Patricia Arquette przedstawia: Stanikowe Grzechy Gwiazd
Naszą uważną czytelniczkę zaintrygował przypadek Patricii Arquette, hollywoodzkiej gwiazdy drugiego planu. Jak podaje Kozaczek, aktorka została przyłapana na próbie zmieszczenia się w za małą sukienkę. Biedna... gdy patrzę na zdjęcie, aż bolą mnie piersi:) Pomijając fakt, że biust Patricii nie mieści się w dekolcie sukienki, kreacja podkreśla każdą niedoskonałość. Wąski krój a la tuba eksponuje brzuszek i biodra. Asymetryczny dekolt odsłania bułki podpachowe. Bufka na rękawie poszerza ramię. Nie rozumiem, jak można tak żle się ubrać, mając tak kobiecą i piękną figurę.
Zdjęcie zainspirowało mnie do przemyśleń nad asymetrią w modzie. Nadal nie wiem, czy podoba mi się ten trend. Sądzę, że takie ekstrawaganckie ciuchy należy nosić bardzo ostrożnie, aby uniknąć przesady i kiczowatego efektu. Natomiast nie jestem pewna, czy sukienki "na jedno ramię" dobrze wyglądają na większym biuście. Próbowałyście?
Dziękuję czytelniczce o nicku XIII za nadesłanie zdjęć. Foto pochodzi z Kozaczek.pl.


Komentarze: 36 / Dodaj komentarz »
sama kiecka ok, jeśli komuś nie przeszkadza "podkreślanie niedoskonałości" (akurat tu nie widzę jakiś szczególnych ;) ).
ale dekolt koszmar...
Mam wrażenie, że jej biust chce eksplodować po stronie bez rękawa :DD
Nigdy nie przestanie mnie zastanawiać dlaczego mniejsze i większe gwiazdy godzą się na takie "upychanie" biustu. To nawet nie jest seksowne przecież!
Rozumiem, że wygląd gwiazd to dzieło stylistów, ale litości! czy te pierwsze nie mają luster, a ci drudzy oczu?
Auaaaa !
Sukienki z jednym rękawem, cytując pewną filmową postać: "Wprawiają mnie z zakłopotanie: jest mi gorąco! A nie, w to ramię mi zimno!"
Wydawać by się mogło, że osoby publiczne, zarabiające na swoim wizerunku, powinny bardzo o ten wizerunek dbać. Tymczasem, o ile w filmach wyglądają super, bo tam pilnuje ich sztab stylistów/fryzjerów/wizażystów, o tyle "prywatnie" (o ile wszelkie gale można uznać za prywatne) często zaliczają wpadki. Znajomy projektant przysyła takiej gwieździe drogą kieckę, w którą ona się wciska, choćby tu jej się wylewało a tam ciągnęło 8/ Najbardziej poszkodowany zwykle bywa właśnie biust, bo na tyłek kiecka musi wejść, w talii musi się dopiąć, a biust jako tkanka miękka MUSI się dopasować do za ciasnej sukienki 8/
Biedna Particia! Akurat strasznie ją lubię, bo Medium to jedyny znany mi serial z US, w którym bohaterka NIE MA figury modelki, tylko jest to babeczka w rozmiarze 42, czyli moga się z nią choć trochę utożsamiać. I świetnie gra.
Tutaj wybitnie jej się nie udało z tą sukienką. A w serialu też czasem widać jej niedobrane staniki, choć zwykle ubierają ją dosyć fajnie.
P: Natomiast nie jestem pewna, czy sukienki "na jedno ramię" dobrze wyglądają na większym biuście
O: Oczywiście że tak. Pod warunkiem ze nie umieścisz biustu na ramionach :)
P: Wąski krój a la tuba eksponuje brzuszek i biodra
O: Posiadanie bioder nie jest wstydem, a wielkiego brzuszyska ta pani nie posiada. Choć zdjęcie jest porzadnie obcięte i nie wiem jak wygląda w całosci. Autorce radzę odpuścić sobie na jakiś czas magazyny z modą i pooglądać żywe kobiety na ulicy :P
Dla mnie ten dekolt wygląda jak wypakowana klata jakiegoś miłośnika siłowni:/
Co do rozważań Mauzonki na temat asymetrii i dużych biustów to chyba jednak jest to wykonalne:
http://www.kozaczek.pl/plotka.php?id=...
Wbrew sprawianym pozorom nie jestem maniakalną czytelniczką Kozaczka:)
asymetria jest fajna, ale jeszcze fajniejsze jest poszanowanie własnego ciała... to musiało boleć :(
Tak mnie zastanawia, czemu gwiazdy tak masakrują swój biust??? Czy ich nie boli? Czy nie nauczyły się niczego pod okiem stylistów na planach filmowych?
A asymetrię to osobiście lubię :) Jest taka ... "nietypowa" :)
A mnie się wydaje, że większość vipów w ogóle nie korzysta z rad stylistów, tylko nam się wydaje, że one takowych posiadają i pytają o zdanie. Zwykle te grzechy popełniają same. I tylko naprawdę wielkie gwiazdy dostają ciuchy od dobrych projektantów i mogą sobie wybrać te lepiej na nich leżące. Większość korzysta z kategorii B i cieszą dię, gdy ktoś w ogóle coś przyśle, za co nie trzeba płacić. Dwa razy tego samego założyć się też nie da, bo od razu będą chodziły ploty o braku sukcesu i forsy. Takie ciuchy są niestety bardzo drogie i nie każda aktorka zarabia od razu kokosy, więc od czasu do czasu wciśnie się w coś koszmarnie leżącego, w końcu to nie pierwszy i nie ostatni jej występ, nikt po kilku tygodniach nie będzie tego pamiętał.
XIII mnie ubiegla, tez chcialam wrzucac Kim jako przyklad pieknego ubrania kobiecej sylwetki w suknie z asymetrycznym dekoltem.
A artykul napisala Amelcia, a nie Mauzonka.
Racja, następnym razem będę sprawdzać:)
Jeśli chodzi o Kim, to o ile mam umiarkowanie entuzjastyczne podejście do tej osoby jak i do koloru białego, to ta sukienka wygląda na niej obłędnie.
Ojej - ta suknia z linka - piękna! Mogłabym pójść w takiej do ślubu :).
Co do zdjęcia - ja też nie widzę przesadnych bioder i brzuszka(!?), ale nie da się ukryć, że ta ciasnota w biuściu psuje efekt. A szkoda. Aha - gdyby to była moja sukienka to też pozbyłabym się bufiastego rękawa na szecz szerokiego ramiączka. Ale to rzecz gustu.
Masakra... jak mozna dac sie tak oszpecic? A co do brzuszka i bioder, to mnie nie raza zupelnie. Moj M. uwaza nawet, ze taki lekko zaokraglony kobiecy brzuszek jest wlasnie najbardziej sexy:D
No właśnie, ja tu ani brzuszka, ani bioder nie widzę. Normalna, szczupła kobieta z niesprawiedliwie potraktowanym biustem :P
A co do kobiecych brzuszków, to mój facet też uważa, że są seksowne ;) Lekko wystające i zaokrąglone uważa za kobiece, a płaskie i umięśnione kojarzą mu się z męskimi. Na wszystkie moje wątpliwości ma jedną odpowiedź "Twoje cycki muszą się przecież na czymś trzymać, nie?" :P
Podoba mi się podejście Twojego faceta - przekonam mojego, że to szczera prawda:D
Co do sukienki i biustu - masakra, a Kim jest chyba od niej większa. Widziałam kiedyś jakiś odcinek głupiego serialu gdziestam i ona regularnie chodzi na odsysanie tłuszczu i jakies zabiegi na cellulitis na caaałe nogi a jej siostry skwitowały: jak się ma taki tyłek to nic dziwnego:) Żadna kobieta drugiej komplementów nie szczędzi:D
PA znam wyłącznie z pierwszego planu - właśnie z Medium i właśnie bardzo mi się tam podoba, swoją drogą w filmie wygląda ładnie i naturalnie.
Ale to zdjęcie to mały pikuś. Ta pani dała się wrobić w coś o wiele gorszego. Zresztą same zobaczcie:
http://www.zimbio.com/pictures/31fSSf...
Też nie rozumiem, czemu znane aktorki, które zarabiają wyglądem i które stać na profesjonalnych stylistów, godzą się na zakładanie czegoś, co przysyłają im goście, nie mający do nich nawet tyle szacunku, żeby zainteresować się ich wymiarami.
I to był tydzień szkockiej mody:P
:) a ja znalazłam to
http://pomponik.pl/galerie/podpatrzon...
Zobaczcie wszystkie:) Większość jest okropna!!! Ale pani Stenka, Szapołowska, Potocka, Markowska wyglądają nieźle. Samojłowicz bokiem:) No i przeslicznie Herbuś i Jabłczyńka - ale jak ma się ładne piersi to nie ma co się dziwić:) Najbardziej zaskoczył mnie biust Dereszowskiej zawsze uważałam że to fajna kobieta i ma co pokazać - jednak u niej stanik robi dużo:P Rozumiem że w ciąży biust się zmienia, ale jeśli tak to wypada coś założyć...
Oglądałam niedawno program o celebrytkach z anoreksją i bulimią i tam padło takie zdanie, że jak nie masz rozmiaru maksymalnie 34, to nie wciśniesz się w suknię od znanego projektanta. Może po prostu nie ma sukienek w rozmiarze 42?
Jak czytam takie rzeczy, to mam ochotę przez jeden dzień być gwiazdą i nosić t-shirt z wielkim napisem "mam gdzieś wasze kretyńskie ciuchy" :P Sorry, ale te sukienki od projektantów często są nie tylko fatalnie dobrane, ale także zwyczajnie brzydkie. Trochę to śmieszne, że znane i poważane osoby nie mogą nawet same zdecydować, w co się ubiorą. To już wolę ubierać się w lumpeksach i ciułać na każdy nowy ciuch, ale przynajmniej mieć w nosie to, czy moje ubrania są modne ;)
Problem w tym, że gwiazdy to zazwyczaj nie są orły intelektu.
Cissnei - przychodzi do Ciebie Carl Lagerfeldt czy jak mu tam i daje Ci sukienkę w rozmiarze 32 (załóżmy, że nosisz 38). Podoba Ci się, czujesz się zaszczycona, że słynny projektant chce cię ubrać, prosisz o większą, a on na to "Taaakich rozmiaaarów nie szyjemy!"
Ty go wypraszasz za drzwi i idziesz na rozdanie Oscarów w sukience z lumpeksu. Odbierasz statuetkę, a dziennikarze piszą, jaką miałaś fatalną kreację no-name. Trafiasz na listę najgorzej ubranych gwiazd Hollywood. Przestajesz dostawać propozycje. Przymierasz głodem, bo nie masz wykształcenia, a byłej gwieździe nie wypada myć szklanek za barem. The end.
Może te gwiazdy tego się boją? Ty masz w głowie poukładane, ale taka gwiazda to się chyba boi spaść z piedestału.
Ej, no ale przecież nie wszystkie gwiazdy takie są... jasne, jeżeli ktoś uważa, że ładna buzia to wszystko, co wystarczy mu do utrzymania się na szycie sławy, to jasne, prędzej czy później stanie się marionetką. Ale jest przecież sporo inteligentnych i naprawdę utalentowanych babek w showbiznesie, które nie dają sobie wciskać kitu. Wiele z nich otwarcie przyznaje się do kupowania używanych ciuchów, dzięki czemu mają wypracowany własny, niepowtarzalny styl. Niektóre potem nawet same projektują swoje ciuchy, jak np. Sienna Miller. Inne słyną z własnych kosmetycznych dziwactw, jak np. Julia Roberts, która nie goli pach, i nikt ich przez to nie wyrzuca z Hollywood.
Ale pewnie masz rację, wiele aktorek musi się dostosować, zwłaszcza, jeśli nie mają ugruntowanej pozycji. Najpierw trzeba się jakoś przebić, żeby dyktować warunki. Powiedziałabym, że trochę mi czasem żal tych sław, pozbawionych własnej woli, ale mają to na własne życzenie. W ramach równowagi za ich wielkie domy i pełne szafy ;)
Ech... Pełne szafy... Ja mam pustą szafę!
Żeby tak przyszedł do mnie jakiś projektant z ciuchem w rozmiarze 42 (polskie) lub 40 (orsayopodobne) i jeszcze na 163 cm wzrostu... Pomarzyć można ;)
Ożesz, ale się odpiknęła, nie ma totamto! Miałam podobną sukienkę, tylko w kolorze intensywny seledyn. W latach 90-ych. Poszłam w niej na wesele. Do wiejskiej remizy (nie wiedziałam, że wesele w tej reminie będzie, załozyłabym przecie coś innego). Podejrzewam, że reakcje na mój widok były podobne:)))
Bez przesady, to nie Lagerfeld decyduje o obsadzie w Hollywood.
I problem może mieć raczej gwiazda wyglądająca, że nie mieści się w sukience, albo że ma brzydki, rozpłaszczony kształt piersi.
Gwiazda wyglądająca przepięknie będzie kwitła i wzbudzi podziw dziennikarzy. A jeśli na pytanie, czyją ma kreację odpowie "Taki a taki, jego kolekcja to najnowszy krzyk mody", to wykreuje sobie własnego projektanta :)
Ale fakt, do tego trzeba jeszcze mieć odrobinę inteligencji...
maith - wybacz, spadłam z krzesła gdy to przeczytałam. Uprzejmię dziękuję za połączenie ciasnej sukienki z IQ. Wiele z nas tak wyglądało, zanim nam ktoś nie powiedział, że można inaczej. I nie uważam, żebyśmy tu masowo były mało inteligentne. Z całym szacunkiem - rozumiem, że można tu poobgadywać nietrafione kreacje i stanikowe błędy, ale niektóre Wasze wnioski są chyba zbyt daleko idące.
A ta suknia w kratę - gdybym dostała coś takiego to wcisnęłabym sie, choćbym miała się oduczyć oddychania, jest tak piękna, że wybaczam grzech stanikowy.
Witam :) Oglądała może któraś z was wyznania zakupoholiczki? Bo ja dzisiaj tak z nudow właczyłam i oto co ujrzaly moje oczy w pewnym momencie :D
http://img23.imageshack.us/img23/941/...
Wiem ze bywaja gorsze przypadki, ale w tego typu filmie (och, moda, ciuszki, fatałaszki!) to jakos sie nie godzi :D
przepraszam za kiepska jakosc, screena z filmu zrobilam :P
To jak tak ni z gruchy ni z pietruchy wsadzę stanikowe grzechy Katarzyny C.
http://www.pudelek.pl/artykul/20208/k...
http://e1.pudelek.pl/p2704/efacaa4200... - to dopiero grzech!! <ałaaa>
a z tym filmem - świetne XD
Moim zdaniem ta pani wygląda jak zawinięta w folię do pieczenia :) Nic tylko ją do piecyka wrzucić :) Pozdrawiam
A jak Wam się podoba kostium kandydatki na "Internetową Miss z Sąsiedztwa"?
http://tiny.pl/hml4t
Szkoda dziewczyny, bo za parę lat już nie będzie miała ładnego biustu nosząc takie staniki.
Wiele zdjęć konkursowych jest zresztą dość pouczających. Można zaobserwować wszystko od bułek, przez wszystkie stopnie zamałości, po korektę fotoszopą. Dziewczyny są młode, więc biusty w przeważającej większości mają samonośne na szczęście.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.