Pomarańcza w szklance - część II
Efekt pomarańczy w szklance to nie tylko luzy pomiędzy fiszbinami a piersią, jak zwróciły mi słusznie uwagę czytelniczki poprzedniej notki. Równie powszechnym objawem zamałości miski jest marszczenie się tkaniny stanika na czubku piersi. Wiele kobiet, w szczególności tych małobiuściastych, uważa, że takie marszczenia to objawy za dużej miski. To nieprawda. Jędrna, nieściśliwa pierś, która nie mieści się w miseczce daje właśnie taki efekt: wolne miejsce u szczytu miseczki oraz bułki pod pachami i przy górnej krawędzi miski. Doświadczać tego mogą bardzo często kobiety młode, których przeddzieciowe biusty nie dają się tak łatwo skompresować i upchnąć do miseczek.
Luz na czubku miseczki oraz luz pomiędzy piersią a fiszbinem nie są jedynymi symptomami zamałości miski. Jednak jeśli obserwujesz u siebie któryś z nich, a niewykorzystanej przestrzeni wewnątrz miseczek towarzyszą wrzynające się w ciało ich krawędzie, to znak, że powinnaś przeskoczyć na dalszą literkę alfabetu.
Dzięki Marisce możemy podziwiać klasyczny efekt pomarańczy w szklance, a właściwie - piersi w przymałym Panache Harmony. Zdjęcie ilustruje doskonale dwa zjawiska: zamałość miski i niekompatybilność fiszbinów z biustem. Zamałość objawia się śliczną bułeczką, tuż nad koronką, którą wykończone są krawędzie misek. Marszczenia tkaniny pojawiają się, ponieważ elastyczny, bardzo szeroki fiszbin naciąga się wraz z obwodem, spłycając miskę. W efekcie piersi nie są zebrane do środka, a szerokie fiszbiny mogą boleśnie uwierać pod pachami. Niestety, gdyby Mariska zaopatrzyła się w większy rozmiar miseczek w Harmony, raczej nie rozwiązałaby tego problemu - fiszbiny przy większej literce miałyby jeszcze większy promień i tworzyłyby z jej biustem jeszcze mniej zgrany duet.
Dziękuję Marisce za udostępnienie swojego zdjęcia.
![]() Rysunki są na licencji Creative Commons Attribution-No Derivative Works 2.5 Poland License. |





Komentarze: 16 / Dodaj komentarz »
no pieknie. teraz bardziej wiadomo o co chodzi. szczegolnie ten pierwszy rysunek. zywcem wyjety z galerii malobiusciastych :)
a ja myslalam, ze bulka to ten kawalek ciala na zgieciu pachy....
brawa dla Mariski ;) teraz nie będzie się mogła opędzić od ofert matrymonialnych ;)
sentaa - bułką na Lobby nazywamy każdy kawałek piersi, który znajduje się nie tam gdzie powinien (czytaj: w miseczce :)). Stąd możemy rozróżniać bułki podpachowe, bułki wypływające z miseczek, spod obwodu dołem a nawet bułki naplecne. Geneza ich powstania jest ta sama - za mała miska (najczęściej połączona ze zbyt luźnym obwodem).
agafka - nie boję się o to, podejrzewam, że tak fatalnie leżący stanik jest raczej wyjątkowo skutecznym antyafrodyzjakiem ;))
@plica: nie ukrywam, że zdjęcia z galerii LMB były główną inspiracją rysunku:)
@mariska: jeśli chodzi o ochronę danych osobowych, możesz spać spokojnie:) Nie podam Twojego adresu żadnym napaleńcom, którzy czasami przywędrowują tu z wykopu:)
O! Ten obrazek idealnie ilustruje to, co widzę codziennie na swoich piersiach. A że większość staników jest usztywniana, to to marszczenie wygląda naprawdę żałośnie. I przez wiele lat martwiłam się strasznie, no bo skoro 75B się marszczy, to na pewno jest za duże. Jak dobrze, że już wiem, że mam normalny i fajny biust, tylko złe staniki.
Hmm... a może by tak podgląd za dużej miski i za wąskich fiszbin? Te rysunki świetnie to obrazuja, więc może i sporą miskę szło by zobrazować? Za wąskie fiszbinki też dają nieciekawe efekty.
Dzięki autorce za super materiał, który w sposób jednoznaczny pokazuje najczęściej popełniany przez początkujące nawrócone błąd. Ja też marszczenie sie miseczki i puste doły odbierałam na początku jako za małą miskę. Niestety teraz po przymiarce tuzina staników nie jest mi wcale łatwiej. Dziś przyszło moje Panache Jasmin 65FF, które przy moim 73 i 93 w biuście powinno byc jak najbardziej ok. A tu niestety klops ;( Na czubkach sie marszczy jak na pierwszym rys., a pod pachami piękne dorodne buły jak na foto ;((, mimo że fiszbina celuje w środek pachy. Ech, załamka. Dalej jedynym najbardziej pasującym stanikiem zostaje Arabella 65F ( niestety w te dni ona też zaczyna bułkować ) A do stacjonarnego min. 120 km, a buuu ;(
uups, widziałam coś podobnego ...
Przypuszczam, że miseczka w drugim przykładzie okazałaby się za duża, gdyby drut był tak zwanym drutem idealnym, czyli o zerowej giętkości. Wystarczyłoby w tym staniku przygiąć fiszbinę w kierunku przodu, a w miseczce u góry pojawiłoby sie więcej miejsca i bułka zniknęłaby.
Niestety, zbyt giętkie fiszbiny to wada bardzo wielu staników - przy normalnym naciągnięciu obwodu sprawiają one, że miseczki zamieniają się w płaskie talerze, zamiast pozostać głębokimi bulionówkami. Przecież nie chodzi o to, żebyśmy owijały się miseczkami dookoła, tylko o to, by było w nich miejsce na biust! Dziwi mnie, dlaczego producenci bielizny jeszcze się z tym nie uporali i mam nadzieję, że któryś z nich trafi na ten artykuł...
nie dawno odebrłam na poczcie nowe piękne inferno. najpierw przeraziła mnie wielkość misek (przeciez ja nie mam takiego wielkiego biustu!) potem...dokładnie to co u mariski na zdięciu. zbyt szeroki fiszbin się naciągnął i się marszczy :( z to pod pachami buły...widocznie panache nie dla mnie :(
O, dokladnie tak samo lezalo na mnie harmony! Rózne rozmiary, mierzone pod czujnym okiem pani Marysi w peachfield. Szkoda, bo stanik bardzo mi sie podobal...
o, pierwszy rysunek idealnie ukazuje to jak wyglądam w staniku.. niestety z moim mikroskopijnym biustem w rozmiarze 60C nie potrafię znaleźć odpowiedniego biustonosza :(
Agnes, no co Ty, przecież C to TAAKI DUUUŻY biust ;)
taak, ostatnio ktoś pytał o rozmiar i jak powiedziałam, że mam 60C to popatrzył na mnie jak na idiotkę :P
'C? ale C to są duze miseczki!'..
@agnes to wyobraź sobie z jaką reakcją się spotkałam po przyznaniu się, że kupiłam sobie 60DD - tu był pierwszy szok mej drogiej sąsiadki (DD???!!!), a kiedy powiedziałam, że to DD było na mnie za małe i obecnie jestem przy 60E, usłyszałam:
"O Boże, jak Ty masz E to dla mnie alfabetu zabraknie!"
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.