Czym obkleić się w tym sezonie?
Uwaga: ten post jest żartobliwy, satyryczny i nie nakłania do pokrywania ciała żadnymi klejami!
Nie od dziś wiadomo, że na kłopoty ze sprzętem różnorakiego typu najlepszy jest klej. Złamany obcas, stłuczona filiżanka, rozbity talerz, wyrwana gałka szuflady - we wszystkich przypadkach wystarczy Kropelka, Ośmiorniczka, Poxipol, względnie sama taśma klejąca. Okazuje się, że idąc tym tropem, klej zaradzi też na problemy z biustem. Silne lobby producentów klejów i silikonów (czy silniejsze od Lobby Biuściastych i Małobiuściastych razem wziętych?) zalewa rynek najdziwniejszymi przedmiotami służącymi do przyklejenia na dekolcie. Zatem, jeśli nie wiesz jeszcze, czym obkleić się w tym sezonie, przejrzyj przewodnik po biuściastych substancjach kleistych!
Taśma klejąca - zamiast bezramiączkowca
Ten dziwaczny produkt, zwany Bring it up!, wytwarzany w Chinach i sprzedawany w USA, otrzymał zaskakująco dobrą recenzję na blogu The Lingerie Post. Jest to plasterek, który - jak na instruktażowym filmiku - ma zastępować biustonosz bez ramiączek. Idea jest prosta - trzeba przykleić sobie dolną część piersi taśmą klejącą do górnej. Kto by pomyślał, że to takie proste! Moje osobiste odczucia odnośnie do tego patentu to swędzenie biustu za każdym razem, gdy oglądam klip.
Plasterek - zamiast fiszbinów
Narzekasz na fiszbiny uwierające żebra w trakcie upałów? Albo na pocące się piersi, których skóra styka się ze skórą tułowia? Zamiast zainwestować czas i pieniądze w znalezienie odpowiedniego stanika, który wyleczy Cię z niechęci do drutów w biustonoszach i sprawi, że poczujesz się naprawdę komfortowo, spróbuj rozwiązania doraźnego! Zainwestuj w uroczy plasterek, tzw. Freedomform. Z grubą warstwą kleju pod piersiami poczujesz się na pewno wyjątkowo atrakcyjnie. Co więcej, pozbędziesz się kompleksu zbyt obwisłego biustu, bo pierś obklejona plastrem (dodajmy: oddychającym!) wygląda jędrnie i kształtnie. Więcej bzdurek na temat owego - również produkowanego w Chinach - wynalazku można przeczytać w opisie tej aukcji na Allegro.
Skorupki na kleju - zamiast zderzaka

Na dyskotece, osiedlowym festynie, koncercie, wszędzie tam, gdzie przebywanie wśród tłumów naraża nas na zderzenia z innymi ludźmi, przyda się zderzak. Niestety, taki nie wyrósł nam na dekoltach w toku ewolucji, dlatego definitywnie potrzebujemy samoprzylepnej skorupki. Z pomocą przychodzi na szczęście słynne Nubra, do kupienia w każdym serwisie aukcyjnym. Nubra, które podziwiać można na zdjęciu, składa się z dwóch spinanych klipsem muszelek, przyklejanych tradycyjnie klejem albo - w lepszych modelach, - trzymających się na silikonowym wypełnieniu. Uprzedzam zgryźliwe komentarze tych, które dostrzegą piersi wypływające spod skorupki dołem - Nubra nie służy do podtrzymywania biustu. Służy do ochrony przed zderzeniami. I przed ukąszeniami owadów.
Silikonowe guziki - zamiast braku powodzenia
Jeśli wciąż nie kręci się wokół Ciebie żaden natrętny samiec, najwyraźniej masz za mało sterczące sutki. A jeśli do tego nosisz wygąbkowane puszapy, przez które nie przebijałoby nawet ziarnko grochu, z powodzenia u płci przeciwnej nici. Ale Wujek Dobra Rada zaradzi i temu. Wystarczy, że przykleisz sobie sutki z silikonu, np. firmy Bodyperks. Bodyperksy sprawią - jak wszystko, co na klej, - że poczujesz się super-sexy, super-atrakcyjnie i super-pociągająco. Producent zapewnia, że po przyklejeniu sobie do piersi silikonowych sutków, nie opędzisz się od mężczyzn. Kiedy już jakiegoś sobie z tej sfory wybierzesz, nie zapomnij odkleić sutków przed randką. W sytuacjach intymnych odpadający sutek może wprawić absztyfikanta w niezłe zakłopotanie.


Komentarze: 34 / Dodaj komentarz »
O matko... mało nie popłakałam się ze śmiechu :))) A te silikonowe sutki przebiły po prostu wszystko, pojęcia nie mam jak bardzo zdesperowana musi być kobieta, żeby się zdecydować na tak drastyczny pomysł. Dzięki za poprawienie mi humoru na sam koniec dnia :))
Niesamowite, na czym można zarabiać pieniądze:)
Cudne :))
Wkradła sie jedna literówka 'super-strakcyjnie' - literka 's' niechcący wlazła na miejsce literki 'a'.
Poza tym - umarłam - szczególnie po obejrzeniu filmu z przyklejaniem sobie piersi do dekoltu. Chyba jednak dużego biustu plasterek by nie podtrzymał - sama koncepcja jednak urzekająca - już sobie wyobrażam to urocze pocenie się pod warstwą kleju. A co jak klej puści i pięknie wyeksponowane skarby wykonają nagły opad.
Zderzak też uroczy - może należy stosować go jako górę od bikini - na pewno nie zostawi nam pasków na plecach.
Notka rewelacyjna.
To pierwsze jest przerażające, naprawdę przerażające.
ale czad! Oni produkują też plasterki na twarz!
Genialne! I jeszcze szyja!
idę poszukać taśmy klejącej. może to nie oryginalny produkt ale może akurat uratuje mój brzuch?
;-)
ps. jak się nie wpisze kodu to wszystkie ąę zmieniają się w ?
to pierwsze mną wstrząsnęło. Btw jakież piękne buły podpachowe prezentuje pani podklejająca sobie biust.
te sutki to rewelacja! tylko chyba trzeba je nakleić NA wygąbkowany push-up, bo raczej silikon nie da rady gąbce ( mogą zrobić się wklęsłe, co jest efektem raczej w naturze niespotykanym). A efekt najlepszy uzyska się naklejając sutki na zderzak! (wolę sobie nie wyobrażać siły rażenia takiej broni)
Tekst rewelacyjny, popłakałam się ze śmiechu. Najbardziej podobała mi się "wyjątkowa atrakcyjność z warstwą kleju pod piersiami":)))
Swoją drogą nie spodziewałam się, że taśma klejąca może robić aż takie buły pod pachami.
pozdrawiam serdecznie
P.S. Zaraz przejdę do przepisywania kodu z obrazka i już mnie targa na samą myśl:(((Ja wiem, że mam słaby wzrok, ale noszę soczewki dobrze dobrane:) A nadal nie widzę, co mam przepisać:)))
Taa... Duży biut zmniejszyć, mały powiększyć.. Wystające sutki maskować (puszapy i gąbka), a jak nie chcą wystawać to nakleić sztuczne.
Dziwne, ale na pierwszy rzut oka to te sztuczne suki skojarzyły mi się z jajkami sadzonymi.. NIe wiem, skąd takie skojarzenia...
Sutki to oferta dla
- pań po mastektomii, które noszą protezy i chcą upodobnić je jak najbardziej do naturalnych
- transwestytów, którzy noszą protezy i również chcą jak najbardziej upodobnić je do naturalnych piersi
Hmmm - sutki naklejane frapowały mnie od zawsze: pod jakie kroje, pod jakie stroje mamy je nosić - to niezwykle ciekawe ;-)
Natomiast sama z zażenowaniem przyznam, że stałam się kiedyś posiadaczką owego No-bra - doceniam ten produkt za jakość kleju! Kupiłam to, bym głupio się czuję z wystającymi ramiączkami spod sukienki, jednak odważyłam się założyć tylko na kilkanaście minut po domu. Po teście produkt ten przestał mnie interesować jako nadmiernie stresujący. Siedzisz, rozmawiasz z kimś, a tu nagle zaczyna ci się odklejać pierś... niezbyt wesoła perspektywa! Rozumiem, że można iść i to podkleić do łazienki, ale chyba czułabym się co najmniej głupio. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś to nosił przez kilka godzin, w gorącu, na przyjęciu itd. Chociaż... może kiedyś znowu spróbuję to założyć na po domu - bo to jest wielorazowego użytku, tylko przed założeniem trzeba umyć mydłem i wysuszyć suszarką. He - wyobrażam sobie czyjąś minę, jakby mnie zobaczył suszącą piersi z plastyku suszarką.
Natomiast o tych wiskozowych plastrach czytałam ostatnio w książce pt. Historia stroju - autorka przewiduje tam (pisząc pod koniec lat 90tych), że zrewolucjonizują one rynek bielizny. Jak widać się myliła - jednak niestety ja mam teraz straszny problem z zagadnieniem: co założyć pod sukienkę lub top bez ramiączek, więc zapewne - jako nieustraszony eksperymentator - kupię sobie jedną taką parę w HM (bo je tam ostatnio widziałam). Póki co idę wypróbować wariant pierwszy z filmiku na taśmie klejącej! :-)
Ja tez kiedys mialam Nubra, ale silikonowy. Biust sie poci, glut (bo najbardziej z wyglada silikonowy Nubra jezt zblizony do gluta) sie odkleja... ale 2 razy w zyciu mi sie naprawde przydal. Generalnie jednak wszystkim zdesperowanym polecam zakladanie go do bluzek o kroju halter - wtedy nawet odklejajacy sie glut nie spadnie;)
A pierwszy patent... niesamowity. Tylko jakis chinski medrzec mogl na to wpasc:D
o matko... mialo byc wygladu... nie wiem, skad sie wzielo wyglada
Genialnie napisany tekst.
Przypomniała mi się moja studniówka, kiedy moje koleżanki namiętnie się takimi wynalazkami oklejały ;) Oprócz sutków oczywiście, bo nie sądzę, żebym znała kogoś, kto by mi racjonalnie wyjaśnił ich użycie. Nie zdało to egzaminu, wierzcie mi. Przed studniówką wszystkie dziwiły się, że idę jak mniszka, bo nie potrzebuję nawet sylikonowych ramiączek, w trakcie poloneza wszystkie już umierały z zazdrości, że nic mi się do brzucha nie przykleja. :DD
Oprócz sutków oczywiście, bo nie sądzę, żebym znała kogoś, kto by mi racjonalnie wyjaśnił ich użycie
wytłumaczenie parę postów wyżej
(dla pań po mastektomii i dla transwestytów w celu "unaturalnienia" protez piersi)
@Daslicht: z tego, co się orientowałam, silikonowe protezy dla pań po mastektomii mają wybrzuszenia w kształcie sutków. Z koeli sztuczne sutki służące do uzupełnienia protez wyglądają nieco jakby naturalniej (np. te firmy Amoena). No i nie nazywają się "nipple enhancers":).
@lukrecjabo: strasznie mi przykro, że Captcha jest taka stresująca dla Ciebie:) Kiedy ten blog przekształci się w portal, powyginanych literek już nie będzie:) Na razie mogę polecić Ci zainstaowanie przeglądarki Opera. Opera ma taką funkcję, że kiedy naciskasz Ctrl i jednocześnie kręcisz scrollem na myszce, Opera sama powiększa i pomniejsza stronę, skalując również obrazki (w przeciweiństwie do Firefoza, któy sklauje tylko tekst). Można wtedy bardzo mocno przybliżyć sobie kod, dzięki czemu staje się bardziej czytelny.
Ja tylko dodam , ze filmik na stronce nie dziala ale znalzlam go przez strone producenta tutaj
https://www.bringitup.com/comersus/st...
No szlag by to trafił, usunęli mi ten filmik z you-tube'a, bo jest content inappropriate! Zaraz spróbuję go wrzucić gdzieś indziej. Za niedogodności przepraszam.
Jest jeszcze wersja dla niepelnosprawnych, do odsluchiwania. :)
Powyzszy komentarz odnosi sie oczywiscie to wpisywania kodu, a nie do filmikow na youtubie. :D
Jako nieustraszony eksperymentator sprawdziłam te plasterki z h&m - kosztują 19 zeta za trzy pary i konia z rzędem temu, kto je do siebie przyklei! Być może te plastry sprawdzą sie u dziewczyny, która ma biust A lub B (po uświadomieniu!) - bo na moje D to jest serio nieprzydatne: niczego nie podtrzymuje, w gorącu za kilkanaście minut odpadnie (człowiek się poci!). Totalna bzdura - w sumie jak ktoś ma maleńki biuścik (a to jest na takie biusty), to nie będzie potrzebował plasterka, tylko pójdzie bez stanika!
w związku z tym mam pytanie - dziewczyny, pilnie poszukuję stanika bez ramiączek w rozmiarze 65 DD lub E - czy możecie polecić coś, co serio podtrzymuje biust i co można kupić w Wawie???
Kakabubu, jak chcesz kupować stacjonarnie to jesteś skazana na Panache Special Occasions w Peachfield, jest tam 65DD w tej chwili. A może spróbuj coś zamówic online z Bravissimo? Panache Porcelain na przykład?
Nie zdążę - potrzebne mi na za kilka dni :-( ależ to jest wnerwiające, że jest taki miały wybór tych staników, jak są na gwałt potrzebne! A już teraz z tymi wszystkimi dekoltami to zwariować można...
Jezu, jak sobie pomyśle że bym moje 65H tak sobie podkleila to mnie ciarki przechodza. A swoją drogą czy kobieta na zdjeciu ma naprawde az tak obwisly biust ze ja to podkusilo do podklejania? sama mam podobny ksztalt i na co dzien noszą po prostu stanik a w sytuacjach intymnych jakos sie nie stresuje, wiec po kiego grzyba ta tasma?
Tak, taśma w sytuacjach intymnych na pewno się sprawdzi ;)
Cha, cha. Fajny i śmieszny artykuł. Przyznam się, że
przed uświadomieniem chciałam mieć zderzak, ale mama
mi nie kupiła.
a ja znalazlam cos jeszcze co jest absolutnie niezbedne kazdej biusciastej wiec namawiam was niezlocznie do zakupu, zamiast inne biusciaste sprzatna wam to sprzed nosa! :D
http://www.allegro.pl/item416640261_s...
z opisu aukcji:
Idealne dla kobiet o dużym biuście.
Eliminują ucisk ramiączka na ramieniu.
Miękkie, przyjemne w dotyku podkładki dają komfort użytkowania każdego dowolnie wybranego biustonosza.
niby zabawny ten artykuł, ale tak się składa, że pod masę bluzek czy sukienek po prostu żaden stanik nie pasuje, bo bez przerwy jakiś jego element wyjeżdża spod stroju...więc co w takim wypadku - iść bez stanika z biustem wiszącym do pasa??
@Dżoana: IMHO fajne ramiączko może spokojnie wystawać spod bluzki. Ale jeśli naprawdę bardzo potrzebujesz, żeby stanik nie wyjeżdżał spod stroju, to możesz użyć taśm do podklejania ubrań, jak ta np.: http://www.hollywoodfashiontape.com/p...
i podkleić do bluzki wystające części bielizny.
ja proponuję wszystko naraz: najpierw sutki dla atrakcyjności, następnie plaster jako stanik, a na to zderzak, jeśli się umawiamy w tłocznym miejscu. I jak PKB urośnie!
mój chlopak podczytawszy mi przez ramię stwierdził, że konsternacja po odpadnięciu stka to nic. Co jesli w trakcie intymnych pieszczot pieszczący silikonowy sutek zadławi się nim? to dopiero byłby problem.
Jadę ja sobie wczoraj autobusem przez rondo OnZ w Warszawie, patrzę na witryny a tam apteka z wielką reklamą opisanych tutaj plasterków! Brr, aż mnie biust zabolał na myśl, że w środku stolicy to sobie wisi i pewnie będzie kupowane...
Hahahaha, oj jak się upłakałam. Dziewczyny, wasze komentarze są cudowne, sam tekst również.:) Z racji rozmiaru, jakiekolwiek "naklejki" są poza zasięgiem, natomiast ich niewątpliwa uroda sprawia, że nawet nie żaluję. O ludzie, jak się uśmiałam. Dzięki Kochane!
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.