Recenzujemy staniki, bo wiemy, że dobrze dobrane czynią cuda!

Kiedy biust dopiero rośnie - stanik dla nastolatki

Kilkanaście lat + piersi + stanik — ta mieszanka bywa wybuchowa dla mam, koleżanek i samych młodych dziewczyn. Niektóre przeklinają swoje kiełkujące biuściki, bo nie chcą wyróżniać się kobiecością. Inne z kolei chcą być już dorosłe, a wolnorosnące piersi to dla nich główne źródło frustracji. Do tego chłopcy w klasie notują wszystko w swoich „rankingach największych kulek”, a koleżanki z niezrozumiałą przyjemnością strzelają zapięciami od biustonoszy na plecach swoich ofiar. Dochodzi jeszcze nowe dla młodych kobietek zjawisko: obleśne spojrzenia dorosłych facetów wpatrujących się dziko w stożki na nastoletnich klatkach piersiowych. Piersi w tym wieku znaczą dużo więcej niż mogłoby się wydawać — i dla wielu dziewczyn są problemem, którego nie można bagatelizować.

Po co nastolatce stanik? Do czego on w ogóle służy?


Wyjaśnijmy sobie jedną, kluczową sprawę: stanik nie służy do tego, aby ukrywać biust. Jego zadaniem jest podtrzymanie piersi, aby nie ciążyły ich posiadaczce oraz sprawienie, że ze swoim biustem czuje się atrakcyjnie i komfortowo.
Posiadaczka młodego biustu potrzebuje już stanika, gdy:

  • czuje się niewygodnie z podskakującymi piersiami (np. na WF-ie);

  • czuje się nieswojo, gdy przez ubranie odznaczają się sutki, co przyciąga uwagę szczególnie rówieśników płci męskiej;

  • uważa, że jej piersi mają jeszcze charakterystyczny, „nie dość dorosły” kształt sterczącego stożka i „głupio wyglądają”;

  • skóra piersi styka się ze skórą klatki piersiowej, co powoduje nadmierne pocenie, ranki i odparzenia.

Którykolwiek z tych powodów wystarczy już, aby pomyśleć o zakupie stanika - niezależnie od tego, czy koleżanki już noszą, czy jeszcze nie.

Jaki stanik dla nastolatki?


Wybór fasonu i marki zależy od wieku dziewczyny, wielkości jej piersi, tego, jak szybko rosną i oczywiście — od osobistego gustu.

Na początek — bez fiszbinów


Dla dziewczynek o piersiach ledwie jeszcze widocznych najlepszym wyjściem będzie miękki, bezfiszbinowy top z mikrofibry lub bawełny z lycrą. Na tym etapie dziewczyna powinna się przywyczaić do tego, że w ogóle coś nosi w tym miejscu. Młoda skóra jest dużo delikatniejsza niż skóra dorosłej kobiety, dlatego jako pierwszy stanik sprawdzi się top w stylu sportowym — np. bezszwowy firmy Brubeck. Równie dobrą propozycją może się okazać braletka (od angielskiego bralette), czyli bezfiszbinowy topik z trójkątów (np. taki). Bardziej niż top sportowy przypomina prawdziwy biustonosz i nadaje się doskonale dla bardzo drobnych biustów.

Kiedy staniczek z fiszbinami?


Nastolatki o wyraźnie zarysowanych kształtach biustu mogą pozwolić już sobie na stanik z fiszbinami. Młode dziewczyny często piszą na forach internetowych, że „nienawidzą drutów, bo druty cisną”. Ważne: fiszbiny cisną tylko w źle dobranym biustonoszu. W dobrze dopasowanym modelu nie mogą wbijać się w pierś — muszą spoczywać płasko na mostku i okalać całe piersi. W żadnym wypadku nie mogą wbijać się w tkankę piersi od strony pach.

Miseczka w takim staniku raczej nie powinna być całkowicie usztywniana — wszechobecne push-upy, wbrew pozorom, niekorzystnie wpływają na rozwój kształtu piersi. Aby zapewnić im prawidłowy rozwój, warto kupić stanik miękki, o kroju balkonetki. Szczególnie ważne, aby był on dopasowany szerokością obwodu pod biustem. Za luźny obwód potrafi wyrządzić biustowi dużą krzywdę: taki stanik, przesuwając się z góry na dół i z powrotem, w trakcie każdego ruchu ramion, hebluje klatkę piersiową, spłaszczając tkankę biustu. Podobnie deformuje biust za mała miseczka: tkanka tłuszczowa, która w naturalnych warunkach powinna zbierać się w piersiach ucieka pod pachy, tworząc tam nieładny wałeczek.

Gdzie kupić stanik o wąskim obwodzie?


Nastolatki są na ogół szczuplejsze niż dorosłe kobiety, więc dobierając rozmiar napotykają pierwszą przeszkodę: gdzie dostać stanik na wąski obwód pod biustem? Na przykład — 65C? Z pomocą przychodzą brytyjskie marki bielizny, które szyją już od obwodu 60 — i to wcale nie tylko push-upy!

Z najbardziej odważnych kombinacji kolorystycznych słynie Freya (na zdjęciu). Na wyprzedaży w brytyjskim Brastopie wciąż można kupić pomarańczowo-różową Tigerlilly, dżinsową Patty czy bęłkitno-pastelową Margo - za około 80 złotych.

Tańsze oferty w wąskich obwodach (60 i 65) i z niedużymi miseczkami (B, C, D) to staniki Adore, za które zapłacimy ok. 30 złotych.

Czy miseczka D u trzynastolatki to normalne?


Na forach dla nastolatek często pojawia się takie pytanie. Dziewczyny chcą wiedzieć, jaki rozmiar jest „normalny”. Odpowiedź jest jedna: każdy. Jeśli masz duży biust w bardzo młodym wieku, znaczy, że szybko dojrzewasz (a i tak kiedyś dojrzejesz, więc nie ma sensu przed tym uciekać:). Jeśli masz mały biust i piętnaście lat — nie załamuj się! Wiele kobiet z małym biustem żyje i ma się całkiem dobrze. Poza tym, biust rośnie jeszcze po dwudziestce, więc wszystko przed tobą. Ja sama, obecnie posiadaczka biustu 65K, przeżyłam dwie fale rozwoju piersi. Pierwszą — około trzynastego roku życia, drugą — rok po maturze:)

Niezależnie od tego, jakiej wielkości masz biust, masz prawo czuć się z nim świetnie. A w tym nic nie pomoże bardziej niż dobrze dobrany stanik! Pamiętaj jednak, aby — w miarę jak biust rośnie i zmienia kształt — dopasowywać do niego odpowiedni rozmiar bielizny.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Komentarze: 53 / Dodaj komentarz »

  • butters77
    butters77 · 08-04-08 12:54 · do góry^

    Eeech, nie mogę tego pojąć, że wśród rzeszy stylistów, otaczających aktorkę na planie, nie ma ANI JEDNEJ OSOBY, która wiedziałaby, jak ważny dla ogólnego wyglądu sylwetki jest biustonosz. Szkoda Sary:/

    Dodaj komentarz»
  • thorrey
    thorrey · 08-04-08 15:18 · do góry^

    W ogóle tak jakoś w Stanach wśród gwiad po mocoszemu traktuje się sprawę staników. Bo jakiż stanik zmieści się pod suknią na rozdanie Oskarów? Dlatego też zawsze zastanawiałm się, jak te panie sobie radzą, i po bliższym przyjrzeniu się widać, że po prostu NIE NOSZĄ stanika. Pewnie to wśród nich norma. Ale efekt nie zawsze jest najciekawszy.

    Dodaj komentarz»
  • Kakabubu
    Kakabubu · 08-04-08 15:57 · do góry^

    Dodam gwoli sprawiedliwości, że tę piękną suknię (cóż! to niefortunne ujęcie powinno po prostu być wymontowane przy edycji filmu, ale może się realizatorom spieszyło :-))) zaprojektowała Vivienne Westwood.

    Sama już się nie mogę doczekać premiery tego filmu - druhny też będą pięknie ubrane :-) Polecam artykuł na ten temat Elle polskie wydanie 3/2008. Jest na co popatrzeć.

    Dodaj komentarz»
  • mauzonka
    mauzonka · 08-04-08 16:08 · do góry^

    Też się nie mogę doczekać filmu:)

    Swoją drogą, Kakabubu, znasz się na modzie - jak to jest, czy moda się musi wykluczać ze stylem i klasą? Mam na myśli modę na normalnych sylwetkach, nie na modelkach z wybiegu. Jeszcze nie widziałam dzieła żadnego Wielkiego Projektanta, któe dobrze wygladałoby na konkretnej, niepozbawionej mankamentów sylwetce.

    Dodaj komentarz»
  • asia
    asia · 08-04-08 16:10 · do góry^

    O, właśnie, ostatnio oglądałam Sex and the city i stanik SJP podjezdzał pod kark (z tyłu) i paskudnie opadał (z przodu). Aż się dziwiłam, że taka niby "z klasą" a sobie dobrego cyckonosza nie potrafi dobrać ;)

    Dodaj komentarz»
  • roza_am
    roza_am · 08-04-08 16:32 · do góry^

    A propos jak te panie sobie radzą. Gdzieś ostatnio czytałam, że bodajże Rihanna zamiast stanika czasami po prostu nakleja PLASTRY na sutki.
    Dziś na dziennik.pl jest tekst o różnych torturach, którym gwiazdy poddają swój biust: wstrzykiwanie botoksu czy własnego tłuszczu pobranego z brzucha. Koszmar!

    Dodaj komentarz»
  • Kakabubu
    Kakabubu · 08-04-08 17:19 · do góry^

    Nie no - te plasterki na sutki to wcale nie taki głupi pomysł. Różne tkaniny syntetyczne mogą niestety podrażnić to i owo, a czasami jednak człowiek zaszaleje i bez stanika pochodzi :-)

    Jeśli zaś chodzi o te mankamenty, to każdy je przecież ma. Sarah Jessica Parker jak nie jest wyfotoszopowana w Vogu też nie jest wielką pięknością, nie przesadzajmy. Zawsze jak o tym pomyślę, patrzę na wspomnianą Vivienne Westwood - stara i brzydka na oko, ale ubiera się w swoje projekty i wygląda genialnie. Poza tym - nie dajmy się zwariować - styl nie zależy od tego, że od dołu do góry ubierzemy się w modne stroje. Owszem: trzeba trzymać rękę na pulsie trendów, ale nie szaleć z gazetowymi paradygmatami. Najważniejsze, moim zdaniem, to unikać ewidentnego badziewia (nie ubierać się na stadionie itp.) i zawsze mieć w głowie jedno - mam określoną sylwetkę, dobieram do niej to, co będzie podkreślać moje zalety i tuszować moje wady. Potem dopiero idę na zakupy i szukam rzeczy dla siebie. Odkąd mi samej z nieznanych przyczyn zwiększyły się piersi, sama zaczynam mieć problemy w zarze czy innych popularnych sklepach, bo XS się nie dopina w "cyckach", a M wyrczy w pasie. Trzeba kombinować... Pozdrawiam!

    Dodaj komentarz»
  • thorrey
    thorrey · 08-04-08 17:23 · do góry^

    Ja też słyszałam o tzw. "tit tape", ciekawe, jak to wygląda i czy działa. Ciekawostka bezstanikowa - nie wiem, czy słyszałyście - podczas kręcenia pierwszej części Gwiezdnych Wojen George Lucas doszedł do wniosku, że w Odległej Galaktyce staników się nie nosi, a podskakiwanie piersi Carrie Fisher też jakoś nie bardzo jest fotogeniczne (doskonale widać w pierwszej scenie jak prowadzą ją ze związanymi rękami), zatem potem kazał jej okręcać biust mocną i szeroką taśmą samoprzylepną używaną na planie filmowym. Carrie żartowała, że najlepiej sprawujący się członek ekipy filmowej w nagrodę na koniec dnia dostawał zadanie zerwać jej tę taśmę z piersi...Koszmar...

    Dodaj komentarz»
  • turzyca
    turzyca · 08-04-08 23:50 · do góry^

    Dobra krawcowa jest w stanie uszyc taka suknie (patrz chocby watek o gorsetach slubnych na lobby biusciastych), w ktorej biust bedzie tak podtrzymany konstrukcja sukni, ze nie bedzie potrzebowal wsparcia stanika. Dlaczego gwiazdy majace forsy jak lodu nie moga zatrudnic po prostu dobrej krawcowej tylko wbijaja sie w cos takiego zupelnie nie pasujacego do ich figur?

    Dodaj komentarz»
  • kasica
    kasica · 09-04-08 18:05 · do góry^

    A ja z innej beczki - nie jestem wcale z tych czepliwych i wydziwiających nad urodą aktorek, ale Sarah Jessica Parker okropnie mi się nie podoba. Oglądałam trochę "Sex and The City" i jakoś nie mogłam jej ścierpieć ;) Z postacią, którą gra, też mam pewne problemy, ale to bez związku z urodą. A w stanikach pokazywała się we wszystkich scenach, powiedzmy, łóżkowych, więc można sobie popodziwiać.

    Dodaj komentarz»
  • ungore
    ungore · 09-04-08 19:39 · do góry^

    Serce mnie boli jak patrzę na jej biust.. Zimą jak wegetowałam w łóżku z powodu choroby z nudów obejrzalam 3 sezony S&C pod rząd i widać jak z sezonu na sezon bylo coraz gorzej.. niejednokrotnie tez pokazywano jej staniki... i ehh... co tu duzo mowic, dorze dopasowane one nie były.

    Dodaj komentarz»
  • ungore
    ungore · 09-04-08 19:45 · do góry^

    Aha, no i mam takie odczucia jak Kasica.. Sarah sama w sobie jest specyficznej urody i cięzko ją zdzierżyć.. a jeszcze świadomość,że ma tyle kasy i moglaby zamiast inwestowac w operacje kupować naręcza dobrych staników... ale z wszystkich przyjaciółek" chyba ani jedna nie ma dobrze dobranego.. Samantha w dekoltach woła o pomstę do nieba (choć i tak lepiej niż Carrie) ALE ALE MOJE PANIE COS MI SIE PRZYPOMNIALO !!! ta ruda, nie pamiętam imienia, w jednym odcinku kupowała stanik i brafiterka weszla do przymierzalni ją pomierzyć , dość nachalnie wpakowała się z centymetrem powodując zdenerwowanie Rudej -ciągle powtarzała, ze zna swój rozmiar(to odcinek gdy zmarła jej matka) i dobrała jej miskę C.. pamiętam jak dziś :]

    Dodaj komentarz»
  • Kakabubu
    Kakabubu · 09-04-08 21:01 · do góry^

    A możecie podrzucić jakiś adres w Wawie, gdzie jest dobra brafiterka, która powie mi, co ja właściwie powinnam nosić? Słyszałam o kimś takim tu na Pradze, ale do końca nie wiem gdzie. Będę wdzięczna...

    Dodaj komentarz»
  • mauzonka
    mauzonka · 09-04-08 22:34 · do góry^

    Kakabubu, ja bym osobiście zareklamowała Marysię z Peachfield (opisanego w dziale sklepy). Mimo że prowadzi sklep internetowy, można się z nią umówić na brafitting u niej w mieszkaniu. Warto też odwiedzić Avocado na Brackiej (od strony placu 3 Krzyży), gdzie czasami zdarza się dobra ekspedientka - pani Ania albo Asia, nie pamiętam imienia. Albo... wejdź na Lobby Biuśicastych/Małobiuśicastych i wpisz się w wątku rozmiarowym. Dziewczyny chętnie doradzą rozmiar - choć wiadomo, cyferki i literki to nie wszystko. Trzeba mierzyć i mierzyć, prawidłowo wygarniając wszystkie "tkanki biustne" spod pach, najlepiej w pozycji pochylonej. A do mierzenia najlepsze jest właśnie Avocado i Peachfield.

    Dodaj komentarz»
  • Kakabubu
    Kakabubu · 09-04-08 22:56 · do góry^

    Dzięki, ale do D mi jeszcze daleko :-D Chociaż - cholera wie, człowiek faktycznie - jestem tego żywym przykładem! - nie wychodzi poza głupie 75A i B, a może ja mam jednak inaczej, bo coś ostatnio mi się nie podoba to, co biustonosze robią z moim ciałem. Dzięki wielkie - keep going, wciągający blog!

    Dodaj komentarz»
  • aadrianka
    aadrianka · 10-04-08 06:08 · do góry^

    Kakabubu, po wielomiesięcznych poszukiwaniach i doradzaniu kilku tysiącom dziewcząt udało się na Lobby znaleźć jedną (JEDNĄ) dziewczynę, która faktycznie powinna nosić 75B. No może coś przegapiłam, może są 2-3. Więc zapraszamy na www.biusciaste.prv.pl i do wątku rozmiarowego:)

    Dodaj komentarz»
  • turzyca
    turzyca · 10-04-08 10:32 · do góry^

    I dodajmy jeszcze, ze ta jedyna znaleziona osoba jest byla plywaczka. Autentycznie. I tylko dlatego wyglada dosc normalnie. Bo przecietna osoba noszaca 75A powinna byc plaska grubaska. A Ty raczej nie jestes. :)

    Dodaj komentarz»
  • aadrianka
    aadrianka · 10-04-08 10:41 · do góry^

    OT Mauzonko, cos chyba z datowaniem odpowiedzi nie gra - ja naprawde nie siedze w necie i na Lobby od 6 rano:)

    Dodaj komentarz»
  • Kakabubu
    Kakabubu · 11-04-08 13:57 · do góry^

    No - przeprowadziłam własne śledztwo i odkryłam, że dopasować stanik można w zasadzie u mnie za rogiem. Na Grochowskiej (237), naprzeciwko poczty i akademików, przemiła pani prowadzi niepozorny sklepik z bielizną. Szyba stłuczona, ale to praskie klimaty :-) Za to właśnie ona potwierdziła wasze twierdzenia na temat rozmiaru 75B. Po przymiarkach okazało się, że ja mam 70C lub D (w zależności od firmy). Niezłe, przyznam. Ale gorąco polecam ten sklep - pani mówiła, że wkrótce ma mieć Panache, a próbowała sprzedawać Anitę, ale to na nikogo nie jest dobre. W każdym razie, dużo się można dowiedzieć o stanikach, bo pani chyba całe serce w to wkłada! Wow, ale jestem zaszokowana...
    dimensions aires

    Dodaj komentarz»
  • mauzonka
    mauzonka · 12-04-08 01:31 · do góry^

    O, Panache na Pradze to miła wiadomość. Kakabubu, pochwal się, co tam sobie kupiłaś. Czy tylko mierzyłaś, a teraz obkupisz się w necie:)?

    Dodaj komentarz»
  • Kakabubu
    Kakabubu · 12-04-08 14:53 · do góry^

    No - ja jeszcze nie jestem w tej najbardziej zwariowanej grupie rozmiarowej, więc nie jest źle z towarem ;-) 70C to mozna nawet dostac w galerii centrum - nawet sobie kupilam z Triumpha, kolekcja Temptations (fajnie pionowo ciete staniki, przywodzą na mysl stare gorsety...) - jednak byl tam dokladnie jeden jedyny taki stanik, a 70D to w ogole - jak pani orzekla - bardzo rzadko sie pojawia. Ogolnie - na stojakach wisialo prawie wylacznie 75B - teraz mnie nie dziwi, ze tak duzo tego zostaje, nawet na wyprzedazach ;-) Przymierzalam 70C z kolekcji DIM - tam powinnam nosic 600tkę chyba :-)
    Zawitalam wiec do reklamowanego przez was Avocado, i obsluga przemila :-) Stalam tam chyba z pol godzinki do przymierzalni, ale akurat lalo sakramencko, wiec sie wcale nie denerwowalam. Po przymiarkach, wyszlo, ze mam 65D lub DD, ale nie dam sie poki co przekonac, ze zebra mozna splaszczyc i spelzlo na 70D Arabella firmy Freya w kolorach tak soczystych, ze chce sie je zjesc, mniam. Akurat udalo sie to kupic w cenie troszeczke nizszej niz standardowa, wiec jestem bardzo zadowolona - a teraz bede nosic i przekonywac sama siebie do tych faktow biustowych. We'll see. Ale sklep Avocado - jezu, ile ja razy tamtedy przechodzilam z mysla, ze tam to na pewno nic nigdy nie kupie! - polecam serdecznie! Super sliczne rzeczy, i tak milutkie wnetrze, ze prawie jak u gorseciarza!

    Dodaj komentarz»
  • aadrianka
    aadrianka · 12-04-08 14:56 · do góry^

    Żeber sobie spłaszczać nie musisz:) Wystarczy że uwzględnisz fakt, że mierzysz się nierozciągliwą miarką, a staniki uszyte są z materiałów rozciągających się:) Oznaczenia obwodów pochodzą chyba z czasów, kiedy te tkaniny nie były tak elastyczne. Teraz rzadko kiedy stanik "75" pasuje na kobietę o takimż obwodzie pod biustem. Przeważnie jest od niej już na starcie szerszy. Ja mam 76 pod biustem i noszę głównie 65:)

    Dodaj komentarz»
  • Kakabubu
    Kakabubu · 12-04-08 16:41 · do góry^

    Ja mam pod biustem 72 centymetry, ale poki co jeszcze musze sie przyzwyczaic tak przejsciowo... bo inaczej mam psychoze, ze juz prawie jestem zaduszona ;-) Jedno wam powiem: dobranie stanika do swojej figury, swojego danego stroju, swoich gustow estetycznych - to wydaje sie niezla jazda, żeby wszystko razem zgrać. No ale nic - zobaczymy. Pojade do Niemiec, to moze sprzedam jakis fajny patent, co tam oni proponują. Poki co, pozdrawiam wszystkie biusciaste!

    Dodaj komentarz»
  • dulcynea
    dulcynea · 17-04-08 16:45 · do góry^

    Doskonale rozumiem wątpliwości co do spłaszczania żeber, ja kupiłam pierwszy dobry stanik (o obwodzie 60) jakieś trzy tygodnie temu i do ostatniej chwili wahałam się czy jednak nie wziąć 65. Dałam się jednak przekonać przemiłej brafiterce w krakowskim intimo4you i jestem z tego bardzo zadowolona - pierwszego dnia miałam uczucie, że od obwodu w dół mam odcięte krążenie, przez następne dwa kiepsko mi się siedziało, potem stanik się dopasował i jest cudownie :) Już mi nawet zaczyna tego brakować, chyba przerzucę się na środkową haftkę :) Mam model "Rio" Freyi.

    Dodaj komentarz»
  • turzyca
    turzyca · 17-04-08 18:08 · do góry^

    Kakabubu
    od razu Ci powiem, ze nie masz w Niemczech czego szukac. Jako jednostka osiadla po zachodniej stronie Odry na stanikowa rozpuste udaje sie gdy odwiedzam rodzinna Warszawe. Tym bardziej ze tam oprocz avocado jest tez peachfield.

    Dodaj komentarz»
  • Kakabubu
    Kakabubu · 17-04-08 23:34 · do góry^

    :-( zasmucasz mnie, bo tak liczylam, ze tam zaszaleje i sobie kupie juz cos superladnego. ale pani miala racje - na mnie powinno byc 65: jednak powiem tyle: arabella jest super, a mnie wreszcie przestalo bolec pod pachami. sukces. teraz czekam na oslawiona migracje piersi ;-)

    Dodaj komentarz»
  • semele2
    semele2 · 27-09-08 07:25 · do góry^

    A co powiesz o Panache Atlantis? One są w sumie pomyślane jako alternatywa gąbkowych pushupów - też powiększają, ale zamiast gąbki mają żel, który faktycznie jest bardzo plastyczny i na pewno dostosowuje się kształtem do biustu. Wada - ciężki. I, Bóg jeden wie dlaczego - obwodu od 30 o_O.

    Z tego, co pamiętam, moim głównym problemem okresu dojrzewania był nie tyle sam fakt pojawienia się biustu, co to, że szybko rósł. Nie mam pojęcia, ile mi zajął przeskok z 70A do 70D, ale podejrzewam, że około roku - dwóch. Więc wydaje mi się, że przy stanikach dla nastolatek można by dołożyć jeszcze jedną radę: przy rozmiarze na pograniczu dwóch warto brać coś, co jest odrobinę za duże (nie mówię o 28D zamiast 28B, bardziej o tym, że jeśli 28C jest w sumie dobre, ale na styk, może warto rozważyć 28D). Ale to jako taka nieśmiała teoria, za słabo pamiętam swoje biuściaste przeboje w wieku 12-14 lat, żeby się mądrzyć.

    Dodaj komentarz»
  • phial
    phial · 27-09-08 07:38 · do góry^

    Czasy nastoletnie mam juz, szczesliwie, za soba. Co do stanikow zelowych - przymierzalam taki i...
    Wedlug mnie, stanik zelowy nie jest najlepszym rozwiazaniem. Zazwyczaj i tak jest to stanik-skorupka, wcale nie taki miekki mimo zelu. Traktowalabym go raczej jako cos do zadan specjalnych. Swoja droga i tak mam wrazenie, ze takie Inferno mniej masakruje niz stanik z wypelnieniem zelowym.

    Dodaj komentarz»
  • semele2
    semele2 · 27-09-08 07:56 · do góry^

    Inferno w rękach nie miałam, ale jeśli jest "wygąbkowany" w podobnym stopniu, jak Freya Retro, to faktycznie nie ma prawa masakrować. A jeśli ono masakruje, to wszystkie Maskaradki w czambuł też.

    Dodaj komentarz»
  • heidowata
    heidowata · 27-09-08 22:14 · do góry^

    Zaczęłam wspominać swoje początki i postanowiłam spisać moją (mało)biuściastą historię ;).
    Pierwszy stanik pamiętam doskonale, bo działo się to wszystko jakieś 5 lat temu. A nie, 6. Zakładany przez głowę, z rozciągliwą gumą zamiast obwodu, rozmiary według wzrostu. Kupiony dlatego, że miałam mocno odznaczające się sutki. Byłam w czwartej klasie podstawówki i mocno mi się nie podobało to, co się dzieje. Więc gorąco się modliłam, żeby mi piersi nie rosły. I szybko przestały, niestety. Potem nosiłam różne dziwne rozmiary, z 80B włącznie (bo 75B mi nie leżał, więc sięgnęłam po większy rozmiar:(). Pamiętam też, że często się mierzyłam, ale tylko w biuście - bo przecież pod biustem to wiadomo, jest jeden słuszny rozmiar, 75. W gimnazjum zaczęłam nosić staniki usztywniane, a w maju tego roku przerzuciłam się na miękkie 65DD. Teraz noszę 65E i jak tylko zbiorę trochę kasy, zamawiam nowe staniki - chyba spróbuję 65F :D.

    Dodaj komentarz»
  • eriu
    eriu · 27-09-08 22:40 · do góry^

    Chciałabym potwierdzić, że biust potrafi rosnąć po dwudziestce. Obecnie mam 23 lata a biust mi nadal rośnie i to nie tylko w wyniku migracji.

    Zaatakowała mnie fala wspomnień, na przykład mój pierwszy stanik- dwa miękkie trójkąciki. W mojej podstawówce było tradycją, że dziewczynie która zaczęła nosić stanik koleżanka strzelała raz zapięciem w plecy. Mi się to przytrafiło na wf-ie i wcale nie wspominam tego źle. To było przeżycie w stylu kolejnego stopnia wtajemniczenia. Aż się łezka kręci w oku gdy o tym myślę...

    Dodaj komentarz»
  • nancy_callahan
    nancy_callahan · 28-09-08 12:34 · do góry^

    Wspaniale, że pojawił się ten temat - nurtował mnie od jakiegoś czasu z racji posiadania w najbliższej rodzinie dziewczęcia w wieku lat 13 i rozwojowej fazie biustu i pomna na moje wspomnienia z czasów początków ostanikowywania oraz jeszcze nieodległych czasów fatalnego ostanikowania pomyślałam, że warto wykorzystać obecną szansę - wiedzę moją, wiedzę lobby plus coraz większą dostepność rozmiarów i fasonów na rynku i sprawić dziewczęciu najepszy prezent pod słońcem - prawidłowo ostanikowany od samego poczatku biust:)
    Poprzysięgłam sobie, że tego dopilnuję, a myślę, że efekty będą bezcenne.
    Dziewczę na razie biega w miękkich bezfiszbinowych bawełniaczkach, ale ponieważ biuściątko coraz bardziej zaczyna się wykluwać chyba wyciągnę na jakieś przymiarki miękkich fiszbinowych balkonetek - tym bardziej, że w radosnych młodzieńczych kolorach i fasonach jest ich coraz więcej.
    Dzięki za tę notkę, natchnęła mnie dodatkowo:)

    Dodaj komentarz»
  • Izyda
    Izyda · 28-09-08 14:26 · do góry^

    Przede wszystkim to trzeba przekonać mamy, babcie i cioice, ze stanik nie zniekształca piersi, a jest wręcz niezbędny gdy ich kształt jest już mocno widoczny.
    Przecież biustonosze nie sa po to, aby przeszkadzac, tylko aby odpowiednio podtrzymywać biust.
    Sama zaczynałam najpierw od takich miękkich, a'la sportowych biustonoszy, potem przeszłam do niestety źle dobranych rozmiarowo biustonoszy triumpha, w końcu do body. Prawda jest taka, że źle dobrane rozmiarowo body jest znacznie wygodniejsdze od biustonosza, ale nic nie zastępuje dobrze dobranego biustonosza. Ale ten wyższy stopień wtajemniczenia osiągnęłam dopiero po programie o stanikomiani na TVNie w "Dzień Dobry TVN".

    Natomiast dość szybko znalazłam sposób na ekspedientki wmawiające, ze obwód 75 będzie na pewno dobry. Jeśli potrafię się zapiąć w 75 w ubraniu, a na dodatek mogę przekręcać go w każda stronę to chyba coś jest nie tak...

    Dodaj komentarz»
  • mauzonka
    mauzonka · 28-09-08 16:03 · do góry^

    @Izyda: w ramach przekonywania, że tkanka biustu potrzebuje podtrzymania nawet, gdy jest jej niewiele, można pokazywać filmik z reklamy Shock Absorbera (http://balkonetka.pl/2008/04/02/piers...)

    @Eriu: Też mi się łezka zakręciła:) Wydobyłam nawet z szuflady "pamiątkowy" pierwszy stanik:) - w porównaniu z tym, co dziś można kupić, wygląda tragicznie:) Ale jaka to była duma, ho ho...:)

    Dodaj komentarz»
  • ametyst89
    ametyst89 · 29-09-08 19:36 · do góry^

    Po uświadomieniu żałuję, że w wieku chyba 15 lat zaczęłam nosić push-up'y :/ Ale mając 19 dokonało się moje uświadomienie i widzę różnicę :) A pierwsze moje staniczki to były właśnie takie bawełniane trójkąciki, ach jakim niewinnym się było, a teraz Rigby&Peller w głowie :P

    Dodaj komentarz»
  • Kuraiko
    Kuraiko · 02-10-08 03:54 · do góry^

    ech... mnie biust zaczął rosnąć w IV klasie podstawówki (widać dobrze na zdjęciach legitymacyjnych i klasowych stożki odznaczające się pod biustem) i zaczęłam nosić stanik w wieku 11 lat (oczywiście pierwsza w klasie :/).
    szkoda, że te kilkanaście lat temu nie było takiego medium jak internet (tzn w przeciętnym polskim domu)...
    bo dobieranie staników było "na oko", "wystarczy ci szmatka bo masz młody biust", "fiszbiny są okropne".
    naprawdę zazdroszczę obecnym nastolatkom - łatwo mogą natrafić na dobre porady i kawałek wiedzy, a często dostają dostatecznie wysokie kieszonkowe, aby sobie zamówić co potrzeba...
    ech chciałabym być młodsza przynajmniej o 8 lat ;)))
    (btw to nie chodziło o jakiś wstyd czy coś, bo jak miałam 11 lat to mama potrafiła mi kupić majtki z dziurkowanym haftem albo "seksowną" koronką co oczywiście oburzało mojego ojca :DDD)

    Dodaj komentarz»
  • cherry
    cherry · 10-10-08 20:46 · do góry^

    heh ja pamietam ze moj 2 albo pierwszy z kolei stanik to było chyba 65 D(ładne i na fiszbinach!!!- a teraz ciezko w Polsce 65 spotkac).. z właściwego mierzenia wynika że przez większą część życia miałam 65 ale też miałam dziwne biustowe historie... np . na powiekszajacy sie biust reakcja powiekszaniem obwosdu..bo przeciez nie ma wiekszej niz C miseczki...ostatnio znalazlam na strychu woj stanik z okresu jak mialam 15 lat ( bardotka bez ramiaczek 85 B niesmiertelnego Triumpha kosztujaca wtedy 100 kilka zlotych - dziwilam sie wtedy czemu mi biustu inie trzyma) biorac pod wuage ze posture mialam podban jak teraz o lwasciwym wyborem bylo wtedy 70 D... albo noszenie 75 B wieku lat 11-14 bo każda kobieta ma przeciez taki biust..no i niesmiertelne topy w wieku lat ok 13...niestety przy biuscie wielkosci ok 90 cm niewiele dawaly...+ oczywiscie az do tej wiosny zawsze za duzy obwod oi za mala miska ( min uniemozliwialo mi to treningi biegowe )no i nawet w zeszlym roku wpadka..jak tylam i rosl mi biust do tabletek..zmaist zwiekszac miseczke zwiekszalam obwod..echh...teraz uswiadomiona wprawiam ekspedientki i rodzine w czarna rozpacz ruszajac na poszukiwania 65 G , ostatecznie 70F;)

    Dodaj komentarz»
  • Caroolain
    Caroolain · 17-10-08 15:10 · do góry^

    Mam problem pochodze z bardzo bagatej rodziny maja mama nie zyje(zginela w wypadku samochodowym) ja jestem z tamom ostatnio zauwarzylam ze moje piersi odstaja jezeli mam tylko jedna bluzke (np w-f)ale jezeli bym powiedziaała tacie ze chce stanik to by odmowil i powiedzial ze ci nie potrzebny jak ja mam mu to powiedziec ze go chce? Pomocy

    Dodaj komentarz»
  • pitupitu10
    pitupitu10 · 17-10-08 16:53 · do góry^

    Caroolain, myślę, że powinnaś po prostu powiedzieć tacie, że chcesz sobie kupić stanik. Przecież nie siedzisz mu w głowie, dlaczego sądzisz, że ci odmówi? To ty masz piersi i to ty decydujesz czy chcesz nosić biustonosz czy nie. Powiedz, że czujesz się niekomfortowo chodząc bez, że chcesz już zacząć go nosić.

    Myślę, że widzisz problem tam, gdzie go nie ma. Twój tato przecież wie, że kobiety noszą staniki. Wszystko będzie dobrze, zobaczysz :)

    Zapraszam na Lobby Małobiuściastych. Znajdziesz tam wiele przydatnych informacji na temat bielizny.

    Dodaj komentarz»
  • mauzonka
    mauzonka · 17-10-08 19:17 · do góry^

    @Caroolain, najlepiej podejdź tatę pokazując mu ten wpis - np. wyślij mu linka mejlem. Przeczyta i zobaczy, że stanik to nie jest jakaś Twoja fanaberia, że potrzebują go wszystkie kobiety! W ostateczności, powiedz mu, że chłopcy się z Ciebie śmieją i że bardzo źle się z tym czujesz, a stanik porpawi Ci komfort i będziesz czuła się pewniej.

    Dodaj komentarz»
  • ninakaa
    ninakaa · 09-11-08 21:53 · do góry^

    mam 13 lat i brak biustu czy..w wieku 14 lat bede miala biust czy juz niebede miala..??:(

    Dodaj komentarz»
  • mauzonka
    mauzonka · 09-11-08 23:37 · do góry^

    Ninakaa: czemu miałabyś w wieku lat 14 "już nie mieć" biustu? Co najwyżej - "jeszcze":) Każda kobieta rozwija się w stosownym dla siebie tempie, dlatego nie można łatwo stwierdzić: "o, ta laska na pewno będzie miała wielki biust za rok i 2 miesiące!". Natomiast nierozwinięty biust w Twoim wieku to całkowicie normalna kolej rzeczy - nie martw się!

    Dodaj komentarz»
  • kalina
    kalina · 15-11-08 12:40 · do góry^

    hej... mam 14 lat i bardzo mały biust... byłam w sklepach z bielizną i najmniejsze 65AA są mi za duże, i miękkie i twarde. muszę nosić takie bawełniane. mam wrażenie, że mój biust przestał rosnąć. czy w wieku 13-14 lat jest możliwość, że biust mi jeszcze urośnie i bede miała ok. C-D ? strasznie chciałabym mieć duży biust... pomocy.

    Dodaj komentarz»
  • Malagracja
    Malagracja · 15-11-08 13:14 · do góry^

    Czesc Kalina :)
    Mi biust rosnie fazami. Najpierw w wieku ok. 12 lat potem 15 lat i teraz kiedy mam 18 lat :) Wiec na pewno tak :)

    Dodaj komentarz»
  • mauzonka
    mauzonka · 15-11-08 13:15 · do góry^

    @kalina: Przeczytaj jeszcze raz ostatnie zdania przedostatniego akapitu w tekście:) Biust dojrzewa fazami. Na razie możesz mieć chwilową przerwę w rozwoju piersi, ale to wcale nie koniec dojrzewania! To wręcz pewne, że Twój biust jeszcze urośnie!

    Póki co swoje zadanie, tak jak piszesz, powinny spełniać miękkie topiki czy "braletki" z trójkątów. Na większe miseczki przyjdzie czas, spokojnie:)

    Dodaj komentarz»
  • ninakaa
    ninakaa · 02-12-08 00:47 · do góry^

    mam 1 pytanko..czy zdazylo sie kiedy zeby kbieta nie miala biustu???

    Dodaj komentarz»
  • rysia_zdzisia
    rysia_zdzisia · 20-12-09 20:11 · do góry^

    Wydawało mi się, że na stronie mileny widziałam staniczki o obwodzie 55 http://www.milena-bielizna.pl/shop/?p... (teoretycznie jak sie wrzuci w ich kalkulator odpowiednio spreparowane wymiary, to niby 55AA wyskakuje), ale teraz niestety nie widzę- a szkoda, bo pewnie jest wiele bardzo szczupłych dziewczynek.

    Dodaj komentarz»
  • Seksiula
    Seksiula · 20-01-10 10:36 · do góry^

    Ja tam wole nagie piersi

    Dodaj komentarz»
  • soniaczek14
    soniaczek14 · 25-04-11 21:06 · do góry^

    Wy to macie dobrze... Mi mama od 10 roku życia obiecuje że niedługo pójdziemy po pierwszy stanik a już mam 14 lat i pod biustem 75 a tak na najbardziej wypukłym miejscu 95... Nie iwem jaki to rozmiar jak chce o tym z mamą pogadać to mówi żebym się nauką zajęła a nie stanikami i się nabijają z moim starszym rodzeństwem ze mnie a jak byliśmy w sklebie z bielizną to kupiła sobie pare staników mnie nawet ie spytała a jak powiedziałam żeby mi wzięła jednego na próbę to na środku sklepu się na mnie drzeć zaczęła a potem śmiać i tak przez pół drogi się z moją siostrą ze mnie śmiały a jak się obraziłam i nie odzywałam to powiedziała że nie wie o co mi chodzi a ja tak się wstydzę i na wf-ie - każdy mi dokucza pytają dlaczego co jak co ja mam zrobić sama tak bardzo sie wstydze koleżanki już w 3, 4 , 5 klasie miały a ja jeszcze nie w dodatku bratanica codziennie do mnie przychodzi i mnie po cyckach szczypie i chwali się że mama jej nowy stanik kupiła i że ma już 8 biustonoszy... ona ma 9 lat a ja 14 ... Tak mi wstyd pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! gg- 3361629 email- soniaczek14one@wp.pl - ja się chyba załamie jak mi mama go nie kupi ... tak mi wstyd...

    Dodaj komentarz»
  • coquelicot
    coquelicot · 25-04-11 22:42 · do góry^

    sama kup :P

    Dodaj komentarz»
  • mglista_zapauka_chaosu
    mglista_zapauka_chaosu · 26-04-11 12:40 · do góry^

    Powiedz że nie możesz ćwiczyć na wf, bo bolą i skaczą. Może ten argument trafi.

    Dodaj komentarz»
  • Neith
    Neith · 26-04-11 15:09 · do góry^

    zapauko, nie sądzę... Soniaczku, odłóż trochę pieniędzy, idź do jakiegoś dobrego bieliźniaka (http://stanikowamapa.prv.pl/ - tu możesz znaleźć) i kup sobie coś sama :)

    Dodaj komentarz»
  • polka_w_brukseli
    polka_w_brukseli · 27-04-11 09:48 · do góry^

    Moze dziewczyna nie ma kasy na zakupy we wlasnym zakresie. Soniaczku sprobuj argumentu z WFem.

    Dodaj komentarz»

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Zarejestruj się i zaloguj, aby dodawać komentarze.