Recenzujemy staniki, bo wiemy, że dobrze dobrane czynią cuda!

Ubrania na duży biust - nowa marka Pepperberry!

Kilka dni temu na rynku zadebiutowała nowa marka odzieżowa szyjąca "z biustem na uwadze" — Pepperberry, clothes designed with your boobs in mind! Nie jest to jednak taki całkiem prawdziwy debiut, bowiem marka należy do Bravissimo, brytyjskiej sieci sklepów z probiuściastą bielizną, i niektóre ubrania z jej kolekcji mogłyśmy już wcześniej właśnie tam oglądać i kupować. Najwyraźniej firma znalazła powody biznesowe aby wydzielić osobną markę ubrań — być może nowe, niekojarzące się logo trafi także do tych klientek, które trudno przekonać do brafittingu i skłonić do zakupów ubraniowych w sklepach kojarzących się ze stanikami?

Pepperberry bluzki koszulowe

Na stronie Pepperberry.com znajdziemy kilkadziesiąt modeli ubrań, w tym topy, spodnie, spódnice i sukienki, a tekże nowość — akcesoria, jak biżuteria i torebki (moim zdaniem troszkę tandetnawe, ale...) Rozmiarówka ubrań uwzględnia dwa kluczowe parametry: talię/biodra, czyli rozmiar konfekcyjny, oraz biust. Mamy więc rozmiary curvy, really curvy i super curvy, zamiast jednolitej, standardowej rozmiarówki. Długość ubrań, jak podają objaśnienia na stronie, przewidziana jest na wzrost 5'5'', czyli mniej więcej 165 cm — nie mamy więc jeszcze specjalnej oferty dla wysokich i petite.

Firma postanowiła chyba w ogóle nie faworyzować szczególnych kształtów modelek, bo wszystkie ubrania w ktalogu widzimy teraz zaprezentowane na manekinach. Do zdjęć na modelkach możemy dotrzeć dopiero przeklikawszy się do konkretnych produktów. Przyznam szczerze, że to dla mnie trochę niezrozumiały krok — jako klientka zawsze zwracam uwagę, jak ubranie leży na modelce (stąd też moje uwielbienie dla trochę bardziej kragłych modelek), żeby przynajmniej wyobrazić sobie, jak będzie leżeć na mnie. Tu na pierwszy rzut oka widzę dość standardowe zdjęcia ubrań — gdyby nie to, że wiem coś o filozofii Pepperberry, nawet nie podejrzewałabym, że to jakieś specjalnie projektowane ubrania. Pomyślałabym raczej: ot, ciuchy jak każde inne.

Pepperberry sukienki

Dopiero na zdjęciach "namodelkowych" widać znany z Bravissimowych katalogów uśmiech modelek i odsłonięte dekolty. Choć znów, gdy przyjrzycie się bliżej zdjęciom, zauważycie, że modelki Pepperberry nie są jakoś bardzo Super Curvy. Na szczęście prawdziwie krągłe modelki w ubraniach tej marki można pooglądać na ich fanpage'u na Facebooku:)

Pepperberry zdjęcie katalogowe

Podsumowując: Pepperberry odcina się od Bravissimo nie tylko nazwą, ale także sposobem prezentacji oferty. Filozofia tej marki jest bardziej taka-jak-wszystkie-inne i mniej specjalnie-dla-biuściastych — ciekawi mnie niezmiernie, dlaczego? Czy firma bardzo potrzebuje wyjść do tych standardowych klientek, które nie chcą się identyfikować z tymi, które kupują miseczki D-KK? Jestem ciekawa, gdzie leży przyczyna tej nowej strategii kreowania wizerunku. Jakieś pomysły?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Komentarze: 26 / Dodaj komentarz »

  • Yaga7
    Yaga7 · 25-03-11 06:40 · do góry^

    Może szukają nowych klientek?

    Na stanikowej stronie Bravissimo nadal widnieje opcja Clothes i po jej kliknięciu przechodzi się do Pepperberry - czyli dla starych klientek w sumie nic się nie zmieniło, bo wchodzę do ciuchów przez Bravissimo.

    Natomiast stronę ciuchową może znajdą nowe osoby, które nie chcą kupować staników tylko ciuchy?

    Mnie się podoba idea wydzielenia osobnego sklepu ciuchowego i stanikowego, ale nie podoba mi się nowy dizajn strony Bravissimo i Pepperberry. To mogli zrobić lepiej.

    Dodaj komentarz»
  • papillon
    papillon · 25-03-11 10:15 · do góry^

    Mnie przeraża ten koszulowy photoshop z pierwszego zdjęcia. Chcieli bardziej uwypuklić "biuściastość" swoich wyrobów, czy tez może te koszulki przed obróbką wcale nie leżały tak rewelacyjnie? W każdym razie, o ile najmniejszo-biuściasta pani wygląda jeszcze prawdopodobnie, o tyle dwie pozostałe są anatomicznie bardzo podejrzane.

    Też myślę, że chcieli trafić do innej grupy klientek. Może są kręgi, w których Bravissimo źle się kojarzy, czy coś w tym stylu (np. nieuświadomionym paniom z wielkimi stanikami dla otyłych, zgaduję tylko).

    Dodaj komentarz»
  • kimiko79
    kimiko79 · 25-03-11 11:04 · do góry^

    A ja, tak na marginesie, do niektórych probiuściastych krojów mam mieszane uczucia. I jakkolwiek problemy z garderobą rozumiem doskonale - w jednych ciuchach wyglądamy jak w namiotach, w innych nie ma miejsca na biust - to niektóre specjalne probiuściaste ubrania przy naprawdę większym biuście w moich oczach zaburzają harmonię sylwetki i wyglądają nieco groteskowo. Np. bardzo mocno odcinane pod biustem bluzki na duży biust. Albo koszule zapinane z miejscem na biust, ale ciasno przylegające do brzucha. Przecież zwykłe koszule na średnie biusty się tak nienaturalnie nie układają. I sylwetka na ogół traci ładne proporcje. Wolę łagodniejsze linie. Czasem mam wrażenie, że celem tych ciuchów nie jest "zrobienie miejsca na biust" tylko nienaturalne podkreślenie biustu. No i skoro już narzekam - szkoda, że dość ciotkowate jak dla mnie BiuBiu nie bierze przykładu z brytyjskiego wzornictwa.

    Dodaj komentarz»
  • AddieB
    AddieB · 25-03-11 14:49 · do góry^

    Też wydaje mi się, że chcą poszerzyć target i stać się "zwykłą" marką ubraniową, która uwzględnia różne biusty. Poza bluzkami, sukienkami i topami można już teraz kupić tam jeansy, legginsy czy biżuterię. I bardzo dobrze. Niech inne marki biorą przykład. Kobiety mają różne biusty i warto to uwzględniać. Szkoda tylko, że są też np różnego wzrostu o czym już Pepperberry nie pomyślało.
    Szkoda ;P Zawsze marzyłam o dopasowanym płaszczu czy marynarce z odpowiednio długimi rękawami.

    Jednak jakbym była nieuświadomiona prędzej bym trafiła na Bravissimo przez Pepperberry niż tak po prostu. Hasło "dla dużych biustów" nie przemawia do mnie z tego prostego powodu, że nigdy dużego biustu nie miałam.

    Dodaj komentarz»
  • kimiko79
    kimiko79 · 25-03-11 15:12 · do góry^

    > tuptus, oczywiście, jestem za tym, żeby były różne ubrania dla różnych sylwetek i wiem, że znalezienie zapinanej koszuli na duży biust to sztuka. jednak fason, w którym jest wypustka na biust, a cała reszta bluzki/koszuli maksymalnie przylega do tułowia, poczynając już od miejsca tuż pod samiutkim biustem (patrz bluzki odcinane) wygląda dla mnie nienaturalnie. to jeszcze zależy od proporcji sylwetki. jest sporo szczupłych dziewczyn z dużym biustem, a nieco drobniejszą pupą. w tym przypadku mocno odcinane i obcisłe bluzeczki robią efekt lizaka chupa chups. od nóg do podbiuścia wąsko, wąsko, a nagle wyrasta z tego nienaturalnie podkreślony okrągły zderzak ;) jestem za podkreślaniem talii, ale wolę efekt łagodnie zwężającej się klepsydry niż lizaka :)

    Dodaj komentarz»
  • urkye
    urkye · 25-03-11 17:54 · do góry^

    Papillon, widzę, że nie tylko mnie razi ten przesadny fotoszop na zdjęciu z różnobiuściastymi modelkami:/ W ogóle uważam, że na poprawianie tego, jak się układa ciuch, jest zwykłym oszukiwaniem klientki.

    Dodaj komentarz»
  • Galadryel
    Galadryel · 25-03-11 21:03 · do góry^

    Ja coś o przypadku brabiznesowym, który mi się z okazji tej notki przypomniał.
    Widziałam w któryś czwartek późnym wieczorem, bodajże na Polsacie albo TV4 program, jak "rekiny finansowe" z Kanady jako anioły biznesu gotowe były dać pieniądze na biznes, który ich zdaniem - choć ryzykowny - ma na tyle duży potencjał, że przyniesie oczekiwane zyski (oczywiście za udziały w biznesie). Wśród "rekinów" jedna kobieta. Mówię o tym dlatego, że jeden z pomysłów na biznes to była samodzielna działalność gospodarcza polegająca na gorseciarstwie, ale dla bardzo dużych amerykańskich biustów (od miseczki DD wzwyż do... hohoho i obwodach do 130 nawet). Pomysł mi się bardzo spodobał, tym bardziej, że konstruktorka bielizny i zarazem gorseciarka przyniosła bardzo ładne modele staników. Oczywiście jej pomysł nie znalazł uznania, mimo, że jeden z "rekinów" był właścicielem firmy typu Bravissimo czy La Senza. O ile akurat jego jestem w stanie zrozumieć (przecież to mężczyzna), o tyle nie rozumiem jedynej w tym towarzystwie "rekinki", której jako kobiecie bardziej powinno zależeć na brabiznesie, tym bardziej, że można ją zaliczyć do raczej dużobiuściastych.

    Anielice biznesu, jeśli tu zaglądacie, apeluję, nie bójcie się wejścia w stanikowy biznes, zwłaszcza, jeśli jego oferta znacznie wykracza poza standardy rozmiarowe!

    Dodaj komentarz»
  • yagoda
    yagoda · 25-03-11 21:41 · do góry^

    ładne te ubrania, kilka sukienek naprawdę przypadło mi do gustu
    czytając o pokazywaniu ubrań na manekinach wyobrażałam to sobie trochę inaczej... wygląda to bardzo fajnie nie rozumiem w czym problem moim zdaniem lepiej na takich zdjęciach widać produkt a przejscie do opisu produktu i innych zdjec to chyba tez nie za duzy wysiłek :)

    a co do tego programu z rekinami biznesu to chyba Ci ludzie nazywani są "rekinami" bo nastawieni byli i pewnie są na zysk wiec to chyba troche bez sensu pisac ze to dziwne ze kobieta nie poparła tego pomyslu bo jest przecież biusciasta, skoro tu chodzi o jej pieniadze i ryzyko w inwestycji a nie o to czy chce miec fajne staniki czy nie bo moze takie kupic w bravissimo czy innej firmie a nie musi w to od razu inwestowac, chyba nikt nie decyduje sie na biznes patrzac tylko na to czy sam by nosił to co sprzedaje lub produkuje... gdyby ta Pani się tym kierowała w życiu to pewnie by teraz nie brała udzialu w tym programie. Więc może coś z tym pomysłem na biznes było jednak nie tak???

    Dodaj komentarz»
  • kinga
    kinga · 26-03-11 10:22 · do góry^

    BiuBiu nie zostało uznane ani za innowację, ani za rewelację, nie dostało dotacji, żaden bank nie chciał dać kredytu na jego rozwój, a wszędzie gdzie poszłam z biznesplanem- stukano się w czoło. Rozwija się dzięki mojemu samozaparciu, pomocy rodziny i zastawionej nieruchomości. No i dzięki klientkom, także zagranicznym, których pomimo nadal nie działającej strony w języku angielskim jest mnóstwo. Co ciekawe, dla amerykanek i brytyjek BiuBiu jest fresh&fun, dla balkonetkowiczek ciotowate i nie warte opisania ;P

    Dodaj komentarz»
  • wamilka
    wamilka · 26-03-11 11:58 · do góry^

    Kinga
    "BiuBiu nie zostało uznane ani za innowację, ani za rewelację, nie dostało dotacji, żaden bank nie chciał dać kredytu na jego rozwój, a wszędzie gdzie poszłam z biznesplanem- stukano się w czoło."
    tego nie rozumiem, chociaż im dłużej żyję w tym ciemnogrodzie, tym mniej spraw mnie zaskakuje!
    "Rozwija się dzięki mojemu samozaparciu, pomocy rodziny i zastawionej nieruchomości. No i dzięki klientkom, także zagranicznym, których pomimo nadal nie działającej strony w języku angielskim jest mnóstwo."
    za to podziwiam!
    "Co ciekawe, dla amerykanek i brytyjek BiuBiu jest fresh&fun, dla balkonetkowiczek ciotowate i nie warte opisania ;P"
    aż za ciotowate nie uważam, ale niestety nie dla mnie oferta pod względem stylistyki, tzn większość jest ok ale w moim rozmiarze to już tylko prawie same "ciotki" ;))

    Co do Pepper szkoda mi czasu aby choć pooglądać, bo ceny są dla mnie zaporowe.

    Dodaj komentarz»
  • papillon
    papillon · 26-03-11 12:05 · do góry^

    urkye, no niestety :/ I wydaje i się, że jest to również przyczyna, dla której np. kimiko uważa "przesadnie" dopasowane bluzki za wyglądające nienaturalnie. Naturalna figura w dopasowanej bluzce nie może wyglądać nienaturalnie, no chyba, że ktoś ma figurę typu kielich/lizak i dodatkowo ten fakt podkreśla do bardzo dopasowanej bluzki ubierając bardzo wąski dół. Natomiast naturalna figura w dopasowanej bluzce przekształcona ręką szalonego fotoszopera z bzikiem na punkcie funkcji liquify wygląda już zdecydowanie dziwnie.

    O ile sama nie określiłabym wzornictwa biubiu "ciotkowatym", o tyle faktycznie są to rzeczy w dużej mierze klasyczne bądź takie, po które chętnie sięgnę za jakieś 8-10 lat. Oczywiście różnica jest taka, iż Bravissimo/Pepperberry zatrudnia zastępy małych szyjoszek, które są w stanie wyprodukować duże ilości towaru. Na tej jednej stronie ze screena jest szesnaście modeli samych dziennych sukienek, a każda jest uszyta z innego materiału. Także to jest po prostu biznes na zupełnie inną skalę - a niestety, ich ciuszki nie zawsze leżą tak probiuściaście, jakby się chciało, nie mówiąc już o tym, że dla niektórych ich najmniejszy rozmiar jest za duży, więc się tam nie ubiorą.

    Dodaj komentarz»
  • kulka_kulkowa
    kulka_kulkowa · 26-03-11 12:25 · do góry^

    @Kinga, dla mnie BiuBiu jest fresh&fun, tylko biust mam za mały :) A dla mojej bardziej biuściastej mamy jest chyba za bardzo fresh&fun (nie lubi dekoltów) i spróbuj dogodzić klientce ;) Za to z koszuli jest bardzo zadowolona, a że przytyła ostatnio, to pewnie za jakiś czas jej kupię kolejną.
    Trzymam kciuki za dalszy rozwój i podziwiam za determinację.

    Dodaj komentarz»
  • AddieB
    AddieB · 26-03-11 15:05 · do góry^

    Co do Biubiu zgadzam się z Papillon :). Te rzeczy rzeczywiście są klasyczną bazówką. I bardzo dobrze! Takie są bardzo potrzebne, ale zdecydowanie bardziej eleganckim businesswomen niż mi- skromnej studentce, która jak na razie na poważnie nie pracuje. A spora część użytkowniczek balkonetki jest w podobnej sytuacji do mojej. Na razie wolę sobie kupić 3 koszulki z zabawnym nadrukiem niż sukienkę Biubiu. Druga sprawa, że te tiszerty, które kupuję pasują mi bo biust mam mało średni.

    Jedyny zarzut do Biubiu z mojej strony to to, że to nie są rzeczy na osoby o wąskich biodrach. Wszystkie podkreślają przewagę góry nad dołem. Np. taka polka dot. Bardzo fajna sukienka, ale gdyby założyła ją osoba, która nie ma figury klepsydry Inez to mogłoby się okazać że ramiona nieładnie dominują nad resztą. Ja takiej rzeczy nigdy nie kupię... Niestety są wśród nas kielichy, lizaki czy rożki.
    A wystarczyłoby gdyby dekolt był węższy.
    Jeśli pojawi się sukienka z wysmuklającą górą i spódnicą A to obiecuję, że kupię ją jako pierwsza (najlepiej bez wzorów, bo niezbyt je lubię, za wyjątkiem kropek i pasków):)

    Dodaj komentarz»
  • sellenka
    sellenka · 26-03-11 15:09 · do góry^

    na stronie pepperberry ubrania sa juz pokazane na modelkach :)

    pewnie za duzo klientek sie buntowalo.

    Dodaj komentarz»
  • asia
    asia · 26-03-11 15:28 · do góry^

    To ja może o wzornictwie ubrań Bravissimo (Pepperberry). To są ciągle tak na prawdę strasznie te same modele ubrań jedynie w nowych kolorach, deseniach i "umodnione" detalami po pierwsze. Czyli jakby mnie nie zachwyca, bo nie ma czym a i ja nie mam pustej szafy żeby porywać się na cokolwiek co tylko zechcą nazwać ubraniem z miejscem na biust. No ale powiedzmy, że może dopiero raczkują, więc może nie mogą szaleć z krojami.

    Po drugie szyją tylko na 1 czy parę figur (np. na moją nie mimo, że akurat potrzebuję ubrań z większą ilością przestrzeni na biust, więc teoretycznie jestem ich targetem).
    Może podam przykład: jestem w dziale sukienki. Podobno mojej figurze służy pokazywanie nóg, więc chciałabym nabyć króciutką sukienkę w tym typie (oczywiście nie szukam wiernej kopii, chodzi mi w tej chwili o krój i długość samego dołu):
    http://www.style.com/slideshows/2010/...
    Nic takiego oczywiście Pepperberry nie ma.Żadnej choćby tak krótkiej sukienki nie mają w ofercie. Tymczasem reklamują się i chcą wytworzyć wizerunek marki szyjącej ciuchy z miejscem na biust. Ja takich potrzebuję, ale oni (mimo takiej a nie innej reklamy) takich ubrań nie mają w swojej ofercie. Mają ubrania szyte pod 1 czy parę figur, ale prawie zawsze jest to np. tylko klepsydra (znak rozpoznawczy: sukienka długości do kolan tak popularna w ofercie Bravissimo i tradycyjnie polecana klepsydrom).
    Dlatego protestuję przeciwko nazywaniu ich firmą generalnie probiuściastą. Są firmą probiuściastą, ale tylko dla klepsydr powiedzmy (a nie muszę chyba pisać, że nie tylko klepsydry mają duże czy średnie biusty, więc nie tylko one podpadają pod target firm szyjących ubrania z miejscem na biust). Innymi słowy: Bravissimo a teraz Pepperberry "obecuje i nie dotrzymuje słowa".

    To było tylko moje tradycyjne wytykanie i krytykowanie ;-)
    Ale co tam, przecież podobno chcemy być świadomymi konsumentkami więc nimi bądźmy.

    Dodaj komentarz»
  • kasienka_b
    kasienka_b · 26-03-11 16:25 · do góry^

    Asia - nie zgadzam się z tym, że Pepperberry to firma tylko dla biuściastych klepsydr. Ja nawet koło klepsydry nie stałam a wiele ubrań mi od nich pasuje. I wydaje mi się, że szyją po prostu takie kroje, które im dobrze idą, jest na nie zapotrzebowanie. Z całym szacunkiem, ale ja np. nie kupiłabym kiecki, którą pokazałaś ani nic tak krótkiego, mimo, że nogi mam nie najgorsze i sądzę, że wiele kobiet uważa podobnie. To nie jest po prostu sukienka na co dzień.
    A co do Biu Biu - cały czas trzymam kciuki za rozwój :) Ubrania są z sezonu na sezon coraz fajniejsze, oby tak dalej, to nie będzie nam potrzebne żadne Bravissimo :)

    Dodaj komentarz»
  • bzium
    bzium · 26-03-11 18:34 · do góry^

    Weszłam na stronę BiuBiu i nie wiem o co wam chodzi. Bluzki są zwyczajne ani ciotkowate ani szalone. Wiele z nich mogłabym kupić, a ciotką nie jestem :P tylko nie potrzebuję na mój biust spokojnie kupuję w sieciówkach po przymierzeniu.

    Dodaj komentarz»
  • ZamiraDrakasha
    ZamiraDrakasha · 26-03-11 19:14 · do góry^

    Dokładnie, Kingo działaj dalej spokojnie, niektóre kiecki są fantastyczne do pracy, wszystkie babki u mnie w pracy za nimi szaleją, za bluzkami tak samo. Dla pracujących kobiet rewelacja. I dobrze, bo w końcu to co ktoś ma na sobie w wakacje mi dynda, ale pani urzędniczka z połową biustu na wierzchu bo się bluzeczka rozchodzi to już średnio.
    Wiadomo są kroje i wzory bardziej i mniej udane, takie za którymi się szaleje i takie których nie ubiorę nigdy w życiu (i pewnie u każdego to inny wzór) a kierunek rozwoju pod względem wzornictwa na pewno nadaje to co się klientkom podoba :)
    I nie martw się Kingo, kiedyś jak już zostaniesz najbardziej rozpoznawalną marką ubrań dla pań będzie im głupio, że nie chcieli dać wsparcia.
    A co do Pepperberry to cóż, nie mam wystarczająco dużego biustu by się musieć zaopatrywać w biuściastym sklepie, tym bardziej zagranicą, więc jak coś biuściastego chcę to kupuję Biubiu.
    A skoro Kinga zagląda, to może moje marzenie się spełni: biu-żakiety. Sieciowe bluzki się notorycznie rozchodzą w biuście a w żakiet mogłabym pożyczyć jeszcze biustu od koleżanek i zawsze tak jest. Ok nie jestem jakoś super wytaliowana ani przesadnie szczupła, biust mam taki se mało-średni, ale litości nic w mojej figurze nadzwyczajnego. Chyba, że to to, jestem mega figurowym średniakiem więc wychodzi na zero: w bluzce biustu za dużo w żakiecie za mało ;)

    Dodaj komentarz»
  • kinga
    kinga · 26-03-11 21:00 · do góry^

    Nieprecyzyjnie się wypowiedziałam, w pierwszym poście - nawiązałam głównie do wypowiedzi o aniołach biznesu, o których pisała Galadryel, nie chciałam się żalić, tylko powiedzieć, jak to jest, kiedy się zaczyna w tym kraju :)
    Co do BiuBiu, ja sama nie uważam go za fresh&fun. Ubrania są klasyczne i zachowawcze, bo jakie niby mają być na początku, odjechane bądź wieczorowe? Kiedy ich zadaniem jest stworzenie bazy, dla kobiet które nie mogą się dopiąć się w tym co jest w sklepach. Jak już będzie baza, to i inne ciuchy się przydadzą, ale na wszystko trzeba czasu i kasy.
    Dzięki za miłe słowa, jeśli za bardzo zofftopowałam, to proszę mnie wyciąć.

    Dodaj komentarz»
  • black_lemon
    black_lemon · 27-03-11 17:34 · do góry^

    Podobają mi się sukienki Pepperberry, może dlatego, że przekroczyłam już 30stkę i nie szukam nic zanadto zwariowanego ;) Nie są jednak idealne: przyczepiłabym się do braku różnorodności kolorystycznej, przeważają beże, szarości i niebieski od jasnego do zachowawczego granatu 8/ Gdzie zielenie, śliwki, róże? Jedyna kiecka, któa podoba mi się bez zastrzeżeń, to Florar Knot Front Dress - oczywiście nie wiem, jak w rzeczywistości układa się na sylwetce.
    I jeszcze sprawa rozmiarówki Pepperberry: nie rozumiem, dlaczego pomiary nie uwzględniają bioder? Aby znaleźć swój rozmiar, musimy podać rozmiar który normalnie kupujemy dla talii/bioder - ale problem często przecież polega na tym, że mamy talię, która zmieściłaby się w rozmiar 8, a biodra - w 10 lub 12! Osobiście zwykle kupuję rozmiar 10, ale przeważnie takie np. spodnie są za szerokie w talii. Jeśli więc zamówię sukienkę dla talii 65cm czyli rozmiar 8 - to moje biodra mogą w nią nie wejść 8/
    Na szczęście sukienki Bravissimo są koszmarnie drogie, więc problem mam niejako z głowy 8]

    Dodaj komentarz»
  • maskaradka
    maskaradka · 29-03-11 07:43 · do góry^

    Skoro to pewnie rozmiarowka damska a nie mlodziezowa to pewnie bym sie w ich osemce utopila. Podobaja mi sie te sukienki, oj podobaja, bo podkreslaja biust, talie i biodra naraz a nie obciskaja ich za bardzo, normalnie spelnienie moich marzen o idealnych sukienkach.
    Na przyklad ta
    http://www.bravissimo.com/pepperberry...
    No dobra, kolor nie jest zywy, ale z czerwonymi, kobaltowymi itd. balerinami jest czyms co bym nosila czesto. Nie musialabym sie martwic, ze wszyscy dookola sie patrza jak ja sie wystroilam w jakas czerowna, czy zolta sukienke, a ide tylko z kims do glupiego sklepu/kina/szkoly (tez glupiej z zasady hihi) itp. Poza tym maskaradka lubi ciuchy bez wzorow, a na napisy na ciuchach to ma alergie. Tylko cos mi nie pasuja te legginsy, no chyba ze bylo za zimno na gole nogi. Czemu nie produkuja ich mniejszych, no? Moze bym dorwala ktoras z nich na wyprzedazy, bo w regularnych cenach sa za drogie dla mnie.

    Dodaj komentarz»
  • laleczka_voodoo
    laleczka_voodoo · 29-03-11 14:15 · do góry^

    Już miałam nadzieję, że znajdę tam coś na swoje wymiary :( tak jak i @kasienka_b - nie zgadzam się, że ten sklep jest tylko dla klepsydr. Właściwie to chyba raczej średnioklepsydrowy on jest Ech... A co do dizajnu...takie przeciętne w większości. No i mało kolorowe jak dla mnie. Ale co kto lubi :) Bardziej takie na co dzień do pracy. Po zdjęciu reklamowym myślałam , że np. będzie więcej krojów typowych ołówków - mocno przylegających i zwężających się ku dołowi.

    Dodaj komentarz»
  • jolkaaaaa
    jolkaaaaa · 05-04-11 09:56 · do góry^

    A ja właśnie sprzedaje na Balkonetcę Bravissimową kieckę co się w Biuście za mała okazała,
    Nie było wtedy normalnej rozmiarów-ki centymetrowej wzięłam 10SC i na mój biust za mała jak się okazało jest na 100cm biust a więc nie na moje JJ, więc nawet w bravissimo nie wchodzę :(,
    Pozostaje szyć.
    Biu Biu mi się wogóle nie widzi

    Dodaj komentarz»
  • sellenka
    sellenka · 05-04-11 10:00 · do góry^

    jolkaaaa - podobno peperberry ma wprowadzic nowy rozmiar - SDC (super duper curvy), wiec moze z twoimi JJ sie zalapiesz :)

    Dodaj komentarz»
  • jolkaaaaa
    jolkaaaaa · 06-04-11 21:09 · do góry^

    Fajnie by było :)

    Dodaj komentarz»
  • myff
    myff · 25-04-11 17:29 · do góry^

    Jak sama zauważyłaś byznes iz byznez i nie ma tu miejsca na sentymenty liczy się zysk, kasa. A że metoda powiedzmy niekonwencjonalna, cóż, w tej kategorii- walce o klienta wszystkie chwyty są dozwolone.
    Nie ma się co obrażać skoro szyją tak samo i tak samo będzie to pasować na kobietę z takim, takim albo takim biustem. Pewnie, jest to rodzaj policzka dla kobiet świadomych, że duże piersi wcale nie znaczą, że jest się bardzo upraszczając zaniedbaną i bez urazy grubą (ja sama nie jestem szczupła. To jakiś regres i powrót do idiotycznego przekonania, że duży biust to jakieś kalectwo i koszmarne zmartwienie, bo trzeba nosić jakieś specjalnie szyte na miarę ubrania, żeby te cyce pomieścić, bo w sieciówce tego nie znajdziecie.
    I tu pewien myślę promień optymizmu, a może to właśnie krok ku usieciowieniu, a co za tym idzie niższym cenom? I uświadomieniu, że to nie ja mam się dopasować do ubrania ewentualnie kupić coś za dużego, a potem np wydać drugie tyle żeby dostosować to do moich realnych wymiarów. Np. ja się czuję jak klientka drugiej kategorii w sklepach odzieżowych nie tylko ze względu na biust ale i wzrost- ja mogę sobie szukać ubrań w dziale dziecięcym...tyle, że z moimi biodrami i piersiami właśnie to nie realne. A spodnie czy sukienki są na minimum 165cm (czyli prawie 10cm więcej niż ja mam!)
    Więc oby ku lepszemu to szło i ogólnemu pożytkowi jaki to może wyłącznie przynieść:)

    Dodaj komentarz»

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Zarejestruj się i zaloguj, aby dodawać komentarze.