Recenzujemy staniki, bo wiemy, że dobrze dobrane czynią cuda!

Dla mnie cierp

Ninette van Kamp - bielizna zostawiająca odciski na skórzeNinette van Kamp - bielizna zostawiająca odciski na skórze - zbliżenieTe niepozorne figi, które widzicie na zdjęciu, to dzieło holenderskiej projektantki Ninette Van Kamp. Na pierwszy rzut oka nie wyróżniają się niczym szczególnym, ale gdy przyjrzycie się dokładniej, zauważycie, że są pokryte haftem z kryształków Svarovskiego... od wewnątrz.

Majtki to tylko część kolekcji zatytułowanej Souffrez Pour Moi (po polsku: dla mnie cierp), w skład której wchodzą także stanik i body. Można ją w całości obejrzeć na stronie gnr8.biz. Oczywiście, taka bielizna zostawia ślady na skórze — i właśnie o to chodziło autorce.

Kolekcja nie jest oczywiście propozycją dla masowych klientów, zachęcającą do powszechnego odciskania sobie kwiecistych wzorków na piersiach i pośladkach. To raczej artystyczny głos w dyskusji o granice kobiecego cierpienia podejmowanego w celu dążenia do „ideału piękna”. Co nie zmienia faktu, że bieliznę tę można sobie zakupić na gnr8.biz, ceny są dostępne na indywidualną prośbę.

Ninette van Kamp - bielizna zostawiająca odciski na skórze - odciskiWe mnie sam ten pomysł wzbudza mieszane uczucia. Sztuka sztuką, ale takie dziwaczne koncepty często mają nieszczęście przedostawać się do popularnego obiegu kultury. Nie wiem, jak Wy, ale sama nie chciałabym, aby kiedykolwiek nastała moda na odciskanie wzorków na ciele przy pomocy haftowanej od środka bielizny.

Choć po zastanowieniu, pewnie mogłybyśmy się do tego szybko przywyczaić... W końcu codziennie odciskamy sobie na skórze półokręgi fiszbinów, pasy staników, wąskie tasiemki ramiączek. Mało które dżinsy nie zostawiają nam szlaczka na podbrzuszu. Sandały obcierają do krwi palce i pięty, co widać na ulicy zwłaszcza latem. Zresztą, skąd bierze się popyt na żelowe wklejki do butów zapobiegające obtarciom?

De facto i tak już cierpimy, więc skąd się biorą te mieszane uczucia, gdy oglądam kolekcję Souffrez Pour Moi?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Komentarze: 30 / Dodaj komentarz »

  • black_lemon
    black_lemon · 11-05-09 02:24 · do góry^

    Pomysł bomba 8) Właśnie ostatnio zastanawiałam się, oglądając swoje wymęczone ciało po całodziennym noszeniu obcisłego stanika, jaka szkoda, że te wzorki po-fiszbinowe nie są ładniejsze... A tak serio - zgadzam się, że może to być pewnego rodzaju manifest artystyczny, zwracający uwagę na to, ile kobieta dobrowolnie może przecierpieć, aby być piękną. Jestem pewna, że kolekcja znajdzie grono wielbicielek - jeśli ktoś na codzień pomyka w szpilkach, to czymże są dla niej obcisłe majteczki z kryształkami?.. Osobiście jednak pozostanę przy bawełnie i miękkich tenisówkach. Moje skłonności masochistyczne ograniczaja się tylko i wyłącznie do dopasowanych staników 8)

    Dodaj komentarz»
  • Sunako
    Sunako · 11-05-09 02:57 · do góry^

    ... ponieważ np cierpienie w przypadku butów to jest przymus, a nie kaprys :/
    mnie np obcierają każde nowe buty, bez względu na to, czy są to sandały, trampki, buty na koturnie, kozaki... co sezon zakładając stare sandały muszę przechodzić pewien czas z plastrami...

    co do staników, to zazwyczaj też nie mamy większego wyboru. albo waciki lub odginanie fiszbin, albo powrót do starych staników, które może nie ugniatały, ale nie trzymały biustu...

    na dżinsy czy skarpetki to chyba nie ma rady, nawet takie "bezuciskowe" mogą zostawiać ślady.

    ale faktem jest, że wiele kobiet cierpi dla urody, a także naraża zdrowie. w zimie noszenie kusych kurtek do biodrówek. wrzynające się stringi, niewygodne szpilki. można jeszcze dodać zacinanie się maszynką do golenia w imię sprostania społecznym wymogom co do estetycznych gładkich kobiecych nóg ;) (jeśli ktoś nie może używać kremu czy wosku).
    temat golenia nóg był już wałkowany na st. offtopach czy lobby, ale właśnie w tym momencie sobie przypomniałam fragment felietonu jakiegoś dziennikarza, który jako już dojrzały mężczyzna doznał olśnienia, że kobiety nie mają z natury gładkich nóg, o czym był przekonany :P

    a, co do cierpienia, to oczywiście należy dodać operacje plastyczne, po których przez pewien czas "dochodzi się do siebie"

    a samo odciskanie wzorków wydaje mi się pikusiowate przy ozdabianiu skóry za pomocą blizn przez niektóre plemiona Afrykańskie :D
    http://img2.photographersdirect.com/i...
    http://img2.photographersdirect.com/i...
    http://www.ezakwantu.com/Scarifacatio...

    Dodaj komentarz»
  • semele2
    semele2 · 11-05-09 03:16 · do góry^

    Uch... Kwiatki na tyłku to jeszcze jestem w stanie zrozumieć, nie to ładne, co ładne, ale co się komu podoba. Ale czy tkanka piersi nie jest zbyt delikatna na takie eksperymenty?

    Tego typu prowokacje niosą za sobą jeszcze jedno zagrożenie. Że ktoś ją weźmie poważnie. To jak ze słynną piosenką "W Polskę idziemy". Miała być satyrą na pijaństwo, a została ochotnie podchwycona przez zakrapiane imprezy.

    Dodaj komentarz»
  • Eponak
    Eponak · 11-05-09 06:02 · do góry^

    Sunako, mnie i tak bardziej od tego parcia na ideał kobiety polskiej (siedzę z nieogolonymi nogami, nie chce mi się i czasu nie mam pół godz gimnastykować goląc, a co :P) przeraża to, co sobie kobiety na całym świecie potrafią robić z ciałem w imię ubzduranego wzorca idealnego. Właśnie takie blizny, albo coś czego kompletnie nie jestem w stanie pojąć (to chyba się wiąże z jakimś odłamem religijnym czy sektą). Przeraża mnie, jak głównie kobiety powiększają dziurki w uszach od kolczyków wprawiając tam takie koła. Nie wiem czy mnie zrozumiecie, bo nazwy nie znam :P Widziałam to raz na żywo i nie potrafiłam poprawnie zareklamować towaru, bo cały czas patrzyłam na jej uszy łopoczące w okolicach ramion. O ile ogolone nogi, czy takie ślady na ciele (w końcu nie niszczą skóry...) zejdą, to blizny czy takie rozciągnięcie uszu raczej nie da się usunąć nieinwazyjnie ;) Podejrzewam, że rozciągnięcie uszu to raczej w ogóle się nie da zoperować, no chyba że ktoś przeszczepi sobie uszy :P

    Dodaj komentarz»
  • Eponak
    Eponak · 11-05-09 06:10 · do góry^

    O takim czymś myślę: http://tnij.to/0g5z :D Przypadek widziany przeze mnie miał to koło średnicy chyba ze 20-25 cm.
    Podejrzenie o związki z religią wynikło z tego, że widziałam w Newsweeku jakiś czas temu zdjęcie jakiegoś duchownego właśnie z takimi kolczykami. Bynajmniej nie duchownego katolickiego ;p

    Dodaj komentarz»
  • biedrona_a
    biedrona_a · 11-05-09 07:56 · do góry^

    @Eponak, tunel się to nazywa ;)

    Dodaj komentarz»
  • kruszyzna
    kruszyzna · 11-05-09 09:44 · do góry^

    Dla mnie masakra. Jeśli się w takich gaciach siedzi na tyłku przez osiem godzin w robocie, to to zapewne potrafi zaboleć. Wnioskuję patrząc na te odciski na udach i pośladkach. Może to się komus wydaje ładne, ale dla mnie wytłoczone na ciele wzorki mają wąpliwy walor estetyczny.

    Dodaj komentarz»
  • little weirdo
    little weirdo · 11-05-09 10:32 · do góry^

    Eponak:
    Da sie zoperować, w zależności od tego, jak duży był tunel, pozostaje blinza od cienkiej po wygląglądającą jak mini odbyt :P np. http://www.bmezine.com/pierce/01-ear/... ale zazwyczaj gorzej to wygląda.
    Nie ma to nic wspólnego z religią, ot taka estetyka :)

    Dodaj komentarz»
  • Maith
    Maith · 11-05-09 13:02 · do góry^

    Koszmar. Jestem w stanie wyobrazić sobie pojedynczego fetyszystę takich wzorków, skoro istnieją nekrofile, to i tacy fetyszyści też się znajdą. Co nie znaczy, że (w obu przypadkach) warto dopasowywać się do ich wyobrażeń (chociaż w tym drugim byłoby to jednak rozwiązanie bardziej... ostateczne ;).

    A na marginesie - Mauzo, byłam przekonana, że to będzie tekst o bieliźnie bardzo kiepskiej jakości z twardymi koronkami (bo wtedy efekt jest ten sam).

    Dodaj komentarz»
  • heurippe
    heurippe · 11-05-09 14:08 · do góry^

    ekhm...Eponak mysle ze sa gorsze rzeczy niz tunele ;)
    jak juz napisala weirdo to nie ma ABSOLUTNIE NIC wspolnego z religia.z piercingiem jest tam samo jak z tatoosami-jak juz zaczniesz to nie mozesz skonczyc ;D

    Dodaj komentarz»
  • helen
    helen · 11-05-09 15:34 · do góry^

    A ja akurat te tunele w uszach widziałam wielokrotnie, ale tylko u mężczyzn! Jeszcze nigdy u kobiety...

    Dodaj komentarz»
  • turzyca
    turzyca · 11-05-09 15:47 · do góry^

    To ja pociagne temat tuneli. :) Zeby osiagnac taka duza srednice trzeba powolutku rozciagac skore, a nierozwazne wyjecie tunelu na zbyt dlugi czas grozi niemoznoscia ponownego wlozenia go. Czyli moze da sie wrocic do stanu wzglednie normalnego w sposob odwrotny przez zakladanie coraz mniejszych tuneli i - bo ja wiem - np. masowanie uszu?

    Dodaj komentarz»
  • Sunako
    Sunako · 11-05-09 15:48 · do góry^

    Ech... wcześniej zapomniałam się znowu wylogować i z konieczności odpowiadam z tego ;)

    Eponak ---> te blizny na ciele i twarzy mają obecnie znaczenie estetyczne, coś w stylu "im więcej, fajniejsze blizny, tym piękniejsza kobieta" ;) do tego chyba dochodzi jakieś znaczenie rytualne. a na samym początku "tubylcy" oszpecali twarze swoich kobiet aby nie zostały porwane przez handlarzy (o ile dobrze pamiętam z zajęć), jako oszpecone, czyli mniej wartościowe. później blizny się zrytualizowały, czy też weszły w zwyczaj i zaczęły oznaczać coś przeciwnego niż na początku.

    "uszy" w Europie widziałam tylko u mężczyzn, ale w Afryce są u obojga płci.

    no można jeszcze dodać te obręcze na szyjach, czy krążki w wardze - im większy krążek, tym "bardziej wartościowa" kobieta

    http://kok.blox.pl/resource/mursi.jpg

    http://kok.blox.pl/resource/Lip_Plugs...

    więcej zdjęć na tym blogu, są też hipotezy co do pierwotnego znaczenia blizn czy krążków

    Dodaj komentarz»
  • polka_w_brukseli
    polka_w_brukseli · 11-05-09 16:38 · do góry^

    Auuuuuuu. Jak one jedza? (to a propos krazkow w wardze, nie bielizny z krysztalkami ;)

    Dodaj komentarz»
  • Eponak
    Eponak · 11-05-09 16:57 · do góry^

    Z bielizną z kryształkami też ciężko jeść, jak Cię w tyłek gniecie podczas siedzenia przy stole :P

    Co do tuneli - przeglądałam zdjęcia i jak ludzie ponaciągają uszypowiedzmy do cm-dwóch to jeszcze może operacja coś da. Ale widziałam w GK laskę, której te tunele sięgały do ramion. W pewnym momencie zastanawiałam się nawet czy jestem w stanie przełożyć jej przez to rękę... A nie mam drobnej rączki panny na włościach :P Więc nie wiem czy takie naciągnięcie skóry dałoby się usunąć operacyjnie - dla mnie to już podpada pod kaleczenie ciała. Ale ja jestem grzeczna dziewczynka, która nawet kolczyki ma tylko dwa, więc może nie rozumiem co tych ludzi pociąga w tym ;P

    A co do bielizny - ciekawa jestem na ile te kryształki są wbijające się w ciało. Przecież nie muszą być w szpic, tylko mogą być bardziej kwadratowe, więc płaska powierzchnia nie będzie się w skórę wbijać.

    Sunako, mam propozycję - tu pisz tylko jako Sunako ;) A co do tych krązków - dzięki Ci Panie, że urodziłam się tu i teraz i mój biust nie dynda mi w okolicach kolan, moja szyja nie jest regularnie wydłużana przez krążki, nie mam blizn układających się w fantastyczne wzorki na twarzy i nie muszę sobie wkładać żadnych krązków w usta...
    Myślę, że nasi mężczyźni nie mają się co skarżyć na nasze siedzenie w łazience i przed toaletką, bo zawsze mogli gorzej trafić i czekać na nas, kiedy my np wprawiałybyśmy sobie bambusowe patyczki w brodę :P

    Dodaj komentarz»
  • ida14
    ida14 · 11-05-09 17:10 · do góry^

    na temat bielizny nie mam zdania. chciaz moze to by zadziałało na faceta. W sumie mogłabym nawet założyc na specjalną okazję :)

    a teraz nie na temat bielizny.
    Sunako, jaki Ty masz pięęęękny nick. uwielbiam Perfect Girl Evolution. Swoją drogą "prawdziwa" Sunako chyba by miała coś do powiedzenia w temacie protestów przeciw dązeniu do ideału :)

    Dodaj komentarz»
  • kaniuniu
    kaniuniu · 11-05-09 20:00 · do góry^

    Co do cierpień:
    być może to się kwalifikuje na osobny temat, na przykład "profesjonalny bułkowacz", ale nie mogę się oprzeć, żeby nie wpisać linka ;P

    http://www.mango.pl/hity_mango/xtreme...

    Dodaj komentarz»
  • Jantarrka
    Jantarrka · 11-05-09 21:59 · do góry^

    No dobra, kryształki kryształkami. A moja wyobraźnia bujna jest i nieposkromiona. A jak taki kryształek się stłucze? Pęknie? pokaleczy pupę? Przecie to niebezpieczne jest.

    Jako protest-bielizna to ma swój sens i ja się zgadzam z nim do pewnego stopnia. Za dużo każe nam się robić, żebyśmy były piękne abyśmy następnie były akceptowane i jakoś tam się liczyły. I taka bielizna jest wg mnie rzeczywiście trafną krytyką "ideału kobiecego piękna", ale jak zauwazyłaś, może być podjęta jako "świetny" pomysł kolejnego "domu mody". I znam dziewczyny, które z pewnością by to nosiły, żeby "ładniej wyglądać". A ja potem bym się zastanawiała po cichu czy już im te kryształki na pupach popękały, czy nie...

    Dodaj komentarz»
  • justinehh
    justinehh · 11-05-09 22:12 · do góry^

    Sorry, ale mnie boli już od samego patrzenia... Gdyby te kryształki miały funkcję artystyczno- masującą to może by przeszło. Na codzień nie przeszkadzają mi żadne odciski od dżinsów, stanika ( frejowe szelki :), nawet buty mnie nie obcierają i chyba nie chciałabym takich artystycznych odcisków.
    A co do cierpień, to jeszcze na początku XX wieku Chinkom miały bandażowane stopy, dzięki "kwiatom lotosu" mogły lepiej wyjść za mąż. Ale łamanie kości i podwijanie palców nie zawsze kończyło się sukcesem, a śmiercią ...

    Dodaj komentarz»
  • asiabudyn11
    asiabudyn11 · 11-05-09 22:59 · do góry^

    Często czytałam na Lobby, że faceci źle reagują na ślady po stanikach. Mój np. często pyta czy mnie to nie boli itp.
    Także idei takiej bielizny nie łapię.
    Może czegoś nie rozumiem, ale sądzę, że kochający facet NIE CHCIAŁBY takich "ozdób" na ciele swojej kobiety. Byłyby mu zbędne. Poza tym, kobiety często oczekują od mężczyzn, że Ci się nimi-przynajmniej symbolicznie-zaopiekują.
    Zadbają o nie.
    A nie będą od nich oczekiwały poświęceń w imię...nie wiem czego.

    Dodaj komentarz»
  • Sunako
    Sunako · 11-05-09 22:59 · do góry^

    Eponak ----> masz na myśli pisanie w komentach do tej notki?

    ida14 ---> o tak, PGE jest mocne :> kiedyś na konwencie siedzieliśmy przez całą noc oglądając (w tym faceci) i towarzystwo leżało ze śmiechu. niestety jeszcze nie obejrzałam całej serii, ale fakt - Sunako była hm, na bakier z "obowiązującymi ideałami" :D
    (a ja sobie wczoraj ściągnęłam z netu 3 tomy mangi ^^)

    wracając do majtek z kryształkami, to ja bym chyba podziękowała - wkurzają mnie małe kamyczki w butach, drażnią mnie metki w majtkach itp. nie wytrzymałabym, żeby mnie coś gryzło w tyłek non stop

    Dodaj komentarz»
  • Eponak
    Eponak · 11-05-09 23:14 · do góry^

    Sunako, miałam na myśli pisanie na balkonetce w ogóle ;) Przynajmniej nie będziesz się mylić ;)

    Dodaj komentarz»
  • ida14
    ida14 · 11-05-09 23:22 · do góry^

    a ja mangi nie moge czytac z ekranu :( dostaje oczopląsu po trzech stronach. Moze sobie kiedys wydrukuje. przepraszam za ot :) ciekawe kiedy beda prywatne wiadomosci bo bym sobie pogadała chętnie na takie tematy :)

    Dodaj komentarz»
  • Sunako
    Sunako · 11-05-09 23:38 · do góry^

    Eponak ----> może i dobra myśl :> zapominam, że tutaj logowanie jest na stałe, hehe

    ida14 ----> może można na forum? mnie też męczy czytanie z ekranu, dlatego dawno nie czytałam niczego na kompie :/

    Dodaj komentarz»
  • Selvermane
    Selvermane · 12-05-09 12:51 · do góry^

    Pomysl dosyc straszny... Oczywiscie mniej ekstremalny niz znieksztalcenia roznych plemion stad czy owad, u ktorych uszy, ksztalt czaszki albo szyja maja znaczenie.

    A wzorek juz mi sie kiedys udalo uzyskac. Odrobine za mala Millie daje urocze kwiatki na dekolcie :>

    Dodaj komentarz»
  • olgivanna
    olgivanna · 12-05-09 14:03 · do góry^

    Mnie się nie wydaje to takie straszne. Jeśli i tak wszystko zostawia ślady, to dlaczego nie miałyby one być ozdobą?

    Można pójść dalej i propagować ściągacze w skarpetkach w serduszka i kwiatki, malownicze arabeski wyszyte wewnątrz dżinsów...

    Ciekawy pomysł, istotna sprawa.

    Dodaj komentarz»
  • Vereessa
    Vereessa · 12-05-09 19:17 · do góry^

    To ja tylko powiem ze tunele owszem i u pań są również rozpowszechnione, kwestia gustu mi akurat nie leżą kompletnie chociaż przyznam kolczyki lubie i rzeczywiscie ciężko na 1 poprzestac;p
    a bielizna... pomysł ciekawy, chociaz moze rzeczywiscie niezbyt wygodny:D

    Dodaj komentarz»
  • ekstaza_w_masle
    ekstaza_w_masle · 18-05-09 00:53 · do góry^

    Myśle, że te afrykanki soie myślą.. Po cholrę te baby w Europie męczą sie z depilacją nóg, wrastającymi włoskami, stanami zapalnymi, podraznieniami, wydaja cale swoje pieniadze na takie narzedzia tortut. Jakiś facet w telewizji każe im wszytskim chodzić w szpilkach, po których maja powyginane kręgosłupy i nie mogą normalnie chodzić i się ruszać, a w tyłek wsadzają sobie sznurki, które zwiększają ryzyko zapalenia narządów rodnych, codziennie zamalowują sobie twarz, zafarbowuja naturalne wlosy,przekuwają uszy -nie mówiąc o zabiegach kosmetycznych typu zamykanie naczynek i oczyszczanie twarzy i jeszcze udają, że sprawia im to przyjemność.
    To tak a propos tego komentowania zwyczajów afrykańskich. Nasze kanony piękna i dbania o siebie nie sa ani mniej masochistyczne,ale nie wszytsko w kulturze jest po to, żeby było łatwo i przyjemnie.
    Osobiście mogę nosić kryształki na tyłku, jeżeli włosy na ciele staną się w kanonach naszej kultury sexy (w gąszczu będą bardziej tajemicze te wzorki)

    Dodaj komentarz»
  • vrrerran
    vrrerran · 18-11-09 11:17 · do góry^

    Sam jestem facetem i powiem że z chęcią bym założył takie majteczki :DD sam chodze w niemiłosiernie obcisłych jeansach rurkach i mi to nie przeszkadza :DD

    Dodaj komentarz»
  • kasiulkasp
    kasiulkasp · 18-11-09 12:52 · do góry^

    A mi się podoba:) Nie jest to bielizna na co dzień. Odcisk schodzi, wzorek może być bardzo ciekawy i to w jakim miejscu chcesz... A te blizny w plemionach afrykańskich- trochę jak tatuaże, mają swój sposób postrzegania piękna. W Europie co innego jest piękne niż w Afryce, w Indiach czy gdziekolwiek na świecie. Dla mnie lepsze to niż łamanie kości małym Chinkom żeby miały małe stopy... Sama mam rozmiar 35 i wydaje mi się to głupie, dużo gorsze niż odcisk na pośladku. Poza tym lubię tatuaże, ale na stałe nie zamierzam sobie robić, a ten pomysł wcale nie głupi, jak ktoś nie chce nikt nie każe mu czegoś takiego zakładać:)

    Dodaj komentarz»

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Zarejestruj się i zaloguj, aby dodawać komentarze.