Recenzujemy staniki, bo wiemy, że dobrze dobrane czynią cuda!

W Łodzi do biustonoszy podchodzą naukowo

Wreszcie doczekałyśmy się w Polsce efektów ciekawej współpracy między producentem bielizny, lekarzami i specjalistami inżynierii materiałowej. Łódzka firma Corin wraz z zespołem lekarzy z Kliniki Chorób Piersi i Chirurgii Onkologicznej Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi oraz inżynierami z Instytutu Inżynierii Materiałowej Politechniki Łódzkiej przez ponad rok prowadziła badania mające na celu opracowanie idealnego biustonosza. Idealnego - czyli jakiego? Komfortowego, nieuciskającego i prawidłowo podtrzymującego biust.

Do badań zaproszono grupę kobiet (młodszych i starszych, mniej i bardziej biuściastych, posiadaczek "biustów podzieciowych" i takich, które nigdy nie karmiły), u których sprawdzono przy pomocy czułych kamer termowizyjnych, jak ich ciała odpowiadają na naprężenia biustonoszy w różnych rozmiarach. Badania termowizyjne potwierdziły, że w źle dobranych stanikach naprężenia nie rozkładają się równomiernie. W skrócie: staniki w niektórych miejscach za bardzo uciskają, a w innych - w ogóle. Zresztą na pewno z autopsji wiecie, o jakie uciskanie chodzi:)

Korespondując z firmą Corin otrzymałam zdjęcia z kamer termowizyjnych, na których dokładnie widać, w których miejscach za małe biustonosze powodują wzrosty temperatury ciała. Wynikają one albo z ucisku materiału biustonosza na ciało, albo - z tarć pomiędzy samymi częściami ciała. Kolor czerwony na zdjęciach poniżej oznacza podwyższoną temperaturę ciała.

Corin - badania termograficzne biustonoszy
Corin - badania termograficzne biustonoszy

Kierujący zespołem lekarzy prof. Marek Zadrożny, onkolog i specjalista chorób piersi, komentując badania mówi, że „[...] termowizja okazała się w tym przypadku przydatną metodą, obrazującą zmiany w ukrwieniu, a w rezultacie zmiany temperatury skóry gruczołu piersiowego. Badania jasno pokazały, że zbyt ciasne staniki powodują duże różnice temperatur w obrębie skóry piersi. Podobna sytuacja jest w przypadku zbyt luźnych biustonoszy, kiedy dochodzi do tarcia, którego rezultatem są miejsca cieplejsze i chłodniejsze świadczące o mniejszym lub większym ukrwieniu. Naturalnie, wszystko zależy to od rodzaju piersi, wielkości, kształtu i zawartości tkanki tłuszczowej u kobiet.”

Jak widzicie na zdjęciach, skorygowany rozmiar i model biustonosza nie wywołuje już takich ucisków i lokalnych wzrostów temperatury ciała, które mogą powodować nie tylko zwykły dyskomfort, ale także zaburzenia układu chłonnego czy zapalenia w obrębie gruczołu piersiowego. Jeśli nie chcemy takich lokalnych ucisków i obtarć, musimy uważać zarówno na za ciasne, jak i za luźne obwody. Równie ważna jest wielkość miseczek - ani za małe, ani za duże nie zrobią nam dobrze.

Celem firmy Corin, która zrealizowała projekt w ramach unijnego programu Innowacyjna Gospodarka było opracowanie takiego fasonu biustonosza, który minimalizuje uciski. O tym, jak dokładnie przebigały badania, dowiecie się z tego filmiku:

Jeżeli chcecie zaś sprawdzić, jak opracowany w wyniku badań model biustonosza sprawdza się na żywo - szukajcie w sklepach modelu Corin Beverly. Jest dostępny w obwodach od 65 do 95 i miskach od A do I. W Balkonetkowym katalogu są już dwie - 5-gwiazdkowe - recenzje Corin Beverly. Od następnego sezonu, jesieni 2011, nowy fason będzie wdrażany także w nowych biustonoszach Corin. Czy szykuje nam się kolejny polski kandydat do miana Wygodniczka?

Sama nie mam jeszcze zdania na temat innowacyjnego modelu Corin, bo zwyczajnie jeszcze go własnobiustnie nie testowałam:) Cieszy mnie natomiast, że znalazła się polska firma, która postarała się o unijną dotację na takie właśnie badania. Przypomnijcie sobie polski rynek bielizny sprzed pięciu lat — czy wtedy ktokolwiek podchodził do tego tematu tak poważnie? Brawa dla Corin za to, że jako pierwszy producent bielizny w Polsce zdecydowała się na inwestycję w takie badania!

Na koniec - jedna kluczowa sprawa dla tych z Was, które nie miały jeszcze do czynienia z brafittingiem. Żaden biustonosz, nawet gdyby był opracowany przez armię naukowców ze wszystkich ośrodków badawczych świata, nie będzie idealnym biustonoszem, jeśli dobierzecie go w złym rozmiarze. Dlatego przed zakupem - upewnijcie się, że znacie swój rozmiar!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Komentarze: 57 / Dodaj komentarz »

  • maheda
    maheda · 16-06-11 16:57 · do góry^

    Szkoda, że nie ma zdjęć staników o zbyt luźnych obwodach i zbyt małych miseczkach - czyli w takich rozmiarach, jak zazwyczaj noszą kobiety w Polsce.
    Szkoda, że nie wiadomo, kto weryfikował prawidłowe dobranie rozmiaru paniom i nie wiadomo, jak się to przekłada na to, co jest doradzane - ale tu chyba niestety widać, że w interesie firmy Corin nie leżał wkład w rozwój ogólnego bra-fittingu.
    Jednak wiadomo - kto płaci, ten wymaga, i może wymagać dla siebie, a nie dla ogółu.
    Chciałabym zobaczyć te kobiety w dobrze wg firmy dobranych stanikach. Ale na żywo, a nie na zdjęciach.

    Dodaj komentarz»
  • maheda
    maheda · 16-06-11 16:58 · do góry^

    Coś się dzieje z systemem komentarzy?

    Dodaj komentarz»
  • ISZTAR
    ISZTAR · 16-06-11 17:12 · do góry^

    niezła reklama dla firmy...

    Dodaj komentarz»
  • zanzi
    zanzi · 16-06-11 17:24 · do góry^

    Ten film jest nudny, nieatrakcyjny wizualnie i zupełnie zniechęcił mnie do nowego modelu firmy Corin.
    Poza tym, moim zdaniem taka kampania reklamowa przyniesie więcej szkody niż pożytku, bo do przeciętnej kobiety dotrze taki komunikat: 9 na 10 Polek nosi źle dobrany stanik + zaciasny obwód jest szkodliwy = powinnam zacząć nosić luźniejsze obwody. W ten sposób firma Corin strzeliła w stopę wszystkim brafiterkom i uświadomionym konsumentkom, które starają się poszerzać grono kobiet noszących dobrze dobrane staniki.
    Przy okazji - w kampani firmę Corin reprezentuje mężczyzna, a co facet może wiedzieć o tym, czym skutkuje noszenie źle dobranego stanika? Nie przekonują mnie w tej szczególnie kobiecej dziedzinie wyniki badań, do których założenia sformułowali mężczyźni.
    Wielki minus dla firmy Corin.

    Dodaj komentarz»
  • moniach_1
    moniach_1 · 16-06-11 17:32 · do góry^

    A dlaczego facet miałby nie wiedzieć, czym skutkuje zły biustonosz? Jak przeprowadził badania i się na tym zna, to spokojnie może wiedzieć lepiej, niż kobieta. Jeżeli nie przekonują cię wyniki badań dotyczące kobiet przeprowadzone przez mężczyzn, to trochę tak, jakbyś negowała np. to, że lekarze-mężczyźni mogą zostać ginekologami. Generalnie się zgadzam z tobą co do filmu, ale tem argument jest słaby i bez sensu.

    Dodaj komentarz»
  • mauzonka
    mauzonka · 16-06-11 17:51 · do góry^

    @Maheda, @Zanzi - mam wrażenie, że wyczytujecie z tego tekstu i filmiku to, co chcecie przeczytać i tak, jesteście uprzedzone. Nigdzie nie ma komunikatu, że za ciasny obwód jest szkodliwy. Czytajcie wszystkei zdania, a nie co drugie:) "Badania jasno pokazały, że zbyt ciasne staniki powodują duże różnice temperatur w obrębie skóry piersi. Podobna sytuacja jest w przypadku zbyt luźnych biustonoszy, kiedy dochodzi do tarcia..." ZBYT CIASNE oraz ZBYT LUŹNE. W filiku jest mowa o biustnoszach ZA MAŁYCH, a nie o ZA CIASNYCH OBWODACH.

    @Maheda: czy gdybyś wiedziała, że dobór rozmiaru uczestniczek weryfikowała Janina Kowalska tudzież Anna Nowak, to w jakikolwiek sposób uwiarygodniło by to dla Ciebie te badania? Piszesz "niestety widać, że w interesie firmy Corin nie leżał wkład w rozwój ogólnego bra-fittingu." Kurczę, to jest prywatna firma - w jej interesie leży wkład w swój własny rozwój i poszerzenie grona swoich klientów. Od wkładu w rozwój ogólnego brafittingu są stowarzyszenia, nieformalne inicjatywy i firmy, które zarabiają na "ogólnym brafittingu", a nie sprzedaży staników.

    @Zanzi: firmę reprezentuje facet, bo jest jej prezesem. Zespół inżynierów materiałowych reprezentują faceci, bo - ile jest inżynierek materiałowych na Politechnice Łódzkiej? Onkolog też jest facetem i zajmuje się chorobami piersi. Może nie powinien, zgodnie z myślą - "nie przekonuje mnie specjalista chorób piersi, który nie ma piersi".

    "Nie przekonują mnie w tej szczególnie kobiecej dziedzinie wyniki badań, do których założenia sformułowali mężczyźni. Wielki minus dla firmy Corin." <- mnie przekonują recenzje stanika, który w wyniku tych badań firma wyprodukowała. Szkoda, że firmy prowadzone i zarządzane przez kobiety, np. Ewa Michalak, nie postarały się o taką dotację, nie zainwetsowały jej w badania z zespołem inżynierek materiałowych i onkolożek i nie zrealizowały video-relacji z wyników badań. Też bym chciała, żeby więcej przedsiębiorczych kobiet potrafiło lepiej się promować i inwestować w rozwój swoich firm.

    Sorry Maheda i Zanzi, ale strasznie się czepiacie. Dostrzeżcie trochę plusów w tym, że producenci bielizny poszerzają rozmiarówkę i inwestują w badania zwiększające jakość ich produktów.

    Dodaj komentarz»
  • maheda
    maheda · 16-06-11 18:10 · do góry^

    Mauzonko - nie mam złudzeń, jakoby jakiejkolwiek firmie na świecie zależało na wkładzie w rozwój wiedzy ogólnej, jeśli o to Ci chodzi. Za stara na to jestem.
    Nie czepiam się próby zrobienia kasy, większość z nas chce ją zrobić - takim, czy innym sposobem.

    Chciałabym jednak wiedzieć, kto, a przynajmniej w jaki sposób dobierał te staniki, chciałabym, żeby było to chociaż przedstawione w materiale filmowym. Czy to naprawdę za wiele?
    Słyszymy masę ogólników, które niewiele znaczą.
    Co to znaczy "za ciasny stanik"? Jaka "zaciasność" powodowała powstawanie takich czy innych plam na ekranie? Czy "zaluźność" przy zbyt małych miseczkach też je powodowała?

    Po prostu z tego materiału nic nie wynika poza tym, że stanik Corina jest idealny dla wszystkich, co zresztą niestety musi być totalną bzdurą, bo jeszcze nikt nie wymyślił niczego, co by było dla wszystkich dobre - właściciele firmy Corin również o tym świetnie wiedzą.

    Dla odmiany ja mogę powiedzieć - rozumiem, że będziesz broniła materiału, który jest u Ciebie na stronie, ale nie widzę powodów, skoro jeszcze mam tu konto, dla którego miałabym nie napisać, że mnie się ten materiał zwyczajnie nie podoba, z powodów wymienionych wyżej.

    Dodaj komentarz»
  • maheda
    maheda · 16-06-11 18:11 · do góry^

    Jeszcze jedno - nawet najbardziej idealny stanik będzie powodował powstawanie tych paskudnych przerażających czerwonych plam, od których się dostaje raka, jeśli nie będzie odpowiednio dobrany.
    Choćby z tego powodu powinno być opisane dokładniej, w jaki sposób dobierano bieliznę oraz jaki dobór powodował takie, a nie inne efekty badań.
    Przy braku takich danych w/w filmik jest zwykłym bełkotem marketingowym.

    Dodaj komentarz»
  • roza_am
    roza_am · 16-06-11 18:48 · do góry^

    Ano właśnie, co znaczy "za ciasny stanik" czy "za mały stanik"? Przecież rozmiar stanika wyznaczają dwie zmienne - obwód i miska - i każda z nich może przyjmować różne wartości (obwód: za ciasny, prawidłowy, za luźny; miski: za małe, prawidłowe, za duże - to najprostszy podział, nie uwzględniający stopniowania owych za małości/za dużości). Czy badacze porównywali ze sobą wszystkie możliwe kombinacje tych zmiennych? Jakie uzyskali poszczególne wyniki? Jeśli wybrali do badań tylko część możliwych opcji rozmiarowych, to które to były i jak uzasadniają swój wybór?
    Jak rozumiem, ta część badań wykazała, że prawidłowy rozmiar jest prawidłowy (czyli najzdrowszy)?

    Kolejna zmienna to fason stanika. Jakie fasony były badane? Czy porównywano kilka różnych fasonów w tym samym (prawidłowym) rozmiarze? Czy były jakieś różnice w wynikach dla poszczególnych fasonów? Jeśli tak, to jak duże - raczej symboliczne, czy jednak jakieś fasony są korzystniejsze zdrowotnie od innych? Recenzowane innowacyjne staniki są balkonetkami, czy to znaczy, że balkonetki okazały się najzdrowsze? A co z full-cupami czy half-cupami? Czy są tutaj różnice dla różnych typów biustu (np. stożkowe vs. kroplowe)?

    Czy otrzymałaś może odpowiedzi na któreś z tych pytań? A może masz linka do artykułu z dokładniejszym opisem tych badań i szczegółami metodologicznymi? Bo niestety, 2 obrazki z nieprecyzyjnymi podpisami nie mówią tak naprawdę niczego o przeprowadzonych badaniach.

    Dodaj komentarz»
  • Anydalla
    Anydalla · 16-06-11 19:07 · do góry^

    Hm, te zdjęcia termowizyjne po lewej to na pewno za mała miska i obwód? Po czerwonych polach wydawałoby się, że ten obwód mocno podjeżdża, więc jest za duży...? Za mały by nie podjeżdżał.

    Dodaj komentarz»
  • AddieB
    AddieB · 16-06-11 19:15 · do góry^

    No właśnie dla nas wnioskiem z obejrzenia filmiku, jest to, że stanik powinien być dobrze dobrany. Niestety jako osoby świadome swoich rozmiarów jesteśmy w mniejszości, a negatywne skutki tej, jak się okazuje bardzo udanej, kampanii reklamowej i mylącego, bo przemilczającego mnóstwo ważnych kwestii filmiku, już widać.
    I niestety oręże zostało skierowane przeciwko brafitterkom.
    Bo jak inaczej skomentować wypowiedź przedstawiciela firmy, który twierdzi, że panuje szkodliwy trend dobierania zbyt ciasnych obwodów i, że kobiety realnie potrzebujące 65tek i 60tek tak naprawdę nie istnieją (w materiale Dzieńdobry TVN- http://dziendobrytvn.plejada.pl/26,47...
    Albo lakoniczny artykuł w Wysokich Obcasach wykazujący "szkodliwość ciasnych obwodów" powołując się na badania?
    O za małych miseczkach czy poprawnym dobieraniu nie wspomina się w tych materiałach prawie w ogóle, jeśli porównać do tego jak często krytykuje się obwody.
    Jak na moje oko Corin próbuje wykorzystać te badania by obronić się przed... nami :)
    I wiele rzeczy wskazuje na to, że to nie tylko moja mania prześladowcza.

    Dodaj komentarz»
  • ptysiowa_7
    ptysiowa_7 · 16-06-11 20:31 · do góry^

    Śmieszne jest to, że największa miseczka w kolekcji jesień/zima 2011 to polskie I (i to tylko w obwodzie 65, według tabelki firmy na 93-95 cm w biuście). Miseczki idą po krzywej, w 70 jest do H, 75 do G i tak dalej. Oczywiście tak szeroka rozmiarówka jest tylko w tych najmniej ciekawych modelach, staniki usztywniane i miękkie halfcupy są góra do E.
    A jeszcze śmieszniejsze jest to, że badania rozpoczęły się od stworzenia przestrzennego modelu 3D torsu kobiety i na nim zaznaczano miejsca nacisku, a model był oczywiście w rozmiarze 75B.
    Każdy producent bielizny powinien wiedzieć, że nie da się stworzyć biustonosza idealnego, wygodnego dla wszystkich. Jeśli ktoś potrzebuje szerokich fiszbin, to wąskofiszbinowe staniki odpadają, jeśli wysokie mostki uciskają, to musi mieć niski. I nie ma znaczenia, że pewnej grupie kobiet było w tych stanikach wygodnie...

    Dodaj komentarz»
  • AddieB
    AddieB · 16-06-11 21:14 · do góry^

    Dlaczego nie dodają się komentarze? Już dwa napisałam :/

    Dodaj komentarz»
  • AddieB
    AddieB · 16-06-11 21:20 · do góry^

    Super. Spróbuję jeszcze raz.
    Badania wykazują przede wszystkim, że stanik powinien być dobrze dobrany. I my to wiemy, ale niestety jesteśmy w mniejszości. Większość materiałów jest wymijająca i przemilcza mnóstwo ważnych, ba, podstawowych kwestii, wprowadzając dezinformację. Uważam, że to celowe działanie firmy Corin.
    Wystarczy posłuchać jak w Dzieńdobry TVN przedstawiciel firmy krytykuje przede wszystkim ciasne obwody, opowiadając o tym że ostatnio modnie jest dopasowywać sobie za ciasne 65tki i 60tki, których żadna kobieta nie powinna tak naprawdę nosić.
    Ukazał się też artykuł w Wysokich Obcasach, który powołując się na te badania wykazuje, że za ciasne staniki (przeciętna nieuświadomiona czytelniczka zrozumie oczywiście, że za ciasne w obwodzie) są złe i szkodliwe.
    Nie rozumiem dlaczego w rzetelnym materiale miałoby się prawie przemilczać kwestię miseczek czy po prostu poprawnego dopasowania?
    Coś mi się wydaje, że firma Corin próbuje wykorzystać te badania do walki z nikim innym jak z... nami :)
    W końcu jak obwody są luźne (mierzyłam sporo Corinów- wszystkie były rozciągliwe)to można produkować trochę mniej miseczek.

    Dodaj komentarz»
  • Magdalaena
    Magdalaena · 16-06-11 21:34 · do góry^

    Trochę mnie rozczarował ten artykuł. O Corinie i naukowcach słyszałam od dawna, więc spodziewałam się, że mauzonka dotrze do sedna sprawy, przedstawi krytyczny opis sytuacji, wyjaśni wątpliwości, które nasuwały się każdej z nas podczas czytania doniesień prasowych - w tym właśnie metodologię określania, który stanik jest ok.
    A tu notka jak na onecie :-(

    Dodaj komentarz»
  • bzium
    bzium · 16-06-11 21:56 · do góry^

    Trafiłam na ten sam materiał co AddieB, producent uważa, że nie ma Polek które mogłyby chodzić w obwodzie 60 czy 65. A co z dziewczynami jak np. Magdus która pod biustem ma 59cm. Nie istnieje?

    Dodaj komentarz»
  • kryklu
    kryklu · 16-06-11 22:02 · do góry^

    Ja też, tak jak Magdalaena, oczekiwałam czegoś więcej...
    A te niby naukowe badania, to moim zdaniem chwyt marketingowy i może rzeczywiście walka również z nami, jak zauważyła AddieB.

    Mauzonko, linkujesz recenzje Corin Beverly, a ja (dysponująca przeglądarką Internet Explorer) nie widzę zdjęć w katalogu. Wiem, że inne dziewczyny też mają ten problem. Czy można coś na to poradzić bez zmuszania nas do instalowania innej przeglądarki?

    Dodaj komentarz»
  • papillon
    papillon · 16-06-11 22:47 · do góry^

    Same badania to fajna sprawa, ale ich prezentacja rozczarowuje :( Bardzo mi się nie podoba jej anty-braffitingowy charakter. W sensie - wiadomo, wielkie zaniżanie obwodów to też zła rzecz, od których środowiska brafitterskie w dużej mierze odeszły, ale stwierdzenia, że "60 i 65 to nikt nie nosi i nie powinien, bo to murowany rak piersi" są bardzo, bardzo niefajnym posunięciem. Bo i tak większość kobiet trudno przekonać, że takie rozmiary istnieją i nie są ekstremum, a jeszcze jak je tacy "eksperci" postraszą w tv i poczytnych pismach, to za nic nie dadzą się namówić na zmianę rozmiaru :/ A że dotacji starczyło pewnie i na porządną reklamę wyników, to mogą one dotrzeć do większej ilości kobiet niż inicjatywy zapoczątkowane przez Lobby. Mam nadzieję, że się mylę - ostatnio odkrywam coraz to nowe znajome, które już od jakiegoś czasu są uświadomione, więc cieszyłam się, że idzie w dobrą stronę.

    Dodaj komentarz»
  • ptysiowa_7
    ptysiowa_7 · 16-06-11 22:51 · do góry^

    AddieB, rzeczywiście, wygląda na to, że Corin chce walczyć z lobbystkami i zasadami przez nie wypracowanymi. Na konferencji na ten temat Omenaa Mensah powiedziała "Teoria brafittingu nie sprawdza się".

    Dodaj komentarz»
  • eteria
    eteria · 16-06-11 23:08 · do góry^

    Kurczę, jakoś w publikacjach o nowotworach piersi nie zauważyłam takich czynników ryzyka jak zbyt ciasny biustonosz...ta straszna 65tka, którą sama noszę :)))

    Ech dziewczyny, jeśli to prawda co piszecie, to faktycznie Balko to chyba nie najszczęśliwsze miejsce na promowanie takiej firmy.

    Dodaj komentarz»
  • agugabi
    agugabi · 16-06-11 23:38 · do góry^

    ja już niestety kilka razy od tego czasu usłyszałam od klientek, że w telewizji mówiliiiiii.... że tych 65 to nie można nosić, bo one szkodzą!! (z wyrzutem w oczach, że podaję 65).
    No cóż... Nie dość, że praca u podstaw leży i trzeba naprawdę się często długo naprodukować, żeby w ogóle coś wytłumaczyć, a teraz jeszcze trzeba będzie udowadniać, że nie jest się słoniem...

    Dodaj komentarz»
  • mauzonka
    mauzonka · 16-06-11 23:41 · do góry^

    Dziewczyny, przyjmuję na gołą klatę, że tym razem nie popisałam się dziennikarstwem śledczym:) Na pytania zadane przez @Roza_am nie znam odpowiedzi - postaram się je jednak zdobyć, bo pytania Rozy są bardzo konkretne i ciekawe.

    Ale - nie przesadzałabym z tezą, że firma Corin chce walczyć z miłośniczkami dobrze dobranej bielizny. A) Firma Corin zna Balkonetkę i gdyby chciała z nami walczyć, to w ogóle nie angażowałaby się w dialog z nami. B) W materiale DDTVN z właścicielem firmy Corin - to nie on mówi, że nikt nie nosi obwodów 60 i 65! Gdyby tak uważał - po produkowaliby obwody 65?

    Podejrzewam, że wspominacie ten materiał: http://dziendobrytvn.plejada.pl/26,47...

    Minuta 2:25. Mariusz Hanczka mówi: "Można było przeczytać w prasie i internecie, że Polki teraz noszą obowdy 60 i 65". Reporterka mówi: "A to jego zdaniem jest niemożliwe". Czepmy się więc reporterki. Gdyby p. Hanczka uważał, że obwód 65 pod biustem jest niemożliwy, byłby nieskończenie niekonsekwentnym przedsiębiorcą produkującym produkt, którego sprzedaż byłaby niemożliwa. IMHO coś ktoś tu wyciął.

    Chyba, że mówicie o innym materiale z DD TVN - będę wdzięczna za link.

    No i jeszcze kwestia rzekomego raka od 65-tek - jejku, minuta 5:59 video w tekście, onkolog mówi: "Nie ma żadnych badań, które by wskazywały na rozwój choroby nowotworowej spowodowanej przez nieprawidłowy stanik."

    Jeśli więc jakiś dziennikarzyna napisał, że Corin produkuje teraz staniki, które nie powodują raka, tudzież że ciasne obwody powodują raka - to miejmy pretensje do wtórnych analfabetów pracujących w mediach.

    Podsumowując: dzięki za krytyczne uwagi dotyczące tekstu, postaram się wydobyć od firmy Corin więcej szczegółowych informacji.

    Dodaj komentarz»
  • AddieB
    AddieB · 17-06-11 00:40 · do góry^

    Też mnie dziwiło, że jednak 65 produkują :) Jeszcze raz obejrzałam materiał z DD TVN. Rzeczywiście przez montaż trudno stwierdzić co tak naprawdę miał na myśli, ale podejrzewam, że nawet jeśli prezenterka niekompetentnie uprościła przekaz sens jego wypowiedzi był mniej więcej właśnie taki. Czyli: za bardzo się ściskamy.
    Też obiło mi się o uszy, że Omena Mensah w ramach promocji firmy opowiadała o swoich negatywnych doświadczeniach ze zbyt ciasnymi biustonoszami dopasowanymi jej w profesjonalnych sklepach (antidotum były oczywiście wyroby Corin). Niestety nie mogę teraz tej wypowiedzi znaleźć, ale widzę,że ptysiowa_7 też ją kojarzy, czyli coś takiego musiało istnieć :)
    Nie wątpię też, że przedstawiciele Corin kojarzą Balkonetkę. Inaczej skąd by wiedzieli, że kobiety kupują ciasne obwody? Wątpię, żeby rzeczywiście wiele takich wzięło udział w ich badaniu.Poza tym poszukanie informacji o trendach w bieliźnie, czyli między innymi przejrzenie Lobby, to w sumie powinna być praca domowa każdego producenta. Trzeba wiedzieć co się dzieje na rynku.
    W każdym razie, jeśli dziennikarze TVN przekłamali przesłanie materiału, Corin powinien podziękować im za niedźwiedzią przysługę, bo został postawiony w bardzo złym świetle.

    Nie zmienia to jednak faktu, że kreują swój produkt jako idealnie pasujący WSZYSTKIM biustom (co jest niewykonalne) i jako rozwiązanie problemów wykazanych przez badanie, gdy tymczasem ich rozwiązaniem jest po prostu dobre dopasowanie.
    Z mojej strony mogę tylko dodać, że mam nadzieję, że te badania rzeczywiście zaowocowały poprawkami w konstrukcji. Dobrych firm na rynku nigdy nie za wiele, a produkty Corin jak dotąd nie cieszyły się najlepszą opinią.

    Dodaj komentarz»
  • AddieB
    AddieB · 17-06-11 00:53 · do góry^

    Argument z męskim składem zespołu badawczego do mnie nie trafia. Niestety wciąż tak to wygląda na polskich uniwersytetach.
    Któraś z was wcześniej pytała się czy znamy kogoś kto miał zapalenie gruczołu piersiowego. Ja znam. Sama miałam w czasach 75B, właśnie przez za małą miskę biustonosza, więc niestety się zdarza. Ale stanik miałam wtedy tak źle dobrany, że nawet pani ginekolog (na pewno nieuświadomiona) zwróciła na niego uwagę.

    Dodaj komentarz»
  • zoe_lin
    zoe_lin · 17-06-11 09:06 · do góry^

    Ja też miałam zapalenie. I nie bezpośrednio z powodu źle dobranego stanika. Za czasów, gdy nosiłam 75DD/E moje piersi były bardzo lejące, ciągle rosły. Wykonując zwykłe ciężkie domowe czynności (przestawianie mebli o ile się nie mylę) w jakiejś dziwnej pozycji sutek wypadł z miski i się skaleczył. To skaleczenie nigdy się nie zaleczyło do końca i podczas stanu obniżonej odporności, jakiś dłuższy czas później, w międzyczasie zmieniałam regularnie w miarę potrzeb rozmiar stanika, zrobiło mi się zapalenie. Wszystko skutkiem nieuwagi i braku dobrze dobranego stanika do pracy fizycznej (sportowy?).

    Co do samych badań - na pewno były użyte jakieś uproszczenia na rzecz badań.
    Badania byłyby miarodajne, gdyby badano:
    1) kobiety o tym samym obwodzie w biuście, z różną ilością tkanki miękkiej - pomierzonej specjalistycznym urządzeniem
    2) kobiety o piersiach każdego rozmiaru miski przy danym obwodzie (powiedzmy 7 różnych misek) razem z 1) =21 kobiet
    3) kroje staników: balkonetka, plunge i HP dla każdej z kobiet...
    4) ...w rozmiarach:
    -za mała miska x dobry obwód
    -dobra miska x dobry obwód
    -za duża miska x dobry obwód
    -za mała miska x ciasny obwód
    -dobra miska x ciasny obwód
    -za duża miska x ciasny obwód
    -za mała miska x luźny obwód
    -dobra miska x luźny obwód
    -za duża miska x luźny obwód
    5) Kobiet każdego rodzaju musiałoby być co najmniej 2 = 42 kobiety o specyficznych wymiarach
    6) Kobiety musiałyby się wymieniać do badania danymi stanikami z puli według wyżej zamieszczonego planu- użycie innych staników o tym samym kroju, ale np. nawet inny egzemplarz może wprowadzić niepotrzebne błędy
    7) dodatkowo wiek kobiet-młode/nastolatki-średnie/niekarmiące - ciut starsze/po karmieniu - 42osx3=126
    8) badania termowizyjne 3 razy w miesiącu ze względu na zmianę cyklu i inne zmiany metaboliczne kobiet związane ze zmianą konsystencji piersi + zmianami temperatury ciała
    9) każda kobieta - 9 staników x 3 pomiary = 27 pomiarów dla każdej z kobiet, kobiet jest 126, więc daje to nam 3402 pomiary dla jednego kroju stanika

    Dobrze by było powtórzyć badania dla np. kobiet o większym podbiuściu w ten sam sposób.
    Samo znalezienie tylu kobiet o specyficznych wymiarach wydaje mi się trudne.
    Prawdopodobnie wyniki omawianych badań są niemiarodajne. Ze spokojem można stwierdzić, że badający wybadali co chcieli wybadać i przeciągnąć kobiety na swoją stronę.
    Badaniom reklamowym się nie wierzy z zasady.
    Analiza przedstawiona przeze mnie powyżej powinna być wykonana przez niezależny ośrodek badawczy i na skalę krajową. Program ten powinien trwać kilka lat, aby możliwe było zebranie dostatecznej ilości kobiet do badań.
    Tymczasem ktoś zgarnął forsę do kieszeni i straszy niemiarodajnymi wynikami uczciwe prawie-uświadomione klientki.

    Dodaj komentarz»
  • zoe_lin
    zoe_lin · 17-06-11 09:08 · do góry^

    Errata: "1) kobiety o tym samym obwodzie POD BIUSTEM"

    Dodaj komentarz»
  • Anydalla
    Anydalla · 17-06-11 09:43 · do góry^

    Moja mama też miała zapalenie piersi, ale nie wiem, czy niedopasowane staniki były tego bezpośrednią przyczyną. W każdym razie przez większość życia takie nosiła.
    Przyszło mi do głowy, że mężczyźni z racji braku doświadczeń z autopsji, ale oglądając buły choćby na ulicach, poprzez "za ciasny biustonosz" mogą rozumieć po prostu za ciasną = za małą miseczkę, w której piersiom jest ciasno; co by miało potwierdzenie na ich filmikach termowizyjnych... żadna z tych kobiet z filmiku raczej nie miała za ciasnego obwodu, boby go nie zdejmowały z taką łatwością, nawet by się nie zgarbiła żadna.
    Z tym że przechodząc na poziom naukowy, należałoby już bardziej precyzyjnie się wyrażać i nie mylić takich rzeczy.;/

    Zgadzam się tylko razem z Zoe Lin całkowicie.;)
    Samo wykorzystanie metod naukowych nie wystarczy, żeby można było nazwać badanie "naukowym". W każdym razie na pewno naukowe nie będzie takie badanie, które bada przypadki brane na chybił trafił, a parametry ma określone mętnie albo wcale. Pewnie sfilmowano te kobiety w biustonoszach, w których one przyszły, a potem w nowym modelu Corina, i tyle całego badania.;/

    Dodaj komentarz»
  • daria_m
    daria_m · 17-06-11 11:04 · do góry^

    Ja znałam osobę, która nie miała co prawda zapalenia gruczołu piersiowego, ale miała zmiany w piersiach z powodu noszenia złego stanika. I to w wieku <25 lat. Na onkologii powiedziano jej , że to wynik noszenia za małej miseczki, której fiszbiny wgniatały się w tkankę piersi. Po wycięciu na szczęście zmiany te okazały się niegroźne (niezłośliwe).

    Po obejrzeniu filmiku jestem mocno zniesmaczona. Jak dla mnie całe to badanie można o kant ... potłuc, bo osoby przy nim pracujące najwyraźniej nie wiedzą nic o stanikach. Inaczej nie pojawiałoby się co chwila określenie "ciasny stanik" wymiennie z "za mały" bez doprecyzowania, czy chodzi o miskę czy o obwód.
    Podobnie prezes firmy, pan Mariusz Hanczka, pokazuje, że nie nadaje się na zajmowane przez siebie stanowisko, mówiąc, że "ciasny obwód sprawia, że fiszbiny uciskają piersi". Jest to przecież ewidentna nieprawda, bo w odpowiedniej miseczce nawet w za ciasnym obwodzie fiszbina nie ma kontaktu z piersią! Dziwię się, że można tak bez żadnego wstydu popisywać się swoją niekompetencją... (żeby było jasne, IMO nie wszyscy pracownicy firmy muszą się orientować w szczegółach jej działalności, dyrektor finansowy lub HR może sobie wygłaszać takie tezy, ale od prezesa wymaga się więcej). Z taką ignorancją to niech zamiata podłogi, a nie szefuje firmie szyjącej staniki.

    Wymowa całego materiału jest dla osoby nieuświadomionej dość prosta: ciasne staniki to ZŁO! Nie dajcie się omotać osobom, które namawiają do dopasowanych obwodów, które czuć na skórze! Tylko my szyjemy dobre biustonosze.
    To ostatnie zdanie byłoby akceptowalne, gdyby nie poprzednie. Dowodem na takie przesłanie firmy jest cytowana tu wypowiedź pani Omeny M. o tym, że brafitting się nie sprawdza.

    Też mam wrażenie,że firma Corin próbuje jednocześnie wykorzystać modę na dobieranie staników, a jednocześnie zdyskredytować idee głoszone od lat przez Lobby i (nieco krócej) przez Balkonetkę. Tym bardziej smutne jest Mauzonko to, że zamieściłaś tu tekst w swojej wymowie zdecydowanie reklamowy i pochwalny... Większość osób pewnie nie przeczyta tych komentarzy i opuści stronę z wrażeniem, że pionierzy brafittingu polecają firmę Corin :-(

    Dodaj komentarz»
  • felisdomestica
    felisdomestica · 17-06-11 11:29 · do góry^

    Mnie zastanawiają te dwa zaprezentowane tu zdjęcia z kamery termowizyjnej. Jedno jest rzeczywiście w staniku, i pod obwodem jest bardziej czerwono. Co jest oczywiste, bo pod ubraniem jest zawsze cieplej. Natomiast drugie moim zdaniem przedstawia osobę bez stanika. Świadczy o tym kształt piersi. Czy mam rację?
    Ponadto czy gdzieś jest wyjaśnione, w jaki sposób podwyższona temperatura wpływa rakotwórczo? Pan onkolog mówi, że zdjęcia pokazują podwyższoną temperaturę w obrębie SKÓRY piersi. Rak piersi jako żywo nie powstaje w skórze. Co więc wspólnego ma ta tempteratura z rakiem?

    Dodaj komentarz»
  • Anydalla
    Anydalla · 17-06-11 11:42 · do góry^

    Felisdomestico, obejrzyj film;) Te zdjęcia termowizyjne są robione bezpośrednio po zdjęciu stanika, jak jeszcze kobieta nie zdąży wystygnąć.;)

    Dodaj komentarz»
  • PinUpGirl
    PinUpGirl · 17-06-11 13:23 · do góry^

    Mauzonko - a mi się Twój tekst podoba. Nie podoba mi się podejście, że kto nie z nami, ten przeciwko nam. Uważam, że podjęcie tematu dopasowania biustonoszy jest dobre, nawet, jeśli ktoś ma inne zdanie.
    A teorii o tym, że co facet może mieć do powiedzenia w kwestii kobiecych piersi i biustonoszy też nie kupuję. Może lekarz-kobieta też nie ma nic do powiedzenia w kwestii prostaty? Co z tego, że wie o niej więcej, niż 99% ludzi, którzy ją posiadają, jest kobietą, to nie ma nic do gadania o męskich sprawach :).

    Dodaj komentarz»
  • AddieB
    AddieB · 17-06-11 15:17 · do góry^

    Naukowcy mieli pewnie dobre intencje, a samo badanie, choć niemiarodajne, prowadzi w sumie do dobrych wniosków.
    Tylko niestety sam sposób wykorzystania jego wyników przez firmę czyni je zupełnie niewiarygodnymi- coś w stylu "wszyscy dentyści polecają colgate", "nowoczesne badania wykazały, że nasza golarka jest najlepsza ". Cóż. Jesteśmy atakowani reklamami codziennie. Trzeba do tego przywyknąć.
    Szkoda tylko, że przez nieścisłości, nieprecyzyjne słownictwo, przemilczenia i manipulacje firmy nieuświadomione kobiety wyciągają z tego badania niewłaściwe wnioski.

    Dodaj komentarz»
  • gosia
    gosia · 17-06-11 16:35 · do góry^

    Ja listę zmiennych do badań - za Zoe-lin - poszerzyłabym jeszcze o co najmniej jeden parametr.

    Mianowicie rodzaj użytych materiałów, z których został uszyty biustonosz. Jedne materiały lepiej przewodzą ciepło, pozwalają oddychać skórze, inne powodują, że ciepło kumuluje się w ciele, które się przegrzewa.

    Czyż nie odczuwacie tego zjawiska na sobie nosząc różną bieliznę?

    Badane kobiety nie testowały jednego modelu stanika. A to istotna zmienna podczas badań i wiele zmienia.

    Istotną dla mnie też sprawą jest indywidualność każdego biustu oraz budowy ciała. Producenci nie prowadzą jednostkowej produkcji dla konkretnego biustu i z tego powodu nie mogą wyprodukować idealnego stanika, który służyłby każdemu biustowi.

    Moje wątpliwości wzbudza też coś co jest najistotniejsze w sytuacji próby poszukania najlepszego modelu dla siebie i ciągle mam z tym problemy.

    Mianowicie: ujednolicenie rozmiarówki, która stałaby się orężem do walki z nieodpowiednimi rozmiarami.

    Jeśli 65D to ma być 65D (lub każdy inny rozmiar), czyli określona głębokość miski, wymiar U i UU (dla każdego rodzaju biustonosza oddzielnie - balkonetka, plunge itd.) oraz stała rozciagliwość obwodu.

    Wskutek zamieszania wokół tych zmiennych mamy ciągłe wątpliwości - jaki tak naprawdę rozmiar noszę? Effuniakowe 70 to coś innego niż 70 w Panche, ba ta sama firma wypuszcza biustonosze o niby tym samym modelu i rozmiarze a jednak o całkowicie różnych podstawowych parametrach.

    Chyba nie jest dużą sztuką, by projektant, gdy trafi do niego na stół materiał ustalił jego naciągliwość, kurczliwość, elastyczność, ścisłość i inne możliwości dostosowywania się tkaniny do potrzeb nowego projektu, a potem przełożył to na rozmiar, który akurat ma na warsztacie.
    Takie rzeczy dobre krawcowe bez pomocy projektantów potrafią zrobić, gdy mają wykroić i uszyć komuś ubranie.

    Ten artykuł badawczy, mogę zaironizować, skłania mnie do jednej myśli. Skoro i tak źle i tak nie dobrze, to lepiej odrzucić stanik do kosza i paradować bez niego. Napewno się nie przegrzeję i nie narażę na komplikacje z powodu noszenia złego rozmiaru.
    Na usługę indywidualną u gorseciarki mnie nie stać, więc pewnie włożę sportowy luźny topik by ochronić sutki i hi live zawsze będzie pasował, nie przegrzeje, nie obetrze, nie zaszkodzi, a że biust będzie żył swoim życiem to... no cóż powrót do natury;)

    Dodaj komentarz»
  • PinUpGirl
    PinUpGirl · 17-06-11 17:24 · do góry^

    "Mianowicie: ujednolicenie rozmiarówki, która stałaby się orężem do walki z nieodpowiednimi rozmiarami.

    Jeśli 65D to ma być 65D (lub każdy inny rozmiar), czyli określona głębokość miski, wymiar U i UU (dla każdego rodzaju biustonosza oddzielnie - balkonetka, plunge itd.) oraz stała rozciagliwość obwodu."

    Oj nie, nie widzę tego. Równie dobrze można by dać producentom jeden szablon plunge, halfa i straplessa i pozwolić im tylko pozmieniać koronki. Gdyby zablokować wymiar U i UU, to do kogo się dostosować? Co mi wtedy po szerokiej rozmiarówce, jeśli nie będę mogła dopasować sobie szerokości fiszbin(ów)?

    Dodaj komentarz»
  • gosia
    gosia · 17-06-11 18:54 · do góry^

    PinUpGirl masz rację, nie wyraziłam się chyba za fortunnie. Chodziło mi bardziej o to, by kupując stanik w konkretnym rozmiarze (zgodnym niby z tabelą) z różnych firm nie wpadać w 'kanał' niewiedzy co otrzymasz do ręki... czy stanik na siebie czy o 2-3 rozmiary za mały lub za duży.

    Jest to niezwykle trudne zagadnienie szczególnie jeśli kupuje się na odleglość i wydaje majątek na przesyłki zupełnie nietrafione... i nie chodzi mi tu o drobne szczegóły (choc przecież istotne) typu fiszbina 1cm szersza lub węższa:(

    Jestem na drodze do pełnego uświadomienia i oczywiście może mam błędne pojęcie o tym wszystkim...:(

    Przepraszam za off top.

    Dodaj komentarz»
  • felisdomestica
    felisdomestica · 17-06-11 21:04 · do góry^

    No to obejrzałam. Jedyną rozsądną rzecz powiedział pan doktor.Mianowicie taką, że nie ma badań które pokazywałyby wpływ stanika na powstawanie raka piersi. Ale wygoda jest ważna dla naszego poczucia komfortu :-).

    Dodaj komentarz»
  • magdus
    magdus · 18-06-11 11:36 · do góry^

    mauzonko kochana :) ja bynajmniej nie reprezentuję postawy, ze kto nie z nami, to przeciw nam, ale dla mnie również jak dla mahedy, istnieje zbyt wiele niedomówień. bo czym ta za ciasność ma się przejawiać? również chętnie poznałabym zasady doboru bielizny propagowane przez firmę Corin. a interesuje mnie to głównie przez pryzmat rozmiarów produkowanych przez producenta (najmniejszy obwód 65), słowa o za ciasnych stanikach (no właśnie czy to też obwód?) i moich wymiarów. bardzo interesuje mnie, co ci mądrzy uczeni zaproponowali by takiej osobie jak ja? nawet, gdybym chciała się mierzyć luźno pod biustem, to wyjdzie mi maks maksów 64cm. więc czy ja się w ich oczach kwalifikuję na osobę nieistniejącą? bo skoro firma mówi o noszenia za ciasnych staników, w jakimkolwiek wymiarze, a sama produkuje obwody od 65 wzwyż, to co to dla mnie oznacza?
    jak myślisz - mój sceptyzm jest w tym przypadku uzasadniony? :)

    Dodaj komentarz»
  • renulecl
    renulecl · 18-06-11 12:56 · do góry^

    W mojej ocenie - firma "Corin" bardzo dobrze stoi finansowo. Tylko takie firmy składają wnioski na projekty o wartości powyżej 150 tys zł. Bo to nie jest niestety tak, że Unia daje ciepłą rączką. Trzeba mieć władny wkład, co w przypadku firmy Corin przy projekcie na 165 000zł i dotacji z EFR 66 420zł daje, bagatelka - ok 100 000zł własnego wkładu (informacja ze strony Corin, jeśli nie pomieszałam projektów;)
    Oprócz tego należy pamiętać, że wykonanie takiego projektu jest skrupulatnie sprawdzane i rozliczane w okresie nawet do 2 czy 3 lat po zakończeniu go. Zdarzały się przypadki (informacja z wiarygodnego źródła), że przez niefortunny zbieg różnych okoliczności - firmy musiały oddawać dotacje, co często wiąże się niestety z ich prozaiczną plajtą :(
    Reasumując - dotacje to piękna rzecz, ale trzeba mierzyć siły na zamiary.

    Jednak wkładanie wszystkich biustów do jednego worka, tworzenie na tej podstawie wzorca i szycie modelu stanika dla JEDNEGO biustu, który jest wypadkową indywidualnych, osobniczych cech, to według mnie nieporozumienie.
    Założenia projektu są fajne, ale miałyby sens, gdyby projekt obejmował kilkanaście grup rozmiarowych (och, gdyby jeszcze w ich ramach ze trzy grupy "kształtowe"!).
    Nie odmawiam firmie Corin dobrych chęci, ale od strony brafittingowej - wylało jej się dziecko z tą kapielą.
    Poza tym - czemuż, ach, czemuż w wyszukiwarce sklepowej są u nich w takim razie 60-ki?
    Moja nie rozumieć tego świata ;)
    No i kilka innych uwag, ale zasadniczo wszystko napisały już dziewczyny powyżej, to co będę się powtarzać...

    Marketingowo - trzeba przyznać uczciwie - strzał w dziesiątkę.

    Dodaj komentarz»
  • pipeline
    pipeline · 18-06-11 16:05 · do góry^

    Uwaga ode mnie:)
    Za ostateczny przekaz i kampanie na podstawie wyników tych badań odpowiada firma Corin, na której zlecenie one zostały zrobione.
    Natomiast ci "źli" naukowcy byli tutaj wykonawcami. Dla nich był to projekt jak każdy inny, robimy takie, a takie badania, mamy na to x lat, na koniec publikujemy wyniki i wyciągamy wnioski (ale rozumiem że obróbka danych należała tu głównie do firmy).
    Więc paradoksalnie te chłopaki z Politechniki Łódzkiej mogły na prawde nic nie wiedzieć o stanikach, bo to nie była ich działka. Może się dowiedzieli czegoś w trakcie, robiąc badania. Specjalistą od staników i piersi jak dla mnie był tutaj pan onkolog.
    Natomiast każdy projekt i każda działalność naukowca jako takiego musi zostać rozliczona i opublikowana. Myślę że można sprawdzić na stronie PŁ czy podają gdzieś publikacje tych panów w czasopismach naukowych i tam myślę że będzie dokładnie opisane co i jak było mierzone itd.

    Dodaj komentarz»
  • zanzi
    zanzi · 19-06-11 00:53 · do góry^

    @Mauzonko, proszę, nie pouczaj mnie, jak mam czytać, bo robię to zawodowo. Domyślam się, że jesteś autorką artykułu. Sprawiasz wrażenie osoby, która chce uchodzić za obiektywną, ale naszą krytykę odnośnie firmy odebrałaś personalnie i w imieniu zarówno swoim, jak i firmy Corin, wymierzyłaś w nas niewybredny atak.

    Po pierwsze, twierdzisz, że przed obejrzeniem filmu byłam uprzedzona - nic bardziej błędnego! Byłam bardzo zainteresowana tymi badaniami i ich wynikami, ale ogromnie się rozczarowałam i dałam temu wyraz.

    Po drugie, nie napisałam, jako bym ja zrozumiała, że zbyt ciasne staniki są szkodliwe, lecz że tak to zrozumie większość odbiorców, bo komunikat został w taki sposób skonstruowany. I wiele wypowiedzi to potwierdza.

    W kwestii "męskiej": w swojej krytyce mojego stanowiska zastosowałaś tylko pozornie sprytną taktykę erystyczną: uogólnione stwierdzenie zawsze łatwiej zaatakować, ale w ten sposób wykoślawiłaś to, co ja rzeczywiście napisałam, nadając mojemu zdaniu taki sens, jaki był ci potrzebny, żeby je obalić. Nie twierdziłam bowiem nigdzie, że uważam mężczyznę lekarza od chorób kobiecych za złego lekarza, ponieważ nie jest kobietą - mój chirurg (a mam za sobą wycinanie dwóch guzów piersi i przed sobą - kolejnych dwóch) jest mężczyzną i mam do jego kompetencji w tym zakresie pełne zaufanie. Tak samo wyniki badań sfinansowanych przez firmę Corin są według mnie wątpliwe nie dlatego, że te badania zostały przeprowadzone przez mężczyzn, lecz dlatego że założenia do nich zostały sformułowane przez mężczyzn, którzy nie mają żadnej empirycznej wiedzy na temat posiadania biustu, więc mogą jedynie domniemywać, co należy zbadać. A doświadczenia oparte na błędnych założeniach nie prowadzą do odpowiednich wniosków.

    Poza tym, obstawienie mężczyzny w roli eksperta od staników uważam za złe posunięcie w retorycznym wymiarze komunikatu jakim jest reklama skierowana wyłącznie do kobiet. Jak się zresztą okazuje, moja obawa z pierwszego posta nie mija się z prawdą - dziewczyny później podkreślają, że żaden z wypowiadających się w filmie panów nie dookreśla, co to znaczy "za ciasny/za mały stanik". My to wiemy, ale przeciętna konsumentka nie. Bardzo fajnie opisała tę kwestię zoe_lin.
    A przy okazji prezes firmy Corin jest wyjątkowo niemedialny i jego obecność w tym filmie raczej marce szkodzi niż pomaga. Do takich rzeczy zatrudnia się osobę o lepszej prezencji.

    Na zakończenie dodam, że swoim atakiem zniechęciłaś mnie do komentowania artykułów na Balkonetce. Jeśli odbierasz mi prawo do wyrażenia mojej opinii, twierdząc, że "strasznie się czepiam", ponieważ wymieniłam trzy poważne mankamenty kampanii firmy Corin, to postulujesz klepanie się po pupciach i wymuszasz akceptowanie przez twoje czytelniczki tego, z czym się nie zgadzamy tylko po to, aby zachować komfortowe status quo.
    Innymi słowy, nawiązując do twojej deklaracji, są tu osoby, które również przekonałaby rzetelna recenzja stanika, ale nie recencja tworzona jak na zlecenie.

    Dodaj komentarz»
  • nika666
    nika666 · 19-06-11 14:49 · do góry^

    Niezła reklama, ale ja się nei zgodzę że fiszbiny blokują odpływ chłonki, bo chłonka z biustu odpływa w kierunku pach :)
    I z doświadczenia chyba każda wie, że za luźny obwód powoduje otarcia, bo się przesuwa...
    Nie ma to dla mnie wartości naukowej bo nei podali np rozmiarów modelek i rozmiarów staników na konkretnym zdjęciu.
    Te fotki też mnie nie zachęciły, bo w tym podobno "dobrze dobranym" staniku modelka ma biust o parę cm niżej... ;)

    Dodaj komentarz»
  • nika666
    nika666 · 19-06-11 14:49 · do góry^

    Ale oczywiscie najmniejszy naciak na skórę byłby w ogóle bez stanika :P

    Dodaj komentarz»
  • PinUpGirl
    PinUpGirl · 20-06-11 14:49 · do góry^

    "Natomiast każdy projekt i każda działalność naukowca jako takiego musi zostać rozliczona i opublikowana. Myślę że można sprawdzić na stronie PŁ czy podają gdzieś publikacje tych panów w czasopismach naukowych i tam myślę że będzie dokładnie opisane co i jak było mierzone itd."

    Pipeline - dokładnie, dopiero z taką publikacją można by ewentualnie polemizować, trudno oceniać coś, co jest raczej spotem reklamowym. Równie dobrze można się dyskutować wartość naukową informacji podawanych w reklamach środków przeciwbólowych.

    Dodaj komentarz»
  • PinUpGirl
    PinUpGirl · 20-06-11 14:53 · do góry^

    nikka666 - podobno kamera fotografowała panie po zdjęciu stanika.

    Dodaj komentarz»
  • odziak
    odziak · 23-06-11 12:38 · do góry^

    Dziewczyny, a czy którakolwiek z was może weźmie pod uwagę ten fakt, że załączony filmik NIE jest publikacją naukową i jego celem NIE jest podanie szczegółów takich jak dobór próby i badanych zmiennych, szczegółowa prezentacja metodologii itp. Najzwyczajniej w świecie nie do tego taki filmik służy i siłą rzeczy MUSI być naukowo bełkotliwy jak WSZYSTKIE informacje na dowolny temat ukazujące się w popularnych mediach. Kropka. Warto urealnić swoje oczekiwania.

    Dodaj komentarz»
  • AddieB
    AddieB · 23-06-11 20:28 · do góry^

    Hej... ale dlaczego nie możemy krytykować wykorzystania tych badań w filmiku i jego celu?
    Reklamowy charakter nie powinien wykluczać rzetelności przekazu.
    Nie rozumiem dlaczego miałabym ignorować jego bełkotliwość ze względu na to, że tak to zwykle bywa w mediach.
    Skoro taki jest standard najzwyczajniej w świecie powinno się walczyć o jego polepszenie. Przemilczanie jest na pewno najgorszą z możliwości.

    Dodaj komentarz»
  • PinUpGirl
    PinUpGirl · 23-06-11 23:49 · do góry^

    AddieB - będę brutalna, ale naprawdę sądzisz, że przeciętny człowiek coś by z tych badań zrozumiał? Bełkot medialny wciąż jest bardziej strawny, niż bełkot naukowy :). Odziak chodzi o to, że trudno podważać wiarygodność badań, nawet się z nimi nie zapoznawszy, co nie zmienia faktu, że hasła reklamowe należy traktować jako hasła reklamowe, a nie jak prawdę objawioną.

    Dodaj komentarz»
  • AddieB
    AddieB · 25-06-11 14:07 · do góry^

    Ale mi wcale nie chodzi o naukowe wytłumaczenie, tylko o precyzję języka, a dzięki niej przeciętny człowiek właśnie zrozumie więcej. "Za małe miseczki" albo "za ciasny obwód" zamiast "za ciasny stanik" (co równa się w ogólnym rozumieniu za ciasnemu obwodowi. Mogliby też zgodnie z prawdą dodać że kluczowe jest właściwe dobranie stanika, z czego by wynikało, że nie tylko ich staniki są remedium na problemy wynikające ze złego rozmiaru i oczywiście podkreślić, że poprawili konstrukcję przez co ich stanik łatwiej dobrać.
    Rozumiem, że przedstawienie produktu Corin jako jedynej dobrej możliwości to część reklamy. Ale w oczach widza takiego jak ja podważa to wiarygodność badań i nie rozumiem dlaczego nie miałabym tego krytykować tylko dlatego, że to reklama.
    Nie moja wina, że ich filmik jest jedyną możliwością by się czegoś o tych badaniach dowiedzieć. Bo rzetelny artykuł o samych badaniach chętnie bym przeczytała, ale jakoś nie są dostępne.

    Dodaj komentarz»
  • baj
    baj · 26-06-11 16:12 · do góry^

    Powiedzmy sobie szczerze - filmik filmikiem ale obecnie mamy szał na punkcie ciasnych stanikó i to nie przypadek że nasz kraj ma byc "najwiekszym odbiorcą obwodów 60 i 65 z Anglii". No Kobiety troche myslenie włączcie. Stanik ma być stabilny i bedzie taki jesli ma sie mały i biust i obwód. Ktoś kto ma miseczke aa, a lub b nawet przy obwodzie klatki piersiowej 59cm nie musi miec rozmiaru 55 (chyba nawet nie istnieje) bo na takie piersi słabo dziala grawitacja! To był apel do sprzedawczyn w Li Parie....WYLUZUJCIE obwody...chyba że chcecie mieć otarcia na klatce piersiowj i żebrach jak moje kolezanki...

    Dodaj komentarz»
  • AddieB
    AddieB · 26-06-11 17:15 · do góry^

    baj: poszukaj miseczek aa,a i b przy obwodzie 60 (bo taki powinien pasować osobie z 59cm pod biustem zakładając, że jest zrobiony z dobrych materiałów). Powodzenia.
    Żeby oszczędzić ci fatygi od razu powiem, że takie rozmiary na rynku prawie nie istnieją.
    Czyli chyba niezbyt wiesz o czym piszesz, hę?

    Komentarz baj doskonale ilustruje jak filmik Corinu przez swoje nieścisłości jest odbierany przez nie do końca uświadomione kobiety.

    Dodaj komentarz»
  • moniach_1
    moniach_1 · 26-06-11 18:41 · do góry^

    Lol, jak się ma duży biust i duży obwód, to stanik nie będzie stabilny. A Li Parie akurat ma słaby brafitting i horrendalnie zawyżone ceny, mało kto on nas ich poleca. Współczuję koleżankom, ale to wina byle jakiego brafittingu, a nie ogólna zasada.

    Dodaj komentarz»
  • indigo_rose
    indigo_rose · 28-06-11 00:32 · do góry^

    Rozumiem, że przy obwodzie 60 pod to tylko miseczki aa, góra b mają prawo istnieć (wtf?). Świetnie. Czyli na moje 60 pod biustem, mierzone bez trzaskania miarki, mogę sobie wsadzić co najwyżej b, chyba że wybiorę obwód do wiązania na supeł. Lol, w najlepszym razie wcisnę się w dużomiskowe f, brytyjskie. F jak 'Fajnie być wybrykiem natury'.

    Dodaj komentarz»
  • jogurtwaniliowy
    jogurtwaniliowy · 28-06-11 18:59 · do góry^

    baj, to te małe rozmiary a,b nie potrzebują dobrego stanika, bo nie działa na nie grawitacja, a od jakiego rozmiaru wg Ciebie działa?
    Jasne, mały biust, to po co w ogóle dobrany stanik, tfu po co w ogóle stanik, bo grawitacja nie działa?

    Ja mam wymiary, jakie mam, na moje 67/8 cm luzem i 65 na wydechu panaszowe 65 są za luźne. Najbardziej uświadomiłam sobie to nie dawno, w onlyher, gdzie p.Justyna odciągnęła mi obwód, na jakieś 10 cm do tyłu. Idąc Twoim tokiem rozumowania, to mam się zadowlolic 70 (które szczęśliwie udało mi się kupić przed uświadomieniem)?

    Ogólnie, jeżeli chodzi o firmę Corin, to nie piszcie, że maiłyście nadzieję na naukowe badanie, a nie reklamę. I na rzetelne badania... No, proszę...

    Dodaj komentarz»
  • magdus
    magdus · 03-07-11 01:46 · do góry^

    jestem wybrykiem - ciasno pod biustem mam 58-59 cm, luźno 62cm, więc faktycznie czasami przydałby się obwód 55 i do tego literka miseczki u mnie wychodzi na e lub nawet f. ale jakoś źle mi się z tą odmiennością nie żyje ;)

    Dodaj komentarz»
  • UrsaMinor
    UrsaMinor · 29-08-11 18:09 · do góry^

    Właśnie zauważyłam zabawny szczegół na zdjęciach w podczerwieni.
    W "dobrze dobranym staniku" ramię modelki zasłania bok ciała, dzięki czemu nie widać czerwonej plamy pod obwodem. Czy jej nie ma? Niekoniecznie.
    Proporcja biustu do ramienia sugeruje, że to dwie różne modelki.
    W tym momencie "naukowość" wyniku to już całkowita kpina.

    Dodaj komentarz»
  • Kimlady
    Kimlady · 13-10-11 14:52 · do góry^

    Bełkot marketingowy i tyle. Straszna nuda :/

    Dodaj komentarz»
  • czarna_zmija
    czarna_zmija · 14-10-11 18:18 · do góry^

    @UrsaMinor
    A mi się wydaje, że przy "prawidłowym" ramienia nie widać, bo jest podniesiona ręka, a linia, którą bierzesz za ramię, to linia kręgosłupa.

    Dodaj komentarz»

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Zarejestruj się i zaloguj, aby dodawać komentarze.