Recenzujemy staniki, bo wiemy, że dobrze dobrane czynią cuda!

Czy tylko Brytyjki rzadko piorą staniki?

vivienne Westwood nie pierze stanikówKultowa brytyjska projektantka Vivienne Westwood przyznała niedawno publicznie, że w ogóle nie pierze swoich staników. Zamiast tego oprósza je talkiem, aby pozbyć się śladów potu i perfum. Uważa bowiem, że staniki deformują się podczas prania. Wprawdzie, — co widać na załączonym obrazku, — dama nie jest specjalnie przywiązana do idei noszenia stanika, ale mimo wszystko... talk? Zamiast prania? Czy talk nie niszczy delikatnej bielizny?

Kwestia prania biustonoszy jest w ogóle ostatnimi czasy bardzo żywo dyskutowana w angielskiej prasie. Okazuje się bowiem, że przeciętna Brytyjka pierze stanik raz na dwa miesiące, w ciągu których zakłada go siedem razy. W swojej szafie ma średnio ok. 16 staników, a w ciągu całego życia wydaje na nie 2700 funtów (ok. 13 000 zł). Najczęściej wybierany przez nią kolor bielizny to oczywiście biel, na drugim miejscu plasuje się czerwień, a czerń — dopiero na trzecim.

Takie wnioski płyną z badań przeprowadzonych przez firmę Dr Beckmann na próbie 2025 Brytyjek między 25 a 60 rokiem życia. Dr Beckmann to znana marka środków do prania i wywabiania plam, toteż można podejrzewać, że rewelacje „badaczy” są pomyślane przede wszystkim jako nius PR-owy firmy. Brytyjska prasa rzeczywiście podchwyciła temat, tu i ówdzie pojawiają się niezbyt eleganckie komentarze o flejowatości i paskudnej rozrzutności Brytyjek.

Cóż, z przedstawionych liczb wnioskować można, że Brytyjki wolą raczej kupić nowy stanik, niż dbać o to, by stary dłużej wyglądał, jak nowy. Pranie stanika raz na siedem założeń to rzeczywiście trochę rzadko i trudno oczekiwać, aby po kilku miesiącach taki stanik wciąż wyglądał doskonale. W końcu nasze ciało zostawia na tkaninie ślady potu, perfum, balsamów, dezodorantów i samoopalaczy. W takim środowisku chętnie rozwijają się bakterie — zresztą, czy do prania bielizny trzeba jeszcze w XXI wieku kogokolwiek przekonywać?:)

Bra BabyWarto jednak wiedzieć, że odpowiednie pranie specjalnie nie niszczy delikatnej bielizny. Wystarczy ustawić niską temperaturę wody (40 stopni), nie używać płynów zmiękczających i proszków do kolorów (powodują żółknięcie elastycznych gumek) i można nawet staniki prać w pralce. Ja sama wkładam je wtedy do zwykłego zawiązywanego woreczka z materiału, dzięki czemu stanik nie fruwa po całym bębnie i nie plącze z innymi rzeczami. Można jednak użyć także spacjalnej kuli do prania staników, Bra Baby, która — podobno — zapobiega deformowaniu się miseczek.

Jeśli bardzo boimy się o nasze koronkowe cudo, możemy je w końcu uprać też ręcznie, używając płatków mydlanych czy płynu do prania ręcznego tkanin syntetycznych.

Pamiętajmy jednak: warto uprać bieliznę po noszeniu nawet jeśli nie chcemy jej nakładać od razu następnego dnia. Stanikowi dużo lepiej robi czekanie na kolejne wyjście w pachnącej szufladzie niż leżenie w koszu na brudy, pośród przepoconych koszulek i nieświeżych skarpetek.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Komentarze: 70 / Dodaj komentarz »

  • biedrona_a
    biedrona_a · 07-05-09 19:29 · do góry^

    Cóż, chciałabym by było mnie stać na to, by częściej kupować staniki niż je prać ;)
    A tak poważnie... to chyba po kilku takich 'talkowaniach' połączonych z kosmetykami i potem nawet najbardziej miękki stanik zrobi się sztywny?!?
    Piorę staniki raz na kilka założeń, za leniwa jestem na to by prać je po każdym zdjęciu... I za leniwa jestem na to, by prać je ręcznie.
    A gnębiona wyrzutami sumienia, że traktuję je pralką sprawiłam sobie coś takiego
    http://www.allegro.pl/item621470853_w...
    i bardzo dobrze się sprawdza.

    Dodaj komentarz»
  • chocochoco
    chocochoco · 07-05-09 20:02 · do góry^

    Ja stanik piorę po ok. 2-3 założeniach, chyba, że jest gorąco to wtedy po jednym, bo jest przepocony, nigdy nie czekam aż będzie na prawdę brudny...

    Dodaj komentarz»
  • justinehh
    justinehh · 07-05-09 21:32 · do góry^

    Parę wieków temu francuska szlachta pudrowała się i perfumowała, żeby zamaskować brud, może to jakaś pozostałość ;) a moje staniki zawsze czekają na pranie w osobnej misce ...

    Dodaj komentarz»
  • inez69
    inez69 · 07-05-09 21:41 · do góry^

    Zdjęcie Vivienne po prostu mnie poraziło-wygląda okropnie! I jej tok myślenie w ogóle do mnie nie przemawia:/

    Piorę staniki po 2-3 dniach noszenia, zazwyczaj tak dobieram bluzki, żeby móc przez 3 dni nosić ten własnie stanik i wrzucam go w woreczku do najbliższego prania.

    Dodaj komentarz»
  • dziudziulek
    dziudziulek · 07-05-09 21:44 · do góry^

    mauzonko, nie żebym była czepliwa ... :)
    ale odpowiedź nr 2 i 3 są praktycznie takie same, chyba że znaczenie ma SZAFA :)

    Dodaj komentarz»
  • kozzza1985
    kozzza1985 · 07-05-09 21:50 · do góry^

    ja piorę ręcznie, boję się w pralce, słyszałam parę historii o rażących prądem fiszbinach zaczepionych w bębnie itp.

    piorę prawie zawsze po każdym założeniu, nie lubię nawet wierzchnich ubran nosić dwukrotnie bez prania, o bieliźnie nie wspominam.

    Dodaj komentarz»
  • kaniuniu
    kaniuniu · 07-05-09 21:58 · do góry^

    Kilka razy otalkujemy i z miękkiego jak Harmony zrobi się usztywniany jak Inferno :D

    Ja swoje piorę raz na jakiś czas, przy czym zawsze staram się nie zakładać tego samego stanika następnego dnia- kasica kiedyś pisała o tym u siebie: stanik potrzebuje przynajmniej jednego dnia odpoczynku, żeby dojść do siebie:)

    U mnie to się faktycznie sprawdza- stanik ma się lepiej, gdy noszę go co dwa dni. Kiedy np. wyjadę i zapomnę drugiego, chodzę w jednym trzy dni- autentycznie widzę, że jest po tym bardziej "wymęczony".

    Dodaj komentarz»
  • Kuraiko
    Kuraiko · 07-05-09 22:09 · do góry^

    a ja teraz chodzę w jednym na okrągło, bo pozostałe odstają i mnie do wkurza :((( już nie wspominając o tym, że mam go kilka miesięcy i nadal muszę nosić wacik pod mostkiem :/ odgiąć fiszbin nie dam rady, chyba że obcęgami xD

    Dodaj komentarz»
  • semele2
    semele2 · 07-05-09 22:14 · do góry^

    Próbowałyśmy z mamą prać staniki w specjalnym woreczku. ale podarł się razem z moim ukochanym Tangiem Floral. Więc wzięłyśmy się na sposób i jak nam się zbiorą 2-3 staniki, to pierzemy w poszewce od jaśka. Ostatnio Matuś stwierdziła, że nigdy w życiu nie spała na tak czystej poduszce, jak ostatnio ;).

    Dodaj komentarz»
  • ida14
    ida14 · 07-05-09 22:31 · do góry^

    ja mam to samo co kuraiko ;/ zostałam z samą fiestą floral i przymałą sienną tez kilka miesiecy pod fiesta nosiłam wacik, pare dni temu zdenerwowałam sie i wygięłam tak, że aż trzeszczały, lepiej ejst, ale nadal jak dłużej chodze to uwiera ;/

    Dodaj komentarz»
  • mauzonka
    mauzonka · 07-05-09 22:40 · do góry^

    @dziudziulek: trudno odmówic Ci racji:) Ale załóżmy życzliwie, że kluczowa różnica tkwi w szafie. Aczkolwiek dwójka wynika z trójki, nie da się zaprzeczyć:)

    Dodaj komentarz»
  • velika
    velika · 07-05-09 23:03 · do góry^

    Ja piorę tak co 2-3 założenia, fiestę częściej, bo w niej biegam, dopóki nie dorobię się stanika sportowego. Ręcznie oczywiście, chyba bym sobie nie wybaczyła gdyby coś im się stało w pralce. W ogóle do starych staników sprzed uświadomienia nie przywiązywałam uwagi- wrzucałam do pralki, jak się popsuł to do kosza, a na te dobre chucham i dmucham.

    Dodaj komentarz»
  • polka_w_brukseli
    polka_w_brukseli · 07-05-09 23:08 · do góry^

    Eee, te dwie odpowiedzi sie od siebie sporo roznia - czym innym jest zalozenie sobie swiadomej granicy kilku razy, np. tak jak inez69, a czym innym odlozenie stanika z powrotem do szuflady i pranie dopiero, kiedy rzuci sie w oczy, ze jest brudny. Czyz nie?

    Dodaj komentarz»
  • odziak
    odziak · 08-05-09 00:34 · do góry^

    Kurcze, mauzonko z całym poważaniem, ale jakoś mam problemy w uwierzeniem w choć jedno słowo opublikowane na łamach Daily Mail:)

    Dodaj komentarz»
  • Magdalaena
    Magdalaena · 08-05-09 00:59 · do góry^

    Przeważnie noszę stanik dwa dni (jak się spocę, to jeden). Nigdy po rząd, żeby biustonosz miał czas "odpocząć".
    Taki "raz założony" czeka na oparciu krzesła, albo na haczyku, żeby nie pomieszał się z tymi czystymi. Piorę w ręku, bo przecież stanik zwykle wcale nie jest bardzo brudny - raczej nieświeży - wystarczy mu krótka kąpiel w mydlinach.

    Dodaj komentarz»
  • Maith
    Maith · 08-05-09 10:03 · do góry^

    To talkowanie to jakiś chory sposób.
    Nie wierzę w to straszne niszczenie staników praniem. Odkąd mam dobry rozmiar nigdy nawet nie wyszła mi fiszbina. Piorę w siateczkach do prania, w pralce, do 40 stopni. Normalnie co kilka założeń, ale czasem po 1, np. po sporcie.

    Dodaj komentarz»
  • effuniak
    effuniak · 08-05-09 10:29 · do góry^

    zawsze po jednym dniu ...takie zboczenie:)
    I zawsze w pralce - jestem za leniwa na ręczne pranie
    :D

    Dodaj komentarz»
  • heurippe
    heurippe · 08-05-09 11:27 · do góry^

    a ja mam podzielone staniki na "wyjsciowe" i "zwykle" (po domu i do pracy.na "wyjsciowe" chucham i dmucham piore recznie i cuda wyczyniam coby nic im sie nie stalo a "zwykle" niefrasobliwie wrzucam w woreczku do pralki bo mi ich nie szkoda.

    Dodaj komentarz»
  • olgivanna
    olgivanna · 08-05-09 11:41 · do góry^

    Ja wszystko piorę, jak jest brudne :-) Czasem codziennie (lato, pot), czasem co dwa-trzy dni. Czasem w pralce, czasem ręcznie, zależy, czy akurat odpowiednie pranie nastawiam. Jeśli w pralce, to w siateczkowym woreczku - mam taki gęsto tkany, nie ma prawa nic wyleźć.

    Też bym chciała, żeby było mnie stać na kupowanie bardziej niż na pranie.

    Dodaj komentarz»
  • polka_w_brukseli
    polka_w_brukseli · 08-05-09 14:40 · do góry^

    Tez mam taka kule stanikule z Hong Kongu, kosztowala mnie jakies 6 euro z wysylka. Obecnie nie uzywam bo zdarzylo mi sie pare razy ze zapiecie sie wysunelo przez takie otwarte miejsce i pozaczepialo inne ubrania. Gesto tkany woreczek chyba lepszy.

    A jesli chodzi o czestotliwosc prania, to u mnie w domu staniki zawsze sie pralo recznie, a przez to - przyznaje - niechetnie. Odkad odkrylam na forum, ze czesto prany (i dzieki temu nie majacy okazji sie zauwazalnie ubrudzic) stanik wystarczy wymoczyc i troche pogniesc w w wodzie z plynem, o wiele chetniej piore swoje staniki. Zazwyczaj robie im pranie zbiorowe, przez noc sobie spokojnie wysychaja.

    Dodaj komentarz»
  • nieco8
    nieco8 · 08-05-09 16:55 · do góry^

    Lobby zweryfikowało moje poglądy na pranie staników i od kiedy noszę prawidłowo dobrane biustonosze, to piorę je po 2-3 zalożeniach, ręcznie, uprzednio namoczone kilka godzin w misce. Dzięki temu pranie nie jest zbyt męczące (nie jak kiedyś:)), bo na stanikach nie widać brudu. Stąd ja widzę różnicę pomiędzy pytaniem 2 a 3 ankiety. Ponadto nie noszę jednego biustonosza dwa dni pod rząd, ażeby materiał odpoczął.

    Dodaj komentarz»
  • vihma
    vihma · 08-05-09 17:17 · do góry^

    A ja odwrotnie niż velika - to na stare chuchałam i dmuchałam, bo jak miałam dwa w MEGA rozmiarze 75G, to trzeba było o to dbać. Nigdy nie było wiadomo, kiedy uda się drugie takie wielki dorwać :P
    Teraz, jak wiem, że w każdej chwili mogę coś w necie zamówić, to mi mniej żal ;)

    Ale z tym talkiem...Ohyda :/

    Dodaj komentarz»
  • Adamantia
    Adamantia · 08-05-09 17:47 · do góry^

    Ujawnię się jako fleja - zwykle piorę rzadko. Tak samo jak z innymi ubraniami (z wyjątkiem gatek, rajstop i skarpetek) - piorę je wtedy, kiedy są brudne (a miewam głownie czarne, brudoodporne staniki, hehe) albo nieświeże. Sama liczna "noszeń nie decyduje.

    PS Piorę zawsze ręcznie. Nie mogę się przełamać i uwierzyć, że w pralce się nie zniszczą.

    Dodaj komentarz»
  • zmijunia
    zmijunia · 08-05-09 17:51 · do góry^

    Odpowiedzi 2 i 3 są kompletnie inne - wiem, bo piorę staniki baaaaaaardzo rzadko, a one wtedy nadal nie mają widocznych oznak brudności. Gdyby miały, zmusiłabym się do wyprania ich, a tak? :P

    Dodaj komentarz»
  • Aga
    Aga · 08-05-09 18:05 · do góry^

    Moje koronkowe skarby piorę zawsze ręcznie co kilka noszeń i w płynie do naczyń PUR BALSAM. Świetnie dopiera i nie niszczy, nic nie płowieje i się nie odkształca. Polecam :)

    Dodaj komentarz»
  • babajaga87
    babajaga87 · 08-05-09 18:15 · do góry^

    Aga, muszę też spróbować z tym płynem do naczyń, bo mam ten sam :) Fajny pomysł.

    Dodaj komentarz»
  • wrrrona
    wrrrona · 08-05-09 20:37 · do góry^

    Kiedyś czytałam, że przeciętna Niemka ma 27 par butów, więc 16 par staników Brytyjek wypada jakoś blado...

    Dodaj komentarz»
  • dziudziulek
    dziudziulek · 08-05-09 20:53 · do góry^

    bliżej mi w takim razie do Niemek :)
    butów nigdy dość

    Dodaj komentarz»
  • daslicht
    daslicht · 08-05-09 21:07 · do góry^

    A w jakim kraju mają niskie statystyki stanikowo-obuwnicze? ^^
    Ja mam 3 staniki i niszczą się, bo są po prostu intensywnie używane. Arabelka po roku wygląda dość szmatławie, niestety to tylko materiał, nie pancerz, choć sprawia takie wrażenie ;)

    Dodaj komentarz»
  • wera9954
    wera9954 · 08-05-09 21:27 · do góry^

    Ja staram się codziennie prać swój stanik (mam tylko jeden nadający się do noszenia, bu), ale nie zawsze wychodzi, bo rzadko jest czas, aby ten stanik wysuszyć :( Wygląda jak wygląda, zmęczony jest troszkę. Kupię sobie nowe staniki na zlocie i wypróbuję metodę nienoszenia stanika dwa dni pod rząd.

    Dodaj komentarz»
  • zmijunia
    zmijunia · 08-05-09 22:36 · do góry^

    @Daslicht
    Właśnie, gdzie? 2 dobre staniki i 1 za mały, trampki i buty na pogodę niepozwalającą na trampki. :D

    Dodaj komentarz»
  • olgivanna
    olgivanna · 08-05-09 22:38 · do góry^

    Ja mam jedno jeszcze pytanie co do artykułu:

    "nie używać [...] proszków do kolorów (powodują żółknięcie elastycznych gumek)" - to przy białych stanikach, jak rozumiem? Bo kolorowe ja piorę w detergentach do kolorów i nic mi nie żółknie. Trudno żeby z brązowego zrobiło się żółte... :-D

    Dodaj komentarz»
  • myszanka_88
    myszanka_88 · 08-05-09 22:43 · do góry^

    16 staników w szufladzie... Marzenie! :D

    Dodaj komentarz»
  • klymenystra
    klymenystra · 08-05-09 23:33 · do góry^

    Ja mam 30 stanikow (szal cial, jutro na zlocie chce jeszcze 2 ;). Te, ktore mam wybitnie po domu (balkoniki i full cupy) piore rzadko, bo nosze je przewaznie tylko kilka godzin, czasem krocej, jak juz sie zdecyduje, co na siebie wlozyc. Wtedy balkoniki precz! Te wyjsciowe piore po okolo 3 zalozeniach, czesciej, jesli w ktoryms tanczylam (nie bede tanczyc w balkonetkach! brzydko!). I zawsze recznie. Wszystkie moje staniki strasznie kocham i nie mam zmiaru ich traktowac pralka :)

    Dodaj komentarz»
  • mirkazdzirka
    mirkazdzirka · 09-05-09 16:57 · do góry^

    Sunako, chyba będę musiała pójść w Twoje slady - myślałam o dodaniu kilku staników (m.in. Comeximów, bo są tu niedoreprezentowane) do galerii kiedyś, jak uda mi się obfocić, ale pod innym nickiem, bo ten kojarzy sporo moich znajomych i wolałabym, by mnie w samym staniku nie oglądali;)
    A co do prania staników, to piorę raz na kilka założeń, bo zawsze piorę ręcznie i z lenistwa nie piorę po każdym noszeniu;) Jeszcze przed uświadomieniem żaden ze stnaików nie leżał dobrze i mogłam sobie je traktować w pralce, ale wszystkie obecne staniki uwielbiam i nie wybaczyłabym sobie, gdyby coś im się stało;) Piorę w specjalmym proszku Soyelle do prania bielizny - sprawdza się świetnie - dobrze pierze, a jednocześnie jest łagodny dla rąk. Czasem zostawiam stanik na kilka godzin w wodzie z tym proszkiem, a dopiero potem piorę:) Często zdarza mi się też z lenistwa prać kilka staników hurtem;)

    Dodaj komentarz»
  • Eponak
    Eponak · 09-05-09 18:36 · do góry^

    Sunako, a może poproś mauzonkę o skasowanie tych postów? :) Myślę, że to nie będzie takim problemem i nawet jak ktoś się uprze to nie dotrze do tego, że Ty to Ty ;)

    Dodaj komentarz»
  • Sunako
    Sunako · 09-05-09 19:20 · do góry^

    niezły pomysł ;)

    Dodaj komentarz»
  • dziudziulek
    dziudziulek · 09-05-09 19:59 · do góry^

    sunako ja wiem, że Ty nie przed nami chcesz się ukrywać :)), ale napisałaś i odkryłaś się przed wszystkimi

    Dodaj komentarz»
  • anka
    anka · 09-05-09 21:15 · do góry^

    Na onecie też pojawiła się notka na ten temat. Właśnie czytam komentarze na forum. Na pytanie, jak prać staniki z fiszbinami, padła taka porada:
    "Stanik w praniu może stracić kształt. Dlatego najlepiej (szczególnie przy tych droższych modelach) prać je - przy pomocy partnera - na ciele. Najlepiej w tym celu użyć gąbki namoczonej w rozpuszczonym mydle Jeleń - chodzi o to by nie podrażnić delikatnej skóry pod stanikiem. Dla rozluźnienia atmosfery - kieliszek szampana i odrobina kawioru. A potem prysznic. A na koniec papierosek - koniecznie mentolowy."

    Muszę przyznać, że bardzo mi się podoba (papieroska pominę bez żalu). :-)

    Dodaj komentarz»
  • Aleksandra LM
    Aleksandra LM · 10-05-09 00:30 · do góry^

    Toscie mnie natchnely, upralam dzis swoje;)
    A tak powaznie to piore tez raz na kilka zalozen - na pranie po kazdym razie jestem za leniwa...

    Kto mi kliknie smoczatko: <a href="http://dragcave.net/view/n/Serailla"><img src="http://dragcave.net/image/twO0.gif" style="border-width: 0" alt="Adopt one today!"/></a>

    Dodaj komentarz»
  • Aleksandra LM
    Aleksandra LM · 10-05-09 00:34 · do góry^
    Dodaj komentarz»
  • PinUpGirl
    PinUpGirl · 10-05-09 16:18 · do góry^

    Mnie w tym artykule najbardziej zastanowiły statystyki dotyczące najpopularniejszych kolorów - że biel jest na pierwszym miejscu, to rozumiem, ale dziwi mnie wysoka pozycja czerwonego, przed czarnym. Zawsze myślałam, że czarna bielizna jest najczęściej kupowana.
    Co do samego prania, to jestem ciekawa tej kuli, bo już kilka razy zniszczyłam usztywniane staniki praniem w pralce, ale to było przed uświadomieniem, więc luz :).

    Dodaj komentarz»
  • Kot
    Kot · 10-05-09 19:01 · do góry^

    Kupiłam sobie taką kulkę do prania, Bra baby. Niestety, jestem do niej zbyt biuściasta - fiszbiny moich staników w rozmiarze 38f sie do niej nie mieszczą :/

    Dodaj komentarz»
  • PinUpGirl
    PinUpGirl · 10-05-09 19:37 · do góry^

    Ja raczej małobiuściasta jestem, więc chyba poszukam :). Wpadłam na pomysł kula+pokrowiec do prania bielizny (lub poszewka z jaśka) - chyba nie ma szans, żeby się coś zniszczyło ani żeby zapięcie się plątało po bębnie.

    Dodaj komentarz»
  • kruszyzna
    kruszyzna · 10-05-09 22:41 · do góry^

    No, na miejscu pani Westwood byłabym bardziej przywiązana do idei noszenia stanika. W tym wieku i przy takiej kondycji biustu aż się prosi o jakieś PRAWIDŁOWE dopasowanie.
    W kwestii prania: przy praniu w pralce świetnie się sprawdza poszewka na jasiek. Dwa w jednym. Pierzemy przy okazji poszewkę. Też się przecież brudzi :)
    Ja swoje staniki (całe DWA staniki, które posiadam. Rany boskie, najpierw wszystko wymieniłam na większe w czasie ciąży, a mniejsze sprzedałam, a teraz nie mam w czym chodzić, bo biust po ciąży mniejszy niż przed ciążą, czyli mikroskopijny :)) ) piorę raz na dwa-trzy noszenia. No, chyba że potrzebują częściej :)

    Dodaj komentarz»
  • pierwszalitera
    pierwszalitera · 11-05-09 00:56 · do góry^

    @kruszyna: Pani Westwood skończyła niedawno 68 lat i jak na ten wiek ma znakomitą kondycję biustu. Może uważa, że można się tym pochwalić? Chyba nie myślisz, że chce robić konkurencję 30-latkom? ;-)

    Dodaj komentarz»
  • Aga
    Aga · 11-05-09 01:28 · do góry^

    Powiem tak - o ile będzie mi dane dożyć wieku Pani Westwood, to ja nawet nie śmiem marzyć o TAKIEJ właśnie kondycji piersi i skóry! Na dzień dzisiejszy mam 34 lata i rozmiar 80J, a fizyka jest nieubłagana....a im dalej rozmiar posunięty w literkach, tym bardziej wiadomo...Szacun! Dla Miss/Misses(?) Westwood! Dla mnie wygląda pięknie :) Proponuję dla równowagi przyjrzeć się pierwszym lepszym emerytkom w polskim warzywniaku czy na przystanku...żeby nie "stanik", to by deptały po własnych piersiach...
    *sorry za sarkazm, ale szlag mnie czasami trafia...*

    Dodaj komentarz»
  • Ptasia
    Ptasia · 11-05-09 14:18 · do góry^

    Pranie raz na 2 miesiące... Po siedmiu założeniach... Boszsz...
    Swoje piorę po każdym założeniu, jak każdą bieliznę - po całym dniu noszenia idzie do kosza na brudy/do pralki. Staniki piorę w programie na jedwab (o którym mój mąż pogardliwie mówi, że "tylko zamoczy, zamiesza i zaraz płucze", ale to nieprawda), w 30 st. C, bdb się zachowują.

    Dodaj komentarz»
  • Maria
    Maria · 14-07-09 13:38 · do góry^

    Piorę ręcznie po jakiś 4 założeniach. Chyba, że lato. A propos tego, że Niemka ma 27 par butów. Gdyby produkowali więcej rozmaru 35 to też bym tak miała, ale że wszystkie 35tki są różowe, świecące i dla dzieci (i to na płaskim obcasie) to ja podziękuję.

    Dodaj komentarz»
  • szakalaka
    szakalaka · 14-07-09 14:30 · do góry^

    Ja tylko ręcznie w letniej wodzie. Jak są brudne, albo jak sobie upitolę, że muszę mieć świeżość mimo, że ani się nie ubrudził ani ja w nim nie spociłam.:) Ale żeby codziennie? Nieee no, tiszerty ok, bluzki. Jeans'ów już tak nie piorę. Chociaż mam niektóre takie spodnie, że po jednym założeniu wiszą na tyłku i wtedy nie ma zmiłuj piorę czyste. A białe rzeczy bez względu na część ciała, którą osłaniają bezwzględnie po jednym założeniu.

    Dodaj komentarz»
  • wolffie
    wolffie · 14-07-09 14:31 · do góry^

    To, że pranie po każdym założeniu jest uzasadnione widać po białych stanikach. Ale że piorę tylko ręcznie to czasem jakiś czarny zdarza mi się nałożyć drugi raz.
    Przez ręczne pranie rozumiem wrzucenie do miski z płynem rano, a wieczorem zabełtanie i wypłukanie, rano jest suche. Pranie w pralce mi się nie sprawdzało, zostawały przebarwienia od dezodorantów, po wymoczeniu wszystko idealnie schodzi. Polecam .
    No i nigdy, ale to nigdy nie zakładam tego samego stanika drugi dzień z rzędu i rozciągają się o wiele mniej niż gdy nosiłam jeden cały czas.

    Dodaj komentarz»
  • ametyst89
    ametyst89 · 14-07-09 14:38 · do góry^

    A czy takie długotrwałe moczenie nie wpływa na szybsze "starzenie się" biustonosza? Pytam, bo jeszcze nigdy ręcznie nie udało mi się doprać np. białego stanika tak jak w pralce :/

    Dodaj komentarz»
  • brumm
    brumm · 14-07-09 15:02 · do góry^

    No właśnie, też się zastanawiam, czy takie moczenie w płynach/proszkach, czy w ogóle w wodzie nie wpływa jakoś na właściwości stanika? Staniki sprzed uświadomienia zawsze prałam bez zastanowienia w pralce, zresztą to zawsze były usztywniane i jakoś się o nie nie bałam... teraz od kilku tygodni mam Dżordża Cleo, i nie mam odwagi wrzucić go do pralki, więc najczęściej bierzemy razem prysznic :) bo boję się go długo moczyć... Ale teraz przyszedł mi Effuniak i zagwozdka: jak go wyprać? strasznie się boję, że z pianką się coś stanie...

    Dodaj komentarz»
  • ametyst89
    ametyst89 · 14-07-09 15:26 · do góry^

    "teraz od kilku tygodni mam Dżordża Cleo (...) więc najczęściej bierzemy razem prysznic :) "

    Jak to brzmi xD Co ta sekta z ludźmi robi... Śpią ze swoimi stanikami, kąpią się ze swoimi stanikami, sodoma i gomora normalnie :DDD

    Dodaj komentarz»
  • ida14
    ida14 · 14-07-09 15:43 · do góry^

    ja effuniaka odmaczam jakąś godzinkę chyba ze zapomne to dłuzej po czym zapieram sobie dodatkowo mydłem strategiczne miejsca typu pod pachami szuruje strategiczne miejsca i pare razy wygniatam piankę. Stanik am się świetnie juz po jakichs 4 praniach. Wygląda jak nówka.

    Dodaj komentarz»
  • mszn
    mszn · 14-07-09 16:18 · do góry^

    Ale jak Wy to robicie, że macie ślady od dezodorantu na stanikach? Noszę Frejowe zabudowańce pachowe i jeszcze nigdy nie miałam żadnego białego nalotu na krawędzi.

    Dodaj komentarz»
  • kindafunny
    kindafunny · 14-07-09 16:43 · do góry^

    piorę stanik raz na kilka założeń, nigdy jeszcze żaden nie był brudny - piorę, bo wiem ze są nieświeże (choć np. Effuniak ma tę zaskakującą właściwość, że nie umie śmierdzieć, nawet po rowerze, bieganiu czy wycieczce w góry :D).
    Ale nigdy, nigdy nie widziałam BRUDNEGO biustonosza. Czym?

    Obecnie mam dwa staniki, Effuniakowi robię krzywdę nosząc prawie codziennie. Piorę raz - dwa w tygodniu :)

    Dodaj komentarz»
  • ametyst89
    ametyst89 · 14-07-09 17:44 · do góry^

    Ja to się coraz intensywniej zastanawiam nad zakupem kuli do biustonoszy ;)

    Dodaj komentarz»
  • asiabudyn11
    asiabudyn11 · 14-07-09 17:52 · do góry^

    Staniki, których żałuję piorę ręcznie a reszta do pralki. Tyle, że białych nie udaje mi się wyprać tak na 100% i wszystkie "czuję" że lepiej by się prało w pralce, bo czułabym się w nich jakby były czystsze. Ale ja mam taką małą manię, że najchętniej bym prała wszystko w 95 stopniach, bo wtedy czuję jakby było na tym mniej drobnoustrojów itp. Tyle, że staniki wtedy to chyba tylko z białej bawełny bez niczego elastycznego by przeszły taki test-prania w tej temperaturze.
    Gdyby ktoś chciał zapytać to od razu dopowiadam: tak, pościel u mnie musi być wykrochmalona :-P

    A najbardziej w temacie mnie zastanawiała "sprawa gaci". Tj. jeśli producent zaleca ręczne pranie stanika a "dół" jest z tej samej tkaniny to też zaleca pranie ręczne "majtek"? Bo na to to bym się nie odważyła. A ktoś tak robi?

    Dodaj komentarz»
  • missalchemist
    missalchemist · 14-07-09 18:51 · do góry^

    ja piorę tylko ręcznie i to bardziej w celu odświeżenia, niż wyczyszczenia, bo raczej nie zdarzyło mi się, żeby stanik był widocznie brudny. ani śladów po dezodorancie, ani nic...

    no, chyba, że w grę wchodzą ekstremalne warunki (jakieś bagienko, dużo piachu, w które mogę przypadkiem wyrżnąć, bom kaleka), to wtedy faktycznie biustonosz się ubrudzi. no ale wtedy zaraz do wody i wszystko praktycznie samo schodzi :D

    Dodaj komentarz»
  • alk
    alk · 14-07-09 19:13 · do góry^

    nadchodzi dzień prania mojej sahary; jeszcze utwardzanego stanika słusznorozmiarowego nie prałam. :( JAK?

    Dodaj komentarz»
  • ida14
    ida14 · 14-07-09 19:18 · do góry^

    mój stanik jest brudny bo pracuję fizycznie na świerzym powietrzu konkretniej w sadzie. Jest duzo kurzu, który sie osadza na skórze, a pozniej na staniku no i roznie paprochy z drzew itp.

    Dodaj komentarz»
  • cassandra
    cassandra · 14-07-09 22:17 · do góry^

    Ja nigdy nie piorę stanika w pralce, tylko ręcznie, i to nie z powodu że jest brudny, tylko dla mnie jest "nieświeży".

    Dodaj komentarz»
  • moniach_1
    moniach_1 · 15-07-09 12:59 · do góry^

    Przed uświadomieniem prałam wszystkie staniki w pralce. Po uświadomieniu piorę wszystkie ręcznie. Nie polecam prania w pralce szczególnie usztywnianych staników, zdarzało mi się, że miski się im zmniejszały, spłycały czy jakoś tak :/ nie wiem dlaczego tak się działo

    Dodaj komentarz»
  • sheena777
    sheena777 · 17-07-09 08:17 · do góry^

    dziewczyny, trzeba w pralkę zainwestować, ja na swoją wydałam moze parę groszy więcej niż średnia cena, ale mam specjalny program do jedwabiu, program do koronek i do bielizny. piorę w 30 stopniach w specjalnym woreczku, wirowanie tez mogę ustawić na bardzo delikatne albo moge wyciągnąc w ogóle nie odwirowane (wydaje mi się, że to własnie wirowanie najbardziej zniekształca) i suszę na sznurku.

    i staniki i gacie wyglądają jak nowe, ja osobiście nie wyobrazam sobie ręcznie prac, nawet rajstopy i pończochy piorę specjalnym programem i nic się nie zaciąga, wyglądają idealnie.

    Dodaj komentarz»
  • missalchemist
    missalchemist · 17-07-09 11:49 · do góry^

    aż z ciekowości wpisałam w google "ceny pralek" i przekroczyły me najśmielsze oczekiwania. poza tym, że pralkę w akademiku musiałabym chyba trzymać sobie na łóżku, to mogłabym sobie na nią pozwolić dopiero za parę lat. i nie wiem, czy zwróciłaby się ta inwestycja :D

    swoją drogą, moje chłopię ma taką właśnie wypasioną pralkę (nawet melodyjki gra :D) i tak nie odważyłabym się tam wrzucić stanika. zbyt wiele w nie zainwestowałam, żeby ryzykować :D

    pranie ręczne nie boli :D

    Dodaj komentarz»
  • l_ka7
    l_ka7 · 18-07-09 13:07 · do góry^

    rzadko teraz zaglądam na stanikowe strony, ale jakiś miesiąc temu wraz z innymi rzeczami kupiłam stanikulę na allegro za parę złotych, 2 razy była w pralce (oba miękkie staniki) i 2 razy się otworzyła, tak więc teraz szukam dla niej innego zastosowania i do czasu sprawienia sobie płocienngo woreczka piorę ręcznie

    Dodaj komentarz»
  • sheena777
    sheena777 · 18-07-09 21:39 · do góry^

    @missalchemist
    to nie o to chodzi, ze pranie boli. ja mam po prostu wrażenie, że recznie nie jestem w stanie doprać stanika i że nawet po wielokrotnym płukaniu wciąż się pieni i wciąż "siedzi" w nim detergent.

    a swoją pralkę uwielbiam, chociaż melodujek mi nie gra :))))))))))

    Dodaj komentarz»
  • ametyst89
    ametyst89 · 18-07-09 22:53 · do góry^

    A ja się zastanawiam czy jak kupię bra-saver, włożę do niego stanik, kulę włożę do woreczka do prania bielizny, a pralkę ustawię na ręczne pranie delikatów, to czy nic się nie stanie :D

    Dodaj komentarz»
  • asiabudyn11
    asiabudyn11 · 19-07-09 09:32 · do góry^

    sheena777: świetny pomysł z pralką ze specjalnym programem!!!
    Aktualnie to jej sobie nie kupię, ale gdy będę wymieniać to wezmę z takimi programami jak napisałaś:-)
    Byłoby super:-)
    Też myślę, że to wirowanie najbardziej szkodzi i "czuję" że ręcznie stanika na 100% nie odpiorę. Najwyżej tylko usztywniane będę ręcznie prać a taki program to się zawsze przyda do sukienek czy czegoś (apaszek).
    I faceta przekonać łatwo, wystarczy powiedzieć, że muszę mieć taką żeby prać staniki i już. Albo jeszcze dodać, że pasy do pończoch i sukienki to w ogóle :-)
    Bo on to nie wie, że w "dzisiejszych czasach" ktoś coś jeszcze pierze ręcznie.

    Dodaj komentarz»

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Zarejestruj się i zaloguj, aby dodawać komentarze.