Recenzujemy staniki, bo wiemy, że dobrze dobrane czynią cuda!

Katarzyna Figura nareszcie w dobrym rozmiarze

Katarzyna Figura w porządnie dobranym biustonoszu, podkreślającym i pięknie formującym jej biust? Tak, drogie Balkonetkowiczki, biustoprzyjazne staniki przedostały się chyba do mainstreamu, a Katarzyna Figura z kategorii Stanikowe Grzechy przechodzi do Stanikowych Cnót. Wprawdzie nie znamy jej dokładnego rozmiaru, ale śledząc różnorakie Plotki, Pudelki, Kozaczki i Pomponiki możemy spokojnie domyślać się, że Figura trafiła wreszcie w ręce brafitterki, która umiejętnie dobrała jej bieliznę z oferty Panache.

Jeszcze rok temu pisałam o aktorce, że kompletnie nie potrafi zadbać o swój zjawiskowy biust. Ponaciągane staniory, tudzież za małe miseczki - to był standard w jej wydaniu. Natomiast teraz... teraz to już zupełnie inna bajka. Odmieniona brafittingiem Figura straciła wizualnie 10 kilo i 10 lat:)

Na planie powstającego filmu pt. "Yuma", w którym Figura (jak donosi Plotek) wciela się burdelmamę, aktorka gra w staniku (a może gorsecie?) Panache Masquerade Antoinette.

Katarzyna Figura w Masquerade Antoinette na planie filmu Yuma

Wzornictwo turkusowej Antoinette rzeczywiście pasuje tu do roli - bez obrazy dla fanek koronkowych turkusów;) - choć zapewniam Was, że bez towarzystwa wściekle różowego żakietu Antoinette wygląda dużo bardziej subtelnie.

Na fotosach z planu zobaczymy Figurę także w... no, no, która zgadnie, co prześwituje przez bluzkę na tym zdjęciu?:)

Katarzyna Figura w Panache Sienna na planie filmu Yuma

Zobaczymy ją także w staniku Panache Sienna, prywatnie moim ulubionym:) Siennę można obecnie kupić po sporej przecenie, za 104 zł, w polskim sklepie Bradea.pl.

Wyszperałyście jeszcze jedno zdjęcie, na którym wyraźnie widać dobrze dobrany stanik Kasi Figury. Spod ekstrawaganckiego przebrania flaminga (na Pudelku zwanego pelikanem...) przeziera - gdy dobrze się przypatrzyć, Panache Ariza:

Katarzyna Figura w Panache Ariza

Jak myślicie, czy Figura sama nareszcie odkryła brafitting i doznała stanikowego oświecenia, czy raczej mamy do czynienia z akcją marketingową Panache? Z jednej strony trudno uwierzyć, że przez tak wiele lat aktorka nie wiedziała, że istnieją dobre, biustoprzyjazne staniki; ale z drugiej - gdyby Figura została ambasadorką Panache w Polsce, na pewno byłoby o tym całkiem głośno:)

Z trzeciej strony, na razie Figurę widzimy tylko w bieliźnie jednej marki - ciekawe, czy odkryła już innych producentów?

Zdjęcia pochodzą z Plotka, Faktu i Pudelka.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Komentarze: 114 / Dodaj komentarz »

  • kasiagrubasia
    kasiagrubasia · 25-01-11 01:15 · do góry^

    Marketing nie marketing, liczy się efekt nabiustny :D Może byśmy stworzyły wishlistę, kogo by tu jeszcze Panache mogło zasponsorować?

    Dodaj komentarz»
  • justinehh
    justinehh · 25-01-11 01:26 · do góry^

    Gdzie ty widzisz tę Arizę???
    A może to akcja poczty pantoflowej? Figura podpatrzyła Antośkę u Cichopek, dopytała o szczegóły i voila. Gdyby była ambasadorką, to chyba wszędzie by o tym słychać.

    Dodaj komentarz»
  • mauzonka
    mauzonka · 25-01-11 01:29 · do góry^

    Justinneh, wygógluj "Katarzyna Figura pelikan" :) w Google Images, to znajdziesz fotki w większej rozdzielczości. Np. tu: http://www.topstars.pl/kasia-figura-w...

    Dodaj komentarz»
  • mur_pruski
    mur_pruski · 25-01-11 01:31 · do góry^

    pozytywna przemiana, nie ma to jak dobrze dobrany stanik :) oby więcej takich przykładów w showbiznesie :)

    Dodaj komentarz»
  • kroliczek
    kroliczek · 25-01-11 02:27 · do góry^

    ariza, i to zdaje sie w tej wersji kolorystycznej: http://images.figleaves.com/product/1...

    Dodaj komentarz»
  • Sunachan
    Sunachan · 25-01-11 05:27 · do góry^

    były też kiedyś gdzieś fotki w panaszowym stroju kąpielowym ;)

    Dodaj komentarz»
  • Madeleine
    Madeleine · 25-01-11 07:33 · do góry^

    Kasia poprowadzi najbliższy pokaz So Chic 10 lutego, także sądzę że nie będzie epatować stanikami innych marek, podobnie jak inna Kasia, Cichopek, która w wywiadzie wymienila tylko marki Panache :)
    W wakacje pojawiły się zdjęcia Kasi F. w tankini Monroe :)

    Dodaj komentarz»
  • abw_online
    abw_online · 25-01-11 08:09 · do góry^

    Brawo! Nieważna przyczyna przemiany, ważny efekt. Oby trwały ;).
    Co do wishlisty, to na pierwszym miejscu chciałabym zobaczyć Marylę Rodowicz, bo aż przykro patrzeć na jej zwaliście wygladającą (w źle dobranej bieliźnie) sylwetkę.

    Dodaj komentarz»
  • abw_online
    abw_online · 25-01-11 08:26 · do góry^

    I jeszcze dla podkreślenia przemiany Katarzyny Figury zdjęcie w innym gorsecie
    http://www.topstars.pl/kasia-figura-n...

    Dodaj komentarz»
  • helabete
    helabete · 25-01-11 08:52 · do góry^

    jak tylko zobaczylam te zdjecia na wp to wiedzialam odrazu ze tutaj to bedzie ;p

    Dodaj komentarz»
  • anka
    anka · 25-01-11 09:22 · do góry^

    Kolejny punkt do wishlisty: Agnieszka Fitkau-Perepeczko

    Dodaj komentarz»
  • ptasia
    ptasia · 25-01-11 09:33 · do góry^

    Muszę powiedzieć, że efekt w tej Arizie całkiem, całkiem ;) W Siennie byłoby dużo lepiej, gdyby ta kuronkowa (literówka zamierzona) bluzka miała więcej miejsca na biust i nie spłaszczała co nieco ;)

    Dodaj komentarz»
  • agatadorota
    agatadorota · 25-01-11 09:58 · do góry^

    Ja bym do wishlisty dodała Panią Prezydentową. Ostatnio widziałam zdjęcia Anny Komorowskiej z fatalnie wyeksponowanym biustem. Np. tu: http://www.brpd.gov.pl/img/2011_01_21... Co jest tym bardziej przykre, że nowy styl Pierwszej Damy jest bardzo dobrze oceniany, ale ten biust psuje cały efekt...

    Dodaj komentarz»
  • bad_cat
    bad_cat · 25-01-11 10:17 · do góry^

    No i z włosami Figura wygląda o niebo lepiej niż taka opitolona prawie na łyso.

    Dodaj komentarz»
  • sellenka
    sellenka · 25-01-11 10:52 · do góry^

    Wielkie, wielkie brawa dla pani Figury :) I za dobrze dobrana bielizne, ale rowniez za to ze wybiera bielizne kolorowa, seksowna, a nie babcina!

    co prawda pod to czane body powinna byla wlozyc jednak czarna bielizne (flesz wszystko odkryje).

    PAni Prezydentowa do brafitterki. Jej styl ubierania sie jest bardzo staranny, pasujacy do jej roli i wieku, ale staniki wolaja o pomste do nieba...

    Dodaj komentarz»
  • kawuemka
    kawuemka · 25-01-11 12:07 · do góry^

    A ja myślę, że brafitting przydałby się dużo bardziej Iwonie Węgrowskiej, czy jak jej tam, toż to tragedia w 7 aktach:/ A Katarzyna Figura trafiła na dobrą drogę i chwała jej za to:)

    Dodaj komentarz»
  • felisdomestica
    felisdomestica · 25-01-11 12:20 · do góry^

    A ja się zastanawiam, w jaki sposób Katarzyna Figura zmieściła się w Antoinette, które jest produkowane tylko do G :-). i pomarudze jeszcze trochę. Na tych zdjęciach nie widać dopasowania, nie widać jak leżą fiszbiny, czy mostek przylega do ciała, nie widać co się dzieje z obwodem na plecach. Fakt noszenia staników panache nie świadczy jeszcze o poprawnym doborze tychże. Tytuł notki jest nieco na wyrost :-).

    Dodaj komentarz»
  • ania_kar
    ania_kar · 25-01-11 12:55 · do góry^

    Faktycznie na zdjęciu z Masquerade Antoinette dopasowania nie widać. So Chic wspominało na Facebooku, że to gorset, więc w takim wypadku nie trzeba zaniżać obwodu i pewnie w 34G p.Figura mogłaby się zmieścić.

    Dodaj komentarz»
  • thorgalla
    thorgalla · 25-01-11 13:22 · do góry^

    Dodam jeszcze Kayah,której zdjęcia z opadającą jedną piersią pojawiło się na pudelku
    http://www.pudelek.pl/artykul/2994/gl...

    Dodaj komentarz»
  • asia
    asia · 25-01-11 19:13 · do góry^

    Ja się zgadzam z felisdomesticą. Tylko na zdjęciu z tym czymś różowym widać, że biust jest ładnie uniesiony. Ale o takim dobrym dopasowaniu, jak np. piszemy komentując w katalogu nie może być mowy, bo guzik tu widać. A noszenie staników Panache samo przez się nie jest przecież żadną cnota. Ale plusem jest to, że zwróciła uwagę na swój biust itp.

    Dodaj komentarz»
  • alladyna
    alladyna · 25-01-11 19:48 · do góry^

    No co Wy dziewczyny, antośki może i nie widać, ale Siennę i Arizę - owszem, całkiem nieźle je widać spod prześwitujących bluzek, bez bułek, bez mostka na piersiach, obwód się nie wcina nadmiernie, linia miseczek jest gładka, nic się nie marszczy... Wygooglujcje sobie;) Wg mnie Kasia Figura nie tylko nosi staniki Panache, ale raczej ma je dobrze dobrane;)

    Dodaj komentarz»
  • felisdomestica
    felisdomestica · 25-01-11 20:27 · do góry^

    Sienna jakby ciągnie biust w dół, ale to być może kwestia zbyt ciasnej bluzki. co do Arizy to skąd wiesz gdzie jest mostek i fiszbiny, skoro ich nie widać :-)? ja sie nie upieram, że staniki nie są dobrze dobrane tylko się upieram, że na podstawie takiego materiału dowodowego nie można tego stwierdzić :-).
    A jeśli chodzi o Antoinette, to głowy nie dam, ze mostek przylega do ciała. Guglać mi się nie chciało, przyznaję.

    Dodaj komentarz»
  • alladyna
    alladyna · 25-01-11 20:50 · do góry^

    Z guugla właśnie, na innych zdj. lepiej widać;) Na 100% stwierdzić nie można, ale w porównaniu ze zdjęciami z poprzedniej notki... jest w ogóle bez porównania.:)
    A np. w kostiumie kąpielowym Panache w grochy wszystko było widać;)

    Dodaj komentarz»
  • kasienka_b
    kasienka_b · 25-01-11 21:45 · do góry^

    wg mnie gorset może być nawet w rozmiarze 36G i też by się dobrze trzymał, bo Antośkowy gorset jest ścisły, a pani Kasia znowu aż tak filigranowa nie jest. Świetnie wygląda z podniesionym biustem :)

    Dodaj komentarz»
  • magda_744
    magda_744 · 26-01-11 06:46 · do góry^

    Tu widać, że mostek w Antośce nie dość, że przylega, to jeszcze chyba trochę się rozpycha (zwłaszcza po powiększeniu zdjęcia):

    http://e3.pudelek.pl/p2517/75e1c84700...

    Dodaj komentarz»
  • edith
    edith · 26-01-11 07:34 · do góry^

    Po czym poznajecie Arize na ostatnim zdjęciu? Ja nie widzę tam jakiegokolwiek prześwitującego stanika, a co dopiero konkretnego modelu.
    Jeszcze uwaga techniczna- Używam IE ( na nic go nie zamienię) i artykuł dziwnie mi sie wyświetla. Każdy wyraz a nawet spójnik wyświetla się w osobnej linijce

    Dodaj komentarz»
  • varietta
    varietta · 26-01-11 12:06 · do góry^

    Na balkonetkowym FB jest odpowiedź jaki to rozmiar gorsetu ;)

    Dodaj komentarz»
  • varietta
    varietta · 26-01-11 12:08 · do góry^

    *nie gorsetu, tylko kostiumu :P

    Dodaj komentarz»
  • mauzonka
    mauzonka · 26-01-11 14:02 · do góry^

    Edith, jaką masz wersję IE? Jak testowałam na IE7 to wszystko gites wyglądało.

    Dodaj komentarz»
  • Greta
    Greta · 26-01-11 14:08 · do góry^

    No! To teraz może wrócić do Tańca z Gwiazdami i widzowie nie będą bali się, że przy podskoku coś się p. Figurze... urwie 8|

    Eh, chyba nigdy nie zapomnę tych "pływów".

    Dodaj komentarz»
  • edith
    edith · 26-01-11 14:14 · do góry^

    IE 8

    Dodaj komentarz»
  • Olena
    Olena · 26-01-11 23:08 · do góry^

    W mojej wishliście gwiazd do ostanikowania niezaprzeczalnie numerem jeden byłaby Joanna Bartel, która w rozmowach w toku przyznawała się do "miseczki F". Zgroza.

    Dodaj komentarz»
  • Kopytko
    Kopytko · 28-01-11 10:10 · do góry^

    Mnie ta cała Antośka nie powala w żadnym rozmiarze, zarówno gorset, jak i sam stanik - ale różnicę rzędu 10 lat i kilo, widać, przyznaję :)

    Dodaj komentarz»
  • persepolis
    persepolis · 28-01-11 23:41 · do góry^

    Brawa dla pierwszego biustu RP, jakby nie patrzeć, bo był pierwszy, przed Dodowym. ;) Pani Katarzyna grała kiedyś w filmie "Autoportret z kochanką", do którego mam niezwykły sentyment. Była tam Dianą, trochę egzaltowaną marzycielką i dzikuską. Jej biust dyndał szalenie - i luzem, w goliźnie - zaledwie pod siateczką utkaną na szydełku, jakby swetrze, tyle że z ogromnymi oczkami. Różnica jest fenomenalna, na plus ostanikowania oczywiście. I przyznam, że nie sądziłam, że jeszcze da się ten widok uratować. A jednak. Gratuluję. :)

    Dodaj komentarz»
  • izaur
    izaur · 29-01-11 14:30 · do góry^

    Pierwszy biust nawet w PRL - był na topie jeszcze przed III RP, w Kingsajzie, czy w Pociągu do Hollywood. Pamiętam go jeszcze z dzieciństwa z "Pierścienia i Róży".

    Dodaj komentarz»
  • Donegal
    Donegal · 29-01-11 23:51 · do góry^

    http://e4.pudelek.pl/p1356/f545b53200...
    No ale tu to są buły jak nic. Chociaż może to kwestia wygięcia się.

    Dodaj komentarz»
  • anusiaaa81
    anusiaaa81 · 30-01-11 00:20 · do góry^

    bluzka wyglada na za ciasná:)moze to dlatego

    Dodaj komentarz»
  • asia
    asia · 30-01-11 16:34 · do góry^

    chyba chodzi o to, że mało kogo to rusza jaki stanik i jak kto nosi byleby piersi nie wyglądały bardzo źle. Bo co to zmienia w moim np. życiu, że pani Kasia Figura nosi taki czy taki stanik? Raczej nic. Tym bardziej, że jej nie widuje teraz nigdzie (chyba nie grała od jakiegoś czasu w filmie i nie wiem gdzie gra w teatrze jeśli gra).

    Dodaj komentarz»
  • mauzonka
    mauzonka · 31-01-11 01:02 · do góry^

    @asia - zdziwiłabyś się, jak wiele to zmienia - pośrednio - w Twoim życiu:) Pamiętam, że jeszcze 4-5 lat temu kupienie stanika w rozmiarze np. 70H w Polsce to była kompletna abstrakcja. Dzięki temu, że powolutku do "ruchu dobrze ostanikowanych" (jeśli tak można nazawać to, czemu dało początek Lobby Biuściastych) dołączały różne mniejsze i większe sławy i celebrytki - zmieniło się to, że TERAZ MOŻEMY kupić biustonosz w takim rozmiarze praktycznie bez problemu przez Internet, a w większych miastach - stacjonarnie. Celebrytka daje przykład - tłum za nią podąża - dla sklepów to znak, że jest popyt - sprowadzają nowe rozmiary, o których jeszcze 5 lat temu w Polsce mało kto słyszał. W skrócie tak to, stety/niestety, działa.

    A co do tego, gdzie Figura teraz gra, to aktualnie w Capitolu w Gąsce występuje: http://www.clubcapitol.pl/teatr/index...

    Dodaj komentarz»
  • Anydalla
    Anydalla · 31-01-11 05:46 · do góry^

    Asiu, a wiesz, na czym polega efekt motyla?;) To chyba coś w podobie - jeden kamyczek wywołuje lawinę;)
    Nie wiem, czy masz dostęp do dużej galerii - jeśli masz, to popatrz sobie na najstarsze strony z 2006 roku, z początków tej galerii. Od tamtego czasu minęły 4 lata z hakiem, a dopasowanie staników z początków działania galerii w porównaniu z dopasowaniem obecnych to ziemia a niebo - jeżeli rzeczywiście mało kogo ruszałoby, jaki stanik się nosi, byle nie wyglądać bardzo źle, to tego postępu by nie było.;) Ja byłam w szoku, że różnica na samym lobby między 2006 a 2010 rokiem jest aż tak ogromna.

    Dodaj komentarz»
  • asia
    asia · 31-01-11 12:40 · do góry^

    No proszę Was, nie dalej jak notkę temu sporo osób nie widziało nic złego w seksistowskiej reklamie a one o wiele bardziej odziaływują na życie nas wszystkich niż stanik Kasi Figury, którego dopasowania trzeba się podpatrywać na powiększanych zdjęciach.

    No i sama Kasia Figura dziś nie jest tym, kim była ileś lat temu, gdy była etatową biuściastą w co drugim filmie.

    To, co jest ciekawe w niej z mojego punktu widzenia to to, jak długo godziła się na bycie "chodzący biustem" w tych filmach i jak późno odcieła się od tego dawnego wizerunku.

    A od 2006 czy kilku lat wstecz po prostu dużo się zmieniło. Nie tylko w świecie staników przecież. Chociaż wypowiada się mauzonka, więc chyba wypada mi pogratulować przemiany Balkonetki sprzed jakiegos czasu (chodzi mi o dodanie opcji np. katalogu staników). Myslę, że od jakiegoś czasu to katalog "wyznacza pewne trendy" i ogólnie dużo znaczy w całym tym dobieraniu staników. Więc gratuluję mauzkonko :-)

    Dodaj komentarz»
  • AddieB
    AddieB · 01-02-11 16:34 · do góry^

    Też mnie reakcja na otwarcie seksistowską reklamę zszokowała. Jednak wpływ jaki takie tandetne obraźliwe kampanijki reklamowe wywierają na nasze życie jest od dawna wiadomy i nie zmienia już nic dla nas bezpośrednio. Ta reklama nic nowego nie wnosi. Jest po prostu kolejnym przejawem porządku świata, w którym Katarzyna Figura by zaistnieć musi być "chodzącym biustem".
    Tymczasem fakt, że ta aktorka, która w świadomości wielu polaków nadal jest "chodzącym biustem", przestaje epatować bułami i zostaje ambasadorką Panache, ma spore znaczenie, bo wysyła informację do ludu: "nie tylko buły są seksi" i do sklepów "najsłynniejszy biust w Polsce nosi te "dziwne" staniki, może czas coś zmienić"

    Dodaj komentarz»
  • moniach_1
    moniach_1 · 01-02-11 18:00 · do góry^

    Ja wątpię, czy ona wysyła jakąkolwiek informację do kogokolwiek. Nikt, kto nie ma takiej obsesji jak my tutaj nie zwróciłby uwagi ;) Przecież po tym staniku nie widać, że jest dziwny.

    Dodaj komentarz»
  • magda_744
    magda_744 · 01-02-11 19:26 · do góry^

    Zgadzam się z moniach. Ja również wątpię, żeby dobrze dobrany stanik Katarzyny Figury natchnął kogokolwiek, kto nie intersuje się tematem, do dostrzeżenia swojego problemu z niedopasowaną bielizną. Większość kobiet nie dostrzega żadnych problemów ze swoimi stanikami (typu buły czy podjeżdżający obwód), to w ogóle nie jest temat. Stanik to stanik, ma być ładny lub seksowny (wedle upodoban) i kupuje się to, co jest w sklepie, czyli 70B czy inne 75C, i wkłada się w to swój biust, mniej lub bardziej na siłę. I tyle. Inny stanikowy świat nie istnieje.

    Dodaj komentarz»
  • kasienka_b
    kasienka_b · 01-02-11 20:24 · do góry^

    Wiecie - mnie się wydaje, że może chociaż kobiety z najbliższego otoczenia Pani Kasi zmienią swoje nawyki stanikowe - jeśli tak, to wg mnie warto, bo zawsze to kilka ostanikowanych pań więcej.

    Dodaj komentarz»
  • asia
    asia · 01-02-11 20:32 · do góry^

    ja też myślę jak moniach i magda. Mniej więcej to chciałam przekazać.
    Sama myślę, że "stanikowo" jest u nas pod pewnymi względami źle, pod innymi wcale nie tak źle. Myśle, że "baza" by do ludzi dotrzeć jest. Po prostu są szansę, że "kto szuka ten znajdzie" (wpisałam w googole to, czego sama szukałam zanim dowiedziałam się jak się dopasowuje stanik, czyli "jak powinien leżeć stanik" i "dopasowanie stanika" i w obu przypadkach najwyżej wyświetliły się strony dobrze to opisujące). Tymczasem nic na siłę i tymczasowo jest wiele innych niz staniki spraw wartych zainteresowania. Napisałam poprzednie zdanie głownie dla siebie. Chyba przez to, że po prostu lubię tutejsze "współrozwmówczynie" sporo czasu tu spędzam, ale staniki to sporo za mało. Bardzo chętnie widziałabym w katalogu więcej ubrań niż staników i ogólnie, chyba taka jest zasada, że kto się stanikowo "obkupi" to potem zaczyna nie mieć o czym tu czytać, mimo fajnego grona ludzi. czyli pojawia się luka. Fajnie byłoby ją jakoś zagospodarować, ale nie mam pomysłu jak.

    Dodaj komentarz»
  • AddieB
    AddieB · 02-02-11 01:29 · do góry^

    Niestety trochę na wyrost napisałam o sytuacji, w której Figura jest oficjalną ambasadorką Panache. W obecnej sytuacji rzeczywiście pewnie tylko zainteresowani widzą przemianę i wiedzą z czego ona wynika.
    Natomiast gdyby Figura była twarzą firmy, na pewno dowiedziałoby się o tym więcej osób i byłaby szansa na efekt, który opisałam.

    Dodaj komentarz»
  • moniach_1
    moniach_1 · 02-02-11 20:43 · do góry^

    Tylko też nie do końca o to chodzi, żeby w Polsce synonimem brafittingu było Panache. Trzeba im przyznać, że najlepiej się promują i dystrybutor działa najaktywniej i to dobra strategia. Ale z drugiej strony może się wytworzyć poczucie, że Panache = brafitting, dopasowanie. Zauważyłyście, że generalnie stanikowa cnota gwiazd jest równoznaczna z noszeniem stanika od Panache? Bo mamy poczucie, że skoro z danego modelu można dobrać rozmiar, to na pewno jest dobrany dobrze. A to już jest niebezpieczne, bo przecież można mieć dobrany stanik z dowolnej firmy i źle dobrany z "uświadomionej". Martwi mnie, czy nie wyglądamy z zewnątrz trochę jak promotorki konkretnych marek... Dużo chętniej widziałabym np. jaką celebrytkę promującą dopasowanie jako ideę, bez konkretnego loga.

    Dodaj komentarz»
  • asia
    asia · 03-02-11 22:05 · do góry^

    Moniach_1: masz rację. To oczywiście jest widoczne. Ja to bym nawet chętnie widziała tu celebrytki, które ładnie noszą sukienki. Tak, że nie ma buł i tym podobnych, bo to też coś.

    Dodaj komentarz»
  • moniach_1
    moniach_1 · 03-02-11 22:23 · do góry^

    Asia: ale wtedy to by musiało być jako ogólna idea, bo ludzie nieuwrażliwieni nie zauważą różnicy. btw czytałam jakiś artykuł o Christinie Hendricks i tam był opisany sposób znajdowania sukienek na czerwony dywan. Po prostu jest jeden egzemplarz w jednym rozmiarze. Więc to nawet nie jest wina celebrytek, że mają buły, skoro nie mogą dostać większej sukienki. To jest dopiero smutne.

    Dodaj komentarz»
  • kasiagrubasia
    kasiagrubasia · 04-02-11 09:07 · do góry^

    Ej no, moim zdaniem dopasowanie JEST. Wystarczy wyguglać sobie zdjęcia przed i po. Nasze staniki też nie zawsze leżą idealnie i nie zawsze robią z biustem to co chcemy. A to że zuważyłyśmy zmianę w dopasowaniu staników tej czy tamtej aktorki dopiero po staniku Masqueade to dlatego, że te staniki po prostu są charakterystyczne. Jak widzę kobietę w maskaradce to od razu zaczynam intensywniej się przyglądać. Gdyby Figura podpisała umowę, damy na to, z Evedenem i nosiła Elomi (te staniki wg mnie mają dizajn kropka w kropkę jak triumphy, ale może się nie znam), to niekoniecznie bym zwróciła uwagę i zaczęła się zastanawiać nad dopasowaniem. Nie widzę tu żadnej promocji marki - ta marka sama z siebie jest znana.

    Dodaj komentarz»
  • asia
    asia · 04-02-11 14:27 · do góry^

    @moniach_1: nie do końca się zgadzam. Celebrytki jako ofiary niedopasowanych ciuchów? One mają kasę i mogą je sobie dopasowac. Jeśli dostają na czerwony dywan niepasującą sukienkę to mogą brać powiedzmy większe i je zwężając tu i tam do siebie dopasowac. Vide: "wspaniała" Kim Kardashian-jakoś znajduje na siebie ubrania, które są czasem bardzo dopasowane, a figurę ma wcale nie prostą jak chłopak, więc jednak można gdy się chce.
    Kiedyś czytałam jakiś tam wywiad z Keirą Knightley, w którym mówiła o początkach kariery i początkach na czerwonym dywanie. Podobno na początku po prostu założyła sukienkę czy ubranie swoje, takie, jakie miała po prostu. Potem dopiero zaczęto jej wysyłać sukienki od projektantów. Z tego co rozumiem, nikt im tych sukienek od projektantów nosić nie każe. Niektóre gwiazdy wybierają sukienki mniej znanych projektantów (często przez to ich promując) i z takim na przykład mniej znanym projektantem można się pewnie tym łatwiej dogadać żeby sukienka leżała jak gwiazda chce by leżała. One przecież korzystają ze sztabu trenerek, kosmetyczek, dietetyczek i Bóg wie czego tam jeszcze, więc no nie moge uwierzyć, że biedne są, bo dostają sukienkę np. D&G, która im nie pasuje. Mogą szukać dobrej sukienkin do woli. Mają ku temu srodki i sposobność.

    Dodaj komentarz»
  • asia
    asia · 04-02-11 14:29 · do góry^

    Zapomniałam o stylistach, wizażystkach i sztabie innych.

    Dodaj komentarz»
  • moniach_1
    moniach_1 · 04-02-11 17:52 · do góry^

    Asia: no właśnie w tym artykule który czytałam nie wyglądało to tak różowo... Przecież właśnie mówię, że nie mogą dostać sukienki za dużej do zwężenia, bo większa nie istnieje, tylko dostają za małą a za małej w biuście nie powiększysz. Zresztą linkuję artykuł: http://www.dailymail.co.uk/femail/art... Nie wiem, jakoś nie widzę powodu, dla którego miałaby to być nieprawda. Wydaje mi się, że to mityczne bogactwo i mityczny "sztab ludzi" dotyczy tylko małej części naprawdę najbardziej znanych aktorów. Ładne buzie pojawiające się w jednym, dwóch serialach na pewno nie mają aż takiego bogactwa. A jeśli są rozsądne, to wolą pewnie zaoszczędzić na bzdurach (sztab ludzi) i zachować kasę na późniejsze czasy, kiedy już samą ładną młodą buzią nie będą mogły zarabiać.

    Dodaj komentarz»
  • asia
    asia · 04-02-11 19:56 · do góry^

    No to po prostu mamy inne zdania :-) Ja tego nie kupuję ;-) Jeśli zwykły człowiek może sobie uszyć sukienkę to i gwiaza też. Nie wiem ile zarabiają, ale myślę, że więcej niż ja ;-) Z resztą o czym tu mówic? Ch. Hendricks świeci. Ciągle jest w prasie itp. więc ma wielką siłę trafiania pod strzechy. Jaki problem nawet tę drogą znaleźć kogoś, kto będzie na nią szył nawet ciągle. W ten sposób mozna zyskać niezły rozgłos (Ch. Hendricks chyba już wszedzie narzekała, ze nie ma się w co ubrać). Po prostu to jest problem tak łatwy do rozwiązania, że no nie mogę tu myśleć z żalem o nim. Z reszta, szukając blisko: jej stroje w serialu. Zwykle ładnie na niej leżą. Gdyby bardzo chciała to by w najgorszym przypadku podpatrzyła szwy, jak zostały uszyte i sama poinstruowała zwykłą krawcową i problem z głowy.

    Dodaj komentarz»
  • felisdomestica
    felisdomestica · 04-02-11 20:52 · do góry^

    Nie muszą zakładać darmowych sukienek od projektantów. Stać je na to,żeby je kupić w bardziej odpowiednim rozmiarze. Tylko że większość gwiazdek nie zdaje sobie sprawy, że wygląda kuriozalnie. I mam wrażenie, że większość gwiazdek nie umie myśleć samodzielnie.

    Dodaj komentarz»
  • magda_744
    magda_744 · 04-02-11 21:15 · do góry^

    No dla mnie niedopasowane ubrania gwiazd to jest jakiś fenomen. No bo komu jak komu, ale takiej gwieździe powinno akurat zależeć (i wierzę, że zależy), żeby na wielkiej gali wyglądać dobrze. W końcu wygląd jest w tej branży dość istotny. A tu często taki zonk... Nie bardzo chce mi się wierzyć, że nie mają możliwości manewru, jeśli chodzi o rozmiar ubrania - w końcu można w tym wypadku wykorzystać swoje "gwiazdorskie" maniery, tupnąć nóżką i powiedzieć: "O nie, wykluczone, w życiu tego nie założę! Dajcie mi tu więcej miejsca na biust/biodra itp. itd". A i projektantom powinno zależeć na tym, żeby ich ubrania były dobrze zaprezentowane, a to oznacza, że przede wszystkim powiny być dobrane rozmiarem do figury. Tak to sobie wyobrażam :)

    Dodaj komentarz»
  • pierwszalitera
    pierwszalitera · 06-02-11 21:36 · do góry^

    Jaki fenomen? Czy wy macie w ogóle pojęcie, ile takie wyjściowe kiecki kosztują? To jest wydatek co najmniej 800-1000 euro i do tego dochodzą dodatki, jak buty, torebki itp. Szybciutko jesteśmy przy kilku tysiącach euro na jedno wyjście. Czy wy naprawdę myślicie, że gwiazdeczki z przeróżnych filmików i seriali mogą sobie pozwolić na takie wydatki bez sponsoringu dyzajnerów? Albo ktoś wyobraża sobie, że te sukienki są z bonprix albo innej sieciówki? Chyba nie znacie realiów tego życia. I przede wszystkim cen odzieży i obuwia z najwyższej półki. Gwiazdy i osoby, które gwiazdami chcą zostać, traktują te (liczne) wyjścia jako promocję wlasnej osoby, a pokazanie się dwa razy w tym samym i jeszcze może tanim ciuchu, traktowane jest jako przyznanie się do złej passy zawodowej i braku sukcesów. Tego nikt nie zrobi, to już lepiej wciskanie się w źle dobraną, przysłaną przez kogoś kieckę. Te wszystkie sztaby, to ma może Julia Roberts, która kasuje miliony ze jeden film. I ona dostaje tyle sukienek, że może tupnąć nogą i sobie wybrać. Małe gwiazdy to są zadowolone, że ktokolwiek o nich pomyśli, w show biznessie wcale nie zarabia się tak dużo, jak niektórzy sobie tu wyobrażają. Skąd się bierze ta mitologia o rzekach płynących złotem w zawodzie aktorki?

    Dodaj komentarz»
  • moniach_1
    moniach_1 · 06-02-11 22:27 · do góry^

    Rany, dzięki Pierwszalitero, bo już myślałam, że tylko ja jedna nie wierzę w morza pieniędzy i usłużnych projektantów reagujących na każde tupnięcie nóżką :)

    Dodaj komentarz»
  • black_lemon
    black_lemon · 06-02-11 23:05 · do góry^

    Jeśli chodzi o Christinę Hendricks i jej problemy ze znalezieniem sukienki na premiery, wyjaśniono to dokładnie w artykule. W świecie show-biznesu istnieje presja, żeby gwiazdy na wszelkie eventy nosiły jednak suknie od znanych projektantów (ręka rękę myje - my ci damy kieckę, i o tej kiecce napiszą potem w gazetach/pokażą ja na tobie w tv). Na dodatek powinny być to suknie tzw. samplowe, czyli próbki, uszyte w ilości jedna - dwie sztuki (na pokazy na wybiegu i ew. wypożyczanie gwiazdom właśnie). Te próbkowe kiecki szyte są w rozmiarze zero lub dwa (jak rozumiem, to hamerykańskie 32, 34 lub góra 36?) - tak żeby pasowały na chude i wysokie modelki. Jak napisano w artykule, powód szycia takich rozmiarów sampli jest czysto praktyczny: mniej materiału i łatwiejszy wykrój - na kobietę bez biustu i bez bioder nie potrzeba skomplikowanych zakładek, aby dobrać ciuch do jej figury.
    Owszem, gdy dany model sukienki wejdzie do sprzedaży w sklepach, produkowany jest w większej rozmiarówce i można go sobie kupić, wymierzyć i popoprawiać dopasowując do sylwetki - ale wtedy też nie jest już żadną nowością i gwiazdy nie powinny go nosić, bo to już nie jest "posh" i ekskluzywne 8/
    Biedne te gwiazdy... ;P

    Dodaj komentarz»
  • magda_744
    magda_744 · 07-02-11 09:25 · do góry^

    Pierwszalitero, miałam na myśli gwiazdy pokroju wspomnianej przez Ciebie Julii Roberts, a nie gwiazdki (tymi z braku czasu się nie interesuję). Pisałam o osobach, które zarabiają krocie, a nie o tych, które muszą walczyć o przetrwanie w bezlitosnym świecie showbiznesu, lansując się na wszystkich możliwych galach. Taka Meryl Streep nie jest na siłę wbijana w sukienkę w rozmiarze zero, więc wierzę, że jednak da się uszyć coś większego i lepiej dopasowanego do sylwetki, a nie rozdawać na ślepo zestandaryzowane sample.

    Dodaj komentarz»
  • magda_744
    magda_744 · 07-02-11 09:58 · do góry^

    A jeśli chodzi o gwazdy/gwiazdki występujące w serialach to przypomnę, że aktorzy występujący w Przyjaciołach zarabiali po ok. 1 milionie $ za jeden odcinek, a Charlie Sheen za rolę w Two and a half zdaje się, że dwa razy tyle. To tak dla przykładu odnośnie tego, "skąd się bierze ta mitologia o rzekach płynących złotem w zawodzie aktorki" ;)

    Dodaj komentarz»
  • AleksandraLM
    AleksandraLM · 07-02-11 21:57 · do góry^

    moniach, bardzo interesujacy artykul, ale czy w sumie nie jest to cos co wiemy od dawna? Projektanci nie potrafia uszyc na kobiete z biustem, biodrami i tylkiem. Natomiast potrafia kroic i szyc z prostokata, bez zaszewek, na anorektyczne modelki pozbawione kraglosci.

    Dodaj komentarz»
  • PinUpGirl
    PinUpGirl · 07-02-11 22:17 · do góry^

    Też wątpię, że gwiazda może sobie tak tupać nóżkami. Nie mam wielkiego pojęcia o życiu gwiazd, ale jeśli prawdą są plotki o o aranżowanych romansach, operacjach plastycznych i dietach, to założenie przyciasnej kiecki na jeden wieczór wydaje mi się być niewielkim poświęceniem ;). Po uluśtam galach w sezonie to pewnie nie jest dla nich okazja, by wbić się w piękną suknię i poczuć jak księżniczka, tylko zwykła praca.
    Inna sprawa jest taka, że mniej wierzę w gwiazdę na czerwonym dywanie, która zakłada na siebie sukienkę ze studniówki i bolerko bo babci, oraz układa włosy, zafabowane przez męża farbą marketu, u osiedlowej fryzjerki ;).

    Dodaj komentarz»
  • pierwszalitera
    pierwszalitera · 07-02-11 23:18 · do góry^

    magda_744, owszem, niektóre seriale dobrze idą i wtedy aktorzy zarabiają duże pieniądze. Ale ty zapominasz, że te duże pieniądze to muszą czasem wystarczyć na baaaardzo długo, bo jeden sukces nie oznacza koniecznie, że następnego dnia dostanie się następny, równie lukratywny angaż. Aktorzy nie dostają miesięcznej pensji, jak pracownicy w biurze. Do tego dochodzą bardzo wysokie koszty życia wynikające z popularności. Domy, samochody, ochrona itp. Albo myślisz, że oni sobie gdzieś pod miastem połówkę domku jednorodzinnego wynajmą? Czy ty orientujesz się w cenach nieruchomości w Hollywoodzie? Niejedna gwiazda poszła już z torbami, bo odnosząc kilka sukcesów przeliczyła się z możliwościami i nie pomyślała o przyszłości. Ty chyba mylisz życie aktorów z sielanką Paris Hilton. ;-)

    Dodaj komentarz»
  • felisdomestica
    felisdomestica · 07-02-11 23:47 · do góry^

    Nie wszystkie gwiazdy mieszkają w Hollywood, bez przesady. Nie każda mia kilka domów, nie każda ma ochronę. A czy ty orientujesz się, ile gwiazda dostaje za sesję zdjęciową do tabloida :-)? No i raczej kilka milionów dolarów za film to już jest coś, co można zainwestować. Nie rób z nich biednych Kopciuszków. Noszenie źle dobranych kiecek od sławnych projektantów jest tak samo w złym guście jak założenie kiecki z sieciówki. Co ja mówię. Jest w bardziej złym guście.
    No i widzi się jednak sporo aktorek w dobrze leżących sukienkach, więc jednak można.

    Dodaj komentarz»
  • Sunachan
    Sunachan · 08-02-11 00:06 · do góry^

    Michelle Obama nie bała się chodzić w kieckach od nieznanej projektantki i w H&M, no ale w końcu to nie gwiazda filmowa tylko (wówczas) żona kandydata na prezydenta USA ;)
    No dobra, można pojąć, że gwiazdy wolą zarobić sobie na reklamie danej marki wciskając się w za ciasną kieckę niż uszyć na miarę. W końcu wtopa, że dana kiecka była pożyczana wcześniej przez inną gwiazdę naprawdę zdarza się rzadko :P

    Dodaj komentarz»
  • moniach_1
    moniach_1 · 08-02-11 00:09 · do góry^

    Ale przecież roztaczanie wokół siebie aury bogactwa i sukcesu jest elementem promowania własnej osoby, kluczowej rzeczy w tym zawodzie.
    "Noszenie źle dobranych kiecek od sławnych projektantów jest tak samo w złym guście jak założenie kiecki z sieciówki. Co ja mówię. Jest w bardziej złym guście" No właśnie nie. W twoim środowisku być może tak, ale na czerwonym dywanie to na pewno tak nie działa. Buły widzimy _my_, normalni ludzie ich nie zauważają. Tylko _my_ uważamy, że buły są w złym guście. Mamy trochę racji, ale co z tego? Aktorki żyją w swoim środowisku, w którym na czerwonym dywanie należy wyglądać elegancko i luksusowo, a nie "tak, żeby wyeksponować swoją sylwetkę". Możesz nad tym ubolewać do woli, ale nie zmienisz tego. Aktorka ubrana w sukienkę z Biubiu wyglądałaby w swoim środowisku gorzej, niż ta w za małej sukni od Chanel czy kogośtam (nie znam się). I żadna nie zaryzykuje swojej kariery, żeby coś udowodnić grupie polskich oszołomek ;)

    Analogicznie, jeśli dziewczyna z naszego środowiska zechce zostać modelką, poda rozmiar stanika 75B, nawet jeśli nosi 60E. I nie mamy prawa mieć do niej pretensji o brak prób uświadamiania środowiska, bo to równoznaczne z zawaleniem sobie kariery.

    Dodaj komentarz»
  • PinUpGirl
    PinUpGirl · 08-02-11 00:36 · do góry^

    Sunako - nie wierzę w przypadek w świecie show biznesu, ani w świecie polityki. Sądzę, że w przypadku Michelle Obamy o taki właśnie, bezpretensjonalny, wizunek chodziło. Gdyby dla kariery jej męża było lepiej, żeby biegała w przyciasnych kieckach z bułą wielkości połowy biustu, wątpię, żeby marudziła.

    Dodaj komentarz»
  • Sunachan
    Sunachan · 08-02-11 00:45 · do góry^

    no ja mam nadzieję, że jej rozum nie pozwoliłby na to aby się tak poniżać ;)

    Dodaj komentarz»
  • felisdomestica
    felisdomestica · 08-02-11 02:03 · do góry^

    Roztaczanie aury sukcesu - tak. Bogactwa? Niekoniecznie. Chwalenie się bogactwem jest w złym guście. Moim zdaniem większość gwiazd to osoby nie bardzo mądre po prostu.

    No i jeszcze: pomiędzy biubiu a chanel jest cały panel stadiów pośrednich. poza tym zły ubiór przejawia się nie tylko bułami z małej sukni. Małobiuściaste też potrafią się oszpecić. No bo co to jest:

    http://ptasia.pinger.pl/m/1504220

    Naprawdę uważacie, że nie mogła znaleźć sobie nic lepszego :-)?

    Dodaj komentarz»
  • magda_744
    magda_744 · 08-02-11 11:01 · do góry^

    Pierwszalitero, nie wiem ile kosztuje życie gwiazdy, mogę tylko domyślić się, że dużo. Ja kompletnie nie o tym. Chodzi mi o to, że każda kobieta może wyglądać lepiej lub gorzej, mieć lepiej lub gorzej skrojone ubrania, z lepszych lub gorszych jakościowo materiałów, bardziej lub mniej dopasowane do sylwetki, itp. itd. Sprzeciwiam się przeciwko mówieniu, że gwiazdy są w zasadzie na przegranej pozycji, bo one akurat nie mają wyboru. Skoro inne kobiety mogą znaleźć (kupić, uszyć, wypożyczyć - whatever) suknie, w której wyglądają dobrze, to taka gwiazda tym bardziej. Mylślę dokładnie tak, jak felisdomestica, że widzi się jednak sporo aktorek w dobrze leżących sukienkach, więc jednak można.

    Dodaj komentarz»
  • magda_744
    magda_744 · 08-02-11 11:17 · do góry^

    Jeszcze tylko chciałam we właściwim miejscu położyć akcent: moim zdaniem to właśnie gwiazdy mają warunki (pieniądze, sławę i wynikający z niej prestiż, skłaniający projektantów do zabiegania o to, by nosiły ich ubrania itp.) żeby wyglądać dobrze. Te warunki SPRZYJAJĄ, a nie PRZESZKADZAJĄ noszeniu dobrych ubrań. Dobrych, czyli m.in. dopasowanych do wzrostu, budowy itp.itd. No i mam na myśli wielkie gale, z których transmisje i zdjęcia ukazują się na całym świecie, czyli świetny wygląd jest w interesie zarówno gwiazdy, jak i projektanta.

    Dodaj komentarz»
  • PinUpGirl
    PinUpGirl · 08-02-11 12:16 · do góry^

    "no ja mam nadzieję, że jej rozum nie pozwoliłby na to aby się tak poniżać ;)"

    A co jest w tym poniżającego? Pani w McDonaldsie też ma się czuć poniżona, że jej mundurek nie jest twarzowy?

    " Moim zdaniem większość gwiazd to osoby nie bardzo mądre po prostu."

    Po czym wnosisz? Pudelek? Życie na gorąco? Czy może znasz większość osobiście?

    Dodaj komentarz»
  • felisdomestica
    felisdomestica · 08-02-11 12:17 · do góry^

    Po czynach ich sądzę.

    Dodaj komentarz»
  • PinUpGirl
    PinUpGirl · 08-02-11 12:19 · do góry^

    Czyli Pudelek ;)?

    Dodaj komentarz»
  • felisdomestica
    felisdomestica · 08-02-11 12:33 · do góry^

    nie czytam Pudelka. Co to jest?

    Dodaj komentarz»
  • Sunachan
    Sunachan · 08-02-11 13:02 · do góry^

    strona z plotkami na temat "gwiazd" różnego formatu ;)

    PinUp ----> no wydaje mi się, że dla kobiety takiej jak M. Obama zakładanie przymałej kiecki żeby pokazać pół biustu po to, żeby przypodobać się wyborcom męża mogłoby być upokarzające, a w każdym razie dużo poniżej jej poziomu. Ale może się mylę.

    Dodaj komentarz»
  • Sunachan
    Sunachan · 08-02-11 13:03 · do góry^

    no i jak można porównywać z tym obowiązkowy "mundurek" do pracy :/

    Dodaj komentarz»
  • Marina
    Marina · 08-02-11 14:35 · do góry^

    " Moim zdaniem większość gwiazd to osoby nie bardzo mądre po prostu."

    ???

    Znasz większość gwiazd czy jak? Co to za uogólnienie?
    Co jest dla Ciebie kryterium "mądrości"?

    Ręce mi opadają jak takie komentarze o osobach nieznajomych, o których maksymalnie przeczytało się parę razy w gazecie (Bóg wie czy prawdę) czyta.

    Dodaj komentarz»
  • tutusia
    tutusia · 08-02-11 14:49 · do góry^

    Ja myślę, że sprzeczacie się bez powodu, bo tak naprawdę, żadne ze stanowisk nie wyklucza drugiego.
    Owszem gwiazdy mogłyby się ubierać w stroje dopasowane, idealnie podkreślające walory figury i ukrywające jej braki.
    Tylko, że środowisko funkcjonuje inaczej: tzn. kiecki są szyte przez projektantów w standardowych rozmiarach, a potem gwiazdy się w nie wciskają. Bo tak. Bo tak się robi.
    To tak samo jak ze stanikami. Każda kobieta może nosić stanik w dobrym rozmiarze, bo są dostępne, trzeba się tylko przyłożyć do zakupów. Ale niestety nie funkcjonuje to w ten sposób. Utarło się 75B i tyle. I większość kobiet nie zastanawia się nawet nad trafnością tego rozmiaru, tylko go nosi. I jak dla mnie analogiczna jest sytuacja w show-biznesie. I jeszcze dużo wody upłynie zanim (o ile) coś się zmieni, bo nie ma na to parcia.

    Dodaj komentarz»
  • felisdomestica
    felisdomestica · 08-02-11 15:03 · do góry^

    Kryterium mądrości? Nierobienie głupot. W przypadku gwiazd absolutnie wystarczy.

    Dodaj komentarz»
  • asia
    asia · 08-02-11 15:08 · do góry^

    A ja w ogóle nie kupuje tego gadania, że gwiazdki nie stać na to i tamto. Zaraz dojdziemy do wnioskow, że w show biznesie zarabia się grosze i może zrobimy na nie zrzutkę, co? Jakiś absurd i odwracanie kota ogonem.

    Dodaj komentarz»
  • moniach_1
    moniach_1 · 08-02-11 16:58 · do góry^

    Zarabia się dużo, ale jak ktoś będzie za dużo próbował działać po swojemu, nie według schematu, to może przestać zarabiać. Bo jak ktoś jest bardziej nieprzewidywalny, to praca z nim jest ryzykowna. Dlatego lepiej robić jak wszyscy i się nie wychylać z dziwnymi pomysłami. Możemy tego nie lubić, ale co to zmienia?

    A te "głupoty" o których mówi felisdomestica są raczej w większości celowymi działaniami mającymi zaszokować i zwrócić uwagę, podkręcić popularność. Z głupotą samej gwiazdy nie mają za wiele wspólnego.

    Dodaj komentarz»
  • PinUpGirl
    PinUpGirl · 08-02-11 19:15 · do góry^

    felisdomestica - jeśli naprawdę nie znasz, to może tam znajdzie bratnie dusze, ja Twojej oceny mądrości gwiazd nie kupuję :).

    "PinUp ----> no wydaje mi się, że dla kobiety takiej jak M. Obama zakładanie przymałej kiecki żeby pokazać pół biustu po to, żeby przypodobać się wyborcom męża mogłoby być upokarzające, a w każdym razie dużo poniżej jej poziomu. Ale może się mylę."

    A czym się to różni od zakładania kiecki z H&M, żeby się przypodobać przyszłym wyborcom? Albo od mundurka służbowego czy stroju zakładanego na rozmowę o pracę, żeby sprawić takie wrażenie, na jakim nam zależy? To, że jakiś strój odbieramy tak a nie inaczej to kwestia umowy, nie ma żadnej obiektywnej wyższości eleganckiego kostiumu nad różowe spodnie z puszkiem. To ludzie się umówili, że na wielkiej gali wypada być ubranym tak, a do pracy w banku inaczej. Na plaży pełnej ludzi w slipach i bikini przyjście w golfie może być "w złym guście".
    Nie rozumiem pretensji, że jakaś gwiazda przychodzi tak, jak się przyjęło w jej zawodzie w danej sytuacji. Zwłaszcza, że na jej miejsce jest więcej chętnych, niż do pracy w fast foodzie.

    Dodaj komentarz»
  • asia
    asia · 08-02-11 20:22 · do góry^

    Ja kojarzę chyba, że na zdjęciach z gal cześć zdjęć jest podpisanych z podaniem projektanta, ale zdarza się, że jest napisane, że dana gwiazda nie chciala powiedzieć jakiej marki jest jej sukienka i nikt z dziennikarzy jej nie rozpoznał. Michelle Obama rozpropagowała modę na tego projektanta (ktorego notabene nie pamiętam), niektórzy widzą to samo z marka Issa i narzeczoną księcia Harrego czy Wiliama, czyli to się zdarza. Ale to nawet nie o to chodzi. Napisałam tylko, że chętnie bym oglądała tu celebrities z dobrze dobraną np. sukienką i takie istnieją. Blake Lively prawie a moze zawsze jest dobrze ubrana na przykład. Więc po prostu jest to możliwe do wykonania ewentualnie. Ale jeśli ktoś woli się reklamować marką sukienki to jego sprawa i jest to można powiedzieć, jakoś wliczone zapewne w specyfikę tego zawodu, ale ani to nie powoduje, ze jest mi aktorek czy gwiazdek żal, ani nie oznacza to, że wszyscy źle się ubierają. Może o to głównie mi chodzi. Prawdę powiedziawszy nie lubię zdjęć z gal, ale z tego co kojarzę to tam raczej się ładnie wyglada, więc trudno mi przyjąć, że niby wszyscy tak źle wygladaja, ze rzekomo nie ma nikogo dobrze ubranego. To by było już przeginanie w 2 stronę i zwykła przesada. niektórzy są dobrze ubrani.

    I wydaje mi się, że AleksandraLM napisała tu niepoprawną wypowiedz. Nie wszystkie modelki są anorektyczne a już na pewno nie jest prawdą, ze projektanci nie potrafią szyć zaszewek. to jest prosty wyraz stereotypowego postrzegania projektantów i niewiedzy o ich projektach.
    Tu przykładowa tabela rozmiarow net-a-porter:
    http://www.net-a-porter.com/intl/size...
    http://www.net-a-porter.com/intl/size...
    i Pretty Girl:
    http://www.sklep.prettygirl.pl/webpag...

    Dodaj komentarz»
  • Kasianie
    Kasianie · 08-02-11 22:10 · do góry^

    "To, że jakiś strój odbieramy tak a nie inaczej to kwestia umowy, nie ma żadnej obiektywnej wyższości eleganckiego kostiumu nad różowe spodnie z puszkiem."
    Owszem, to kwestia umowy, niemniej ja uważam że są ubrania głupie. To te, które są niewygodne. Są GŁUPIE. To dla mnie jedyne kryterium głupiego ubrania. Reszta to kwestia gustu. I dlatego spódnica w której trzeba drobić bo jest za wąska, czy też wysokie szpilki nigdy nie zagościły w mojej szafie. Głupotą byłoby chodzić w czymś takim na własne życzenie.

    Inna sprawa, że niekoniecznie ktoś kto nosi takie "głupie", niewygodne urania sam jest głupi. Często robi to świadomie, żeby uzyskać jakiś efekt. Nie będę tu oceniać chęci przypodobania się i innych motywacji, bo to bywa bardzo różnie, sama uważam że czasem warto. I dlatego gdy jakaś gwiazdka, drżąca o swoją karierę dostanie paskudną kieckę od projektanta X, w dodatku o dwa rozmiary za małą, to może ją ubrać tylko po to, żeby o niej ktoś napisał, ktoś jej zrobił zdjęcie, bo znajomości, bo to, bo tamto. I być może była to bardzo rozsądna decyzja, mimo że przez cały wieczór cierpi na wbijające się szwy i gryzący materiał.

    Dodaj komentarz»
  • AleksandraLM
    AleksandraLM · 08-02-11 22:47 · do góry^

    Asiu, owszem moze nie wszystkie jak leci maja anoreksje ale niestety duzo ich wyglada jakby potrzebowala solidnego posilku - ostatnio mam okazje czesto ogladac Fashion Channel i tam jakby nie bylo sporo tych dziewczyn pokazuja. I jeszcze podaja ich wymiary. Typu 80-60-80 i wzrost powyzej 175cm. Ba, jasne ze dziewczyny o podobnych wymiarach moga istniec "z natury" bo maja np szybka przemiane materii, sa drobnokosciste itd itd, ale niestety wiekszosc modelek takie ksztalty osiaga drastycznymi dietami.
    Odnosnie projektantow - to niech udowodnia ze podtrafia uszyc na figure typu Christiny Hendricks, a nie odsylaa kobiete z kwitkiem. Ciekawe, co by dzis powiedzieli Marylin Monroe...
    I czy MM weszla by w to Pret-a-Porter wg tych tabel co wkleilas - bo ja nie. Na biodra potrzebowalabym 2 - mam jakies 102cm, na biust 14kte albo jeszcze lepiej 16 (ktorych juz nie ma), w talii jakies 12-14... Dziewczyny, a wam jak wychodzi? Z tej pierwszej tabelki co wkeila Asia. Tak sie wlasnie zastanawiam na jakie kobiety to pasuje...

    Dodaj komentarz»
  • elftherini
    elftherini · 08-02-11 22:56 · do góry^

    Aleksandra: Mi biust by wszedł w 4, talia w 2. A biodra wypadają... dołem xD
    Jest to nawet ciekawsze niż zazwyczaj ^^.

    Dodaj komentarz»
  • msselfdestruct
    msselfdestruct · 08-02-11 23:06 · do góry^

    Mnie w net-a-porter wychodzi biust 0, talia 4 a biodra… minus 12 :P jakaś lewa ta tabelka.

    Za to w tabelce Pretty Girl 34 pasowałoby w biuście, w talii pewnie 32 a w biodrach między 32/34. Ale te wszystkie tabelki i tak sobie, a rzeczywistość sobie.

    Dodaj komentarz»
  • Sunachan
    Sunachan · 09-02-11 02:49 · do góry^

    to pret a porter jakieś dziwne jest ;) biust i talia 12, a biodra yyy w tabelce nawet nie ma poniżej 102 ;)

    Dodaj komentarz»
  • alk
    alk · 09-02-11 06:08 · do góry^

    jeny, jakie dziwne tabele. biodra mam pod tabelką, talie w standardowym rozmiarze jaki noszę, a biust w 40, oł je

    Dodaj komentarz»
  • Katia
    Katia · 09-02-11 07:12 · do góry^

    A dla mnie 10 dobre na talię i biodra, a 12 na biust.

    Dodaj komentarz»
  • Neith
    Neith · 09-02-11 08:42 · do góry^

    Haha faktycznie przedziwne te tabeilki - biust mam nadtabelkowy, biodra podtabelkowe, a talię mam na 12 :D
    Natomiast ostatnia tabelka mówi mi 38 na talię i biodra, a biust się już nie mieści :(

    Dodaj komentarz»
  • AleksandraLM
    AleksandraLM · 09-02-11 12:54 · do góry^

    Ciekawe jakie firmy produkuja wedlug tych rozmiarow net-a-porter. Tak zeby wiedziec czego nie kupowac.;)

    Dodaj komentarz»
  • _siarka
    _siarka · 09-02-11 14:58 · do góry^

    w pret a porter mam 10 - tke w talii i biuscie, a w biodrach ponizej poziomu :D
    zas w Pretty Girl totalny mix: biust - 40, talia 36, biodra - 38. co najsmieszniejsze, mierzylam kilka rzeczy w PG i kazdorazowo sukienki w rozmiarze 38 byly na mnie jak najbardziej ok - WSZEDZIE, nie tylko w biodrach :P

    Dodaj komentarz»
  • asia
    asia · 09-02-11 16:06 · do góry^

    Chodziło mi o to, że tabele najwidoczniej po prostu mało znaczą i nie tylko u projektantów, ale chyba większości sklepów po prostu. H&S tak samo.

    Jesli chodzi o modelki to ostatnio z przyjaciołką myślałysmy o innym fenomenie: otoż modelki czasem "robi się" tak by wygladały ładnie, ale czasem by wyglądały brzydko, ale nie przekłada się to na modeli. Oni prawie zawsze są stylizowani tak by wygladać dobrze. Ciekawe czemu tak jest.

    @AleksandraLM: nie chodziło mi o atakowanie Ciebie. Po prostu komu jak komu, ale "domom mody" nie można zarzucić, że nie umieją szyć. Myślę, że potrafią szyć fenomenalnie. Tylko chyba w tym tkwi sedno, że nie postrzegaja szycia jak np. BiuBiu. Chcą kreować sylwetkę i to nie zawsze sylwetkę o kobiecych kształtach. Czasem jest to także kwadratowa sylwetka, ale nie zawsze po prostu. To jest o wiele szersza gama. Do tego, nie wszystkim projektantom chodzi o samo ubranie kogoś. Czasem o przesłanie jak w sztuce, czasem o skrytykowanie czegoś w modzie i kulturze z nią związanej.
    Jeśli ktoś ma jako takie rozeznanie to może sobie mnostwo ubrań z wybiegów wyhaczyć, które chciałby mieć.
    Ale zgadzam się, ze ogladanie Fashion TV może deprymowac i nasować skojarzenia z marnym szyciem. Myslę, ze z modą z pokazów nie jest tak łatwo jak z modą z sieciówki, że wchodzisz, oglądasz i chcesz to i tamto. Trzeba mieć jakąś "podkładkę" do oglądania pokazów mody. Na początek najlepiej znać opinie o kolekcjach kogoś, kto się zna i odniesie je do innych sezonów trendów i stylów (w tym celu bardzo polecam ten blog: http://metki.blogspot.com/ -bardzo pomocny i przede wszystkim profesjonalny. Chyba jest tak dlatego, że taka moda nie jest łatwa i banalna i chyba raczej "z ulicy" przełączając się na FTV nie da się zasiąść i to odczuć i miec tego przegląd i duze pojęcie o tym (już nie mowiąc o tym, ze formuła kanału jest raczej rozrywkowa niż informacyjna, bo nie wiem o któej trzebaby tam zasiąść żeby np. obejrzeć przeglad kolekcji i trednów etc. Także np. dla mnie kanały modowe to nie jest dobre miejce żeby się dowiedzieć nawet co jest modne. Ale już gdy się wie co i jak to fajnie obejrzec np. reportaż o danym projektancie. Ale no raczej przez FTV nie widzę prostej drogi do wiedzy co w tym sezonie u któego projektanta.

    Dodaj komentarz»
  • Anciol
    Anciol · 12-02-11 14:39 · do góry^

    Odnośnie K. Figury to tutaj http://www.plotek.pl/plotek/51,111488... jej stanik nie wygląda na dobrze dopasowany.

    Dodaj komentarz»
  • morrigaine
    morrigaine · 13-02-11 10:22 · do góry^

    o ja, na zdjęciach z pudelka wygląda to jakoś lepiej: http://www.pudelek.pl/artykul/30374/f...

    Dodaj komentarz»
  • amoureuse
    amoureuse · 13-02-11 21:27 · do góry^

    Jesli chodzi o modelki to ostatnio z przyjaciołką myślałysmy o innym fenomenie: otoż modelki czasem "robi się" tak by wygladały ładnie, ale czasem by wyglądały brzydko, ale nie przekłada się to na modeli. Oni prawie zawsze są stylizowani tak by wygladać dobrze. Ciekawe czemu tak jest.

    To bardzo proste marketingowe zagranie :) modelki (najczęściej na pokazach, ewentualnie w jakichś ekskluzywnych sesjach do np Vogue) nie mają wyglądać, ale zaprezentować trendy i kolekcje. Gdzieś czytałam nawet, że na pokazy modelki specjalnie się "oszpeca", bo widz ma oglądać ubranie, a nie panie na wybiegu. Z kolei taka sesja w magazynie czy reklamie ma już za zadanie produkt sprzedać i tutaj modelka będzie piękna, wygłaskana i cudowna, żebyśmy miały poczucie, że po zakupie produktu x będziemy tak właśnie wyglądać :)
    Modele natomiast to inna bajka, ponieważ po 1. sporo projektantów jest homoseksualnych, więc stylizują modeli "pod siebie" na wybieg, a po 2. mężczyznom w większości ubrania kupują kobiety, więc modele muszą być wymuskani, piękni i przystojni, aby kobieta choć przez chwilę wierzyła, że jej facet też taki będzie ;)

    Dodaj komentarz»
  • Etylina
    Etylina · 14-02-11 12:58 · do góry^

    Morrigaine, wyprzedziłaś mnie ;) a już się szykowałam na zalinkowanie dupelka :)

    Dodaj komentarz»
  • morrigaine
    morrigaine · 15-02-11 19:27 · do góry^

    hehe, przepraszam ;] obiecuję zaglądać na pudelka rzadziej :p

    Dodaj komentarz»
  • myff
    myff · 16-02-11 11:02 · do góry^

    Bardzo dobrze, że pani Figura zaczęła nosić lepiej dobrany stanik- niech jej to na zdrowie wyjdzie! Jedno mnie niepokoi i nie daje spokoju, otóż myśl, że biega w tych stanikach i pokazuje je siłą rzeczy- ze względu na stroje- w pewnym skrzywionym kontekście. To znaczy Figura ma jędrny, sterczący biust gdy gra prostytutkę/burdelmamę bawi się w tancerkę a la rewiową- myślę sobie o kobietach po czterdziestce w tym momencie, które uznają, że im nie wypada mieć takiego uniesionego biustu bo to dobre dla jakiś małolat albo co gorsza upadłych kobiet.
    Taki trochę off top, ale widziałam kilka tygodni taki niby talk show na TVN- może któraś słyszała Między kuchnią, a salonem? Nie oglądam zbyt namiętnie tv, ale była tam stylistka mody czy coś takiego, a ja zwykle uważanie słucham takich porad:D w każdym razie mowa była o tym jak dobierać dodatki ze względu na swoją sylwetkę. okazuje się, że kobiety z drobnym biustem powinny jak najwięcej wieszać sobie na szyi różnych korali, naszyjników etc. bo to daje złudzenie większego biustu...a kobiety biuściaste już nie. Ba, powinny unikać powiększania sobie sztucznie piersi koralami. No i co można sobie pomyśleć, no właściwe jedynie że duże piersi są fe, bo takie duże. A jeśli stanik je jeszcze powiększy?! No masakra. Echh..bra-fitting to nie tylko dobór stanika do biustu, ale wielka psychologiczna praca u podstaw, czyli wytłumaczenie takim stylistkom, że(naprawdę) duży biust też jest sexy, a gadanie inaczej wpędza masę kobiet w nieuzasadnione kompleksy- oczywiście mały biust, też nie powinien być powodem do kompleksów! Każdy inny- wszystkie piękne:D

    Dodaj komentarz»
  • moniach_1
    moniach_1 · 16-02-11 15:29 · do góry^

    Tuptusiu: kompleksy i wmawianie, że dane cechy ciała są brzydkie stoją po obu stronach. Wątki o docinkach są i na dużo- i małobiuściastym forum. A sexy mogą być ludzie, a nie części ciała.

    Dodaj komentarz»
  • agasebo28
    agasebo28 · 16-02-11 18:47 · do góry^

    Witam wszystkich:):):)

    Kasia ma piękne piersi i nogi...super. Dobrze wygląda i oby tak dalej. A duże cycusie są na topie, wszak dużo kobitek je sobie powiększa.
    Pudelek, to dla mnie koszmar, jadem tam jedzie, nawet żmije tak nie potrafią.

    Pozdrawiam!

    Dodaj komentarz»
  • mistle
    mistle · 16-02-11 19:37 · do góry^

    ale my, małobiuściaste, też jak słyszymy od "mądrych" stylistek, że "pamiętaj, nie zakładaj dekoltów, bo nie masz czego podkreślać" albo "idealne są dla Ciebie staniki push-up" to też nas szlag trafia:P więc myślę, że wszystko zależy od punktu widzenia, bo jakikolwiek komentarz możemy odebrać negatywnie w zależności od tego, którą grupę kobiet repretenzujemy (mało czy dużo -biuściastych).
    i sorry za offtop.

    Dodaj komentarz»
  • _siarka
    _siarka · 16-02-11 20:57 · do góry^

    "Tuptusiu: kompleksy i wmawianie, że dane cechy ciała są brzydkie stoją po obu stronach. Wątki o docinkach są i na dużo- i małobiuściastym forum. A sexy mogą być ludzie, a nie części ciała."
    sfinto prowda, Moniko!
    uwielbiam, doprawdy, podreperowywanie wlasnego samopoczucia sloganami tego typu... :| i albo mamy niekobiece deski, albo dojne krowy, eech...

    Dodaj komentarz»
  • moniach_1
    moniach_1 · 16-02-11 22:00 · do góry^

    "A duże cycusie są na topie, wszak dużo kobitek je sobie powiększa"
    Kiedyś nie powiększały, bo technicznie chirurgia nie była na takim poziomie, a medycyna kosmetyczna nie istniała jako zjawisko.
    Równie dobrze można powiedzieć, że małe "cycusie" (wyjątkowo paskudne, infantylne zdrobnienie) są na topie, bo takie mają modelki i na takie jest szyta większość ciuchów sieciówkowych.

    Można powiedzieć, że modne jest bycie wysokim, bo sprzedaje się dużo wysokich obcasów, albo że na topie jest bycie niskim, bo przecież dużo wysokich dziewczyn zazdrości niższym, bo mają większy wybór wyższych od siebie facetów (jakby to miało znaczenie).

    Można powiedzieć, że bycie chudym jest na topie, bo modelki są chude, albo że bycie chudym nie jest na topie, bo mnóstwo ludzi wyzywa modelki od zasuszonych wieszaków.

    (ja mogę tak dalej, ale czy naprawdę chodzi tu o wymienianie się nudnymi banałami?)

    Dodaj komentarz»
  • myff
    myff · 17-02-11 19:56 · do góry^

    Sexy, czyli można to rozumieć jako kobiecy, czy tak? Myślę, że wiele jest biustów dużych..naprawdę dużych, o których można różne rzeczy powiedzieć ale nie to, że są sexy. Mam na myśli biusty okrutnie obwisłe leżące na brzuchu albo dyndające gdzieś koło pasa, bo i takie widziałam. Oczywiście dobrze ubrany biust, uniesiony zebrany, mały czy duży może wyglądać bardzo bardzo dobrze.

    Dodaj komentarz»
  • zoe_lin
    zoe_lin · 20-02-11 18:53 · do góry^

    To, co kobiety myślą o biustach to jedno, a to co mężczyźni to drugie. Różne są upodobania i niektórzy preferują właśnie obwisłe ogromne biusty lub, co gorsza, lubią maltretowane biusty. Maltretowane nie tylko złymi biustonoszami, ale w bardziej dosłownym znaczeniu. Zdaję sobie sprawę, że takie gusta istnieją, choć ich nie rozumiem.
    Cieszę się, że ewangelizacja Panache jest widoczna, ale z drugiej strony wielkobiuściasta Kasia mogłaby z dużym powodzeniem nosić effuniaki.

    Dodaj komentarz»
  • aniolek
    aniolek · 22-02-11 02:24 · do góry^

    Mojemu bratu 20 letniemu pokazałam tą notkę i pochwali p.Kasię za biust,a powiedziałam mu ile kosztuje ten gorsecik, to się złapał za głowę...

    Dodaj komentarz»
  • aniolek
    aniolek · 22-02-11 02:25 · do góry^

    Dziwne, bo on preferuje małe, jędrne biusty..

    Dodaj komentarz»
  • Neith
    Neith · 24-02-11 19:34 · do góry^

    zoe_lin, dwa pierwsze zdania z Twojego ostatniego komentarza to święta prawda :) Mogę to potwierdzić na własnym przykładzie, bo mojemu biustowi duuuużo brakuje do takiego, jaki ja bym mogła uważać za idealny lub chociaż ładny, natomiast ważne, że przechodzi "test ołówkowy" u mojego mężczyzny :D

    Dodaj komentarz»
  • cbczcm
    cbczcm · 10-08-15 10:02 · do góry^
    Dodaj komentarz»

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Zarejestruj się i zaloguj, aby dodawać komentarze.