Recenzujemy staniki, bo wiemy, że dobrze dobrane czynią cuda!

Avocado, co z ciebie wyrosło?

Avocado — ta polska marka bielizny od dłuższego czasu w ogóle nie przychodziła mi na myśl w kontekście stanikowych zakupów. Dziś jednak przypomniałam sobie o niej, za sprawą mailingu do klientów z informacjami o nowej kolekcji. Odwiedziłam stronę Avocado i obudził się we mnie sentyment... choć z pewną nutką goryczy.

Pamiętacie „szalony 2007”? Rok, w którym poznańska firma Avocado otworzyła swój mały butik w Warszawie? Ten malutki butik przy Brackiej, o którym pisała nawet Stanikomania, uchodził wówczas za swoistą mekkę biuściastych w Warszawie. Wcześniej dostęp do oferty Avocado miały tylko poznanianki, którym zresztą inne biuściaste okropnie tego zazdrościły.

Ja sama chodziłam do Avocado z pewną taką celebrą, oglądałam ich bieliznę z wypiekami na twarzy i studiowałam katalogi z niemal namaszczeniem (myślcie, co chcecie, nie przesadzam:) Pierwszy komplet z Avocado kupiłam sobie 2 miesiące po otwarciu warszawskiego sklepu, stanik Gloria w rozmiarze 65J kosztował wtedy 169 zł i uważałam to za absolutną ekstrawagancję cenową!

Od tego czasu definitywnie wyrosłam z wychodzonej i wymarzonej Glorii. Gdybym dziś chciała kupić coś w Avocado, musiałabym pewnie celować w rozmiar 70K. Czy Avocado ma coś dla mnie? I tu zaczyna się nutka goryczy.

Wśród nowości na zimę 2009 zobaczymy sześć nowych modeli. Niektóre naprawdę piękne, inne dość standardowe, a większość w diabelskich cenach.

Weźmy np. model Jewels Soir de Paris. Występuje w dwóch fasonach mniej i bardziej zabudowanej balkonetki. Do wyboru 4 rodzaje majtek oraz gorset underbust. Za stosowny koplecik zapłacimy 763 złote. Ciutkę taniej niż w La Perla (jedna z najdroższych marek bielizny ever). W La Perla nie zmieści się jednak prawie żaden biust, natomiast tu miseczki pociagnięto przy wąskich obwodach do J. Cóż, ja niestety z tej rozmiarówki wypadam.

Soir de Paris

Kolejny model, który urzekł mnie nieco swoją „retrością” to Boutique Charlotte. Karmelowe hafty, zdobione ramiączka, perełka pomiędzy miseczkami — trzeba przyznać, że Avocado nie oszczędza na detalach. Być może właśnie dlatego za ten model zapłacimy również całkiem sporo — 239 zł.

Charlotte

Nieco tańsza jest Daphne z linii Boutique. 199 zł — powoli, powoli zbliżamy się do standardów brytyjskich, wszak kupimy podobnej klasy stanik już za 37 funtów (170 zł). Kolor Daphne, jak piszą na stronie firmy, to kawa z mlekiem i butelkowa zieleń. To zestawienie istotnie odbiega od kolorystycznych trendów tej zimy, pełnych głębokich turkusów i fioletów. Mimo to model ma coś w sobie — może to ta staroświecka elegancja?

Daphne

Boutique Annick to chyba najtańszy model posród nowości tego sezonu w Avocado. Za 175 zł otrzymamy dość minimalistyczny we wzornictwie, walentynkowy w charakterze biustonosz dostępny w rozmiarach do J w wąskich obwodach (oraz K w 60-kach) i do H w szerszych. A do kompletu możemy sobie dobrać pas do pończoch na cztery żabki (znawczynie piszą, że noszalne minimum to 6) za 95 zł. Mimo uroczego koloru, Annick jest moim zdaniem wzorniczo dość przeciętnym modelem.Annick

Ale cóż tam wzornictwo! Dla mnie najgorszy element oferty Avocado to fakt, że w żaden z tych nowych biustonoszy po prostu się nie zmieszczę. Choć mój budżet stanikowy nie jest już tak wyśrubowany jak za starych studenckich czasów, to z żalem stwierdzam: wypadłam z rozmiarowego targetu Avocado!

Nie podoba mi się ewolucja tej polskiej marki. Rozumiem nacisk na ekskluzywność, wysokie ceny, misterne wykonanie. Tak naprawdę, to ten lekki powiew luksusu w butiku na Brackiej nawet mnie nieco kręcił... Nie podoba mi się jednak, że rozmiarówka wciąż jest jedynie na miarę polskich standardów. Avocadowskie J odpowiada (wg moich doświadczeń) brytyjskiemu G lub GG. Co Avocado proponuje biustowi w brytyjskim H+? I dlaczego nic? Czy naprawdę to się tak słabo sprzedaje?

Jestem ciekawa, czy Wy odwiedzacie jeszcze butiki Avocado. Zapomniałyście zupełnie, czy wciąż pamiętacie o tej biuściasto-pionierskiej marce? Macie jakieś sentymentalne wspomnienia związane z Avocado?
Zdjęcia pochodzą ze strony Avocado

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Komentarze: 69 / Dodaj komentarz »

  • Sunako
    Sunako · 17-11-09 00:44 · do góry^

    link do bravissimo nie działa :/

    Dodaj komentarz»
  • a
    a · 17-11-09 00:54 · do góry^

    Wspomnienia...? Mam, chociaż nigdy tam nie kupowałam :) ale za to pamiętam ich reklamy w kobiecych magazynach: "bielizna dla kobiet z dużym biustem". Moim marzeniem było pojechać do Poznania ("stanika przez internet nie zamówię, przecież z rozmiarem nie trafię") i nabyć jakieś cudeńko w rozmiarze ekhem, uwaga, 75E (niby niemało, ale teraz noszę 65HH). Co najzabawniejsze-wcale nie chodziło mi o "ten wielki rozmiar 75EEEE" tylko o to, żeby mieć stanik inny niż beżowe chomąto na ramiączkach przypominających szelki. A Avocado miało takie cudeńka w ofercie.
    Chciałam jeszcze dodać, że na początku mojego uświadomienia (jesień 2007) oferta Avocado wydawała mi się o wiele bogatsza, a staniki tańsze niż teraz. Obecnie wątek o stanikach Avocado na Lobby chyba umarł, nie mówiąc już o galerii LB i balkonetkowej. Czy na tej drugiej jest chociaż jeden stanik z Avocado?
    Szkoda, że Avocado nie poszło w rozszerzanie rozmiarówki (tak do L...) tylko w pewnym momencie zatrzymali się w rozwoju. Były perspektywy na luksusową, obiecującą markę. Były...

    Rozpisałam się, ale też żal mi Avocado.

    Dodaj komentarz»
  • daslicht
    daslicht · 17-11-09 03:51 · do góry^

    Ja sobie ćwiczyłam anatomiczne rysunki na ich katalogach :)
    Jak przystało na "bieliznę dla pań z duzym biustem", nigdy jej nie miałam. Widocznie nie mam dużego biustu. Tylko 65HH, eeetam, toż to pryszcze nie biust :))))))

    Dodaj komentarz»
  • narcyza5
    narcyza5 · 17-11-09 06:49 · do góry^

    porównywanie avocado ze średniopółkowymi brytyjczykami wydaje mi się grubym nadużyciem. To naprawdę zupełnie inna liga i wzorniczo i materiałowo a cenowo - półka fhancuskich;) koronek, proponuję zerknięcie na aubade czy lejaby na listkach. Przeciętna (zarobkowo) Polka nie jest ich 'targetem' (bo rozmiarowo imo tak) ale naprawdę nigdzie nie jest powiedziane, że być nim powinna, nad tym nie ma się co rozwodzić. To zwyczajnie nie są staniki z gatunku "pierwsza, druga czy nawet trzecia potrzeba" (na szczęście od jakiegoś czasu mamy sporo tanich możliwości zaspokojenia ich), tylko "o, jakie śliczne" (de gustibus oczywiście), dokładnie tak jak nieracjonalnie drogi (ale śliczny) kubeczek, pióro, pościel czy cokolwiek innego, do czego ktoś ma słabość i kupuje z potrzeby posiadania rzeczy ładnej (a nie tylko dlatego, że potrzebuje stanika). To, co mi się natomiast przede wszystkim w avocado nie podoba, to brak rozmiarowego odniesienia, zamawianie przez internet nowego modelu jest obarczone wysokim ryzykiem nietrafienia i niekiedy czas oczekiwania.

    Dodaj komentarz»
  • nelyen
    nelyen · 17-11-09 08:51 · do góry^

    hm, cóż, pewnie sporo biuściastych zmieści się w ich rozmiarówkę - moje odczucie - jak pierwszy raz poszłam do avocado było takie: modele ścisłe, miski wielkie. moje typowe 65E nijak na mnie nie pasowało, potrzebowałabym miskę mniej i luźniejszy obwód (na wymiary 68/86-89) bo w 65 nie mogłam się nawet zapiąć!
    albo ja trafiłam na taki ewenement albo faktycznie jest szansa, że więcej kobiet się załapie

    Dodaj komentarz»
  • alexis
    alexis · 17-11-09 09:03 · do góry^

    Witam dziewczyny. Ostatnio byłam w Avocado Poznań, chciałam coś kupić ale najlepej leżał Creole beżowy i fioletowy 65e cena 220 złoty chyba, więc nie kupiłam. Moje wymiary 69/89. Przymierzyłam chyba 10 staników rozmiary 65e lub 65f pani była miła. Obwodu mają ciasne. Kiedy wychodziłam z sklepu dowiedziałam się, że nowa kolekcja ma być w gruniu w pierwszej połowie. Chcę kupić Annic czerwony, Daphne.

    Dodaj komentarz»
  • Magdalaena
    Magdalaena · 17-11-09 09:38 · do góry^

    Nigdy nie miałam stanika Avocado. Byłam raz czy dwa w ich butiku na Brackiej, ale szukałam tam raczej Freyi. No i ceny były dla mnie powalające przy średniej urodzie realnie dostępnych modeli w moim rozmiarze.
    Plus totalnie zniechęcili mnie tabelkowego geeka brakiem opublikowanej rozmiarówki.

    Dodaj komentarz»
  • julka
    julka · 17-11-09 10:03 · do góry^

    W Avocado byłam raz, nie mieli na mnie rozmiarów, a ceny powaliły mnie na kolana.
    Ich ceny jednak są porównywalne (a może nawet niższe?!) z cenami np. Frei w pobliskim LiParie. Fakt, Freya ma szerszą (znacznie!) rozmiarówkę, ale w porównaniu z avocadowymi kryształkami jest dość toporna :)
    Jeszcze NIGDY nie kupiłam stanika droższego niż 120zł, więc z pewnością nie jestem targetem tych firm :)

    Dodaj komentarz»
  • yousta
    yousta · 17-11-09 10:06 · do góry^

    Już miałam pisać, że Avocado jest we wrocławskim Factory Outlet, ale przypomniałam sobie, że to jednak Samanta (bardzo szybko po dostawie zaczyna brakować niskich obwodów z literkami powyżej F)...
    Staniki Avocado dla mnie wygladaja na zbyt babcine (poza czerwonym), a cena po prostu zabija. Chyba taniej wychodzi bilet lotniczy do Londynu z wyprawą do Bravissimo?

    Dodaj komentarz»
  • ptasia
    ptasia · 17-11-09 10:07 · do góry^

    Ja siebie nigdy nie postrzegałam jako targetu Avocado ;). Najpierw w dawnych czasach, gdy miałam literkofobię i jak przeczytałam na jakimś forum Uroda, że dziewczyna nosząca 70e musiała zwężać sobie stanik z Avocado, to oczy w słup mi wyszły ("to jak ona wygląda?!"), no, to zdecydowanie nie odnosiłam tego do siebie. Potem coś zaczęło mi się w mózgu ruszać, weszłam na stronę www i ceny mnie zabiły. Design mi się nie podobał, za to wpadła mi w oko Freya :) Arabella wydawała mi się strasznie przezroczysta, ale Retro mnie zauroczyło :). Potem, jak już się uświadomiłam, kolejny raz weszłam na stronę i ceny wciąż mnie zabijały, a design wydawał mi się strasznie ponury (zero lub mało kolorów), no i wyszłam. Na Bracką nigdy nie trafiłam, ale cóż, ja kocham zakupy netowe.

    Dodaj komentarz»
  • anna-pia
    anna-pia · 17-11-09 10:15 · do góry^

    Ceny Avocado zabijają, lubię ich wzornictwo i kupowałabym tylko Avocado, bo mój biust kocha ich fiszbiny :)
    Co do rozmiarówki - noszę brytyjskie 70GG, w Avocado pasuje mi 70H, lepsze byłoby coś z odrobinę większą miseczką, bo 70J powiewa - o ile pamiętam, kiedyś dziewczyny bardzo narzekały na duże różnice pomiędzy miseczkami.

    Dodaj komentarz»
  • kasiagrubasia
    kasiagrubasia · 17-11-09 10:39 · do góry^

    Niestety zauważyłam, że jak już jakaś polska firma wyrasta na fajną (średnio)biuściastą markę, to od razu podnosi ceny do 200 zł. Na szczęście mamy wolny rynek i można sobie taniej kupić stanik gdzie indziej.

    Dodaj komentarz»
  • ganbaja
    ganbaja · 17-11-09 11:20 · do góry^

    Moje pierwsze kroki w świecie uświadomienia stanikowego zbiegły się z otwarciem Avocado na Brackiej.
    Oczywiście podążyłam za króliczkiem :-) i nabyłam stanik, choć cena byłą dla mnie zaporowa. Ze stanika szybko wyrosłam, co przyprawiło mnie o zawał serca.
    Jednak więcej nie wróciłam. Dlaczego? Pomimo tego, że wzornictwo mi się podoba to ceny i rozmiary są nie dla mnie. Moje brytyjskie 32H nijak się nie mieści a ceny...no przykre, ale to jest kosmos, tak jak ostatnio ceny w Peachfield, niestety :-(

    Dodaj komentarz»
  • mefistofelia
    mefistofelia · 17-11-09 11:30 · do góry^

    Miałam 3 staniki Avocado kupione w akcie desperacji- czarny Creole na początku uświadomienia- rozciągnął się niemiłosiernie, Kika- popruła się po ok. 4-ym praniu i rozciągnęła takoż i przed wakacjami zakupiony klasyczny codzienniak Coco. Trzeba przyznać że nad obwodami popracowali bo był porządnie ścisły, ale niestety po miesiącu noszenia odpadł diamencik z mostka pozostawiając nieładny ślad po kleju. Sorry, ale nie tego oczekuję po marce, która życzy sobie takich pieniędzy.

    Dodaj komentarz»
  • karola
    karola · 17-11-09 11:39 · do góry^

    Znam firmę, bo trafiłam na ich stronę w trakcie stanikowych poszukiwań. Wzory są przepiękne- bogate, delikatne i ekskluzywne. Tylko ta cena... Dla mnie 100zł za stanik to dużo za dużo więc o cenach Avocado nawet nie wspominam.

    Dodaj komentarz»
  • zarin
    zarin · 17-11-09 11:44 · do góry^

    Przypomniały mi się czasy, kiedy Avocado było jedną z dwóch firm w Polsce szyjącą obwody poniżej 70 :).
    Mnie się nadal podoba Katinka.

    Dodaj komentarz»
  • szarlotka
    szarlotka · 17-11-09 11:57 · do góry^

    Avocado warto nagrodzić brawami za mnogość krojów.
    Rozumiem Twoje rozczarowanie, Mauzonko.

    W ich rozmiarówkę się mieszczę, ale nigdy nic od nich nie kupiłam. Nie tylko przez cenę, głównie przez informacje z lobby, że to koszmarne rozciągliwce były, poza tym mało który model mi się podobał z wyglądu. Mimo to zaglądam na ich stronę co jakiś czas, bo zaglądam na wszystkie stanikowe :>

    Kabuki mi się podoba, wyróżnia się haftami i kolorem :)
    Natomiast biustonosz za ponad 400zł, który wygląda tak http://www.avocado.com.pl/sklep/pl/sh... ?? Śmieszne.

    Dodaj komentarz»
  • zuzia
    zuzia · 17-11-09 12:26 · do góry^

    wyglada na to, ze moja wypowiedz bedzie oryginalna ;)
    bo ja Avocado odwiedzam w miare regularnie. Podobaja mi sie ich koronki, wygoda i ta "lekkość" modeli. Mam komplety Kyoto,Malaga, Annick, Aurora czy CanCana. Jak dla mnie sa najwygodniejsze. Jestem waskofiszbinowcem, ale "tradycyjna" Freya robi mi cos obrzydliwego z biustem, ze juz o odpiłowywaniu rak nie wspomne. Wole dołozyc pare złotych i miec komfort - przeciez stanik musi byc wygodny.Czesto kupuje u nich na wyprzedazach wiec wypada 149-179 za stanik!!! Poza tym Avocado nie jest zabudowane po szyje w moim rozmiarze (60G). Na trwałosc nie narzekam - piorę recznie a uzytkuje intensywnie. Jak juz sie zorganizuje to powrzucam zdjęcia do galerii...

    Dodaj komentarz»
  • jestem_wredna
    jestem_wredna · 17-11-09 12:46 · do góry^

    Właśnie ciekawa byłam czy ktoś wspomni o nowej kolekcji :)
    Wczoraj przyszedł do mnie pocztą katalog. Nie powiem, zachwyciłam się. Większość modeli strasznie mi się podoba, ale te ceny... Już chyba wolę zostać przy starych, sprawdzonych Brytyjczykach...

    Dodaj komentarz»
  • emcete
    emcete · 17-11-09 12:59 · do góry^

    No mam sentyment do Avocado. Trafiłam na ich stronę dzięki reklamie w Wysokich obcasach, jakieś 7 lat temu. Wtedy jeszcze katalogi miały format A5, rozmiarówka była ograniczona, a modele nieco siermiężne. I tak wpadłam w zachwyt, z niecierpliwością czekałam na kolejne katalogi i z namaszczeniem setki razy je przeglądałam. W końcu kupiłam sobie wymarzoną Amarenę w moim ówczesnym (nie do końca dobrym) rozmiarze 70D. Była czarna, z soczystym czerwono-zielonym roślinnym haftem. Szarpnęłam się nawet na figi. Pamiętam, że w porównaniu do moich innych 70D to było ścisłe i dużomiskowe. W kolejnych odsłonach Avocado jawiło się coraz bardziej ekskluzywnie, a mnie coraz bardziej wystarczało wzdychanie do katalogów:P Niemniej, kiedy zeszłego lata nadarzyła się okazja odwiedzenia warszawskiego butiku, skorzystałam. Akurat wchodziła nowa kolekcja. I się zawiodłam - abstrahując od cen, w moim brytyjskim 30ff było ledwie kilka modeli, tych z nowej kolekcji jeszcze nie dowieźli, był straszny tłok i tylko jedna ekspedientka. No i cóż - ich staniki IMO lepiej wyglądają na zdjęciach, niż na żywo.
    Więc ja też wolę sprawdzone, tańsze brytyjczyki.
    Wybaczcie elaborat, chyba nadal Avocado porusza u mnie jakieś struny ;)

    Dodaj komentarz»
  • emcete
    emcete · 17-11-09 13:00 · do góry^

    Aha, ale muszę przyznać, że ten mój pierwszy Avocadowy stanik był nie do zdarcia, nosiłam go przynajmniej trzy lata.

    Dodaj komentarz»
  • butters77
    butters77 · 17-11-09 13:19 · do góry^

    Celne uwagi, Mauzonko. Wprawdzie do butiku na Brackiej nigdy nie dane mi było dotrzeć, ale ze sklepu internetowego korzystałam, a kolekcje śledziłam regularnie. I również z wypiekami na twarzy - pamiętam też, że któregoś roku dzień po dniu wypatrywałam w Avocado strojów kąpielowych:)

    I równie mocno, jak Ty, Mauzonko, żałuje, że z wizji - pionierskiej przecież - sklepu, który oferował szeroki zakres rozmiarów, przeniesiono akcent na "ekskluzywność". Takie polskie Chantelle nam wychodzi;)

    Dodaj komentarz»
  • akj77
    akj77 · 17-11-09 14:30 · do góry^

    Taaak, mam bardzo sentymentalne wspomnienia związane z Avocado. Stanik, za który zapłaciłam 220 zł (po przecenie), który w ciągu trzech tygodni zmienił się w pięknie haftowaną szmatkę, tak się rozciągnął, wylazły z niego gumowe nitki jak ze starych legginsów.

    Miałam jeszcze dwa inne staniki Avocado, zamawiane zanim pojawił się sklep w Warszawie, oba w takim sobie rozmiarze, bo z doborem rozmiaru już wiedziałam, że dzwoni, ale nie wiedziałam, w którym kościele. Jeden, model bodajże Swing, był nawet niezły, tylko ciągle wyłaziły mu fiszbiny, mimo zaszywania. Biała fiszbina wyglądająca znienacka z dekoltu w miejscu publicznym mogła być nieco krępująca. Drugi był śliczny, ale też się błyskawicznie zeszmacił i od początku drapał straszliwie.

    Avocado kreuje się na markę ekskluzywną, ale dotyczy to wyłącznie cen. Wzornictwo - to kwestia dyskusyjna, niektórzy wolą prostotę. Jakość natomiast jest tak tragiczna, że nigdy później, jak już się lepiej uświadomiłam, nie spotkałam takiego badziewia w stanikach. I za żaden nie dałam więcej niż 100 zł plus wysyłka.

    Dodaj komentarz»
  • wuzecia
    wuzecia · 17-11-09 15:23 · do góry^

    jak jest z rozmiarówką Avocado? Polska czy brytyjska? Bo czaję się na przecenione modele, ale nie wiem jaki rozmiar brać ;)

    Dodaj komentarz»
  • gosha
    gosha · 17-11-09 15:53 · do góry^

    http://www.laperla.com/en-pl/underwea...
    która chce się zabandażować za jedyne 102 Euro?!

    Dodaj komentarz»
  • mauzonka
    mauzonka · 17-11-09 16:01 · do góry^

    @wuzecia... czytanie ze zrozumieniem...

    Przedostatni akapit: "Nie podoba mi się jednak, że rozmiarówka wciąż jest jedynie na miarę polskich standardów. Avocadowskie J odpowiada (wg moich doświadczeń) brytyjskiemu G lub GG"

    Znaczy się: polska rozmiarówka.

    Dodaj komentarz»
  • czekolada
    czekolada · 17-11-09 16:22 · do góry^

    mój pierwszy uświadomiony stanik to Avocado Orient Express - 60D. Wyrosłam z niego szybko, w zeszłym roku o tej porze już bułkował, dziś mieści po pół piersi na misieczkę ;) Chętnie wstawiłabym go do katalogu, ale nie mam jak go założyć... Ale był genialny, węziutkie ramiączka, doskonałe wzornictwo, piękny, elegancki. Uwielbiałam go. Teraz ceny mnie trochę pokonują, a poza tym OE rozciągnął się w obwodzie dosć szybko, więc bałabym się. Ale ja mam do Avocado sentyment.

    Dodaj komentarz»
  • morrigaine
    morrigaine · 17-11-09 16:29 · do góry^

    a wg mnie ta avocadowa rozmiarówka to nie jest ani polska, ani brytyjska.
    mój pierwszy uświadomiony stanik to była brązowa Creole w rozmiarze 65J - że wtedy jeszcze nie łapałam do końca jak to jest z tymi rozmiarówkami, zamówiłam rozmiar dużo za duży, ale że strasznie mi się podobał i nie mogłam już zmierzić moich starych staników, zostawiłam go sobie. służył mi bardzo dobrze, przez kilka miesięcy używałam go dzień w dzień i nie zniszczył się bardzo. obwód - na moje ówczesne standardy - był mega ścisły.
    potem eksperymentowałam jeszcze z innymi stanikami z Avocado - Silver Lilly 70F (z której szybko wyrosłam, obwód bardzo ściśliwy), potem była Gloria 70G, która służyła mi przez kilka miesięcy, a potem się rozciągnęła, obwód zaczął się rolować i generalnie trochę "zeszmaciała" (ale fiszbiny miała najwygodniejsze ze wszytskich moich byłych i obecnych staników). a potem już przesiadłam się na brytyjczyki :) moim pierwszym była chyba biała kokietka w rozmiarze 70G, potem Freya Clarissa 65GG i Fantasie Evie 65G - dlatego napisalam, ze te avocadowe rozmiary to nie wiem do czego porównywać). potem jeszcze tylko raz zaeksperymentowalam ze stanikami z Avocado - zamowilam sobie fioletową Creole, bo fason ciągle mi się podobał, a na fioletowy stanik polowałam już bardzo długo. I strasznie się rozczarowałam. Stanik w moim rozmiarze byl zabudowany pod szyję jak golf i niemiłosiernie cisnęły mnie fiszbiny. Więc dalam sobie spokój z Avocado - pomimo, że niektóre modele naprawdę mi się podobają, to szkoda mi takiej kasy na ich staniki, skoro wiem, ze mogę kupic taniej cos sprawdzonego na ebay-u albo allegro. finito :)

    Dodaj komentarz»
  • Magdalaena
    Magdalaena · 17-11-09 16:47 · do góry^

    #Mauzonka - to nie jest normalna polska rozmiarówka.

    1. staniki mają rozmiary z metrycznych cyferek i pojedynczych literek np. 80H
    2. w dziale wyszukiwarka proponują rozmiary z podwójnymi literkami np. 80HH, ale kliknięcie na nie wyświetla tylko kostiumy kąpielowe Fantasie
    3. w dziale rozmiar piszą " Nasze rozmiary są standardowe, dlatego zalecamy wybór stanika w rozmiarze jaki normalnie Pani nosi.Najlepiej sprawdzić w jakim rozmiarze jest ulubiony z dotychczas noszonych przez Panią staników." I co mam wziąć 85G, bo taki jest mój najwygodniejszy effuniak ? ludzie, w Polsce nie ma standardowych rozmiarów !
    4. i jeszcze "Prosimy o zwrócenie uwagi na fakt, że wielkości miseczek o tej samej nazwie zmieniają się w zależności od obwodu pod biustem. Np. miseczka E przy obwodzie 75 cm, jest tej samej wielkości co miseczka D przy obwodzie 80 cm." w brytyjczykach u mnie sprawdza się klasyczne przeskakiwanie o dwie miseczki. Ale jeśli w avocado o jedną ....

    Dodaj komentarz»
  • panthera
    panthera · 17-11-09 16:57 · do góry^

    A u mnie Avocado (piszę tylko i wyłącznie o linii Boutique!) wypada na plus. Porównując do brytyjczyków (Freya, Curvy Kate, Pour Moi, Ruby Pink, La Senza, Miss Mandalay, Panache Superbra, Masquerade, Cleo) z Avocado jestem bardzo zadowolona. Dlaczego?
    - bo ma wąskie fiszbiny
    - nie sięga mi do obojczyków
    - super zbiera
    - bardzo dobrze podtrzymuje
    - jest koronkowe
    - ma w miarę cienkie ramiączka (aczkolwiek grubsze niż kiedyś, ponoć na prośbę klientek)
    - fiszbiny nie kłują mnie gdzieś w pachy
    - nadaje ładny kształt (w sam raz dla mnie pod bluzki bez dekoltów)
    - są bardzo ładne

    Wady:
    - gładkie ramiączka powodują rozregulowanie się ustawionej długości
    - nawet po przecenie cena wysoka

    Co do jakości nie mam zastrzeżeń. Czy mi się jakiś stanik Avocado rozciągnął? Ano tak, ale nie bardziej niż jakieś inne moje staniki, np. taka moja wymarzona Maia Masquerade która po paru założeniach nawet na ostatniej haftce przestała trzymać :( czy Arabella Frei. Jedna z maszkaradek tak mi się z tyłu popruła, że nie dałam rady sama naprawić i musiałam oddać do krawcowej. 2 modele Avocado miały drapiącą koronkę, ale na takie staniki też trafiłam w brytyjczykach.

    Cenowo drogo, ale porównywalnie do nowych kolekcji Frei, lini Masquerade, Miss Mandalay (Superbra też drożeje a moim zdaniem dużo gorsze). Jedyna przewaga brytyjczyków, że można upolować na przecenie, czy na ebay w fajnej cenie.

    Rozmiarowo w brytyjczykach mam 65g (ścisłe 70f) w Avocado 65h (przymierzałam modele gdzie w 65 się nie dopinałam).

    W mojej prywatnej statystyce Avocado ląduje wysoko. Z tej kolekcji też kupię sobie jeden model. Tylko jeden bo drogie i lubię mieć różne fasony w szafie ale dla Avocado zawsze znajdzie się miejsce :)

    Dodaj komentarz»
  • velika
    velika · 17-11-09 17:14 · do góry^

    Ja miałam do czynienia z kilkoma modelami ze starszych kolekcji, co więcej w jednym z nich właśnie siedzę. Jest podszyty i lekko się zeszmacił, ale wygodny niesamowicie.
    Starsze modele(przynajmniej te, na które trafiłam) mocno się rozciągały i były kiepskiej jakości- normą było prucie się(3 staniki mi się popruły w obwodzie). No ale fiszbiny są ok, miski też nie są mocno zabudowane, ramiączka cienkie. Za 100 zł może bym i kupowała, przy obecnych cenach-nie.
    Aha, noszę ich 65H przy normalnym małomiskowym 65G/dużomiskowym 65FF, tj. przy wymiarach 70/95.

    Dodaj komentarz»
  • katarzynka85
    katarzynka85 · 17-11-09 17:18 · do góry^

    mi się póki co Avocado kojarzy z wysyłaniem linków do koleżanek, które mają mnie za stanikową i rozpustna wariatkę;) z treścią z cyklu - wcale nie kupuję drogich staników, zobacz "toto" jest drogie;)) moje za 100 zł są taniuchne;P
    a niektóre wzornictwo naprawdę piękne, cena mi je jednak skutecznie obrzydza;)

    Dodaj komentarz»
  • pipeline
    pipeline · 17-11-09 20:06 · do góry^

    ja też mam sentyment do avocado. kupowałam i to przez internet, na początku uświadomienia. bylo to jedyne wtedy oprócz triumpha co udało mi się znależć na moje 70E. miałam kilka modeli, raczej z "bazowej" kolekcji, bo te bardziej wymyślne byly droższe. choć ceny i tak były do zaakceptowania wtedy.
    natomiast otwarcie butiku w Warszawie było wielkim rozczarowaniem. marzyło mi się że będe mogła poprzymierzac te wszystkie modele znane z katalogów, a tymczasem zastałam pięć staników na krzyż i znudzoną panią ekspedientke.

    Dodaj komentarz»
  • Yaga7
    Yaga7 · 17-11-09 20:52 · do góry^

    Miałam parę modeli Avocado właśnie gdzieś tak koło 2007 roku, gdy mieściłam się w ichnie 75F.
    A potem się przestałam mieścić i przestałam kupować.

    Dodaj komentarz»
  • Srebrna
    Srebrna · 17-11-09 21:54 · do góry^

    Z rozmiarowki Avocado wypadlam juz tak dawno, ze az zal myslec (mialam jeden stanik sportowy i jedno czarne mile cos, co oddalam matce). Ale chyba najsmutniejszy to jest u nich ten butik internetowy. Czy tylko dla mnie jest on nieuzywalny?

    Dodaj komentarz»
  • balbina
    balbina · 17-11-09 22:47 · do góry^

    W Avocado byłam kiedyś przed świętami wybrać prezent dla siebie. Było to w początkach mojego stanikowego uświadomienia i niestety dostałam stanik za duży w obwodzie i lekko bułkujący. Pani mnie przekonywała, że akurat ten rozmiar (70E przy moich ówczesnych brytyjczykach 65G)jest jak najbardziej prawidłowy. Szybko się przekonałam, że jednak nie jest. Szkoda, że za takie pieniądze. Więcej z usług tego sklepu nie korzystałam.

    Dodaj komentarz»
  • iczanka
    iczanka · 17-11-09 23:55 · do góry^

    Oj, toż to były moje pierwsze uświadomione staniki:D Dopóki nie przemigrowałam i się nie przestałam mieścić. Co do obecnej ścisłości obwodów, to nie jestem pewna kiedyś na 69cm pod biustem ledwo dopinałam się w Creole czarną (że się rozciągnęła niemiłosiernie to inna sprawa), a teraz przy 63cm pod sześćdziesiątki ich tegorocznej letniej kolekcji fruwają jak co bardziej rozciągliwe brytyjczyki. Żal mi było strasznie ich staników, bo relatywnie niski mostek, wąskie fiszbiny, kształt jaki nadawały i przede wszystkim wygoda były wówczas nie do otworzenia po przejściu w strefę G+. Do tego strasznie podoba mi się ich stylistyka. Tylko ta cena...i fakt że to co w rozmiarze 65h miało przyzwoity mostek, to w przymałym 60K sięgał prawie obojczyków. O_o
    żal by mi było pewnie dalej ale są Effuniaki:D

    Dodaj komentarz»
  • AleksandraLM
    AleksandraLM · 18-11-09 03:28 · do góry^

    Ja tez pamietam Avocado zprzed kilku lat z tych rekalm w Wysokich Obcasach...Pamietam ze zagladalam na ichnia strone internetowa i sporo staniczkow naprawde mi sie podobalo... Owszech dosc drogie byly, ale generalnie to byl czas kiedy jeszcze nie znalo sie brytyjczykow ani nie bylo sie uswiadomiona rozmiarowo, wiec czasami cos kupowalam przez net... Oczywiscie bylo to bulkujace jak 150 75d czy moze 75dd - juz nie pamietam... Raz zaszalalam i kupilam sobie ze 3 i bylam dumna i blada ze mam takie ladne staniki (nic to ze miski byly za male)

    @szarlotka - tak staniczek z linka jest calkiem calkiem, tylko raozmiarwka poraza, cena zreszta tez...
    Ten gorsecik uderbust co pokazala mauzonka tez ladny - tylko fakt - drogi, to chyba juz lepiej poczekac na underbusty od Effuniak... Kiedys sie w koncu doczekamy...

    Dodaj komentarz»
  • felisdomestica
    felisdomestica · 18-11-09 09:42 · do góry^

    tak się szczęśliwie złozyło, że wczoraj otrzymałam odpowiedź od Avocado na temat rozmiarówki. Podobno rozmiarówka jest zbliżona do brytyjskiej. Na moje pytanie o stanik dla osoby noszącej brytyjskie 70H polecono mi z modeli o miseczce zabudowanej oraz nisko zabudowanej rozmiar 70G (podobno wypadają większe niż brytyjskie) a ze średnio zabudowanych 70H. Może jednak nie wypadamy z rozmiarówki?

    Dodaj komentarz»
  • vihma
    vihma · 18-11-09 14:56 · do góry^

    Tak, mam sentyment: był to pierwszy, odkryty przypadkiem internetowy sklep, który oferował TAKIEEEE WIELKIEEEE rozmiary ;) I pamiętam, że miałam 85G z Bolero - bo kosztował 109 zł (wtedy dla mnie majątek). potem wypadłam z rozmiarówki, a potem już pozanałam inne firmy :)

    Dodaj komentarz»
  • zawsze_zielona
    zawsze_zielona · 18-11-09 17:49 · do góry^

    Sentymentu nie mam, kupilam u nich jeden stanik, ktory dosc szybko sie rozciagnal. IMO ceny zupelnie nieadekwatne do jakosci, ale to samo moge powiedziec o Aubade i La Perla- tak samo sie rozciagaja. Poza tym roczarowala mnie obsluga (Warszawa), ktora wmowila mojej mamie, ze moze nosic tylko full cupy. Cale szczescie Effuniak szybko zrewidowala ten poglad.

    Dodaj komentarz»
  • landora
    landora · 18-11-09 18:53 · do góry^

    Jakoś do mnie te wzory nie przemawiają. Za barokowe, za obfite i w ogóle za ;)
    Jak to dobrze, że mnie na nie nie stać! :D

    Dodaj komentarz»
  • moonland
    moonland · 18-11-09 20:52 · do góry^

    Będę chyba w mniejszości, ale Avocado to moja ulubiona marka; mogłabym się właściwie podpisać pod tym, co wcześniej pisała panthera. Pierwsze uświadomione staniki zaczęłam nosić pół roku temu. Szarpnęłam się wtedy na czerwoną Simone Perele 70E (już za mały o rozmiar) i fioletowego Konrada, o Avocado natomiast dużo czytałam - polecano go mocno na pewnym forum. Jednak obawiałam się nieco tej atmosfery luksusu w kontekście cenowym. Wtedy zaskoczył mnie mój mąż, dając mi czarnego CanCana w prezencie imieninowym :-D. Był to również rozmiar 70E, który okazał się niestety za mały - musiałam więc wybrać się na Bracką osobiście (jestem z Wawy, więc nie był to problem). Zmierzyłam 70F i okazał się idealny (moje wymiary: 72/94).
    Od tego czasu... mam 5 staników Avocado (2 z wyprzedaży obecnej), wszystkie z linii Boutique i wciąż pozostają ulubionymi (kształt, design i przede wszystkim wygoda), a z nowej kolekcji kusi mnie Daphne. Z innych firm wypróbowałam już (w dużej części dzięki ebayowi):
    - Freyę (niestety fiszbiny gniotą mi mostek niemiłosiernie i nie lubimy się, choć skusiłam się na dwie Eleanorki),
    - Fantasie (Savannah modelem jest świetnym i zdecydowanie wygodniejszym id Freyi)
    - Masquarade (Pandora z LiParie w cenie...219, drożej niż większość moich Avocadów, z wyjątkiem Creola); wygodna, ale szybko się rozciągnęła
    - Cleo (Robyn): wygodna różowość, ale piankowa, a Avocado miękkie, a kształt bynajmniej nie gorszy...

    I jeszcze co do rozmiarów. W brytyjskiej rozmiarówce noszę 65FF, natomiast w Avocado, jeśli chodzi o ściśliwość, wystarcza mi 70F. Nie sądzę jednak, by dla kogoś z biustem większym Avocado było stracone. Dzięki Avocado właśnie uświadomiłam moją mamę, która w ich rozmiarówce nosi 70J i jest to dla niej rozmiar jak najbardziej OK, a w brytyjczykach ma 65HH.

    Ceny oczywiście mogą odstraszać, ale kształt, jaki one nadają oraz komfort noszenia Avocado jest dla mnie nieporównywalny z niczym. Aha - ktoś wyżej dał linka do stanika za 400. To jest biustonosz francuskiej ekskluzywnej marki Empreinte, a nie wyrób Avocado (oni to tylko sprzedają).

    Wywód może trochę przydługi, ale ta notka mnie sprowokowała, by się ujawnić ;-).

    Dodaj komentarz»
  • mirkazdzirka
    mirkazdzirka · 18-11-09 23:05 · do góry^

    Ja również będę w mniejszości, bo Avocado uwielbiam :) Bardzo podoba mi się ich wzornictwo, to, że szyją miękkie staniki (nie lubię sztywniaków), wąskie fiszbiny, które w odróżnieniu od Freyi nie gniotą mnie w mostek, to, że staniki świetnie zbierają i jednocześnie zaokrąglają (pod bluzką wygląda to obłędnie). Ceny może i są obłędne, ale moim zdaniem jakościowo staniki są porównywalne z Fauve. Obwody w nowej kolekcji są b ścisłe - przy moich 69 cm pod biustem w 65 ledwo się zapinałam (porównywalne jedynie z Effuniakami).
    I jeszcze co do rozmiarówki, to moim zdaniem zdecydowanie bliżej im do brytyjskiej niż polskiej. Z moim brytyjskim rozmiarem 65G, czasem 65FF noszę u nich 70G lub 65H.
    Obecnie mam z Avocado Aurorę, Can Can i stare, wysłużone Grand Prix i mam ochotę kupić Kabuki, o ile funduszy mi zostanie po zlocie ;) Ceny na wyprzedażach już nie są aż tak straszne. Podsumowując, ja noszę ich staniki, bo żadne inne (nawet letnie Effuniaki - jesiennych nie próbowałam) tak dobrze na mnie nie leżą. Moim zdaniem dla wąskofiszbinowych średniobiuściastych Avocado stanowi markę godną uwagi.
    A link podany przez którąś z Was to do stanika Empreinte - to ekskluzywne francuskie staniki o zabójczych cenach. Miałam kiedyś od nich 1 stanik (przed uświadomieniem, kupiony na Majorce na wyprzedaży, choć cena i tak była wyższa niż Avocado, które mam) i pomimo ekskluzywności i powalającego wyglądu (do tej pory zachowałam go sobie właśnie ze względu na wygląd, choć już go nie noszę) rozciągnął się koszmarnie mimo rzadkiego noszenia i prania ręcznego. Producentem tych staników w żadnym wypadku nie jest jednak Avocado, a poza tym Empreinte szyje chyba tylko do F i odwody od 70.

    To się rozpisałam ;) ale temat jest mi bliski, więc chciałam podzielić się moimi doświadczeniami :)

    Dodaj komentarz»
  • moonland
    moonland · 18-11-09 23:25 · do góry^

    Co do Empreinte jeszcze, to oni produkują jednak do G, ale tylko niektóre modele. (Z tym, że przy obwodzie np. 70 jest to wtedy raczej spore G; trudno mi ich rozmiarówkę określić) I faktycznie estetycznie ich niektóre ich staniki są piękne.

    Dodaj komentarz»
  • wolffie
    wolffie · 19-11-09 01:02 · do góry^

    Chętnie bym się zapisała do tej mniejszości uwielbiającej Avocado, ale mam wrażenie, że nie jest to taka mniejszość jakby się wydawało z wpisów na forum. Najlepszym przykładem jest złotobeżowa Creolka, która znikła wykupiona równie szybko co się pojawiła (tak jak zeszłoroczne maskaradki ;)) i ja się nie zdążyłam jej złapać.
    Latte z nowego katalogu to już chłodny beż, dla mnie gorszy, ale te którym pasuje śpieszcie się :))

    Dodaj komentarz»
  • oczar
    oczar · 19-11-09 11:49 · do góry^

    Ja również należę do mniejszości, bo Avocado uwielbiam - z tych samych powodów, co przedmówczynie. Staniki A. są bardzo wygodne - fiszbiny nie wbijają się w mostek, jak we Frei czy Curvikach, są wąskie, za to miski dość głębokie. Staniki zbierają ładnie piersi do środka, co dla mnie, z biustem pod pachami, nie jest bez znaczenia. Obwody w starszych kolekcjach dość szybko się rozciągały, to fakt, ale w tegorocznych są ściślejsze i mało rozciągliwe. Najszybciej zużyły mi się Kankany oraz Annick, za to Kioto, czy Kabuki są praktycznie nie do zdarcia. Poza tym, bardzo mi się podoba ich wzornictwo, zwłaszcza niskozabudowany model z ukośnym cięciem - w odróżnieniu od takiej na przykład georgiany nie rozsmarowuje mi cycków na klacie, a jest niski. Szkoda, że nie ma go w tej nowej, Kreolicy latte...

    Dodaj komentarz»
  • malgo
    malgo · 19-11-09 20:16 · do góry^

    Ja też jestem fanką avocado, na razie mam orient express i od dzisiaj kankan - ss super, ciasne, według mnie bardzo ładne, maja waskie fiszbiny i robią u mnie super kształt. Szkoda, że ceny są mało przystępne, ale raz na jakiś czas mogę sobie na nie pozwolić. Majtki też mają ładne i, przynajmnniej u mnie, nie tną nieestetycznie pośladków.
    Dzisiaj byłam z mamą w Avocado i mają promocję - drugi stanik za 50% (promocją są objęte też przecenione modele) - więc jeden Kankan był za 159zl a drugi za 75 :) Cena zupełnie przystępna, więc informuję fanki i nie tylko.

    Dodaj komentarz»
  • mirkazdzirka
    mirkazdzirka · 19-11-09 20:45 · do góry^

    Malgo, dzięki za informację :) Może się przejdę jutro po pracy, bo z pracy na Bracką mam niedaleko :)
    A kupowałaś w butiku w Poznaniu czy w Warszawie?

    Dodaj komentarz»
  • malgo
    malgo · 19-11-09 21:28 · do góry^

    W Warszawie :)

    Dodaj komentarz»
  • moonland
    moonland · 19-11-09 21:40 · do góry^

    Malgo, kusisz :), ale chyba zaoszczędzę na nową Daphne.
    Jeśli chodzi o ocenę poszczególnych modeli, to mam
    - złoty Creole.
    Najlepszy jakościowo/kształtowo, choć przez pewien czas go unikałam - trochę zbyt barokowy mi się wydawał. Teraz bardzo lubię go nosić... złoty, biżuteryjny przepych.
    - ecru Annick.
    Lubię jego subtelność w porównaniu z ww., ale kształt jakby lekko gorszy.
    - czarny CanCan
    Fajny, bardzo delikatny, lekko przezroczysty materiał i zielono-szare aplikacje. Ten mam najdłużej, bo już pół roku, dopiero niedawno przepięłam go na środkową haftkę, choć przyznam, że różnicę w ściśliwości czuć. Z drugiej strony - eksploatowałam go mocno, bo miałam wtedy bardzo niewiele dobrych staników.
    - czerwony niski CanCan (jeszcze nienoszony; skusiła mnie wyprzedaż)
    - czarny Orient Express
    Fajne złote wzory, ładne ramiączka, choć wolę regulowane na całej długości, jak w innych modelach.

    Dodaj komentarz»
  • malgo
    malgo · 19-11-09 21:51 · do góry^

    Daphne ma być już za kilka dni podobno, też mnie kusi. Kurczę, nie potrzebuję więcej staników niż mam, ale tyle mi się podoba :(

    Dodaj komentarz»
  • mirkazdzirka
    mirkazdzirka · 19-11-09 22:30 · do góry^

    Malgo, jeszcze raz wielkie dzięki za informację :) Jutro na bank wybiorę się na Bracką i mam nadzieję, że uda mi się coś znaleźć w moim rozmiarze :) Co prawda w sobotę idę na zlot, ale na zlocie nie będzie Avocado (a Effuniaków miękkich pewnie jeszcze jakiś czas nie będzie, zresztą i tak nie wiem, jak by na mnie leżały, a za "sztywniakami" nie przepadam).

    Dodaj komentarz»
  • a.nika
    a.nika · 20-11-09 16:58 · do góry^

    Czy ta promocja obowiazuje tylko w sklepie stacjonarnym w Warszawie?

    Wprawdzie tegoroczny budzet na biustonosze zostal juz wyczerpany, ale trudno pezpuscic taka okazje:)

    Dodaj komentarz»
  • mirkazdzirka
    mirkazdzirka · 20-11-09 23:02 · do góry^

    Byłam dzisiaj i jednak nic nie kupiłam... Ale w sumie nie żałuję, bo jutro zlot i może na mnie coś będzie, a jednocześnie nie będzie mi się wciskało czegoś, co nie leży. Ale po kolei. Trafiłam niestety na panią, która o brafittingu nie ma pojęcia, stanik rozmiarowo dobry uznała za "za duży", a gdy podała mniejszy (chciałam jej udowodnić, że zrobi buły i zrobił) powiedziała, że może i minimalnie za mały, ale za to jaki dekolt robi... To mnie zniechęciło totalnie, bo czułam, że piersi są w tym staniku ściśnięte jak sardynki. Wyboru w moim rozmiarze też prawie nie było - w zasadzie tylko Annicki, które akurat niezbyt mi się podobają. A na dodatek pani nie wiedziała, że jak się schodzi z obwodem w dół to powinno się zwiększyć miseczkę, bo jak chciałam węższy obwód (miska była dobra) to okazało się, że przyniosła tę samą miskę z obwodem o oczko mniejszym (ze 2 miski za mały). Na koniec popełniła błąd niewybaczalny, bo dała mi do zmierzenia Chantelle w rozmiarze ze 3 miski za małym... Wtedy dałam sobie spokój. Do tej pory byłam zadowolona z brafittingu na Brackiej, ale raczej prędko tam nie wrócę. Mam nadzieję, ze jutro na zlocie uda mi się znaleźć jakiegoś pasującego Effuniaka i wróci mi humor.

    Dodaj komentarz»
  • pieczyste
    pieczyste · 21-11-09 12:15 · do góry^

    Ja mam niestety złe doświadczenie z Avocado:( Staniki, na które trafiłam delikatnie mówiąc nie były najlepszej jakości. Jakość porównywalna z innymi polskimi firmami, cena francuskich koronek. Mimo to uważam że ich wzornictwo jest fantastyczne (chociaż z tej kolekcji podoba mi się tylko jeden model- Soir de Paris). Zastanawiam się czy nie zaryzykować, przeczytałam przed chwilą parę pozytywnych opinii. Akurat model, który mi się podoba jest przeceniony (niskozabudowana Malaga). Z drugiej strony miałam też ochotę spróbować Effuniaków i Pour Moi? które są znacznie atrakcyjniejsze cenowo...

    Dodaj komentarz»
  • zuzia
    zuzia · 21-11-09 16:23 · do góry^

    pieczyste - ja mam Malage, niska, w obu wersjach kolorystycznych. Robią piekny kształt, niesamowicie wygodne i są nie do zdarcia. Oba mialam na 2 tygodniowym wyjezdzie i byly prane codziennie. Nie ma na nich nawet sladu.

    Dodaj komentarz»
  • iw
    iw · 22-11-09 18:32 · do góry^

    tak nadal tam kupuje i uwielbiam te biustonosze. Wedlug mnie to jeden z lepszych sklepów dla mojego biustu

    Dodaj komentarz»
  • kasica
    kasica · 24-11-09 02:05 · do góry^

    Trudno mi coś powiedzieć na temat obecnej jakości Avocado, bo ostatni raz ich stanik miałam na sobie jakieś 3 czy 4 lata temu, ale chodzą słuchy, że ostatnio poprawili obwody, na których rozciągliwość wiele dziewczyn skarżyło się na Lobby. Szkoda, że marka, która mogła stać się biuściastym numerem jeden w Polsce, rozwija się jakoś tak mało dynamicznie. Z tego, co się zdążyłam zorientować, ich kroje przez długi czas mocno nawiązywały do francuskiego Empreinte, które nie oszałamiało i nadal nie oszałamia zakresem rozmiarów. Wzornictwo natomiast zdecydowanie niezłe, ceny natomiast... lepiej IMHO zainwestować w brytyjską Fauve. Ale może dam im jeszcze szansę, pod warunkiem, że się zmieszczę :)

    Dodaj komentarz»
  • zuzia
    zuzia · 24-11-09 10:11 · do góry^

    tak czytam o tych "zabójczych" cenach Avocado i chyba czegos nie rozumiem. Kolekcja Boutique jest zazwyczaj w cenie 189-219 zł. Na wyprzedazach (zazwyczaj szeroki wybór rozmiarów, a nie tylko 3-4 sztuki)- 149zł do 179zł.
    Moze to tylko u mnie tak jest, ale jak widze ceny staników Freya, Panache, Fauve i inne Masquerade to nie widze szalonej rozbieznosci. No chyba,ze porownujemy do Avocado np. Kostara, Keia Pink czy Milene, ale wtedy warto byłoby jednak uzwględnic róznicę w jakości wykonania i materiałach. Oczywiście mówie tu o OBECNEJ jakosci i cenach wszystkich ww firm.

    Dodaj komentarz»
  • ptasia
    ptasia · 24-11-09 12:03 · do góry^

    Zuziu, w jakimś sensie masz rację, ale dla mnie ceny regularne brytyjczyków z PL sklepach są także zabójcze. Kupuję z zasady na wyprzedażach/przecenach/eBayu i w UK, bo górną granicą ceny stanika jest dla mnie ok. 130 zł, powiedzmy 140 zł z wysyłką: a to jest przy obecnym kursie ok. 30 funtów.

    Dodaj komentarz»
  • zuzia
    zuzia · 24-11-09 12:53 · do góry^

    własnie o tym pisze ptasiu. Zarówno ceny Avocado jak i brytyjczyków sa wysokie w porównaniu do np. Kostara czy Mileny. Natomiast między Avocado a brytyjkczykami róznica w cenie jest niewielka. Czasami na korzysc Avocado, a czasem na korzysc brytyjczyków.

    Dodaj komentarz»
  • ptasia
    ptasia · 24-11-09 13:14 · do góry^

    Tak, ale ja bym podkreśliła, że w POLSKICH sklepach, po doliczeniu marży, kosztów itd. Jeśli ja z zasady nie kupuję brytyjczyków w PL, to Avocado zawsze będzie od nich droższe.

    Dodaj komentarz»
  • kasica
    kasica · 24-11-09 16:53 · do góry^

    Te naprawdę warte grzechu modele są powyżej 200 zł. A ja się mocno zastanawiam, mając tyle wydać na stanik - przeważnie kupuję taniej. A jeśli już inwestuję więcej, to chcę mieć gwarancję naprawdę świetnej jakości, a tej się w przypadku Avocado cały czas obawiam, pamiętając czasy boków z takiej sobie dzianiny czy niewygodnych ramiączek. Na zdjęciach, a nawet na wieszakach ta bielizna wygląda pięknie, ale nie do wiszenia się ją kupuje :-) A trudno mi się na powrót przekonać do marki, do której straciłam zaufanie. Choć, jak mówiłam - kto wie, czy nie dam szansy Avocado. Czerwone Kabuki w cenie wyprzedażowej kusi bardziej :)

    Dodaj komentarz»
  • zuzia
    zuzia · 24-11-09 21:33 · do góry^

    ja nie wiem jak bylo wczesniej, ale z tego co slysze to tragicznie.
    Wiem tyle, ze jestem w posiadaniu 6 kompletów z Avocado od maja/czerwca tego roku i:
    - nic sie nie pruje
    - nie rozciagaja sie jak "stare gacie" ;)
    - nie kluja w mostek/pache/gdziekolwiek
    - ramiaczka sa odpowiedniej dlugosci i szerokosci i nie ma problemu z ich regulacją
    staniki sa uzywane praktycznie na okragło - nosze tylko te i piore jecodziennie.
    a Kabuki ciekawe jest - mierzyłam nawet, ale moj budzet ostatnio kiepsko stoi ;)

    Dodaj komentarz»
  • ally123
    ally123 · 26-11-09 18:56 · do góry^

    moim zdaniem jest kiepsko. Wzornictwo i fasony są całkiem fajne ale niedawno zdarzyły mi się 2 sztuki, gdzie brzegi miseczek były nierówne - rekord 1,5 cm różnicy. Chyba nie ma nikogo sprawdzającego jakość. Fatalnie jest też z dostępnością albo ja tak trafiam, rozmiarówka jest przebrana, na Brackiej jest towar w czwartki ale nie wiadomo co przyjdzie w dostawie. Generalnie logistyka i jakość ma się nijak do cen :( Na plus reklamacje są przyjmowane bez problemu :)

    Dodaj komentarz»
  • mirkazdzirka
    mirkazdzirka · 26-11-09 21:22 · do góry^

    Ja miałam stare, wysłużone Grand Prix, intensywnie użytkowane, ale wygląda nadal nieżle. Wyrosłam jednak z niego i oddałam kuzynce.
    Mam również Aurorę, która jest najpiękniejszym stanikiem, jaki kiedykolwiek posiadałam:) Kupiłam we wrześniu na Brackiej. W sobotę miałam na sobie ten stanik na zlocie i na mój widok Kinga z BiuBiu stwierdziła (cyt): "ale masz zajebiste cycki" i zapytała, jaki stanik mam na sobie. A takie komentarze naprawdę rzadko się zdarzają. Ten stanik najlepiej zbiera, podnosi i zaokrągla biust ze wszystkich, jakie posiadam. Na dodatek jest wygodny i mięciutki, nic mnie nie drapie, ani się nie wbija. Użytkowany od września bardzo intensywnie, bo to mój ulubiony stanik. I wygląda nadal jak nowy. Nic się również nie rozciągnął.
    Mam pytanie do dziewczyn, które mają Avocado: czy nie przesuwają się Wam regulatory ramiączek w dół? Problem występował w Grand Prix i występuje w Aurorze i musiałam przyszyć je do ramiączek :/
    Nie każde Avocado mi dobrze leżą, ale model A zazwyczaj leży świetnie. Niestety, na Brackiej jest mały wybór pasujących pod względem kroju i rozmiaru staników :/

    Dodaj komentarz»
  • Greta
    Greta · 27-11-09 17:06 · do góry^

    Nigdy nie miałam stanika z Avocado, chociaż wzornictwo bardzo mi się podoba. Niestety ceny odstraszają, a i brak tabeli rozmiarów na www nie zachęca.

    Dodaj komentarz»
  • gosha
    gosha · 27-11-09 17:55 · do góry^

    @mirkazdzirka -> a pokaż się w tej Aurorze :)

    Dodaj komentarz»

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Zarejestruj się i zaloguj, aby dodawać komentarze.