Rakiety
Dostałam od jednej z Czytelniczek Balkonetki zdjęcie stanika La Senza, który nadaje piersiom (dodajmy, że wcale nie tak dużym) dziwaczny kształt rakiet. Bez wątpienia, gdy nastawiamy się na stanik, który z biustu ma zrobić dwa idealne jabłuszka, taki efekt raczej nie jest zachwycający. Dlatego chciałam napisać o złym efekcie rakietującego biustu w stanikach o poziomo-ukośnych szwach miseczek, dopóki... zdałam sobie sprawę, że jeszcze nie tak dawno piersi-rakiety były całkiem pożądanym efektem, o który kobiety walczyły tak samo, jak my współcześnie o słynne „jabłuszka”.
W latach 50., kiedy głębokie dekolty nie należały do naj-popularniejszych wykończeń codziennych kreacji, triumfy święcił tzw. bullet bra (po angielsku — stanik-pocisk). Swoje powodzenie zawdzięczał efektowi spiczastych piersi, spektakularnemu zwłaszcza pod swetrami i obicsłymi bluzkami z dzianiny. Moda na rakiety zapewne brała się stąd, że mimo niechęci do odsłaniania dekoltu, kobiety chciały jakoś podkreślać wizualnie swoje biusty. Nie pokazywały wprawdzie światu kreseczki, ale za to zaznaczały je wizualnie przez taki właśnie stożkowaty kształt.
Staniki-pociski (na marginesie: czy ktoś zna lepszą polską nazwę tego fasonu?) można kupić nawet dzisiaj w specjalnych sklepach z bielizną retro. Na przykład amerykańskie Secrets in Lace oferują kilka charkaterystycznie krojonych modeli: bez fiszbinów, z idącym w poprzek długim szwem poziomym na wysokości brodawek i okrągłymi przeszyciami miseczek. Do środka miseczek poleca się włożyć stożkowate wkładki z gąbki, które pomagają uzyskać efekt rakietujących piersi.
Współcześnie duży dekolt nie uchodzi za nieprzyzwoity, toteż większość oferowanych w sklepach biustonoszy ma na celu podkreślać dolinkę między piersiami. Niestety, dolinka pod zimowym sweterkiem nie wygląda aż tak kusząco, jak mogłaby w innych okolicznościach pogodowych:) Pewnie wśród prawdziwych Stanikomaniaczek nie znajdzie się zbyt wiele zwolenniczek rakietującego biustu, jednak ja przekornie przyznam się, że pod golfy i zabudowane swetry z radością noszę moją rakietującą Fiestę firmy Panache. Ukośno-poziomy szew na miseczkach sprawia, że biust w staniku o takim kroju nie otrzymuje dokładnie okrągłego profilu. Widać to także na górnym zdjęciu Czytelniczki w staniku La Senza. W przeciweństwie do klasycznych, siermiężnych staników retro takie rakietujące niby-balkonetki wyglądają jakoś również bez ubrania. Co jak co, ale w samym takim wintydżowym staniku-pocisku nie miałabym śmiałości paradować po sypialni;)
A w Nowym Roku życzę Wam wszystkim, żebyście nie były skazane na aż tak zabudowane staniki!
Dziękuję Czytelniczce za podesłanie swojego rakietującego zdjęcia. Zdjęcie bullet-bra pochodzi ze strony Secrets in Lace, zdjęcie modelki w swetrze z kolekcji zdjęć magazynu LIFE.


Komentarze: 48 / Dodaj komentarz »
Słyszałem określenie „stanik atomowy" na coś podobnego do tego, co nazywasz stanikiem-pociskiem.
Oglądałam ostatnio dokumentację o Marilyn Monroe. Jej biust był zdecydowanie stożkowy i uchodził za piękny. Mnie osobiście lekkie noski też nie przeszkadzają, bo przy mniejszych piersiach wygląda to naturalniej.
A ta La Senza 70DD ze zdjęcia to wygląda dla mnie na za wielką miską. Fiszbina jest prawie na brzuchu, zabudowanie pod pachę, jak koszulka. Tak miało być?
A mi się wydaje, że na pierwszym zdjęciu w staniku La Senza mamy do czynienia z ewidentnymi kaczymi dziobami, a nie efektem stanika "atomowego":)
Moim zdaniem kacze dzioby i rakietnice różnią się bardzo nieznacznie. Osobiście rakietnicom mówię NIE ;) Dla mnie właśnie jabłuszka wyglądają naturalniej.
O tym samym pomyslałam, jak zobaczyłam w dużej ilości reklamy bieliźniane na blogu Lobby:
http://lobby.blox.pl/2008/12/BRAdvert...
Obecna moda bieliźniana bardziej mi odpowiada
Rakietującym stanikom mówimy gromkie NIE, ale już takie pseudovintage szmatki jak u What Katie Did -
http://www.whatkatiedid.com - wydają mi się całkiem si, zwłaszcza zestawy ze stanika, french knickersów, gorsetu z podwiązkami i nylonów ;)
Porównajmy teraz bullet-bras z dzisiejszymi półokrągłymi kopułami tłoczonych miseczek t-shirt bras, które mają za zadanie ukryć istnienie tego małego wystającego czegoś na szczycie piersi. Ciekawa ewolucja się dokonała. A projekty What Katie Did zawładnęły moją wyobraźnią już dawno i nie chcą puścić. Szkoda, że zakres rozmiarów staników mało łaskawy, chyba tylko do F.
Podobny efekt miałam w jednym staniku z ukośnym szwem (myślałam wtedy, że to właśnie "kacze dzioby" ;) ale zdaje mi się, że oprócz cięcia składał się na to mój kształt biustu, nieco spiczasty ;) Na pełniejszym (okrąglejszym) biuście nie wyglądało to aż tak źle w tym samym modelu i rozmiarze.
Zgadzam się z pierwsząliterą, chyba trochę za duża ta La Senza, widać wyraźnie, że biust kończy się wyżej niż fiszbina. Ale myślicie, że przy dobrym rozmiarze nie byłoby takiego samego efektu?
Mi się wydaje, że rakiety są spowodowane tymi głupimi poziomo-ukośnymi szwami. Dobry rozmiar nic na to nie pomoże, za czasów, gdy rakiety były modne, kobiety nosiły chyba dobre rozmiary staników.
Czekałam na Madonnę i się nie doczekałam. ;) Fieście jest bardzo daleko do 'bullet bra', nie zgadzam się z umieszczeniem tego stanika w tym kontekście.
PS. "charkaterystycznie"
Aż się bałam powiedzieć, ale rakiety mi się nawet podobają (kacze dzioby - stanowczo nie :) ). Nie wrzucajmy wszystkich do jednego wora, nie każdej pasują tylko "jabłuszka" - nie skreślam stanika za sam fakt, że robi lekkie "stożki", są różne kształty piersi i różne gusta.
Przyszło mi do głowy to samo porównanie, co Kasicy - czyli bullet-bras a współczesne "idealnie gładkie" krągłości. Ciekawe, jaki kształt będzie pożądany za 50 lat - kacze dzioby z całkowicie rozprasowaną górną częścią piersi?;)
Jeśli chodzi o sam "efekt rakiet", to uśmiecham się na jego widok, bo mam słabość do fasonów retro (i wszystkiego, co retro;) - ale na własnym biuście sobie tego zupełnie nie wyobrażam;)
też się zgodzę że stanik za duży - prawie ucina rękę, ale nie zgodzę się z biedrona_a, że pierś zaczyna się wyżej niż fiszbina, wtedy nie wypełniała by w ten sposób stanika (chyba),wydaje mi się że to jest po prostu za duży stanik + efekt rakietujący: przy fiszbinie jest mało materiału (widać jak jest napięty - i to on wypycha pierś do góry), a wyżej zdecydowanie więcej - więc pierś ucieka tam gdzie ma miejsce - a kształt przeszycia formuje rakietę.
też wolę jabłuszka, choć rakiety pierwsze z lewej ze strony podanej przez mike_p jeszcze ujdą.
Mnie nigdy nie podobała się moda na "wyrakietowane" piersi. Pamiętam słynne sceniczne kostiumy Madonny; przyprawiały mnie one o zawrót głowy, ten bardzo negatywny. Wiadomo, że o gustach się nie rozmawia, rozumiem, że taki kształt może się komuś podobać. Ale mimo wszystko cieszę się, że dekolty są modne:)
O, a ta La Senza wygląda bardzo podobnie do Kaliope Ewy Bień, a fe!
Szczerze, nigdy bym takiego stanika nie założyła :)
"Jeśli chodzi o sam "efekt rakiet", to uśmiecham się na jego widok, bo mam słabość do fasonów retro (i wszystkiego, co retro;) - ale na własnym biuście sobie tego zupełnie nie wyobrażam;)"
Ja też, bo mam biust raczej okrągły i mogę co najwyżej liczyć na kacze dzioby ;). Ale wiem, że są dziewczyny których kształt jest z natury jest bardziej stożkowaty i mi się bardzo podoba.
Pierwsze zdjęcie to dla mnie źle dobrany stanik.
A kostiumy Madonny to już inna bajka ;)
A ja tam miałam sobie kiedyś ochotę takiego atomowca jako komplet do gorsetu sprawić - właśnie jako stanik sypialniano-buduarowy. Moim zdaniem ma jakiś specyficzny urok, ale normalnie bym nie założyła. Tylko What Katie Did nie jest łaskawa wyprodukowac więcej niż D, a to za mało nawet jak wezmę wielki obwód (bo to podobno się prawie wcale nie ciągnie)
Swoją drogą moda była początkowo napędzana po prostu przez braki technologiczne. Średnio jeszcze umiana zrobić jabluszkujący stanik który nie był po prostu znienawidzonym w tamtych czasach gorsetem.
Bardzo bym chciała znaleźć stożkujący wąskofiszbinowy stanik we właściwym rozmiarze, to obkupiłabym całą rodzinę - "a bo te wszystkie staniki są za szerokie w obwodzie i robią z cycków bomby!". Co racja, to racja :)
"też się zgodzę że stanik za duży - prawie ucina rękę, ale nie zgodzę się z biedrona_a, że pierś zaczyna się wyżej niż fiszbina, wtedy nie wypełniała by w ten sposób stanika (chyba),wydaje mi się że to jest po prostu za duży stanik"
Stanik niekoniecznie za duży. To fiszbiny dużo za szerokie - mogę zrobić identyczne zdjęcie :)
Pierś ZACZYNA się wyżej niż fiszbina, bo ogólnie miska jest za wielka, a pasek za krótki. Jednak większy obwód by nie podtrzymywał już miski - to jest wada konstrukcyjna pt. "2/3 stanika to miski" lub "kobietom piersi rosną na plecach". Tu potrzeba zmiany proporcji miski:obwód.
W mojej misce ze stanika 65JJ luzem zmieściłaby się jeszcze 1/3 drugiej piersi, ale po zapięciu jest "dobra". Tyle, że miska pokrywa pachę i podbiuście.
Bardzo ładną fotkę miski na podbiuściu prezentuje Drzazga w temacie o Panaszkach (list).
A dla kogo staniki z notki? Są kobiety jak rakiety... i staniki jak pociski :))))))
daslicht ---> bardzo prawdopodobne. mnie się też coś podobnego robi, jak fiszbina jest za szeroka. wtedy patrząc z boku może się wydawać, że fiszbina nie jest podciągnięta pod pierś. ależ jest, ale z boku się po prostu nie da, bo front piersi ją blokuje. półokrąg piersi "zakręca" do góry wcześniej niż fiszbina i dlatego na dole jest puste miejsce
daslicht, no fiszbiny za szerokie, ale uznałam że to przez za dużą miską, nie pomyślałam, że producenci mogą takie "coś" wyprodukować (tzn. te piersi na plecach). Co do tego gdzie się zaczyna pierś to pisałam trochę z własnego doświadczenia, parę staników właśnie tak mi przepychało do góry (choć nie aż tak mocno), a fiszbina na pewno była przy podstawie. Szukałam tego zdjęcia na podbiuściu co wspomniałaś, ale nie widzę, możesz podlinkować?
No miska jest za duża, ale gdyby dać mniejszą literkę i większą cyferkę, to już by nie trzymało, bo nie byłoby 70.
Miska pod biustem: http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.htm...
Fiszbiny na plecach: http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.htm...
Daslicht: Ja bym spróbowała mniejszą literkę z tą samą cyferką, bo co z tego, że ma się ciasny obwód i miska zakrywa całą klatę, jak pierś lata w niej bez podtrzymania? Zawsze zastanawia mnie też, czy fiszbina na plecach zbiera w ogóle jeszcze biust? A właścicielka (małego) biustu w rozmiarze 70DD absolutnie nie musi robić takich kompromisów. A czy ta La Senza w mniejszej misce też by ciągle jeszcze rakietowała, to już inna sprawa. ;-)
No właśnie mniejsze literki powodują górne buły - nie zmieniałabym ot tak sobie J na JJ, bo one są jeszcze bardziej pancerne. Jest mi potrzebna mniejsza o 1/3-1/4 miska z dłuższym paskiem, ale w dalszym ciągu 65.
A fiszbina na plecach nie zbiera, a robi buły podpachowe - właśnie się z nimi użeram :/
A 70DD to mały rozmiar, a pancernik niezły!
70DD to wcale nie jest mały biust :PPP
mnie się wydaje, że wiem z czym problem, że mniejszy rozmiar nic nie da (przypadek szerokich fiszbin). otóż miska będzie za płytka :/ wszystkie staniki, które mam z za szerokimi fiszbinami - rozmiar mniejsze byłyby po prostu za małe... oczywiście mówię tu o identycznych modelach tej samej firmy.
kuraiko: No to niech będzie sobie średni. ;-) Sama mam coś w tym stylu, więc wiem o czym piszę. A zresztą nie chodzi o politycznie poprawną definicję, by nie ruszyć przypadkiem czyiś kompleksów, tylko o to, co widzę na zdjęciu. A tam widzę biust o wielkości, z którą konstruktorzy staników nie powinni mieć żadnych trudności. A jak nawet coś takiego im się nie udaje, to co dopiero dziać się musi w okolicach G+? :-/
cóż ja tam widzę średni biust ;)
zawsze podchodzę do tego zagadnienia w ten sposób - jeśli nazwiemy jakiś biust "małym" to co powiemy o 60C ;)
w każdym razie wydaje mi się, że efekt byłby podobny na większym biuście, że to definitywnie wina stanika, a nie korelacji "rozmiar biustu a krój stanika". zresztą może ja się nie znam, może na większych biustach niektóre kroje wyglądają źle, a na małych super i odwrotnie... w każdym razie jak coś kaczodzibuje/rakietuje, to chyba we wszystkich rozmiarach? :/
w G+ to pewnie mega rakieta...
Tego stanika nie szyją w TAKICH rozmiarach ^^
Tak, mniejszy rozmiar nic nie da, ponieważ całość szmaty jest wyliczona na mniejszy obwód w biuście. To jest kwestia proporcji paski/miski - jak poniżej. Widzicie?
--|____|"|____|--
----|___|___|----
A ciekawe czy da się zrobić stanik z fiszbinami łączącymi się posrodku w jedną jak kotwica? Nie byłoby wtedy rozwalania i nakładania się na siebie...
Daslicht, moja mama miała kiedyś górę od stroju kąpielowego właśnie z takim jednym fiszbinem. Rzeczywiście, wyglądało to jak kotwica i sprawdzało się całkiem-całkiem. A co fajniejsze, fiszbin nie był aż tak wysoki na mostku, więc dawało to fajny efekt plandżujący. Szkoda, że nie pamiętam, co to była za firma.
Stanik-pocisk to dobre określenie.
Szczególnie że nietrudno ustalić, skąd się wzięło. Te staniki noszono w latach 50-tych, zaraz po wojnie. W czasie wojny zresztą pewnie też. I masz rację, wtedy nie było dekoltów, więc to była jedyna szansa zwrócenia uwagi na biust - celowanie biustem w rozmówcę, a rozmówcy byli właśnie wyczuleni na celowanie ;)
A na pierwszym zdjęciu, to ja nawet potrafię zobaczyć, gdzie się kończy prawdziwa pierś. Znacznie wcześniej niż to chore zabudowanie.
Są osoby którym odpowiada taki kształt rakiety , dla mnie to zawsze pozostanie rakietujacym namiotem w kształcie pocisku i przypominać będzie czasy kiedy nic ni mogłam kupic na swoje buforki tylko pozostawał mi Dorenn i Viki
Ooooo nie nigdy więcej tego kształtu i jemu podobnych dziwadeł
Kuraiko, jaka szkoda, że punkt widzenia zależy u Ciebie od punktu siedzenia.
Jakoś ta godna podziwu delikatność nie powstrzymała Cię od robienia sensacji z kogoś, kto może mieć znacząco mniejszy biust od Ciebie:
"Widziałam foto laski z klatką piersiową jak facet. Na stronie jednej z klinik, gdzie można było zobaczyć zdjęcia przed operacją powiększenia i po. dziewczyna nie miała piersi, tyle że
figurą się różniła od faceta.
wiadomo, że kobieta posiada gruczoły, ale mogą być znikomej wielkości, w zaniku czy jakoś tak. do tego mało tkanki tłuszczowej na piersiach widziałam to na własne oczy na zdjęciu. dziewczyna nie miała "bułek", była bardzo chuda. tak więc jednak to możliwe
trudno powiedzieć, czy wynik choroby, hormonów, czy też po prostu taka się urodziła"
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.htm...
no comment
Dla mnie takie rakiety były, są i będą brzydkie :> Z zachwytu nad tymi "what Katie did" też nie piałam, no ale de gustibus...
Ale mam pytanie: w jednym komentarzu padło, że fiszbiny na plecach powodują buły. Czy jak mam stanik, którego fiszbina celuje co prawda w pachę, ale tak bardziej w stronę pleców niż przodu to mam się obawiać?
O mamo, przypomniała mi się ostatnia przygoda z Fantasie Willow... takich rakiet w życiu nie widziałam :) Idealne TRÓJKĄTY z profilu ;D Nie wiem jak to się może podobać.
"Czy jak mam stanik, którego fiszbina celuje co prawda w pachę, ale tak bardziej w stronę pleców niż przodu to mam się obawiać?"
Raczej nie. Mi buły robią staniki, w których widać fiszbiny gdy stoję tyłem.
W ten sposób, co piszesz, leży mi Elizka i nie robi buł (chyba). A ty z tego co kojarzę masz chlebiska i chcesz się pozbyć... ^^
O Fantasie Willow czytałam, że robi stożki, że pancerny itepe, ale produkują tylko do Gie :/
"Raczej nie. Mi buły robią staniki, w których widać fiszbiny gdy stoję tyłem."
WOW nie mówisz poważnie O_0 To musi być osobliwy widok. Wielkie dzięki za odpowiedź, uspokoiłaś mnie trochę :)
Ponura fiszbian powinna dokładnie okalać pierś więc jeśli jestes waskofiszbinowa to taka fiszbinka za pachę to też nic dobrego
Jeśli szerokofiszbinowa to zapewne w większości masz tam biust wypełniony
Jedna pocieszy, druga dobije :> Może jakiś konsensus :>?
Ponura, bo nie wiemy za bardzo jaki nosisz rozmiar, jakie masz wymiary, jakie nosisz modele... gdybyś napisała np. "Harmony leży mi za pachami", to można by odpisać "bo ten model to fiszbinowa porażka" i już :)
Linka do osobliwego widoku już dawałam wyżej, ale masz jeszcze raz: http://forum.gazeta.pl/forum/72%2C2.h...
Curvy Kate Portia - rozmiar 75FF/70G
No widzisz, CK jest akurat ciągnąco-szerokofiszbinowa (mierzyłam, od nich to potrzebowałabym 60...). Rozmiar masz dobry, w sensie "dobry, bo dużo modeli". Możesz spróbować Freyę - Arabelka jest podobna do Portii, a fiszbiny ma węższe, choć też ciągliwa. Ale inne modele Freyi są już mniej ciągliwe, np. Antoinette, Pollyanna, Cassie... no, dużo tego jest i masz szczęście, bo jeszcze ładne i niepancerne. Zajrzyj do wątku o Freyi, bo tu już offtop na maksa: http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.htm...
Arabellę mierzyłam - też miałą za szerokie fiszbiny :] (upierdliwa jestem, wiem)
Ogólnie z Freyą mam ten problem, że mi ich design TOTALNIE nie leży. Jedynie Rio, do którego przymierzam się od dłuższego czasu. Mam sklep z Freyą niedaleko to się przejdę jak wyzdrowieję.
Dziękuję za odpowiedź :)
ja takie staniki nazywam "pyskiem Filifionki" ;P:P:P --> przpomnijcie sobie wiecznie wystraszoną Filifionkę z Muminków i jej długi ryjek... ;P
na zdjęciu z La Senza stanik nad piersią wisi a pod jest pomarszczony plus wbija się w pachę - ewidentnie dziewczyna wskoczyła w stanik mamusi, babci, albo po prostu kupial za duży, zeby podpudować ego, ale po co teraz marudzi, że źle leży? :)
to samo można napisać w formie "dziewczyna źle dobrała stanik", ale czasem trzeba się powyzłośliwiać na tych, którzy popełniają błędy. Najlepiej zrobić to pod anonimowym nickiem.
tiaaaa. ja bym chciała zaznaczyć, że nawet dobrze dobrany rozmiar lub trochę za mały o takim kroju może na niektórych biustach robić taki efekt, więc stanik nie musi być wcale mocno za duży...
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.