Recenzujemy staniki, bo wiemy, że dobrze dobrane czynią cuda!

Jak fotografować bieliznę? Grzechy główne

Fotografia bielizny do katalogu - niby prosta rzecz. Musi przykuwać oko, atrakcyjnie prezentować produkt, najlepiej na bardzo ładnej modelce, która mówi potencjalnej klientce: "chciej wyglądać tak, jak ja!"

Takie proste i intuicyjne, a jednak - o czym świadczą powszechne błędy w fotografowaniu bielizny, - niezwykle trudne w realizacji.

Mam cichą nadzieję, że na króciutką listę grzechów fotografów bielizny trafi przypadkiem ktoś, komu bardzo ważny szef bardzo ważnej firmy szyjącej bieliznę damską zleci przygotowanie sesji zdjęciowej do katalogu. A może któryś z czytelników Balkonetki zna takiego kogoś?

Uwaga: zdjęcia po lewej stronie ilustrują grzechy fotografów, zdjęcia po prawej - wzory do naśladowania.

Musi być tanio


Nie każda firemka szyjąca staniki ma środki na profesjonalną sesję zdjęciową. W trudnych czasach masowej konsumpcji towar trzeba jednak jakoś światu pokazać. W sytuacji napiętego budżetu niektóre firmy realizują tę konieczność przy pomocy pana Zbyszka z niedrogiego "PHU Foto - śluby, chrzty, komunie". Wystarczy jakaś modelka, jakiś kwiatek i jakiś mebel w tle - i gotowe. Błąd! Zdjęcie stanika D-11 firmy Venus to zmarnowane pieniądze.

Amatorszczyzna nie musi być kiczowata

Brytyjska firma Fleur T szyje drogą, ekskluzywną bieliznę. Ale zamiast zatrudniać do sesji zdjęciowych sztab modelek, stylistów i fotografów, prezentuje swoje produkty na łonie natury. Zdjęcie stanika na tle wiązki lawendy można zrobić własnym aparatem. Wyjdzie taniej niż z modelką, kalią i komodą, a fotka jakże mniej przaśna!

Musi być sexy


Kobiety chcą być seksowne i władcze, dlatego zdjęcia spod znaku "gorąca domina" działają na klientki najlepiej - pewnie jest jakaś grupa klientek, na którą taka strategia działa. Jednak jeśli już fotografować bieliznę z pazurem, to warto nie celować w najoczywistsze skojarzenia. Wyfryzowana blond czupryna i hiperdługie kozaki na zdjęciu staniczka Florence firmy Róża przywołują na myśl obrazek z okolic leśnych moteli na drogach krajowych wschód-zachód. A może chodziło o Kota w Butach? Trzech Muszkieterów? Konfuzja skojarzeń nie wydaje się zamierzona.

Zdjęcie “z pazurem” nie musi być komiczne

Zamierzony, przemyślany i wyraźnie zaakcentowany "pazur" cechuje zdjęcia kolekcji Van Doren marki Kiss Me Deadly. Zwróćcie uwagę, jak wiele seksowności wydobywa to zdjęcie z całkiem prostego i grzecznego stanika.

Modelka musi być neutralna, żeby nie odwracać uwagi od bielizny


Warto jednak, żeby jej mimika nie mówiła "o Boże, jak ten stanik mnie uwiera." Damaris, producent marki Mimi Holliday, nie wiedzieć czemu, stawia na sinouste modelki wyraźnie niezadowolone z życia.

Mimika twarzy modelki też jest ważna!

Bravissimo natomiast słynie wręcz z tego, że na każdym zdjęciu w ich katalogu modelki uśmiechają się do obiektywu. Oczywiste, że chętniej kupimy stanik, z którego domniemana posiadaczka (modelka) jest zadowolona, niż ten, który prezentuje beznamiętnie. Mimika twarzy modelki jest ważna!

Realizm osiąga się tylko w Photoshopie


Kiedy szalony grafik dostaje do ręki płytę z programem graficznym, efekt jego pracy nad zdjęciem bielizny jest jeden: fotoszopka. Na polskim rynku najbardziej szalony grafik pracuje dla firmy Krisline i przerabia na plastik nie tylko modelki, ale też modeli męskich.

Zabiegom photoshopowym przyświeca zapewne idea, że realizm to idealnie jednolity koloryt skóry i połysk na ramionach. Przecież nikt nie kupi bielizny prezentowanej na modelce z cellulitem, fałdkami i - o zgrozo! - bez makijażu!

Ile fotoszopa trzeba, aby osiągnąć tzw. “realizm”?

Jednak można całkiem atrakcyjnie pokazywać bieliznę przy skromnym udziale Photoshopa. Udaje się to sklepowi Simply Yours: krągła modelka opiera się w różowym Panache Fiesta o krawędź umywalki. A gdzie skórzana kanapa? Czy to się w ogóle sprzeda? ;-)

Artyzm zdjęcia sprzedaje ekskluzywność


Nieco bardziej wyrafinowani fotografowie wierzą, że zdjęcie bielizny może być subtelne, artystowskie. W szczególności, gdy trzeba podkreślić jej ekskluzywność. Ale artyzm nie znaczy, że fotografowany obiekt jest niewyraźny! Przykładem grzechu jest zdjęcie stanika Glamour firmy Milena. Na stronie czytamy: "Niezwykle elegancki i powabny biustonosz półusztywniany, wykonany z delikatnej koronki haftowanej oraz dzianinki w kropeczki." Gdzie te kropeczki, gdzie ta dzianinka? Wszak jedyne, co widzimy, to biel tytanowa bijąca po oczach ze źle dostrojonego zdjęcia!

Artystycznie nie znaczy niewyraźnie

Podobnie wystylizowane zdjęcie sprzedaje stanik Panache Eliza we wspomnianym wcześniej sklepie SimplyYours. Dzięki ostrożniejszej zabawie z Photoshopem faktura i fason stanika pozostają wyraźne, a sama Eliza, choć niedroga, wygląda tu na stanik superekskluzywny.

Charakter zdjęcia i charakter stanika na zdjęciu to dwie różne bajki


Takim przekonaniem racjonalizuje się powszechnie nieumiejętność ciekawego zaprezentowania bielizny ciążowej, czy staników dla karmiących. No bo jak? Pokazać modelkę w ciąży? Z piersiami nabrzmiałymi od mleka?

Polska marka Gaia reklamuje swoje biustonosze do karmienia w oparciu o schemat: umiarkowanie sexy. Na zdjęciu stanika Gaia 058 BS widzimy więc łososiową modelkę, z lekko pożądliwym wzrokiem odpinającą miseczkę przy (nb. okropnym) biustonoszu do karmienia. Jak się ma ta opalona namiętność do prezentacji karmnika - trudno zrozumieć.

W ciąży też można pozować do sesji zdjęciowej!

A można inaczej. Nowozelandzka marka HotMilk specjalizująca się w bieliźnie dla kobiet w ciąży pokazuje na swoich stylizacjach, że ciąży towarzyszy całkiem normalne życie. Modelka piłuje sobie paznokcie, słucha muzyki, gra w pokera - brzuch potrafi zupełnie w tym nie przeszkadzać!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Komentarze: 70 / Dodaj komentarz »

  • sylwiastka
    sylwiastka · 30-03-08 11:13 · do góry^

    Mauzonka czy masz może wykształcenie biologiczne lub ścisłe..Pytam się bo jestem zachwycona tą notką, trafnymi wnioskami i tym jak przedstawiłaś ten wątpliwy zwiazek asymetrii z płodnością. Niestety wiekszość z nas gdy przeczyta, że naukowcy coś tam odkryli (choćby najwieksza bzdurę) to przyjmują to bezkrytycznie (nie wnikają w metody badań, istotność statystyczną itp). Ja studiuję kierunek biologiczno-ścisły i ostrożnie podchodzę do nowinek. A tak btw nie slyszałam o teorii zwiazanej z symetria ciała.. jest ciekawa bardzo choć z doswiadczeń wiem, że ewolucjonisci na wszystko mają wytłumacznie (choc czesto słuszne) :)

    Dodaj komentarz»
  • amelcia
    amelcia · 30-03-08 12:31 · do góry^

    Mauzonko, świetna notka. Rozumiem, że kobieta może odczuwać dyskomfort z powodu asymetryczności piersi, aczkolwiek to chyba nie jest powód, żeby robić operację plastyczną. A tak z innej beczki - lobby chirurgów plastycznych ma swoich badaczy, którzy publikują "lewe" badania, więc lobby biuściastych też by się tacy przydali:)

    Dodaj komentarz»
  • mauzonka
    mauzonka · 30-03-08 13:06 · do góry^

    Sylwiastka, dzięki:)) Nie studiowałam nigdy biologii ani niczego pokrewnego, kończę filozofię... tam jest sporo metodologii nauk, dlatego też jestem wyczulona na doniesienia w rodzaju "amerykańscy naukowcy udowodnili". O teorii symetrii jako manifestacji dobrego genotypu czytałam właśnie w "Umyśle w zalotach", ale jest też o tym sporo u Jareda Diamonda i Desmonda Morrisa (w "The Naked Woman").

    Dodaj komentarz»
  • besame
    besame · 30-03-08 14:01 · do góry^

    Z takich ciekawostek to jeszcze w okolicach zdaje się 2000 roku w Austrii badano związek między stopniem asymetrii i atrakcyjnością zapachu ciała. Ponoć te bardziej symetryczne ciałą wydzielają zapach bardziej atrakcyjny dla płci przeciwnej. Ale z tego co pamiętam, to był to eksperyment na dosyć niewielkiej liczbie ludzi, więc niewykluczone, że jest tak samo "wiarygodny" jak ten dotyczacy relacji między symetrią ciała kobiety, a jej płodnością :).

    Dodaj komentarz»
  • mariska
    mariska · 30-03-08 14:28 · do góry^

    Tylko po co tak owijać w bawełnę...? Jestem w stanie zrozumieć kobietę, która dla względów estetycznych chce sobie wyrównać piersi. Jest to dla mnie dużo bardziej zrozumiałe, niż na przykład chęć wszczepienia sobie silikonów. Podejrzewam, że sama rozważałabym taką operację, gdyby moje piersi różniły się o więcej niż 4 rozmiary, ze względów estetyczno-samopoczuciowych.

    Nie rozumiem tylko, dlaczego ci pseudonaukowcy za wszelką cenę próbują udowodnić kobietom, z których niektóre i tak mają kompleksy na tym punkcie, że z powodu asymetrii są w ogóle gorsze, mniej płodne i do tego brzydko pachną. A doktor Sz. już czeka na takie z otwartymi ramionami... :)

    Dodaj komentarz»
  • erin
    erin · 01-04-08 11:24 · do góry^

    myślę, że to bardziej media rozdmuchują sprawę, że to niby powiązane jest z płodnością. Raz po raz słychać o kolejnych "przełomowych" doniesieniach naukowców, a potem się okazuje, że wcale nie wygląda to tak, jak opisywano.
    Poza tym, badania "amerykańskich naukowców" trzeba brać z pewną dozą nieufności. I pamiętać na przykład, że większość badań psychologicznych robiona była na studentach amerykańskich uczelni, a jak wiadomo, studenci nie są bardzo reprezentacyjną grupą społeczną.

    Dodaj komentarz»
  • fioolkaa
    fioolkaa · 01-04-08 15:43 · do góry^

    co jak co, ale w pierwszym przypadku tez bym sobie zrobila operacje

    Dodaj komentarz»
  • Magnolia
    Magnolia · 01-04-08 20:51 · do góry^

    Ja mam asymetrię piersi i miałam z tego powodu sporo kompleksów... i wielki problem z dobraniem biustonosza.. ale kiedy zobaczyłam fotki tych babek.. to sobie pomyślałam ze bywają jeszcze gorsze przypadki i już się nie skarżę :)

    Dodaj komentarz»
  • sheilunia
    sheilunia · 04-04-08 21:35 · do góry^

    Bardzo mi się podoba ta notka! W programach amerykańskich przeraża mnie właśnie to, że na każdy problem z biustem (jaki by on nie był) propaguje się operację piersi. To jest chore! Dlatego wielkie brawa za notkę i zwrócenie uwagi na coś takiego, jak lobby chirurgów.

    Dodaj komentarz»
  • Joan_m
    Joan_m · 07-04-08 10:07 · do góry^

    Nareszcie po raz pierwszy znalazlam cos o moim problemie..Boze! Wy kochane czytelniczki-internautki nie wyobrazacie sobie jak mocno w mozgu zakorzenil sie OW kompleks asymetrii! Pol zycia zmagam sie z nim..Jasne ktos moze powiedziec-czy nie ma innych zmartwien...ale naprawde- to na kazdym kroku bylo zauwazalne nie mowiac juz o plazy i lecie-bluzeczkach- a na seksie skonczywszy...Tyle terapii--i czulych slow partnera..nie pozwolily zapomniec-ze nie mam takich idealnie rownych jak np moja mama- tylko o caly rozmiar wieksza prawa od lewej;( ALE DZIEKI ZE KTOS WRESZCIE COS NAPISAL:)

    Dodaj komentarz»
  • Malagracja
    Malagracja · 17-08-08 20:56 · do góry^

    Najbardziej podoba mi sie zdjęcia HotMilka :-)

    Dodaj komentarz»
  • aadrianka
    aadrianka · 17-08-08 21:00 · do góry^

    Notka znakomita i świetne przykłady. Nie dość szyć dobrą bieliznę, trzeba ją jeszcze sprzedać, a wiadomo, reklama dźwignią handlu. Kiedy jakiś czas temu sugerowałam jednej z polskich firm, że na dobre wyjdzie im podążenie w kierunku, jaki wyznacza Bravissimo - modelki naturalnie uśmiechnięte, prezentujące bieliznę - a nie pozy typu "boli mnie kręgosłup", rybi pyszczek modelek, oraz zdjęcia, na których widać tylko stylizację. Podziękowali za wskazówki i odparli, że otrzymują gotowe zdjęcia, na których ostateczny wygląd mają niewielki wpływ... Wydało mi się to brednią niesłychaną, ale może faktycznie, rynek polski ubogi jest w fotografów bielizny i wszyscy zamawiają zdjęcia u jednego, ze ściśle sprecyzowaną wizją ahtisticzną?

    Dodaj komentarz»
  • Kuraiko
    Kuraiko · 17-08-08 21:03 · do góry^

    szczerze powiedziawszy wolę brytolskie pulchne modelki z wałeczkami i sugestią cellulitu niż te piękne szczupłe (!!!) ciężarne z HotMilka... no chyba, że taka dziewczyna ważyła wcześniej 45kg, to w ciąży utyła do powiedzmy 60 :PPP dla mnie nadal nierealistyczne, niestety...
    czy można podsumować, że polscy producenci przeginają na maksa ze stylizacją i photoshopem? czy to tylko przypadkowy wybór zdjęć?

    Dodaj komentarz»
  • mauzonka
    mauzonka · 17-08-08 21:09 · do góry^

    @Kuraiko:
    Wybór zdjęć nie miał na celu udowodnić tezy, że wszystko zło to tylko w Polsce (stąd m.in. brytyjski Damaris wśród grzechów). Niemniej jednak, o ile w UK zdarzają się przefotoszopione prezentacje, o tyle w PL nie zdarzają się prezentacje bez udziału fotoszopa. U nas, co chyba specyficzne dla całej wschodniej Europy ale i Włoch, z fotoszopa korzysta się aż za bardzo.

    Dodaj komentarz»
  • Malagracja
    Malagracja · 17-08-08 21:16 · do góry^

    Posłuchajcie muzyki na stronie firmy Róża ;-)

    @Kuraiko - ta dziewczyna była wczesniej szczupła, moja mama wyglądała w ciąży tak samo :)

    Dodaj komentarz»
  • evolet
    evolet · 17-08-08 22:02 · do góry^

    chcę taki stanik jak jest na zdjęciu kiss me deadly! tylko prześwitujący-tiul albo siateczka.

    i mam nadzieję, że notka dotrze do odpowiedzialnych za zdjęcia bielizny.

    Dodaj komentarz»
  • Magdalaena
    Magdalaena · 17-08-08 22:36 · do góry^

    Świetny tekst i świetne zdjęcia (tj. okropne zdjęcia, ale fajnie dobrane). Szczególnie w te biedne modelki Krisline z wielkimi balonami zamiast piersi wyglądają groteskowo.

    Dodaj komentarz»
  • roza_am
    roza_am · 17-08-08 22:39 · do góry^

    Podejrzewam, że ta notka stanie się początkiem nowego cyklu, wszak fotograficznych grzechów nie brakuje. Choćby zasłanianie prezentowanych staników przez długie włosy modelek.

    Dodaj komentarz»
  • Kuraiko
    Kuraiko · 17-08-08 22:45 · do góry^

    no tak, ale ja bym wolała zobaczyć pulchną modelkę simplyyours czy też miłą blondynkę z bravissimo, dziewczyny właśnie w takim stylu w roli przyszłych matek ;)
    one są właśnie "normalnymi" kobietami jakie chodzą po ulicy i właśnie takie "normalne" kobiety nie wyglądają w ciąży jak na zdjęciach...
    u nas oczywiście taka modelka to nie możliwe, ale w UK czemu nie. mam nadzieję, że kiedyś takie zobaczę.
    a te zdjęcia dały mi przekaz "zobacz-jak-nie-będziesz-wyglądała-w-ciąży-mimo-ładnej-bielizny" :(((

    jako ciekawostkę podam fakt, że dzisiaj na forum kafeterii zobaczyłam temat o niby pięknej modelce KrisLine i mężczyźni oczywiście się zarzekali, że to na pewno NIE photoshop ;)

    Dodaj komentarz»
  • brykanty
    brykanty · 17-08-08 23:08 · do góry^

    No właśnie, moje przerażenie i zgrozę wzbudzają szczególnie zdjęcia Krisline, kobiety z piłkami do koszykówki zamiast piersi i charakterystycznym pomarańczowym odcieniem skóry. Mnie to wygląda na jakąś poważną chorobę, chyba coś z wątrobą. I jeszcze to straszne szklane spojrzenie, najlepiej widoczne na modelu KrisLine Tigra Bikini Black/White - "mam sztuczne oczy i jestem z tego dumna".
    Co ciekawe, na stronie brastopu są normalne modelki prezentujące ich staniki, ale chyba nie Krisline je wybiera, bo są ich zdjęcia ze stanikami innych firm.
    Zastanawia mnie, czy producent kiedykolwiek widział oba rodzaje zdjęć koło siebie i zauważył, jak groteskowo wyglądają jego modelki.
    Ja bym się bała cokolwiek od nich kupić, bo nie daj Boże jeszcze zacznę tak wyglądać.

    Dodaj komentarz»
  • turzyca
    turzyca · 17-08-08 23:24 · do góry^

    To ja poprosze kolejna notke, gdzie tym razem hotmilk wyladuje po lewej stronie za tragicznie niedobrana rozmiarowke podczas zdjec. ;)

    Dodaj komentarz»
  • kokainistka
    kokainistka · 18-08-08 10:36 · do góry^

    osobiscie brakuje mi jakiejs polskiej modelki z mina "wez mnie tu, teraz" i skandalicznymi bulami... niemniej niech jakis producent to przeczyta! :)
    btw kolezanka ze swoim tz proponowala effuniak sesje z forumkami do jej kolekcji - zero odzewu niestety, a bylaby szansa na cos oryginalnego...

    Dodaj komentarz»
  • ja_joanna
    ja_joanna · 18-08-08 17:09 · do góry^

    Ja uważam, że na dobrych zdjęciach katalogowych na pierwszym miejscu powinien być stanik i fotograf powinien tak zdjęcie zaaranżować, żeby ten efekt osiągnąć. Wszystko, cokolwiek, co odciąga uwagę od stanika: niejednolite tło, ostry makijaż, wyzywająca poza, jakiekolwiek dodatkowe ubrania czy akcesoria nie mają miejsca na takich zdjęciach. Nie muszę chyba mówić, że stanik, ale także majtki, powinny być dobrze dobrane. Stanikowe grzechy znamy, na majtki wrzynające się w biodra rzadziej zwracamy uwagę...
    Poza tym: najważniejsze jest, żeby stanik było dobrze widać i żeby było widać jak najwięcej szczegółów, szczególnie jeśli sprawa dotyczy sprzedaży wysyłkowej. Czyli jakiekolwiek zasłanianie części bielizny: czy to włosami, czy ręką, czy kwiatkiem (patrz pierwsze zdjęcie) jest moim zdaniem absolutnie niedopuszczalne. Tu nie ma miejsca na artystyczne wizje. Jako uświadomiona biuściasta chcę tylko i wyłącznie konkrety podane na neutralnym tle.
    Dodatkowym atutem są naturalne modelki, bez podkręcania koloru skóry czy usuwania celulitu (chyba, że ten jest tak duży że... odciąga uwagę od stanika - w tym wypadku uważam taki zabieg za ok). Najchętniej bym widziała każdy stanik na kilku modelkach dla porównania: na szczupłe z małym biustem, na średni biust i na większy biust, przydałoby się też jedno zdjęcie na modelce nieco grubszej. Wtedy można ocenić, jak się dany model układa w zależności od tego, jakie same mamy kształty.
    Poza tym możliwość podejrzenia detalu (czyli duże zbliżenie) oraz zdjęcie od tyłu (również majtek!).

    Dla mnie zdjęcia staników nie mają być oryginalne, wręcz przeciwnie. Mają być przede wszystkim rzeczowe i profesjonalne. Żadnego mizdrzenia się do kamery :-P

    Dodaj komentarz»
  • daslicht
    daslicht · 18-08-08 18:30 · do góry^

    Tu jest zdjęcie ze strony Fleur T, jest mizdrzenie się, ale widać przód i tył i nie jest pozasłaniane włosami (a w ogóle bardzo bym chciała taki komplet mieć a nie jakieś pancerłączki:) )

    http://www.fleurt.co.uk/acatalog/Afte...

    Niestety ich rozmiarówka - 75A, 75B itp lub S, M, L - pozostawia wiele do życzenia :(

    Dodaj komentarz»
  • agusek00
    agusek00 · 18-08-08 20:49 · do góry^

    Bardzo fajna notka. Mnie w polskich sklepach z internetowych z bielizną razi jednak najbardziej to, co tu nie jest podkreślone - wulgarność, pozy typu "weź mnie tu i teraz", pokazywanie kobiety z perspektywy wzgórka łonowego, obowiązkowo rozłożone nogi - nie mam ochoty nawet oglądać takiej strony, nie mówiąc już o kupowaniu.
    Btw na szczęście nie zawsze jest tak jak opisałam - ostatnio weszłam na stronę bonprix, oglądałam bieliznę, i w podglądzie dostrzeglam, że modelka ma nie dość że ma widoczne rozstępy to jeszcze jakieś plamki na brzuchu
    http://tnij.org/bn1l
    (trzeba kliknąć pokaż sczegóły).
    Strasznie miło mi się zrobiło oglądając tę stronę.

    Dodaj komentarz»
  • Bathilda
    Bathilda · 18-08-08 21:01 · do góry^

    Zdjęcia z Hot milk mnie urzekły. Oczywiście rozmiar niedobrany, ale wreszcie widać, że matka karmiąca to nie męczennica :)

    Dodaj komentarz»
  • dziudziulek
    dziudziulek · 19-08-08 09:42 · do góry^

    @kuraiko
    "...one są właśnie “normalnymi” kobietami jakie chodzą po ulicy i właśnie takie “normalne” kobiety nie wyglądają w ciąży jak na zdjęciach…"
    kuraiko szczupła kobieta w ciąży to też "normalna" kobieta w ciąży. Widziałam takich mnóstwo. Weź pod uwagę, że na zdjęciu hotmilka nie stoi modelka w 9 m-cu. Wyglądałaby zgoła inaczej.
    "...a te zdjęcia dały mi przekaz “zobacz-jak-nie-będziesz-wyglądała-w-ciąży-mimo-ładnej-bielizny” :((("
    Każda z nas jest inna. W dobrze dobranej bieliźnie możesz wyglądać nawet ładniej niż ta modelka. Trochę więcej wiary w siebie :)))

    Dodaj komentarz»
  • Kuraiko
    Kuraiko · 19-08-08 12:57 · do góry^

    heheh chodziło mi o figurę, bielizna to tylko dodatek ;)
    niestety na ulicach widzę baaardzo mało dziewczyn o figurze modelek, cóż i ta większość w ciąży nigdy nie będzie tak wyglądać. ze zgrozą przyglądam się niektórym matkom kilkumiesięcznych dzieci i zastanawiam się, czy ich wygląd to tylko kwestia zaniedbania, czy jakieś zaburzenia... (oczywiście inne wyglądają świetnie, więc jednak zaburzenia?)
    z jednej strony taki przekaz - z drugiej strony ładne zdjęcia... dobrze, że jestem na tyle dorosła aby się nie nabrać na bajkę "każda kobieta może być piękna w ciąży" :/
    dlatego boję się takiego stanu heh

    Dodaj komentarz»
  • mauzonka
    mauzonka · 19-08-08 13:11 · do góry^

    @Kuraiko:
    Jednak myślę, że "każda kobieta może być piękna w ciąży" to nie żadna bajka:) Nie wyobrażam sobie, jakie predyspozycje trzeba by mieć genetycznie zaimplementowane, żeby z koneiczności wyglądać w ciąży jak ostateczna pokraka. To chyba raczej kwestia zaniedbania albo... nierealnych standardów kobiecego piękna:)

    Btw, na ulicach widzę mnóstwo dziewczyn o figurze modelek. I widzę mnóstwo fajnie wyglądających młodych matek.:)

    Dodaj komentarz»
  • kasica
    kasica · 19-08-08 14:48 · do góry^

    W tych babeczkach z SimplyYours można się zakochać! Warto obejrzeć ten sklepik - niestety są też złe zdjęcia, niektóre wręcz tragicznie złe, co tworzy trochę dziwną mieszankę i jednocześnie idealne zestawienie edukacyjne.

    Znakomita notka!

    Dodaj komentarz»
  • mauzonka
    mauzonka · 19-08-08 15:15 · do góry^

    A najgorsze z SimplyYours jest to, że wysyłają towar tylko do UK i nawet katalogu nie można od nich do Polski zamówić. Grrr:/

    Dodaj komentarz»
  • mariska
    mariska · 19-08-08 18:54 · do góry^

    Rewelacyjny pomysl na notke, temat chodzil mi po glowie od jakiegos czasu i az sie dziwie, ze go nie podrzucilam do balkonetki. Co do modelek KrisLajn - podejrzewam ze pan fotograf razem z panem grafikiem dorabiaja sobie w tej firmie do kiepskiej pensji ktora oferuje im niskobudzetowy swierszczyk. Zarowno pozy modelek, mejap, charakteryzacja jak i styl i jakosc obrobki kojarza sie tylko i wylacznie z tanimi pisemkami dla panow.

    Nie do konca sie zgodze, ze modelka musi byc neutralnym tlem dla prezentowanej bielizny - owszem, patrzac na zdjecia prawie wszystkich polskich producentow trudno mi dostrzec na nich bielizne (jak w starym internetowym dowcipie: wpatrujac sie w to zdjecie wystarzczajaco dlugo uda ci sie zobaczyc ...). W tym kontekscie dziewczyny z Bravissimo sa naprawde mila odmiana, ale marzy mi sie wiecej sesji zdjeciowych robionych w tym stylu:

    http://www.knickersblog.com/?p=336
    http://bp0.blogger.com/_PK96T6lvBq8/S...

    Nic nie rowna sie maskaradkom jezeli chodzi o sposob prezentacji swoich stanikow (chociaz maskaradkom to w ogole malo co sie rowna ;)).

    [Mariska pozdrawia z emigracji :)]

    Dodaj komentarz»
  • kasica
    kasica · 19-08-08 22:46 · do góry^

    Moim zdaniem w e-sklepie potrzebne są dwie kategorie fotek:

    1. Takie, na których bielizna jest prezentowana wiernie i na neutralnym tle, w mocnym oświetleniu i rzeczywistych kolorach, na zdjęciach wysokiej rozdzielczości, najlepiej z możliwością powiększania i przełączania między widokami z przodu/z boku/z tyłu

    2. Sesyjne, gdzie realizowana jest pewna wizja (tylko żeby ta wizja była gustowna, nie świerszczykopodobna).

    Połączenie takie w pewnym stopniu realizuje Figleaves, gdzie mamy zoomowalne fotki zrobione przez sklep, a oprócz tego zdjęcia katalogowe od producentów, niekiedy całkiem udane. W końcu bieliznę oglądamy nie tylko stojąc na baczność przed lustrem o poranku, ale też i w innych sytuacjach - artystyczne sesje też przekazują pewną informację o produkcie, o tym, jak będzie się prezentował w innym oświetleniu i otoczeniu, na kobietach o różnych typach urody, jakie może budzić skojarzenia, etc. Bravissimo stara się jakoś łączyć te elementy, co wychodzi im całkiem nieźle, ale dopiero od niedawna można znaleźć tam fotki, na których występuje jakiekolwiek tło, zamiast płaszczyzny w jednolitym kolorze.

    Zanim kupię bieliznę, chcę wiedzieć:

    1. Jak dokładnie wygląda sama bielizna (szczegóły kroju, materiały, zdobienia etc.)
    2. Jak (pięknie) może wyglądać kobieta w tejże bieliźnie w różnych sytuacjach.

    Niestety fotki typu KrisLine-owego nie przekazują ani jednego, ani drugiego.

    Dodaj komentarz»
  • Małgorzata
    Małgorzata · 20-08-08 10:34 · do góry^

    Ja za do tego dodam sklep koronka.pl i ich "wirtualną przebieralnię" - filmik, dzięki któremu możemy obejrzeć modelkę w ruchu, obrócić, powiększyć. Wprawdzie do ideału daleko, ale pomysł interesujący.

    Dodaj komentarz»
  • lavaenn
    lavaenn · 20-08-08 11:00 · do góry^

    A ja bym chciała dodać kolejny grzech ciężki - niedobrany rozmiar na zdjęciu. Koronny przykład - zdjęcia blondynki we Freyi na listkach.
    Co mi z tego, że modelka wygląda z przodu pięknie i kusząco, skoro na zdjęciu z tyłu widzę obwód wygięty w łuk mimo zapięcia na najciaśniejszą haftkę, czyli dwa oczka za duży? Jak ja założę 70C zamiast 60F, to też na mnie wygląda jak half-cup, ale chyba nie o to chodzi?

    Dodaj komentarz»
  • figa84
    figa84 · 20-08-08 17:57 · do góry^

    Dla mnie ta przebieralnia na koronka.pl jest rewelacyjna:-) Fakt nie można zatrzymać modeliki kiedy się chcę, ale widzę jaki jest tył staniczka (podjeżadzjące obwody:-). W sumie moim zdaniem udany pomysł - wiadomo do wszystkiego można się przyczepić. Szkoda, że nie podali rozmiarów bielizny i wymiarów dziewczyny:-)

    Dodaj komentarz»
  • figa84
    figa84 · 20-08-08 18:07 · do góry^

    Nio i padłam w tej przymierzalni:-)
    Muszę sobie kupić stanik o wdzięcznej nazwie: "Sen Rydzyka" z kategori koronki koniakowskie:-)

    Dodaj komentarz»
  • stary_dywanik
    stary_dywanik · 20-08-08 19:55 · do góry^

    Sen Rydzyka występuje również w rozmiarach 65A-D. Może w Koniakowie również należało by polobbować skoro już szyją te kilka rozmiarów ignorowanych przez inne firmy polskie?

    Dodaj komentarz»
  • morgen_stern
    morgen_stern · 21-08-08 12:04 · do góry^

    Gratuluję notki. Mnie najbardziej dobija w zdjęciach bielizny "fotoszopka" i "weź mnie tu i teraz".
    A pomarańczowa pani w karmniku jest boska :P

    Dodaj komentarz»
  • sabina_a
    sabina_a · 21-08-08 13:42 · do góry^

    Notka super, biustonosze dla mam karmiacych Hotmilka piekne, ale calkowicie niedopasowane. Ale mimo to kupilabym jeden :)
    Poniewaz temat biustonoszy dla karmiacuch coraz bardziej mnie ostatnio interesuje, wiec zaczelam chodzic po allegro, bo jednak tam jest taniej. Niestety kiedy zaczelam czytac tabele rozmiaro chwycilam sie za glowe. Wszystko jest zle. Przy moich wymiarach chca mnie wsadzic w 90 a ja nosze 80 *przy 93 pod biustem). Moze trzebaby sprobowac ponawracac sklepy na allegro na wlasciwie rozmiary?

    Dodaj komentarz»
  • Drzazga
    Drzazga · 21-08-08 19:19 · do góry^

    Jesli ktokolwiek a KrisLine to czyta to informuje, ze ich stanikow nie tkne nawet pogrzebaczem - podziekowania za to kieruje do tfurcow ich przecudownych zdjec. Fuuujjj:/

    Dodaj komentarz»
  • osobliwosc
    osobliwosc · 21-08-08 22:33 · do góry^

    >Może w Koniakowie również należało by polobbować [...]

    Zainspirowałaś mnie do poszukiwań i efekt jest taki:

    http://bieliznakoronkowa.pl/content/v...

    cytuję: "Ponieważ nasza bielizna koronkowa wykonywana jest ręcznie, może być przygotowana w praktycznie każdym rozmiarze. Jeżeli wkładając wybrany produkt do koszyka nie możesz wybrać swojego rozmiaru, możesz złożyc zamówienie via e-mail. Należy wtedy podać numer modelu, który chcesz zamówić oraz dokładne wymiary w centymetrach."

    Ale chyba raczej w takie konstrukcji szydełkowej nie należy się spodziewać dobrego podtrzymania... :-(

    Dodaj komentarz»
  • turzyca
    turzyca · 21-08-08 23:42 · do góry^

    http://bieliznakoronkowa.pl/component...
    Tu sobie mozna obejrzec, jak to wyglada z roznych stron. Wszystko bezfiszbinowe z zerowa konstrukcja nosna. Ale... w sumie mamy dobra gorseciarke, ktora planuje ekskluzywne linie. Jesli by polaczyc sily...

    Dodaj komentarz»
  • daslicht
    daslicht · 22-08-08 13:33 · do góry^

    Modelki stoją w pozach "weź mnie tu i teraz", ponieważ jak wiadomo te fotografie są dla facetów. Rozmiarówka najczęściej tez jest dla facetów :/

    Fragment "tabeli rozmiarów" ze strony http://koronki.pl
    "Aby odpowiednio zmierzyć obwód pod biustem, należy mierzyć się na wdechu. To ważne, aby później biustonosz o zbyt małym obwodzie nie uwierał Cię w trakcie noszenia. "
    No mnie moje 65 uwiera okrutnie, dlatego już parę minut po założeniu staję w pozycji "weź tu i teraz... mój stanik, bo mnie gniecie" ;)

    Dodaj komentarz»
  • daslicht
    daslicht · 22-08-08 13:35 · do góry^

    A ta "wirtualna przebieralnia" to cytuję "byłaby znacznie fajniejsza gdyby oprócz opcji PODEJDŹ, OBRÓĆ SIĘ, UBIERZ MNIE było jeszcze SCHYL SIĘ, ROZBIERZ SIĘ, POKAŻ CYCKI itepe". Czyli przebieralnia też jest w sumie dla facetów :)

    Dodaj komentarz»
  • sharteel
    sharteel · 22-08-08 19:47 · do góry^

    Ciekawy artykuł. Najbardziej nie lubię ordynarnego retuszu photoshopowego; rozdymania kształtów, prostowania materiału, polerowania skóry, itp. Dla mnie najlepsza prezentacja bielizny, to najbardziej 'dokumentalna'. No i w dobrze dobranym rozmiarze. Zgadzam się z większością podanych przykładów poza ... pierwszym. Wolę obejrzeć stanik założony na trójwymiarową modelkę, nawet jeśli zdjęcie jest kiepskie, niż piękne zdjęcie pięknej bielizny ułożonej płasko na tle kwiatów. Może to kwestia mojej słabej wyobraźni przestrzennej ;-)

    Podoba mi się wirtualna przebieralnia na 'koronki.pl'- właśnie dlatego, że maksymalnie realistyczna. Film znacznie trudniej 'wyphotoshopować'

    A z innej beczki: jeśli chodzi o podtrzymanie przez szydełkowe koronki, to tak jak w normalnych stanikach - zależy od konstrukcji i użytych materiałów. Jako szydełkomaniaczka twierdzę, że wszystko da się zrobić :-) Tyle, że trzeba trochę pokombinować.

    Dodaj komentarz»
  • effuniak
    effuniak · 24-08-08 08:19 · do góry^

    Kokainistko - a jak mam skorzystac z oferty Twojej koleżanki , skoro jeszcze nie mam do końca dopracowanej rozmiarówki coooo?
    Zresztą mam juz bardzo fajny pomysł na prezentację swojej bielizny i , uwierz, będziesz nim z pewnością zachwycona :)))
    Jeśli chodzi o KrisLine to korzystają z usług jednej z największych agencji reklamowej w branży a nabór na modelki robili w realu , kilka lat temu
    a kryterium doboru był bardzo duży rozmiar biustu

    Aranżacja zdjęc jest tylko i wyłącznie w gestii zleceniodawcy i nie ma takiej możliwości, żeby komukolwiek coś narzucac.

    Podczas prezentacji zdjęc jednej z kolekcji Konrada zwróciłam uwagę, że częśc zdjęc jest po prostu wulgarna i dostałam odpowiedź, ze im(dwóm panom właścicielom) tak się podoba i tak zostało

    Dodaj komentarz»
  • mara
    mara · 25-08-08 15:28 · do góry^

    Ja chciałam zwrócić uwagę na modelkę Mimi Holliday. W końcu jakaś szczupła i małobiuściasta! Normalna kobieta wcale nie musi mieć fałdek na brzuchu, a może mieć mały biust i wystające żebra. Prezentacja biustonoszy tylko na okrągłych modelkach powoduje, że ktoś taki nie ma szans na ocenę mniejszego rozmiaru. I do tego komunikat "popatrz jak nigdy nie będziesz wyglądać w staniku" ;P

    Dodaj komentarz»
  • mauzonka
    mauzonka · 25-08-08 18:24 · do góry^

    @mara: modelka Mimi Holliday jest bardzo fajna i absolutnie nic do niej nie mam - oprócz tego, że jej mina zdjęciu wyraża baaardzo głęboki smutek. Mogłaby się uśwmiechnąć trochę, nie?:)

    @effuniak: anegdotka z Konradem porażająca:/ I zdradź pomysł na prezentację swojej bielizny:) Na katalog effuniaków wszak cała Polska czeka:)

    Dodaj komentarz»
  • boziaj
    boziaj · 27-08-08 10:16 · do góry^

    mi bardzo sie podoba zdjęcie hotmilk, choć sam stanik uz mniej
    i wcale nie uwazam, żeby taki wygląd w ciazy był niezwykle wyjatkowy
    i bardzo doceniam widoczność szczegółow na fotce Elizy, np. na fotce eleanor juz hafciki sa "nieczytelne"
    natomiast sam pomysl fotografowaniu na trawie (czy czymś tam) - hmmm, generalnie wolałabym na modelkach
    a na wyuzdane pozy i brzoskwiniową skórke mam alergię: jesli reklama ma dzialac "kup tą bielizne a bedziesz tak wygladac", to ja dziekuję, w zyciu czegos takiego nie kupie

    Dodaj komentarz»
  • mefistofelia
    mefistofelia · 27-08-08 12:22 · do góry^

    trudno zrobic tak by misterne hafciki byly dobrze widoczne na zdjeciu przedstawiajacym modelke w komplecie bielizny. dlatego super jest pomysl chocby bravissimo z mozliwoscia powiekszania zdjec. jeszcze latwiej- mozna zrobic oddzielne zdjatko haftu- jak poradzila sobie np oficjalna strona freyi. to dobry sposob na oszczedzenie potencjalnemu klientowi niepotrzebnych nispodzianek.
    szkoda, ze nie wszystkie sklepy tak robia.

    idee malobiusciastej szczuplutkiej modelki by damaris jak najbardziej popieram, ale to zdjecie nie jest w stanie mnie do siebie przekonac.
    mine ma jakby ja dopiero co zdjeli z szubienicy. o kolorycie skory i ogolnie zdjecia nie wspominam- efekt jest conajmniej niezdrowy.
    dlugo zastanawialam sie z czym mi sie kojarzy... az doznalam olsnienia- tak! wyglada jak egipska mumia :P po odwinieciu ze szmatek. (zastrzegam, ze nie chodzi mi o ogolna chudosc- raczej mine i koloryt)
    jak dla mnie to zdjecie az blaga o odrobine fotoszopa.
    porownanie z rozesmiana, naturalna heather wypada piorunujaco

    Dodaj komentarz»
  • Kakabubu
    Kakabubu · 27-08-08 20:18 · do góry^

    Hej, fajne te zdjęcia powynajdywałaś - szczególnie to w kozakach, to chyba jakieś nowości, bo jak pisałam o tym w blogu, jeszcze takich psychodeli nie było :-DDD
    Kilka miesiecy temu ruszyla "trendy-śledząca" strona www.stylio.pl - tak sobie pomyślałam, że może warto by tam w akcji zakomunikować dziewczynom (15-17latki) o tych rozmiarach staników. W wiekszosci to uzytkowniczki puszapów i po prostu narybek, wchodzacy w zle nawyki - ktore same przeciez tak dobrze znamy, tym bardziej, ze wiemy juz jak sie ich pozbyć. Może troszkę kampanii stanikowej na stylio? Czym skorupka za młodu... itd.

    Dodaj komentarz»
  • mefistofelia
    mefistofelia · 27-08-08 22:42 · do góry^
    Dodaj komentarz»
  • mauzonka
    mauzonka · 27-08-08 23:05 · do góry^

    Coś mi się zdaje, że to sprawka kakabubu właśnie:) Komentarze pod Arabellą są rozbrajające. Najbarzdiej podoba mi się:
    "o kurczę!!!przepraszam, za idiotyczne pytanie, ale czy nie jest ci ciężko z takim biustem. Ja mam 75b i chciałabym mieć a..."

    No i od kiedy dziewczynki nie lubią różu, za którym sikają panie w naszym wieku?:)

    Dodaj komentarz»
  • Kakabubu
    Kakabubu · 27-08-08 23:14 · do góry^

    Haha - zostałam wykryta :-) Tak, to moja sprawka, ale pomyślałam sobie, że super się będzie dowiedzieć, co te lasencje sądzą o "kusidełku wszechczasów". Heh. Ale dziewczyny - niech małolaty zobaczą, że są inne biustonosze niż Triumph! Choć - biorąc pod uwagę poziom użytkowników - to może nadludzkie zadanie przekonać ich do czegokolwiek innego niż HM?!

    Dodaj komentarz»
  • tonia
    tonia · 29-08-08 22:30 · do góry^

    Ja mam lat 17, nie cierpię różu (szkoda, że balkonetka jest w takim kolorze :] ), jestem nawrócona i lubię miękkie staniki. Ale ja już taka jestem - "inna" niż rówieśnicy...

    Dodaj komentarz»
  • Malagracja
    Malagracja · 01-09-08 19:14 · do góry^

    A ja mam 18lat i kocham róż :)
    Toniu, nie jestes sama - tez jestem inna - zwlaszcza podczas przebierania sie na WF:)

    P.S.
    Ja lobbuje na glupiej pseudomodelskiej ;] stronie modeling.pl - ciezko, ale mysle..ze moze kiedys :)

    Dodaj komentarz»
  • Wera
    Wera · 07-09-08 13:12 · do góry^

    Ja nienawidzę różowego! Podoba mi się Arabelka, ale nie w tym kolorze. A ja niestety, choćbym nawet bardzo chciała, to sobie nie kupię, bo rozmiar obwodu 60 jest za luźny, a nie ma mniejszego :(

    Dodaj komentarz»
  • Ja21
    Ja21 · 09-09-08 08:02 · do góry^

    Ja mam roznice trzech rozmiarow , miseczka A i D.
    Myslalam o operacji,ale to nie jest tak hop.
    Na dzien dzisiejszy juz nie mysle o operacji, trzeba liczyc sie z ewentualnymi powik?aniami.
    Ludzie maj? 100 razy gorsze problemy.

    Dodaj komentarz»
  • czarownica-z-eastwick
    czarownica-z-eastwick · 10-09-08 16:35 · do góry^

    Matko jedyna, przed chwilą weszłam na stronę Krisline...po prostu no comments

    Dodaj komentarz»
  • iwonkan
    iwonkan · 18-09-08 08:19 · do góry^

    Zdjęcie przyszłej mamy wydaje mi się całkiem ok. Gdy zaszłam w ciążę ważyłam 50 kg, w dniu porodu miałam 62 kg.Nie głodziłąm się i nie obżerałam. Jadłam to co zwykle. Nie musiałam zmieniać na większe majtek, bo mieściłam się we własne do samego porodu, jedynie biustonosz zmieniłam na większy (z wielką radością hihi). Do piątego miesiąca mieściłam się w swoje jeansy.
    Nie mówcie, że nie można tak wyglądać w ciąży. Można! I nie jest to efekt diety czy fotoshopa. Trzy tygodnie po porodzie znów mogłam założyć moje jeansy :)

    Dodaj komentarz»
  • ja_joanna
    ja_joanna · 18-09-08 13:17 · do góry^

    Poczuj się jak królowa, czyli modelka w białym pseudo-futrze i koronie: http://sklep.gorsenia.pl/go/_info/?id...
    Futro zasłania część bielizny od boków, a korona powoduje u mnie co najwyżej oplucie monitora. No, ale może kogoś to zachęca... :-)

    (mogłam się powstrzymać, ale nie chciałam)

    Dodaj komentarz»
  • mauzonka
    mauzonka · 18-09-08 13:31 · do góry^

    OMG! Sam stanik nawet ładny, ale ta stylizacja... błagam...

    Dodaj komentarz»
  • Kuraiko
    Kuraiko · 19-09-08 03:55 · do góry^

    iwonkan ----> pod warunkiem, że się nie ma tendencji do tycia ;) jak ktoś musi cały czas uważać na to co je (jak ja), to nie ma bata...

    Dodaj komentarz»
  • iwonkan
    iwonkan · 19-09-08 15:18 · do góry^

    No tak, z tą tendencją do tycia niektórzy mają przkichane.
    Zdjęcie z futrm nie podoba mi się, biustonosz całkiem, całkiem tylko rozmiary od 75 w górę.

    Dodaj komentarz»
  • pinupgirl
    pinupgirl · 20-09-08 20:55 · do góry^

    Dzięki za ten wpis, przynajmniej wiem że nie jestem jedyna :). Do tej pory dobierałam rozmiar "pośredni" między prawą a lewą piersią (w rezultacie nosiłam nieśmiertelne 75B, lewa obijała się w staniku, prawa uciekła pod pachę), teraz wspomogę się wkładką i obiecuję, że więcej nie będę deformować biustu kiepskimi stanikami :).

    Dodaj komentarz»
  • atabe_s
    atabe_s · 21-09-08 17:45 · do góry^

    ja też mam sporą asymetrię 2 rozmiary i czasami wkurza mnie to strasznie, ciężko dobrać biustonosz, ale w sumie ludzie tego nie zauważają, dopiero jak powiem to wtedy coś tam widzą, wyrosłam już z myśli o operacji, ale teraz takie czasy nastały niestety że naturę się ulepsza i człowiek jak popatrzy na ideały na zdjęciach to jest mu przykro, że tak nie wygląda

    Dodaj komentarz»
  • pinupgirl
    pinupgirl · 21-09-08 19:50 · do góry^

    U mnie to widać, zauważył to mój lekarz, mama... I chociaż widział każdy z moich byłych chłopaków, nie wydaje mi sie żeby to był jakiś straszny problem w seksie, każdy ma jakieś niedoskonałość.
    Lubię mój biust, nawet krzywy :). Z doborem stanika postaram się o wkładkę, na pewno będe się lepiej czuła. Ps: nie wiem jak u was, ale u mnie trochę ta różnica maleje jak mi się przytyje parę kilo ;)

    Dodaj komentarz»
  • daslicht
    daslicht · 22-09-08 01:22 · do góry^

    O, zobaczyłam właśnie przykład, kiedy operacja plastyczna faktycznie ma jakieś zastosowanie. Dla pani z pierwszego przypadku do góry tak duża asymetria może faktycznie stanowić problem. Natomiast takie asymetrie jednorozmiarowe to bardziej napędzanie sobie kompleksów, bo to nic nadzwyczajnego, co chwila można takie osoby spotkać.
    Zdziwiło mnie rozpłaszczenie tych piersi - w Ameryce naprawdę mają chyba koszmarne zaopatrzenie w sklepach, albo te panie bandażowały sobie klatki z kompleksów O_o
    Zaciekawiła mnie pani z przypadku 11578 (w środku strony) co nosi C zamiast DD. Nawet wiem chyba ile C. 90/95C. Codziennie oglądam takie C w lustrze, nawet układ brzucha podobny. Nie mogliby ci amerykańscy naukowcy pobadać trochę cycki i staniki, coś prawdziwego, zamiast zastanawiac się nad wpływem koloru lodówki na życie seksualne 16 wybranych studentek, z czego 9 to blondynki, ale tylko 4 naturalne?

    Dodaj komentarz»
  • bh
    bh · 24-10-08 15:40 · do góry^

    wczoraj, wiedziona ciekawoscia, weszlam na pokacycki. w czolowce popularnosci znalazlam co najmniej dwa asymetryczne biusty. sama idea strony jest prostacka i seksistowska (czemu nie ma jeszcze strony pokafiutka.pl?), ale ww fakt stanowi chyba interesujacy komentarz do wpedzajacych w kompleksy i nabijajacych kabze chirurgom plastycznym rewelacji "amerykanskich naukowcow".

    Dodaj komentarz»

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Zarejestruj się i zaloguj, aby dodawać komentarze.