Suknia ślubna na duży biust?

Ostatnio w sieci krążą zdjęcia dwóch różnych kobiet w bardzo podobnych kreacjach ślubnych. Wspólny mianownik: arcyskąpy dekolt, za mała sukienka i pokaźnych rozmiarów biust. Ten piorunujący efekt bywa określany mianem slutty wedding dress i pod tym hasłem można szukać tych zdjęć w Google'u.
Oczywiście możemy się podśmiewać z bohaterek zdjęć, ale smutna prawda jest taka, że bardzo nieliczni producenci ślubnych kreacji przewidują więcej miejsca na biust w ślubnym gorsecie. Oczywiście, nie zawsze kończy się to tak żałosnym efektem, ale Biuściastym czasem naprawdę trudno dobrać suknię, która podkreśli nasze krągłości.
Zaczyna się właśnie sezon ślubów i weselisk — macie jakieś rady dla Biuściastych na ślubnym kobiercu? Jakiego fasonu suknie najlepiej się sprawdzają przy większych biustach? Gdzie ich szukać?


Komentarze: 73 / Dodaj komentarz »
Omatuszkorosija! <pada_i_wstać_nie_może>
Dobra, już sie podniosłam i nadziwić się nie mogę. Ciężko było tym babom w lustro spojrzeć lub uszyć sobie ten gorset na miarę? Ja pitolę, wybuliły kupę szmalu na wesele a sukienki kupiły z metra :/
Propozycje? No ba!
Sama wzięłabym ślub w czyms takim:
http://tinyurl.com/msmsxg
Dla wielbicielek "przeciążenia/przeładowania ślubnego":
http://tinyurl.com/nb93pd
I dla ich przeciwieństw (w tym też bym mogła brać ślub, tylko że ja lubię te szerokaśne rękawy):
http://tinyurl.com/awowma
Uoezu, ta trzecia cudowna, już mam pomysł na moją przyszłą suknię ślubną:)
A co do wyskakujących piersi, to niektóre kobiety może aż ponad miarę uważają że im więcej wystaje, tym bardziej seksowny jest dekolt :/ Nie wiem... Można się zastanawiać tylko o czym te panie myślały jak wybierały suknie...
Paskudnie wyglądają. W dodatku raczej nie zdają sobie z tego sprawy, bo przecież każda kobieta w dniu swojego ślubu chce wyglądać pięknie :/.
Osobiście zamierzam wziąć jedynie ślub cywilny, a paradowanie po urzędzie w długaśnej sukni wydaje mi się trochę przesadzone. Zamierzam ubrać garsonkę. Np.
http://www.tinyurl.pl?kxx5OUpw
http://www.tinyurl.pl?qK9Dozfe
http://www.tinyurl.pl?HJmA6CO8
Wszystkie w wersji białej.
Pod spód gorset Hestia, do tego jeszcze rękawiczki i kapelusz lub toczek :)
Nieeee, straszne!... zastanawiam się, czy były w stanie tańczyć na własnym weselu, czy tylko siedziały i "ładnie" wyglądały...
Nie miałam na szczęście problemów z odzianiem biustu w suknię, po prostu szyłam ją u krawcowej a nie zamawiałam w salonie, uszyła dokładnie to, czego chciałam.
Prosta, dopasowana, bez żadnych ozdobników, z dłuuuugaśnymi, rozszerzanymi, koronkowymi rękawami :)
Pomijając to, że też spadłam, przewróciłam się i oczy wylazły mi z orbit, to od dawna już nurtuje mnie pytanie:
co panny młode widzą w tych gorsetach???
Bardzo ładne są te propozycje Daslicht z rękawkami - można obrać porządny stanik i jakoś tak bardziej elegancko.
Myślę, że im się wydaje, że są seksi. A tymczasem wyglądają jak podstarzałe rozlazłe baburzyce - a to wyłącznie kwestia ciuchów, bo same w sobie nie są złe.
Babka nr 1 skróciła sobie szyję, rozlała biust, który schował jej talię, a krojem dołu zrobiła sobie wielką d... i brzuszysko. 15 kilo do przodu.
Babka nr 2 jest słabo widoczna, ale także ma rozlany cyc, buły, brak talii. Fryzura jak stara baba. Gratulacje.
STRASZNE!!!
Mauzonka, jak ty znajdujesz w sieci takie perełki? :)))
daslicht - a ja juz zwatpilam, ze sa jakies sukienki slubne, ktore nie maja gorsetowej gory bez ramiaczek lub ewentualnie gory na jakis cienkich tasiemkach - dzieki za sliczny przyklad, ze jednak sa :)
ja poki co slubu nie planuje ale wiem, ze nawet jak bede to z powodow takiej, a nie innej skory gole plecy i ramiona odpadaja
a 99% sukni ktore gdzies widuje wlasnie takie jest :)
Najbardziej przeraża mnie to, że te panie pewnie chciały mieć właśnie taką sukienkę. Czyli uważają, że niedopasowany gorset, piersi wylewające się przy każdym ruchu (a i pewnie bez tego) = coś fajnego, ładnego. Smutne. :(
OMG! I co, ksiądz im ślubu udzielił w takim czymś?! Toż to stanikowe grzesznice!
Pewnie nie mógł się doczekać ;)
A ja tam lubię gorsety :P
Sama do ślubu szłam w sukni z gorsetem, który był o tyle nietypowy, że miał kołnierz, więc na szczęście nic nigdzie się nie wylewało ;)
A zdjęcia masakra.
:O :O
:O
:O
W przeciwieństwie do daslicht nie podniosę się.
na duży biust na pewno nie dekolty 'V'.. uwielbiam je, jednak na ślub nie pasują, bo za duzo pokazują..
najlepsze są suknie z prostymi dekoltami.. jestem własnie po kilkunastu przymiarkach sukien ślubnych i duży biust w takich właśnie wygląda najlepiej..
lo matko!!!koszmar!!! :/
szczerze mowiac nidgy mi sie suknie slubne nie podobaly-wygladaja jak wielkie bezy :/ale te zdjecia przechodza ludzkie pojecie...:/tak sie zastanawiam czy te kobiety nie mialy przy sobie zadnych bliskich osob jak wybieraly suknie??bo ja jeszcze rozumiem ze niektorzy nie umieja na siebie spojrzec krytycznie ale na litosc boska gdzie byly matki,siostry,przyjaciolki????ja bym mojej siosty czy przyjaciolki nie wpuscila w takim stroju i powiedziala prawde jak to wyglada nawet jakby mialy sie na mnie smiertelnie obrazic...
btw.kolejny szok dla mnie to to ze nagle po obejrzeniu linkow daslicht zapragnelam sukni slubnej! :D
Szczerze powiem, że ja nigdy nie rozumiałam stereotypów na zasadzie ślub > biała suknia > koniecznie biała > koniecznie welon > konieczne wielka biała beza.
Przecież jest tyle opcji, tyle inspiracji, można naprawdę wybrać dokładnie to, co się komu podoba i isć tak do ślubu. Nie ma przecież żadnych przepisów, że suknia musi być biała i wielka jak beza ;)
Imho wiele osób na własne życzenie wpędza się w taki schemat myślenia i potem wszędzie narzeka, że ślub to nie dla nich, bo nie chcą tak wyglądać.
I jakoś zapominają, że przecież nie muszą tak wyglądać, nikt im nie każe.
Można przecież wybrać coś innego - jak właśnie suknie zalinkowane przez daslicht. No czemu nie? :)
Yaga7, koniecznie biała, bo to oznaka niewinności, czystości. Hmm... Z tym bym się raczej kłóciła, bo zastosowanie to miało, ale ładnych kilkadziesiąt lat temu ;)
Tja, te panie rzeczywiście wyglądają czysto i niewinnie ;)
Gdyby im się to NIE podobało, to by tak nie wyszły z domu.
Przyjrzałam się fotom i widzę, ze miał być to V-gorset z wiązaniem między piersiami. Jednak pod wpływem ciężaru zwyczajnie się zgiął.
Hmmm... ja proponuję dla tych co chcą być bardziej seksi niż te panie: gorset typu underbust i przylepce na sutki z frędzelkami z Agent Provocateur. Ludzie w kościele padną!
Malagracja, ale trzeba tez pomyśleć o innych, NIE tylko o sobie. Widok jest obrzydliwy a już w kościele - moze uchodzić za obraźliwy. W pewnych miejscach i przy pewnych obrządkach po prostu trzeba się dostosować do pewnych norm - przecież nikt im nie kazał brać ślubu w kościele, same się na to zdecydowały - więc ludzie z czystym sercem je krytykują.
W sumie Cię nie znam, może to miał byc komentarz ironiczny, ale wydaje mi się jednak, że ty bronisz te baby ;p.
To pierwsze to juz od paru miesiecy po sieci krazy, straszne...
Malagracja: moglo to byc dostarczone np. dzien przed slubem (planowanie na ostatnia minute - genialne) i juz nie bylo czasu na korekty, a impreze sie troche trudno przeplanowuje ;)
Kiecke slubna mialam szyta przez krawcowa, bo w zadnym salonie nie bylam w stanie znalezc nic na siebie sensownego. Pod spod mialam body Triumpha modelujace, ramiaczka sukienki szerokie, dekolt sredni, owalny. Kiecka byla specjalnie krojona w celu zmieszczenia mojego owczesnego 75F ;) Plus żakiet z tego samego materiału, na część kościelną. Da sie, nie tak drogo, tylko najlepiej zabrac ze soba co najmniej jedna przytomna starsza krewna (babcia, ciotka, matka, starsza kuzynka), ktora sprowadzi pania krawcowa na dobra droge, bedzie sie czepiac i pilnowac wykonania wedlug wytycznych. Ja mialam szczescie - moja babcia jest kostiumologiem ;)
Wychodze z zalożenia, że każdy chodzi w tym czym według niego wygląda ładnie. Dla mnie jest to widok żenujący, bo tak naprawdę koszt uszycia Vollersa na wymiar jest taki sam jak jakiegoś "byle-gorsetu" w salonie ślubnym. Nie wierze w coś takiego, ze dostaje sie taaakie cudo dzien przed slubem i jest się skazanym na wystąpienie z takim dekoltem. Nie wiemy dokładnie co te kobiety miały na myśli ubierając się tak, ani jakie obrządek je czekał - możemy się jedynie domyślać. Być może te kobiety ubierają się tak na co dzień i dla nich jest to coś normalnego?
Yasminne, zapomniałam dodać, że może one właśnie pomyślały o INNYCH? Np. o mężu? :)
Weźcie pod uwagę fakt, że to są chyba zdjęcia z USA, a tam kwestia religii wygląda nieco inaczej... U nas przeciętny katolicki ksiądz by nie wpuścił takiej strojnisi za próg kościoła.
Jednak jak by nie było, wyglądają po prostu niesmacznie... A tyle jest sposobów na eksponowanie biustu. Sądzę, że prócz kopertowej góry dobrze sprawdziłby się dekolt w kształcie łódki plus pasek, i ogólnie wszelkie sukienki odcinane pod biustem.
Pomińmy fotoszopa i resztę paskudności tej fotki, ale tak tego typu gorset powinien leżeć:
https://www.smcfashion.com/itemimages...
"Weźcie pod uwagę fakt, że to są chyba zdjęcia z USA, a tam kwestia religii wygląda nieco inaczej..."
A jednak podobno zdjecie jest z... Rosji. Dokladniej z Angarska. Zajrzyjcie na Flickra. :)
zakochałam sie w tej trzeciej sukni z linków daslicht.... chyba sie chlopakowi oświadczę, żeby ją zdobyć :D
Dla rzeczywiście dużych biustów gorset bez ramiączek ?
A czemu i nie ?
Tylko podstawowa sprawa - dekolt gorsetu NIE MOŻE BYĆ ŚRODKIEM PRZECIĘTY TYLKO PROOOOOOOOOSTY LUB NAWET LEKKO WYPROFILOWANY ŁUKIEM W GÓÓÓÓÓÓRĘĘĘĘĘ
Jak myślicie, usłyszały te durne baby z salonu sukien ślubnych w których prezentowane tu Panny Młode wybierały kreacje ?
:)
Daslicht - suknie świetne. Piękne, proste i eleganckie
Uważam tylko że nie dla każdej kobiety - Ty masz urodę lekko orientalną i Tobie w takich kreacjach bedzie przepięknie
Inna uroda może wyglądać tak se w takich sukienkach
Ja szyje suknie w salonie. Dekolt mam dopasowany pod stanik, dość wycięte serduszko, że by pokazać biust, ale też nic się nie wylewa. Właśnie z powodu sporego biustu nie kupiłam gotowej sukni, bo jak w jakiś rozmiar zmieścił mi się biust to talia wyglądała strasznie.
Baby w salonach i tak się nie znają.
Jak szukałam sukni, usłyszałam w jednym, że taki biust to należy chować i ona ma świetny fason na chowanie biustu i dla takich większych osób... Wyszłam stamtąd w trybie natychmiastowym.
A koszt użycia vollersa czy innego podobnego na wymiar to nie do końca jest koszt byle gorsetu w salonie. Przynajmniej parę lat temu, gdy sama szukałam, łaziłam i porównywałam ceny. Vollers był droższy.
Ja szyje suknie w W-wie na al. KEN
Tam mi się jedna spodobała, ale jak ją założyłam to od razu Pani stwierdziła że ten model może być, ale dekolt trzeba dac inny, tzn taki który pokaże biust, bo jej zdaniem było co pokazać. Od razu dobrała mi dekolt w serce i w trakcie przymiarek razem z moją ciocią(krawcową) bardzo mocno go wycieły, tyle na ile pozwalał stanik który będzie pod spodem (porcelanka)
O rany, strasznie smutne te zdjęcia:/
Nie do końca zgodze się, że baby w salonach sie nie znają. Pamiętam jak sama szukałam sukni. POjechałam z facetem do jednego salonu chyba na Ursynowie. Wtey jeszcze był sporo sukni całych, nie tylko te z gorsetami. Przyszła jedna pana z kolezanką. No cóż, ja nie zauważyłam ze panna w ciąży, ale i tak dość pokaźna była. I uparła się jak oślica że MA BYC GORSET. Sprzedawczyni podsuwała jej śliczne suknie z podniesionym stanem, sysmuklały ją. A ta nie i koniec gorset i kropka. Wyglądała w nim fatalnie.
turzyca - w cerkwi wystarczy mieć głowę zakrytą :-D
Ja się na temat kroju odpowiedniego dla biuściastej nie wypowiem bo się nie znam, ale mnie np. zawsze podobała się ta sukienka http://www.madonna.pl/pl/pronovias.ph... choć wolałabym żeby miała krótki dół, taki w stylu lat 60. Do tego zawsze chciałam mieć elegancka kopertówkę zamiast bukietu (po co mi bukiet, wole mieć błyszczyk i chusteczki pod ręką :P) i buty też stylizowane na lata 60., jakieś open toe czy coś w tym stylu. Ale pomarzyć to ja sobie mogę bo po pierwsze kandydata na męża brak, a po drugie wydaję mi się że przy mojej szczupłej sylwetce źle wyglądam w takiej górze sukni, zdecydowanie lepiej czuję się w takich dekoltach http://www.madonna.pl/pl/lasposa.php?...
Niestety biała beza wciąż dominuje ale widziałam też dziewczynę, która brała ślub w sari, sporo jest też sukienek z motywami greckimi czy takich elfickich.
A panie na zdjęciach, cóż dla mnie są nagie mimo że mają coś na sobie.
Dawno, dawno temu... Pracowałam w salonie ślubnym :D
Wszystko się da, ale biuściaste powinny zwracać uwagę w jaki sposób są mierzone - w wielu salonach dziewczyna jest mierzona - biust, pas, biodra, wzrost. I tyle. Wówczas suknia najczęściej ie ma szans pasować. To niestety częsty "urok" sukien gotowych (sprowadza się rozmiar 36/38/40/42, itd. i dopasowuje na klientkę)
Natomiast inaczej jest, jeśli suknie rzeczywiście są szyte na daną klientkę i dziewczyna ma mierzony nie tylko biust, ale i pod biustem (ciasno). Jedna z projektantek dokładnie pokazywała mi w jaki sposób mam mierzyć (biust, pod biustem, plecy na dwóch wysokościach i coś jeszcze, ale już nie pamiętam). Suknie przychodziły idealne - dopasowywałyśmy tylko długość do obcasa sukni...
I moje 85F w gorsecie, a także 70H koleżanki w jednoczęściowej, dokładnie dopasowanej sukni tkwiło w takim gorsecie niezależne od wszelkich skoków, potrząsań, itp. :)
Dopasowywana była oczywiście długość sukni do wysokości obcasa buta :)
Ja do ślubnego gorsetu byłam mierzona w tylu miejscach, że nie pamiętam ;) I faktycznie - gorset przyszedł ślicznie dopasowany.
a wg mnie one kupiły te suknie bez mierzenia! Zobaczyły na chudym, "bezcycatym" manekinie.
Moim zdaniem w ich wypadku może to być efekt zamierzony. W dzisiejszych czasach jest dużo osób, które by zaistnieć w mediach zrobią wszystko. Natura dała im duży biust, więc prezentują go tak jak im się podoba, a że dobrego smaku im zabrakło, no cóż ... ale kariera w pornobiznesie stoi otworem;)
Oczywiście, że efekt był zamierzony. Nigdy przenigdy nie uwierzę, że one były skazane na te sutkozakrywacze :-) Nie widac, zeby były spięte bądź zasłaniały się czy garbiły. :-)
a jak my nosiłyśmy te okropne staniki przed uświadomieniem to efekt też był zamierzony?? :P
to się bierze z niewiedzy, że są inne rozmiary, można uszyć, no i przekonania, że tak jest ok ;]
No nie, ja tego nie rozumiem! Po pierwsze, ogromna większość sukni ślubnych jest szyta na miarę i wcale nie podnosi to kosztów. To po co ktoś bierze pierwszą lepszą z wieszaka???
Po drugie myślę że dekolt w V i ramiączka, a nie gołe ramiona, załatwiają sprawę w większości przypadków.
ooo Jezu...8
Te panie albo oczu nie maja albo maja wyjatkowo spaczony gust odnosnie tego co jest ladne i odpowiednie do sytuacji...
Ja swoj stroj na slub zamawialam - gorset i spodnice szyla mi krawcowa, mimo ze byl to tylko slub cywilny. Nieuswiadomiona jeszcze bylam wiec ten gorset moze nie jest rewelacyjny, ale najgorzej to niewyglada...
http://www.tinyurl.pl?oX6hJBas
hmmm, tamten link nie dziala...
http://img20.imageshack.us/my.php?ima...
ja może mam inny problem, bo jestem z mniejszego końca tabelki i biuścik u mnie nie za wielki, dlatego wybrałam na mój ślub tą suknię: http://www.mlodaimoda.pl/suknie-slubn...
wydaje mi się, że większy biust też ma szansę w niej nieźle wyglądać
Nieco ponad miesiąc temu brałam ślub. Przymierzyłam mnóstwo sukien i żadna nie miała odpowiedniego miejsca na mój biust, nie taki znowu wielki (na ślubie miałam Inferno 30FF). Znalazłam odpowiednią suknię - dekolt amerykański (halterneck), ale ciemnofioletową, na co rodzina zareagowała śmiertelną obrazą, chociaż był to ślub cywilny. W końcu wkurzyłam się i poszłam do krawcowej, która mi uszyła to, co chciałam - białą, jedwabną, z miejscem na biust i fantastycznym dekoltem. Postaram się jeszcze dziś dać link do zdjęcia. Aha, całe szycie plus materiały kosztowały mnie 1200 zł, czyli dużo taniej niż w salonie.
Koszmarne te panny młode. To aż boli.
Co do biuściastych, to od dłuższego czasu frapuje mnie pytanie, czy ten fason (oczywiście z wszytym lepszym biustonoszem, bez buł) można byłoby uznać za probiuściasty:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f...
Hmmm... dużo widać przez tę szklankę. A z tego, co widać, to w połączeniu z tym bolerkiem by pięknie rozbydlaczył górę. Tzn. panna młoda miałaby kwadratową klatę jak kulturysta.
Może promałobiuściasta? Ale on strasznie spłaszcza, więc też nie bardzo.
irena.earl - ciemnofioletowa suknia powiadasz? Moja rodzina była sceptyczna, ale po zobaczeniu na żywo to już tylko pochwały były:
http://pacyneczka.fotosik.pl/albumy/6....
Szyta na miarę, projekt własny, gorset dopasowany tak dobrze, że utrzymywał stanik bezramiaczkowy w rozmiarze 75C na moich 65cm pod biustem;).
Fajna suknia. Co prawda części biustowej nie widać, ale chwała, ze nie przypomina wielkiej bezy :)
Dodałam jedno zdjęcie, gdzie troszke z blizsza biust widac.
Oto obiecane zdjęcia, na których widać moją sukienkę ślubną. http://fotoforum.gazeta.pl/u/irena.ea...
Piękna suknia! Krój plus materiał dały bardzo elegancki efekt. Panna młoda z klasą!
Dziewczyny, super suknie!
Fioletową też chciałam - ale jeżeli już to całą, a taką musiałabym szyć, a mi się nie chciało.
W moim przypadku skończyło się na czymś takim:
http://images4.fotosik.pl/64/bd2ae527...
okropne!!!
ja na swoim ślubie miałam (wyśmiewany tu przeokrutnie) biały gorset i spódnicę, wszystko dość proste.
I choć były to czasy, gdy na propozycję przymierzenia gorsetu reagowałam mocno alergicznie (mój wieeelki biust w gorsecie??) to efekt był wspaniały:)
Biust w Triumfowym 75D dzieki gorsetowi miałam tam gdzie powinnam i taki jak powinnam:) i uważam, że wiele zależy od proporcji ciała. Od ślubu jestem gorącym zwolennikiem gorsetów:)
Irena, sukienka bardzo ładna, skromna ale za to bardzo elegancka (też lubię takie dekloty). A Twój mąż jak pięknie prezentuje się we fraku, naprawdę bardzo ładnie wyglądaliście :)
Yaga, ślicznie wyglądasz! Normalna laska, a tak o sobie opowiadasz, że z tych grubszych jesteś. Mogę tylko skomentować: przesadzasz!
Daslicht - dzięki :)
To zdjęcie sprzed paru lat, parę kg chudsza byłam.
Ale na serio to jest tak, że dopóki patrzę w lustro to jest OK. A potem idę na zakupy i jest ciut gorzej, bo w polskie XL czasem nie wchodzę.
Dlatego wolę angielską rozmiarówkę ;)
czy wszystkie dziewczyny tutaj wyszły za facetów z długimi włosami? :D ja też planuję, ale za parę lat dopiero :P
Jak macie na zbyciu jakiegoś ładnego, nieuszkodzonego pana z długimi włosami, 20-30, to z chęcią wezmę ;)))
A mój ściął włosy prawie na zero - może do ślubu odrosną ;).
Hehe, mój przyszły też jest długowłosy i do ślubu raczej się to nie zmieni :D
Długowłosi faceci są najlepsi, hehe ;)
irena.earl - zdjęcie "krótkowidze kroją tort" z tym tytułem rzuciło mnie na kolana! (a właśnie wróciłam od okulistki)
A może to zwykły gorset, tylko odwrócony tył na przód i nie zasznurowany do końca ;)
Moja ślubna suknia wyglądała prawie tak jak ta: http://www.margarett.pl/magnifico.html.
Tylko rękawy były wąskie z gipiury takiej samej jak góra sukni. Wszystko białe.
Dół sukni poniżej biustu delikatny i zwiewny - jak na zdjęciu.
Myślę, że fason ten pięknie podkreśla biust i smukłą sylwetkę.
A gorsetów nie cierpię!
Oj, coś zalinkowałam nie go końca to co chciałam!
Dla ciekawych: suknia nazywa się mirto i jest prawie na końcu w kolekcji magnifico.
Dziewczyny proszę pomóżcie a jak podać dokładne wymiary, jak się zmierzyć?
Baaardzo ścisło na wydechu pod biustem i luźno w biuście. Tu masz szczegóły:
http://bra-fitter.prv.pl/
Przy moim 75 hh też oczywiście nic nie było w sklepach. Jednak na ślubie wystąpiłam w sukni bez ramion, bez stanika pod spodem. Mogłam skakać, podnosić ręce i wszystko było na miejscu.
I tu ukłony dla pani właścicielki salonu ślubnego, która tak mi przerobiła gotową suknię, że na mnie pasowala a gorset dobrze trzymał
biust.
gwoli ścisłości zaprezentowane zdjęcia to oczywiście koszmarki.
A w temacie sukien ślubnych mogę się wypowiedzieć tyle, że jestem wielka miłośniczką gorestów i o ile jest on dobrze usszyty i dopasowany do figury to sprawdza się dla biuściastych idealnie, a jeszcze talię wymodeluje:)
Uważam, że suknia z gorsetem to dla biuściastej idealny model, choć nie wykluczam innych opcji (vide irena.earl - jedynia uwaga mam wrażenie, że sukienka była za krótka).
Co do gorsetów moja skunia jest szyta w salonie ślubnym na moje wymiary - jestem po pierwszej przymiarce tej już uszytej dla mnie i powiem tylko tyle, że wyszła idealna, właściciwe do poprawki jest tylko długość, a gorset na biuście leży jak najbardziej w porządku, trzyma wszystko i nie mam zamiaru zakladać w ogóle stanika pod nią:)
dla zainteresowanych linka
http://www.biancaneve.com.pl/Kolekcja...
model 413 - niestety nie wychodzi link bezpośrednio do modelu
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.