Elle Macpherson przedstawia: Stanikowe Grzechy Gwiazd

Elle Macpherson, australijska aktorka, modelka i przy okazji — właścicielka linii bielizny Elle Macpherson Intimates wyznaje zasadę: im buła większa, tym lepsza. Na zeszłorocznej premierze filmu „Quantum of Solace” wystąpiła w obcisłej sukience, której celem miało być uniesienie biustu Elle i wyeksponowanie „kreseczki”
Z takimi sukienkami trzeba niestety bardzo uważać. Elle, podobnie jak Liz Hurley, nie do końca zdaje sobie z tego sprawę. Zbyt ciasna sukienka, zamiast podkreślać krągłości biustu, ściska go i wpycha niemal pod szyję, formując z piersi dwa bułkowate twory dziwacznych gabarytów.
O ile en face nie wygląda to tragicznie, a modelka wydaje się być po prostu całkiem biuściasta, o tyle widok z profilu zabija całe „subtelne” wrażenie swoją groteskowością. Dlaczego aktorka chce udawać, że jej biust jest tak wielki, że aż wylewa się znad sukienki? Czy na czerwonych dywanach to wciąż jest tak bardzo trendy?
Zdjęcia pochodzą ze stron zimbio.com oraz contactmusic.com.


Komentarze: 29 / Dodaj komentarz »
A może to miał być hommage na stroje z epoki Tudorów? ;-) W 16 wieku kobiety nosiły bowiem takie sztywne gorsety wypłaszczające całkowicie biusty, że musiało się górą wylewać.
Faktycznie - o ile z przodu wygląda po prostu na źle dobrany stanik, o tyle z profilu to już groteskowe. Już osoba firmująca swoim nazwiskiem linię bielizny mogłaby bardziej rozważnie podejść do prezentowania biustu.
O mamusiu, pupę jej na klatkę piersiową przeszczepili! :D
ale jej sie jeszcze ta kreseczka na bok zwichrowala, nie zauwazylyscie?
I jej to nie boli?? Kurcze twarda laska z niej ja bym 5 minut tak nie wytrzymała :)
inna wersja monolitu - monolit ze zwieńczeniem :)
kolejny dowód na to że trzeba się obejrzeć w lustrze ze wszystkich stron, zanim się wyjdzie z domu
Biust - biustem, ale modelka wygląda, jakby jej twarz przeszczepili:)
Omatkojedyna, padłam. Im więcej oglądamy tych dziwacznie pościskanych gwiazdek i celebrytek, tym bardziej się zaczynam czuć kulturowo wyobcowana, że tak powiem. W końcu przyjęło się, że one mają zwracać uwagę dobrym wyglądem i stanowić kanon, jeśli nie elegancji, to przynajmniej jako takiej atrakcyjności, a to, co niektóre prezentują, jest po prostu antyestetyczne nawet w kategoriach takiej zwykłej pop-estetyki. Może to my jesteśmy jakieś dziwne?
Z przodu nie mam nic do niej, z boku wygląda komicznie.
Niestety to nie pierwszy stanikowy grzech Elle Macpherson. Całkiem niedawno widziałam jej zdjęcie, bodajże w białej sukience, z równie nieciekawym efektem :(
MASAKRA. Biedne piersi... Z boku ta sukienka wygląda jak szyta na płaską osobę - żadnych zaszewek, tylko kawał materiału i wsio. Sukienka-cyckozasłaniacz... Zgadzam się z kasicą: żaden to wzór ani żaden kanon.
A, przy tagowaniu wkradła się literówka: gwiazdy, nie gwazdy.
A ja uważam, że i tak nie jest źle... spójrzcie sobie na to:
http://www.plotek.pl/plotek/51,79592,...
- z przodu wiadomo, nie najgorzej...
http://www.plotek.pl/plotek/51,79592,...
- ale z boku to już tylko czysta tragedia...
tuve, przynajmniej Paris ma kieckę z miejscem na biust... Mało tego miejsca, ale zostało przewidziane. U Elle niestety nie.
Ale masakra z boku :D
Czy ta kobieta nie ma lustra? Nie ma kogoś, kto by powiedział "jest źle!"? Nie ma stylisty?
To mnie zadziwia.
Ale antyreklama dla jej marki bieliznianej.
Za to fryzurke ma rewelacyjna.
Jak na modelkę, która ma własną linię bielizny, to się nie popisała :(.
Widok z boku - padłam ze śmiechu.
Myślicie, że się przejrzała w lustrze tylko z przodu? :D
Ja się zgadzam z kasicą. Żyjemy w innym niż reszta społeczeństwa kanonie estetycznym. Reszcie się te efekty podobają, a przynajmniej nie budzą zdziwienia ani śmieszności. A często wręcz trudno nieuświadomionym wytłumaczyć, że coś z tym zdjęciem jest nie tak. No, matrix po prostu.
DLa mnie jest oczywiste , że ona mogła uzyskać ten właśnie efekt tj podkreślenie krągłości biustu za pomocą dobrze uszytej sukienki z wbudowanym stanikiem.
Ale ja nie sądzę, aby jej chodziło o odkreślenie krągłości. Ot jakiś tam dizajner popełnił sukienkę na osobę o mniejszej ilości centymentrów w biuście niż u Elle, a ona, biedaczka, chcąc nie chcąc musiała się w nią wbić, żeby się nie narazić na zarzut że jest za gruba bo nie wchodzi w cichy jakiegoś tam Carla czy Gianni.
Też się czuję kuluturowo wyobcowana :)
Ej, nie jesteśmy takimi alienami - jak moja nienawracalna Ania na informatyce zobaczyła to zdjęcie, to była dosyć zniesmaczona. ;)
Jej sylwetka w tej sukience ma ewidentne cechy męskie - tzw. śląski chłopak, wąski w biodrach, szeroki w barach. Zaprzeczenie kobiecości.
A ja bardzo poprosze notke o Paris Hilton! http://www.plotek.pl/plotek/51,79592,... Az sie prosi...
To niesamowite, jak kobiety marząc o wyglądzie piersi jak w maskaradkach próbują to osiągnąć aż tak prymitywnymi metodami. Co u właścicielki linii bielizny szokuje tym bardziej.
Choć oczywiście Elle może być kolejną ofiarą niedouczonych kreatorów mody. Ale tu też naprawdę nie powinna się tak dawać.
Dodatkowo ten strój faktycznie odbiera jej kobiecość, z boku upodabniając jej piersi do bicepsów kulturysty.
Zerknijcie na to zdjęcie Cichopek:
http://i.wp.pl/a/f/jpeg/22172/cicho9....
Gdzie ona ma fiszbiny???
A tutaj Cerekwicka
http://i.wp.pl/a/f/jpeg/22164/cerekwi...
A naprawde zabawne jest to co wygrzebalam na pewnej angielskojezycznej stronie, wlasnie o tej kreacji Elle:
http://www.shoppinglifestyle.com/gall...
Pod zdjeciem znajduje sie krotki opis a w nim slowa: "Elle (...) pokazuje tutaj, ze wciaz ma perfekcyjna figure supermodelki, za ktora kazda kobieta potrafilaby zabic"
Zabawne, bo ja takich bulek nie zazdroszcze
Supermodelki mają pośladki na klatce piersiowej?
O, help. Wiem dokładnie, skąd takie coś się bierze, bo dostałam w prezencie skądinąd ładną sukienkę wyjściową, w której miejsca na biust zdecydowanie nie przewidziano ;(( Efekt był dokładnie jak powyżej. Czeka na Allegro...
Oj, nie tylko supermodelki. Taka np. Katarzyna Figura również. I to nawet nie pośladki, a porządne dupsko.
Kurcze, mam traumę po tym jak zobaczyłam ją w TzG ;)
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.