Beż na dwadzieścia sposobów
Beżowy stanik nieodmiennie kojarzy się z namiotem-antygwałtem w brudnym odcieniu przesadnie rozmytej sieny palonej. Ostatnio jednak znalazłam w sieci firmę, która przekonuje, że beżowa bielizna to coś, co powinnyśmy dopasowywać do karnacji jak porządny puder.

MySkins.com produkuje biustonosze w trzech fasonach (t-shirt, strapless i plunge) i w aż dwudziestu odcieniach beżu. Cel — uczynić bieliznę jak najmniej widoczną pod ubraniem. Dla tych, które jeszcze nie wiedzą: biel nie jest optymalnym kolorem stanika pod białą bluzkę (o czym można się przekonać w pierwszym lepszym urzędzie pocztowym;). Jeśli chcemy, aby kontur stanika nie przezierał przez tkaninę białej koszuli, powinnyśmy wybrać biustonosz beżowy.
Mamy jednak różne odcienie skóry i kolor skorupki jaja z hodowli ekologicznej, w jakim występuje np. bezramiączkowa Porcelanka, niekoniecznie musi pasować do nieco ciemniejszej karnacji. Z kolei biszkoptowe Inferno może być zbyt ciemne przy karnacji jasne. W takiej sytuacji stanik beżowy nie będzie spełniał swojej roli bielizny niewidzialnej.
Niestety, producent MySkins pomyślał tylko o kilkunastu nieśmiertelnych rozmiarach: A, B, C i D, toteż większość z nas niczego nie znajdzie w jego ofercie. Niemniej jednak pomysł produkcji nawet jednego fasonu, za to w wielu odcieniach beżu jest całkiem ciekawy. A jeśli ktoś z Was szuka pomysłu na biznes, pamiętajcie — w sensownym zakresie rozmiarowym ta nisza wciąż jest niezagospodarowana! Chętnie poczekam na karmelową balkonetkę w 65HH:)
Na koniec ankieta: czy dobieracie kolor bielizny do swojej karnacji?







Komentarze: 35 / Dodaj komentarz »
Szkoda, że rozmiarówka bardzo uboga, bo pomysł sam w sobie faktycznie fajny. Na mojej jasnej karnacji większość beżowych staników (ze szczególnym uwzględnieniem Freyi Rio i Millie) prezentuje się dość smutno, a te które mogłyby pasować kolorystycznie (jak Pour Moi Provence w wersji Latte czy Chantelle Africa) nie mają na mnie rozmiaru.
Podpisuję się pod prośbę Mauzonki, w zasadzie beżowego plunga i straplesa w 30H(HH?) też bym mogła mieć :)
Fajna sprawa z tą beżową bielizną, nigdy wcześniej na to nie wpadłam, szkoda, że rozmiarówka sklepu taka uboga:(
Zdaje mi sie, ze Charnos miał jedną serię- Skinvisible, ktora byla w róznych odcieniach bezu po brąz dla afroamerykanek.
do tej pory miałam tylko dwa cieliste staniki (słowo 'beżowe' mi tu jakoś nie pasuje ;) ) - śliczny plunge z Triumpha (Amourette) i miękką Sophie z Gai (oba poszły na allegro). mam bladą skórę, oba staniki nawet pasowały.
tu bym się wahała pomiędzy "honey" a "parfait" ;)
Ja uwielbiam beżową bieliznę, raczej z tych jaśniejszych i odrobinę waniliowych właśnie w kolorze Chantelle Africa, bom blada. ;-) Dobieram zwykle kolor bielizny do skóry, z jednym wyjątkiem, czarny. Ten uważam z uniwersalny, nadający się nawet pod białą bluzkę. ;-) W zasadzie gdybym miała staniki tylko czarne i beżowe, to też bym bardzo nie cierpiała. ;-) No może jeden jeszcze krwisto-czerowny. Za śliczne uważam też kombinacje czarno-cieliste. Widział ktoś w rozmiarze 32F, albo 30G? ;-)
Zgadza się, Charnos też już na to wpadł, ale odcieni było mniej niż dwadzieścia. Dla mnie niezłą alternatywą dla cielistych nudziarzy są bladawce różowe, bo przeciętny bieliźniany beż jest dla mnie dużo za ciemny. A kolory kupuję przeważnie takie, które lubię również na ubraniach i w których dobrze się czuję, więc pewnie jakoś tam do cery pasują, ale rzadko się nad tym zastanawiam.
Podobnie jak kasica preferuję bieliznę w tych samych kolorach, co ubrania, więc są to kolory pasujące do mojego typu urody, czyli najoględniej mówiąc chłodne.
Nie wyobrażam sobie chodzenia w np. oliwkowym czy brązowym staniku. Kurcze no, czułabym poważny dyskomfort.
A ja nie mam ani jednej białej bluzki i tylko jeden beżowy stanik ;)
Za pomysł bazowej kolekcji w 20 odcieniach beżu należy się stanikowy nobel. Za miseczki A-D wieczne potępienie.
Ja swojego świętego graala, idealnie dopasowanego kolorem do odcienia skóry znalazłam dopiero przy okazji wizyty w londyńskim Debenham'ie, model:
http://www.debenhams.com/webapp/wcs/s...
Oczywiście ciemnobrązowe elementy zostały od razu zlikwidowane. Pozostała przyjemnie miękka mikrofibra, której kolor całkowicie zlewa się z moją karnacją. Zadowolenie jest tym większe, że stanik sam w sobie jest bardzo komfortowy w noszeniu, ładnie kształtuje, nie rozciąga się a przy okazji był nieprzyzwoicie tani (11Ł)
Nie zmienia to faktu, że poza okazjami typu biała bluzka/biały sweter, wolę bardziej zdecydowane kolory, dopasowane do reszty stroju :)
Sienna to Miller - kolor nazywa się po polsku sjena palona bądź siena palona (ang. burnt sienna).
Podpisuję się pod pierwszymi zdaniami wypowiedzi Falcon:) Pomysł fajny (w ogóle bardzo lubię grę subtelnościami kolorystycznymi, sąsiadującymi odcieniami itp.), ale zakres miseczek - do przemilczenia;)
@Olgivanna - dzięki, już zmieniłam:)
Heh, ja to chyba jestem spiaca krolewna. Znalazlam w zimie na wyprzedazy serie rajstop w roznych odcieniach bezu dla roznych odcieni skory i nie wpadlam na pomysl, zeby to powiazac z bielizna. Nie bedize Nobla dla tej pani :p
Porade, by wkladac bielizne w kolorze zblizonym do koloru skory znalazlam na Bravissimo i rzeczywiscie, kiedy wkladam biala bluzke to zakladam 'nudna' Panache Scarlett. I nie widac :))
a ja nie mam ani jednego białego, czarnego czy nudziarza, no i pojawi się problem niedługo bo liczę na koszule od Paryżanki. całe studia nie wystąpiłam w białej koszuli, więc na obronie wypadałoby ;)
niewiasty co nudnego polecacie na 30J ?
Ja też nie mam żadnej białej bluzki, kolorowe też nie bardzo, bo prawie wszystko kupuję czarne. Cięzko dostać jakiś pasujący ciuch a jeszcze muszą jakoś ze sobą wyglądać... bezpieczniej wszystko czarne. Może od Paryżanki kupię białą koszulę do mojej loliciej spódniczki w kratkę - o ile będzie odpowiedniej długości, w sumie dobrze mi w bieli.
A co do pytania czy dobieram bieliznę do karnacji... no raczej błękitnej ani jasnoróżowej bym nie kupiła :) w sumie pod czarne ubrania czarna bielizna najlepsza. Fanaberie, w 65J i tak nic nie ma, a KOLORÓW się zachciało...
A gdybym juz miała białą bluzkę, to chętnie założę pod nią stanik, który nie jest w kolorze brudnego różu - one są wszystkie w kolorze "blush", a wolałabym coś w stylu "butterscotch" lub "peaches" (nie ufam monitorowi).
A rajstopki też by było fajnie mieć pod kolor, a nie szaro-bure niczym odmrożone. Choć ja tam i tak kupuję czarne... ^^
Widziałyście to:
https://www.myskins.com/shop/fitting_... ????
W ich "przymierzalni" każą DODAWAĆ 4-5 cali do pomiaru pod biustem.
Pomiar z natury = 34" daje im obwód 38".
Czy ja śnię? Czy po prostu nie rozumiem tekstu pisanego?
Wklejam jeszcze raz, bo coś nie wypaliło:
https://www.myskins.com/shop/fitting_...
W systemie calowym się dodaje. Przykładowo: moje 70 cm to 27 cali, plus 5 i mamy 32(70). Niby dobrze, ale to powinny być raczej +2/3 cale, byłoby 30(65). Ale w biuście i tak 42 cale, a 10 cali różnicy już nie ma.
Ciekawe jak się formowane staniki ciągną, nigdy takiego nie miałam.
@daslicht: Mierzyłam taki, Chantelle ma w nowej kolekcji właśnie takie formowane, do europejskiej miseczki G. Jeden kolor nawet pudrowy, leciutko błyszczący, ładny. Różnica do ciągliwości normalnego stanika żadna. Przynajmniej w przymierzalni. W sumie fajny taki gładki bez szwów, przyjemny na skórze, coś między miękkim i usztywnianym gąbką. Tylko rozmiar mi nie pasił. ;-)
A mnie prawdę mówiąc zaskoczyły wyniki ankiety, myślałam, że ogromna większość kobiet zwraca uwagę na dobór koloru bielizny do koloru karnacji. Ja to robię od zawsze, nawet w czasach 85C zwracałam na to uwagę - ale może dlatego, że mam dość jasną skórę z żółtawym odcieniem i większość fioletów, bordo, różu i zieleni wygląda na mnie fatalnie...
Generalnie sprowadza się to do tego, że mam bieliznę w kolorach ciuchów: czerń, czerń, czerń, trochę czekolady i czerwieni, z kroplą bieli. Z cyklu "invisible" mam tylko biszkoptową porcelankę, na te cztery okazje w roku, kiedy zakładam coś jasnego, spokojnie wystarcza ;)
Offtopując: zbieram sugestie:) Przy prawej krawędzi strony pojawił się link "Twoja Sugestia". Czekam pod nim na wszelkie sugestie dotyczące ulepszenia Balkonetki. Pomysły na tematy, pomysły na funkcje, z czego jesteście niezadowolone itp. Z góry dzięki!
Rozumiem, że "z czego jesteście niezadowolone/niezadowoleni", prawda? Bo jeżeli tylko "niezadowolone", to ja z tego właśnie będę niezadowolony. ;-) Skoro istnienie samców jest tu usankcjonowane istnieniem ich "strefy", to czymajmy się tego, czymajmy i jeszcze raz czymajmy. Czymając się za słowo łapając pozdrawiam, gratuluję i ogólnie.
evva: "może dlatego, że mam dość jasną skórę z żółtawym odcieniem i większość fioletów, bordo, różu i zieleni wygląda na mnie fatalnie..."
Może spróbuj ciemniejsze, przydymione odcienie, a nie nasycone? Na mnie fajnie wyglądają. Choć pewnie dużo zależy od koloru włosów i oczu, ale żółtawej skórze ciemny fiolet czy oliwkowa zieleń jak najbardziej pasuje :)
A "czerń, czerń, czerń, trochę czekolady i czerwieni"... mrrru... też lubię :)
"Choć pewnie dużo zależy od koloru włosów i oczu, ale żółtawej skórze ciemny fiolet czy oliwkowa zieleń jak najbardziej pasuje :)"
Tak, ale ten fiolet to musi być tak trochę śliwka węgierka, albo złotawa oberżyna. W kolorach staników dominują jednak chłodne bordo-fiolety, przy skórze o odcieniu kości słoniowej horror. ;-)
nie rozumiem nadal tych wymiarów w calach. całkiem.
skoro 72cm wychodzi 28 cali, to jakim sposobem 30cali to 65cm?
pogubiłam się strasznie... i jeszcze to dodawanie. mógłby ktoś po ludzki mi wytłumaczyć, młotkiem do głowy wtłuc? :)
To są dwa zupełnie różne systemy rozmiarowe. Polski jest łatwiejszy, bo jest rozmiar 65 na 65 cm (teoretycznie). Ale ty nie myl jednostek z rozmiarami! Oni mają rozmiar 32 na 27 cali i tyle, nasze 70 ich nie interesuje. 70 cm w talii też nie ma się zresztą nijak do liczby 38, to tylko rozmiar.
@daslicht
dziękuję :) czasem za dużo myślę i przez to zaczyna się wszystko kręcić.
Ja dopieram raczej nie do karnacji a do mojego typu kolorystycznego :)
Wiecie o co chodzi - lato, jesien, zima itd. Ja mam akurat zimę. Dlatego mam większość staników w ciemnych mocnych barwach. Białe to tylko pod jasne ubrania. Jakoś mi nie prześwitują - tylko ewentualnie koronki się odznaczają na bluzce hihi :)
Nie byłabym zainteresowana beżowym stanikiem, chyba że posiadałby jakieś szczególnie pożądane przeze mnie cechy.
Co do pytania z ankiety - zaznaczyłam "Tak, zawsze musi pasować" chociaż mam na myśli odcienie różnych kolorów. Z okolic beżowego podobają mi się kremowe (może to pod kogoś podchodzić pod beżowo-cieliste, bo nie wiele różnią się od mojej karnacji)...
Nigdy nie miałam beżowego stanika i to jest jedno z moich stanikowych marzeń. A namioty, owszem, śnią mi się, ale tylko czarne i czerwone. ;)
Pomysł świetny tylko szkoda ze znowu ino do D
Mnie również zdziwiły wyniki sondy i bardzo się cieszę, że balkonetka poruszyła ten temat. Nie noszę przejrzystych ciuchów, ale sporo bieli i wszystko z gładkich, delikatnych tkanin. Nienawidzę prześwitującej bielizny - stale poszukuję beży i pudrowych róży. Jeśli już coś znajdę, to z jakimiś kretyńskimi wzorkami czy wstążeczkami. A jak nie wzorki, to faktura stanika przebija przez koszulkę czy sweterek. No równie dobrze mogłabym sobie ten stanik włożyć na wierzch. I choć regularnie podczytuję np stanikomanię, to wnerwia mnie lansowanie kolorowych staników o bogatej fakturze. Wrrr.
Jakie Wy ubrania nosicie, że się bielizna nie odznacza? A może Wam to nie przeszkadza?(!)
Wreszcie spotykam tu kogoś o podobnych do moich upodobaniach ( co ośmiela mnie do zabrania głosu). aż zapiałam z zachwytu na widok pieknych gładkich fasonów i 20 cielistych kolorów do wyboru. Niestety wybor jest jeszcze bardziej iluzoryczny niz napisała Balkonetka: w obwodach 30 i 32 występują tylko 2 rozmiary miseczek !!!!??????
Dobra, a co powiecie na białą bluzkę z dekoltem z którego może się wychylić to beżowe ramiączko, bo dla mnie masakra
Ja zawsze dobieram stanik pod kolor bluzki nigdy nie pomyślałam o doboże pod kątem odcienia skóry. Ciekawe!