Recenzujemy staniki, bo wiemy, że dobrze dobrane czynią cuda!

Czy doczekamy się polskiej Sarah Tremellen?

W Polsce chyba nikt nie wierzy, że na Biuściastych można zrobić interes. Że można zarobić naprawdę krocie sprzedając bieliznę wyselekcjonowaną z ofert różnych producentów pod kątem dużych miseczek i wąskich obwodów. Niektórzy dziennikarze ekonomiczni od czasu do czasu przebąkują nieśmiało o niszy, jaką stanowi rynek bielizny, ale wciąż bez przekonania. Nie mówi się w Polsce wcale o tym, że z samego handlu stanikami można zrobić przedsięwzięcie warte 13 milionów funtów brytyjskich!

Sarah Tremellen
A jednak! Poznajcie Sarah Tremellen, założycielkę i jedyną właścicielkę ukochanego przez Biuściaste brytyjskiego sklepu Bravissimo. Ta skromna, uśmiechnięta czterdziestolatka zajmuje 26 miejsce w rankingu Britain's Top 100 Entrepreneurs (pierwsza setka największych przedsiębiorców Wielkiej Brytanii). Zatrudnia około trzystu pracowników w firmie o rocznych obrotach rzędu 15 milionów funtów, zarabiając rocznie 1,3 miliona.

Tremellen jest bohaterką wielu artykułów w brytyjskiej prasie. Stawia się ją jako wzór przedsiębiorczości, pokazuje jako przykład osoby, która znalazła niszę rynkową i potrafiła skutecznie wcielić w życie pomysł na biznes. Tremellen ilustruje wciąż mało znany fakt, że najlepsze pomysły na biznes rodzą się z chęci zaspokojenia własnych potrzeb. Tak jak Page i Brin stworzyli Google po to, aby wreszcie mieć wyszukiwarkę internetową zwracającą sensowne wyniki, tak Sarah Tremellen założyła Bravissimo, bo... bo nie mogła znaleźć odpowiedniego dla siebie stanika.

W 1995 roku Sarah zaszła w ciążę. Jej biust powiększył się nagle o dwie miseczki. Sarah musiała więc zaopatrzyć się w stanik 34DD - i wtedy doszło do niej: biustonosze w tych rejonach rozmiarowych są obrzydliwie paskudne! Tremellen odkryła, że kobiety z biustem D+ właściwie nie mają dostępu do seksownych, stylowych, zwyczajnie ładnych biustonoszy. Skoro nikogo nie ma na tym rynku, dlaczego nie spróbować?

Mimo że jej doświadczenie biznesowe sprowadzało się do... kilku lat studiów biologicznych w Cambridge, Tremellen podjęła decyzję, że chce zmienić rynek. Zapisała się na kilkutygodniowy "kurs small-biznesu" i przeszkolona napisała biznesplan, dzięki któremu otrzymała od banku pożyczkę w wysokości 10 tysięcy funtów. Ta kwota i dodatkowe 6 tysięcy własnego wkładu pozwoliła jej otworzyć Bravissimo.

W pierwszych latach istnienia Bravissimo funkcjonowało jako wysyłkowy sprzedawca bielizny w dużych rozmiarach. Firma rozsyłała katalogi do 75 osób, głównie przyjaciół i rodziny, i realizowała zamówienia, które szybko zwielokrotniły przychody. Baza klientek rosła, a Bravissimo zyskało etykietkę firmy women to women. Strona internetowa firmy wystartowała dopiero w 1999 roku, kiedy mąż Tremellen nauczył się programować i dołączył do Bravissimo jako pierwszy pracownik-mężczyzna.

Krótko po wyjściu online, Bravissimo otwarło pierwszy sklep w Ealing. Sarah zależało, aby sklep oferował przede wszystkim usługi w zakresie bra-fittingu, a nie po prostu samą bieliznę. Sklep odniósł sukces, a Tremellen zaczęła myśleć o otwieraniu kolejnych.

Bravissimo dziś to nie tylko sprzedaż wysyłkowa i sklepy w Wielkiej Brytanii. Kojarzy się również z linią ubrań szytych z myślą o biustach, w szczególności ze specjalnymi "podstanikowanymi" topami na ramiączkach.

A kiedy w Polsce pojawi się ambitna, świadoma potrzeb Biuściastych Sarah Tremellen? Czy którakolwiek z istniejących na naszym rynku firm ma szansę przeobrazić się w polskie Bravissimo? A może musimy poczekać, aż sama Sarah Tremellen postanowi zanieść kaganek stanikowej oświaty na rynki środkowoeuropejskie? Zapraszam do dyskusji.


Fotografia Sarah Tremellen pochodzi ze strony dailymail.co.uk
Korzystałam z tekstów:
[1] Bravissimo na startups.co.uk
[2] Britain’s Top Female Entrepreneurs na Financial Mail Women's Forum
[3] How Sarah Tremellen did it na realir.net
[4] Bra business founder scoops award na news.bbc.co.uk
[5] Learning curves na timesonline.co.uk

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Komentarze: 7 / Dodaj komentarz »

  • Martva
    Martva · 20-03-08 10:10 · do góry^

    Trzeba by tę notkę paru polskim producentom wysłać, jak powiedzą 'to sie przecież nie opłaca' ;)

    Dodaj komentarz»
  • mariska
    mariska · 20-03-08 11:00 · do góry^

    No, dziewczyny, która się podejmuje? :)

    Dodaj komentarz»
  • mauzonka
    mauzonka · 20-03-08 11:07 · do góry^

    Ja wciąż liczę na Peachfield:) Bo Avocado pogrzebało perspektywy wraz z cudownym rozszerzeniem oferty mega-drogich empereinte.

    Dodaj komentarz»
  • aadrianka
    aadrianka · 20-03-08 11:54 · do góry^

    Chęć podjęcia akcji "Mały Przedsiębiorca" to ponoć naturalny etap uświadomienia stanikowego:) A poważnie: Mam nadzieję, że Peachfield lub Intimo rozwiną się z czasem na miarę Bravissimo. I że pozakładają filie w różnych miastach Polski.

    Dodaj komentarz»
  • Justyce
    Justyce · 20-03-08 19:18 · do góry^

    Ja też mam cichą nadzieję, że Peachfield i Intimo staną się czymś na miarę Bravissimo. Czyli wciąż nacisk na dostępność i stałe poszerzanie oferty i nacisk na atrakcyjną cenę..

    Dodaj komentarz»
  • kasica
    kasica · 21-03-08 02:45 · do góry^

    Super ciekawa notka i fascynująca kariera bohaterki :) Ciekawa jestem, na ile nasi przedstawiciele branży bieliźnianej znają tę postać i czy ktokolwiek z nich poważnie zastanawiał się nad powtórzeniem jej sukcesu. Czy w polskich warunkach tego typu przedsiębiorstwo mogłoby tak się rozwinąć?

    Dodaj komentarz»
  • Krystyna
    Krystyna · 31-03-08 12:59 · do góry^

    Takie kariery to wzór do naśladowanie. Super ciekawy artykuł mam nadzieję na że nasz internetowy sklep Peachfield też dorówna temu brytyjskiemu i będzie zaspokajac potrzeby polskich kobiet.

    Dodaj komentarz»

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Zarejestruj się i zaloguj, aby dodawać komentarze.