Recenzujemy staniki, bo wiemy, że dobrze dobrane czynią cuda!

Chórek stanikowych miseczek LaSenza

Pamiętacie jeszcze gamę? Do-re-mi-fa... albo c-d-e-f...? Pewnie te z Was, które mają trochę do czynienia z muzyką na co dzień od razu zwróciły uwagę, że literki oznaczające nuty to prawie ten sam zestaw, co literki oznaczające wielkości miseczek w stanikach.

LaSenza, kanadyjska marka bielizny dostępna także w Europie, wykorzystując ten właśnie motyw nutki-miseczki, przygotowała wajral z prawdziwego zdarzenia: 7 dziewcząt skąpo odzianych w komplety bielizny LaSenza śpiewa świąteczną piosenkę Deck the Halls - ale w taki sposób, że każda z nich wydaje z siebie tylko jeden ton, oczywiście odpowiadający jej rozmiarowi miseczki. W pierwszym odruchu stwierdziłam, że to strasznie głupi pomysł - zwłaszcza, że nutkę H zamieniono na B (spierałam się nawet z małżonkiem, czy tak można:), a nutek HH, J, JJ i K w ogóle nie ma!

Niemniej - po zastanowieniu sam koncept jest nawet zabawny, rozprzestrzenia się po Internecie z zastraszającą prędkością (w ciągu 3 dni miał już ponad pół miliona wyświetleń), sprawiając, że coraz więcej ludzi zobaczy w ogóle, że gama, a tym samym lista rozmiarów miseczek w stanikach, wcale nie kończy się na D.

W brytyjskim sklepie internetowym LaSenza rozmiary zaczynają się od 65A a kończą na 90GG. W popularnym rozmiarze 70E znajdziemy przeszło 60 modeli LaSenzy!

Zgodnie z tym, co piszecie w recenzjach LaSenzy, staniki tej firmy charakteryzują dość ciasne i sprężyste obwody - wygląda więc na to, że nie trzeba specjalnie ich zaniżać decydując się na wybór rozmiaru. A niektóre z modeli DD+ prezentują się naprawdę apetycznie:
LaSenza DD+ bras

Flmik z kobietami-nutkami to jeszcze nie koniec całej przedświątecznej akcji LaSenzy. Otóż: można na nich samodzielnie pograć i nawet nagrać własną melodyjkę na takiej oto klawiaturze (klik w obrazek, aby spróbować):

Chórek stanikowych miseczek

Mojemu małżonkowi ta zabawa ogromnie się podobała (przez pierwsze 15 minut). Zresztą - mnie też wciągnęła, mimo całej swej absurdalności:)

Jak Wam się podoba ta akcja LaSenzy? Zabawna, żenująca, głupia, szownistyczna? A same staniki - są Waszym zdaniem warte zachodu?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Komentarze: 149 / Dodaj komentarz »

  • gosha
    gosha · 05-12-10 18:43 · do góry^

    Stawiam dolary przeciw złotówkom, że mało kto z oglądających nie mających zaawansowanej stanikomanii skojarzy dźwieki wydawane przez te Panie z "miseczko-nutkami"...

    Dodaj komentarz»
  • alexis
    alexis · 05-12-10 19:04 · do góry^

    Bardzo fajnie wykombinowali, staniczki też urocze.

    Dodaj komentarz»
  • missalchemist
    missalchemist · 05-12-10 19:04 · do góry^

    ależ oczywiście, że nie można zamienić H na B, no i do tego gama nie zaczyna się od A :P

    ale pomysł zabawny, chociaż nie do końca trafiony :P staniki La Senzy natomiast piękne *_*

    Dodaj komentarz»
  • olgivanna
    olgivanna · 05-12-10 20:07 · do góry^

    Na pewno oryginalny pomysł :-) Według mnie - i zabawny.
    Fajnie, że pokazali te miseczki na "normalnych" dziewczynach - może to ten mit przełamie o wielorybach z miską D :-)

    Dodaj komentarz»
  • grinch
    grinch · 05-12-10 20:16 · do góry^

    mało ma to wspólnego z muzyką i wcale nie rozjaśnia sprawy miseczek, ale te dziewczyny sa tak piękne i apetyczne, a zdjęcia tak cudowne, ze mogłabym to oglądać i oglądać;D
    bardzo estetycznie to wyszło:)

    Dodaj komentarz»
  • malinka
    malinka · 05-12-10 20:22 · do góry^

    Świetna reklama. No i mamy więcej gam niż tylko C-dur więc nie razi mnie ani trochę, że ta zaczyna się od A ;)

    Dodaj komentarz»
  • missalchemist
    missalchemist · 05-12-10 20:37 · do góry^

    @malinka, racja, ale to B zamiast H :P:P nawet laik usłyszałby, że to inny dźwięk :P

    ale reklama i tak fajna :)

    Dodaj komentarz»
  • alladyna
    alladyna · 05-12-10 20:46 · do góry^

    A ja nie rozumiem problemu - podobno w angielskiej notacji B=H, więc wszystko jest OK.;p http://pl.wikipedia.org/wiki/D%C5%BAw...
    Reklama jest świetna;) Mi się bardzo podoba;) Choć między tymi miseczkami nie widać wielkich różnic (to B jakieś duże;]), więc podejrzewam, że po obejrzeniu reklamy ktoś niewtajemniczony w ogóle nie pomyśli, że być może nosi za małą miseczkę.

    Dodaj komentarz»
  • malinka
    malinka · 05-12-10 20:55 · do góry^

    B nie może się równać H, ponieważ to sa fiziczynie dwa różne dźwięki. Mówiąc dokładniej H obniżone o pół tonu to właśnie B ;)

    Tez mi nie pasuje, że miseczka B i C są takie duże. Jakbym nie była wtajemniczona to nawet bym pomyślała, że mi to się A należy ;)

    Dodaj komentarz»
  • alladyna
    alladyna · 05-12-10 21:03 · do góry^

    Malinko, ale w naszej notacji, czy w ogóle? Bo z tego, co mi się kołatało po głowie (i co się potwierdza po przeszukaniu Google), wynika, że Anglicy zapisują "B" na jeden i ten sam dźwięk, nazywany przez nas "H". Nie wiem, co w notacji angielskiej odpowiada naszemu "B", obniżonemu od naszego "H" o pół tonu.;) Nawet na jakichś starych cymbałkach miałam ichnią gamę z namalowanym "B".

    Dodaj komentarz»
  • bzium
    bzium · 05-12-10 21:07 · do góry^

    Właśnie te A i B są takie duże i nie różniące się wybitnie od G, panie ogólnie niby mają różne rozmiary a takie jakieś podobne. Reklama ładna, ale jakaś taka erotyczna (ta kamera tak się ślizga po ich ciałach, no i pamiętajcie mam na myśli erotyczna nie pornograficzna nie jechać po mnie :P).
    I za cholerę nie jestem w stanie usłyszeć jakie one dźwięki z siebie wydają. Mam wrażenie, że każda taki sam.

    Dodaj komentarz»
  • bzium
    bzium · 05-12-10 21:31 · do góry^

    Ja tam słyszę "U" "A" "LA", głucha jestem czy nie rozumiem o co chodzi?

    Dodaj komentarz»
  • alladyna
    alladyna · 05-12-10 21:35 · do góry^

    Bzium, o wysokość dźwięku, nie o to, jakie słowo/literę wyśpiewują;)

    Dodaj komentarz»
  • missalchemist
    missalchemist · 05-12-10 21:45 · do góry^

    Amerykańcy się nie liczą :P B=Ais, czyli pół tonu wyżej od A, pół tonu niżej od H :P Anglicy mają chyba normalnie.

    ponadto też słysząc sam dźwięk nie rozróżnię, jaki to jest (nie mam słuchu absolutnego, daleko mi do tego :), ale słysząc gamę nawet laik zorientuje się, że było coś nie tak, kiedy usłyszy B zamiast H :)

    ale wiadomo, reklama to reklama, nie wszystko musi być idealnie :)

    Dodaj komentarz»
  • Sunachan
    Sunachan · 05-12-10 22:17 · do góry^

    taa jak weszłam wczoraj na tą stronkę i bez głosu klikałam na modelki (myślałam, że pokaże mi się model stanika :P) to wyglądało to baaardzo... ;) Wcale nie kojarzyło się z bielizną i z muzyką...

    Dodaj komentarz»
  • bzium
    bzium · 05-12-10 22:46 · do góry^

    Wiedziałam, że chodzi o coś na czym się nie znam. Nie mam pojęcia o czym gadacie i czym się różni B od H :D

    Dodaj komentarz»
  • milstar
    milstar · 06-12-10 00:30 · do góry^

    W wielu krajach nasz H nazywa się B. Dla chętnych wyjaśnienie, dlaczego tak jest, tutaj: http://guitarzone.org/inglik/inne/02....

    Dodaj komentarz»
  • Sunachan
    Sunachan · 06-12-10 00:33 · do góry^

    xD gama ;)) C D E F G A H C = do re mi sol la si do ;))

    Dodaj komentarz»
  • Sunachan
    Sunachan · 06-12-10 00:34 · do góry^

    * zapomniałam o fa ;)

    hehe znalazłam też japońską stronkę, gdzie jest pytanie o różnicę xD

    Dodaj komentarz»
  • Sunachan
    Sunachan · 06-12-10 00:35 · do góry^

    (czemu Amerykanie muszą mieć "wszystko" inne? O__o)

    Dodaj komentarz»
  • asia
    asia · 06-12-10 01:24 · do góry^

    Pewnie niepotrzebnie, ale napiszę szczerze: strasznie głupia ta reklama. Gdyby się tak jej przyjrzeć to jest i szowinistyczna. A że w ciągu paru dni pół miliona odsłon dla filmiku z prawie nagimi paniami, które m.in. zmysłowo opadają na łóżko? No to jak świat światem nikogo nie mogło zaskoczyć. W ogóle się dziwię sobie sama, że tę reklamę obejrzałam. Że też przez Balkonetkę oglądam taki chłam ;-)Relacja literka-miseczka jest jednak w reklamie dość luźna. Panie mają mniej więcej podobne wielkości biustu jak na moje oko (wiem, że są różnice, ale ogólne wrażenie jest takie, że są małe). No i też czy przez pokazywanie byle pokazywac. W jakikolwiek sposób, że są też miski większe od D nie kłóci się z hasłem: "nie ma jednej miseczki C" czy tam innej, ale są wielkości uzależnionej od obwdodu? Chodzi mi to czy warto siać takie uproszczenie? Z resztą, o czym ja piszę, przecież w tej reklamie chodzi o seksowne modelki i bieliznę a sprawa dopasowania jej jest bardzo bardzo w tle. Ogólnie to niezbyt ambitna reklama. Ale mi wyszedł post. Jak trola po prostu ;-)
    Jest to powiedzmy mój głos, który powinnam oddać w lepszej sprawie niż ta ;-)

    Dodaj komentarz»
  • asia
    asia · 06-12-10 01:25 · do góry^

    pisząc "małe" miałam na myśli różnice w wielkosci biustów modelek.

    Dodaj komentarz»
  • mauzonka
    mauzonka · 06-12-10 03:17 · do góry^

    @asia każdy ma prawo do swojej opinii:) Ja w pierwszym odruchu też stwierdziłam, że okropnie głupia ta reklama, ale jakoś po nabraniu do niej dystansu, stwierdziłam, że zabawna. Za to facetom na pewno się baaardzo podoba.

    Dodaj komentarz»
  • izaur
    izaur · 06-12-10 07:08 · do góry^

    Hmm, chyba nie ma się czemu dziwić,że rozmiary miseczek są na oko podobne, skoro nie wiemy jakie obwody pod biustem mają te panie :-)))) (może 85 a, 80 b, 75 c, 70 d, 65 e, 60 f, albo coś koło) co prawda "wyglądają" na "dosyć wąskie obwody" ale wygląd jeszcze o niczym nie świadczy. Może niektóre z nich mają umięśnione klatki piersiowe, rozłożyste żebra, są bardzo wysokie (albo mają staniki zawiązane z tyłu na supeł ;-))?

    Dodaj komentarz»
  • alladyna
    alladyna · 06-12-10 07:35 · do góry^

    Może po prostu mają byle jak dobrane te staniki.;D Zdjęcia katalogowe La Senzy są robione z frontu, rzadko z profilu - założę się, że profil ujawniłby sporo bułek, których z frontu być może nie widać (wyglądają na gorzej dobrane niż np. katalogowe Freje i Panache).;p Na tym filmie i tak sporo widać, ale mnie zastanawia jedna rzecz - tym paniom nie odstają miseczki w pozycji leżącej.;D Kurcze, jak ja się położę, to w dobrym staniku robią się widoczne luzy, bo biust się jakoś rozpływa. A na filmie pani D ma wręcz buły. Albo staniki są dobrane inaczej, niż my to robimy, albo biust tych pań nie uciekają z miseczek przy leżeniu, albo w pierwszych ujęciach panie miały na sobie inne rozmiary niż później, na łóżkach.

    Dodaj komentarz»
  • alladyna
    alladyna · 06-12-10 08:02 · do góry^

    Aha, a same staniki są tak śliczne, że warte zachodu:) Ja bym chętnie widziała stacjonarne La Senzy w Polsce, z pełną rozmiarówką, żeby był można sobie poprzymierzać do woli... bo jest jednak sporo modeli, które trudno dopasować, i wysyłkowo to nie ma sensu.;/ Mają jakąś dziwaczną tę rozmiarówkę. Mimo całej famy o małomiskowości La Senzy, okazuje się, że jest spory przeskok między D i DD oraz równie duży między DD i E - na pewno nie są to rozmiary przeznaczone na biusty różniące się tylko 2 cm w obwodzie (Silk 32E ma chyba o 20% większą powierzchnię miski niż Silk 32DD, co daje jeszcze większe różnice w objętości - o ile drugi był sporo za mały, o tyle w pierwszym zostało mi luzu na 1/3 miski, różnica kolosalna! potem się okazało, że silk 32E daje sobie radę jako standardowe 32F). Może ta małomiskowość utrzymuje się tylko w A-D, bo ja jej nie zauważyłam ani razu. Za to kilka razy miałam 32dd i 32e z tego samego modelu i w każdym z tych modeli okazywało się, że powierzchniowo 32e jest o wiele, wiele większe niż 32dd (np. w Ribbonie, w Daydream, w Silkach, Lullaby Lace). W innych biuściastych firmach nie ma takiego przeskoku - co jest tym dziwniejsze, że w brytyjskiej rozmiarówce miski zmieniają się co 2,5 cm obwodu, a w La Senzie co 2 cm, więc te różnice powinny być mniejsze... a są większe.;/ Coś nie halo.;/

    Podobnie ścisłość La Senzy - fakt, jest sporo ścisłych modeli, ale trafiają się też rozciągliwce. Osławiony Ribbon ma być niby ściśliwcem... owszem, przy trójhaftkowym zapięciu jest, ale przy dwuhaftkowym (do D) ta ściśliwość to mit... 32D rozciąga się znacznie mocniej niż 32DD i 32E. Podobnie Daydream 32DD (dwuhaftkowy) mogłam się okręcić dwa razy, a w 32E (też 2 haftki, ten sam model w innym kolorze) ledwo starczyło mi obwodu, żeby się zapiąć.;p

    Kłopot sprawiają też plunge. Spora część ma miseczki formowane termicznie albo tak szyte, że po założeniu robi się dziobek (bo dolna część miski jest płaska, żeby maksymalnie wypchnąć pierś do góry i zrobić sexi dekolt). Wszystkie naście plunge'y, które mierzyłam, miało zamknięte miski - krawędzie się wrzynały, dając efekt pośladków na klacie;p [jak na katalogowych;p]. Albo nikt nie wpadł na to, żeby zrobić bardziej otwartą konstrukcję, albo to efekt zamierzony...

    Z moich doświadczeń wynika, że najmniej kłopotów sprawiają otwarte halfy albo niskie balkoniki z pionowym cięciem.;) Udane modele LS to właśnie ten krój;)

    Wg mnie ich rozmiarówka i obwody to kombinacja mocno nieprzewidywalna, co baaardzo utrudnia dobranie sobie rozmiaru.

    Dodaj komentarz»
  • caroline_1
    caroline_1 · 06-12-10 08:59 · do góry^

    A ja "wlazł kotek" sobie zagrałam :P

    Dodaj komentarz»
  • martine
    martine · 06-12-10 09:36 · do góry^

    Ciekawe dlaczego panie z większymi miseczkami są pokazane tylko na leżąco? ;)

    Gdybym nie przeczytała w komentarzach, w życiu nie skojarzyłabym tego z nutkami (?) ;P. Co trzeba wciskać, żeby zagrać "wlazł kotek", ja też chcę? :)

    PS Zakochałam się w tym staniku Vienna Purple. Jest boski!

    Dodaj komentarz»
  • alladyna
    alladyna · 06-12-10 09:44 · do góry^

    Martine, trzeba kliknąć na ten drugi obrazek z lezącymi paniami;D

    A widziałyście nowego Ribbona w wersji Teal???;) http://www.lasenza.co.uk/bras/level3....
    Może jeszcze wyprodukują parę wersji.;D

    Dodaj komentarz»
  • alladyna
    alladyna · 06-12-10 09:45 · do góry^

    Leżącymi.;D

    Dodaj komentarz»
  • martine
    martine · 06-12-10 09:57 · do góry^

    Nie, pytam jakie klawisze trzeba wcisnąć, bo ja się nie znam, a zagrałabym coś sobie :P.
    Ojej, Ribbon! :D Jak ja lubię ten stanik! Mogłabym mieć tę wersję :D.

    A co do samej reklamy to chyba bardziej spodobała się mojemu chłopakowi niż mnie. Fajnie, że jest "estetyczna" i miło się na nią patrzy. No i staniki są taaaakie ładne, gdybym jeszcze nie miała wrażenia, że bardzo te panie cisną to byłaby to moja ulubiona reklama bielizny :D.

    Dodaj komentarz»
  • caroline_1
    caroline_1 · 06-12-10 10:00 · do góry^

    @martine: (na klawiaturze)
    j gg h ff d g j
    j gg h ff d g d

    Dodaj komentarz»
  • alladyna
    alladyna · 06-12-10 10:03 · do góry^

    O jaaa, ten panterkowy jest też boski;D http://www.lasenza.co.uk/special-offe...

    Dodaj komentarz»
  • martine
    martine · 06-12-10 10:08 · do góry^

    (ten ribbon ma kropeczki na wstążeczce!)

    Dzięki, caroline!

    Dodaj komentarz»
  • martine
    martine · 06-12-10 10:11 · do góry^

    AAA, TO DZIAŁA, ALE FAJNE!!! : D

    Dodaj komentarz»
  • magda_744
    magda_744 · 06-12-10 10:41 · do góry^

    Ja mam mieszane uczucia co do tej reklamy. Wizualnie obrazek jest ładny, ale wartości edukacyjnej to bym się nie dopatrywała (wspomniany już zignorowany fakt, że nie ma jednej miseczki C, jak i zbyt małe różnice w wielkości biustów).
    No a już zupełnie nie przemawia do mnie granie na kobietach jak na cymbałkach. Sorry, ale to już czysty przykład traktowania instrumentalnego, dosłownie i w przenośni :)

    A przy tym wszystkim powiem, że nie jestem pruderyjna, naprawdę mało co mnie gorszy, nie jestem też wojującą (ani nie wojującą) feministką. Mimo tego podobnie jak Asia uważam, że reklama jest trochę szowinistyczna.

    Co do samych staników La Senzy to uważam, że są cudownej urody! Taka Georgia na przykład to najpiękniejszy biustonosz, jaki moje oczy kiedykolwiek widziały. Niestety loteria rozmiarowa odstraszyła mnie już skutecznie od polowania w internecie, a polskie sklepy La Senzy mają baaardzo okrojoną ofertę, zarówno jeśli chodzi o rozmiar, jak i modele.

    Dodaj komentarz»
  • glupotami
    glupotami · 06-12-10 11:55 · do góry^

    Właśnie z tą reklamą coś jest nie tak... Co prawda jest estetyczna, pomysłowa, interaktywna i jeszcze pokazująca istnienie miseczek d+... A jednak tak naprawdę wydaje mi się trochę nie smaczna, kobiety "klawisze" wydają dźwięki w seksownych pozach do tego "wciskane" opadając na łóżko... Jeżeli miałabym określić tą reklamę bliżej jej będzie do lekko żenującej, szowinistycznej niż zabawnej… oczywiście nawet mam w głowie argumenty, które mogłyby jej bronić i może potrzebuje czasu by się z tym oswoić… SA bielizna … oczywiście śliczna :)

    Dodaj komentarz»
  • felisdomestica
    felisdomestica · 06-12-10 12:12 · do góry^

    Dość odrażająca reklama. Panie prężące się w łóżkach w seksownych pozach i podśpiewujące jak by nie było, świąteczną piosenkę. Mimo że to nie jest pieśń kościelna, to zestawienie jej z łóżkiem i seksem jest nadużyciem.

    Dodaj komentarz»
  • asia
    asia · 06-12-10 12:55 · do góry^

    Do mnie po prostu ta reklama nie przemawia i jest jedną z tyhc, których jak najmniej chciałabym widywać. To że facetom się podoba to jakby mnie nie przekonuje. Gdyby miało mi się podobać wszystko co podoba się facetom to różne dziwne rzeczy bym lubiła ;-) Tak samo z powtórnym jej oglądaniem czy ponownym zastanawianiem się nad nią: to nie obraz czy dzieło sztuki w ogóle by to interpretować w ten sposób albo jakiś czas. To raczej prosta reklama z prostym przesłaniem. Wiem, nie mam litości w stosunku do tej reklamy ale no "jak zachwyca jesli nie zachwyca?" ;-) Podobnie opcja grania na paniach to dodatek raczej jako w miarę interaktywne coś to dodatek już często standadrowy w kampaiach reklamowych, nie nowatorski (np. "zapytaj Bruca" w kampanii wódki Sobieski).

    Dodaj komentarz»
  • mania
    mania · 06-12-10 13:20 · do góry^

    Wartosc edukacujna zerowa, za to przekaz seksualny ogromny. Do mnie nie trafia:) ale do facetow bardzo, tylko ze to nie oni nosza te staniki...

    Dodaj komentarz»
  • magda_744
    magda_744 · 06-12-10 13:37 · do góry^

    A na moim TŻ-cie ta reklama nie zrobiła specjalnego wrażenia, a jest facetem :) Na mnie też nie zrobiła, a jestem grupą docelową. Skutek - w moim gospodarstwie domowym liczba La Senz się nie zmieni :p Jeśli chodzi o moje zdanie o wizerunku firmy po tej reklamie, to raczej stracił w moich oczach, a w każdym razie na pewno nic nie zyskał.

    Dodaj komentarz»
  • moonland
    moonland · 06-12-10 13:50 · do góry^

    Sama reklama - nic szczególnego; w stronę nudy raczej: coś jest męczącego w takim monosylabicznym nuceniu tej dynamicznej skądinąd piosenki; właściwie nie mogę doczekać się, gdy wreszcie przestaną smęcić. Poza tym, grupa pań w takiej bieliźnie i pozach ma się oczywiście kojarzyć erotycznie, ale są momenty w tej reklamie, kiedy miałam skojarzenia zupełnie inne, bo szpitalne, a to za sprawą prostoty i bieli pościeli, i licznych sąsiadek, i ich pasywności. Czyli: jeśli o mnie chodzi - pudło. (Ale może nie jestem targetem tak czy inaczej, bo i bielizna tej firmy nigdy mnie nie zachwycała).
    Granie na kobietkach - słabe.

    Dodaj komentarz»
  • zmijunia
    zmijunia · 06-12-10 19:58 · do góry^

    Mi przede wszystkim rzuciła się w oczy jakaś taka niesamowita zmysłowość tej reklamy - coś ładnego, przyjemnego, a jednocześnie odrobinę peszącego. Natomiast relacja miseczki-nutki jest baaardzo rozmyta. Sam pomysł pań-cymbałków całkiem przyjemny.

    Dodaj komentarz»
  • nelyen
    nelyen · 06-12-10 21:09 · do góry^

    jaka by nie była ta reklama, to mojej chęci zaopatrzenia się w ich produkty nie zmieni. od dawna poluję na la senzowe cuda, ale nie jest łatwo, a przesyłka z ich internetowego sklepu zabija ceną:/

    będę szczęśliwa, jak wreszcie u nas pojawi się chociaż jeden ich sklep stacjonarny z pełną rozmiarówką. najlepiej zamiast tej sziciastej kanadyjskiej wersji la senzy!

    Dodaj komentarz»
  • butters77
    butters77 · 06-12-10 23:29 · do góry^

    Ha, ten sam pomysł (rozmiary a nutki) wykorzystuję w jednej z następnych odsłon z "Lobby dla opornych" :-) Więc założenie mi się podoba ;-) A realizacja... cóż, mogło być lepiej, ale jest całkiem sympatycznie.

    Dodaj komentarz»
  • linnet
    linnet · 07-12-10 00:35 · do góry^

    glupotami dopiero po twoim poście załapałam dlaczego one się tak rzucają ;]

    Jak dla mnie jest przeerotyzowana. Kamera ślizgająca się po biustach i podbrzuszach z małej odległości, ujęcia samych ust, zalotne spojrzenia. I nie wydaje mi się, że jest skierowana do facetów. To raczej taki instruktarz jak być zalotną kotką dla swojego faceta (bo oczywiście wszystkie o tym skrycie marzymy). Estetycznie wszystko bdb i w ogóle ale chyba kłóci się to jednak z moim poglądem na wykorzystywanie wizerunku kobiecego ciała.

    Dodaj komentarz»
  • bzium
    bzium · 07-12-10 03:18 · do góry^

    U mnie w pokoju oficjalnie reklama została wyśmiana i uznana za głupią :D Jedna wspóllokatorka stwierdziła, że będzie sobie ją puszczać na poprawę humoru, żeby się pośmiać.

    A ja mam podobne zdanie do asi i linnet

    Dodaj komentarz»
  • ptasia
    ptasia · 07-12-10 09:39 · do góry^

    LOL :) Ja słyszę w tym 'śpiewie' nieco zniekształcone Deck the halls..., że chodzi o gamy, nie domyśliłabym się :) Sama reklama rozbawiła mnie, poza tym panie wyglądają ładnie (ta ostatnia to chyba w Figleaves też prezentuje staniki i często niestety ma masakrycznie dobrane) i b. podobał mi się początek - ubieranie się/przygotowywanie. Jak to ujęła Żmijunia, b. zmysłowo. Szowinizmu specjalnego nie widzę, bez przesady...

    Dodaj komentarz»
  • pierwszalitera
    pierwszalitera · 07-12-10 11:49 · do góry^

    Naturalnie, że reklama jest szowinistyczna. Jeżeli ktoś tego nie zauważa, to mentalnie znajduje się ciągle w latach 60-tych. Polecam serial Mad man. Wyobraźmy sobie męską imprezę, na której rechoczący panowie zabawiają się rzucaniem na łóżko rozebranych panienek wydających z siebie zalotne "la" w odpowiedniej tonacji. Zgłasza się któraś dobrowolnie? Żenada i tyle. Dobrze zrobiona żenada, ale żenada. To, że panienki wyglądają ślicznie i nie przypominają stereotypowych gwiazd porno, nie poprawia faktu. No coż, istnieją podobno też zabawne gry komputerowe, w których można wysyłać murzynów na pola bawełny, a Żydów do baraków. Ta zabawa to też po to, byśmy nie zapomniały gdzie nasze miejsce?

    Dodaj komentarz»
  • asia
    asia · 07-12-10 15:10 · do góry^

    Można łatwo załapać o co np. mi chodzi porównując z reklamą poprzednio będącą tematem notki balkontkowej:
    http://balkonetka.pl/2010/5/11/nieprz...
    Tam też jest zmysłowość, ale całkowicie inna. Wynikająca z wnętrza kobiety, z jej pewności siebie, lubienia własnego ciała itp. A tutaj: czy twarz którejkolwiek z tych modelek jest ważna w tej reklamie? Nie jest. Co tam twarz. Nie ważne, że tam jest ileś tam,jakichś tam kobiet. One nie są ważne jako osoby. Ważne, że są w samej bieliźnie i wyglądają seksownie. Taki jest przekaz tej reklamy.

    Dodaj komentarz»
  • pierwszalitera
    pierwszalitera · 07-12-10 15:34 · do góry^

    Ważne, że są w samej bieliźnie, wyglądają seksownie... i można se w nie w dowolnej kolejności kliknąć. ;-) Przynajmniej wirtualnie przycisnąć do pościeli. A one jeszcze piszczą przy tym z uciechy. ;-)

    Dodaj komentarz»
  • squirrell
    squirrell · 07-12-10 16:01 · do góry^

    Ta reklama to tandeta, nie wiem o co tyle krzyku :D Weszłam, obadałam i zapomniałam. Była już kiedyś podobna reklama Whiskasa, można było grać na kotach ;] Więc nic nowego jeśli chodzi o pomysł.

    Dodaj komentarz»
  • Sunachan
    Sunachan · 07-12-10 16:04 · do góry^

    bez głosu to wygląda jakby robiły mocno erotyczne "aaaach" :P

    Dodaj komentarz»
  • zmijunia
    zmijunia · 07-12-10 17:05 · do góry^

    Szowinistyczna!? No litości. Czemu mam sobie wyobrażać jakichś rechoczących facetów, skoro ich tu nie ma? Te laski same się rzucają na tą pościel i same kuszą - a to kuszenie to jedna z najpiękniejszych kobiecych broni.
    Sunachan - fakt, bez tej mimiki reklama byłaby o wieeeele mniej erotyczna ;)

    Dodaj komentarz»
  • choccolatte
    choccolatte · 07-12-10 17:14 · do góry^

    Po obejrzeniu samej reklamy miałam bardzo mieszane uczucia - bo pomimo że jest ciekawa i przesycona erotyzmem, namiętnością, to zupełnie kłóci się ze stwierdzeniem, że miseczka B nie zawsze jest taka sama - więc co to ma wspólnego z uświadomieniem? Nie mówiąc już o tym, że ten ładny obrazek mógłby być erotyczny w inny sposób, bo teraz jest po prostu wulgarny.
    Ale jak otworzyłam stronę z komponowaniem własnej melodii i zobaczyłam wciskające się w pościel dziewczyny w erotycznych pozach... co za żenada, litości. Powciskajmy panienki w prześcieradło, będzie fajnie.

    Kuszenie kuszeniem, nie jest jedyną umiejętnością kobiety i nie mam pojęcia, co ono robi w reklamie skierowanej do kobiet, a nie do mężczyzn. Żeby to jeszcze miało charakter mniej przedmiotowy... ale nie ma.

    Dodaj komentarz»
  • asia
    asia · 07-12-10 18:59 · do góry^

    Skoro tu gadamy o takich "głupotach" (reklama nie jest wysokich lotów to też na ambitną dyskusje nie zasługuje, nie ma o czym pisac po prostu) to może poofftopuje. Często pod notkami balkonetkowymi rozwija się dyskusja nt. rozmiar a piękno czy coś takiego. Zobaczcie na jaką ciekawą notkę na ten temat trafiłam:
    http://www.looksfery.com/artykul/199

    Dodaj komentarz»
  • coquelicot
    coquelicot · 07-12-10 19:15 · do góry^

    wraz z koleżankami prosimy o wersję męską cymbałków xD

    a co do samej reklamy - dla mnie jest bardzo erotyczna, ale tak elegancko, nie ma tandety, nie jest wulgarna, obelżywa, jest po prostu estetycznie erotyczna... prawie jak reklamy Jacobs/Tchibo, delikatna muzyka, pani na kanapie sączy zmysłowo kawę z filiżanki itp. jasne, tu kobiety są rozebrane, ale JAKIE mają być skoro to reklama BIELIZNY? :D

    relacja miska-dźwięk średnia, faktycznie musiałabym widzieć podpisy pod paniami albo większe różnice w miskach, ale i tak sama reklama, której celem jest pokazanie bielizny - strzał w 10 :) mam już dość kobiet przebranych za śniezynki, pomocnice Mikołaja czy inne takie :)

    Dodaj komentarz»
  • kasiagrubasia
    kasiagrubasia · 07-12-10 22:22 · do góry^

    Cóż reklama jak reklama, jak zwykle to nie ja jestem grupą docelową, więc do mnie nie trafia, podobnie jak większość durnowatych reklam w telewizji. Na widok zapadających się w materac pań byłam lekko zażenowana. Mogliby sobie to darować, naprawdę, równie sugestywne byłyby panie stojące w chórku, zresztą - kto śpiewa na leżąco?

    Dodaj komentarz»
  • pierwszalitera
    pierwszalitera · 08-12-10 01:00 · do góry^

    No ja nie wiem żmijunia na czym polega ta wielka sztuka kuszenia w wykonaniu rozebranych panienek rzucających się w łóżko. Jaka to broń? Wyważanie otwartych drzwi? ;-) Dla mnie sztuka uwodzenia polega na tym, że to wybrani przeze mnie faceci kładą się przede mną w pościel, a ja nie musiałam rozpiąć w tym celu nawet guzika od bluzki. Moja bielizna, to nagroda, a nie broń. ;-)
    Męskie cymbałki, to fajny pomysł. :-)

    Dodaj komentarz»
  • felisdomestica
    felisdomestica · 08-12-10 01:56 · do góry^

    Smutne jest to, że niektóre kobiety uważają, że muszą się rozebrać, żeby zrobić wrażenie...
    Zmijunia, ta kobieca broń to przeciwko czemu?

    Dodaj komentarz»
  • bzium
    bzium · 08-12-10 02:41 · do góry^

    Test na chłopakach - szerokie uśmiechy i "fajne zbliżenia na majteczki"

    Dodaj komentarz»
  • alladyna
    alladyna · 08-12-10 10:31 · do góry^

    Łóżka ustawione w rzędzie mają bardziej cymbałkowy kształt niż panie stojące w rzędzie;) No i białe prześcieradła są jak duże białe klawisze.;p
    Jejku, ja nie rozumiem, czemu niektóre z Was biorą tę reklamę tak śmiertelnie poważnie. No kurde, bez przesady.;p Żadna z nas nie pisała, że sądzi, że trzeba się rozebrać, żeby zrobić wrażenie. Skąd w ogóle taki pomysł.;/
    Myślałam, że to jest normalne, że w reklamie bielizny bielizna musi być widoczna, a nie założona na bluzkę zapiętą po szyję, do prawdziwie kobiecego kuszenia.;p Musi być na gołym ciele, bo jak inaczej.
    Też mi się nie podoba wciskanie pań w prześcieradło;p Ale sama reklama OK.;)

    Dodaj komentarz»
  • alladyna
    alladyna · 08-12-10 10:38 · do góry^

    Idąc schematem, można by napisać, że jeżeli ktoś widzi w tej reklamie sam szowinizm, to może świadczyć o jego problemach psychologicznych z własną kobiecością, a nie o tym, że w reklamie rzeczywiście jest szowinizm.
    Otwarte drzwi byłyby wtedy, gdyby panie padały na łóżko bez bielizny;)

    Dodaj komentarz»
  • asia
    asia · 08-12-10 12:59 · do góry^

    Uwielbiam ten balkonetkowy schemat komentarzy: na poczatku idą w 1 kierunku, potem ktoś wyrazi inną opinię i od tego momentu jest ileś komentarzy blizszych tego drugiego a potem mała sprzeczka jednych z drugimi. Tak na prawdę to jestem przekonana, że polaryzacja komentarzy pod tą notką nie oznacza istnienia dwóch grup, tej której reklama się bardzo podoba i te które uważają ją za szowinistyczną. Bardziej jestem w stanie stwierdzić, że lubimy w większości sobie na Balkonetce pogadać, nawet gdy temat nie jest nadzwyczajny (ta reklama to prawdę powiedziawszy po prostu przecietna reklama bielizny, zero fajerwerków, nic ciekawego w stronę nie za mądrej-czyli bardzo średni materiał do rozmów), ale jeśli doda się do takiego średniawego tematu parę odmiennych stanowisk to mozna dyskutować dla dyskutowania.

    Dodaj komentarz»
  • alladyna
    alladyna · 08-12-10 13:41 · do góry^

    Asiu, to jest schemat wg Hegla - teza, antyteza i synteza, która staje się następną tezą... i tak coraz wyżej;D

    Dodaj komentarz»
  • ptasia
    ptasia · 08-12-10 13:47 · do góry^

    Nie, nie mam wrażenia, że mentalnie znajduję się latach 60-tych ;) Reklamy Dawtony pt. "Puszkujemy tylko dojrzałe" owszem mnie rażą, czy niektóre reklamy Axe, a to - nie. Reklamy bielizny często mają zabarwienie erotyczne, a na Święta to się jakoś wzmaga. Wystarczy spojrzeć na fotę pary na głównej stronie Figleaves.

    Dodaj komentarz»
  • pierwszalitera
    pierwszalitera · 08-12-10 14:16 · do góry^

    alladyna, zdefinuj najpierw kobiecość. Bo jeżeli ktoś za kobiecość uważa uległość seksualną na każde skinienie, to ja rezygnuję. Nie mam też żadnych problemów z seksualnością, jestem stara baba i uwiodłam w moim życiu niejednego faceta. Jednego się przez te długie lata seksualnej aktywności nauczyłam, mnie osobiście leżenie, ładne wyglądanie, rozkładnie nóg i krzyki przy udawanych orgazmach nie wystarczą do satysfakcjonującego życia seksualnego. A przedstawianie kobiet w ten sposób jest oznaką szowinizmu, bo nie uwzględnia się tu w ogóle kobiecych życzeń. Kobieta jest instrumentalizowana dla wyłącznego spełniania życzeń i oczekiwań mężczyzn. Ta przesłanka jest moim zdaniem tak mocna, że cały ten reklamowy żart z miseczkami i nutami się przy niej gubi. Można nawet powiedzieć, że to nie kobiety są na tej reklamie, a lepsze modele dmuchanych lalek, które dostępne są w pornoshopach. Te też mają otwory w ustach i reagują na przycisk. ;-)

    Dodaj komentarz»
  • alladyna
    alladyna · 08-12-10 14:31 · do góry^

    A gdzie Ty widzisz w moich słowach deklarację uległości seksualnej na każde skinienie? No, to już daleko idące założenie.;D
    Właśnie o to mi chodzi - śmiertelnie poważna interpretacja reklamy. Idąc tym tropem, wegetarianie powinni zrobić ostry protest przeciwko reklamom Biedronki, bo warzywa są w nich przedstawione jako uległe i chętne, by trafić do gara.;p

    Skoro podoba mi się zmysłowa reklama bielizny, nie znaczy to, że jestem szownistką.;))) Ja się nauczyłam, że w reklamie bielizny pokazuje się bieliznę;) A uwzględnienie kobiecych życzeń jest - w postaci ładnej bielizny;) Poza tym w tej reklamie nie ma żadnego faceta, który by się dobierał do pań ze śliną kapiącą z ust.

    Dodaj komentarz»
  • alladyna
    alladyna · 08-12-10 14:44 · do góry^

    O, a o czym świadczy taka zabawa? http://www.youtube.com/watch?v=gG3sTO... Okładanie nieznanych mężczyzn po głowach. Trzech, na przemian. Co prawda nie wydają głosu i są ubrani, ale można by powiedzieć, że ta żółta pałka ma duży podtekst seksualny, w dodatku gejowski. Przypomina penis. A panowie bez "ale" wykonują polecenia - jeden piszczy z uciech, a pozostali bez sensu kiwają głowami. Zabawa ilustruje uległość i brak szacunku.;p Jak to świadczy o wizerunku mężczyzny?! Prawdziwi mężczyźni powinni być oburzeni takim traktowaniem męskości. Itd. itp. Tym sposobem wszystko można sprowadzić do rangi poważnego problemu.;))))

    Dodaj komentarz»
  • nelyen
    nelyen · 08-12-10 15:17 · do góry^

    wiecie co, te feministyczno-antyszowinistyczne dyskusje pod niemal każdą notką mnie rozwalają, szerze? mam dość.

    mamy tu chyba pierwszą reklamę, która pokazuje niemal każdy detal produktu, ułożenie na ciele - wzorowa prezentacja towaru.
    ale nie wiem, może to i tak złe, towar powinno się prezentować tylko tak http://allegro.pl/secret-possessions-...
    lub tak http://allegro.pl/biustonosz-damski-k...
    (aukcje wybrane losowo)?
    faktycznie, islamizacja postępuje;/

    Dodaj komentarz»
  • Sunachan
    Sunachan · 08-12-10 15:36 · do góry^

    Alladyna - "Idąc tym tropem, wegetarianie powinni zrobić ostry protest przeciwko reklamom Biedronki, bo warzywa są w nich przedstawione jako uległe i chętne, by trafić do gara.;p"

    a wiesz co xD pamiętam taką reklamę jogurtu z gadającymi truskawkami i dla mnie to było przerażające, że one dadzą się zjeść xD (nie, nie byłam już dzieckiem ;) ). Te warzywa z Biedronki mi się podobają (Cebula :) ), ale np. widok rysunku uśmiechniętej świnki na smalcu czy pakowanej szynce zdecydowanie mnie odrzuca :/

    * aha, ja nie widziałam reklamy, bo mi się nie chce, ale byłam na stronie i "naciskałam" na modelki, bo myślałam że tak wejdę na interesujący mnie model -_-
    ** nie wiem co to jest "kobiecość" i niech mnie ktoś w końcu oświeci xD

    Dodaj komentarz»
  • squirrell
    squirrell · 08-12-10 15:43 · do góry^

    Wegetarianie to bardziej protestują przeciwko reklamowej śwince zajadającej parówkę albo innym reklamom sugerującym, że zwierzęta są szczęśliwe z tego powodu, że są zabijane i jedzone ;]

    Dodaj komentarz»
  • pierwszalitera
    pierwszalitera · 08-12-10 15:43 · do góry^

    alladyna, możesz nie widzieć problemu, podobnie jak nelyen może nazwać mnie islamizującą feministką. Wy po prostu nie widzicie, że kobiety dostrzegające problem z takimi reklamami, to właśnie te, dzięki którym mamy dziś jako kobiety prawo do decydowania o naszym życiu i wyborze. Możecie więc same decydować jak chcecie być traktowane. Podobnie jak ja mogę to w odpowiedni sposób komentować.

    Dodaj komentarz»
  • felisdomestica
    felisdomestica · 08-12-10 18:21 · do góry^

    To ja też jeszcze raz powiem, co mi się w tej reklamie nie podoba. Pomijając dość odrażający motyw "grania" na panienkach. Nie podoba mi się dość prostackie skojarzenie: bielizna-łóżko-seks. Wyzwaniem byłoby zrobienie reklamy odklejającej odwieczne seksualne skojarzenia od stanika, przekonującej, że bielizna jest dla nas, ma cieszyć nas, nie naszych "misiów", nam się podobać, ma być wygodna, elegancka, ładna itd. Reklama która pokazuje, że piękny stanik nosi nie tylko słodka idiotka, prężąca się przed kamerą lub udająca że zajada ciasteczka, ale elegancka kobieta, która zakłada ten stanik pod koszulę i żakiet i idzie do pracy.
    Tymczasem większość reklam i ta również propaguje wyłącznie seksualną rolę bielizny.

    Dodaj komentarz»
  • zmijunia
    zmijunia · 08-12-10 19:04 · do góry^

    WY po prostu nie widzicie, a JA widzę, bo JA uwiodłam tysiące mężczyzn!
    Pierwszalitero, brak mi już słów. Skoro kobiety powinny być wolne, to czemu odmawiasz im prawa do ładnego wyglądania w bieliźnie na łóżku przed swoim mężczyzną?
    Z mojej strony koniec, nie mam zamiaru Ci udowadniać że Twoje arcyfeministyczne poglądy nie są jedynymi słusznymi. Przykro mi, ale ja nie chcę żyć w Twoim prokobiecym świecie, jeśli nie mogę w nim rozebrać się przed mężczyzną.

    Dodaj komentarz»
  • alladyna
    alladyna · 08-12-10 19:26 · do góry^

    "Wy po prostu nie widzicie, że kobiety dostrzegające problem z takimi reklamami, to właśnie te, dzięki którym mamy dziś jako kobiety prawo do decydowania o naszym życiu i wyborze".

    Super, będę Ci dozgonnie wdzięczna za to prawo.;p Tylko że to przebiegało raczej odwrotnie;) W dużym uproszczeniu i nie wdając się w szczegóły: zanim doszło do rewolucji seksualnej i świat zrozumiał, że rozebrana kobieta albo kobieta w bieliźnie nie równa się automatycznie prostytutce albo uległej seksualnie marionetce w rękach mężczyzn, tzw. porządne kobiety chodziły zapięte poszyję w tych swoich kuchniach, z których nosa nie wytykały, i głosu miały tyle co ryby.;) Dopiero ujawnienie seksualności kobiecej sprawiło, że faceci dostrzegli, że mamy potrzeby, a przy okazji - mamy też mózgi.;) Więc ja bym się nie doszukiwała związku przyczynowego między podobnymi reklamami a prawem do decydowania o sobie. Tym bardziej wytępienie takich reklam da taki efekt, że znów trzeba będzie zakładać strój płetwonurka zamiast wyuzdanych bikini.;p Bo w bikini szowinizm.;p

    Nie miałabym nic przeciwko zaproszeniu 6 koleżanek do głupawej, ale wesołej świątecznej zabawy w śpiewanie kolęd po jednej nutce;) Fajnie mieć kolorową satynową bieliznę, w której można się czuć zmysłowo i przy tym pięknie i kusząco wyglądać niezależnie od wielkości miseczki. Zwłaszcza jak na dworze ziąb.;p Od tych kobiet nie można oderwać oczu, a staniki są dopasowane kolorystycznie do ich urody, świetnie się to zgrywa.;) Nie jest kiczowato. Mi się to wybija na pierwszy plan, nie jakieś tam szowinizmy.;p

    Targetem La Senzy chyba jednak nie są ułożone kobiety spieszące się do biura w białych bluzkach, więc ja się nie dziwię, że ta reklama idzie w stronę zmysłowości, a nie w stronę promowania bielizny do pracy. Poza tym święta się kłócą z pracą.:)

    Dodaj komentarz»
  • alladyna
    alladyna · 08-12-10 19:30 · do góry^

    A, żeby nie było - mnie ta reklama nie kojarzy się z seksem.;D Raczej bielizna - łóżko - święta. Te promienne uśmiechy i infantylna melodyjka jakoś mi nie pasują do seksu ani wulgarności;p

    Dodaj komentarz»
  • motylq85
    motylq85 · 08-12-10 19:35 · do góry^

    wydaje mi się, że osoby które widzą w tej reklamie jakiś arcywielki problem, mają po prostu za dużo czasu wolnego i zbyt daleko pozwalają swoim myślom wybiegać.

    reklama moim zdaniem jest przede wszystkim dla kobiet, nie dla mężczyzn i dlatego nie widzę w niej nic zdrożnego. ot piekne kobiety, w pięknej bieliźnie, z piękną muzyką w tle. co takiego złego może narobić w ludzkich umysłach, bo nie rozumiem?

    Dodaj komentarz»
  • kasiagrubasia
    kasiagrubasia · 08-12-10 20:23 · do góry^

    Wracając do chórku ;) Panie mogłyby na przykład stąpać po ogromnym keybordzie i też by było sugestywnie, a mniej odbiorczyń podobnych do mnie uciekłoby w popłochu ze strony z "cymbałkami". Inaczej mówiąc, nadal się upieram, że dałoby się trafić z tym samym przekazem inną drogą.

    Dodaj komentarz»
  • regula_przekory
    regula_przekory · 08-12-10 20:30 · do góry^

    Freya czy Panache by takiej reklamy nie zrobiło, bo to nie ten target - La Senza nie robi swoich staników dla eleganckich, dostojnych kobiet - jej wyroby to raczej łóżkowe kusidełka w mniej lub bardziej ciężkim i duszącym wydaniu. Nie oczekujmy, że w reklamie firma odniesie się do pracy biurowej, czy dziewczęcej niewinności, bo nie taki jest design jej wyrobów ;)

    Dodaj komentarz»
  • felisdomestica
    felisdomestica · 08-12-10 22:55 · do góry^

    Święta kłócą się z pracą...no tak, z łóżkiem się nie kłócą...

    Ja się upieram, że ładną bieliznę może nosić każda kobieta, i niekoniecznie od razu po to, żeby misia kusić.

    Dodaj komentarz»
  • nelyen
    nelyen · 09-12-10 00:04 · do góry^

    to pewnie mój ostatni komentarz pod balkonetkową notką, bo powoli nudzi mi się usprawiedliwianie swoich poglądów.
    pierwszalitero - widzisz - bardzo, bardzo starałam się, żebyś nie miała jak odnieść do siebie mojego komentarza. ale widać jesteś wybitnie zdolna;)

    peace & love dziewczęta, od tej reklamy jest milion gorszych, które potrafią mocno zniesmaczyć przedmiotowym traktowaniem kobiety. dla mnie ta jest miła i lekko erotyczna (tak erotyczna, nie emanująca seksem!) i już. a co do samych cymbałków? taki sobie pomysł.

    Dodaj komentarz»
  • mariska
    mariska · 09-12-10 03:12 · do góry^

    No cóż, dla mnie akurat, skojarzenie miseczki-nutki jest tak oczywiste, że sama dziwię się, że nikt do tej pory na to nie wpadł. Sama przyłapałam się kiedyś na tym, że poprosiłam brata, żeby podał mi z pianina 'FF' (no bo jak inaczej może się nazywać dźwięk pomiędzy F a G? ;)) Nie zmienia to niestety faktu że reklama jest całkiem głupiutka, być może w jakiśtam target trafia, mnie akurat dużo bardziej śmieszy niż przekonuje do zakupów. No, chociaż jakby jakby te dziewczyny zamiast opadać na łóżko robiły cokolwiek innego (choćby tańczyły, na przykład) i dodaliby do tego brakujące dźwięki typu AA, DD, FF czy GG (i nieistniejące CC=Cis, niestety, z tym mógłby być problem :P) to może inaczej bym na to spojrzała? ;)

    Dodaj komentarz»
  • linnet
    linnet · 09-12-10 13:02 · do góry^

    A ja, choć nie sądziłam że kiedyś to nastąpi, muszę się zgodzić z pierwsząliterą. Ja tu widzę kobiety sprowadzone do roli ładnego manekina na którym prezentowana jest bielizna, zero podmiotowości, obiekty bez osobowości. I zmijunia nie bardzo widzę kto odbiera Ci prawo do rozbierania się przed Twoim mężczyzną? Jak to się ma do tej reklamy?
    Przeczytaj jeszcze raz post wyżej Twojego, ja się pod słowami felisdomestici mogę podpisać obiema rękami, bo niby taka bielizna może być tylko pokazana w kontekście sypialnianym tak? Bo na chwilę obecna właśnie tak jest pokazywana. Jasne, że tego konkretnego produktu nie można pokazać w scenerii "łazienka-poranek" ale już "wieczorowo-balowo-sylwestrowo" tak (i też by było na czasie), ale nie, najłatwiej jest się odnieść do najprostszych skojarzeń.

    I na koniec tekst Magdaleny Środy dot. wykorzystywania wizerunku kobiety w reklamie (jak się komuś chce poczytać) http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-o...
    ta to ma dopiero nadmiar czasu skoro poświęciła go na pisanie na ten temat...

    Dodaj komentarz»
  • magda_744
    magda_744 · 09-12-10 13:36 · do góry^

    Otóż to linnet, najbardziej zdumiewające (i trochę zatrważające ;)) jest dla mnie odkrycie, które poczyniłam w trakcie czytania tych komentarzy, czyli "O mój boże, zgadzam się z pierwsząliterą i felisdomesticą! Świat się kończy..." ;)

    BTW, tekst środy który zalinkowałaś mi się nie otwiera, ale znalazłam coś takiego:
    http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-o...

    Dodaj komentarz»
  • linnet
    linnet · 09-12-10 14:30 · do góry^

    a mnie się nie otwiera Twój :( ale po linkach widzę, ze to to samo, nie wiem czemu nie działa ;/

    w każdym bądź razie Magdalena Środa "Żegnaj, laleczko" dla WO

    Dodaj komentarz»
  • magda_744
    magda_744 · 09-12-10 14:33 · do góry^

    No fakt, mój też się nie otwiera :/

    Ale jeśli ktoś będzie zainteresowany to sobie wygoogla "Żegnaj, laleczko".

    Dodaj komentarz»
  • asia
    asia · 09-12-10 15:02 · do góry^

    Oj, ledwo co przeczytałam ten artykuł:
    http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-o...
    moim zdaniem jednak lekko przesadza czy też zraża do siebie etc. Jednak styl dużo znaczy. Choć z drugiej strony jest miejsze i na takie wypowiedzi i inne. Ale w 100% zgadzam się, że ta reklama:
    http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-o...
    jest obraźliwa.

    Dodaj komentarz»
  • asia
    asia · 09-12-10 15:02 · do góry^

    nie no,mój tez się nie otwiera :D

    Dodaj komentarz»
  • asia
    asia · 09-12-10 17:58 · do góry^

    Wiecie co mnie najbardziej wkurza w obrazie kobiet w mediach? Bo przed chwilą przełączyłam na "Gilotynę" i tam jest taka pani. Ładnie i seksownie ubrana. Tylko po to żeby dać kuferek czekoladek zwycięscy. Przypomniałam sobie jak strasznie mnie to wkurzało w noworeanimowanemu z rok temu kole fortuny: dziewczyna,która tylko ładnie wyglądała, odsłaniała literki i na słowa prowadzącego "a teraz runda..." odpowiadała "druga". To dopiero przedstawienie kobiety jako idiotki co to tylko umie wyglądać, uśmiechać się i dopowiadać numer rundy :-///

    Dodaj komentarz»
  • pierwszalitera
    pierwszalitera · 10-12-10 01:56 · do góry^

    Acha, alladyna, jaka ty naiwna jesteś. Naprawdę myślisz, że prawo do pokazywania się w bieliźnie i uwodzenie jest formą kobiecego wyzwolenia? Przecież tu nie chodzi o to, czy reklama emanuje seksem. Nichby i sobie emanowała, była nawet przaśna, czy wulgarna, ale niech nie sprowadza kobiety do roli instrumentu do zaspokajania męskiej żądzy. Nie seks mi w tej reklamie przeszkadza, ale rola, jaką gra w tej zabawie kobieta. Przykro mi, że tego nie rozumiesz.

    Dodaj komentarz»
  • faforzyca
    faforzyca · 10-12-10 09:18 · do góry^

    Jako skrajna feministka ;) zgadzam się z pierwsząliterą. Strasznie wkurza mnie, że kobieca seksualność i kobiece ciało są jakimś elementem przetargowym we wszelkich debatach. Trochę tak, jakbyśmy same nie mogły zadecydować o swoim ciele, bo ktoś to robi za nas i łaskawie "pozwala" nam ubierać się jak chcemy. Dziwnym trafem w drugą stronę ciężko sobie to w ogóle wyobrazić - kto się zastanawia nad tym, czy facet może pokazać nieco klaty albo ręki i czy to jest moralne i wyzwolone? ;)

    Co do rewolucji seksualnej i praw kobiet - jakoś nie sądzę, żeby np modelki typu pin-up przyczyniły się do polepszenia sytuacji kobiet. To raczej reakcja i wkurzenie kobiet na pojawiające się coraz częściej magazyny dla panów i reklamy z głupiutkimi kobietkami się do tego przyczyniły.

    Dodaj komentarz»
  • alladyna
    alladyna · 10-12-10 10:08 · do góry^

    pierwsza litero, ta reklama (reklama! nie cymbałki) nie sprowadza kobiety do roli takiego instrumentu, bo nie ma w niej w ogóle czegoś takiego jak męska żądza. No gdzie?! Wg mnie TY sobie dopisałaś tę żądzę, bo masz taki, a nie inny radykalny i nienaruszalny światopogląd... w tym momencie każda dyskusja z Tobą staje się bezsensowna (mówił dziad do obrazu...). Zresztą, ja się nie mogę pochwalić, że uwiodłam w życiu tysiące mężczyzn.;p
    A skoro już rozpoczęłaś komentarze ad personam, to też aż mnie świerzbi, żeby się odwdzięczyć podobnym, ale się powstrzymam.;/
    Na panią Środę mam alergię, bo akurat miałam tego pecha, że przez ostatnie kilka lat często miałam z nią styczność. Nie polecam, chyba że ktoś lubi dyskutować z betonem.

    Dodaj komentarz»
  • alladyna
    alladyna · 10-12-10 10:58 · do góry^

    Ha, a prawdziwsze od tego artykułu Środy są komentarze pod nim, bo sam artykuł - jednostronny i tendencyjny (jak ktoś widzi tylko jedną stronę medalu, to nie widzi nic, a wydaje mu się, że widzi wszystko;/) http://tnij.org/jd0x

    Dodaj komentarz»
  • asia
    asia · 10-12-10 12:01 · do góry^

    O matko jakie emocje :D Tylko, że nikt nie napisał, że dla niego artukuł Środy jest manifestem czy że zgadza się z nim w 100%. Nawet lekko sugerowano, że nie do końca, więc nie ma potrzeby wyciągania z daleko wyciągniętych wniosków. Z resztą właśnie z takimi postawamy jak Środy w tym artykule jest taki problem, że źle wpływają na postrzeganie kobiet, które w jakikolwiek sposób zasugerują, że coś jest szowinistyczne. Od razu są kojarzone z taką demagogią. Robią taki średni PR w gruncie rzeczy pozytywnej idei. Ale tak jak napisałam: uważam, że i na takie głosy jest miejsce, ale nie jest to mój głos. Ale też się od niego nie odcinam i nie mogę napisać, że 100% się z nią nie zgadzam czyodwrotnie: zgadzam. Coś w tym jest. Ale i podane nie tak jak ja np. to odbieram i może lekko przesadzone. Ale nie chce pisać, że Środa i jej pokrewne to wariatki i nie chcę się od nich odcinać,bo one są tak na prawdę drugim biegunem wobec kobiet, które pozwalają by mężowie je bili, poniżali całe życie itp. Nie chcę być na żadny z tych biegunów, ale też jest mi równie blisko do każdego z nich.

    Dodaj komentarz»
  • Sunachan
    Sunachan · 10-12-10 12:08 · do góry^

    aaa pamiętam ten artykuł ;) zilustrowany m.in. seksistowską reklamą z Rzeszowa... Artykuł sprzed 2 lat, a reklamy tej firmy wyglądają nadal tak samo :/

    Dodaj komentarz»
  • asia
    asia · 10-12-10 12:09 · do góry^

    mi najbardziej seksistowska wydała się reklama piwa Łomża.

    Dodaj komentarz»
  • linnet
    linnet · 10-12-10 12:17 · do góry^

    A dla mnie te komentarze są momentami żenujące, przywalanie autorce, że jest paskudą jest poniżej pewnego poziomu. Z resztą tutaj też usłyszałam, że albo mam nadmiar czasu albo problemy z własną kobiecością.

    I dlaczego tak się czepiam tej jednej reklamy? Niby tylko jedna reklama nie? Tylko, że ona wpisuje się w cały trend i powiela schematy dot. kobiet.
    I jasne Alladyno, że bielizna musi być pokazana na ciele (i nie o nagie ciało tu chodzi tylko o kontekst) i teraz tak, każda z nas (hipotetycznie) ma swój ulubiony komplet bielizny, coś sexy, no kusidełko. I zakłada go np. na randkę ze swoim facetem, na imprezę ze znajomymi, i na wieczór u koleżanki przy winie bo akurat ma na to ochotę. Czyli mamy trzy sytuacje z których tylko jedna jest erotyczna. Ot życie. Tylko ciekawe, że w reklamie dwie pozostałe sytuacje nie istnieją, mamy tylko kontekst seksualny. W tak wykreowanej rzeczywistości kobiety noszą sexy bieliznę tylko w celach erotycznych (nie dla własnej przyjemności niezwiązanej z mężczyzną) i wspomniana męską żądza jest tu dla mnie domniemana (bo przecież kobiety same z siebie nie są istotami zmysłowymi potrzebny jest im impuls - facet). Poza tym ta reklama nie sprzedaje bielizny, tylko pewien wizerunek, potrzebę wyglądania seksy dla swojego misia i według tego co mis (i inne misie) uważają za sexy, czyli według męskich a nie kobiecych wzorców. Analogicznie jest z typową pornografią, jest nastawiona na męskiego odbiorcę z kompletnym pominięciem, tego że kobieca seksualność różni się od męskiej.

    Dodaj komentarz»
  • wuzecia
    wuzecia · 10-12-10 12:25 · do góry^

    Przepraszam bardzo, ale w którym momencie pierwszalitera napisała, że uwiodła tysiące mężczyzn? ;) Napisała o sobie jako o starej babie, która uwiodła niejednego... Nikt nie widzi subtelnej różnicy?;)
    Nie podzielam w ogóle poglądów feministycznych, takich jak pierwszejlitery, żeby nie było.
    Co więcej, uważam, ze niektóre kobiety, które reprezentują tylko słodkie uśmieszki i ładne ciało (kobiety, które drastycznie się zmieniają po pojawieniu sie faceta na horyzoncie i przy tym nie potrafią powiedzieć nic sensownego), nie zasługują na lepsze traktowanie niż traktowanie kobiety jako ładnego obiektu seksualnego i nic więcej.
    Mężczyzni są z kolei bardzo często przedstawiani jako myślący tylko o seksie, bez uczuć (albo bez możliwości ich wyrażania) i jako ostatnie świnie. I ile osób ma z tym problem? ;)

    Dodaj komentarz»
  • linnet
    linnet · 10-12-10 12:25 · do góry^

    nawiasem mówiąc chciałam pisać o tym swoją mgr tj. wizerunek kobiety w reklamie, ale nie starczyło mi czasu, pisałam o reklamie ogólnie, ale dziewczyna która się broniła ze mną pisała o wizerunku kobiet w kulturze a jedno z moich pytań właśnie tego dotyczyło, tak więc temat mi bliski i ważny dla mnie.

    Dodaj komentarz»
  • wuzecia
    wuzecia · 10-12-10 12:29 · do góry^

    Linnet napisała: "W tak wykreowanej rzeczywistości kobiety noszą sexy bieliznę tylko w celach erotycznych". A może ma to coś wspólnego z tym, że bardzo duża ilośc kobiet dba o siebie tylko i wyłącznie DLA faceta? To znaczy nie depilują się jak faceta nie ma w pobliżu, nie zakładają seksownej bielizny, nie dbają o makijaż i fryzurę...

    Dodaj komentarz»
  • asia
    asia · 10-12-10 12:36 · do góry^

    Ja mogę jeszcze inaczej to przedstawić: ta reklama przedstawia bieliznę tylko w charakterze kusidełek. A teraz zestawmy to z tym ile z nas zostawiło np. niepasujący stanik bo był dobry do celów buduarowych? Pewnie nie większość, bo można dobrać i kusidełko i dobrze dobrane. Nawet piękną i seksowną bieliznę możemy nosić dla siebie i kwestie buduarowe nie są głównym powodem dlaczego nosimy staniki. Jesli wiem, ze danego dnia się przed nikim nie rozbiorę to i tak zakładam stanik. Jeśli chcę to i tak zakładam ładny czy seksowny stanik. Dlatego skojarzenie: stanik=>sex jest tanie. Bo właśnie jak wcześniej pisała linnet, jest to pójście po najmniejszej linii oporu. Zero ambicji.
    LaSenza na pewno ogólnie ma taki sposób na przedstawianie swojej bielizny (o czym wspominała reguła_przekory), ale ich staniki można z powodzeniem nosić też poza łóżkiem. Gdzie się chce. Więc nawet nie wszystkim klientkom LaSenzy takie pokazywanie bielizny może się nie podobać, bo podoba im się towar a nie sposób jego podania.
    Jeśli ktoś upiera się, że odniesienia do łóżka to jedyny sposób w jaki można reklamować bieliznę to moge tylko poradzić blizsze przyjrzenie się reklamie. Przejrzenie "ambitnych" reklam, które wcale nie muszą być mniej skuteczne od tych żerujących na najbardziej oczywistych skojarzzeniach.
    Tu podaje przykad reklamy soku:
    http://www.youtube.com/watch?v=abkIIy...
    Producent nie poszedł po najnizszej linii oporu nie przedstawił gadającyh pomarańczy albo "dojrzewających w słońcu winogron".

    Dodaj komentarz»
  • asia
    asia · 10-12-10 12:50 · do góry^

    ale dziewczyny, zobaczcie jak to jest. Magda w pierszym swoim poscie napisała, że nie jest wojującą feministką, linnet wytłumaczyła dlaczego ten temat nie jest jej obcy. Dlaczego to wygląda jakbyśmy musiały się tłumaczyć z naszych poglądów, mimo że nie są najgorsze, dziwne, obraźliwe etc.? Właśnie dlatego, że bardzo nierozsądnie wiele osób postawiło znak równości między dostrzeganiem postaw...nie wiem, powiedzmy szowinistycznych a skrajnością-przynajmniej języka-w wydaniu M. Środy! Czyli dzisiaj kobieta, aby nie być odebrana jako wariatka musi podkręslić w jakiś sposób "ale ja nie jestem feministką..." itd. To smutny stan rzeczy, że gdzieś tam do tego doprowadziłyśmy i pozwoliłyśmy żebyśmy musiały się tłumaczyć z czegoś po prostu normalnego.

    Jeśli chodzi o odniesieni wuzeci do postrzegtania mężczyzn to mogę tylko napisać za siebie, że nie postrzegam wcale wielu mężczyzn jako myślących tylko o seksie. Właściwie chyba żadnego takiego nie znam ;-) Jeśli są tak postrzegani to rzeczywiście jest to krzywdzące dla nich i powinni się temu przeciwstawiać. Ale też nie zgadzam sie z twierdzeniem wuzeci ani w 1% jakoby:
    "Co więcej, uważam, ze niektóre kobiety, które reprezentują tylko słodkie uśmieszki i ładne ciało (kobiety, które drastycznie się zmieniają po pojawieniu sie faceta na horyzoncie i przy tym nie potrafią powiedzieć nic sensownego), nie zasługują na lepsze traktowanie niż traktowanie kobiety jako ładnego obiektu seksualnego i nic więcej."
    Uważam, że to jest lekki szowinizm kobiet wobec kobiet. Taka kobieta moze i jest naiwna, moze głupia w swoim danym postępowaniu, ale ja nadal ją szanuje. Nadal uważam, ze zasługuje na dużo więcej niz traktowanie jej tylko jako obiektu seksualnego. Że ma taką samą godność jak każdy.

    Dodaj komentarz»
  • alladyna
    alladyna · 10-12-10 13:00 · do góry^

    Linnet, jasne, jak to komentarze w internecie - zawsze znajdzie się cham, który przywali coś głupiego ad personam, zamiast się trzymać tematu. Chodziło mi o to, że po odfiltrowaniu tych poniżej poziomu jednak widać, że wiele osób komentujących widzi tę drugą stronę medalu, patrzy znacznie bardziej realistycznie i szerzej niż pani Środa, a nie jedynie głosi fanatyczne kazania ze swojego feministycznego bastionu.;p Dostrzeganie tylko tego, co się chce dostrzec, nie daje pola do racjonalnej dyskusji. Wg mnie problem tkwi w tym, że takie b. zaangażowane osoby czynią sobie pewne przedzałożenia, mają bardzo poukładany, nienaruszalny obraz świata i przez to potem do wszystkiego podchodzą uprzedzone, jeden stereotyp (przeciw któremu walczą) zamieniają na drugi (np. doszukiwanie się męskiej żądzy w tej reklamie świadczy o tym, że ktoś uznaje facetów za pożądliwych imbecyli, którzy tylko się ślinią na widok panienek, nawet jeśli między zmysłową bielizną a playboyem jest jeszcze długa droga... wpadamy więc w drugi stereotyp, wcale nie lepszy od pierwszego;p). Dla mnie to jest równie przykre jak te nibyseksistowskie reklamy, bo wszelka zamkniętość niesie ze sobą zagrożenie. Od przedzałożeń nie uciekniemy, ale trzeba sobie zdawać z nich sprawę, a im bardziej ktoś wpada w pułapkę skupienia się nad jednym aspektem, tym mniej ich dostrzega. A potem w swoich interpretacjach nie ujawnia siebie, a nie to, co jest w danym obiekcie. Przydałoby się, żeby Środa poczytała teksty Ricoeura i Gadamera o interpretowaniu, bo inaczej może za dużo ujawnić.;)

    Dodaj komentarz»
  • alladyna
    alladyna · 10-12-10 13:02 · do góry^

    Miało być:
    A potem w swoich interpretacjach ujawnia siebie, a nie to, co jest w danym obiekcie. Przydałoby się, żeby Środa poczytała teksty Ricoeura i Gadamera o interpretowaniu, bo inaczej może za dużo ujawnić.;)

    Dodaj komentarz»
  • magda_744
    magda_744 · 10-12-10 13:07 · do góry^

    Coś w tym jest asiu. Ja podkreśliłam fakt, że nie jestem feministką chyba po to, żeby moje zdanie z automatu nie zostało zaklasyfikowane jako skrajne, czyli od razu do odrzucenia. Odnoszę wrażenie że skrajne postawy (a feminizm w postaci prezentowanej przez współczesne popularne w mediach feministki jst moim zdaniem postawą dość skrajną, co bardziej szkodzi szczytnej sprawie niż ją wspiera) są właśnie z automatu odbierane jako wywołujące sprzeciw i niezgodę. Przynajmniej ja tak mam :) Zarówno jak słucham niektórych feministek, jak i np. polityków PiS (to tak dla kontrastu, żeby pokazać dwa radykalizmy) po prostu z automatu wchodzi mi bunt i niezgoda, co powoduje, że często w ogóle nie koncentruję się na istocie przekazu.

    Co do artykułu M. Środy to są fragmenty z którymi się zgadzam, jak i takie, pod którymi bym się nie podpisała. Taki lajf :)

    Dodaj komentarz»
  • magda_744
    magda_744 · 10-12-10 13:33 · do góry^

    Po krótkim namyśle muszę uzupełnić, że problemem są nie tyle same skrajne, radykalne postawy, co nie znoszący sprzeciwu sposób ich komunikowania (tylko Ja mam rację, moja racja jest bardziej mojsza niż twojsza ;) Każdy inteligantny człowiek przecież myśli tak samo jak Ja, toż to oczywista oczywistość).

    Mi osobiście nie przeszkadza to, że ktoś uznaje tę reklamę za fajną. Nie mam zamiaru nikogo "nawracać" i przekonywać do swojego zdania. Myślę, że powinnyśmy dać sobie prawo do różnienia się między sobą. Po prostu.

    Dodaj komentarz»
  • linnet
    linnet · 10-12-10 14:49 · do góry^

    właśnie skasowałam sobie posta.... chciałam coś tam jeszcze napisać ale na dzisiaj chyba wystarczy :D miłego weekendu :)

    Dodaj komentarz»
  • motylq85
    motylq85 · 10-12-10 17:50 · do góry^

    tak sobie teraz pomyślałam, że skoro już tak bardzo chcieli mieć wyśpiewany ten świąteczny kawałek, to powinni byli skupić się na samych śpiewających stanikach, ewentualnie śpiewających kompletach [stanik - oczka, majtki - usta :D]) i nie pokazywać żadnych kobiet, bo widzę, że wzbudzają one zbyt wiele kontrowersji ;)

    Dodaj komentarz»
  • pierwszalitera
    pierwszalitera · 11-12-10 00:12 · do góry^

    Nie alladyna, ja nie uznaję facetów za pożądliwych imbecyli, którzy tylko się ślinią na widok panienek. Feminizm nie polega na walce z mężczyznami i przypisywaniu im jak najgorszych cech. Mężczyźni siedzą też w swoich przymusach, chociaż niektóre są dla nich na pewno wygodniejsze, niż dla nas kobiet. Ja jestem feministką od wielu lat i uwielbiam facetów. Mam z nimi też jak najlepsze doświadczenia. Nie przestraszysz mnie też insynuując mi tysiące partnerów seksualnych. Ja nie wstydzę się, że sypiam z mężczyznami, dopóki to ja decyduję z kim idę do łóżka i jaką rolę chcę w nim przyjmować. A tutaj walczę tylko przeciwko stereotypom płciowym, bo uważam, że są one krzywdzące zarówno dla kobiet jak i dla mężczyzn. Rola wiecznego macho, który musi zawsze i wszędzie reagować na kobiece kuszenie też może być bowiem na dłuższą metę bardzo męcząca. Linnet zresztą świetnie wytłumaczyła istotę tej reklamy. Dla kobiety jest ona upokarzająca, ale dla mężczyny też niewygodna, bo stawia go w sytuacji przymusowego odbiorcy.

    Dodaj komentarz»
  • asia
    asia · 11-12-10 11:31 · do góry^

    wszystko ok itp., ale czy facet patrząc na taką reklamę myśli: "biedne kobiety, sprowadzone do roli rzeczy",chyba raczej nie. A kobiety to sa po prostu tak empatyczne, że pomyślą, że może facetow dana reklama obrażać czy stawiać w niezręcznej sytuacji. Facet szybciej pomyśli "skoro kobiety się na to godzą tzn. ze im to pasuje". A my kobiety to jesteśmy czasami po prostu za dobre ;-)

    Dodaj komentarz»
  • pierwszalitera
    pierwszalitera · 11-12-10 13:04 · do góry^

    No a kto napisał, że facet patrząc na reklamę myśli "biedne kobiety"? Reklama nie pokazuje mu biednej kobiety, tylko atrakcyjną, kuszącą laskę, rzucającą się w dwuznaczny sposób na łóżko. Czyli dla faceta sygnał: "acha, jak kobieta robi coś takiego, to nie wypada nie dać się skusić, bo zadaniem kobiety jest kusić, a mężczyzny dawać się skusić". W stereotypie nie ma żadnego wartościowania typu "głupie laski, same tego chcą", chodzi tylko o prawidłowe spełnianie swojej roli. Typowy bodzieć - typowa reakcja. Owszem, dla faceta może to być wygodne, bo niejednokrotnie nie ma nic przeciwko reagowaniu wzwodem, ale ten przymus kuszenia w ten jednostajny i oklepany sposób jest dla inteligentnej kobiety kiedyś chyba poniżej jej poziomu, prawda? Ileż można nabierać faceta na pupę, cycki i atrakcyjną rozrodczość? Zresztą, uważam mężczyzn też za bardziej wymagających i właśnie moje doświadczenia pokazują, że mądrzy faceci wolą większe wyrafinowanie w sztuce uwodzenia. Wolą coś, co robi kobietę niepowtarzalną w grupie innych biustów i pup w bieliźnie. My wcale nie jesteśmy więc za dobre, tylko często po prostu naszą jednostajną strategią kuszenia nudne. Tak jak w tej reklamie.

    Dodaj komentarz»
  • asia
    asia · 11-12-10 13:51 · do góry^

    Ale pierwszalitero, mi zupełnie o coś innego chodziło!
    To moze napiszę to inaczej: mozna sobie policzyć ile tu osób napisało, ze w tej reklamie dostrzaga coś szownisnistycznego i ile osób zwróciło uwagę na to, że w podobnym kontekście niektórzy faceci mogą się czuć niekomfortowo będąc "zmuszanymi" do oglądania podobnych reklam itp. Czyli chodzi mi o empatię czy raczej dostrzeganie 2 strony medalu. W tym sensie kobiety są czasem "za dobre" dla mężczyzn.

    Dodaj komentarz»
  • Sunachan
    Sunachan · 11-12-10 17:58 · do góry^

    "właśnie moje doświadczenia pokazują, że mądrzy faceci wolą większe wyrafinowanie w sztuce uwodzenia. Wolą coś, co robi kobietę niepowtarzalną w grupie innych biustów i pup w bieliźnie."

    a w zasadzie to co za różnica co oni wolą, jeśli nie chodzi nam o uwodzenie facetów?

    Dodaj komentarz»
  • alladyna
    alladyna · 11-12-10 18:03 · do góry^

    Ileż można nabierać faceta na pupę, cycki i atrakcyjną rozrodczość?

    Wystarczająco długo, żeby gatunek ludzi nie wymarł przez tyle tysięcy lat.:D O ile mi wiadomo, gatunek ów ma się całkiem dobrze, i to nie tylko jednostki ponadprzeciętnie inteligentne i wyrafinowane, rozmnażające się przez pączkowanie idei. Więcej jest pewnie tych, co dają się nabrać na pupę, cycki i atrakcyjną rozrodczość;p

    Dodaj komentarz»
  • kasik
    kasik · 11-12-10 19:34 · do góry^

    Mi się bardzo nie podoba ta reklama. Tyle czasu walczymy o uświadamianie innych że sama literka w rozmiarze biustonosza nic nie znaczy... Taka reklama tylko utwierdza niektórych w tym że rozmiarów miseczek jest zaledwie kilka i nie zależą wcale od obwodu.

    Dodaj komentarz»
  • zmijunia
    zmijunia · 11-12-10 23:14 · do góry^

    Alladyna, kocham Cię :D
    Zasadniczym problemem jest fakt, że w tej reklamie wcale nie ma seksu - dla mnie to wygląda bardziej jak babskie pidżama party.. Jeśli więc ktoś widzi tu seks (i to taki, w którym kobieta jest lalką!), to chyba tylko dlatego, że bardzo chce go widzieć. No nie wiem, ja lubię od czasu do czasu rzucić parę rozwiązłych spojrzeń w stronę lustra - ot tak, dla siebie.. Ale widocznie jestem męską szowinistką. Amen.

    Dodaj komentarz»
  • alladyna
    alladyna · 11-12-10 23:56 · do góry^

    Żmijunia, ja mam cichą nadzieję, że w lustrzanej windzie w moim bloku nie ma żadnej kamery, bo jeśli by była, to operator miałby niezły ubaw.;p Bo też zdarza mi się robić wyuzdane pozy i rozwiązłe miny... widocznie za mało poważnie traktuję temat.;D
    A wracając do uwodzenia...
    Koniec końców, i tak musi zadziałać nasz gadzi mózg, bo samą inteligencją nie utrzyma się ciągłości gatunku.;p Bez względu na to, czy do celu dojdziemy drogą zawiłą i krętą, pełną wyrafinowania, zagadek i niespodzianek, czy wybierzemy konkret w postaci gołego tyłka - http://www.youtube.com/watch?v=tnESNN... - to cel jest ten sam;) A sposób? Co kto lubi. I kiedy na co ma chęć. Kryterium oceny, który ze sposób jest lepszy, są osobiste preferencje... i tyle. Nie żadne stereotypy.
    Ja bym tego nie wiązała z przedmiotowym traktowaniem kobiet.

    Dodaj komentarz»
  • asia
    asia · 12-12-10 11:43 · do góry^

    Nie wiem no, ja tu widzę sporo piszących, ale nie rozumiejących się wazajemnie osób. Czy ktoś komuś zabrania przyjmowania X poz w danych sytacjach? To jest sprawa indywidualna itp. Co innego, gdy dane postawy są w mediach. Czy komuś trzeba tłumaczyć, że media oddziaływują na rzeczywistość? Nawet gdy ich przekaz jest nierzetelny, kiczowaty itp. A to wszystko się ogólnie nijak nie ma do ludzkiej rozrodczości i trwania gatunku. Kto kogo w tej grze na co nabiera jest też dyskusyjne.
    I ja pisałam i linnet o tym, że bielizna nie służy tylko i wyłacznie do pokazywania się w niej przed facetem, czy kuszenia, więc mi np. nie chodzi o jakieś strategie uwodzenia (choć pokazanie tematu jak w przypominanej przeze mnie wcześniejszej reklamie będącej tematem notki na Balkonetce jest po prostu mniej głupie), ale o inny kontekst pokazywania bielizny. To już chyba było tu n razy powtarzane.

    Dodaj komentarz»
  • Kopytko
    Kopytko · 12-12-10 12:33 · do góry^

    To chyba miało być seksi, a ja mam wrażenie, że one sobie jaja robią xD Mnie rozbawiły takie podrygujące z wydawanym dźwiękiem, półnagie cizie :) A jako że śmiech to zdrowie, mi się podoba.

    ps. ale ta jedna ma bułę.

    Dodaj komentarz»
  • Sweet
    Sweet · 12-12-10 13:10 · do góry^

    Ja tam facetem nie jestem, a seksowne kobiety w ładnej bieliźnie sa dla mnie niesamowicie miłe dla oka. No i zdecydowanie bardziej podoba mi się ta reklama, niż kiedyś pokazywana reklamówka Krągłej Kasi z taką tłuściutką blondynką zjadającą ciastko i odbierającą telefon (nie pamiętam co tam dokładnie było...).

    Dodaj komentarz»
  • pierwszalitera
    pierwszalitera · 12-12-10 15:03 · do góry^

    No to życzę wam alladyna i żmijunia, byście po skończeniu 35 roku życia nie zaczęły być dla mężczyzn niewidzialne. Bo jak cycki, pupa i rozrodczość staną się niepierwszej świeżości, a więcej kobiecej erotyki nie macie do zaproponowania, to czeka was prawdziwa trauma. ;-)

    Dodaj komentarz»
  • Sunachan
    Sunachan · 12-12-10 15:32 · do góry^

    litości.... może niektórym kobietom nie zależy na łapaniu partnera seksualnego, może niektóre kobiety to lesbijki (nie wiem na co konkretnie 100% lesbijki zwracają uwagę, ale ja np. niekoniecznie patrzę się na piersi i pupę). Może niektóre znajdą wcześniej stałego partnera i nie będą miały potrzeby "być widzialne" dla całej rzeszy innych (nawet jeśli to "normalne" to jeśli nie chcą to jest ich sprawa, prawda?).
    Sorry, ale właśnie czytając twoje posty, pierwszalitero, mam wrażenie, że "najważniejsze" jest uwodzenie facetów na dany sposób :/

    Dodaj komentarz»
  • alladyna
    alladyna · 12-12-10 16:50 · do góry^

    Hehe, przepowiednia godna Nostradamusa;) Na szczęście nie wszystkim kobietom zależy na tym, żeby być widzialną dla mężczyzn, bo to byłoby spłycenie życia i podporządkowanie go płci przeciwnej. Dziękuję bardzo. Ja preferuję monogamię i na tę resztę facetów nawet nie zwracam uwagi, więc mi wsio ryba, czy pozostali będą na mnie patrzeć po trzydziestce, czy nie.;p

    Poza tym mam wrażenie, że w takich przypadkach (jeżeli nie chodzi o własne dobre samopoczucie i poczucie własnej atrakcyjności, samo dla siebie, nie dla jakiegoś celu zewn.) bardziej chodzi o konkurowanie kobiet między sobą o to, która jest atrakcyjniejsza (pod różnymi względami), niż o proponowanie czegokolwiek facetom. Faceci nie zwrócą uwagi na wiele rzeczy, które zostaną bezlitośnie wytknięte nam przez inne kobiety. Ostatnio sama się przyłapuję na tym, że ubieram się nie tylko dla siebie, ale też dla koleżanek.;p Bo koledzy i tak nie zwrócą uwagi na strój, bo ich to zwykle nie interesuje.
    Dlatego w tej reklamie nie widzę nawet domniemanej męskiej żądzy, bo wprowadzałaby podział między kobietami, wyścig w zabieganiu o męskie względy, żeby wreszcie któregoś usidlić.;p A te panie są ze sobą w zupełnej harmonii, nawet muzycznej;)))

    Dodaj komentarz»
  • gosha
    gosha · 12-12-10 17:13 · do góry^

    haha, Sunachan, zabrzmiało jakbyś zrobiła właśnie "coming out"

    Dodaj komentarz»
  • Sunachan
    Sunachan · 12-12-10 18:12 · do góry^

    łeee wcięło mi posta :/
    w skrócie ;) "coming out" to był już jakiś czas temu pod inną notką, zresztą za bardzo nie ma czego ujawniać ;)

    no i jeszcze do "niewidzialności" kobiety w pewnym wieku. Niektórym kobietom tego brakuje, tzn. zainteresowania w oczach mężczyzn, nie wiem czy to jest kwestia dowartościowywania się czy czego, ale bardzo ładnie przeczy tezie, że kobiety chcą być piękne tylko dla siebie ;)
    Pamiętacie Bridget Jones nieszczęśliwą z powodu, że robotnicy za nią nie gwizdali kiedy założyła mini? ;) Może kobieta robi się "niewidzialna" dopiero wtedy, kiedy przestają na nią zwracać uwagę robotnicy, pijacy i "dziadki"...

    Dodaj komentarz»
  • pierwszalitera
    pierwszalitera · 12-12-10 18:19 · do góry^

    No sorry Sunachan, ale czy to ja upierałam się w tym wątku, że uwodzenie to najważniejszy przywileg kobiety? Więc nie wyciągaj proszę idiotycznych wniosków.

    A ty alladyna się zdecyduj, bo najpierw prawie zarzuciłaś mi pruderię (na początku naszej dyskusji), a teraz próbujesz ze swojej monogamii zrobić cnotę. To jak to jest z tym wyzwoleniem i przyjemnością z uwodzenia? Tylko dla jednego misia, bo inaczej dostaje się po paluszkach? ;-)

    Dodaj komentarz»
  • Sunachan
    Sunachan · 12-12-10 18:26 · do góry^

    "Więc nie wyciągaj proszę idiotycznych wniosków."

    wystarczy mi przeczytać co i jak piszesz o uwodzeniu i to nie tylko w tym miejscu.

    Dodaj komentarz»
  • pierwszalitera
    pierwszalitera · 12-12-10 18:26 · do góry^

    Mtako jednyna, podałam tylko przykład stereotypowej niewidzialności, tzn. jak kobieta traci młodość i erotyczną atrakcyjność, to dla wielu przestaje być kobietą. I przecież mnie cały czas o to chodzi, by nie ograniczać naszej kobiecości do biustów, pup i rozrodczości, bo mamy przecież więcej do zaproponowania i ładną bieliznę możemy nosić nieżależnie od tego ile mamy lat, i czy chcemy w ogóle kogoś w niej kusić. W reklamie bielizny jednak, innej motywacji od tej seksualnej najczęściej nie widać.

    Dodaj komentarz»
  • Sunachan
    Sunachan · 12-12-10 18:28 · do góry^

    chodzi mi konkretnie o podawanie własnego przepisu na uwodzenie facetów jako "lepszy" od innego, bo dzięki niemu udało się uwieść wielu facetów (że sami kładli się na łóżku, looool). Tak jakby dziewczynom akurat zależało na tym, żeby tych wielu facetów uwodzić :/

    Dodaj komentarz»
  • pierwszalitera
    pierwszalitera · 12-12-10 18:32 · do góry^

    No i co takiego dowiedziałaś się ode mnie o uwodzeniu Sunachan? ;-)

    Dodaj komentarz»
  • gosha
    gosha · 12-12-10 18:35 · do góry^

    no cóż, widocznie nie czytam wszystkich postów i/lub nie przywiązuję wagi do cudzych orientacji :)

    Dodaj komentarz»
  • pierwszalitera
    pierwszalitera · 12-12-10 18:37 · do góry^

    Ależ przecież widocznie dziewczynom strasznie na tym kuszeniu zależy, inaczej nie zachwycałyby się tak tą reklamą, prawda? Więc jeżeli już kusić, to przynajmniej tak, by nam kobietom też sprawiało to przyjemność i by sprawdzało się w mniej wizualnie atrakcyjnych warunkach, nie uważasz?

    Dodaj komentarz»
  • Sunachan
    Sunachan · 12-12-10 18:59 · do góry^

    nie dowiedziałam się niczego ciekawego :PP
    Wiesz, ja do tej pory nie oglądałam tej reklamy i mi się nie chce,, więc nie wiem co takiego te modelki robią, że im może być nieprzyjemnie ;)

    Dodaj komentarz»
  • Sunachan
    Sunachan · 12-12-10 19:02 · do góry^

    gosha ----> bo jakbym miała dziewczynę, to pewnie bym o tym wspominała częściej, a że mam faceta to nie ma za bardzo okazji pisać o "orientacji" ;)

    Dodaj komentarz»
  • gosha
    gosha · 12-12-10 19:13 · do góry^

    właśnie ten facet mnie zmylił ;)

    Dodaj komentarz»
  • pierwszalitera
    pierwszalitera · 12-12-10 20:12 · do góry^

    No super Sunachan, więc gadasz sobie, by sobie pogadać, ale nie widziałaś o czym my tu w ogóle gadamy. ;-) Z takim zaanagażowaniem, to nic dziwnego, że łapiesz w moich postach ciągle tylko pojęcia "faceci" i "uwodzenie". ;-)

    Dodaj komentarz»
  • Sunachan
    Sunachan · 12-12-10 20:16 · do góry^

    ekhm, jak się odnosiłam, to do tego co znalazłam na stronie internetowej, co UWAŻAM za SEKSISTOWSKIE. i to mi wystarczyło szczerze powiedziawszy

    Dodaj komentarz»
  • bzium
    bzium · 12-12-10 20:18 · do góry^

    Majne Boże!
    Tyle w temacie pierwszejlitery..

    Dodaj komentarz»
  • asia
    asia · 12-12-10 21:16 · do góry^

    Odnośnie takich "coming outów" to zastanawia mnie z jaką częściej spotykają się reakcją: zdziwieniem czy słowami "tak myślałam" itp. Bo parę razy gdy się spotykałam z takimi sytuacjami to było słychać (i sama wyrażałam) to drugie. Ale to jednak studium przypadku.

    Dodaj komentarz»
  • squirrell
    squirrell · 12-12-10 23:31 · do góry^

    Dżizas. Ludzie, to tylko reklama. Wspominałam już kiedyś o reklamie whiskasa - reklama ta była interaktywna, można było grać na kotkach. Kierowana do posiadaczy kotów. Powyższa reklama La Senzy również jest interaktywna. Można sobie zagrać na babkach w bieliźnie damskiej. Kierowana do posiadaczek bielizny damskiej. Analogia jak w mordę strzelił, ale ludzie dopatrzą się jak widać wszędzie dowolnej rzeczy jaka przyjdzie im do głowy. Nawet z instrukcji używania tamponów można zrobić przedmiot seksistowskiego kultu ;]

    Dodaj komentarz»
  • pierwszalitera
    pierwszalitera · 13-12-10 11:32 · do góry^

    Ja przypominam sobie dwie reklamy tamponów. W jednej chodziło o możliwość pływania podczas miesiączki, w drugiej pozbawiało kobietę potrzebę spania w pozycji nietoperza, czyli głową w dół (by nic w nocy nie wypływało). Pierwsza była romantyczno-estetyczna, dziewczyna pływała sobie w egzotycznej scenerii, wyglądała jak licealistka i mimo tego, że była w stroju kąpielowym nie miała w sobie nic rajcownego, a druga dziewczyna, też w bieliźnie, w typie damskiego Pomysłowego Dobromira, była zabawna. Obie reklamy były skierowane do kobiet, bo to kobiety potrzebują tamponów, pokazywały sporo ładnego ciała, ale nie grały z seksualnością. Oferowały za to w dwa różne sposoby więcej wolności, którą mamy przez tampony i nikt nikogo niczym nie kusił. Nie wiem skąd pomysł, że powyższa reklama skierowana jest do nosicielek damskiej bielizny.

    Dodaj komentarz»
  • squirrell
    squirrell · 13-12-10 12:53 · do góry^

    Bo reklamuje damską bieliznę :D

    Dodaj komentarz»
  • zuzia
    zuzia · 13-12-10 16:27 · do góry^

    @suirell - masz racje. To tylko reklama i nie dajmy sie zwariowac. Nie ma sensu kruszyc kopii :-))

    Dodaj komentarz»
  • djp
    djp · 24-03-11 14:22 · do góry^

    w angielskich wersjach zapisu nutowego występuje dźwięk B zamiast H, w ogóle nie mają takego dźwięku jak H...
    Wiem, bo jestem muzykiem. Więc błędu nie ma :) bardzo pomysłowe, ale niestety ja już wychodzę poza gamę (32K)

    Dodaj komentarz»
  • kuolematone
    kuolematone · 04-07-12 10:34 · do góry^

    Ech, ta zmiana z H na B wynika z tego, że dźwięk, który my oznaczamy jako H, na zachodzie nazywany jest B. I jest to dużo bardziej logiczne, gdy ma się wiedzę na temat teorii muzyki, a konkretniej - innych gam :). Niemniej pomysł trafiony, choć tu znowu uważam, że lepiej by było, gdyby śpiewały trochę inną gamę. Rzeczywiście bawi to przez pierwsze kilkanaście minut. No ale staniczki prześliczne :).

    Dodaj komentarz»
  • Sparrow85
    Sparrow85 · 06-09-13 14:10 · do góry^

    Hello, I came across a site that offers so many women underwear, swimwear, swimwear women lingerie, bra, sexy and chic http://www.sexyposh-lingerie.com of Do not hesitate to do with the view look

    Dodaj komentarz»
  • zcm2015
    zcm2015 · 24-09-15 09:35 · do góry^
    Dodaj komentarz»
  • Maegi
    Maegi · 08-04-16 11:06 · do góry^

    Właśnie na modelkach La Senzy zagrałam utwór "Była sobie żabka mała" :D

    Dodaj komentarz»

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Zarejestruj się i zaloguj, aby dodawać komentarze.