Recenzujemy staniki, bo wiemy, że dobrze dobrane czynią cuda!

Kacze dzioby

Kacze dzioby vs jabłuszka

No to jak w końcu wyglądają te kacze dzioby, których rzekomo należy unikać? - pytają Biuściaste zdezorientowane obfitością slangu obrastającego wszelkie stanikowo-piersiowe kwestie. Czy są to piersi w kształcie dziobu Kaczora Donalda? Czy są tym samym, co "rakiety"? Czy mają coś wspólnego z "podstawkami pod piwo"?

Efekt kaczych dziobów polega na tym, że miseczki stanika nadają piersiom nienaturalny, zbyt sterczący kształt. Znów tak, jak w przypadku bułek, kacze dzioby mogą być postrzegane jako objaw seksapilu - wszak na budowie lub osiedlowej ławeczce warunki poprawności spełnia nawet takie rozumowanie: "piersi sterczą, czyli piersi są młode, a młode znaczy dobre."

Kacze dzioby marki Goddess

Mimo że w niektórych gronach nie zbulwersujemy nikogo mocno wyciągniętymi do przodu i sterczącymi do góry piersiami, same możemy czuć się z tym trochę... głupio. Piersi w kształcie, jaki nadaje np. stanik Splendid Florals by Goddess (na fotografii), są bardzo wyeksponowane i szeroko rozstawione, a profil sylwetki jest optycznie poszerzony. Dużo przyjemniejszym dla oka jest efekt jabłuszek - czyli okrągłego biustu zebranego do środka klatki piersiowej.

Kacze dzioby nie są efektem złego rozmiaru stanika - ich przyczyną jest raczej niekompatybilność kroju miseczki z indywidualnym biustem. Niestety, nie istnieje prosty algorytm rozpoznawania który fason robi dzioby, a który - nie. Jak zawsze w stanikologii - trzeba mierzyć i sprawdzać nabiustnie.

Fotografia biustonosza Splendid Florals marki Goddess pochodzi ze strony sklepu freshpair.com

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Komentarze: 44 / Dodaj komentarz »

  • aadrianka
    aadrianka · 12-03-08 21:46 · do góry^

    Ja już podawałam swoją teorię dotyczącą fenomenu TriumPHa. Moim zdaniem właśnie o tę "ekskluzywną" pisownię PH chodzi:) Bo nie o jakość przecież, chociaż skąd kobiety mają znać lepszą, jeśli kupują bieliznę w beznadziejnie zaopatrzonych w marki i rozmiary sklepach stacjonarnych?
    Co do Doreen, wierzcie czy nie, miałam kiedyś jeszcze brzydszy stanik:) Był beżowozółtawy, bez fiszbin, gładki, nadawał piersiom kształt rozklapanych trójkątów...

    Dodaj komentarz»
  • ricemice
    ricemice · 12-03-08 23:01 · do góry^

    Faktycznie staniki tej firmy uchodza za produkty z wyzszej półki, i rowniez nie rozumiem dlaczego.
    Pamietam ze za moich licealnych czasów wszystkie dziewczyny chcialy kupic sobie choc jeden taki luksusowy stanik ale niewiele bylo na nie stac.
    Jedynie co przychodzi mi na mysl to to ze w mniejszych miejscowosciach zaopatrzenie bielizniaków bylo naprawde siermiezne, wiekszosc kobiet i tak wciaż zaopatrywuje sie na bazarku, i z takim podejsciem faktycznie staniki w sklepie i to w dodatku z tak zagraniczna nazwą uznawane jest za szczyt luksusu.
    Ostatnio szukalam stanika (jakes 4 miesiace temu jeszcze przed "uswiadomieniem") i w moim 80 tys miescie jedyny sklep z bielizna to wlasnie triumph.(kilkanascie modeli w bialym i czarnym kolorze).
    Pozostale stoiska (bo to nawet nie sklepy) w róznych halach targowych, na targach itp maja albo no name chinczyki lub bialo bezowe starocie polskich firm, no byl jeszcze atlantis - takie bezplciowe bawelniane staniczki.
    No i kupilam tego bialego trumpha po 2 miesiacach noszenia mam rozciagnieta szmatke, ktora nie tylko nie trzyma obwodu ale rowniez ma zniszczone miseczki (hafcik sie pruje) krawedz rowniez, kolor i ramiaczka pozolkly.
    Teraz mam elegancka fantasie i bajecznie kolorowa freye i dziwie sie jak kiedykolwiek moglam uwazac triumpha za luksusowy stanik :)

    Dodaj komentarz»
  • mauzonka
    mauzonka · 12-03-08 23:53 · do góry^

    Tak samo było ze mną - jeszcze parę lat temu bajecznie koronkowe Triumphy śniły mi się po nocach. Teraz, po Avocadach, Freyach i Fantasiach, co najwyżej w koszmarach:)

    Dodaj komentarz»
  • carramel
    carramel · 14-03-08 22:17 · do góry^

    a ja sie domyślam, skąd ta renoma Triumpha. Dlatego, ze trochę lat już mam i pamiętam, na co kobiety były skazane w dobie PRLu. To, co było wtedy w sklepach, nadawało się do noszenia tylko przez wyjątkowo niewymagające delikwentki - mnie wszystko cisnęło, gryzło i drapało tak, że nie dało się wytrzymać. Jedynie w stanikach Triumpha mogłam chodzić - nawet, jeżeli nie był idealnie dopasowany. Taki był wybór - albo totalne badziewie, albo (całkiem wtedy niezły) Triumph. No i pewnie ta legenda w narodzie została...

    Dodaj komentarz»
  • Bathilda
    Bathilda · 18-03-08 22:30 · do góry^

    Mauzonka, serce mi łamiesz. To Doreen nie jest szczytem Biuściastego Luksusu? :p Wiesz ile lat ja przechodziłam w beżowej Doreen? A teraz zgadnij czemu jak otwieram szufladę to ręka sama leci w kierunku cuda zwanego Freya Arabella black :))

    Dodaj komentarz»
  • kasica
    kasica · 21-03-08 02:49 · do góry^

    Świetna ta "potężna" Doreen :) W sumie nie miałam świadomości, że Triumph jest taki drogi. Ceny porównywalne w gruncie rzeczy z brytyjczykami - żyłam w przeświadczeniu, że to staniki za max 50PLN...

    Dodaj komentarz»
  • immary
    immary · 22-03-08 00:19 · do góry^

    Mogę dokładnie wytłumaczyć skąd potęga Triumpha. JEstem dopiero uświadamianą biuściastą, właśnie poszukuję swojego pierwszego dobrego biustonosza.
    W mniejszych miastach, to jest po prostu jedyna marka biustonoszy, w której da się chodzić. Nie gryzie, ma duze rozmiary(ponoć F się zdaża), nie wygląda tragicznie. Powiedzmy to tak, to jedyne biustonosze, w które wogóle mieści się nie tak znowu wielki mój biust, nie mam w nim poczwórnego biustu, nic mi sie nie wrzyna, a do tego nie gryzie. Szczyt marzeń. To całkiem poważnie tak wygląda, w mieście w którym większość kobiet nawet nie zastanawia się czy kupuje 70C czy może 70B bo staniki kupuje się na bazarze w rozmiarach 70 75 80, i mierząc biustonosz na ubrania. "Większe rozmiary" sę ewentualnie w fasonach z najstraszniejszych koszmarów i do tego gryzie.

    Dodaj komentarz»
  • mariska
    mariska · 23-03-08 15:30 · do góry^

    A wiecie co ostatnio widziałam? Szczyt seksu i rozpusty... CZERWONĄ Doreen obszytą koronką, do tego z naklejką na wieszaczku 'up to BIG CUPS'. Prawie jak marzenie*. Aż miałam ochotę pozgrywać się ze sprzedawczyni i spytać o to jakże seksowne cudo w rozmiarze 65J (chociaż biorąc pod uwagę rozciągliwość triumphów, właściwsze byłoby 60M), ale ponieważ ekspedientka była bardzo miła i właśnie podliczyła mi śliczny płaszczyk z 5% rabatem, to wolałam, żeby nie zmieniła zdania...

    * w tym przypadku prawie robi cholernie ogromną różnicę :)

    Dodaj komentarz»
  • Małgosia
    Małgosia · 24-03-08 13:06 · do góry^

    Witam drogie Panie..
    czytam powyższy artykuł oraz komentarze i oczom nie wierze.. mam wrażenie że spotkałam się ze swoistą propagandą. Przykro mi że spotkałyście na swojej drodze aż tak mało kompetentną obsługę która wykreowała obraz świetnej w rzeczywistości marki jaką jest Triumph, na dość mizernym poziomie. Najwyraźniej trafiłyście Panie do niewłaściwych i kiepsko zaopatrzonych sklepów które wywieszając szyld Triumph'a liczą na przyciągnięcie naiwnych klientek , a w rzeczywistości mają na stanie jedynie osławioną Doreen ( która tak naprawdę jest świetnym, komfortowym, sprawdzonym modelem produkowanym już niemalże od ćwierćwiecza - co świadczy o jego niewątpliwym powodzeniu zwłaszcza u starszych osób, które chętnie wybierają Doreen ze względu na istotne walory modelujące i komfort związany z brakiem fiszbin - nie każda klientka jest młodą dziewczyną lubiącą koronki i głębokie dekolty). Przyznam że sama mam dość spory biust i nie mam problemu z dobraniem ślicznych koronkowych biustonoszy w rozmiarze miseczki F przy obwodzie 75. Chętnie i często zaglądam do sklepu Triumph'a , bo nie dość że Panie które mnie obsługują są zawsze uśmiechnięte i pomocne, to jeszcze fachowo doradzą - bądź wręcz odradzą jeśli widzą że dany fason nie odpowiada mojej anatomii. Jeżeli jest taka potrzeba zamawiają w ciągu kilku dni specjalnie dla mnie konkretne biustonosze i na bierząco informują jakie nowe modele w moim rozmiarze pojawią się w następnej sezonowej kolekcji. Nigdy nie spotkałam się żeby proponowano mi rozmiar dajmy na to 85D! Co do rozciągliwości materiału... dziwne ale ja sie z tym nie spotkałam. Kupuje taki rozmiar jaki potrzebuje ( a dokładnie mam pod biustem 73 cm ) mimo to jak już wspomniałam pasuje na mnie 75F i nie zdarzyło mi sie ze biustonosz się zdefasonował.. na początku zapinam go na środkowe zapięcie - a po jakimś czasie przepinam na pierwsze i zawsze pasuje jak ulał. W końcu do tego służy trójstopniowa regulacja na tylnim zapięciu. Mam nadzieję że nie zostanę tutaj zlinczowana bo szanuję powyższe opinie drogie Panie, ale trudno mi w nie uwierzyć biorąc pod uwagę własne doświadczenia. Może zwyczajnie trafiałyście na niewłaściwą obsługę i stąd te złe doświadczenia - ale zapewniam nie powinnyście generalizować. Istnieją jeszcze profesjonalistki znające swoją branże i dbające o dobro klientek :)

    Pozdrawiam :)

    Dodaj komentarz»
  • mauzonka
    mauzonka · 24-03-08 14:07 · do góry^

    Ad Małgosia:
    Być może rzeczywiście są sklepy Triumpha z kompetentną obsługą... ale nie dam się przekonać, że to jest norma w sklepach opatrzonych szyldem Triumpha. Po prostu za dużo złych doświadczeń. Sama miałam w życiu sporo Triumphów (około 10) i naprawdę, tylko jeden z tych modeli nie zdefasonował się po krótkim czasie. Piszesz, że zapinasz się na środkową haftkę i leży jak ulał -hmm.. ale przecież stanik się rozciąga! Po pewnym czasie ostatnia (najciaśniejsza) haftka przestaje wystarczać!

    Tez nie bardzo łapię, jak możesz zapinać się w staniku 75 przy obowdzie 73. Jeżeli taki stanik rozciąga się do 90cm (jak mówi wspomniana Tabela Rzeczywsitych Obwodów), to on Ci musi jeździć po plecach!

    Dodaj komentarz»
  • aadrianka
    aadrianka · 24-03-08 15:37 · do góry^

    Pani z Triumpha nawiedziła Balkonetkę? Chciałam tylko spytać, po co ten pierwszy rząd haftek w trójstopniowym zapięciu?:)

    Dodaj komentarz»
  • naomi
    naomi · 24-03-08 15:41 · do góry^

    Nie powstrzymam się.. Staniki triumpha to tandeta za wysoką cenę. Panie w tych sklepach zwykle za punkt honoru stawiają sobie doprowadzenie szczególnie młodych dziewcząt do płaczu. mam jeden stanik, który nie jest miseczką w klasycznym kształcie Triumpha czyli kaczym dziobem.. trzymał fason przez 3 miesiące średnio rzadkiego noszenia. Może są osoby, którym takie staniki pasują. Fakt, że w Polsce ta firma ma tak wiele zwolenniczek od wielu lat mnie szokuje. I już nie komentuję jak mi radzą na duży biust tę firmę. zwłaszcza,że modele powyżej C to piękno w stylu mohera - dziewicto gwarantowane...

    Dodaj komentarz»
  • mariska
    mariska · 24-03-08 19:17 · do góry^

    Małgosia - bardzo chętnie przymierzę jakikolwiek stanik Triumpha, którym nie będzie Doreen i który będzie pasował na moje 68 centymetry pod biustem i 98 w biuście. Jeżeli będzie pasował, to być może nawet i kupię. Od razu zaznaczam, że staniki z obwodami 65 robią się na mnie zbyt luźne...

    Dodaj komentarz»
  • mefistofelia
    mefistofelia · 24-03-08 20:04 · do góry^

    Malgosia- co do doreen- to prawda ze nie wszystkie kobiety lubia koronki i duze dekolty. to oczywiste, ze kazda z nas ma inne upodobania i moze oczekiwac czegos innego. ale rzecza, ktora zapewniam, ze kazda klientka lubi jest mozliwosc wyboru.
    tego niestety juz triumph nie zapewnia.

    odkad przestalam nosic standardowe 75c probowalam znalezc lepszy biustonosz w kilku stacjonarnych sklepach triumpha- bez skutku. w 70d znalazlam ledwie kilka modeli, a w 70e jeszcze mniej. nic nie pasowalo. wszedzie do tego proponowano mi 75c lub 70d "bo to przeciez to samo".

    aadrianka- no jak to po co pierwszy rzad haftek?:)
    jak sie utyje to sie zapina na pierwszy, jak schudnie na ostatni, a zwykle na srodkowy. taka prawda ludowa

    Dodaj komentarz»
  • Monia
    Monia · 24-03-08 21:40 · do góry^

    Nawet dla 70C oferta Triumpha jest mocno ograniczona, że o braku obwodów 65 nie wspomnę... Dlatego dla mnie te sklepy niestety już nie istnieją.

    Dodaj komentarz»
  • bruxelka11
    bruxelka11 · 24-03-08 22:13 · do góry^

    Oj bo Triumph to taka marka jak kiedyś CPN. CPN = benzykna. Jest praktycznie synonimem stanika oraz sklepu z bielizną a nie nazwą firmy :))) Mówisz stanik myślisz Triumph, albo odwrotnie...Jak kobieta stwierdza "trzeba kupić stanik" i zaczyna szukać sklepu to trafia na stoisko z szyldem Triumph, bo to najczęsciej występujące w przyrodzie sklepy z bielizną.

    Dodaj komentarz»
  • asia
    asia · 03-04-08 12:10 · do góry^

    ale że TO ma kosztować 38$???????????????????? Umarłam :/

    Dodaj komentarz»
  • amelcia
    amelcia · 03-04-08 12:37 · do góry^

    kacze dzioby przypominają mi trochę staniki-rakiety z lat 50, no ale może moje skojarzenia są błędne...

    Dodaj komentarz»
  • thorrey
    thorrey · 03-04-08 12:56 · do góry^

    No i pomimo tych metrów kwadratowych namiotu pani ma śliczną, klasyczną bułeczkę pod pachą.
    Czy z powyższego tekstu wynika, iż niektórym dany stanik może robić dzioby a niektórym nie? Bo np. wszyscy na LB twierdzili, iż Willow Fantasie robi dzioby, a mnie się bardzo podoba i nie widzię u siebie żadnych dziobów (zaraz pójdę jszcze raz przymierzyć...)

    Dodaj komentarz»
  • roza_am
    roza_am · 03-04-08 13:12 · do góry^

    Czy to jest to samo co stożki czyli "truskawki"?

    Dodaj komentarz»
  • mauzonka
    mauzonka · 03-04-08 13:16 · do góry^

    Thorrey, jeżeli Tobie nie robi dziobów - to znaczy, że tak jak piszę, to kwestia kompatybilności kroju z biustem, a nie saamego fasonu. Tak samo u mnie Fiesta leży bardzo ładnie, a dużo osób twierdziło, że "rakietuje".

    Roza_am: hmmm, zagwozdka z tymi truskawkami:) Podejrzewam, że truskawki to bardziej rakiety... kacze dzioby są takie sterczące do góry, a stożki kłują:)

    Dodaj komentarz»
  • zania_uk
    zania_uk · 03-04-08 13:31 · do góry^

    a mi sie zawsze wydawalo ze dzioby to takie rozplaszczone rakiety, tzn ze rakiety robia czubek, a dzioby taki jakby rozplaszczony (od gory i dolu) czubek. ale cokolwiek by to bylo i jakkolwiek sie bedzie nazywac, nie jest to efekt pozadany :)

    Dodaj komentarz»
  • aadrianka
    aadrianka · 03-04-08 14:39 · do góry^

    Zania, ja też mam takie skojarzenia. Ideałem jest dla mnie ta "zielona" linia biustu, której nie nazwałabym jabłuszkiem:) Jabłuszko jest dla mnie ewidentnie bardziej zaokrąglone i u mnie np wygląda niezgrabnie, sylwetka traci lekkość, bo biust rozciąga się, jakby to określić, w pionie.

    Dodaj komentarz»
  • mariska
    mariska · 03-04-08 19:58 · do góry^

    Jabłuszko to według mnie uroczy efekt okrągłych kuleczek, który robią na przykład maskaradki. A ta zielona linia to ot, taka sobie naturalna linia jędrnej piersi, którą mniej jędrna pierś uzyskuje w miękkim niepuszapowym staniku. Ale oczywiście mogę się mylić ;)

    Dodaj komentarz»
  • thorgalla
    thorgalla · 03-04-08 20:26 · do góry^

    Och,dziękuję.Nie spodziewałam się osobnego artykułu.
    Przypominam sobie,że zadarzyło mi się "uzyskać" taki efekt.Bardzo mi się to nie podobało.

    Dodaj komentarz»
  • ona
    ona · 03-04-08 23:12 · do góry^

    A dla mnie te kacze dzioby wyglądają żle na rysunku,ale na zdjęciu wcale nie... Stanik jest koszmarnie zabudowany, ale to już inna sprawa. Mnie właśnie Fiesta robi podobny efekt chociaż na pewno mniej "spektakularny" i moim zdaniem u mnie wygląda to ładnie. I to nie tylko moje zdanie.
    Może mini-kacze dzioby nie na każdym wygladają żle? ;)

    Dodaj komentarz»
  • conatotato
    conatotato · 04-04-08 11:14 · do góry^

    dziekuje za artykul, wlasnie tego bylo mi trzeba a zwlaszcza poznania przyczyny kaczych dziobow czyli niekompatybilnosci stanika z biustem. jednym slowem-trzeba mierzyc i to duzo!

    Dodaj komentarz»
  • Yaga7
    Yaga7 · 05-04-08 07:27 · do góry^

    A u mnie kacze dzioby wyglądają inaczej - to na zdjęciu to dla mnie bardziej podstawka ;)
    A kaczy dziób jest spłaszczony od góry i od doły i z profilu jest stożek / rakieta. Brrr, w każdym razie.

    Dodaj komentarz»
  • Doris1981
    Doris1981 · 06-04-08 21:34 · do góry^

    Ja nie mieszkam w małej mieścinie, do tego mam kilka dużych miast wokół (Górny Śląsk) a jakoś się nie spotkałam z kompetentną obsługą w sklepach Triumpha. I są to sklepy firmowe, a nie jakieś "udające" Triumpha. Jedyne co potrafiły doradzić panie w tych sklepach to: "no to może większy rozmiar pod biustem, bo przecież E to taki duży rozmiar. POWINNA pani w to bez problemu wchodzić" (w domyśle: nie rób problemu, bo widać to z Twoim biustem jest nie tak). Wprawdzie stanik sportowy z Triumpha lubię i mam od kilku lat, ale to tylko dlatego, że jest tak zabudowany, że moje piersi się z niego nie wylewają.

    Dodaj komentarz»
  • joankb
    joankb · 08-04-08 07:19 · do góry^

    Nie wiem czy yaga nie ma racji. Jeśli to kacze dzioby to jak wygląda podstawka pod piwo? kacze dzioby to ja do dziś kojarzyłam z czymś innym. Podeśle zdjęcia to mi może zdefiniujecie co to takiego.
    Mauzonka - pełny ilustrowany słowniczek poproszę.. :))

    Dodaj komentarz»
  • dadaczka
    dadaczka · 08-04-08 11:44 · do góry^

    ja się tez zgadzam z yagą. I tez uważam, że na pierwszym zdjeciu to raczej podstawka, a na drugim rakieta. Najbardziej klasyczne z klasycznych dziobów to zobaczyłam u siebie (i wtedy zrozumiałam, co to znaczy), po założeniu niesławnej Mimi H. brrr Kształt z boku wypisz wymaluj dziób kaczora Donalda. Podstawka jest spłaszczona od góry (choć może też być od dołu), z przodu spiczasto albo okrągło - ale spłaszczenie od góry pozwala postawić ten kufelek piwa (co tak btw Mimi też robiła, tylko, ze to już nie były podstawki, a całe tace). A rakieta: jak to rakieta - spiczastym czubkiem celuje w rozmówcę :-)

    Dodaj komentarz»
  • roza_am
    roza_am · 08-04-08 12:04 · do góry^

    Wersja dadaczki najbardziej do mnie przemawia. Znalazłam jakąś Mimi w necie, wygląda, jakby przód piersi został przeciśnięty przez wyżymaczkę od pralki Frania - brr. A moje wyżej wspomniane truskawki, to jednak rakiety. Mi się bardziej z truskawkami kojarzyły (większość Triumphów).
    Cieszę się, że w końcu mam jasność, bo mój umysł lubi mieć wszystko poukładane :)

    Dodaj komentarz»
  • mauzonka
    mauzonka · 08-04-08 15:46 · do góry^

    Dziewczyny, kacze dzioby wzbudziły tyle merytorycznych kontrowersji, że pomyślałam, że może wyedytuję ten wpis zgodnie z Waszymi sugestiami - tzn. piersi spłaszczone od góry i od dołu. Jeśli któraś z Was dysponuje ilustracją tego efektu, będę wdzięczna za podesłanie takiej na mój adres mauzonka@balkonetka.pl (oczywiście napiszę, od kogo pochodzi fotka/obrazek).

    Dodaj komentarz»
  • blackakatasz
    blackakatasz · 15-04-08 12:10 · do góry^

    Boże czy ja kiedyś doczekam dnia, że będę mogła kupić bez problemu duży stanik wyglądający jak STANIK a nie jak DO NICZEGO NIE PODOBNA KOSZMARNA SZMATA

    Dodaj komentarz»
  • effuniak
    effuniak · 26-04-08 06:04 · do góry^

    O czym tu mówić...
    Gdy jeszcze nie wiedziałam , że mój faktyczny rozmiar jest zupełnie inny szukałam u nich sexownego , miękkiego staniczka w rozm 75D (przyznajcie-żadna ekstrawagancja , prawda?)
    i paniusia w slkepie podała mi coś podobnego do tego koszmarka ze zdjęcia twierdząc , że jest to NAJLEPSZY model
    Najpuierw parsknęłam śmiechem a potem z przerażeniem pomyślałam , że mój mąz nabawiłby się trwałej impotencji zobaczywszy mnie w takim "cacku"
    Ale nie ma w tym niestety nic wesołego , bo ani wzornictwo,ani kolorystyka że o ładnym kształcie piersi nie wspomnę - a renomę ma firma , że pozazdrościć....

    Dodaj komentarz»
  • Nat
    Nat · 30-04-08 23:53 · do góry^

    Obsługa to kwestia sklepu, a nie marki. Wprawdzie słynna warszawska "Pani od biustów" (Grochowska) właśnie Truimpha sprzedaje. Ze szkodą dal siebie,bo moja rewolucja biustowa wyglądała tak: wcisnęła mnie w 70D(z 70B) i kazała sobie stanik zostawić, żeby znajomy krawiec zwęził obwód (!).
    Możecie sobie wyobrazić jak obleśnie czułam się w staniku zwężonym na zapięciu, z ramiączkami w V.

    Szkoda, że nikt, nawet owa pani, nie powiedział mi, ze przez 10 lat młodości żyłam bajką, że 70cm to najmniejszy możliwy anatomicznie obwód klatki żebrowej. Dodam, że po wizycie u polskiej fitterki przez dwa lata ręcznie przeszywałam zapięcia, lepiej albo gorzej

    Dodaj komentarz»
  • stefanya
    stefanya · 16-06-08 23:13 · do góry^

    Niech Bóg błogosławi autorkę tego artykułu!!! Po latach męczarni i udręki z powodu "zbyt" dużego biustu i niemożności odziania go w cokolwiek, co nie znalazłoby się po jakimś czasie: z tyłu na łopatkach a z przodu na pępku, wreszcie zdiagnozowałam swój problem! Po prostu Triumph - jedyny producent dobrych staników, w którego jak dotąd wierzyłam nie produkuje staników w moim rozmiarze. Dziękuję Wam dziewczyny bo z rozmiaru 80E (kupowanym dla wystarczająco dużej miski!) przeszłam na 65HH, dobrałam sobie przepiękny biustonosz Panache Tango II, no i mój biust jest wreszcie tam gdzie być powinien!

    Dodaj komentarz»
  • Wera
    Wera · 20-06-08 15:57 · do góry^

    Mnie też kiedyś doradzono biustonosz z Triumpha. Kupiłam sobie 70F (mam 69 cm pod biustem, więc przy rozciągliwości triumphowych staników przydałby mi się raczej obwód 60 lub nawet 55, ale Triumph takich nie produkuje) i układał się po prostu fatalnie. Kiepsko podtrzymywał (przy tak za dużym obwodzie typowe), miseczka na dole była jakby za mała, a na górze odstawała, rozstaw miseczek był za duży.

    Dodaj komentarz»
  • mmkl
    mmkl · 22-06-08 00:16 · do góry^

    jako posiadaczka biustu średniego podpisuję się pod artykułem. nawet ja, przy obwodzie mierzonym 82 stosowanym 75 i miseczce w okolicach D/E (czyli tzw "normalny" rozmiar przecież!!) nie jestem w stanie tam kupić czegoś ładnego i stwarzającego ładny kształt.
    estetyczne staniki kończą się na D, a linie młodzieżowe na C
    jak spytałam pokazując 80C czy nie ma większego, pani powiedziała "nie, 85C nie ma" rączki mi opadły.

    mam jeden w miarę stanik z Triumpha ale ledwo się w niego mieszczę.

    Dodaj komentarz»
  • Drzazga
    Drzazga · 12-07-08 00:05 · do góry^

    O zesz, ...rrrwa mac!!!

    Po prawie 15 latach mnie ta sciera straszy!

    Do smierci nie zapomne tych rynien na ramionach i krwawych ranek w okolicy pach jakie mi zostawiala Doreen! Do tego obcierala pod biustem, mimo ze obwod byl za duzy, gryzla "koronka" i po kilku praniach (recznie) wygladala tak szmatlawie, ze umieralam ze wstydu rozbierajac sie u lekarza!
    O moich kombinacjach w sytuacjach intymnych, zeby tylko nie pokazac sie chlopakowi w "bieliznie" nawet nie wspomne, wstydzilam sie potwornie "stanika" i poranionego ciala.

    Za to wszystko nie winie nawet ekspedientek, bo tylko raz, moze dwa trafila sie naprawde wredna i glupia baba, reszta byla raczej zmartwiona i po prostu rzeczywiscie nie mogla mi zaoferowac odpowiedniego rozmiaru.

    Kilka lat musialo minac zanim zalozylam wreszcie stanik w dobrym rozmiarze i nagle sie okazalo, ze wcale nie jestem dziwactwem, ze w biustonoszu mozna czuc sie nawet wygodniej niz bez niego.
    A cialo sie pieknie wygoilo.

    To tyle w kwestii Triumpha. Niech zgnije w piekle.

    Dodaj komentarz»
  • kania543
    kania543 · 05-09-08 20:54 · do góry^

    a co sądzicie dziewczyny o samancie?? warto inwestować w te biustonosze??

    Dodaj komentarz»
  • Wera
    Wera · 07-09-08 13:44 · do góry^

    Ostatnio miałam okazję przymierzyć w Triumphie kostium kąpielowy jednoczęściowy z wiązaniem na szyi. Był za krótki (a mam 160 cm wzrostu), ale jakoś go podciągnęłam tak, że fiszbiny miałam kilka cm pod biustem, a kostium dało się zawiązać. Miseczki były za małe i u góry zrobiły mi się dwie wieeelkie buły,
    a ekspedientka mówiła, że jest OK. Rozumiem, że ma niewprawne oko i nie wie, że te buły oznaczały, że rozmiar jest źle dobrany, ale żeby nie zauważyć, że jest za krótki, to już szczyt.

    Dodaj komentarz»
  • Karolka
    Karolka · 13-10-08 20:08 · do góry^

    Moja mama ma 50 lat - ona też chce miec ładny biustonosz, ale dla niej( UWAGA!) jedynym krojem do przyjęcia jest właśnie Doreen.
    Nie dziwię się, że nikt inny nie wyraził opinii sprzecznej z prezentowaną wyżej "AntyTriuph" po takim ataku, jakiego doświadczyła jedna z wypowiadających się na forum. Ja też mam obawy:)
    Jeśli chodzi o Triuph to nie wątpię, że są modele, które zachowują się jak wspominałyście, Drogie Panie! Jedna ja z pewnością jeden model mogę polecic( jedyny mankament - tylko dla średnio biuściastych) Compliment W, który się nie rozciąga, obwód pod biustem jest taki jak mam.
    Jednym słowem jest ok i nie rozumiem, dlaczego cała marka została tak skrytykowana?

    Dodaj komentarz»
  • Karolka
    Karolka · 13-10-08 20:10 · do góry^

    Jeśli zaś chodzi o ekspedientki - są ludzi i ludziska, ja mam wypróbowany sklep, w którym obsługa jest wzorcowa.

    Dodaj komentarz»

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Zarejestruj się i zaloguj, aby dodawać komentarze.