinią.

    Dodaj komentarz»
  • PinUpGirl
    PinUpGirl · 21-08-09 18:40 · do góry^

    Tak mi się ta Ulla przypomniała, odwiedziłam ich stronę parę razy. Kroje raczej nie moje (chociaż trudno ocenić bez mierzenia), ale myślę, że to zawsze jakaś alternatywa dla Doreen dla pań o bardziej tradycyjnych gustach.
    A sam Triumph kusi mnie innymi krojami niż balkonetki, z którymi zwykle nie umiem się dogadać.

    Dodaj komentarz»
  • nalevka
    nalevka · 21-08-09 19:21 · do góry^

    Hmm z tym lobbowaniem może być problem ;/ Koleżanka, która pracuje w T i która dobrała mi stanik widoczny w mojej galerii - opowiadała mi wczoraj bardzo wkurzona, że na ostatniej 'kontraktacji' przedstawiciel T na pytanie odnośnie propozycji małych obwodów i większych misek na rok 2010 zacietrzewił się strasznie i stwierdził, że 65-tki to chyba tylko anorektyczki noszą ;/ Podobno nie dało się faceta przekonać, że to norma i nie ma w tym nic dziwnego. I podobno w tej kolekcji nie było ani jednego modelu który miałby chociażby 70F nie mówiąc już o większych miskach. Same większe obwody. Porażka.

    Dodaj komentarz»
  • salma75
    salma75 · 21-08-09 20:14 · do góry^

    Mam kolegę, który ma w Poznaniu kilka stacjonarnych sklepów sprzedających Triumpha i sklep w necie. Ostatnio podyskutowaliśmy sobie trochę ;). Przesłałam mu link do tego tekstu i dyskusji pod nim. Zobaczę jak się ustosunkuje, póki co zaciekle bronił Triumpha :).

    Dodaj komentarz»
  • Catkate
    Catkate · 21-08-09 20:29 · do góry^

    @salma75- a można zapytać ,a co twój kolega wie o wygodzie dopasowanych staników, wrzynających się ramiączkach, drapiących koronkach, uciekających obwodach itd, itp...nosi, testuje tego bronionego truimpha?:> dobrze mu trzyma biust ?:>:>

    Dodaj komentarz»
  • salma75
    salma75 · 21-08-09 20:51 · do góry^

    Nie wypowiadam się, będzie czytał, zobaczymy co powie :).

    Dodaj komentarz»
  • ametyst89
    ametyst89 · 21-08-09 21:31 · do góry^

    Mmm ja nie mogę nawet sprawdzić po uświadomieniu rozmiaru, ze swoimi 64 cm pod biustem tabelka Triumpha mnie nie uwzględnia ;)

    Dodaj komentarz»
  • missalchemist
    missalchemist · 21-08-09 21:41 · do góry^

    hm, dziwne, mi wyliczyło dla 64/84 :P wyszło nawet 65E.

    Dodaj komentarz»
  • ametyst89
    ametyst89 · 21-08-09 21:45 · do góry^

    Taaak? Gdzie to liczy? ;>

    Dodaj komentarz»
  • jestem_wredna
    jestem_wredna · 21-08-09 22:08 · do góry^

    @Falka - chodziło mi o triumphowe 70, nie dopisałam ;)

    Dodaj komentarz»
  • ametyst89
    ametyst89 · 21-08-09 22:30 · do góry^

    O przepraszam zwracam honor na 64/83 wyliczyło mi 65D ;) Biorąc jednak poprawkę na rozciągliwość Triumpha (mówi to wieloletnia użytkowniczka tej marki) powinnam raczej sięgać po 60tki :P
    Anyway nawet 65D mi sklep Triumpha nie oferuje ;)

    Dodaj komentarz»
  • Mukita
    Mukita · 21-08-09 22:54 · do góry^

    A mi sie najbardziej spodobalo w kalkulatorze,jak zaczelam sie bawic samy obwodem pod,nie ruszajac wymiaruw biuscie...75 >G...potem 70>G...Pamietajcie,niewazny jest obwod pod!a juz co to ma byc to >G to sie nie wypowiem:P drobny szczegol jeszcze ze na 79/101 zaproponowal mi 80F..:)))

    Dodaj komentarz»
  • Sunako
    Sunako · 22-08-09 01:35 · do góry^

    kalkulator triumpha bierze pod uwagę realną różnicę między obwodami i na to wylicza miskę (pomijam oczywiście wąski zakres rozmiarów). oczywiście obwody zgodnie ze swoją tabelką, jak się spodziewacie zaniżenia to chyba kpicie ;)

    na moje niedawne 70/93 wylicza prawidłowo 70F, na 72/93 - 70E czyli poniekąd słusznie (mi przy 75/93 70F powiewało górą), na 69/93 - 70G

    Dodaj komentarz»
  • pierwszalitera
    pierwszalitera · 22-08-09 02:00 · do góry^

    O ile mi wiadomo, to realna różnica między obwodami brana jest też pod uwagę w tabelce Effuniaka. To wcale nie jest taki bzdurny sposób, bo jeżeli przy tym samym wymiarze w biuście jedna dziewczyna ma pod biustem na przykład 72cm, a druga 70cm i obie wezmą rozmiar 70, to ta druga ma biust realnie większy o 2cm i potrzebuje większej miseczki, a tej pierwszej naciągnie się tylko mocniej guma o 2cm obwodu, a ta sama miska może odstawać.

    Dodaj komentarz»
  • daslicht
    daslicht · 22-08-09 02:06 · do góry^

    Niekoniecznie, mogą im się plecy inaczej rozszerzać i jedna mierzona nad biustem będzie mieć 80, a druga 90 :)))))
    Tabela "realnych różnic" jest dobra, jeśli obwód nie ciągnie się niemalże w nieskończoność. I jeśli rozmiarówka nie kończy się na E. Po to zreszta mamy Lobby i zaniżamy obwody.

    Dodaj komentarz»
  • Sunako
    Sunako · 22-08-09 02:44 · do góry^

    ekhm, są Triumphy z miską F ;) (znaczy się, ja takiego w sklepie nie widziałam, ale w katalogu są ;) )

    Dodaj komentarz»
  • regula_przekory
    regula_przekory · 22-08-09 09:50 · do góry^

    Największy jakiego widziałam miał miskę G!

    Dodaj komentarz»
  • pierwszalitera
    pierwszalitera · 22-08-09 11:22 · do góry^

    Daslicht: Plecy mogą im się inaczej rozszerzać, ale wtedy loteria w dobieraniu rozmiaru stanika staje się jeszcze większa. Takie dodatkowe parametry można uwzględnić tylko przy indywidualnych zamówieniach. I może obwody Triumpha są rozciągliwe, ale na pewno nie w nieskończoność. Zresztą jak czytam, że Freyowskie 65-tki potrafią rozciągnąć się do 90cm, to nie jestem pewna, do czego tego Triumpha się porównuje. Rozciągliwość obwodu nie ma też nic wspólnego z wielkością miseczki, którą dobiera się na podstawie realnych różnic w każdym staniku. Istnieje nawet arytmetyczna metoda wyliczania miseczki i ona się sprawdza w stanikach nie zaniżonych. Jeżeli się chce zaniżyć, to robi się jak pokazuje Ewa Michalak i jedzie w tabelce po skosie, czyli nadal uwzględniając tą różnicę, a nie dobiera się według tabelkowych obwodów. Niektórzy uwzględniają tą realną różnicę od raz, a niektórzy muszą metodą prób i błędów zamówić i przymierzyć całą kupę mniej lub bardziej sąsiednich rozmiarów, by potem mówić, że są nad- albo pod-tabelkowi. ;-)

    Dodaj komentarz»
  • daslicht
    daslicht · 22-08-09 12:02 · do góry^

    Fakt, Freye się tez mocno ciągną, ale mogę u nich kupić kombinację typu 65J i to w zupełnie innej stylistyce niż babcine 70F Triumpha, który zaszalał z rozmiarówką i taki rozmiar uszył. W jednym egzemplarzu na miasto. A Freye też mają wady, ale jest więcej modeli w różnych kolorach. Gdyby Triumph szył do brytyjskiego J czy K, to pewnie byśmy kupowały i podszywały jak inne.

    Co za różnica jak wyliczysz rozmiar, skoro u Triumpha go nie kupisz? Nawet gdybym chciała 70 na 70, to wyjdzie brytyjskie GG/H. Triumph takiego rozmiaru NIE MA, a że 70D zapnę sobie na tyłku to zupełnie inna sprawa...

    UWAGA: "w nieskończoność" to tak specjalnie, nie sądziłam że ktoś weźmie dosłownie :P

    Dodaj komentarz»
  • pierwszalitera
    pierwszalitera · 22-08-09 12:18 · do góry^

    Nie wzięłabym dosłownie, gdyby nie to, że ostatnio strój kąpielowy Freyi w rozmiarze 34DD zawiązałam sobie na plecach na kokardkę. I to dosłownie, a nie w przenośni. Przy moich 74cm pod biustem spodziewałam się, że będzie luźno, ale nie, że aż tak. Ponieważ z moimi noszonymi niebrytyjskimi stanikami takich doświadczeń nie zrobiłam i czasem noszę nawet tandetny stanik od Hunkemoeller (niemiecka filia firmy) w rozmiarze europejskim 75F i stanik ma ścisły obwód, traktuję ogólne uwagi o rozciągliwości obwodów bardzo ostrożnie. Rozumiem też, że na swój biust u Triumpha nic nie dostaniesz. Ja od biedy może bym i coś znalazła, jednak i u mnie firma odpada, bo jej design uważam za brzydki. Każdy ma swoje powody, by czegoś nie lubić. ;-)

    Dodaj komentarz»
  • julka
    julka · 22-08-09 14:19 · do góry^

    Ulla Popken jest wielkim złem jeśli chodzi o biustonosze, bo kroje ubrań są pewnie dla niektórych dopuszczalne (dla mnie nie). Standardem u nich są obwody 110-120 z miseczką AŻ do C :). Widzę, że można kupić nawet jakieś cudo w rozmiarze 120F :) Mam jeden ich biustonosz (110D - możecie się śmiać :)), który się rozciąga do 160cm :))

    Tu jeden z cudów: http://www.ullapopken.pl/ullapopken/a...

    Dodaj komentarz»
  • daslicht
    daslicht · 22-08-09 15:13 · do góry^

    Odciażający to on jest chyba tylko dla portfela :/

    Ich rozmiary stanikowe pod zaczynają się od 85, a ciuchowe od 42. Hmmm, kiedyś nosiłam rozmiar 48 (czyli jak najbardziej ich target), ale podbiuście miałam nędzne 75 (i tak źle dobrane), 80 już jeździło. Pamiętam jak mnie szlag trafiał gdy widziałam te niemieckie katalogi z obwodami od 80 lub 85. Mniejsze obwody były z miskami do C.

    Dodaj komentarz»
  • daslicht
    daslicht · 22-08-09 15:19 · do góry^

    Ja pitolę, on kosztuje trzy stówy! O_o

    (przepraszam, MUSIAŁAM)

    Dodaj komentarz»
  • wera9954
    wera9954 · 22-08-09 15:50 · do góry^

    Do 160 cm??? Łomatko, mogłabym jeden koniec tego obwodu przytrzymać stopą, a drugi naciągnąć prawie na wysokość czubka głowy!

    Dodaj komentarz»
  • animfa
    animfa · 22-08-09 17:09 · do góry^

    Triupmh to niestety rozreklamowany badziew owiany narodowym uwielbieniem nieuświadomionych kobiet po 40tce którym ta marka kojarzy się z luksusem. Triumph = lamus, średnioweicze i ciemnota producencka,to traktor który przemierza hektary polskiego zacofania i zaściankowości.Nawet dobry tuning już temu traktorowi nie pomoże. Miałam w życiu 4 staniki tej marki,każdy z nich 75 B --> przy czym po praniu obwód wydłużył się do 90cm .Wizytówką tej firmy jest ekspedientka doradzająca młodej dziewczynie o obwodzie 70 cm obwód 75. Szkoda słów na bezużyteczność, niefunkcjonalność i jakość wyrobów tej firmy. Niemiec by powiedział SZAJSEEEE :>

    Dodaj komentarz»
  • daslicht
    daslicht · 22-08-09 17:27 · do góry^

    Właśnie, jak Triumph jest popularny u siebie? Tak samo, czy tylko w Polsce jest taki luksusowy? A jak sie mają inne dojcze-straszydła z rodzaju Quelle?

    Dodaj komentarz»
  • daria_as
    daria_as · 22-08-09 17:40 · do góry^

    Byłam niedawno w sklepie z Triumphami i Anitą. Ekspedientki nawet się nie dziwiły, jak o 70f poprosiłam. Niestety, dostałam 3 full-cupy, które nijak nie chciały na mnie leżeć. Nie wiedziałam nawet, na co patrzeć, bo całą ścianę zajmowały białe i czarne pusiapki, z rzadka tylko przeplecione beżem.

    W sumie nie wiem, po co tam weszłam, skoro w domu mam kilka ładnych i kolorowych staników...

    Dodaj komentarz»
  • daria_as
    daria_as · 22-08-09 17:44 · do góry^

    Dodam jeszcze, że do całkiem niedawna sama kupowałam tylko i wyłącznie w Triumphie, co prawda jeden stanik na rok, bo nigdy nie przywiązywałam do tego wagi, ale zawsze mnie cieszyło, że mogę sobie coś kupić taaaakiej firmy, że mnie stać na taki luksus.
    A teraz? Nie mogę tam kupować, bo rozmiar nie ten, a i wzornictwo zaczęło mnie mierzić... Jak to się gusta i biusta człowiekowi czasem zmieniają :P

    Dodaj komentarz»
  • Sunako
    Sunako · 22-08-09 17:50 · do góry^

    a podobno na rynek japoński Triumph szyje ładne staniki ;)
    design to kwestia gustu. zresztą jeśli staniki się nie podobają, a rozmiarówka nas nie obejmuje, to jaki problem?
    co innego, gdyby szyli mega kusidełka ;)
    Ja miałam tylko 3 staniki Triumpha - jeden plunge ecru, moim zdaniem bardzo ładny oraz białą i czarną balkonetkę (ten sam model). Przestałam nosić po uświadomieniu (no dobra, zabrałam rok temu czarny na wakacje, nosiłam też sporadycznie do pracy fizycznej, ale od roku ich już nie noszę). wszystkie w rozmiarze 75C (kupowane na jakieś ciasno mierzone 75-77cm pod i 92-93cm w biuście).
    właśnie pomierzyłam - biały częściej noszony - 75/105, a czarny 71/96. nosiłam je wcześniej właściwie tylko poza domem, jakieś 3 lata (?). nie wiem jaki to wynik, ale czarny jak na 75-tkę tak długo eksploatowaną wydaje się mieć jeszcze w miarę "przyzwoity" obwód ;)

    Dodaj komentarz»
  • missalchemist
    missalchemist · 22-08-09 19:37 · do góry^

    ja mam jednego Triumpha 70C. o dziwo, jest za mały, duuuużo za luźny, ale przydałby mi się teraz taki stanik - mocno wycięty, czarny, gładki (!!!) plunge z cienkimi ramiączkami. niestety, zwężanie go mija się z celem, bo mi biust z niego wypływa. piękny może nie jest, ale praktyczny - owszem :)

    Dodaj komentarz»
  • pierwszalitera
    pierwszalitera · 22-08-09 19:53 · do góry^

    Odpowiadając na twoje pytanie Daslicht - pojęcia nie mam, ale za luksus Triumph w Niemczech nie uchodzi. Raczej coś dla konserwatywnej klienteli i nawet ich reklama jest odrobiną mdła. Mieszkam w tym kraju już ponad 20 lat i autentycznego Triumpha jeszcze nie miałam. Nosiłam tylko taką ich młodzieżową linię BeeDees i to tylko dlatego, że stanik był miękki, bawełniany i jak na niemieckie warunki wyjątkowo tani, jakieś 12 euro. Można było po trzech miesiącach bez problemu wyrzucić do śmieci i kupić nowy. Nawet nie wiedziałam, że to Triumph. Firma kojarzyła mi się z brzydkimi domami towarowymi i białymi stanikami w pudełkach ułożonych pod ostatnią ścianą przy wejściu do toalety.

    Dodaj komentarz»
  • wrrrona
    wrrrona · 22-08-09 21:06 · do góry^

    A ja, zanim odkryłam brytyjskie staniki, przerobiłam całkiem sporo triumphów. Przy moich wymiarach nie było problemów z wielkością miski o ile na moje 70 pod brałam obwód 75. Obwody oczywiście były luźne ale materiały, z których te staniki były uszyte - nie do zdarcia. Prałam wszystkie w pralce (bez żadnych woreczków i innych zabezpieczeń, w temp. 40 stopni i wirowanie na 1200). Po kilku latach intensywnego noszenia (bo na ogół na stanie miałam 3 szt.) żaden nie był zmechacony, nic się nie zaciągało, hafty i koronki były jak nowe. Nigdy nie wylazła fiszbina. Żadna kokardka ani inna ozdóbka się nie urwała. I za tą trwałość triumph ma u mnie jednak +. A rozmiarówka to zupełnie inna bajka.

    Dodaj komentarz»
  • julka
    julka · 22-08-09 23:05 · do góry^

    Dla lepszego oddania kuriozalności obwodów Ulli Popken, macie foto :)
    http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/p...
    To paskudztwo rozciąga się jeszcze bardziej, ale mężowi skończyły się ręce ;PP
    polecam powiększenie i przyjrzenie się długości i deformacji fiszbin :)

    Dodaj komentarz»
  • kittekk
    kittekk · 23-08-09 16:25 · do góry^

    @julka: jedyny komentarz, jaki mi przyszedł do głowy po kliknięciu w link to "O matko..." ;)
    Przykre jest, że ktoś to nosi. I że płaci za to ciężkie pieniądze...

    Dodaj komentarz»
  • annyonne
    annyonne · 24-08-09 15:43 · do góry^

    Ktoś tu pisał, że w Niemczech Tryumph to takie brzydkie staniki upchnięte gdzieś na skraju półki. Zastanowiłam się nad tym i to prawda - design Tryupmha jest na poziomie stoiska na bazarze z bielizną dla starszych Pań. Przynajmniej w polskich sklepach - duużo białego (osobiście nie znoszę bieli w bieliźnie), czarny, beżowy i dwa-trzy kolorowe "kwiatki". Nuda i zero pomysłowości.

    Dodaj komentarz»
  • daria_as
    daria_as · 24-08-09 15:52 · do góry^

    Ubolewałam wyżej nad niemożnością robienia zakupów w Triumphie tylko z tego względu, że mieszkam we Wrocławiu, gdzie sklepów Triumpha jest mnóstwo, a sklepów z uświadomionymi stanikami góra 3. Przez internet kupować nie lubię. Brakuje mi tej łatwości - wejść do pierwszego lepszego centrum handlowego, przymierzyć dwie-trzy skorupki i wyjść z zakupem. Uświadomione staniki wymagają wycieczek do centrum, albo na drugi koniec miasta :(

    Dodaj komentarz»
  • nelyen
    nelyen · 29-08-09 01:53 · do góry^

    triumph? szkoda słów... przed uświadomieniem nosiłam 70B (nie tak źle, od czasu uświadomienia i trochę może przed biust mi urósł parę cm) no i mam takiego ładnego, gładkiego bezramiączkowca triumphowego... całe 12cm głębokości miski przy wyjętych wkładkach! o rozciągliwości nawet nie wspomnę. w ramach żartu przymierzył go mój chłopak (chudzina straszna;)) i... w miskach był dobry, ale za luźny obwódXD może kiedyś się zgodzi, to wrzucę zdjęcia;)

    Dodaj komentarz»
  • Julianna
    Julianna · 29-08-09 09:04 · do góry^

    Daria - centrum lub drugi koniec miasta? Chciałabym - ja do najbliższego sklepu z moimi 65 (teraz może i 60) mam jakieś 250 km... Jak ktoś znajdzie sklep dla uświadomionych w kujawsko-pomorskim to go ozłocę :)
    Co do TriumPHów - mam dwa, nawet przed uświadomieniem nosiłam je rzadko, autentycznie wolałam 75C z hmu, jakoś lepiej mi pierś trzymało niż 70B i 75A triumphowe, w którym czułam się baaardzo niekomfortowo, wszystko się wylewało. A jeden z tych modeli miałam naprawdę ładny, taki piaskowy z brązowymi lamówkami, w stylu safari... Fakt faktem dla wszystkich moich koleżanek-studentek bielizna marki Triumph jest ekskluzywna, czyli legenda marki wciąż nie umiera.

    Dodaj komentarz»
  • alladyna
    alladyna · 23-02-10 12:29 · do góry^

    ja ostatnio z ciekawości zajrzałam do triumpha, chciałam zapytać o 70F. Pani podała mi dwa dziobujące egzemplarze, z czego jeden 70E/32DD;p Zapytałam:
    czy dostałabym jakieś half-cupy? {wisiało tam parę całkiem ładnych modeli w tym kroju}
    Ekspedientka milczała i wpatrywała się we mnie błędnym wzrokiem... Powtórzyłam pytanie, po czym padła odpowiedź:
    - Chodzi Pani o te za pół ceny?
    ;D:D:D:D

    Dodaj komentarz»
  • gosha
    gosha · 23-02-10 12:31 · do góry^

    hehe, dobre - pani języki zna ;)

    Dodaj komentarz»
  • Agaami
    Agaami · 06-04-10 18:47 · do góry^

    Ja miałam raz triumpha jak byłam w ciąży i potrzebowałam czegoś bezszwowego i bezfiszbinowego, bo miałam okropnie wrażliwe piersi. Kupiłam coś w rozmiarze 70C, co może ładne nie było ale za to dosyć wygodne. Dodam, że w tym czasie nosiłam już częsciowo "uświadomione" staniki w rozmiarze 70DD :) Ale Akurat nie było takiego rozmiaru w sklepie więc pani mnie przekonała do 70C bo materiał był bardzo elastyczny, jakby z lajkry. No i stanik rósł razem z moim obwodem, a brzuch miałam naprawdę ogrooomny (przytyłam 24 kg). Po ciąży nakładałam go tylko na noc jako podtrzymanie wkładek laktacyjnych a i do tego średnio się nadawał bo wkładki wypadały dołem. Do tego zżółkł już po kilku praniach. Masakra :)

    Dodaj komentarz»
  • igifigiel
    igifigiel · 06-04-10 20:06 · do góry^

    ja również w ciąży zdecydowałam się na triumpha.. nabyłam dwa ich staniki jeden w sklepie stacjonarnym 80C (podobno model ciążowy rosnący w obwodzie;)) zalozylam moze ze dwa razy co by sie upewnić ze nic mi z biustem nie robi i wogóle nie trzyma..byl taki jakiś dziwny bezszwowy i bez fiszbinowy..

    potem na allegro kupiłam model z elastycznymi fiszbinami bezszwowy (formowany termiczny) rozmiar 75G (musiał być sprowadzony z zagranicy bo w Polsce takie gigantyczne miski w Triumphie nie występują. Ten drugi stanik został ze mną do porodu..głownie dla tego ze był miekki i nie podrażniał bolących piersi.. ak go zalaożyłam ostatnio ot tak dla żartu to mi biust prawie dołem wypadł..:D

    nie rozumiem zachwytu nad tą marką..i cen tam nakręconych..desing dla 60 letnich niemek.. jakość przeciętna..

    Dodaj komentarz»
  • Sunako
    Sunako · 07-04-10 00:06 · do góry^

    ej a ja ostatnio widziałam w Triumphie kolorowe staniki ;) tzn inne kolory niż czarny, biały, cielisty i czerwony ;) Jakiś fiolet czy błękit ;) Nie wiem jakie rozmiary, cena, no i dokładnie jaki fason, czy to push-upy, bo tylko przechodziłam obok ;))

    Dodaj komentarz»
  • Katia
    Katia · 21-07-10 21:31 · do góry^

    Yyy, stary temat, ale aż muszę skomentować. Faktycznie, Triumph to szczyt szczytów nie jest, ale nie aż taka tragedia.

    Kupując ich staniki, buł podpachowych nie dorobiłam się. Oczywiście to chyba tylko dzięki sobie. Uparcie prosiłam o 75e i w końcu dostawałam (i to mocno ścisłe 75 - przy 70 już bym się podduszała). Staniki fikuśne nie były, ale też nie jakieś obrzydlistwa - czarna koronka po prostu. Oczywiście, zawsze na początku panie podawały mi jakiś obleśny namiot, ale moja mina przekonywała je, żeby się bardziej postarały.

    Przyznaję jednak, że jakość staników niewspółmierna do ceny. Szybko się niektóre rozciągały - intuicyjnie dobrze dobierany na początku obwód, po kilku miesiącach zaczynał podjeżdżać, mimo zapinania się na coraz to dalszą haftkę. I wtedy już jakoś piersi nie chciały się fajnie układać.

    Stanika jednak w takiej sytuacji nie zmieniałam - byłaby to za droga inwestycja. Dopiero artykuł w Wysokich Obcasach uświadomił mi, jak ważny jest obwód i jak poprawnie zakładać stanik:). Wiele zostało usystematyzowane - już nie bładziłam po omacku:).

    Potem odkryłam trójmiejski sklep w Wielkim Młynie ze stanikami w ciekawych rozmiarach, a tam Dalię. Rok temu wykryłam genialną serię Rouched Ribbon na Allegro - kolorową, wesołą i tanią.

    W tym roku zaś Balkonetkę, która pokazała mi, ze kupowanie fikuśnych i dobrze dobranych staników za granicą wcale nie musi być drogie:).

    Mimo wszystko, powiem tak - Triumph stara się coraz bardziej - mam nawet dwa ciekawe staniki przez nich firmowane. Jeśli nadal będzie się starać, to czemu nie - od czasu do czasu pewnie coś u nich zakupię. Ale nie w firmowym sklepie, tylko w takiej osiedlowej maliźnie, która miski e zamawia i bardzo fajną właścicielkę ma:).

    Dodaj komentarz»
  • ladyfreakish
    ladyfreakish · 22-07-10 08:36 · do góry^

    Moja mama uważała Triumph za ekskluzywną markę, kupiła mi kiedys czarnego straplessa (jeszcze leży w szufladzie, w sumie nieuzywany). Nie wiem jaki to model. Ma rozmiar 70C, obwód całkiem ciasny, może lepiej trzyma się przez taśmy silikonowe. Ale miski są straszne, po prostu źle uszyte - nie są zaokrąglone, tylko bardziej trójkątne, mają kształt kaczych dziobów. Biust tez źle w nich wygląda.

    Dodaj komentarz»
  • gosha
    gosha · 22-07-10 09:06 · do góry^

    Ja uważałam Triumpha za ekskluzywną markę do lata zeszłego roku :D Ekskluzywną oczywiście ze względu na ceny, bo o jakości jako nie_kupująca_tak_drogich_staników pojęcia nie miałam. Miałam raz! jeden komplet Triumpha: baardzo ładny half z pionowymi cięciami z figami w komplecie. Rozmiaru nie pomnę, ale pewnie 75b. Bardzo go lubiłam :) Wtedy ówczesny narzeczony się szarpnął... mmm.
    Może jeszcze kiedyś dam T kolejną szansę :)

    Dodaj komentarz»
  • ladyfreakish
    ladyfreakish · 22-07-10 10:25 · do góry^

    jeśli będziemy lobbować, to może pojawią się nowe rozmiary. Kiedy nie było w sklepach nawet obwodu 70, a już jest ;)

    Dodaj komentarz»
  • persepolis
    persepolis · 22-07-10 14:07 · do góry^

    A ja bojkotuję triumph za pawią dumę na polskim rynku, a przez to i ślepe parcie do przodu bez uwzględnienia potrzeb klientek. Nawet nie zachodzę, nie sugeruję, nie podpowiadam, że mniejsze obwody i większe miski to powinna być podstawa ich oferty. Nie mam dla tej firmy cierpliwości ani łaski. Niech przepadnie precz. Co innego Kinga i inne - te niech przyspieszają i czytają Balko. :)

    Dodaj komentarz»
  • rysia_zdzisia
    rysia_zdzisia · 22-07-10 14:52 · do góry^

    Nie wiem co by się stało bym odświeżyła swój romans z Triumphem... tam zwyczajnie nic dla mnie nie ma... jakiś czas temu zrobiłam jeszcze jedno podejście na allegro- wydaje mi się, że do tego samego stanika co Igifigiel (tylko chyba rozmiar 70F), to niestety obwód latał, a miskami mogłam sobie sutki zakryć...

    Dodaj komentarz»
  • polka_w_brukseli
    polka_w_brukseli · 22-07-10 15:59 · do góry^

    A za moich nieuswiadomionych czasow Triumphy nalezaly do moich najlepiej lezacych stanikow. Mialam jakies dwa 70C, i dopoki sie nie rozciagnely (dlugo to nie trwalo) to bardzo smakowicie ksztaltowaly biust. Oczywiscie od razu noszone najciasniej...

    Dodaj komentarz»
  • wera9954
    wera9954 · 22-07-10 18:41 · do góry^

    No cóż, miałam jednego Triumpha, Bee Dees, rozmiaru nie pamiętam, taki ciemnoniebieski z szarą siateczką na górze, bez fiszbin, był to chyba mój trzeci czy czwarty stanik w życiu i muszę przyznać, że jest bardzo trwały, nosiłam go trzy lata jako sutkozakrywacz, następne dwa spędził gdzieś w szufladzie (no, mama próbowała go wykończyć, ale nie dała rady, wbiłam ją w lepsze staniki ;) ) i nadal się dobrze trzyma, tylko metka się sprała.

    Dodaj komentarz»
  • asiabudyn11
    asiabudyn11 · 22-07-10 18:51 · do góry^

    Triumph jest niestety dla niektórych, zdaje się, "chłopcem do bicia" ;-)
    Jego legenda występuje nie tylko w Polsce, ale też np. na Litwie.
    Miałam parę Triumphów. O dopasowaniu nie mogę za dużo powiedzieć, bo to był zawsze zły rozmiar (75C, teraz noszę 65FF). Za to jakość wg mnie nie była zła. Moim zdaniem taka sama jak Kostaru czy Kingi. A że te dwie ostatnie firmy są polskie to im życzę powiedzenia :-) Ale ja wydawałam na Triumpha max 75zł w promocji. Nigdy nic ponad setkę. Wydaje mi się, że przeciętny Triumph kosztuje mniej więcej 100zł, więc jednak mniej niż przeciętny brytyjczyk, więc pisząc o jakość należałoby chyba wziąć to pod uwagę. Jakość niższa, ale cena też.

    Do Triumpha po uświadomieniu zaglądałam na początku, gdy nic co kupowałam przez Internet nie pasowało i wiele bym wtedy dała, żeby w Triumphie był wtedy stanik na mnie dopasowany, ale go nie było. Teraz nie widzę sensu tam zaglądać,jeśli sami nie zdecydują się nic zmienić z rozmiarami to lobbowanie w sklepach nie ma najmniejszego sensu raczej, bo 65F to oni pewnie wcale nie mają (a jeśli już to nie ma wyboru). No i po co ich prosić o inne rozmiary jeśli mam do nich dostęp gdzie indziej? Oni mają tak duży popyt i tak dobrą pozycję w Europie, że jak na razie chyba tylko polski (i pewnie brytyjski) rynek "płata im figle". A może nawet on nie, bo Triumphy trzymają się jednak dobrze. Nie widziałam, że zamykali sklepy.

    Dodaj komentarz»
  • asiabudyn11
    asiabudyn11 · 22-07-10 18:54 · do góry^

    *"żeby" a nie "że"

    Dodaj komentarz»
  • Izz95
    Izz95 · 22-07-10 20:48 · do góry^

    Ta Doreen wyglada strasznie;/ Nie dałabym za nią nawet złotówki;/

    Dodaj komentarz»
  • roksana_bianka
    roksana_bianka · 23-07-10 13:45 · do góry^

    o ja miałam 75D! i jakie kolory! czrny, bez i biały (minimizery, a jakże!) - bez fiszbin, bo właśnie "dla duzego biustu tylko taki jest dobry". No i buł się dorobilam. jak spotkałam Gaię w kolorze szroniebieskim i w rozmiarze 75F to był szczyt marzeń 18-latki! Dobrze, ze na 2 roku studiów znalazłam forum duzy-biust i pozegnałam wszelkie 75 (w realu 100 - bo gaia też do ściśliwców nie należy;p)... a buł sie dorobiłam prze te 75d ;/ i co gorsza -wydawały mi się ekskluzywne i dobrej jakości, ale powiem szczerze, ze polska melissa, czy wszelkie brytyjczyki które spotkalam na swej drodze są 1000 razy lepszej jakości...

    Dodaj komentarz»
  • anusiaaa81
    anusiaaa81 · 23-07-10 14:56 · do góry^

    tez mialam takiego T w rozmiarze 75C i po latach noszenia staników z bazarku wydawal mi sié szalenie ekskluzywny, w tym czasie mój najlepszy i najdrozszy stanik. Sluzyl mi prawie 2 lata, dopiero ostatnio ogládalam stare zdjécia i zobaczylam jak mi obwód podjezdzal, choc bul nie mialam.

    Dodaj komentarz»
  • magda_744
    magda_744 · 23-07-10 15:44 · do góry^

    Ja muszę przyznać, że co do jakości Triumphów to nie miałam szczególnych powodów do narzekań. Miałam ich kilka i każdy służył mi naprawdę długo, często lata, bez jakichś ekstremalnych oznak użytkowania - nie lubiłam wyrzucać bielizny, więc nawet te stare magazynowałam niczym chomik ;) Oczywiście nosiłam podręcznikowe 75C (teraz 65FF) i równie podręcznikowo eksponowałam podjeżdżający obwód i dwie "piękne" buły... Teraz do tych sklepów nie zachodzę - nie mam po co.

    Dodaj komentarz»
  • sellenka
    sellenka · 24-07-10 10:53 · do góry^

    aaaa.... zobaczcie co ja znalazłam: http://tnij.org/doreen_strojkapielowy

    doreen w wersji do pływania :) hardcorowy strój kąpielowy. aż bym przymierzyła :)

    Dodaj komentarz»
  • czikiratka
    czikiratka · 24-07-10 18:15 · do góry^

    Lata nosiłam Triumphy, bo mama ciągnęła tylko do "takich dobrych sklepów" :P co do jakoś naprawdę było nieźle, bo służyły długo, ale to dopasowanie, ekspedientki w "salonach", a dizajn to w ogóle przebijał wszystko :/ a tę doreen to miałam chyba na samym początku, ale w jakiejś wersji light :D (wydaje się podobne, ale tamto moje było nieco mniej zabudowane)... Pamiętne 75C lub D :P Pamiętam tą radość, gdy znalazł się jakiś ładny (a raczej niebrzydki) w moim rozmiarze :P
    Ostatni nabytek stamtąd mam sprzed ponad 2 lat - strapless na studniówkę ;] Nie był najgorszy, dopóki nie odpinałam ramiączek :P Wczoraj go odkopałam, i gdyby nie ta "nagonka" na T, to chyba bym go wystawiła na sprzedaż :P Ja mogę się tym obwodem owinąć (em, 60ff teraz), ale może na kogoś by pasował...

    Dodaj komentarz»
  • misiunka
    misiunka · 25-07-10 21:44 · do góry^

    Oj, jak dobrze spotkać kogoś, kto mnie rozumie!!!
    Pożegnałam się z T na zawsze.
    Te pokrętne tłumaczenia, że to co mam na sobie i to, co panie chce mi sprzedać to rozmiary wymienne
    bomba!
    Ostatnio koleżanka usłyszał, że trzeba się pogodzić ze swoim rozmiarem! Nosi 65H ,a została obdarzona z silną sugestią jakąś 80! Na szczęście poszła się tam pośmiać...
    NIGDY WIĘCEJ TRIUMPHA!!!!

    Dodaj komentarz»
  • Izz95
    Izz95 · 25-07-10 23:17 · do góry^

    Moja przygoda z T była krótka i z tego się cieszę czytając wasze komentarze. Weszłam do sklepu i zapytałam czy rozmiar 60c dostane, na to ekspedientka spojrzała na mnie jakbym uciekła ze szpitala psychiatrycznego i powiedziała poważnym tonem: Mamy tylko obwody od 70. I na tym skonczyla sie nasza znajomość;) I ciesze sie z tego bo widze ze zaoszczedzilam sporo kasy;P

    Dodaj komentarz»
  • magdus
    magdus · 27-07-10 11:24 · do góry^

    też nie rozumiem popularności firmy. w życiu posiadałam jedynie ich bikini we wstrętnych kolorach, kupione na ciuchach, które zużywam koło domu jak latam, bo jest tak wstrętne, że nikomu bym się w nim nie pokazała :p

    pamiętam, że już dobrych z 7 lat temu byłyśmy z siostrą w centrum handlowym i przechodziłyśmy koło Triumpha. Skuszone legendą postanowiłyśmy wejść i popatrzeć co oferują. Wyszłyśmy po obejściu sklepu, bo nie mieli ani jednego modelu, który by się nam podobał. Zero estetyki, zero gustu i do tego te ceny!

    Z perspektywy czasu uważam, że sklep ten przede wszystkim bierze swą popularność z głęboko zakorzenionego PRLu w świadomości nieco starszych osób. Ten styl, ta jakość. Wydaje się luksusem, mając w pamięci brak wyboru sprzed ponad 20 lat.

    Na szczęście wydaje mi się, że nawet wśród nieuświadomionych, ale młodszych konsumentek, mit ten powoli znika. Teraz prędzej kuszą w gazetach reklamy Intimissimi i co raz częściej Ewy Bień :)

    Dodaj komentarz»
  • ludeczka
    ludeczka · 28-07-10 10:44 · do góry^

    Miałam kilka Triumphów, w tym biały komplecik w jedynym słusznym rozmiarze sprezentowany przez niedoszłego chłopaka ;) :P Oczywiście gały mi wylazły i byłam strasznie podekscytowana taki markowym cudem, mimo iż wkrótce obwód się rozciągnął i jeździł mi po plecach jak parowóz po szynach. Co chwila poprawiałam miski i "było dobrze", bo jak mogło być na ówczesne czasy? Nawet jak już się zrobił drastycznie za mały, to czasem go ubierałam, bo jednak działała magia marki i szkoda go było, bo taki fajny ;)
    Jak tylko zostałam uświadomiona stanik wylądował w koszu z całą resztą mojej dość przypadkowej i mocno wybrakowanej "kolekcji" i uważam, że było to jedyne słuszne dla niego miejsce.
    Niestety, magia Triumpha działa do dzisiaj. Nie na mnie co prawda, bo przejrzałam na oczy, ale wokół siebie wciąż widzę kobiety na ślepo w tryumfalne badziewie zapatrzone. Od kilku koleżanek, po przyszłą teściową, niestety. Podczas mojej ostatniej u niej wizyty pobiegłam do miasta i wróciłam z Curvy Kate w moim rozmiarze. Na moje nieśmiałe próby rozpoczęcia rozmowy o dopasowaniu biustonosza usłyszałam jedynie: "Znam sklep gdzie często są wyprzedaże i można tanio kupić Triumphy!" i tak jakoś mina mi zrzedła. Jestem w stanie to zrozumieć, bywały czasy, gdy nie było naprawdę niczego porównywalnego z Triumphem, a dla niektórych przywiązanie do marki jest silniejsze od zdroworozsądkowego myślenia. Zresztą, pewnie gdybym nie była uświadomiona, też od czasu od czasu bym zaglądała do Triumphów, choćby z uwagi na ich wszędobylskość. Teraz wołami mnie tam nie ściągną, choć mam w bliskim sąsiedztwie domu jeden sklep, to omijam go szerokim łukiem :)

    Dodaj komentarz»
  • papillon
    papillon · 28-07-10 19:18 · do góry^

    Miałam ostatnio okazję pobuszować po Debenhamsach i inszych całkiem przyzwoicie zaopatrzonych zagramanicznych sklepach i mieli tam również Triumphy, nawet z (uwaga) obwodem 65 i miską do D... Ale jakoś te ichnie wieszaki były jednymi z najmniej przebranych, także najwidoczniej triumhpatorska estetyka do wyspiarek nie przemawia. Do mnie tez nie, bo pierwszy z brzegu "niefirmowy" stanik, tj. taki z metką "gorgeous" jest ciekawszy wzorniczo i nawet jeśli niektóre powiewają bazarem, to przynajmniej nie drobnomieszczańską elegancją początku lat dziewięćdziesiątych. Jeśli chodzi o jakość, to jest chyba podobnie, tyle że za T. trzeba dać trzy razy tyle co za taki sygnowany przez sieć, także w sklepie, w którym byłam stanik Triumpha kosztował dokładnie tyle samo co stanik Panache albo Frei, a te dwie ostatnie jakościowo są jednak lepsze, nie mówiąc o konstrukcji i rozmiarówce.

    Dodaj komentarz»
  • Sweet
    Sweet · 31-07-10 19:42 · do góry^

    Ja miałam Triumpha, którego kupiłam pod sukienkę na bal gimnazjalny. Typowy push-up, pancerny i sztywny, multiway. Przez trzy lata lekko się rozciągnął i odpadł ten "haczyk" na odpinane ramiączka, ale dekolt robił apetyczny :) planuję kupno identycznego, rozmiar większego, bo mam do niego wielki sentyment.

    Dodaj komentarz»
  • asiabudyn11
    asiabudyn11 · 01-08-10 12:17 · do góry^

    Też miałam Triumpha, który robił mi ładny dekolt. Teraz taki sam (ale oczywiście będąc bardziej zabudowanym) robi mi choćby miękka Fantasie Smoothing. A kształt nawet lepszy :) I tak sobie myślę: jak ja mogłam chodzić non stop w staniku, który zakrywał mi dokładnie pół biustu (także pod "golfy" i swetry, "dla kształtu ;-) i ani procenta więcej.

    Dodaj komentarz»
  • Promycz3k
    Promycz3k · 09-09-11 18:38 · do góry^

    Wiem, że temat stary, ale muszę się aż odezwać :D

    Uświadomiona jestem od początku tego roku, ale dopiero niedawno zagłębiłam się w bardziej zaawansowane tematy. Na studniówkę, która była w lutym postanowiłam sobie kupić w końcu dobrze dobrany stanik. Odwiedziłam polecany przez moją koleżankę sklep z bra-fittingiem, ale niestety nie było odpowiednich dla mnie modeli. Jednak tam poznałam swój rozmiar, a przynajmniej częściowo, bo wiedziałam, że odpowiednim obwodem będzie 65. Zrezygnowana postanowiłam wstąpić z mamą do Triumpha, który znajduje się niedaleko. Mówiłam jej, że raczej nie znajdę tam pasującego rozmiaru, ale nie miałam zbytnio wyjścia, bo studniówka była następnego dnia. Zapytałam pani (raczej sugerując odpowiedź) czy znajdę jakiś stanik o obwodzie 65. Pani powiedziała, że tak (!), ale niestety tylko jeden model (bodajże w dwóch odmianach kolorystycznych). Pomierzyłam kilka rozmiarów (pani bardzo cierpliwa, ale nie wiem czy profesjonalna, bo pomocy nie chciałam, wiedząc jak powinien wyglądać odpowiednio dobrany biustonosz). W rezultacie wyszłam ze sklepu z naprawdę ładnym stanikiem w rozmiarze 65E :) Pamiętam, że były też większe miski. Oczywiście stanik był usztywniany (ale nie bardzo i bez jakichkolwiek gąbeczek), ale wtedy byłam święcie przekonana, że na mój biust nie mogę nosić nic miękkiego, gdyż jest on za mały. Wcześniej nosiłam prawie dobry obwód, bo 70, a przy tym... miseczkę A! Jak kompleksy mogą zniszczyć biust! 70A a 65E to przecież ogromna różnica.

    Nosiłam ten stanik baaaaaaaardzo często, jako że był moim jedynym dobrze dopasowanym (cały czas tak jest, bo moje zamówione staniczki jeszcze nie przyszły), ale obwód się bardzo nie rozciągnął. Noszę teraz najczęściej na środkowej haftce, chociaż na ostatniej też się bardzo dobrze trzyma. Dodam jeszcze tylko, że nie dbałam zbytnio o niego i prałam normalnie w pralce bez jakiejkolwiek ochrony.

    Wychodzi na to, że Triumph się zmienia i to na lepsze. Wiadomo, że nie nadaje się na częste zakupy z powodu ograniczonej oferty w mniejszych obwodach i większych miskach, ale jednak coś się da tam znaleźć ;)

    Dodaj komentarz»
  • nelyen
    nelyen · 09-09-11 22:21 · do góry^

    może wrzuć zdjęcia do katalogu? ciekawa jestem co to za model i jak wygląda

    Dodaj komentarz»
  • Promycz3k
    Promycz3k · 10-09-11 01:19 · do góry^

    Niestety zupełnie nie mam czym zrobić zdjęcia :(

    Jak kiedyś w końcu zaopatrzę się w aparat i do tego czasu jeszcze mój Triumph wytrzyma to się obfotografuję ;)

    Dodaj komentarz»
  • Katia
    Katia · 10-09-11 06:38 · do góry^

    O żesz, wierzę Ci, bo znam jednego Triumpha, co nieźle na mnie leży. Nawet fotka w katalogu jest - niestety pochodzi ona z czasu, kiedy akurat biust mi zmalał, ale i tak widać potencjał :).

    Dodaj komentarz»
  • kizombalover
    kizombalover · 11-09-11 19:18 · do góry^

    Moje stare 80A rozciągało się niemiłosiernie. Nosiłam bez ramiączek, jako strapless, bo podjeżdżało przy każdym uniesieniu ramion. Za to trzeba T. oddać rację, że majtki robi świetne, wytrzymują bez rozłażenia się przy praniu w pralce przez kilka lat. Tylko te ceny...

    Dodaj komentarz»
  • Katia
    Katia · 12-09-11 05:51 · do góry^

    Kizombalover, tylko Ty masz 73 pod biustem. Jeśli na to zakładałaś 80, to nie ma się co dziwić, że się rozciągało:). Ja do trwałości ich staników nic nie mam. Gorzej z rozmiarówką, i ciekawym designem. No i niektóre modele miały koszmarna konstrukcję.

    Dodaj komentarz»
  • kizombalover
    kizombalover · 14-09-11 16:32 · do góry^

    Katia, jak nosiłam Triumphy, to miałam pod biustem około 78 cm średnio ścisło mierzone, niektórym ekspedientkom wychodziło ponad 80 :)). Nadal luzem mam 77, a na mega ścisło 73 cm. Teoretycznie zatem 80tki były właśnie na mnie, tymczasem latały jak szalone...

    Dodaj komentarz»
  • ewkamarchevka
    ewkamarchevka · 16-09-11 14:11 · do góry^

    skąd ja znam historie z tym triumfem ;) kiedys je nosiłam bo nic innego u nas nie było i wcale nie takie tanie przed uświadomieniem jeszcze je kupowałam ;) potem 75 oddałam koleżance co ma prawie metr pod biustem a biust objętościowo jak mój , dopieła się bez większego ucisku :) straszne rozciągliwce pamiętam model loretta i compliment a co do doreen racja chomąto i koszmarek

    Dodaj komentarz»

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Zarejestruj się i zaloguj, aby dodawać komentarze.