Stanikowe Grzechy Gwiazd: Masquerade na ludowo
Hestia - w greckiej mitologii opiekunka ogniska domowego. Gorset Hestia - jeden z bardziej udanych gorstetów marki Masquerade. Gorset Hestia na Agnieszce Orzechowskiej - marka Masquerade wstążkami ustrojona, estetyka jarmarczno-odpustowa w najlepszym wydaniu!
Wczoraj dostałam od jednej z Balkonetkowiczek (Milucha - dziękuję!) mejla ze zdjęciami gorsetu Hestia w niebywale zaskakującej stylizacji. Agnieszka Orzechowska (ponoć polska Angelina Jolie), o której istnieniu nie miałam zielonego pojęcia, wg Koktajl24.pl została ambasadorką sklepu Li Parie, tego samego, który zdobył Laur Balkonetki kilka miesięcy temu, w związku z czym fotgrafuje się w bieliźnie sprzedawanej w tym sklepie.
Na nieszczęście marki Masquerade, ostatnio sfotografowała się w gorsecie Hestia. Tak, dokładnie tym:
Kto by pomyślał, że Hestię można tak ciekawie przyozdobić?;-)

Oczywiście, co biust to gust, a kokardki mogą się podobać... Ale skoro już gwiazda (?) postanowiła ambasadorować sklepowi oferującemu brafitting, mogła chociaż wybrać właściwy rozmiar gorsetu. Spójrzcie, jak koszmarnie załamuje się miseczka pod biustem. Czyżby za duży rozmiar odziedziczyła po Kasi Cichopek?
Jestem ciekawa, co Wy sądzicie o tej pani w tym gorsecie. Może dzięki niej Masquerade trafi pod strzechy?;-)
Zdjęcia pochodzą z Lansik.pl oraz Pudelek.pl.


Komentarze: 169 / Dodaj komentarz »
O rany, przeciez to druga jola rutowicz. Masakra. Nawet 5 zł bym jej nie dała za bycie ambasadorką. Totalne faux pas LiParie.
pod strzechy?... ja bym powiedziała, że taki look pasuje do innego "przybytku" :/ ostatecznie w sam raz do CKMu czy Playboya...
Hmmm, cala ta "stylizacja" to nadaje sie moze na koncert rockowy czy jakis tam, dla skandalizujacej gwiazdki itd - co by media mialy o czym pisac;) Dla normalnej kobiety raczej nie... Nawet ja, mimo ze mam srocze ciagoty, to takiego outfitu bym publicznie na siebie nie zalozyla, no... moze do sypialni, do szybkiego zdjecia.
Chociaz tak z drugiej strony, gdyby ta kontrastujaca wstazeczke (obojetnego koloru) ograniczyc jedynie do brzegu miseczek (jakby nie bylo w Tease me tak jest), dodac do tego czarne portki lub dluga czarna spudnica (ewentualnie dol w kolorze wstazeczki) - to moze i nadawalo by sie to na wyjscie na dyskoteke...
om, jestem zniesmaczona; jarmarczna, wulgarna stylizacja; moje zdanie o Li Parie utwierdziło się.
O matko...kwintesencja wulgarności...
O f...ck, normalnie szczena mi opadła...
Myślę, że to nie ona "postanowiła ambasadorować sklepowi oferującemu brafitting", tylko raczej Li Parie z jakiegoś (jakiego na boga???!!!) powodu ją o to poprosiło. I to nie ona sama, jak mniemam, dobierała sobie rozmiar gorsetu, tylko panie braffiterki z Li Parie maczały w tym palce. Ciekawe czy też one poprzyszywały te "cuda" i zrobiły z eleganckiego i dystyngowanego gorsetu karykaturalną jarmarczną stylizację ;P
Moze LiParie pokierowalo sie tym, ze to 'dziewczyna' Radka Majdana;)? Cos maja z Doda wspolnego, ale ta druga przerzucila sie na towar z najwyzszej polki...
Porazka sklepu, jak mozna kogos takiego wybrac? Jeszcze do tego wiadomo kto to, bo pojawia sie w rozbieranych sesjach magazynow dla Panow:) tez mi slawa...
Po takiej stylizacji w następnej edycji konkursu LiParie powinno otrzymać wieniec, nie jakiś tam "laur"...
Normalnie szkoda mi tej hestii, bo to przecież taki piękny gorset. Jak można było go tak zeszpecić? I moim zdanie, wybranie kogoś takiego na "ambasadora" może tylko zaszkodzić.
Polska Angelina Jolie? Kto to wymyślił? Przeczytałam wywiad - kolejna pusta celebrytka, znana z tego, że jest znana.
Co do samej stylizacji, to mi początkowo w oczy rzucił się kwiatek z przodu gorsetu, który przywodzi na myśl jakiś order rodem z PRL-u. Poza tym, zastanawia mnie, czy to już jest gotowa kreacja? w sensie, taka, w której się chodzi i rozmawia z ludźmi?
Nie rozumiem też w jakim celu owa osoba pokazuje palcem na swoją waginę, czy ma to być zachęta lub reklama?
Dlaczegóż, och, dlaczegóż, sklepy z bielizną na swe ambasadorki wybierają infantylne istoty, zamknięte w świecie własnego wyglądu, jedno sezonowe gwiazdki i maniakalnie prące a szkło celebryciątka?
Dlaczego ambasadorką nie może zostać, chociażby Maja Ostaszewska, czy inna Edyta Jungowska?
Styl buduarowy a nawet rodem z saloonu, gdzie panie w koronkach, falbankach i gorsetach czekały na spragnionych kowbojów. I gdyby jeszcze nie ten obleśny gest odsłaniający tatuaż na ..... to może bym przełknęła to wszystko jako smaczek zza buduaru, ale przez to właśnie zaśmierdziało mi klasycznym burdelem. No cóż wszystko schodzi na psy nawet ambasadorki....
f*ck...
Squirrell, więcej komci proszę - masz boski styl:)
Ta "kreacja" nie jest smaczna. Dla mnie to cos a la wyfotoszopowane zdjecia pan prezentujacych bielizne niektorych polskich firm - w zyciu nie skloniloby mnie to do zakupu gorsetu. A ta zalamujaca sie miseczka wyglada fatalnie. Gdzie tu profesjonalizm salonu w doborze bielizny? To czego ta pani jest ambasadorka? Kiczu?
Co za wstyd :D
Cóż,pozostaje mi tylko cieszyć się,że nie kupiłam nigdy nic w Li PArie i nie przysporzyłam sklepowi zysków,które trwoni na tak głupie cele,jak propagowanie przedmiotowego traktowania kobiet, ponieważ te zdjęcia moim zdaniem mają właśnie taką wymowę.
Szkoda tylko, że "uświadomiona" marka może teraz co mniej obeznanym kojarzyć się tylko z bazarem i sesjami podobnymi do powyższej.
Eeeee tam nie znacie się. Ten gorset jest tak nobliwy, że w normalnym wydaniu nie spojrzałaby na niego żadna pani o wspominanej profesji. Wiecie jakie będzie miał za to w wersji upiększonej...?:D
Tragiczne zdjęcia. I modelka. I stylizacja. Absolutnie nie czuję się zachęcona do zakupu tam... Ciekawe, co było celem tej "promocji"?
Ranyjulek, co za straszliwy pasztet z tego babska!!! I co brafitting ma wspólnego z pokazywaniem wygolonego, wytatuowanego peepska?????
Większość moich kumpli o gorsecie powiedziało by "burdelówa" a o pani "lodziara" ;) Z punktu widzenia "pijarowca" to porażka roku w branży!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Drogie właścicielki szacownego sklepu: po takiej reklamie, bardzo możliwe, że mało która "porządna", "szanująca" się kobieta jak to się dawniej mawiało zawita w Wasze progi w celu ostanikowania a tego typu panie (jak ta z fotki) kupują raczej pusiapki i inne cuda, bo przecież im się więcej wylewa tym bardziej sexi. Czy tylko my w Polsce musimy promować jednosezonową miernotę? Promocyjnie na tej akcji skorzysta zapewne "pani", bo o niej będą pisać. A sklepowi z życzliwości życze, wizerunku bez zmiany, bo wybaczcie ale może być tylko na gorsze. Wiem, że "sex sells" ale jak można zepsuć coś co samo w sobie ma smak (masakradki)? Na kogo ma to działać? Pani znana z fotek z paluszkiem itp? Potencjalną klientkę zapewne odstraszy a odsetek TŻ kupujących bieliznę jest niewielki. A może to był jakiś filmik w stylu soft p... kręcony albo "mamy Cię"? :D
Tandentna wulgarność nie razi wg mnie w 1 w sumie miejscu, okolice Placu Pigalle w Paryżu... Nie wiem tylko czy Li Parie chciało być aż tak "paryskie"...
masakra po prostu..
ona tak pasuje na polską Jolie jak ten gorset na nią.. plus te autorskie przeróbki..
Podpisuję się rękami i nogami pod wszystkimi komentami powyżej.;:D:D:D:D Jesuuu, ale stajl.;D LP ma jakieś dziwne pomysły na promocję, jak dla mnie to strzał kulą w płot. Chociaż w sumie wytapetowane cizie i tipsowane lachony stanowią całkiem niezły procent społeczeństwa.;p I to chyba do nich jest skierowana to promocja, bo nie uwierzę, że to do KOBIET.
squirrell, właśnie miałam zapytać dlaczego ambasadorka zdejmuje majtki przed fotografami, ale dosłowność Twojej wypowiedzi mnie wyprzedziła;) może to przyzwyczajenie z sesji do wspomnianych wyżej gazet. mam nadzieję, że panie z Li Parie wpadną podzielić się z nami swoim spojrzeniem na tę kampanię, bo na miejscu so chic wytoczyłabym proces o psucie wizerunku marki (ok, to raczej nierealne, Orzechowska może sobie pozować z czym chce, ale..:/)
Ta pani ma sztuczny biust. Nie mam nic przeciwko sztuczności, ale to sugeruje, że biuściastość jest i i jedynie efektem skalpela. A nie o to chyba chodzi, nie?
A czy ten gorset nie jest po prostu za nisko założony i/lub ciasny? Ta pani jest dość wysoka (na oko 175-180 cm, sądząc po tym, na ile przerasta panią Jolę z LP, a p. Jola jest mniej więcej mojego wzrostu, może wyższa)... wg mnie Hestia jest na nią za krótka.
Patrzę na sam strój, a przynajmniej próbuję. Niestety osobowość tej pani przyćmiłaby chyba hestię nawet w wersji nieupiększonej... Wulgarne pozy, minki, ostry makijaż. Jakby nie było to modelka erotyczna (chyba tak można nazwać jej zawód, podobno zajmuje się ona pozowaniem do magazynów "dla panów").
Nie podoba mi się w "stylizacji" kwiatek, wygląda trochę jak trzecia pierś, na pewno jest za duży i razem z załamującymi się miseczkami powoduje wrażenie, że modelka ma małe piersi. Za to wykończenie miseczek jest całkiem ładne, bardzo mi się podoba ta czerwona wstążka, kojarzy mi się z tancerkami flamenco. Kokardki trochę za duże i nie wiem do końca czy pasują.
Widziałam zdjęcia pani Orzechowskiej z "dnia bez stanika", tam wyglądała całkiem ładnie pokazując jeden z showgirlsów (nie pamiętam który). Gdyby taki styl zachowała i dla tego pokazu to "niesienie pod strzechy wiedzy o stanikach" mogło by poskutkować. Tutaj jednak wygrało promowanie siebie, a nie sklepu. Szkoda, bo gorset nosiła na pokazie zorganizowanym przez LiParie...
Właśnie mi się pomyślało, że jaki kraj taka Jolie ;)
Ale to smutna myśl jest i bolesna bardzo...
Okolice placu Pigalle są chyba bardziej gustowne, wyśmialiby tam to cudo ;)
Off top - jaki czerwony stanik ma na sobie Kasia Cichopek?;) http://www.koktajl24.pl/Cichopek-Haki... Ja nie wiem.
Drogie Panie, powyższa istota jest Aktorką! Co prawda niedocenioną, gdyż nie pojawiła się w napisach do pierwszego filmu, w którym zagrała, ale bez skrępowania używa swego ciała jako środka artystycznego wyrazu, więc przed nią świetlana aktorska przyszłość. Jesteśmy po prostu zazdrosne :D
A jej wzrost to 177, czyli jest dosyć wysoka, ale nie jakoś bardzo, do klubu wysokich jeszcze się nie łapie.
Po prostu kolejna celebrytka i jej skarby ^^
O, a tu więcej zdjęć jarmarcznych: http://www.pudelek.pl/artykul/25429/l...
Alladyno! Dopiero w Twoim linku do pudelka widzimy polską Jolie w pełnej krasie! W balkonetkowym artykule i tak jej zdjęcia są spoko. W tym artykule widać jak bardzo chce błyszczeć i być w "centrum". Ale nie zawsze chcieć znaczy móc.................
Powojenny order + falbaniaste majty w stylu trzylatki na plaży + stylowe rękawice z bransoletami w stylu Audrey Hepburn + gorset flamenco i wymiętolona truskawka. Ku mojej zgrozie jest to kompletny strój o_O
Poza tym dziękuję z komplementy pod adresem mojego stylu ^^ Jako ostatnia pierdoła dopiero zobaczyłam xD
Kobieta jest koszmarnie niefotogeniczna - robi takie miny, że zastanawiam się ile zdjęć do magazynu dla panów musi zrobić fotograf, żeby wybrać kilka dobrych :/
I te lokostrąki plus ściągane w dół gacie... Dzizas, równie dobrze mogliby się promować na zaopatrzaniu ekip z pornochów ;/
Alladyno, ja typuję Georgianę Masquerade z kolekcji wiosennej. Zdjęcie jest kiepskiej jakości i kolor może być przekłamany z ceglastego na czerwony, sugeruję się gładkim ramiączkiem, fragmentem ciemnego tiulu i chyba widocznym zarysem misek. Choć może to być inny stanik spoza stajni Panache.
Ojj.. tragiczna ambasadorka. Raczej odstrasza, a nie zachęca.
alladyna - mnie się wydaje, że Kasia ma na sobie Georgianę burnt red - sądząc po kawałku ciemniejszej koronki i odznaczającym się szwie na krawędzi miski :)
Kaiseńka i Sylwiastka - też tak mi się wydawało przez ten ciemny brzeg i rozstaw misek, ale kolor mnie zmylił.;)
A to:
http://www.kozaczek.pl/plotka.php?id=...
ostatnie zdjęcie - czyżby turkusowa Maia?;)
alladyna- Ty to masz oko :D. I chiba masz rację
Co ona trzyma na drugim zdjęciu? Japońską kulkę miłości?
Jest straszna.
omg, w życiu bym się nie domyśliła że to truskawka :o
BTW w tym sklepie można sobie zamówić taką przeróbkę bielizny? Kwiat jest obleśny, ale wstążka się mi podoba.
Uroczy komentarz pod art. z Pudelka:
"tylko pudelek nazywa ją w kazdym artykule "polską jolie" i w kazdym wpisie znowu mielony temat wypieprzenia jej z sesji.
nie wiem w ogole co to za laska - na sesjach wyglada jak transwestyta, przypadkowe zdjecia lepsze, a jesli chodzi o jej osiagniecia, to pojawia sie tylko we wpisach na temat tego, przed kim rozkladala nogi,
slabo."
;p
Hmm, a jutro LP o 8.30 będzie na Superstacji mówiło o brafittingu. Info: http://www.bieliznaliparie.pl/
i zdjęcia z całej sesji też tam.
bo truskawki i szampan (?) też mają się kojarzyć erotycznie :PP
Zapauka - kulka rlz:D:D:D:D
Sunako - na wpół zielona truskawka i szampanik pity przez słomkę prosto z butelki + kokardy jak z wieńca pogrzebowego --> nooo, to jest dopiero erotyka.;D Nie zasnę z wrażenia.
Co ciekawe, pozostałe zdjęcia z sesji były bez udziwnień. A korale dopasowane do pomarańczowo-różowego Thrill Me - boskie!
Tym bardziej nie rozumiem, osochozi z tą Hestią.
Na Facebooku kolejne fotki
http://www.facebook.com/album.php?aid...
Jakieś dziwne proporcje ciała wyszły na tym zdjęciu
http://www.facebook.com/photo.php?pid...
alladyna ---> no bo to tak na przaśne warunki polskie xDD erotyka dla ubogich xD
ja ją "znam" z profilu z maxmodels, ale nie wiem czy to legalne dawać tu link... strasznie nie podoba mi się to, jak się przerabia za wszelką cenę na Angie :/ nie rozumiem tego, że ktoś może kopiować sobie twarz innej osoby i dać się za to kroić...
Aż sprawdziłam ten maxmodels. Szukać pod hasłem "angelina240";p
Jejku, ona nawet adres gmail ma z "polską angeliną" - obraza dla prawdziwej Jolie, której do pięt nie dorasta. Ale do rzeczy - na profilu maxmodels podano:
- obwód w biuście: 100 cm
- biustonosz: 75C.
Lol:D:D
dzizas :OO
babe pierwszy raz na oka moje wlasne osobiste widze - i juz wiem, ze wiecej nie czuje potrzeby jej ogladac... nic mi sie w tej dziewczynie nie podoba, lacznie z ubraniem - nawet moja ukochana Hestia, ktorej rowniez jestem posiadaczka, jakby mniej mnie cieszy...
i jeno jedno mi sie cisnie na usta: "jaka ambasadorka, taki sklep" ^^
ps ale na wagine to ona raczej nie pokazuje, mysle, ze nie o narzad wewnetrzny tu chodzi ;)
Maxmodels z tego co pamiętam ma tylko tego typu rozmiary;)
A sama stylizacja to porażka wg mnie.
maxmod ma A A75 B b75 c c75 d d75 i E :/
Masakra, po prostu masakra.
Jaka ambasadorka taki sklep, niestety. I jeśli lobby i brafitting ma być kojarzony z tą panią, to cofamy się w rozwoju.
Ciekawe czy sklep Li Parie wypowie się jakoś w temacie swojej "ambasadorki" na łamach balkonetki. Zwłaszcza jako laureat plebiscytu wśród użytkowniczek tego portalu(pomijając fakt, że wokół uczciwości tych wyników pojawiły się liczne kontrowersje), powinien pokazać, że zależy mu na tej grupie odbiorczyń i interesuje go ich zdanie...
Gdzież, ach, gdzież są te tabuny zwolenniczek LP, które przegłosowały resztę ekipy Balkonetki i wyniosły sklep na wyżyny wyżyn?;p Nagle zamilkły wszystkie?? Jakoś nikt nie broni tej pseudoążeliny, dopasowania, stajlu i dizajnu przeróbki. Dziwne, bardzo dziwne, niewiarygodne. Zgodnie z zasadą "uderz w stół, a nożyce się odezwą" powinnyśmy tu zostać zasypane gradem pozytywnych komentarzy wiernych zwolenniczek "marki" LP. Tych samych, które wtedy głosowały. Boją się teraz czy co? Czy może to cisza przed burzą? Chociaż, żeby móc się bać, to trzeba najpierw istnieć.;)
oślepłam i palce odmówiły mi posłuszeństwa... pierwsze skojarzenie odnośnie hestii (bo o pani chyba wszystko zostało już powiedziane) to raczej pytanie: czemu ta pani upiększyła ładną cobądz Hestię w kwiaciarni? bo ten order i te koronki to wyglądają jak coś co się dodaje do niektórych bukietów.
załamka, idę leczyć ślepotę...
wiecie co, znow tu zajrzalam, a jestem w rakcie sniadania. i zaluje, ze obejrzalam ponownie fotki z gory - doslownie moj ulubiony wiesniak cofnal mi sie :/
ta pierwsza fota - zwlaszcza ta pierwsza, bo druga niewiele lepsza - jest dla mnie totalnie pozbawiona smaku. z mina a la lalka z seksszopu i odslanianiem tatuazu na wzgorku lonowym, to ta panna powinna se ambasadorzyc wiadomo-komu i wadomo-gdzie :|
i nadziwic sie nie moge polityce LiParie. jesli to mialo sluzyc ociepleniu wizerunku sklepu - badz co badz, ukruszonemu przez nieczyste zagrywki w konkursie o LB, kiepsko opracowane strony w necie i sprzedaz przerabianych stanikow jako nowych - no, to klasyczny strzal w stope, imho.
coz, ale stopa to nie moja wszak. zas cyc moj LiParie raczej nigdy nie odwiedzi, nie ta mentalnosc :P
Kurcze, styl stylem, wykończenie gorsetu uszłoby gdyby nie ten kwiatek*
ale przyszło mi do głowy, że gdyby nie ta stylizacja, kolor włosów i fryzura, gdyby nie ten makijaż, to ta dziewczyna mogłaby być śliczna! No ale widać śliczność zależy też od tego, co się ma w głowie :) Stylizacja tragiczna. W Li Parie i u dystrybutora Martini (o ile dobrze widzę, to była jakaś impreza? Nie czytałam pudelka...) powinny już leżeć wypowiedzenia dla osób odpowiedzialnych za tę wpadkę :)
* Ta czerwona wstążeczka wg mnie nawet pasuje (pod warunkiem, że jest jedynym ozdobnikiem) i odbiera nieco bieliźnianego charakteru gorsetowi. Na imprezę goth-rock-metal albo w klimacie flamenco, jak już powiedziałyście całkiem fajnie by taka hestia wyglądała, w charakterze góry stroju. Jeszcze wtedy można zmienić tylną wstążeczkę na czerwoną... albo może niekoniecznie? :)
Przepraszam bardzo, bo ja niedoinformowana jestem i życie polskich celebrytek jest mi nieznane, czy ta okazja, na którą ta pani założyła ten wysmakowany outfit, to premiera jej najnowszego filmu pornograficznego? I skoro tak jej zależy, by każdy zobaczył jej wytatuowane łono, to dlaczego nie przyszła bez majtek? Albo chociaż nie założyła w tym miejscu jakiejś przezroczystości? Nie było w opisywanym tu sklepie? Wierzyć mi się nie chce. Ja w każdym razie to zdjęcie z paluszkowym gestem "w tym miejscu lubię najbardziej" zachowam sobie jako materiał informacyjny "Największe pomyłki wyzwolenia seksualnego kobiety, czyli czego nie robić, by nie wyglądać jak dziura w materacu". Pewnie dlatego nie lubię gorsetów, bo zawsze któraś wpadnie na pomysł, by tak je nosić. :-/
przejrzałam dyskusję pod Laurem Balkonetki; jeśli pod uwagami o niewiarygodnych wynikach i przeróbkowych oszustwach przedstawicielka Li Paire zdobyła się jedynie na podziękowanie za wygraną i uwagę o przystawaniu mentalnym, to tu podobnie możemy się spodziewać podziękowania za artykuł o ich ambasadorce i informacji, że Li Parie to sklep nie_dla_każdego;P ale w moim odczuciu so chic ma podwójmy powód do pozwania Li Parie za psucie wizerunku marki, bo to nie tylko kwestia porno estetyki ale i klientek przekonanych, że stanik w ich rozmiarze ma średnią konstrukcję podczas gdy jest on w rzeczywistości przerabianym 85G
Na występ flamenco Hestia nadaje się jak najbardziej, bez żadnych przeróbek. Założyłam go do czarnej spódnicy z czerwonymi lamówkami przy falbanach, a czarną wstążkę do wiązania zastąpiłam czerwonym sznurkiem. Wyglądałam, skromnie mówiąc, jak rasowa tancerka :). Ból jest taki, że schudłam, i Hestia 32F jest na sprzedaż. Ktoś może reflektuje na odkupienie i ozdobienie go, jak powyższa pani, dekoracją zdjętą z konia w czasie odpustu? :P
Ja się nie będę czepiać kreatywnych interpretacji flamenco, ale o ile wiem, to nagi gorset nie jest w ogóle typowym strojem dla tego stylu i "rasowa tancerka" może mieć na sobie pełną bluzkę, sukienkę z rękawami i w ogóle zakryty dekolt, więc tylko z powodu kolorystycznego przypadku (czarny plus czerwony) nie nazywałabym tego cóś na górze jako podpadającego pod flamenco. To moim zdaniem obraza tradycyjnej sztuki tanecznej, która niekoniecznie ma coś wspólnego z erotyczną animacją.
Pierwszalitero, oczywiście rasowa tancerka może mieć na sobie cokolwiek, a i tak pozostanie rasową tancerką dzięki swoim umiejętnościom. Ja jednak profesjonalną tancerką nie jestem, tańczę sobie dla przyjemności i raz wystąpiłam z koleżanką tańcząc sevillanę na festynie. Więc przynajmniej "udawałam" rasową tancerkę - ludzie byli zachwyceni :). Gorset wyglądał (przez swoje zabudowanie) jak dopasowana bluzka, i tyle. Pierwsze z brzegu zdjęcie, jak różnie wyglądają stroje do flamenco, pokazuje różnorodność i dowolność strojów http://www.google.pl/imgres?imgurl=ht...,
Nie sądzę, bym moim strojem obraziła tradycyjną sztukę taneczną. Chyba, że źle zrozumiałam Twoją wypowiedź, i chodzi Ci o to, że strój przerobiony przez panią A. O. nie podpada pod flamenco? Wtedy się zgodzę :).
Bo dla LP klientka liczy się tylko wtedy, gdy nazywa się Grochola albo można jej wmówić, że ma trudny rozmiar i wcisnąć przerabiany stanik.
O ja pitolę, nie zauważyłam na początku tego cudnego tatuażu, który Pani prezentuje.... Po prostu mi szczena opadła. Tyle się tu pisze o tym, jak to bielizna nie powinna być prezentowana i reklamowana tylko i wyłącznie w kontekście seksualnym, a oni takie coś...
Tatuaż w tym samym miejscu swego czasu pokazywała Doda jak była gościem u Wojewódzkiego..
wiadomo co kreci Majdana ;)
a majtki to ubożone o kremową aplikację Thrill Me Showgirl? Bo te falbanki na zadku mi się z tym kojarzą.
Rzadko się wypowiadam na balkonetce, ale ta notka i komentarze ..
Może zacznę po-kolei, bo tematów dużo poruszono, a uczucia mieszane.
Co do konkursu o laur balkonetki dla sklepu - nie wiem, czy LP uczciwie, czy nieuczciwie wygrało, ale.. Ja głosowałam na ten sklep. To był wtedy akurat jedyny stacjonarny, w któym zdążyłam zrobić zakupy. Kupowałam zawsze na e-bay, a w LP był akurat stanik, którego potrzebowałam. W okresie świątecznym były akceptowalne promocje i kupiłam oprócz poszukiwanego - zwężony stanik. Jak nie widzę problemu, abym sobie zwęziła z 70 na 65 stanik, to nawet bardziej wolę od razu kupić zwężony, bo mogę zmierzyć i sprawdzić czy na pewno jest ok. Aczkolwiek, ta seria staników była już w promocji. Nie wiem, jak bym zareagowała na zwężony stanik za 180zł.
No właśnie, jak robiłam zakupy, właścicielka prosiła wszystkich kupujących o zagłosowanie na balkonetce. Ponieważ brafiterka była dobra, to nie widzę problemu. Więc może dlatego nikt nie broni teraz LP - większość to są osoby, które w LP kupiły, bo tam trafiły, a z biuściastą społecznością mają niewiele wspólnego - zagłosowały i zapomniały.
Opisywana tu reakcja właścicielki na zrzuty nieuczciwości w głosowaniu - uważam za bardzo mądrą reakcję. Jeśli jest niewinna - to nie ma z czego się tłumaczyć, tylko winny się tłumaczy. Zresztą w takiej sytuacji ciężko udowodnić, ze nie oszukiwało się. Jeśli jednak oszukiwała, a nie jest głupia, to postąpiła by tak samo. W zasadzie ja bym zrobiła podobnie.
Co do "polskiej Jolie" - cóż.. żenua, jak mówią moi koledzy. Dobrze ktoś określił - erotyka dla biednych. Tu LP strzelił sobie taaakiego gola, że aż wstyd. Takich ambasadorek nie mam ochoty sponsorować.
@kizombalover: Do twoich flamencowych tańców nic nie mam, sama tańczę taniec orientalny i moje stroje są mocno fantazyjne i nieraz bardzo nieorientalne. Ale w odpowiedniej sytuacji i użyte w celu podreślenia charateru tańca mają swoje usprawiedliwienie i nabierają odpowiedniego znaczenia. Zwykle dopuszczalna jest nawet spora dowolność. Jednak inscenizacja pani na powyższym zdjęciu nie ma z flamenco nic wspólnego i już samo porównanie przyprawia mnie o ból zębów.
Brak mi slow, tak spaskudzic ten gorset? No coz, czego sie nie robi dla latwych pieniedzy (mowie tu o calej osobie wlasciccielki gorsetu).
Tu się z tobą maskaradko nie zgodzę. To nie są łatwe pieniądze. Żeby osiagnąć taki efekt modelka ze zdjęcia wyżej musiała się poddać operacji plastycznej i to pewnie nie jednej ;).
A swoją drogą, już poważnie, myślę, że praca modelki, niezależnie jakiego rodzaju nie jest łatwym chlebem.
Dla mnie ta pani nie różni się niczym od zwykłej ulicznicy, niezależnie od tego jak ciężko pracuje i jakie ciężkie pieniądze za to dostaje.
Wiecie czym ja jestem najbardziej zaskoczona?
Nie dziwną stylizacją, niekoniecznie trafnym PR sklepu czy nawet doborem roślinności do gorsetu.
Dawno nie czytałam komentarzy na Balkonetce, ale odnoszę wrażenie, że niektórzy za bardzo przejęli się tym, że Balkonetka to nasz "biuściasty Pudelek".
Pasztet, burdel i sugerowanie czym się Pani po godzinach zajmuje?
Kiedyś, dawno, dawno temu, nie wiem czy pamiętacie, na Lobby była zasada, ze się nie wyśmiewa konkretnych osób. Krytykować dobór bielizny, nietrafiony pomysł, w sposób kulturalny(!) owszem, ale, żeby kogoś personalnie od pasztetów wyzwać?
Szkoda, ze ta zasada nie przeszła do Balkonetki.
@marchewkoa. Z pasztetem się zgodzę, ale co do reszty- pokazywanie tatuażu na łonie (fota dwa) nie ma nic wspólnego z kuszeniem czy pokazywaniem bielizny- jest ewidentnie wulgarne i nadaje się przynajmniej do pisma pokroju CKM, a nie prezentacji bielizny. To moje zdanie- odbiorcami są tu przecież kobiety, a dla mnie to niezbyt zachęcające- no chyba, że target inny. Nawet Passion wygląda przy tym łagodnie ;)
czarna_zmija- niby racja , ale z tego co napisano w tekscie to nie jest zdjęcie ktorym sklep sie reklamuje na Balkonetce tylko jest to zdjecie które jakaś dziewczyna wyszperała w necie i wysłała jako ciekawostkę wiec zdanie typu "odbiorcami są tu przecież kobiety, a dla mnie to niezbyt zachęcające" chyba nie ma tu zastosowania
kasiagrubasia, 20-06-10 10:37
Dla mnie ta pani nie różni się niczym od zwykłej ulicznicy
Nie pojechałaś Kasiu ciut po bandzie z tym stwierdzeniem ?
Effuniaku, przyznam się że jak już puściłam ten komentarz to się zreflektowałam, że jednak CZYMŚ się różni. Ale nie miałam czasu się poprawiać, bo musiałam szybko wyjść z domu. Jak teraz czytam to drugi raz to widzę że ostro poleciałam po bandzie. Mogłam ująć swoje emocje w jakichś łagodniejszych słowach. W każdym razie przepraszam Was i samą zainteresowaną.
ekhem, te zdjęcia są wg Pudelka z pokazu Liparie w hotelu Mariott. Czyli jeśli ta dziewczyna jest ich ambasadorką, to czym innym jest na takim pokazie, jak nie żywą reklamą?
o z tej imprezy
http://www.we-dwoje.pl/summer;fashion...
o teraz dobry link
http://tnij.org/haln
Wolno im mieć za ambasorkę kogo chcą, prawda?
Ale nie jest to otwarta reklama sklepu na Balkonetce wiec słowa zacytowane powyżej chyba nie mają tu sensu , prawda?
Chyba nie mamy prawa krytykować polityki marketingowej jakiejśtam firmy tylko dlatego, że jest ona sprzeczna z naszym wyobrażeniem o tym co same zrobiłybyśmy na ich miejscu
Ponadto o ile mi wiadomo, to raczej jest tu niewielki target odbiorczy sklepu i w zasadzie chyba im nie zależy na opinii tej czy tamtej osoby piszącej na Balkonetce , bo te i tak zwykle kupują w necie i na przecenach
"Główną atrakcją imprezy był pokaz bielizny marki Li Parie, odbywający się nad samym basenem." Pokaz bielizny MARKI Li Parie?? Od kiedy to Li Parie jest marką bieliźnianą? Rozumiem, że sklep promuje się jak może (eventy w stylu "Dzień bez stanika" i takie, jak koszmarek opisany powyżej), jednak wydaje mi się, że po ostatnich wydarzeniach u dystrybutora Panache w Polsce powinno zapalić się czerwone światełko...
(przy okazji witam się ze wszystkimi, bo to chyba mój pierwszy post "merytoryczny" :))
effuniak ---> no ale czy dziewczyny nie mogą krytykować? Co za różnica czy to reklama na Balkonetce czy występ w jakimś hotelu? Pewnie, że to sprawa sklepu, że sobie zatrudnia do promocji modelkę erotyczną (nie wiem jak to się profesjonalnie nazywa ;) ), a komentować to chyba każdy może ;)
Ciekawa jestem czy "większemu" targetowi Li Parie podoba się ambasadorka ich ulubionego sklepu, ciekawa jestem też ile osób zachęciła do kupna i do jakiego targetu to miało trafić. Mnie się wydawało, że Li Parie kieruje ofertę do dobrze zarabiających kobiet ze stolicy, ewentualnie do dobrze zarabiających kobiet kupujących w sieci, eleganckich ;) Kreowanie się na ekskluzywność, nacisk na luksus itd. (klientka podkreśla swój status kupując w ich sklepie). Czy możliwe jest, że wyszli z założenia, że ich ambasadorka ma się kojarzyć z kobietą zamożną, taką która pożąda luksusu i ją nań stać, z pewnym stopniem ekskluzywności. A może źle oceniam target i są nim "warszawkowe" imprezowiczki (które oczywiście też posiadają odpowiednie fundusze)
"Chyba nie mamy prawa krytykować polityki marketingowej jakiejśtam firmy tylko dlatego, że jest ona sprzeczna z naszym wyobrażeniem o tym co same zrobiłybyśmy na ich miejscu"
Mamy prawo. Na zajęciach z marketingu zawsze nas pouczano, że reklama powinna cechować się dobrym smakiem i być oparta na zasadzie złotego środka. Tutaj ogólna estetyka jest mocno zachwiana. Pani epatuje seksem zupełnie bez sensu, nie ma to żadnego przełożenia na reklamowany produkt. Jej ubiór jest mocno odpustowy, bazarowy, tandetny. Podobnie sposób, w jaki pozuje i cała jej swego rodzaju, kreacja aktorska.
Nie od dziś wiadomo, że ambasador marki na czas trwania kontraktu musi całym swoim postępowaniem i wszystkim co robi, starać się postawić markę w jak najlepszym świetle i być jej wiernym. Znane są głośne sprawy z przeszłości, kiedy ambasador danej marki pojawiał się publicznie z produktem konkurencyjnym i natychmiast tracił kontrakt. Osoby promujące dany model samochodu, mogą jeździć tylko i wyłącznie nim.
My, jako potencjalny target, jak najbardziej mamy prawo ocenić, że osoba pozująca do niewyszukanych aktów i grająca w filmach role niewerbalne w negliżu, nie jest najlepszą ambasadorką i psuje wizerunek sklepu. To Li Parie przynosi popularność Agnieszce Orzechowskiej, a powinno byś odwrotnie. Na tym właśnie polega cały wielki błąd w doborze ambasadorki marki.
"Chyba nie mamy prawa krytykować polityki marketingowej jakiejś tam firmy tylko dlatego, że jest ona sprzeczna z naszym wyobrażeniem o tym co same zrobiłybyśmy na ich miejscu"
Bzdura... dzięki krytyce wiemy, co robimy źle i gdyby nie ona, nieraz nie zauważylibyśmy popełnianych błędów. Może LiParie wyciągnie z tego jakieś wnioski, dla własnego dobra.
Co do kultury niektórych komentarzy to niestety muszę przyznać, że poziomem dorównały poziomowi prezentowanemu przez panią Orzechowską, której szczerze współczuję, bo chyba nie bardzo szanuje się jako kobieta.
w moim odczuciu nie tylko mamy prawo ale i obowiązek krytykować przedmiotowe przedstawienie kobiety w ich kampanii; i jako kobieta jestem oburzona, że produkty dla kobiet reklamują w stylizacjach i pozach jednoznacznie kojarzących się z seksualnym uprzedmiotowieniem.
Jeśli So chic na taką możliwość, zdecydowanie powinno zareagować, biorąc pod uwagę pieniące włożone przez Panache w kapanie promujące skrajnie odmienny wizerunek swojej bielizny i kobiet-użytkowniczek.
a, jeszcze odnośnie reakcji na zarzuty dotyczące nieuczciwości Li Parie w walce o Laur Balkonetki: moim zdaniem właśnie tutaj milczenie stanowiło jednoznaczne przyznanie się do winy; nie oczekiwałam tłumaczeń, ale przy czystym sumieniu powinny jasno zadeklarować "jednocześnie zapewniamy, że nie stosowałyśmy żadnych..."; i podobnie odnośnie skracania obwodów
"Chyba nie mamy prawa krytykować polityki marketingowej jakiejśtam firmy tylko dlatego, że jest ona sprzeczna z naszym wyobrażeniem o tym co same zrobiłybyśmy na ich miejscu"
mamy prawo.
Krytykować zawsze można, byleby z kulturą. co innego krytykować decyzje, pomysły itp. a co innego personalnie nawrzucać komuś od pasztetów i zarzucić, że się prostytuuje.
Wyglądać erotycznie (a nawet wulgarnie) a puszczać się za pieniądze to chyba różnica i to w cale nie subtelna.
Ja myślę, że osoby nie zorientowane w temacie nie rozpoznają w tym gorsecie Hestii, a zorientowane wiedzą jak wygląda bez ozdobników, więc nie powinno to zaszkodzić w żaden sposób Panache. :) A ponadto moim zdaniem ta kreacja jest reklamą usług gorseciarkich LP, a raczej zdolności do przeróbek, niż usług brafittingu. Poza tym jest taka zasada marketingowa(?): "nieważne jak mówią, ważne żeby mówili" i to się LP udało. :)
czy ja wiem; do człowieka jako do człowieka trzeba mieć szacunek nawet jeśli jest prostytutką, to często zresztą nieszczęśliwe kobiety, które skrzywdziło życie. więc dla mnie jest tu po prostu porównanie stosowanych chwytów: wulgarny strój, wyzywające pozy, gest zdejmowania bielizny -wygląda podobnie, a w przypadku ambasadorki marki dla kobiet razi bardziej
wg. mnie nikt sie nie bedzie zastanawial, skad modelka ma taki gorset (co to za sklep, marka, firma, rozmias), tylko prędzej komentowal jej wygląd w nim. i to by było na tyle.
Ja bym określiła to tak, każda kobieta ma prawo do prowadzenia lekkiego stylu życia, jeżeli jest to jej świadomy i dobrowolny wybór. Ma także prawo robić publicznie wrażenie, że takie życie prowadzi, to jej sprawa. Jeżeli jednak jakaś marka wybierze taką panią na swoją ambasadorkę, to nie powinna się dziwić, że kobietom może nazwa marki się jednoznacznie kojarzyć i ewentualnie wzbudzać niechęć. W ten sposób przekazuje bowiem nam wzór kobiety, który promuje. A trend wśród kobiet nie idzie niestety w kierunku wilgotnego marzenia męskiego i pornografii. Wyzwolona seksualnie kobieta nie ma już potrzeby prezentowania całemu światu swojej cipki, jakby się bała, że mogłaby nie być zauważona. To nie jest ani odważne, ani specjalnie odkrywcze, a już na pewno nie eleganckie. Trochę mnie ciekawi, co ta pani robi w takim razie w sytuacji intymnej, jak wystrzela już przedtem całą amunicję? ;-) Marka, która oferuje damską bielizną powinna trochę lepiej znać swoje klientki i nie ryzykować podobnych sytuacji. I nie zgodzę, że nikt nie rozpozna Hestii i sprawa nie ma znaczenia. Otóż ma, tylko ludzie nie mający pojęcia o regułach marketingu mogą być tego zdania. To pokazuje, że sprawa nie została przemyślana, był brak odpowiedniego konceptu i poszło się na żywioł. Tym razem szkody nie są wielkie, ale kto wie, jak będzie następnym razem, jak oddaje się kontrolę w niekompetentne ręce "ambasadorek".
niekoniecznie, jeśli prezentuje ten gorset na pokazie bielizny Li Parie
Simeri, do salonów bielizny się to raczej nie odnosi, nie sądzę, żeby ktoś miał wydać 200zł na stanik z ciekawości odnośnie sklepu, który ma fatalną renomę; w naszym gronie w każdym razie klientów sobie nie pozyskali, nie wiem jak w szerokiej społeczności Warszawy
Uważam że to bardzo nie fajne że elegancki i drogi sklep z bielizną jakim jest LP wyciągnął jakąś tandetną dziewuchę o której nigdy nie słyszałam i ją wciska jako jakąś gwiazdke. Rozumiem że wszyscy są zadowoleni bo sklep przyoszczędził (prawdziwa aktorka, na pewno kosztowałaby dużo więcej), a ona ma teraz świetną szanse aby promować siebie i pozować do zdjęć. Promowanie bielizny zapewne mało ją obchodzi.
Mnie też zawsze bardzo przeszkadzało reklamowanie bielizny w kontekście erotycznym, te wszystkie wyfotoszopowane modelki w dziwnych pozach itd. Zgadzam się ze wszystkimi głosami że to uprzedmiatawianie kobiety, seksizm, zła patriarchalna kultura w której niestety musimy żyć:)
A przecież staniki kupują kobiety, aby w nich chodzić do pracy, gotować i czytać książki;) Nie rozumiem co sklep chce przez to osiągnąć, w jaki target celuje, bo na pewno nie we mnie. Jak czasami byłam w Złotych to chciałam weść, rozejrzeć się ale teraz moja stopa na pewno tam nie postanie.
Aż przykro patrzeć, i na gorset, i na modelkę, bo obydwa obiekty byłyby piękne, gdyby nie te odpustowe ozdóbki. Dziewczyna jest typowym przykładem wypaczenia pojęcia dbania o siebie. Gdyby robiła z sobą mniej, byłaby o wiele ładniejsza. Tak samo Hestia, której urok tkwi właśnie w jej skromności i elegancji. Samo czerwone obszycie jeszcze mnie aż tak nie razi, mogłoby być ładne, gdyby nie było tak agresywne, natomiast ta nieszczęsna wstęga jak z wieńca pogrzebowego wygląda żałośnie. No i szkoda patrzeć, jak bielizna marki Masquerade, która mnie osobiście kojarzy się ze świadomą kobiecością i seksapilem kontrolowanym, zostaje sprowadzona do roli łóżkowego tandetnego wabika. Cóż, nie mnie oceniać motywację modelki, ale moim zdaniem marnuje się w panaszkach, znacznie lepszą karierę zrobiłaby w bieliźnie marki Obsessive :P
Wisi mi totalnie ta pani, ale zobaczcie jak na wyższych osobach ciuchy tracą proporcje.
Li Parie to elegancki sklep? Szczerze powiedzawszy jest tam tyle towaru upchengo gdzie sie da, że raczej miałam skojarzenie ze sklepem "wszytsko za 5 złotych". Po drugie dialog który usłyszałam przy wejsciu:
Klientka: Chciałabym przymierzyc ten stanik
Obsługa:
Jaki rozmiar?
K: 65FF
O: Proszę
K: Ale to jest 75E
O: bo wie Pani jest taka metoda przeliczania rozmiarów.. (i tu nastepuje znany nam tekst o tym dlaczego 75E=65FF)
Ale kupiłam tam rajstopy. Fajne.
Poza tym rozumiem, że gorset można nosic jako wierzchnie ubranie, ale żeby majtki?
Abw_online, wiem ze praca modelki nie jest latwa. W koncu zagladzanie sie i wspomaganie nieraz narkotykami w tym, bo jakiemus gosciowi zwanemu projektantem nie oplaca sie uszyc ciuchow na normalne i zdrowe kobiety, latanie polnago po wybiegu na jakichs 20 cm-owych szpilach, wystepowanie nago w jakichs wielce "artystycznych" sesjach, zeby o tobie nie zapomniano itd byloby dla mnie za trudne, na serio:) Bo w dzisiejszym swiecie bez nagosci i wulgarnosci nie da rady i potem sie dziwic, ze takie dziewczyny jak Agnieszka pokazuja publicznie wzgorek lonowy.
Wy w tak przerobionym gorsecie widzicie bez mała "pogrzebowy wieniec" a ja widzę możliwość przerobienie go na podobieństwo wzorów Maya Hansen - pewnie tańsze niż nabycie oryginału
A PR im się doskonale udał
:)
"A PR im się doskonale udał "
Z punktu widzenia "nie ważne jak mówią, byle mówili", z pewnością, ale jeśli chodzi o klasę i styl to co najmniej -10 ;]
Daslicht, bo nie wiesz, że kobieta to taki człowiek mający najwyżej 168? ;)
hihi przecież zapewne główny target Li Parie stać na Mayę Hansen ;))) no chyba, że chcą pokazać, że i tańsze gorsety z ich oferty można sobie przyozdobić. Ale to przecież już nie ten luksus xDD
"Cóż, nie mnie oceniać motywację modelki, ale moim zdaniem marnuje się w panaszkach, znacznie lepszą karierę zrobiłaby w bieliźnie marki Obsessive :P"
obejrzlam produkty Obsessive i protestuje przeciwko ich obrazaniu, uwazam, ze nadal to nie jest liga pani z fotek na gorze :P
W profilu na maxmodels są też zdjęcia w bieliźnie ;)
Kreacja pani Agnieszki trafila juz na glowna strone gazety - http://lula.pl/lula/1,97804,8033054,S...
Na temat gorsetu: Kobiety od wieków uwielbiały podkreślać swoje kształty za pomocą gorsetów. Czasem były one wyraźnie widoczne, czasem ukryte pod ubraniem, jednak zawsze szykowne. Gorset Agnieszki prezentuje się tanio i kiczowato, a czerwony kwiat krzyczy wręcz: moja właścicielka nie ma za grosz gustu!
Agnieszka Orzechowska NIE JEST AMBASADORKĄ Li PARIE. Jest naszą klientką, jak wiele innych osób była gościem Światowego Dnia Bez Biustonosza, była też obecna na pokazie Summer Fashion w hotelu Marriott.
Jest naszą klientką, a gorset HESTIA ma prawo ubrć na dowolną okazję i przyozdobić w dowolny sposób. Jest osobą publiczną, fora plotkarskie zajmują się opisywaniem i komentowaniem jej życia i kariery
Li PARIE nie bierze odpowiedzialności za sposób prezentowania się w mediach naszej klientki.
hmmm obejrzalam sobie te gorsety Mayi Hansen - talie na pewno robia... Ale nie wiem czy jest to tylko moje wrazenie, bo pokazane jest to na modelkach malobiusciastych, ze strasznie splaszczaja biust...
Uff, no to odetchnęłam z ulgą, że nie jest ambasadorką. Sprytna dziewucha. Zapewne też sterroryzowała, kogo trzeba, żeby wrzucił jej zdjęcie na profil LiParie na Facebooku.;p
Ona była na pokazie jako modelka, tzn. prezentowała się razem z resztą kobiet na wybiegu? Bo z tego zdjęcia by tak wynikało. Hmm, a na to już sklep miał wpływ.
na dodatek tutaj piszą wierutne kłamstwa:
http://www.koktajl24.pl/Agnieszka-Orz... (podpis pod jednym z końcowych zdjęć)
Motylq - na takich portalach już nieraz pisali wierutne kłamstwa... Ja myślę, że czas pokaże, co tu jest prawdą, a co naciąganiem.
w sumie racja.
swoją drogą dziewczyna musi być nieźle pokręcona, jeśli idzie na pokaz w charakterze gościa i zamiast ubrać się normalnie, zakłada gorset. na dodatek DIY-gorset. przeglądałam foty z tego pokazu na facebooku i chyba tylko ona tak się odstawiła.
troszkę bez sensu.
No właśnie, dlatego miałam zagwozdkę, czy ona tam była jako jedna z dziewczyn na wybiegu, czy jako jarmarczny cudak na widowni. Myślałam, że to pierwsze, bo to drugie nie mieści się mi się w głowie ("Eeee, niemożliwe, nikt nie byłby tak durny poza Sarą May, Lady Gagą i Jolą Rutowicz"). Przecież to głupota przyjść w samej bieliźnie na pokaz bielizny.;p
może ona zrozumiała "pokaz bielizny" zbyt dosłownie ;))
co nie zmienia faktu, że na facebooku na jednym ze zdjęć widać ją paradującą po tym dziwnym wybiegu usytuowanym zaraz przy basenie, obok stoją modelki, a za nią idzie jakiś koleś, też chyba model. no jak zwykłej klientce pozwalają na takie akcje, to jutro z samego rana jadę do nich po stanior i zwężany czy nie zwężany - biorę co dadzą ;P
I jako klientka brylowała w Dniu bez stanika, obściskując się z obsługą, jako klientka występowała w TVN Style razem z właścicielką sklepu, tylko czy taka zwykła klientka z ulicy weszłaby tak bez niczego na Summer Fashion. Wątpię.
hehe, dokładnie, justinehh :)
Myślę, że miało się zrobić głośno wokół LP i to się udało.
Całość odrzuca, zarówno z powodu estetyki, jak i dopasowania ;)
No i chyba wcale nie jest tak, jak sugerowała tu effuniak, że obojętnie jaki PR, byle PR, bo inaczej sklep nie zdementował by informacji o rzekomej ambasadorce. Czy była ambasadorką i stała się niewypałem, to inna sprawa. Ale LiPARIE odsuwa się tu od pani Orzechowskiej i pokazuje, że nie wszyscy polscy przedsiębiorcy uważają swoje klientki za naiwniaczki, które kupią byle śmieć, byle zrobić wokół niego zamieszanie i krzyk.
Jeśli wokół LI PARIE jest takie zamieszanie jak na balkonetce to sklep ma jak najlepszą reklamę. Nie ważne jak mówią WAŻNE, ŻE MÓWIĄ. Ile osób nie wiedziało nawet o istnieniu tego sklepu? a teraz z ciekawości niech nawet co dziesiata tam zajrzy lub na stronkę -przecież o to chodzi.
e tam, ja w to nie wierzę ;) Jeszcze za tym mówieniem musi iść kupno, a ta pani chyba większość odstraszy. A jak nie ona to ceny. A jak nie ceny to opinie o np. przeróbkach ;)
też tak sądzę; 'że mówią' jest ważne dla sezonowych gwiazdeczek, sklep musi mieć w miarę dobrą renomę
Drogie/a/i LiParie! Nie można _ubrać_ gorsetu, można go jedynie _założyć_. Chyba, że chodziło o _przybranie_ go ;)
No przecież jest ubrany- w tę wstążeczkę i kwiatka ;)
coz, zlosliwie dodam, ze akurat "ubranie gorsetu" to pikus przy "dekoldzie" na stronie internetowej LP^^
Mi się podobają hasła: "ok. 1 godzinny personalny brafitting" i "obnosimy się ze swoim biustem".:D A także: "Osoby, które nosiły rozmiar 75B, dowiedzą się, że ich właściwy rozmiar to 65D ( jest to mała miseczka)" (???)
"W czasie mierzenia klientki od razu zauważą ogromną różnicę między ułożeniem biustu przed i po brafittingu". (Zwłaszcza przed brafittingu, hmm, Kali mówić, Kali mieć racji)
"węzadeł Koopera" (więzadła Coopera, jakby ktoś nie wiedział)
"Kobiety się nie mierzą i dodają sobie rozmiaru".:D (Do tej pory myślałam, że odejmują i noszą za małe miseczki, ale widać powszechny problem jest z noszeniem za dużych;p).
@lilith
zgadzam się z Tobą
ja też głosowałam na LiParie - tam mnie uświadomiono i tam wciąż zaglądam. tylko tam potrafią dobrze dobrać biustonosz karmiącej siostrze i przerobić go na karmnik. a na dodatek zawsze są jakieś promocje.
osobiście nie spotkałam się z niczym negatywnym ze strony sklepu, może oprócz pojedynczej sztuki Effuniaka (Ewo, wyjaśniałaś to?), która nagle tam zawisła.
odpierając zarzuty pt. "gdzie są te wszystkie co głosowały na LP" odpowiem, może trochę zgryźliwie - mają inne, ciekawsze rzeczy do roboty ;)
no offence.
a co do czepiania się słówek no to dziewczęta.. naprawdę?
naprawdę uważacie że argumenty ad personam są skuteczne i fair?
to, jaką ktoś mówi polszczyzną nie do końca reprezentuje jego wiedzę merytoryczną na dany temat.
sama mam fisia na punkcie poprawności językowej, ale bez przesady, w wywiadach w RK nie rzucało się to aż tak w uszy. (bo, jeśli mnie pamięć nie myli, wypowiedzi przytoczone przez alladynę właśnie z tego radia pochodzą)
Leiree - nie słuchałam żadnego wywiadu, nie wiem, co to za radio jest. Cytaty to kawałki ze strony int. Wybrałam te nieprawdziwe, niedokładne i zbyt uogólnione. Nie każde 75B to 65D. Kobiety nie noszą za dużych biustonoszy, tylko za małe ze zbyt luźnym obwodem. Itd. Jasne, że w języku mówionym to wszystko wygląda zupełnie inaczej i tolerancja jest dużo większa niż na piśmie, ale strona www jest wizytówką firmy, więc wypadałoby chociaż przepuścić tekst przez Worda, żeby literkówki sprawdził... W radiu nie napisano by "Koopera" przez K, bo zasadniczo różnicy nie słychać.;)
A co do samego sklepu, ja miałam z nim zupełnie inne doświadczenia i niestety drugie wrażenie okazało się trwałe. Za pierwszym byłam zadowolona, a potem nastąpiła nieprzyjemna weryfikacja. Wolę inne sklepy i te inne polecam znajomym. Jak będę potrzebowała karmnika, przerobię sobie sama jakąś balkonetkę, żadna to filozofia.;)
zapewniam Cię że jak masz przy sobie noworodka a jesteś samotną mamą to to jest filozofia ;)
ale rozumiem Wasze narzekania na tę merytoryczną stronę sklepu, spoko.
Mimo wszystko Li Parie ma jeden plus, jest w Złotych Tarasach i kobiety, które nie wiedzą, że noszą źle dobrany rozmiar przypadkiem mogą się dowiedzieć, że istnieje coś takiego jak miseczka F,G, H itp. i obwody od 60. To jest jakiś plus. Cóż sama tak z początku trafiłam, nie mówię, że są idealne, bo każdy sklep ma jakieś mankamenty to prawda, ale przynajmniej przypadkiem ktoś może zrozumieć, że źle nosi biustonosz i bardziej się tym zainteresować, bądź nosić lepiej dobrany już stanik, a to robi swoje. Osobiście nic nie mam do Li Parie.
Jeśli zaś chodzi o Panią na zdjęciach powyżej, to wszystko widać i komentarza aż tak dużego nie potrzeba :)
Serdecznie Pozdrawiam
To ja ją trochę pobronię :)
Dziewczyna jest modelką - czyt. osobą przyzwyczajoną do zakładania tego, co jej każą. Być może to nie ona wymyśliła metodę na zrobienie z gorsetu choinki, być może ktoś jej go tak zaaranżował. Ktoś kto ewidentnie w nią nie wierzy.
Bo gdyby ta obiektywnie ładna dziewczyna wystąpiła w tym gorsecie, z tą czerwoną tasiemką na miseczkach, ale bez kokardek i wielkiego kwiatka (bo to chyba miał być kwiatek) a na dole miała np. czarną spódnicę do ziemi, to wyglądałaby pięknie i z pewnością obecni panowie nie mogliby oderwać od niej oczu. Na pewno zrobiłaby wrażenie. Tylko wtedy nie byłoby gwarancji, że zrobi odpowiedni szum wokół reklamowanych marek. Ktoś (podejrzewam że jakiś marketingowiec)wolał pójść na skróty.
Sprawa picia przez słomkę z butelki jest akurat jasna jak słońce. Sama tego nie wymyśliła. Ona miała promować markę alkoholu. I jakiś ewidentnie zbyt pazerny na reklamę marketingowiec uznał, że nie wystarczy mu modelka w bieliźnie, pijąca szampana z odpowiedniego kieliszka na tle plakatu. Lepiej, żeby obnosiła się po bankiecie z butelką - ich butelką.
No ale tu pojawił się problem - nie można jej kazać pić szampana z butelki, bo to by już jednak była przesada. To damy jej tam słomkę! - wykrzyknął dumny z siebie marketoid. Coś takiego podsuwa mi wyobraźnia. Stąd moje podejrzenia, że ojcem pomysłu z choinką może być ten sam zespół, który doprowadził do picia z butelki przez słomkę...
Dopasowanie gorsetu - no tu niestety jeśli dobierała go jej brafitterka, to powinna się bardziej postarać.
Na koniec przyznam, że przeczytałam wywiad z linku. Ona tam napisała, że wychowała się w domu dziecka i trafiła też do jakiejś klasztornej wersji dla dziewczynek. Po pierwsze to może wyjaśniać nieumiejętność znalezienia złotego środka. Często osoby po takich przejściach albo są zbyt zamknięte, albo właśnie przesadzają. To nie jej wina. Sama nie miałam takich przeżyć, to nie będę jej osądzać. Myślę, że tutaj najbardziej pomogłoby skorzystanie na spokojnie z doświadczeń dobrego psychoterapeuty. Dla siebie samej.
Po drugie, ona po tamtych doświadczeniach wierzy, że kobiety są jej wrogami. Cóż, zdołała osiągnąć coś, co nie udało się dotąd chyba żadnej kobiecie. Napadły na nią nawet użytkowniczki wyjątkowo kobiecoprzyjaznej Balkonetki. Jakaś samospełniająca się przepowiednia.
To akurat można łatwo zmienić. Wystarczy wziąć przykład z Dody i wystąpić teraz dla odmiany w elegankiej aranżacji (Doda miała taki epizod, w wielu miejscach o tym pisano).
Tak czy inaczej moim zdaniem firmy się wypromowały, a to do niej przykleiło się skojarzenie z kiczem. Dziewczyna została zwyczajnie wykorzystana.
Maith, jest sporo racji w tym, co piszesz, ale zauważ też, że palec wskazujący łono i spuszczone majtki to już jej dzieło... Nie wierzę, że któraś z firm ją do tego zmusiła.
ja myślę, że czerwone dodatki a szczególnie ten kwiat miały się kojarzyć z logo Martini. :)
Lekki offtop nawiązujący do tego, co napisała Maith o Dodzie.
Zdjęcia z sesji do Pani:
http://dodagaleria.cba.pl/Dorota%20Ra...
Kiedy zobaczyłam je po raz pierwszy, najpierw nie mogłam uwierzyć, że to ona, a potem nie mogłam oderwać oczu. Czemuż, ach, czemuż ona robi sobie to, co robi? Jak widać mogłaby być taka subtelna...
Czemu one wszystkie sobie to robią?
lapinee, link nie działa :<
http://dodagaleria.cba.pl/Dorota Rabczewska/Sesje zdjęciowe/Pani/index.html
Już wiem dlaczego - dziwny ten adres. Są w nim spacje i polskie litery :/
Chyba trzeba po prostu przekleić całość linka
Ha, ha, ha, dzieciństwo w domu dziecka, serce zaraz mi pęknie. ;-) Tu wcale nie chodzi o to, kim ta pani jest prywatnie, nie o ocenę moralną jej prowadzenia i jej problemów psychicznych nam nam tu chodzi, tylko o wrażenie na skutek prezentacji. Skoro ta pani ma aspiracje do zawodu aktorki, to zdaje sobie sprawę, że najważniejszy jest show. I tak przy odpowiednim stylingu nawet prostytutka i ostatnia ladanicza może wyglądać elegancko i zachęcająco, a niewiniątko jak gwiazda porno. Każdy może się pokazać jak chce, a patrzący nie musi dociekać, ile w tym autentyczności, a ile medialnej roli. Niestety, tylko efekt się liczy.
a mnie zastanawia tekst z wywiadu o "zamknięciu w klasztorze dla niegrzecznych dziewczynek". Chyba chodziło o jakąś szkołę dla trudnej młodzieży prowadzoną przez zakonnice? I chyba bez powodu się tam nie "zamyka" dzieci?
A poza tym niektóre "gwiazdki" mają skłonności do przesady.
Simeri, właśnie miałam dokładnie takie skojarzenia.
Sunachan, zamyka a przynajmniej zamykało.
Był taki film "Siostry Magdalenki" gorszy od najgorszego horroru i w związku z filmem pojawiały się dyskusje i w Polsce. Stąd w ogóle wiem, że mieliśmy tu też takie przybytki. Powiedzmy, że "powód" zamknięcia zwykle nie miał wiele wspólnego z usasadnionym powodem.
Lapinee - właśnie o tę sesję mi chodziło, dziękuję :)
W zasadzie to rozkminianie tego artykułu na tak dużą skalę jest raczej nieadekwatne, bo na portalach tego typu piszą zazwyczaj ludzie, którzy z dziennikarstwem nie mają nic wspólnego. Większość tych rzeczy to wyssane z palca bzdury, "wywiad" najprawdopodobniej nie został autoryzowany, o ile w ogóle został przeprowadzony. Zastanawianie się z jakiego powodu Agnieszka Orzechowska była w zakładzie u sióstr zakonnych, jest wobec tego jakby równoznaczne z zastanawianiem się, czy Wisłę faktycznie przemierzył wieloryb (jak to swego czasu barwnie opisywano w fakcie).
Pewne jest tylko, że dziewczyna chce by o niej mówiono i walczy o swoje pięć minut, za pomocą metod, które mi osobiście się nie podobają.
ale w latach 80-90 w Polsce? :O Chodzi mi konkretnie o to sformułowanie o "niegrzecznych" dziewczynkach i zamykanie. Bo co się mogło dziać w takim ośrodku to co innego.
strój jak strój..ale odchylanie majtek na 2gim foto jest hmm.. interesujące w kontekście reklamy na poziomie.
a w Playboy nie sądzę by taki kicz przeszedł..
o dżizas co za kicz! odpadłam jak to zobaczyłam. MASAKRA!
Jestem trochę zszokowana Waszymi komentarzami. Rzeczywiście, wątpię, żeby na forum Lobby podobna dyskusja miała szansę się rozwinąć. Po Waszych wypowiedziach tak mi do głowy przyszło zdanie modelki z obrazka z wywiadu przytoczonego w tekście - "Kobieta kobiecie potrafi wyrządzić największą krzywdę, nawet dziewczynki bywają wobec siebie okrutne". Aż trudno się nie zgodzić:(
Pani Orzechowska nie przekonuje mnie - po prostu nie moja bajka, ale żebym miała z tego powodu ją atakować i obrażać? Dlatego, że czuje potrzebę pokazania łona publicznie? Niech pokazuje. A może dlatego, że 'zbezcześciła' Hestię? No comments;) Poza tym chyba akurat marce, która współpracowała z Katie Price (przy której pani Agnieszka to grzeczna przedszkolanka) nie powinno przeszkadzać to, co stało się z ich gorsetem ;)
Dla mnie wybór ambasadorki LiParie utwierdził mnie tylko w przekonaniu, że to nie jest sklep dla mnie. Byłam tam dwa razy i po prostu sam wystrój jak i panie brafitterki mijają się z moim poczuciem estetyki - są inne sklepy i tyle, płakać nie będę;)
Natomiast trochę mi smutno, że znów duży biust będzie się kojarzyć z silikonem i tandetną (w moim odczuciu) erotyką:( Marzy mi się w Polsce kampania, któregoś ze sklepów lub marek bieliźnianych z sympatyczną kobietą, najlepiej zajadającą się ciasteczkami niczym z katalogów Bravissimo:) Żeby odczarować u nas to dużeeee deeee;)
O nie, tylko nie lobby. Jest tam tak "poprawnie" politycznie, ze juz tam nie zagladam ani nie kusi mnie ani troche, zeby zagladac, bo bardzo, ale to bardzo ciezko mi rozpoznac co jest wlasciwe, a co bedzie uwazane za niewiadomo jaka zbrodnie forumowa, chociaz sie tego w zyciu nie spodziewalam. Lobby NIE jest wyznacznikiem tego co dobre, odpowiednie i moralne, przynajmniej dla mnie. I bardzo dobrze ze jest Balkonetka, bo przynajmniej nie musze sie 500 razy zastanawiac czy moja niewinna wypowiedz nie obrazi pol forum:)
Ojej, po co wojna Lobby kontra Balkonetka? Przecież to zupełnie inna kategoria i do kompetencji w medialnym świecie należy też umiejętność poruszania się na różnych gruntach.
A confused_girl powinna chyba najpierw zaznajomić się z całością komentarzy, bo uleciał jej całkowicie post LiParie. Pani Orzechowska nie jest oficjalną ambasadorką tego sklepu. Ups, a ktoś tu apelował o wstrzemięźliwość w wydawaniu wyroków. ;-)
A tak na marginesie, Lobby nie jest wcale politycznie poprawne, tylko treści przekazuje się tam w bardziej wyrafinowany sposób. Ot, cała różnica. ;-)
Pierwszalitero, "wyrafinowany"? Nie wiem, dla mnie po prostu roznica polega na tym co mozna a czego nie mozna pisac i jakos nie mam ochoty sie w to bawic, bo nie widze korzysci dla siebie:) A po drugie jakos umiejetnosc poruszania sie po medialnym swiecie wcale nie kojarzy mi sie z koniecznoscia umiejetnosci poruszania sie po lobby, ale rozumiem, kazdy ma swoje zdanie na ten temat.
maskaradka - może zacznę od tego, że dla mnie żadne fora internetowe nie są wyznacznikiem od tego co jest dobre i moralne, tego się nauczyłam kiedy indziej i gdzie indziej. Nie chodziło mi o żadną wojnę lobby kontra balkonetka. Po prostu wcześniej pojawił się komentarz, że na lobby taka dyskusja nie miałaby miejsca i ja swoim postem przyznałam rację. Dla mnie to plus dla lobby, ale oczywiście balkonetka ma wiele innych plusów i też bardzo ten portal lubię.
pierwszalitero - przeczytałam wszystkie komentarza, rónież ten od LiParie. Może ambasodorka to niefortunne sformuowanie, ale ja nie kupuje tego co zostało tu przez nich napisane - że pani Orzechowska to zwykła klientka. Zaraz po komentarzu LiParie inne Balkonetkowiczki napisały dlaczego, więc nie chcę się powtarzać:)
maskaradko - mamy takie samo zdanie na temat Lobby jak widzę :D Nie będę się nad tym rozwodzić, ale tak sztywna poprawność plus bezwzględna afirmacja wyglądu zewnętrznego i biustu mnie drażni na tyle mocno, że wchodzę tam tylko po to, żeby zajrzeć do wątków sklepowych.
Poza Lobby, Balkonetką jest jeszcze Pudelek i Plotek, gdzie niektóre komentarze pasowały by bardziej, tak sądzę.
to na Balkonetce też "należy" sprawiać wrażenie? ;)) tzn na Pudelku można napisać, że dana modelka wygląda tak czy siak, a na Balkonetce to wygląda źle, bo "psuje obraz", odstrasza zakompleksione potencjalne użytkowniczki, ewentualnie kobiety przekonane o cukierkowości okołostanikowej społeczności?
Nie mówię, że pochwalam wulgarność, ale to chyba nie chodziło o to, że na Pudelku mamy "prawo" pisać ostre komentarze, a tutaj już nie? To chyba byłaby hipokryzja ;)) (postawa typu - na Balkonetce nie napiszę, że moim zdaniem modelka wygląda jak ******, bo będzie to sprawiało złe wrażenie, ale na Pudelku wyleję na nią wiadro pomyj)
Niezupełnie z tych zdjęć rozumiem, czy ma to być promocja gorsetu, sklepu czy gołej pipki z wyblakłym tatuażem. Bardzo niesmaczna ta pani Orzechowska, a jej szyk jest chodnikowo-jarmarczny. Co innego modelka na zdjęciu oryginalnego gorsetu - widać naturalną urodę, której nie potrzebne są gołe tyłki, waginy, za duże miski.
Sunako - nie, tylko takie komentarze nijak mi nie pasują do tematyki serwisu. I jeśli nie mam ochoty takich czytać - nie wchodzę na Pudelka i inne. Wchodząc na balko interesuje mnie np. to, że na tą panią ten gorset wygląda na za krótki (sądzę, że dlatego miska na dole jest załamana, bo gorset jest mocno ściągnięty w dół), a nie to, jak się pani Agnieszka prowadzi.
Czyli mamy promować hipokryzję - na Balkonetce nie powiem, że pani Agnieszka wygląda źle, ale mogę wejść anonimowo na pudla czy innego jamnika i tam twórczo i po polsku, wyżyć się nieskrępowanie? Oooo, nie. Komentarze tutaj zachowują pewien poziom, nie są anonimowe i brak w nich wulgarności (może niektóre są nieco zajadłe, ale to wyjątek od reguły). Zresztą, w tym artykule nie ma zapewne ani słowa prawdy, jak to na pudlu.
A gorset jest za krótki, gdyż kobieta nie ma prawa przekroczyć 168 cm wzrostu ;] Wówczas większość odzieży posiada niedostatki długościowe.
cóż, mnie na przykład interesuje też, że dany sklep promuje się uprzedmiotowionym, wulgarnym wizerunkiem kobiety i nie uważam tego za sprzeczne z tematyką balkonetki; a nawet, jak wspomniałam, myślę, że to my właśnie powinnyśmy stawiać opór takiemu nurtowi reklamy
Confused_girl, mi tez nie chodzilo o wojne, tak tylko napisalam co sadze i wyszlo jak wyszlo, nie mialo to dotyczyc zupelnie Twojej osoby.
Regulo_przekory, a ja myslalam ze jestem jedyna, milo mi:)
squirrell - ja uważam, że warto przynajmniej "stwarzać pozory" niezależnie od tego, czy się komentuje coś w realu, na balkonetce (nie wiem, co masz na myśli mówiąc o braku anonimowości, nikt się nie podpisuje imieniem i nazwiskiem) czy na pudelku. Ale wiem, że większość pudelkowiczów tak nie uważa, więc niech mają swoje miejsce w sieci, ale nie podoba mi się przenoszenie tego stylu do każdego innego.
Co do długość/krótkości Hestii, to na moje 170cm była ok, nawet wydawało mi się, że kilka cm więcej by weszło, ale chyba się myliłam.
zankamuflowana - Krytyki tej formy reklamy się nie czepiam, ale o walorach Agnieszki Orzechowskiej można porozmawiać gdzie indziej. Tu się zgodzę z marchewkową "Krytykować zawsze można, byleby z kulturą. co innego krytykować decyzje, pomysły itp. a co innego personalnie nawrzucać komuś od pasztetów i zarzucić, że się prostytuuje." (od siebie dodam - zwłaszcza pod sztandarem walki z wulgarnością i uprzedmiotowionym wizerunkiem kobiety ;) ).
Im bardziej żywiołowe będą nasze komentarze, tym więcej będzie osób znanych z tego, że są znane (ewentualnie z tego, co pokazały publicznie). Do tej pory żyłam w błogiej nieświadomości na temat Agnieszki Orzechowskiej i było mi z tym dobrze. Jeśli rzeczywiście LiParie wybrało ją na swoją ambasadorkę - mnie nie kupili. Jeśli nie, to nieładnie rozsiewać takie plotki, skoro sklep się od nich odżegnuje.
PinUpGirl ----> jeśli chodzi o dokładność, to tu już do końca anonimowości nie ma, jeśli chodzi o część dziewczyn, które odkupują od siebie staniki na Bra Swapie - pojawiają się dane osobowe ;) (z drugiej strony jak ma się to tego typu wypowiedzi ;) )
Ale oczywiście dla osób z zewnątrz anonimowość jest. Faktycznie jednak byłoby niemiło, gdyby ktoś z reala znał naszego nicka i stracił o nas dobre mniemanie, wiedząc co wypisujemy w sieci (albo na innym forum, gdzie mamy jakąś opinię - ktoś napisze "nie spodziewałem się po tobie że jesteś taki czy siaki"). Dlatego też na pudelkach, plotkach i innych portalach czy forach, gdzie ludzie powszechnie "dokopują" komuś, występują pod przypadkowymi ksywkami albo jako "gość".
ja tylko dodam coś, co mnie gryzie odkąd przeczytałam komentarz LiParie - nigdzie nie napisali, że p. Orzechowska ich ambasadorką nie była, a jedynie że nie jest :P albo może sklep współpracuje z tą panią na zasadzie przysług - my Tobie staniki, Ty nam reklamę :>
ale może bredzę, ja wszędzie widzę spiski ]:>
PinUpGirl, nigdy by mi nie przyszło do głowy nazwać kogoś pasztetem lub zarzucać mu prostytucję, a na temat słów marchewkowej wypowiedziałam się wyżej i moje zdanie się nie zmieniło;
a w rzeczywistości balkonetki nie jesteśmy dla siebie wzajemnie anonimowe, bardzo dużo o sobie wiemy i myślę, że większości zależy na swoim tutejszym wizerunku
No sorry, ale jest różnica pomiędzy zarzuceniem komuś prostytucji, a wyrażeniem opinii, że dana osoba WYGLĄDA JAK prostytutka. Do tego taka streotypowa i tania, bo istnieją drogie call girls, które nie wyglądają w ogóle na swoją profesję. Jeżeli ktoś ustawia się w ten sposób do kamery, to musi się liczyć, że ludziom się kojarzy. A jak się jednoznacznie kojarzy, to jak to proszę wyrazić, by być politycznie poprawnym? ;-)
pewnie najlepiej w ogóle nie komentować ;)
DO LiPari: Gorsetu nie można ubrać, gorset się zakłada, a ubiera się choinkę. Chociaż ta porno gwiazda zrobiła niemożliwe: Najpierw założyła gorset, a później go ubrała! ;)
Natalio, jak słusznie zauważyła Pierwszalitera parę postów wyżej, jest różnica pomiędzy...
natalio-olgo, ja myślę, że ona najpierw go ubrała, a potem założyła :-). Chyba...
a propos stanikowych grzechów "gwiazd" http://bi.gazeta.pl/im/7/8119/z811972... nie jaka pani węgrowska... mnie boli od samego patrzenia :)
pierwszy raz "stylizację" zobaczyłam na balkonetce tuż po publikacji, kiedy nie było jeszcze komentarzy, ale tak mi odjęło mowę, że się nie wypowiedziałam. Teraz już zostało powiedziane wszystko, więc nie będę dublować.
Nie zgodzę się tylko z wypowiedziami broniącymi "anżeliny"i tym że nie powinniśmy się wypowiadać. Otóż bycie szeroko pojętą osobą publiczną jest nieodłącznie związane z obecnością w mediach ( kwestia tego, czy ktoś jest mimo woli, a ma parcie na ekran, to już inna bajka). I jeżeli taka pani nawet "na siłę" została ubrana w ten gorset, to wątpię, że również KTOŚ jej kazał odsłaniać swoje przednie cztery litery i wulgarnie wskazywać na to miejsce. Chyba nie myślała - "kurcze, może mi nie zrobią zdjęcia, albo jak już zrobią, to może nie pokażą w gazecie" etc. a robiła to z premedytacją, ponieważ jest to jedyne co ma do zaoferowania i jedyne co może zrobić, by choć na chwilę zaistnieć w szołbiznesie. Nie wiem czy ta pani myślała, że wszyscy jej przyklasną, pochwalą i pogłaszczą po głowie? nie sądzę.
z ciekawości weszłam na profil na maxmodels i wymair w talii to 62 cm... a ja mam 215cm wzrostu i jestem łysą blondynką ;D
igifigiel, rzeczywiście okropne zdjęcie, to całkowicie anty-brafittingowy przykład. Ciekawe, Czemu nikt jej nie powiedział, np stylistka, ze wygląda strasznie?
dzisiaj na pudlu znalazłam więcej zdjęć pani Węgrowskiej
http://www.pudelek.pl/artykul/25917/c...
tu widać jak jej ta sukienka zjechała przez cały wieczór.
chciałam to jakoś skomentować ale w zasadzie brak mi słów...
natalia_olga może podasz tytuł tego porno w jakim zagrała pani Orzechowska??? bo jakoś nie mogę znaleść?
mnie w ogóle nie obchodzi kto jest czego ambasadorem he nie znam tych osób to co mi do tego? ważne żeby sklep miał dobry asortyment i w miarę przystępne ceny no i często promocje:P
Ojej, nie wiem kto to jest ta Pani (Angeliny Jolie nie przypomina), zdjęcia żenujące, ale rzeczywiście zgadzam się z opinią, że jeśli to osoba publiczna może zrobić z zakupem co chce.
http://zyciegwiazd.onet.pl/185108,2,p...
jest i Orzechowska w(? ;)) Curvy Kate
dla mnie porażka, niestety
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.