Wałeczek (wałek) podpachowy
Wałeczkiem nazywa się w biuściastym slangu fałdkę skóry i tłuszczu powstającą pod pachą. Duża część kobiet uważa, że wałeczek to efekt nadwagi albo otłuszczenia, który albo trzeba zaakceptować jako naturalną cechę swojej tuszy, albo zwalczyć odchudzaniem. Jednak podpachowe wałeczki powstają również u kobiet bardzo szczupłych, ponieważ są wynikiem noszenia stanika o za małych miseczkach.
W zbyt małej miseczce fiszbiny nie obejmują całej piersi. Z zasady fiszbiny powinny celować w środek pachy i zbierać całą tkankę tłuszczową w stronę mostka. Jeżeli miseczka jest za mała, stanik "przecina" tkankę piersi i tłuszcz, który nie zmieścił się w misce migruje tam, gdzie się mieści - pod pachę, a w skrajnych przypadkach, na plecy (wtedy powstają tzw. balerony).
Z wałeczkiem podpachowym, który - nie da się ukryć - nie jest zbyt estetyczny, można skutecznie i bezboleśnie walczyć. Potrzebne są dwie rzeczy: dobrze dobrany stanik o odpowiednio dużych miseczkach, odpowiednio szerokich fiszbinach i odpowiednio wąskim obwodzie, oraz regularny masaż. Masaż zajmuje chwilkę i wykonywać go można o każdej porze dnia i nocy. Wykonujemy go w taki sposób: wkładamy dłoń pod ramiączko stanika i lekko dociskając wygarniamy tłuszcz wałeczka w stronę dekoltu, tak jakbyśmy chciały upchnąć go do miseczki. Po kilku tygodniach regularnego stosowania tego zabiegu, który po krótkim czasie staje się nawykiem, wałeczek bezpowrotnie znika.



Komentarze: 28 / Dodaj komentarz »
a dlaczego nie akismet?
Bo akismet nie pomaga światu:) A reCaptcha i owszem. Poza tym, jest trudniejsza, co odsortowuje pewien typ czytelników, if u know what i mean...
super pomysł z tym przepisywaniem książek :) i super stronka, już wylądowała w ulubionych. Pozdrawiam
ej no dobra, idea szczytna... ja po prostu strasznie nie znoszę tych nieszczęsnych testów turinga... bo za często wychodzi, że jestem maszyną:(
OCRowalam materialy do wlasnej magisterki. W zakres moich obowiazkow zawodowych tez wchodzi kontrolowanie OCRowania, bo stare ksiazki, z ktorych korzystamy, lubia miec pozolkly papier i komputer samodzielnie sobie kiepsko radzi. Miejmy nadzieje, ze balkonetka stanie sie superpopularna i jak sie zabiore za habilitacje choc czesc tekstow bedzie juz zOCRowana. ;)
pozdrowienia :) dodaję do ulubionych
Heheh, ja nawet kiedyś miałam na zaliczenie napisać prosty programik do OCR :) Podoba mi się ten pomysł, a w ogóle to chciałam pogratulować bardzo ładnego portalu. I podziękować za zmianę layoutu, żeby pasował nawet przy mojej rozdzielczości :)
Rewelacyjny pomysł. Nie spotkałam się z nim wcześniej.
Sprytne zastosowanie testów Turinga. A i serwis ładny, chociaż... szkoda, że nie dla mnie ;)
mogę posłużyć jako królik doswiadczalny, bo dobiero od paru dni mam dobry stanik i obfocić wałeczek teraz i np za miesiąc. Zobaczymy różnicę :)
agafka88, koniecznie się obfoć! Przydałby się materiał "przed i po", zeby udowodnić wreszcie, że wałeczek to nie jest kwestia otyłości.
nie ma sprawy, jak już mi przeemigruje wałeczek, to przyślę fotki :)
i będę chodzić z tym zdjęciem i zachęcać koleżanki, żeby też się porządnie ostnikowały :)
Dziewczyny, jako nawrócona (z 80A na 75E, jak na razie wciąż się nie otrząsnęłam z szoku:)) z pełnym zapałem będę masować wałeczek i dam znać:) A jutro ruszam na zakupy:))
hej.ja mam asymetryczne piersi, stanik dopasowuje do tej wiekszej,nie nosze za malych miseczek , a mimo to mam 'waleczki pod pachami'. masaz nie pomaga, hmm co robic?
IMHO przy odpowiedniej ilości tłuszczyku wałek podpachowy nie zanika. Żadna ilosc głaskania i masowania nie namówi tłuszczu z całego ciała do migracji na środek klatki piersiowej.
Mimo dobrze dobranego stanika wałeczki mam nawet bez ubrania. To chyba raczej nadmiar skóry, który mi został po zrzuceniu paru kg i nie wiem, jak sobie z tym poradzić. Nadmiar skóry mam też na ramionach i udach :(
witam przepiękną stronę!
i po raz SETNY przypominam, że ubrać można choinkę, ubrania zaś się WKłADA
poza tym stroną jestem zachwycona!
Hej, Ja również mam podpachowe wałeczki.
Jestem szczupła i regularnie ćwiczę (codziennie) więc tym bardziej wkurzają mnie owe wałeczki.
2 miesiące temu dobrałam sobie stanik... 75 D został zamieniony na 70 E w porywach do 70 F (zależy od producenta).
Biust jest teraz bardziej kształtny, ale wałeczki pozostały.
Spróbuję jeszcze z tym masażem. Może pomoże?!
Dodam jeszcze, że czasami wałeczek jednak jest po prostu efektem nadwagi (tak jak wałeczki na biodrach) , a czasami pseudo-wałeczek powstaje, kiedy stanik jest zbyt zabudowany pod pachami i ramiączko wpija się w skórę wraz z tkanką tłuszczową.
też mam zamiar walczyć za pomocą masażu. kiedyś wałków nie było, a teraz są, a jestem szczuplejsza niż kiedyś. no ale prawie 10 lat noszenia złych staników robi swoje.. Boże, czemu ja się wcześniej nie uświadomiłam?
Czasem taki wałeczek to po prostu skóra potrzebna do poruszania ręką. Jeśli przy podniesieniu ręki znika, to raczej jest to właśnie skóra.
Ja tak niestety mam. Nie wygląda to zbyt estetycznie, ale taka moja uroda :(
dziewczyny, mam pilne pytanie! Ostanikowałam mamę z naprawdę sporymi bułeczkami pachowymi w sklepie stacjonarnym, więc liczę, że bardziej doświadczona sprzedawczyni dobrze oceniła rozmiar. Mama nosi nowy stanik jeden dzień i narzeka, że obciera ją w okolicy pach -tam właśnie na złączeniu miski z ramiączkiem, gdzie zgarnia wałeczki. Rzeczywiście ma czerwone ślady, ja nie wiem, co o tym myśleć, bo sama nie miałam wiele do zgarniania. Czy to normalne? Czy może świadczy o złym dopasowaniu? W czym leży problem? Któraś z Was też tak miała?
Zanna, ja tak miałam. Myślałam, że tak ma być, żeby bułki przeszły na klatę, ale mimo noszenia takich "dobrych" staników przez dwa lata niewiele się zmieniło. Byłam przekonana, że to ja jestem nietypowa, skoro staniki w dobrym rozmiarze wydają mi się potwornie niewygodne, a balkonetki leżą na mnie jak fullcupy. Jak się okazało, moje "dobre" staniki były za duże o dwie miski ;-)
Nie mówię, że Twojej mamie koniecznie dobrano za dużą miskę, może byc to też kwestia nieodpowiedniego kroju, fiszbin, czy nawet zbyt ciasnego obwodu naciągającego miskę w okolicy pachy. Fakt jest natomiast taki, że stanik nie ma prawa być niewygodny, nawet taki "ortopedyczny" ;-), bułkozgarniający.
Byłoby łatwiej coś doradzić, gdyby mama zgodziła się zapozować do katalogu.
popieram papillon, takie obcinanie ramion może (choć oczywiście nie musi) świadczyć o nie najlepszym dobraniu biustonosza.
Może po prostu zły krój? Ja mam np. w swojej szufladzie staniki, które dosłownie odcinają mi ręce...
hm, zaopatrzyłam mamę w przedłużkę i mówi, że dużo lepiej; w ogóle dziwnie, bo mama wróciła z zakupów przekonana, że ma 70dd, nie jest jakaś super drobna pod biustem, a jak spojrzałam na metkę, widzę 30dd i zastanawiam się, czy to błąd czy celowy zabieg sprzedawczyni..
może jeszcze mamę namówię na zdjęcia
To ja jeszcze poprosiłabym co nieco o tzw. baleronach. Oprócz wałeczków podpachowych (które powoli zaczynają mi znikać - w końcu przecież migruję) jestem nieszczęśliwą posiadaczką owych baleronów. Jak z nimi walczyć? Co robić, żeby zniknęły - ewentualnie zmniejszyły się. Dodam, że występują bez względu na ścisłośc obwodu - nawet w zbyt luźnych 70-tkach (które powinny być przez producenta podane jako 75 albo nawet ściśliwe 80-tki np. Kinga)
MalgoniaZ, balerony czyli co, bułki naplecne? ;) Bo te mogą się pojawiać nie tylko obwodu, również np. od za mocno ściągniętych lub za szeroko rozstawionych ramiączek. Dla mnie prawie we wszystkim ramiączka są za szeroko rozstawione*, przez co mam już mini skrzydełka, odcięte przez nie :(
*Jeśli patrzeć na stanik rozłożony na płasko, to część ramiączka od strony miski jest wszyta za daleko, a drugi jego koniec za blisko - powinien być bliżej środka pleców, czyli bliżej zapięcia. Nie wiem, czemu żaden producent takich nie szyje.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.