Faceci w rajtuzach
Danuta Rinn trzydzieści lat temu śpiewała "Gdzie ci mężczyźni?". Jeśli ona już wtedy narzekała na rasę męską, co mamy powiedzieć dzisiaj? Płeć "brzydka" coraz intensywniej feminizuje się. Prawdziwych "testosteronów" trzeba szukać ze świecą:) Dowody na zanikanie wyraźnego podziału między płciami znajdziemy również w modzie. Pisałam już o męskich stanikach. Teraz przyszła kolej na inną część tradycyjnie damskiej bielizny.
Ostatnio w Wielkiej Brytanii jest lansowana moda na męskie rajstopy, które nazwano "mantyhose" (po angielsku "pantyhose" to rajstopy). Słynny dom towarowy Selfridges sprzedaje ich specjalną linię o większych rozmiarach, a ze strony e-mancipate.net można dowiedzieć się jak je nosić. Rajtuzki w niebagatelnej cenie 70 funtów są bardzo atrakcyjnie ozdobione - kwiaty, esy-floresy i zygzaki to najpopularniejsze wzory. Choć faceci nie noszą spódniczek, styliści proponują wkładać rajstopy do krótkich spodni. Efekty możecie zobaczyć na zdjęciu.
Nie można się dziwić producentowi takich dziwactw. W historii mody obcisłe spodnie i pończochy gościły nieraz. Przypomnijcie sobie tylko bohaterów "Historii żółtej ciżemki" i portret Stańczyka. Nikt dawniej nie śnił o luźnych dżinsach, które dziś są podstawowym składnikiem męskiego stroju.
Na stronie internetowej firma zachwala noszenie "mantyhose" - podczas chłodnej pogody ogrzewają nogi, a poza tym wyszczuplają i wygładzają linię ud i bioder. Niestety producent nie wspomina, że nieuważne noszenie może prowadzić do przegrzania jąder, a co za tym idzie do osłabienia plemników lub bezpłodności. Ale czego nie robi modny mężczyzna, aby być "trendy"...
Zdjęci pochodzi z e-mancipate.net.


Komentarze: 147 / Dodaj komentarz »
no coz, mnie to jakos specjalnie nie zniesmacza... Ale w sumie skoro rajstopy mogą być takie szkodliwe dla facetów, to moze niech lepiej noszą pończochy..?^^
A ciekawe kiedy zaczną masowo robić damskie w większych rozmiarach?
"że nieuważne noszenie może prowadzić do przegrzania jąder, a co za tym idzie do osłabienia plemników lub bezpłodności"
Hmm... A czy to jednak nie zbyt duży skrót myślowy?;) Przecież równie dobrze można powiedzieć, że do "przegrzania jąder", a w związku z tym - i przykrych konsekwencji, może prowadzić "nieuważne" noszenie obcisłej bielizny lub "nieuważne" noszenie spodni:) Ja w takich rajstopach - jeśli ktoś ma ochotę je nosić - nie widzę nic złego. A już z pewnością nikt mnie nie przekona, że bardziej "męskie" od tego typu rajstop są kalesony:P
Podejrzewam, że w Polsce mężczyzna w rajstopach jako odzieży wierzchniej od razu dostanie metkę homoseksualisty. Ale jako bielizna na chłodne dni to chyba nawet praktyczniejsze niż kalesony (grzeją też stopę).
ba, może za kilka sezonów nie będzie to już taki egzotyczny widok na ulicach.
Przecież tylu facetów lata w różowych koszulkach, do niedawna było to nie do pomyślenia, prawda?
Mężczyźni w rajstopach? A niech sobie chodzą. W moim odczuciu pomysł o wiele mniej szokujący (a może nawet uzasadniony?) niż męskie biustonosze.
A ja bede bronic starych, dobrych kalesonow :-)
Skoro nie sa meskie to jakie sa? Kobiece? Przede wszystkim kalesony sa wytwarzane glownie z bawelny a rajstopy z polamidu czy czegos tam jeszcze, wiec osobiscie wolalabym smigac w oddychajacych kalesonach niz pocic sie w rajstopach :-)
P.S. Przepraszam za brak polskich znakow, nie doswiadcze ich w najblizszym czasie niestety.
Ej, przecież każda z nas kochała się w Robinie z Sheerwood :) A on nosił rajtuzy :) Mnie tam rajstopy nie przeszkadzają. Ciekawi mnie natomiast czemu wymyśla się duperele zamiast poszerzać asortyment???
Mój przyjaciel w jednym z przedstawień, w którym grał miał bardzo grube rajstopy - przed spektaklem przybiegł do mnie w kostiumie z okrzykiem: "zobacz jakie mam w nich gładkie nogi!" :P
Zdziwiłybyście się jak duże jest zainteresowanie męskimi rajstopami... Jak wielu panów nosi je zamiast kalesonów.
A mi się to o dziwo podoba. O dziwo, bo zazwyczaj jestem raczej wrogo nastawiona do metroseksualistow, facet ma być facetem.
Ale te rajstopy, przynajmniej w stylizacji na zdjeciu, fajnie nawiazuja do epoki, w ktorej bylo to noszone. Nasi królowie latali w takim stroju, wręcz dużo bardziej ozdobnym i kobiecym. Złote klamry i koronki.
Sądzę, że moda nie przyjmi się masowo, i będzie uważana za swego rodzaju ekstrawagancję, jak dla mnie, calkiem zabawną i pomysłową.
Raczej mi nie przeszkadza, o ile będą uwydatniać umięśnione, wyrzeźbione łydki.
Chyba naoglądałam się za dużo amerykańskiego footballu :D
A swoją drogą to fatalnie nałożyli modela na tło - przecież żeby tak to wyglądało musiałby mieć stopę długości jakiś 60 cm. I ten cień...
Na tym zdjęciu to wygląda super! Tylko pytanie: jeśli te rajstopy będą cienkie, to czy nie będą przez nie wystawać włoski z nieogolonych nóg? ;-)
No nie! Tylko mi nie mówcie, że w związku z tym nastanie moda na golenie męskich łydek. Owłosione nogi są piękne! :) I męskie. A nie jakiś tam gładki atłasik w kwiatowe zygzaczki.
Co do samych rajtuz(ów?) to również traktowałabym to w kategorii modowych ekstrawagancji. Raczej nie wyobrażam sobie panów tak ubranych jadących autobusem rano do pracy ;) Ale, jako czyjś fetysz albo tymczasowe dziwactwo - czemu nie? Ważne, że mój facet nie będzie tak chodzić :P
Ja natomiast nie miałabym nic przeciwko koronkowym majtkom dla faceta. Oczywiście, o męskim kroju, bez niepotrzebnych ozdobników, takie zwykłe czarne slipo-bokserki z jakąś ładną wstawką. Na temat seksowności męskiej bielizny to w ogóle należy się odrębna dyskusja, bo to, co się na razie wyrabia w tej dziedzinie, woła o pomstę do nieba. Wchodzę na dział "erotyczna bielizna" na Allegro i w zakładce "damskie" mogę wybierać i przebierać wśród lateksowych kompletów, stringów z perłami, przezroczystych koszulek i siatkowych wdzianek w stylu schizofrenicznej Kobiety Kota. A w dziale "męskie"? Majty z ryjem świni. Ewentualnie (nie)jadalne stringi z pastylek pudrowych. Totalna niesprawiedliwość :P
cudze chwalicie, swego nie znacie :P
http://www.intymna.pl/p58,288,0,12,1,...
"Gdzie ci mężczyźni" to piosenka skomponowana przez Włodzimierza Korcza, ze słowami znanego satyryka Jana Pietrzaka z repertuaru polskiej piosenkarki Danuty Rinn. Nagrana została w 1974 roku. 35 lat temu ;)
Oooooo, bez problemu weszłabym w trójkę! Ale rajstopy za 28 zł? No bez przesady! To już chyba wolę damskie piątki za 6 zł ze wzmocnionymi gaciami :/
Pewnie wielu panów, którym zależy na cieple kupuje po prostu damskie 4 czy 5. Spotkałam paru takich, którzy nosili zimą wełniane rajtuzy, ot tak z marketu a nie przez internet z jednej strony za ciężką kasę.
A mnie się kojarzy (pozytywnie) z przedwojenną modą na pumpy i wysokie skarpety do nich.
Tu scena z filmu Czas honoru i Michał ma właśnie takie zgrabne łydki w dzianinie
http://i.wp.pl/a/f/film/033/84/28/015...
Ależ seksistowska notka, nie spodziewałam się tego po balkonetce...
Jakoś bardzo mnie to nie dziwi, wygląda nawet znośnie, tym bardziej, że wiem że mój tego nie założy, nawet mój 4 letni syn nie znośni rajstop:/ muszę chodzić i kalesonków mu w zimie zawsze szukać:P
Ja głosuję za kalesonami, bardzo mi się podobają (byle nie jakieś brudne i potargane), uważam je za niezwykle męskie. Być może dlatego, że nigdy nie miałam ich na sobie (spodnie, koszule, bluzy, bokserki w kobiecym wydaniu już przerabiałam :)). Niektórzy mężczyźni noszą pończochy nylonowe, więc rajstopy mnie nie zaskakują. A te na intymnej wyglądają całkiem sensownie, może to dobre wyjście dla panów nie przepadających za kalesonami. Byle się ciepło ubierali, do szału mnie doprowadzają moi mężczyźni, którzy w środku zimy chodzą w dzinsach lub bojówkach, trzęsąc się z zimna, ale "obciachowych" kalesonów nie założą, "nie, bo nie" :P.
@Butters dokładnie tak! Obcisła bielizna męska, obcisłe spodnie, dżinsy rurki i wszelkiego rodzaju odzież, która blokuje naturalne chłodzenie może prowadzić do przegrzania jąder i osłabienia plemników. W naszej (mojej i Amelci) szkole, gdzie na przedmiocie pt. promocja zdrowia uprawiano intensywną propagandę nieprzegrzewania:), nastała swego czasu masowa moda na skejtów, bo mówiło się, że skejci są bardziej płodni. W końcu nosili luźne bokserki i mega szerokie spodnie. Na pewno nic sobie nie przegrzewali.
Nie wiedziałam w ogóle o powrocie mody na rajstopy u facetów. Dzięki, siostra, za wygrzebanie tego tematu:)
Imho to trochę creepy. Nie wyobrażam sobie mojego kogucika w rajstopach w esy floresy. Ok, rajty pod kombinezon narciarski mogą być. Ale nie nylonki, pls...
Wrocławski Antyfacet wycina sobie dziurę w kroku co by sobie jąder nie przegrzewać :))))
Ej, facet w rajstopach fajnie wygląda, tak barokowo ^^ w Bolkowie co niektórzy tak chodzą i do tego strój z epoki :)
wg calej mojej rajstopowej widzy damska 4-5 jest na 100 w talii, 150 w biodrach i nadal na 160 wzrostu. W kazdym razie ja nadaj nie moge ich dociagnac do odpowiedniego poziomu
Mam 164 cm, rozmiar 48 i rajstopy 5 są dla mnie za długie. Solidaryzuję się z daslicht w postulatach różnicowania niska i gruba / wysoka i chuda
o rajstopy też "dyskryminują"... często jak miałam takie, które się dały naciągnąć na tyłek, to sięgały do pasa albo i wyżej :/ wiecie jaki to obciach - spódnica lub spodnie poniżej talii, bluzka, a pod nią prześwitujące rajstopy do pasa? zaczęłam zawijać tak, żeby nie wystawały, ale to nadal niezbyt dobrze wygląda. albo takie, których nie da się naciągnąć do kroku :/ mam 159cm wzrostu, w biodrach (a raczej udach) jak do tej pory najwięcej miałam 100cm... najczęściej wybieram 2 lub 3.
jeśli znacie firmy, które szyją KRÓTKIE rajstopy na niskie kobiety o szerokich biodrach i grubych udach to dajcie cynk...
żeby nie było, że problem dotyczy tylko podobnych mnie, to w liceum miałam koleżankę, która miała jakieś 175cm wzrostu, uda przeciętne, w każdym razie jak na jej wzrost nieszczególnie masywne, ale też nie chude, w biodrach szczupła, rajstopy dociągała prawie pod biust :/ do tej pory tego nie rozumiem ;)
Ja zawsze też mam problem z rajstopami, ale trochę inny. Mam 175 cm wzrostu i jestem szczupła, Rajstopy są albo za krótkie i nie mogę ich podciągnąć albo za szerokie i co chwilę muszę je podciągać. Przerzucam się na pończochy.
oj wiem o czym mówi Sunako, dlatego przerzuciłam się na pończochy, co do facetów w rajtuzach: gładkie są ok, ale kwiaty?! zostawcie coś dla kobiet!
Mnie tam 5-tki tez siagaja pod biust, a do kroku i tak nie moge dociagnac. Zakladam, ze projektowane na brzuszek
Mam 177cm wzrostu i noszę zwykle 4ki. Mogę je sobie podciągnąć pod biust, ale jakoś specjalnie mi to nie przeszkadza. Najbardziej lubię jak część majtkowa jest zakończona szerszą gumką. Wtedy spłaszczają brzuch i nie zjeżdzają.
Za to pończochy są nie dla mnie. A właściwie pasy do pończoch. Te porządniejsze są szyte na większą różnicę między biodrami i talią niż moja.
Zwykle jestem konserwatystyką w takich sprawach, ale to zdjęcie wygląda nieźle, fajna stylizacja ;) i chyba wolę męską nogę odzianą w gustowną rajstopę od palców do pasa, niż włochatą stopę wystającą spod bieliźnianej nogawki kalesonów :]
Na rajstopy pod biust proponuję biodrówki, w sensie rajstopy-biodrówki :)
Jakieś 2 lata temu kupowałam takie siostrze z Gatty, ostatnio widziałam za parę zł w realu (nie wiem jakiej jakości)
Ja w zimie noszę body - zakładane na rajstopy. Przynajmniej tych rajstop nie widać na wysokości podbiuścia. Wszystkie są za długie. Jedynki trafił szlag, nikt nie robi, a dwójki są za długie.
A kto krytykuje męskie rajstopy ten chyba nigdy nie pracował w sezonie zimowym na świeżym powietrzu. Moi współpracownicy wszyscy się przerzucili.
Dawniej, w sezonie zimowym mieliśmy multum jakichś zapaleń pęcherza, kłopotów z nerkami, postrzałow itp. Skończyły się.
Notka faktycznie jest seksistowska.
stylizacja jest super, ale nie wyobrażam sobie, żeby mój facet założył rajstopy. on ma ból na twarzy jak musi kremu użyć nie mówiąc o balsamie ;)
mój synek też rajstop nie znosi. kiedy mój brat był mały tata - tradycjonalista tłumaczył mu, że dżentelmen nosi kalesony, nawet Napoleon nosił kalesony (nie wiem skąd ten przykład ;) ). a jak brat dorósł, to tata powiedział "teraz już mogę ci powiedzieć prawde: dżentelmen nosi zimą porządne, wełniane spodnie" ;))
taka rodzinna anegdotka
Julka, dzięki za informację - w takim razie będę szerzyć propagandę nieprzegrzewania:))
E tam, żadna nowość ;)
http://karoline.pl/index.php?k81,mesk...
Jak tak czytam o waszych problemach z rajstopami, to błogosławię to, że jestem niska i chuda jednocześnie, noszę dwójki (albo dziecinne 150 cm czy inne 13 lat, nie pamiętam dokładnie), są dobre na szerokość, sięgają normalnie do kroku, a część majtkowa najwyżej do talii. a generalnie brzuchem i nerami nie świecę (przynajmniej od kiedy skończyłam gimnazjum, ale to już temat na inną dyskusję), więc mi nie przeszkadza, jest akurat. Czuję się trochę jak mutant :P
A z pończochami nie ma tak łatwo, bo są drogie i nie tak łatwo dostępne, a na mnie np. veneziana czy hudson są za długie, gatta jest dobra, ale ma jakieś masakrycznie szerokie manszety (mówię o tych do pasa), nylony są drogie... Ale bardzo sobie chwalę pończochy Admirał, pas zresztą też, chociaż rozmiar S jest na mnie trochę za luźny.
varietta ----> dzięki za cynk :> mam Reala koło siebie, to przy okazji obczaję ;)
chodziło mi o takie sytuacje kiedy np na początek czy zakończenie roku zakładałam spódnicę i białą bluzkę i rajstopy prześwitywały spod bluzki :/ albo kiedy odznaczają się pod obcisłą bluzką :/
pończochy to byłoby rozwiązanie, ale jak na razie nie znalazłam funduszy :<
rajtki też mam jakieś stare :/
najmniej problemów miałam z takimi 80-100den, najgorsze takie najtańsze :/
znaczy się najtańsze cienkie
Nie podobają mi się u mężczyzn ani kalesony ani rajstopy. Nie wiem, które bardziej. Ale wiadomo, ze względów praktycznych mężczyźni też muszą nosić "coś" pod spodniami zimą. Wg mnie wygodniejsze dla nich byłby rajstopy (spodnie się nie zaczepiają), tylko niech ich nie będzie widać.
Możecie uznać, że głoszę seksistowskie poglądy, ale nic na to nie poradzę, że ubiór pana na zdjęciu uważam za zniewieściały. Jasne, facet też chce nosić odpowiednią odzież zimą, więc niech nosi rajstopy czy kalesony pod spodniami ze względu na to, że będzie mu cieplej, ale niech nie biega w nich po domu (jak to nieraz mężczyźni czynią z kalesonami). Widok to niestety byłby żałosny.
Jedynym miejscem, gdzie nie przeszkadzałyby mi u mężczyzny rajstopy do krótkich spodni jest teatr, a noszący wspomniany zestaw byłby aktorem na scenie.
Wielu znanych mi mezczyzn nosi rajstopy. W chlodne dni, pod spodnie, sa duzo wygodniejsze niz kalesony. Super, ze pojawily sie w koncu meskie rajstopy. Do tej pory panowie narzekali, ze takiego dziwolaga nie sposob nigdzie dostac.
Nie zniesmacza mnie to, przeciwnie, uwazam, ze to bardzo dobry pomysl
Joankab - rajstopy jedynki (typowe jedynki a nie jakies łączone długaśne 1/2) z tego co mi wiadomo robi Gatta, Golden Lady, Levante i pewnie jeszcze parę innych firm
Sunako -> polska Mona(firma Tespol) a konkretnie model Diana(lycra 15den) ma zaniżoną pod względem wzrostu rozmiarówkę tzn. krótsze nogawki i szerszą górę, musiałabyś zerknąć na ich tabelkę rozmiarową. Nie są bardzo drogie bo jakoś 5-6 zł a wiem że np. ich dwójka jest sporo krótsza nogawkowo niż Gatty ale przewidziana na szersze niż w G. bioderka. Z tym że w Monie stan (ta góra z innego materiału, nie wiem jak się to fachowo nazywa) jest dosyć wysoki, raczej nie są to biodrówki :) Ale zachęcam do obejrzenia bo kolorów mają sporo i ładne :)
Sunako-> a jeśli chciałabyś kupić kryjące rajstopy to polecam wybierac te opisane jako 3D (z lycrą w każdym oczku) one po wyjęciu z opakowania wyglądają jak dziecięce, są napawdę króciutkie ale naciągają się do pożądanej długości oczywiście w granicach zdrowego rozsądku, bo tez mają rozmiary. Wiem że Pompea (piękne ale droższe, nie wiem ile teraz ja w zeszłym roku kupiłam czarne 40den za jakieś 20 zł), Marylin (szesnaście do dwudziestu paru złotych w zalezności od grubości rajstopy), Levante mają takie w ofercie. Warto czasem popytac w osiedlowych czy 'niefirmowych' sklepikach bo są często lepiej zaopatrzone i mają różnorodny towar i często można rajstopy dokładnie obejrzeć przed zakupem.
też polecam biodrówki z reala, kupiłam w każdym kolorze i je sobie chwalę :)
Też nie lubię rajstop po pachy, kiedyś odkryłam biodrówki i tylko takie noszę. Albo pończochy, ale to tylko do dłuższych spódnic. Polecam Marilyn, mają i zwykłe cienkie biodrówki w cenie około 8 złotych i spory wybór grubszych i wzorzystych. Gatta też ma biodrówki w swojej ofercie, ale one są mniej trwałe od Marilyn.
OT: nie można wziąć udziału w konkursie, bo przy próbie dodania komentarza pod notką o Idze wyświetla się błąd. Ktoś też tak ma?
Nasz programista już się tym zajął:)
@Olgivanna, jesteś wielka - dziękuję za zgłoszeni tego:) Myśmy się zastanawiały z Amelcią, czemu nie ma komentarzy... Już działa i naprawione:)
Pod wpływem balkonetki przetestowałam biodrówki Marilyn i jestem bardzo zadowolona :) w rozmiarze 4 są wystarczająco długie na 182cm wzrostu i długie nogi, a przy tym dość obcisłe i szeroka taśma na górze powoduje, że się nie przesuwają.
Niestety w kwestii trwałości mam wątpliwości - chyba jestem niezdarna, bo sobie je już w kilku miejscach pozaciągałam/przetarłam przy pierwszym założeniu :(
A czemu od razu dziwactwa? Czemu feminizacja? A jak kobieta chodzi w spodniach, to od razu się maskulinizuje? Mężczyźni nosili rajstopy w czasach, kiedy kobiety owijały nogi w jakieś wstrętne barchanowe kalesony.
Jeśli facet ma ładną łydę, to czemu ma jej nie pokazać? Muszą chodzić w w tych wstrętnych, worowatych dżinsach "a la przerost prostaty", aby być super męscy? Fuj!
dla mezczyzn jedyna marka jest Emporio Armani. Szczegolnie jak Panownie wygladaja tak ponetnie jak tutaj
http://luffluff.com/emporio-armani-o_...
Ja w Geodezji pracuję to jak jadę w teren to rajstopy zakładam w zimę. Nic w tym dziwnego według mnie nie ma. W sklepie kiedyś szukałem kalesonów ale nie było więc się przerzuciłem na rajstopy 100DEN i jestem zadowolony. Komfort i wygoda pełna !
Pozdrawiam
Tomek ---> dla mnie czasem w terenie nawet 100 den to było za mało i pod spodnie zakładałam getry ;) to też może być jakieś rozwiązanie dla faceta ;) większym problemem były marznące stopy w kiepskich gumiakach, na to chyba najlepsze byłyby gumofilce ;)
Sunako---ja na takie srogie mrozy to mam takie 200DEN z Microfibry firmy Bas Bleu model Artica. Na allegro kupiłem ale rzadko jest aż tak zimno i te 100Den mi wystarczają.Te firmy Levante 180 den też całkiem całkiem są. Ogólnie getry też mogły by być. Ja mam buty Alpinusa z Goretexu to w sumie są odporne na wszystko.
:DDD ja też mam buty tego typu, ale szkoda mi było je brać do łażenia po błocku xD
Co do tego zdjęcia w artykule. Wątpię żeby jakiś facet tak się ubrał kiedy kol wiek na ulicę w Polsce. Jedynie jak dla mnie to do spodenek na rower takie połączenie mogło by być na zimniejsze dni. Plus takie rajstopy kolorowe i we wzorki to są według mnie dla kobiet zarezerwowane i tyle.
a ja podszedł bym do tego tak: w zdecydowanej większości gatunków żyjących na świecie to samiec jest tą niesamowicie piękną, kolorową i tryskającą zdrowiem stroną. u nas ludzi, całkowicie się to wszystko pokręciło. kobiety udają że podnieca ich lekko zapocony facet w tradycyjnych kalesrakach. padliśmy ofiarą stereotypu który odebrał facetom wszystko co piękne i wygodne...
...ale przynajmniej nie odgryzamy Wam głów po kopulacji.. :D
no to chyba dobrze bo dzięki temu jesteśmy wielorazowi...
wielorazowi - to mi sie kojarzy z "facet nie mydlo" ;) a rajtki 200Den, wow, chcialabym takie!
czekolada masz adres stronki
http://www.basbleu.pl/main.html
Model ARCTICA 200Den żeby nie było że ściema
Na allegro do kupienia chyba są. Poszukaj.
Pozdro
Tomaszu, jesteś boski. Za rajstopy 200 den i za te w fioletowe kwiatki :]
ineczka7 no problem :)Znam kilka dobrych firm to jak chcesz sobie obejrzeć ich kolekcję to mogę podesłać linka. Bo akurat moja znajoma prowadzi sklep z bielizną i często jej pomagam fajny asortyment wybierać z różnych firm. Żeby miała na sklepie coś czego konkurencja nie ma. Z tego co obserwuję na rynku Polskim króluje Gatta i parę innych firm a te naprawdę dobre są na uboczu. Stąd mało kobiet się orientuje że można np takie 200den kupić.
wyślij mi jakieś linki na delfinakardas [małpa] gmail.com chętnie pooglądam :)
Nie znalazłam tej firmy na allegro :(
Ja dam ci linka na mail z adresem tej firmy co ja zamawiałem u nich na allegro może wystawią. Ok zaraz wysyłam linki
FirmaLANNA -nazwa użytkownika allegro. Ale w tej chwili nie mają żadnych aukcji niestety,
http://moda.allegro.pl/show_item.php?...
Tu znalazłem 200DEN bardzo dobrej firmy i jakości. Ale trochę drogie są. To jedyna wada chyba to cena. Bo tak to polecam.
http://www.swiatrajstop.pl/ dużo mają asortymentu. I można wybierać w firmach. Plus są takie 200DEN i 180 DEN
http://www.nylony.megasam.info/index....
A tu Bas Bleu
Jak tak piszecie o pończochach to ja mam pytanie - jak rozwiązujecie sprawę pończoch gdy jest mniej niż 20 stopni? Bo ja pończochy lubię ale pora kiedy można ubrać cokolwiek na nogi, a jeszcze w tyłek nie zimno, jak to są pończochy jest dość krótka. Bo mnie tu tylko barchanowe majty przychodzą na myśl, a jakoś do seksownych samonośnych barchany...
cwaniak ja nie udaję, uwielbiam spoconych facetów, nie brudnych, nie w wytartych kalesonach ale jak przyjdzie mój i jest lekko spocony to mmm... on twierdzi, że to głupie:P lubię jak ładnie pachnie i tak najczęściej jest:P ale lekko spocony facet działa na mnie zawsze:D i to nie jest pokręcone uważam, że ludzie powinni znosić swój zapach jeśli są razem, niekoniecznie uwielbiać:) zapach potu innego faceta, niekażdego co prawda jest dla mnie nieprzyjemny, drażniący, a jego to czysta rozkosz:) Feromony są obecne m.in. w pocie.
ZamiraDrakasha ja tez kocham pończochy ale jak jest zimno po prostu przerzucam sie na rajstopy u mnie nie ma innego wyjścia, mam zbyt wrażliwy pęcherz.Chyba że włożę jakieś megagrube majtki:D ale to też do 15 stopni.
ZamiraDrakasha: To jest właśnie pora odpowiednia na majtki typu szorty, które mogą być bardzo ładne. W innych sytuacjach za nimi nie przepadam :-) No i na płaszcze.
Do rajstop to chyba trzeba dorosnąć. Jakieś 15 lat temu także uważałem,że to ciuch typowo kobiecy. Założyłem pierwszy raz rajstopy przypadkiem zimą w górach. No i oczywiście pierwsze odczucia to wstyd, no bo jak to wygląda. Ale dzięki temu poznałem zalety rajstop. Rzeczywiście jest to raj dla stóp - ciepło, wygodnie. W efekcie wszystkie kalesony wymieniłem na rajstopy. A i do wyglądu zacząłem się przekonywać. Nie wyglądają tak źle, to tylko kwestia przyzwyczajenia.
Podam tu inny przykład:
Pamietam jak kiedyś gdy chłopak ufarbował sobie włosy to każdy myślał że to ciota. A teraz? To już norma.
A ja na odwrót - wolę getry/legginsy pod spodnie zamiast rajstop. Głównie dlatego, że wygodniej mi w bawełnianych skarpetkach, niż w syntetycznych rajstopach, w których najzwyczajniej w świecie - wybaczcie ten szczegół - pocą mi się stopy. Rajstopy prane po każdym założeniu szybko się zaciągają albo mechacą w zależności od grubości, a bawełniane skarpetki - nie. Legginsy piorę co kilka założeń i wystarczają na dłużej niż jakiekolwiek rajtki.
Do rajstop to się dorasta bez względu na płeć ;) Ja zarówno w przedszkolu, jak i przez całą szkołę podstawową nie znosiłam rajstop. Później powoli się zaczęłam przekonywać i teraz rajstopy uwielbiam.
ZamiraDrakasha - są szorty, halki, grube spódnice, płaszcze. Przez te 5 cm uda nie marznę bardziej, niż w rajstopach. To też zapewne kwestia indywidualnej wrażliwości. Jedyne, o co się zimą martwię to kolana, ale to już niezależnie od tego, co mam na sobie, ten problem mogą rozwiązać chyba tylko wysokie buty, wełniane zakolanówki albo zestaw spodnie + grube pończochy/rajstopy/getry.
"Hmm... A czy to jednak nie zbyt duży skrót myślowy?;) Przecież równie dobrze można powiedzieć, że do "przegrzania jąder", a w związku z tym - i przykrych konsekwencji, może prowadzić "nieuważne" noszenie obcisłej bielizny lub "nieuważne" noszenie spodni:)"
A nie prowadzi?
Wracając do tematu, nie wybieram się do sklepu po ten wynalazek, żadne rajstopy nie są mi potrzebne. Za to spódniczka (a dokładniej kilt jest bardzo przydatny, właśnie w clecie i ogrzewanych pomieszczeniach z ww. powodu (i wygody). Zapraszam na blog kiltowy: http://strikemaster.blog.interia.pl/
Bardzo dobry pomysł. Będę nosił te rajstopy do bardzo krótkich spodenek po domu a wyjściowo pod spodnie.
no wiecie jezeli te rajstopy sa tak wygodne to mozna je nosic ale co powiedza nasze kobiety a i sami tez chyba nie moglibysmy sie dobrze czuc no ale jak kto woli
Ilu facetów się tu odezwało... Ja myślałam, że na widok stronki o tak różowiastym kolorze tła to każdy chłop bierze nogi za pas w obawie, że jeszcze go ktoś przydybie na podczytywaniu "takich rzeczy". Ale skoro się myliłam to rajstopom wróżę świetlaną przyszłość. Swoją drogą dla mnie rajstopy pod względem estetyki są dużo lepsze od kalesonów (zarówno na mężczyznach, jak i na kobietach).
a ja właśnie spróbowałam sobie wyobrazić mojego mężczyznę w rajstopkach... i te wystające przez materiał włoski... xD
przepraszam... już jestem grzeczna... nie neguję rajstop, ale pokazywanie się w nich... w życiu nie poprę faceta w krótkich spodenkach i rajstopach :> (patrz facet na zdjęciu) to wygląda okropnie :> jedynie do teatru z takim strojem... jakoś nie potrafię sobie wyobrazić tego jako codziennego krajobrazu spotykanego na ulicy... nie, nie, nie...
ale rozumiem doskonale, że faceci też marzną i chcą zadbać o swoje ciepełko zimą i w takich przypadkach nie mam nic przeciw, bo rajstopy są dużo lepsze od kalesonów pod względem estetyki :) co do wygody się nie wypowiem, bo kalesonów nie noszę ;)
znalazłam w Realu rajstopy biodrówki ;) niestety tylko wpadły mi w ręce marki Tip ;) wg tabelki powinnam celować w 1, a były rozmiary od 2 wzwyż, jeszcze nie mierzyłam, ale też nigdy nie nosiłam "jedynek", więc pewnie dwójki powinny być ok.
coquelicot ---> a czemu facetowi miałyby wystawać włoski przez rajstopy? kobietom nie wystają xDDD
Sunako, to właśnie o te Tipa chodziło, one są bardzo fajne, a 2 są raczej małe (albo mi się przytyło ;) )
Sunako, zdziwiłabyś się xD już widziałam kobietę z nieogolonymi łydkami w cieniutkich rajstopach... po przejechaniu łapką czuło się te włoski przez rajstopy i widać było jak pojedyncze wystają xD okropność :D
Wrrrona, jak widzisz, kolor mnie nie odstraszył, mimo, że nie używam takiego w swoich strojach ani nie noszę rajstop. :) Z tymi rajtuzami jest tylko jeden problem, bez powodu tych ostrzeżeń nie wydali,takie same powinny być jednak dodawane także do spodni dla mężczyzn. To nie jest żart, rak prostaty jest w tej chwili drugim pod względem częstości występowania wśród mężczyzn w wielu krajach i nie jest to wynikiem tylko chemii w jedzeniu. Słyszałem o wynikach badań, które sugerują, że w krajach, w których mężczyźni noszą spódnice zachorowalność jest znacznie mniejsza. Do tego niektózy lekarze w USA zalecają w razie problemów z prostatą przejście na spódniczki zamiast spodni. O ile związek chorób jąder z noszeniem spodni jest oczywisty, o tyle związki z prostatą pozornie są trudniejsze do wyjaśnienia. Udało mi się wypracować pewną hipotezę na ten temat (jest na blogu w notce "Spodnie zabijają!".
uff, dobrze że moje nie wystawały jak byłam młoda i nie goliłam nóg ;))))
poza tym faceci niegolący nóg ;) powinni mieć w miarę miękkie i dłuższe te włosy i w sumie takie nie powinny wystawać ;) a w odpowiednio gęstych rajstopach chyba też nie
Sunako, oby, bo nie chciałabym spotkać pana ze zdjęcia, któremu spod białych rajstopek wystawały kudły! brrr xD
E tam nie poprzesz coguelicot. Rzeczywiście jesteś niegrzeczna. Powinnaś poprzeć faceta w rajstopach i krótkich spodenkach ponieważ wcale nie każdy facet brzydko w tym wygląda. Zależy dużo jak zgrabne ma nogi. Facet jeżeli takowe posiada to może wyglądać dużo lepiej niż nie jedna kobieta. To sprawa zgrabnych nóg a nie płci!!!Mówisz że wyobrażałaś sobie faceta tak ubranego. Ale czy widziałaś go realnie?Skoro nie to poproś go żeby tak się ubrał i wtedy oceń. Jeżeli będzie chciał tak chodzić tylko po domu to nie miej nic przeciwko bo go skrzywdzisz. Jeśli nie będzie chciał to nie zmuszaj.
pomimo sredniego wieku,a może dlatego, nosze rajstopy, nosze damskie bo tańsze a rozporek to i tak ,nawet w kalesonach zwykle jest w tym miejscu gdzie nie powinien byc, czyli gdzieś tam wyżej.mężczyźni nie wstydźcie się chodzić w rajstopach, nie wstydźcie się kupować rajstop, no czym się one róznią od tzw.getrów? ttm ze mają stopy,a gdyby tak na getry założyć skaropety w tym samym kolorze to co już nie byłby wstyd. Nie słuchajcie tych którzy nazywaja was/nas gejami to oni są inni ,zawistni wredni.w tym również kobiety. chodzę w rajstopachy, które najczęściej kupuje mi żona.pozdrawiam
Stanisławek, oni są nie tyle zawistni, co zwyczajnie nie mają o wielu sprawach pojęcia. Zajmuję się od jakiegoś czasu kiltami i męskimi spódnicami, bardzo często, szczególnie na anglojęzycznych forach pada stwierdzenie, że spódnica na facecie to wykrywacz idiotów.
Hmm ale po co facet ma nosić spódnicę ? Dla mnie to bez sensu jest. Pod spodnie rajstopy noszę w zimę i tyle ale spódnica to dla kobiet. A Szkoci mają taką tradycję narodową to noszą kilt i tyle. W Polsce żadnego faceta w spódnicy nie widziałem póki co. Ale niech każdy sobie nosi co chce.
A mi Was trochę żal, Panowie, że nie nosicie spódnic :). To jest luz i wygoda. Tegoroczne lato spędziłam w Szkocji i trochę żałuję, że tylko tam jest taka tradycja.
Generalnie zgadzam się z ostatnim zdaniem Tomka - niech sobie każdy nosi, co chce :).
Tomek, widać, że nie czytałeś (ani nigdy nie chodziłeś w spódnicy). Wiesz, ile lat ma szkocka tradycja chodzenia we współczesnych kiltach? Trochę ponad 150 :), w innych kulturach też faceci w spódniczkach chodzili (i chodzą, wybierz się kiedyś do Azji). A teraz najważniejsze, spódnice są cholernie wygodne (dlatego uważam, ze nigdy w takowej nie chodziłęś) i są przez niektórych lekarzy (oczywiście w USA, nie w Polsce) zalecane jako przeciwdziałanie rozwojowi chorób prostaty. Spodnie też przyczyniają sie do bezpłodności i spadku jakości nasienia (czyli wad genetycznych u dzieci). Nie są to wystarczające powody, żeby do noszenia męskich spódnic powrócić? BTW wiesz, jaki był tradycyjny polski strój szlachecki? Sukienka zwana kontuszem. :) Faceci w kieckach to też nasza tradycja!
Ja jakos nie wyobrazam sobie faceta w spodnicy... I raczej nie chcialabym zobaczyc jakiegos na ulicy... No coz sa rozne gusta, ale moim zdaniem to jakies odchyly od normy, bo po prostu (moim zdaniem)spodnice sa dla kobiet i juz.
Kiedyś odchyłem od normy była kobieta w spodniach.
Może czas na następne zmiany kulturowe :)
Jakby mój facet chciał chodzić w rajtuzach zimą - dobrze dla niego, nerek sobie nie zaziębi, w stopy ciepło :)wiatr pod nogawkami w łydki nie dmucha.
Jakby mu się spodobało noszenie rajtuz tak jak u pana na pierwszym zdjęciu - spoko, jego gust. Pewnie bym się przyzwyczaiła. Ba, uważam, że jakby nagle paru znanych i lubianych się tak pokazało - nagle byłby szał, nowa moda, super hiper i wszyscy by po majtkach sikali, że takie odkrycie ponadczasowe. Wystarczy dobra kreacja i wypromowanie towaru, dużo mniej sensowne rzeczy się sprzedawały po tym, jak ktoś u góry uznał je za "modne";> Tak samo ze spódnicami męskimi :)
Ano właśnie, też mi się nasunęło na myśl o kobietach i spodniach ;) Mnie się ogólnie rajstopy nie podobają, chyba, że kolorowe i wzorzyste. Pan ze zdjęcia jakoś do mnie nie przemawia, ale może, gdyby te rajstopy były czarne i grubsze? Bądź co bądź, wolałabym faceta w rajstopach albo spódnicy niż łysola w dresie i adidaskach :>
Według mnie te białe rajstopy na zdjęciu nie pasują. Czarne 60 den kryjące to moim zdaniem w sam raz. A dzisiaj z pracy jak wracałem to zimnica na maxa. Ludzie stoją i się trzęsą z zimna na przystanku. Zamiast cię ubrać ciepło. I te dziewczyny z gołymi plecami. To żal patrzeć !! Tu kurtka ciepła a całe lędźwie odkryte i wiatr nerki owiewa. Ja odkąd noszę rajstopy w zimę to nie choruje prawie wcale. Bo każdy chyba wie że to od nóg zimno najgorzej bierze. Ineczka7 doszły linki do ciebie ? Pozdrawiam
doszły Tomaszu, bardzo Ci dziękuję :)
Karolina8003, po pierwsze spódnice sątradycyjnym strojem męskim, tak samo, jak kobiecym (a może bardziej, bo kobiety jednak częściej nosiły suknie niż spódnice). Po drugie, to nie jest kwestia mody i wyglądu, czy też Twoich wyobrażeń. Chcesz mieć zdrowego faceta, to ubierz go w spódnicę (może być kilt, nie musi być to wcale spódnica obecnie damska, bo to trąci metroseksualizmem, a ten np. w Polsce nie jest mile widziany). Poza tym, jako kobieta chyba wiesz, o ile wygodniejsza jest spódnica od spodni (szczególnie w lecie), do tego uświadom sobie, że męskie organy płciowe wyjątkowo źle znoszą przegrzewanie, powoduje to defekty materiału genetycznego (chcesz mieć może dziecko z dwoma główkami?), następnie bezpłodność, początkowo przemijającą, po pewnym czasie permanrentną, do tego zwiększa ryzyko raka jąder i chorób prostaty. Gratuluję, chcesz nas skazać na śmierć w imię wyglądu i nieodstępowania od panujących nam miłościwie od 150 lat reguł!
A co do rajstop, powtórzę, jest to rodzaj spodni, i jako taki jest tak samo zabójczy jak pozostałe ich rodzaje, nie będę nosił, ale nikomu nie zabraniam, niech każdy nosi co chce.
Dokładnie tak, przykład z kobietami w spodniach jest trafiony. Do dziś znajdą się tacy, którzy uważają, że to nie przystoi, ale bardzo dobrze, że możemy wybierać co chcemy założyć. Nie chcę odbierać tego prawa panom :).
Strikemaster- stroj tradycyjny? A kto go teraz nosi? I gdzie? Z reszta jak mowie- noscie co chcecie, nikomu nie zabraniam, ale wedlug mnie to jak wyzej... Swoje zdanie mam. A nosisz spodnice skoro sie tak unosisz?
Moj facet raczej nie bedzie nosil spodnicy- czy to damskiej czy meskiej. I mieszkajac w Anglii jakis czas jeszcze takiego nie spotkalam, co by nosil, wiec nie ma znaczenia jakie sa obyczaje w Polsce czy gdziekolwiek indzej. A Szkocja- coz- Szkoci nie chodza na codzien w spodnicach-kiltach.
"(...)męskie organy płciowe wyjątkowo źle znoszą przegrzewanie, powoduje to defekty materiału genetycznego (chcesz mieć może dziecko z dwoma główkami?), następnie bezpłodność, początkowo przemijającą, po pewnym czasie permanrentną, do tego zwiększa ryzyko raka jąder i chorób prostaty."- zbyt bojna wyobraznia?! Faceci nosza spodnie a jakos nie umieraja masowo na raka itd. Poza tym nikt Ci nie kaze nosic obcislych rurek, zeby Cie uwieraly i zebys w efekcie mial prostate...
Karolino, jak się mam nie unosić, skoro w ogóle nie czytasz, co piszę? Nie noszę obcisłych rurek (ani żadnych innych rurek, żeby była jasność), każde spodnie szkodzą, niezależnie od stopnia obcisłości. Męskie genitalia muszą być utrzymywane w temperaturze niższej od temperatury ciała, inaczej dochodzi do degeneracji. Jak mam tą temperaturę utrzymać w spodniach, czy bieliźnie? Reszta organów jest chłodzona krwią, ale ponieważ ta ma temperaturę równą temperaturze ciała, nie moze chłodzić jąder! Jedyna metoda chłodzenia to przewiew. Do tego istnieją mięśnie oddalające lub przybliżające te organy do ciała i dzięki temu jest regulowana ich temperatura, do tego jednak muszą swobodnie zwisać, w spodniach ani bieliźnie nie mogą, bo są dociśnięte do ciała i się stale przegrzewają. A skąd się biorą problemy z prostatą? Nie z ucisku, do cholery! Z powodu nagłych wyrzutów testosteronu spowodowanych przegrzaniem jąder. Ciekawe, czy tym razem przeczytasz i zrozumiesz, czy znowu mi będziesz wypisywać, w czym Twój facet i Anglicy nie chodzą? :D
Sorry za podwójny wpis, ale chciałem coś jeszcze dodać, nie obrazisz się?
Tu masz mój blog kiltowy: http://strikemaster.blog.interia.pl/
Właściwie jest to kawał pracy doktorskiej z zakresu kiltologii stosowanej. :) Opisałem tam historię męskich spódnic, powody, dla których warto tą tradycję wskrzesić (zdrowie, wygoda i, do cholery, koniec z dyskryminacją mężczyzn! Dlaczego kobiety mają wybór a mężczyźni nie?), przegląd obecnie spotykanych męskich spódnic (zarówno tradycyjnych, jak i współcześnie wymyślonych), kwestie zdrowotne, filmy kiltowe (w tym reklamy i mock-u-mercial Utilikiltu, polecam, niektóre są bardzo ciekawie zrobione) i kilka przemyśleń z zakresu kulturowych różnic w traktowaniu kobiet i mężczyzn (działających zdecydowanie na naszą niekorzyść).
pzdr strikemaster
No dobra, w takim razie spódnice jak najbardziej rozumiem, ale co z bielizną? Facet dbający o kondycję swoich jąder nie powinien jej nosić w ogóle czy może wystarczy luźna i z naturalnego materiału? I co, u licha, robić zimą?
Alez ja rozumiem co piszesz i jakie masz poglady! I ok. Masz swoje zdanie, ale to czy facetom przeszkadza ze "musza" nosic tylko spodnie to sprawa idywidualna. A jak komus przeszkadza, ze sa nie przewiewne to moze nosic spodnice lub cokolwiek (bo bez bielizny to chyba nie bedziecie chodzic? ;)
Moj sie nie skarzy ze nie ma wyboru albo, ze mu sie genitalia grzeja :) Po prostu mu pasuja spodnie. Kazdy ma swoje poglady. Nie zyjemy w krajach , gdzie sa skrajne temperatury, wiec z tym nadmiernym przegrzewaniem sie jader to nie jest tak zle. Trzeba po prostu dobrac material do swoim potrzeb. W domu nosi spodenki a do pracy nosi jeansy albo materialowe.
A co do roznic kulturowych jak sie traktuje kobiety i mezczyzn to jest bardzo duzo kontrowersyjnych tematow, nie tylko pod wzgledem ubioru. Jedni "zazdroszcza" drugim, ze Ci moga a oni nie itd.
Do Cissnei, luźne bokserki pod spódnicą chyba by rozwiązały problem, chociaż może nie w lecie, tutaj zalecałbym jednak zachowywać szkockie tradycje. :P
Do Karoliny, co do bielizny już odpowiedziałem, jak dla mnie bez jest wygodniej, ale co kto lubi.
Co do skarżenia, sama wiesz, że takie skarżenie w naszej kulturze jest niemęskie. Co ma Ci powiedzieć, kochanie, kupuję sobie spódniczkę bo mi gorąco? To nie takie proste, trzeba mieć jeszcze dużo odwagi i okazję, żeby spróbować, a te się nieczęsto zdarzają. Gdyby mi ktoś rok temu powiedział, ze będę zasuwał w spódniczkach bym go wyśmiał (chyba, że byłaby to ostrzejsza konfrontacja i pomyślałbym, ze coś mi insynuuje), teraz spróbowałem i wyśmiewam tych, co zasuwają w spodniach (może nie tyle wyśmiewam, co irytuje mnie, że różni ludzie próbują mi zabronić tego, co jest dla mnie korzystniejsze i wygodniejsze).
Odnośnie temperatur, jednak nie przeczytałaś dokładnie. :( Z podstaw anatomii, które przytoczyłem wynika, że w spodniach i/lub bieliźnie (szczególnie obcisłej) można sobie przegrzać stojąc na przystanku w mroźny zimowy poranek. Gdy ewolucja tworzyła ssaki nie przewidziała, że jeden z gatunków postanowi przy pomocy spodni wkładać de facto do wewnątrz ciała jąder, gdyby to przewidziała, umieściła by je tak, żeby nie dało się dopasować do tego żadnych spodni. :)
Różnice w traktowaniu. Fakt, kobiety też w niektórych aspektach mają gorzej, czy to jest powód żaby nas zabijać? Przecież nie ja ustalam wysokość Twojej wypłaty (jeżeli chodzi Ci np. o nierówności w zarobkach?). Odpowiedzialność zbiorowa? Jeden facet Cię skrzywdził, więc się zemścisz na wszystkich?
Póki co żaden facet w Pl nie będzie nosił spódnicy. Bo to oczywiste !!. Nikt się na to nie zdecyduję. Społeczeństwo w Polsce jest konserwatywne i nie do pomyślenia jest w obecnych czasach facet w spódnicy. Co do spodni to jak się nosi luźne jeansy to nic nie uwiera i się nie przegrzewa. Druga sprawa jest taka że jak hula zimny wiatr to jeansy sztywnieją i robią się zimne. Dlatego rajstopy są idealnym rozwiązaniem jak dla mnie i całej reszty osób które jest noszą bez względu na płeć. To że rajstopy dobrze przylegają do ciała to ich zaleta bo trzymają ciepło. A co do komfortu noszenia to nie narzekam żeby mnie tam coś uwierało itp itp. Pozdrawiam
Tomku, nie do końca mmasz rację. Jakkolwiek na ulicach to nieczęsty widok,(sama tylko raz widziałam pana w kilcie- raczej nie był szkotem), to na imprezach goth czy elektro faceci w kieckach się pojawiają. Kilka sklepów internetowych (polskich) oferuje męskie spódnice.
A więc sprawa spódnic dla mężczyzn wygląda tak. W USA istnieje firma Utilikilt, produkują męskie spódnice częściowo wzorowane na kiltach, ale nie tylko dla Szkotów, zresztą kilty teżnie są wyłącznie dla Szkotów, od 2007 roku mamy swój oficjalny tartan zatwierdzony przez szkocki urząd patentowy (a wiecie, że zgodnie z brytyjskim prawem każdy może w ramach oficjalnego dress code nosić swój tradycyjny strój? Nie jestem prawnikiem, ale to chyba oznacza, że pracujący w UK Polacy mają prawo zamiast w garniturze przyjść do pracy, czy urzędu w kilcie). Produkcję Utilikiltów rozpoczęto w 2000 roku, do teraz sprzedali ok. 100000 sztuk. Widziałem na jutubie filmiki z Włochami jeżdżącymi w Utilikiltach na snowboardzie. :) Poza tym męskie spódnice produkują jeszcze angielski Midas Clothing (nowoczesne kilty i zwykłe, ale męskie spódnice), amerykański niezależny projektant J'Dez (kilty i sarongi), w Sztokholmie też jest facet, który produkuje coś podobnego do Utilikiltu, jest jeszcze w Szwajcarii jedna projektantka, która się tym zajmuje i podobno jej spódniczki dla mężczyzn się całkiem nieźle sprzedają (oczywiście pominąłem kiltmakerów ze Szkocji, bo o tym chyba wszyscy wiedzą). Istnieje też trochę inicjatyw w tej dziedzinie. Pierwsze tego typu postulaty pojawiły się w USA ok. 1998 roku, potem powstali Bravehearts (w 2002 roku) i zabrali się za popularyzację spódnic wśród nie-Szkotów. Później inicjatywa dotarła do Anglii, Francji (hommes en jupe), Niemiec, Danii i teraz Polski (nie jestem w Polsce pierwszy, już od 2007 eroku niektórzy się tego domagają). Obecnie sprawa wygląda tak, że Hommes en jupe we Francji są dość aktywni, dają wywiady we francuskich telewizjach, jeden z bawarskich browarów, na prośbę załogi wprowadził kilty jako strój służbowy swoich pracowników (wszyskich szczebli, łącznie z zarządem) a amerykańscy listonnosze się, jak dotąd bezskutecznie domagają wprowadzenia Utilikiltów, od 3 lat organizują pikiety w różnych amerykańskich miastach ale zarząd sie na razie nie chce zgodzić. Polska rzeczywiście jest o kilka lat opóźniona, najlepszym dowodem jest fakt, że ludzie na blogu o męskich rajstopach nie mieli o tym pojęcia. :D Teraz juz wiecie, że jest trochę facetów walczących o kiecki. :)
BTW, w Londynie można spotkać całkiem sporo gości w kiltach, skąd wiecie, że wszyscy są Szkotami? A może to Anglicy, szwedzcy turyści albo przedstawiciele niemieckich browarów? :)
szkoda slow... Nikomu nie zabraniam niczego, nie probuje zabic-jak to napisales itd. I nie probuj zrobic ze mnie glupiej, bo chyba moge miec swoje zdanie, co??
A kto tu mowil o zarobkach?? Narzekalam na swoja wyplate?? W glowie Ci sie za przeproszeniem poprzewracalo. A z reszta... Szkoda klawiatury.
"Jeden facet Cię skrzywdził, więc się zemścisz na wszystkich?"- Bosszzz. Prosze, nie wciskaj mi czegos, czego nie powiedzialam. Jakies problemy masz chyba..
Koniec tematu z mojej strony.
Karolino, fakt, nie napisałaś, bo nic nie na ten temat nie napisałaś oprócz niejasnych insynuacji, że nie wolno nam w spódnicach w zamian za jakieś inne (jakie? najczęsciej słyszałem o zarobkach) przywileje. Też z tąd spadam, bo robi się niemiło. :(
Sorry, i jeszcze błąd :( Miało być "stąd".
strikemaster: przejrzałam na necie kilka przykładów męskich spódnic i wygląda to fajnie, a argument o przegrzewaniu jąder brzmi rozsądnie. Życzę ci powodzenia, bo prowadzenie takiej działalności poniekąd wywrotowej musi być trudne :) Trochę to przypomina działalność Lobby na portalach zewnętrznych przy tematach biustowych, też najczęściej kończy się tym, że dziewczyny zostają zjechane, mimo że piszą to dla dobra potencjalnych czytelniczek :( Tym bardziej powodzenia :)
A jednak wróciłem. :)
Dzięki Moniach. :)
Nie zostałam tutaj aż tak bardzo zjechany, tylko jeden stanowczy głos sprzeciwu. Szkoda, że nie udało mi się z Karoliną dogadać. :( Niestety, zostawiała trochę za dużo niedomówień i widać, że jest mocno uprzedzona. Pewnie nawet nie wie, o co dokładnie chodzi i myśli, że mam zamiar chodzić w jakichś falbankowych kieckach w kwiatki. :D
Uważam, że to, co tu napisała to przejaw dyskryminacji. Użyła sformułowania, że sobie nie wyobraża, ale gdybym np. powiedział (oczywiście hipotetycznie): "nie wyobrażam sobie, żeby kobieta była premierem"? Zostałoby to natychmiast odebrane jako seksizm i dyskryminacja kobiet, a ja bym wtedy wyskoczył: "Przecież mówiłem tylko, że sobie nie wyobrażam, mam prawo mieć swoje poglądy". :D Koniec analogii, w razie, gdyby ktoś nie zrozumiał, nie mam nic przeciwko kobiecie na tym stanowisku.
A teraz do rzeczy. Karolinie oczywiście mają prawo nie podobać się faceci w spódnicach, co więcej, jeżeli ma wpływ na swojego, to może mu tego zabraniać, takie są prawa związku. Nie ma jednak prawa wpływać na to, w co ja się ubieram, bo to jest sprawa moja i ewentualnie mojej partnerki.
Jeśli chodzi o trudności, Moniach, masz rację, sporo mężczyzn jest negatywnie nastawionych, czym szkodzą także sobie, bo niewykluczone, że np. kiedyś z jakiegoś powodu będą chcieli albo musieli założyć kieckę (różne przypadki chodzą po ludziach), a tu się nie da, bo wtedy, gdy o to walczono byli przeciw. Nie jest jednak aż tak źle, łaziłem trochę w kilcie po Polsce i żyję, nawet nikt się nie śmiał a w Internecie też spotykam sporo poparcia.
pzdr
z newsów: w h&m pojawiły się bardzo ładne męskie kalesony. powtarzam: ładne.
co do przegrzewania jąder - myślę, że w dobrze uszytych spodniach plus luźnych bokserkach nie ma co się obawiać przegrzania.
@strikemaster:
Wywiązała się ciekawa dyskusja z tej notki o rajstopach :)
Ja osobiście jestem za tym, żeby każdy robił jak uważa dopóki nie krzywdzi innych. Mnie facet w rajstopach, kalesonach, czy spódnicy nie razi.
Co do Karoliny to przesadziłeś z tymi insynuacjami o pracy i nienawiści do facetów. Dziewczynie ten pomysł się nie podoba i wg niej nie ma racji bytu, tyle...nie szukaj ukrytych intencji...
Ale mam głupie pytanie, w kilcie bez bielizny...co z przypadkowym wzwodem? Mam nadzieję, że nie przesadziłam :D te torebki mają też za zadanie zasłonić? Mam nadzieję, że się nikt się nie pogniewa, takie mam nieco cyniczne poczucie humoru, ale sam pomysł jest godzien uwagi :)
Bo z dyskryminacją mężczyzn jest o tyle gorzej, że mało kto jest na nią wyczulony. O feminizmie i równouprawnieniu jest już od dawna bardzo głośno i dyskryminacja kobiet jest po prostu łatwiej zauważana przez ogół. Zwracanie uwagi na to, że dyskryminacja mężczyzn i krzywdzący stereotyp prawdziwego mężczyzny istnieją i trzeba z nimi walczyć, pojawiło się później i ogół społeczeństwa jeszcze tego nie widzi.
a na marginesie: takie spodnie alladyny, w sensie takie http://static0.blip.pl/user_generated... tylko takie indiashopowe, z cienkiej bawełny są OK z punktu widzenia jąder?
http://th.interia.pl/30,b1da89c4d3495...
ten koleś wygląda super :D
@karolina"zbyt bojna wyobraznia?! Faceci nosza spodnie a jakos nie umieraja masowo na raka itd. Poza tym nikt Ci nie kaze nosic obcislych rurek, zeby Cie uwieraly i zebys w efekcie mial prostate..."
Przepraszam, ale nie mogę się powstrzymać :D wyobraźnia jest bUjna, jeśli już, a prostatę ma każdy mężczyzna, nie jest ona efektem uwierania...może mieć co najwyżej "przerost prostaty/ problemy z prostatą"
Tak samo z "mam zatoki, tarczycę, migdałki itd itp"
Wiem, że jestem czepialska, ale musiałam troszkę poprzeszkadzać...
Nie ma co się tutaj sprzeczać o takie głupstwa. Każdemu może się podobać co innego i tyle ! Ja jestem za tym żeby każdy nosił to w czym czuje się dobrze.W modzie nie obowiązują kanony co można a co nie. Bo ciągle wchodzi coś nowego co się mówi że to takie trendy.Dlatego też jeżeli jest taka grupa facetów którzy noszą spódnice. To ja ich styl szanuję choć nie musi mi się akurat to podobać. O gustach się nie dyskutuje. Pozdro
Moniach, pewnie by mogły, ale z przewiewem mimo wszystko moze być ciężko. Poza tym, nie chcę popadac w przesadyzm, od jednego wyjścia w spodniach się nie umiera, nawet 100 wyjść da się przeżyć. Jeżeli jednak w spodniach chodzi się stale, przez wiele lat, szczególnie w wysokich temperaturach, do tego dużo się siedzi (siedzenie, szczególnie w spodniach jest groźniejsze od chodzenia), to problemy się pojawiają. Karolina pisała, że chodzimy w spodniach i nic się nie dzieje. Coś jednak się dzieje, bo ilość zachorowań na przerostt prostaty i raka rośnie, w niektórych krajach rak prostaty jest już drugim pod względem częstości występowania wśród mężczyzn, do tego chorują coraz młodsi (coraz częściej poniżej 40-tki). :( Częściowo jest to wynikiem coraz większej ilości chemii, ale nie w całości, winny jest tu też styl życia (szczególnie wielogodzinne siedzenie w spodniach, spódnica mogłaby tu bardzo pomóc np. zawodowym kierowcom i pracownikom biurowym).
Czekolada, luźne spodnie i dobrze uszyte bokserki? Na pewno są lepsze od spodni obcisłych i źle uszytych bokserek, przewiewu jednak nie zapewniają, co więcej są mniej wygodne.
przeszkoda, w kilcie się chodzi bez bielizny, taka szkocka zasada. :P Do tego wygodna zasada, a przypadkowy wzwód w spodniach też się zdarza, w obcisłych spodniach bywa bolesny (i na pewno nie jest zdrowy), w luźniejszych jest widoczny tak samo, jak w kilcie a w bardzo luźnych może być słabo widoczny, czy to oznacza, że mam sobie uszyc spodnie z worka na ziemniaki? Przykro mi, nie jestem hip-hopowcem. :D
W sprawie starcia z Karoliną, już to wyżej wyjaśniłem, w tym przypadku wyrażenie "nie wyobrażam sobie" jest tożsame z "nie wolno wam", podobnie jak w podanej przeze mnie analogii.
I jeszcze jeden aspekt problemu spodnie/spódnica, którego wcześniej tutaj nie poruszałem a tak na prawdę to mnie właśnie skłoniło do spróbowania, jak to jest w spódniczce.
Ze spodniami zawsze miałem pewien problem, tzn. wycierały mi wewnętrzne części ud, wydaje mi się, że mam wszystkie wymiary w normie, nie mam nadwagi ani żadnych takich defektów, a jednak mnie to tarło (i trze nadal, bo niezbyt często na razie w kilcie chodzę). Tak wyszło, że dużo chodzę (i zawodowo i hobbystycznie, głównie po górach, ale nie tylko). Stopień "luźności" spodni tutaj niewiele pomaga, zawsze mam między nogami szmatę i szwy, tylko trą na różnej wysokości, kilt mnie całkowicie przed tym chroni.
ale w kilcie może pojawić się problem pocenia między udami, odparzeń, zwłaszcza jak ktoś ma więcej ciałka lub rozbudowane mięśnie, wszystko ma swoje plusy i minusy :)
Pewnie może, chociaż po doświadczeniach własnych stwierdzam, że u mnie się taki problem nie pojawił. Nie zmuszam nikogo do noszenia kiltu, pokazałem tylko, że istnieje taka możliwość a ciuchy każdy sobie może wybrać sam.
I tak mi się jeszcze skojarzyło z tymi alladynami, wyobraziłem sobie, jak bym w czymś takim wyglądał. :))))
Wyobraź sobie metala w takim stroju, na koncercie by mi się gitara zaplątała w spodnie. :))))
:D hahaha
Alladyny mnie się nie podobają ani u kobiet, ani u facetów...z gitarą mógłby być problem...jest jakis kontakt do Ciebie strajkmasteże? :D
Kontakt oczywiście jest, np. z blogu/profilu na Interii:
http://strikemaster.blog.interia.pl/
Moją wyobraźnię za to przerasta to, jak można sobie "nie wyobrażać" - ludzi z odmiennymi od naszych poglądami, chcących dzielić życie z osobą tej samej płci, chcących ubierać się inaczej, niż robi to większość, kobiet będących premierami, czy mężczyzn pracujących w przedszkolu. Do wolności prawo mają wszyscy. Wolności w sferze poglądów, zachowań, stylu życia. Dopóki nie ograniczają innych - niech robią co chcą. Dlatego właśnie podoba mi się pomysł promowania chodzenia w spódnicach :) Mój mąż - który wydawał mi się dość konserwatywny w sprawach stroju - stwierdził, że męska spódnica na lato to naprawdę dobry pomysł :)
Moniach poruszyła bardzo ważną kwestię. Całkowicie zgadzam się z tym, co napisała - dyskryminacja mężczyzn nie jest w ogóle dostrzegana, a bywa czasem wyraźniejsza niż dyskryminacja kobiet. Stereotypy dotyczące męskości towarzyszą nam na każdym kroku, a nawet ich nie zauważamy.
> przeszkoda: "strajkmasteże?"- no nie moglam sie powstrzymac! Wypadaloby napisac strikemasterze ;)
http://th.interia.pl/30,b1da89c4d3495... eeeech <3 Niech się ogoli i będę mogła sobie wzdychać :) Ech, zawsze lubiłam cięższe klimaty :>
nie! niech się nie goli, mi się podoba ;)
Karolino, był to naumyślny zabieg zwłaszcza to Ż ;) nie zauważyłam, by adresat się pogniewał :D
Co do obrazka: Te pekaesy dodają pieprzyku :D jakby się ogolił wyglądałby jak grzeczny chłopiec, a tak wygląda jak grzeSZny ;)
Nie pogniewałem się, chociaż nie wiem, jaki ten zabieg miał cel?
Tu Wam wrzucę jeszcze kilka filmików, jak wyglądają faceci w spódniczkach:
http://www.youtube.com/watch?v=3_S7kT...
http://www.youtube.com/watch?v=CyOSS2...
http://www.youtube.com/watch?v=fCJC1v...
http://www.youtube.com/watch?v=k4nYJW...
Cel był żartobliwy, jestem na anglistyce i lubię czasem "powieśnioczyć" po pol-angielsku:D ja i moje chore poczucie humoru ;) proszę nie zwracać uwagi
Nie mogę za dużo oglądać youtube, bo mi się net skończy :D zobaczyłam po kawałku, jednak wolałabym, żeby panowie mieli coś pod spodem w przypadku uprawiania sportów ;)
Te gołe poślady przy wskakiwaniu do wody :o
Teklama utilikilt-Freedom...końcówka zabójcza :D a ogólnie fajna z humorem.
Przy takiej robocie też na pewno musi mu być wygodniej CHŁODNIEJ!
Przepraszam, nie zwróciłem na to uwagi, chyba jestem jakimś lesbijkiem. :D
OK, jak będę skakał do wody, to włożę majtki. :)
no myślę! ;) mam nadzieję, że mi się to nie powtórzy :D
Julka, jasne, że stereotypy męskości istnieją, są trudno dostrzegalne, bo jak widzisz, facet domagający się np. prawa do chodzenia w spódnicy jest dla wielu niewyobrażalny. Z drugiej strony, nie chcę, żeby kilt stał się symbolem walki o równouprawnienie, bo nie jest jego przejawem, kilt jest tradycyjnie męski, nawet w Polsce większość sobie zdaje z tego sprawę, tylko próbują się zasłaniać jakąś tajemniczą "szkocką tradycją". Kilt jest tak samo szkocką tradycją, jak jeansy amerykańską, jakoś nikt nie ma oporów przed szarganiem uczuć amerykańskich farmerów i kupuje sobie jeansy, do tego chińskie podróbki. Dlaczego z kiltem nie może być tak samo, skoro jest lepszy, zdrowszy i wygodniejszy?
Wiem, że będę upierdliwy, ale drogi strikemasterze, temat dotyczy męskiej mody i rajstopy dla nich, a nie kiltów. Jeśli uważasz, że przydałby się taki wątek na balkonetce, to napisz do adminów prośbę by zamieścili, np. Twój artykuł. Bo tu niezły offtop się robi, i zamiast rozmawiać o rajstopach, gadamy o spódnicach.
Aż taki OT to nie był, rajstopy to taki rodzaj spodni więc wszystko, co na temat zdrowia w spodniach pisałem mieści się w temacie.
Ale, skoro masz wątpliwości kończę całkowicie na temat, wrzucam link do forum o rajstopach (chyba go tu jeszcze nikt nie dał) i odpowiadając na ewentualne pytania, nie ma mnie tam, w spodniach przegrzewam się wystarczająco dobrze i żadne rajstopy nie są mi potrzebne.
http://nowamoda.avx.pl/index.php?sid=...
pzdr strikemaster
Ależ spokojnie strikemaster, nie miałem na celu Ci ubliżyć, tylko delikatnie zwrócić uwagę ;)
Bo widzisz, łączy nas jedna ważna rzecz :
ja i Ty chodzimy/chcielibyśmy chodzić w rzeczach, które stereotypowo uważane są za damskie.
Pozdrawiam ;)
Nie obraziłem się, wojownicy w kiltach musza być odporni na gorsze rzeczy. :) Włączyłem się do tematu głównie ze względu na to, co udało mi się ustalić w sprawie skutków zdrowotnych tego typu praktyk. Wydano w tej sprawie ostrzeżenia, żeby nie przesadzać. Oczywiście gdy jest zimno można je pod spodnie wkładać zamiast kaleson, podobno są wygodniejsze. Nie znam się na tym, kaleson nie noszę, więc to nie dla mnie. Dziwi mnie tylko pomysł zakładania rajstop do szortów, nie lepiej ubrać się w długie spodnie (jeżeli oczywiście to ma na celu ochronę przed zimnem)?
Przy okazji otworzyłem spódniczkowy offtop, ale nie tak bardzo odstający od głównego tematu. To nie moja wina, że spódniczki wywołały ostrzejszy spór, który przyćmił główny wątek.
pzdr strikemaster
A, i jeszcze w ramach małego OT (ale takiego malutkiego :) ) jeden ciekawy filmik, może się do kiltów przekonasz, skoro prezenterzy w TV polubili?
http://www.youtube.com/watch?v=xojU_M...
Temat w sumie podobny ale skupmy się na rajstopach :)
Temat jest chyba bardziej podobny, niż Ci się wydaje. :) Oto kolekcja H&M na wiosnę 2010. Jak widać na załączonym obrazku, rajstopy faceci noszą do spódniczek.
http://shine.yahoo.com/channel/beauty...
W Polsce takie coś jeszcze przez jakiś czas nie będzie raczej sprzedawane, ale lepiej się już zacznijcie przyzwyczajać do takiego widoku.
Moim zdaniem chłopak ,czy nawet dorosły mężczyzna może nosić czarne,albo granatowe,czy szare bawełniane rajstopy zamiennie z kalesonami traktując je jako doskonałą izolację przed zimnem,kiedy jest naprawdę niska temperatura.Skoro nikt nie robi halo z powodu bawełnianych "rajstopowych" kaleson,czy getrów,które przecież zimą nie jeden z nas nosi,to dlaczego robi się raban o rajstopy??Przecież różnica jest tylko w tym,że getry nie mają stóp,a rajstopy je mają,bo nawet nie każde getry mają dziś rozporek.Z resztą i tak w getrach ten rozporek nie ma sensu,bo przeważnie nie "wychodzi" w tym miejscu co powinien.Oczywiście cały czas mam na myśli rajstopy bawełniane,bo te lycrowe,czy nylonowe faaktycznie powinny być na wyłączność Pań.Pamiętam,że jako kilku latek toczyłem z mamą wojnę o rajtki,bo ich nie chciałem nosić.Kiedy miałem 7 lat i poszedłem do szkoły pogodziłem się z losem i do 15-go roku życia nosiłem albo getry,albo dobrowolnie bawełniane rajstopy,tyle,że mama kupowała mi tylko czarne,albo granatowe,do tego miałem ich zawsze więcej niż 8 par,więc ze względu higieny dziennie ubierałem świeże .Z resztą nie byłem jedyny,waliło się ściemę przed kolegami z klasy,że się rajtek nie nosi,a i tak 70% z nas je nosiło na przemian z getrami,szczególnie jak ktoś miał starszą siostrę,to było pewne,że donasza po niej bawełniane rajtuzy.Do końca podstawówki jeździłem systematycznie na zimowisko i nie wyobrażałem sobie żeby nie spakować kilku par rajtek.Szczególnie praktyczne były jak się szalało na dworze,bo stanowiły całość i nie było opcji,żebym po godzinie miał gołe łydki,bo mi się wysunęły getry ze skarpet.Więc niech każdy z nas chodzi tak jak mu wygodnie,kalesony to kalesony,rajstopy to rajstopy,byle nie przekonywać drugiego na siłę do słuszności swoich poglądów
czy kalesony są droższe od damskich getrów? kupiłabym facetowi getry, może takie na 176cm wzrostu byłyby akurat ;) ale może kalesony są w podobnej cenie? orientujecie się?
Krótko mówiąc: dla samca najlepsze są spódnice i pończochy, a jeśli rajstopy, to z wyciętym klinem (ouvert).
Pozdrawiam,
Antyfacet RP
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.