Recenzujemy staniki, bo wiemy, że dobrze dobrane czynią cuda!

Zaginiona przesyłka - jak interweniujecie?

  • Ava
    Ava · 27-08-09 13:33 · do góry^

    Dziewczyny, mam problem. Nasz kochana Poczta Polska "zgubiła" mi przesyłkę z eBaya. Traf chciał, że była to ta jedna, jedyna paczka nie ze sklepu, a od dziewczyny, która się pozbywała nietrafionych zakupów. Gdyby to był sklep, to bym nie miała dylematu, bo oni zazwyczaj mają jasno określoną politykę w takich przypadkach, ale wątpię, żeby ktoś kto okazyjnie sprzeda bluzkę czy stanik w ogóle myślał o tym, że poczta w takim egzotycznym kraju jak Polska nie dostarczy przesyłki. Na razie więc nic nie mówię (poza tym trochę się jeszcze łudzę, że może w końcu dojdzie ;))
    Dziewczyna ma same pozytywy, wątpię więc, żeby akurat mnie postanowiła oszukać :P
    Razem z wysyłką zapłaciłam za stanik niecałe 7 funtów, więc nie jest to kasa, której brak odczułabym w jakikolwiek sposób w moim budżecie.

    Za tym, żeby siedzieć dalej cicho przemawia to, że i tak już spora część nie wysyła do Polski, bo dużo przesyłek ginie i nie widzę potrzeby, żeby jeszcze dorzucać swój kamyczek do tego ogródka.
    Za tym, żeby jednak coś z tym robić przemawia z kolei to, że ja mam tendencje do wycofywania się z sytuacji, które mają potencją przerodzić się w coś nieprzyjemnego, i bardzo staram się z tym walczyć. A poza tym może najnormalniej w świecie przesadzam, a zaginione przesyłki zdarzają się wszędzie i nie ma się co napinać, tylko napisać, jak jest?

    Jak Wy reagujecie w takich sytuacjach?

    Odpowiedz»
  • asdzxc
    asdzxc · 27-08-09 13:40 · do góry^

    Ja zawszę pytam czy wysylka była nadana i kiedy bo jeszcze nie doszła :P
    Swoją drogą ile czekasz? Ja z ebaya troche już zamawiałam i nigdy nie mialam problemów - zawsze zwykłym listem ... idą szybciej niż zwykłe listy na terenie polski :/
    No ale skoro na terenie polski takie coś potrafi iść 3tygodnie to z UK różnie może być :)

    Odpowiedz»
  • blueberry
    blueberry · 27-08-09 13:42 · do góry^

    A przesyłka była rejestrowana?
    Jeśli nie, to zdaje się nie możesz NIC zrobić i możesz się tylko powściekać na pocztę.
    Jeśli tak, to nadawca może próbować uzyskać jakieś odszkodowanie czy coś.

    OT: Czekam na trzy przesyłki z Polski, jedna to już na pewno powinna być :(((

    Odpowiedz»
  • Isiek14
    Isiek14 · 27-08-09 13:44 · do góry^

    Może jednak przejdź się na pocztę i spytaj o przesyłkę na swoje nazwisko. Mi ostatnio przyszło powtórne powiadomienie o tym, że przesyłka czeka na poczcie, podczas gdy pierwszego w ogóle nie dostałam a cały czas się zastanawiałam co się stało i wyczekiwałam listonosza. Poza tym listy z zagranicy idą troszkę dłużej, kiedyś czekałam prawie dwa tygodnie na priorytet z Anglii (miał dojść w 3 dni). Może jeszcze sprawa nie jest przegrana :)

    :)

    Odpowiedz»
  • Ava
    Ava · 27-08-09 13:53 · do góry^

    No nie, dziewczyny, to nie jest moja pierwsza przesyłka z Anglii, nie panikowałabym, gdyby to nie trwało miesiąc. I oczywiście, że nierejestrowana, zazwyczaj nie chce mi się płacić dodatkowo jeśli koszt całościowy zakupu to jakieś grosze jak w tym wypadku. I generalnie nie chodzi mi o odzyskanie pieniędzy, bo mi na tym nie zależy, raczej zastanawiam się, czy warto robić dym "dla zasady".

    Tak a propos czasu doręczenia: ostatnio wszystkie przesyłki z Anglii dochodziły do mnie na trzeci dzień. Na Isis wysłaną paczką priorytetową w poniedziałek przed południem na Pomorzu poczekam co najmniej do jutra :/

    Odpowiedz»
  • asdzxc
    asdzxc · 27-08-09 14:30 · do góry^

    Isiek14 - ale to była zwykła, na takie awizo Ci nie dadzą i nie będzie czekać na ciebie na poczcie tylko wepchną do skrzynki :)

    Ava - a kontaktowałaś się wogóle już ze sprzedawcą ? ja tam bym "szumu" nie robiła , wiadomo, że to nierejstrowane, wiec raczej chyba nie wina sprzedającego. Napisałabym grzecznego maila że taka sytuacja się zdarzyła - dla zasady chyba nei warto bo jak sama zauważyłaś niektórzy już nie chcą do polski wysyłać i się wkurzamy, ale jak zaginie to też się wkurzamy :P

    Odpowiedz»
  • Ava
    Ava · 27-08-09 14:33 · do góry^

    No więc generalnie pisanie tylko po to, żeby poinformować tę dziewczynę o sytuacji, to dla mnie robienie szumu dla zasady, może źle się wyraziłam ;)

    Anyway, do poniedziałku jeszcze na pewno poczekam, a potem się zobaczy.

    Odpowiedz»
  • Melliana
    Melliana · 27-08-09 14:41 · do góry^

    Sprawdź na poczcie, może leży na półce, bo listonosz nie raczył awiza zostawić.
    Mam podobną sytuację - czekam już ponad 2 tygodnie na szorty do kostiumu, też miały przyjść z GB. Straciłam nadzieję. Sprzedawca wysłał na pewno, to solidna firma, sprawdzona.

    Odpowiedz»
  • Ava
    Ava · 27-08-09 14:45 · do góry^

    Nie czekam na awizo, czekam aż mi ktoś ten stanik wepchnie do skrzynki :P

    Odpowiedz»
  • Melliana
    Melliana · 27-08-09 14:50 · do góry^

    Rozumiem :)
    Ale wiem z doświadczenia, że czasem trza się ruszyć na pocztę. Bo pan listonosz nie wziął przesyłek, bo plecy go bolały. Bo zapomniał, bo nie po drodze, bo coś tam. I koperta dla Cię leży odłogiem ;)

    Odpowiedz»
  • Ava
    Ava · 27-08-09 15:13 · do góry^

    Mnie się nigdy takiej informacji nie udało na poczcie uzyskać - zawsze twierdzą, że skoro nie ma to nie ma, niech nadawca reklamuje ;) Ale oczywiście zapytam, gdy tam będę.

    A listonosza mam akurat fajnego, zawsze mi wszystko przynosi, czasem nawet kilka razy próbuje zanim mnie zastanie. Tylko cholera, od dwóch tygodni jest na urlopie :/

    Odpowiedz»
  • Melliana
    Melliana · 27-08-09 15:20 · do góry^

    Hehehe, to dlatego nie ma przesyłki :)
    Ja też mam fajnego, ale zdarza się, że np. ma zastępstwo i przesyłkę odnajduję na poczcie.
    Co do reklamacji - nie wiem, jak to wygląda z "zagramaniczną" pocztą. Raz sprzedawca wolał mi oddać kasę, niż reklamować przesyłkę.

    Odpowiedz»
  • Melliana
    Melliana · 27-08-09 15:25 · do góry^

    Ostatnio spotkała mnie nieprzyjemna sytuacja z przesyłką, tym razem z Polski, stanik kupowany na all. Pani wysłała, do mnie nie dotarło. Byłam 2 razy na poczcie, słuch zaginął. Po upływie 14 dni Pani złożyła reklamację. Czekam cierpliwie. I dwa dni później Pani w obraźliwym tonie odpowiada, że otrzymała przesyłkę z powrotem, bo ponoć jej nie odebrałam. Kazała dopłacić 10 zł za ponowną wysyłkę i za zwrot. I wszystko byłoby fajnie, tylko że przesyłka do mnie nie dotarła, bo Pani źle wpisała adres. Zamiast ulica XXXXX nr 5A, Pani wpisała nr 5E. Koperta nie miała prawa dotrzeć i tyle.

    Oczywiście zwrotu kasy nie dostałam. Pal sześć pieniądze, żaden majątek, ale niesmak pozostał.

    Odpowiedz»
  • Isiek14
    Isiek14 · 27-08-09 16:00 · do góry^

    >>>asdzxc
    Ja wiem, ale u mnie na przykład takie przesyłki nie mieszczę się do skrzynki i listonosz jak nikogo nie ma w domu wystawia tak samo awizo jak przy liście poleconym. Albo czasami w ogóle listu nie nosi tylko ma już awizo wypisane i zostawia je w skrzynce i trzeba na pocztę lecieć i odbierać na samo awizo, bez dokumentu i podpisu. Także bywa różnie, a na poczcie zawsze warto sprawdzić :)

    :)

    Odpowiedz»
  • Ava
    Ava · 27-08-09 17:32 · do góry^

    U mnie przesyłki awizowane nierejestrowane też się odbiera z dokumentem i wpisują Cię do takiego zeszyciku ;) Ale staników to akurat nie dotyczny, mieszczą się w szczelinie spokojnie, po książki biegam ;)
    Ogólnie pocztę mam porządną i w większości mili ludzie na niej pracują, no ale za sortownie nie odpowiadają :/

    Odpowiedz»
  • Lilly
    Lilly · 30-08-09 15:19 · do góry^

    Jeśli płaciłaś pay-palem powinnaś dostać zwrot pieniędzy (bez względu na rodzaj przesyłki).
    Na LB w wątku bodajże o felernie działającej poczcie są szczegółowe instrukcje.
    Ostatnio zaginęła mi ebayowa Ariza i zwrot dostałam.

    Odpowiedz»
  • miss_li
    miss_li · 30-08-09 17:01 · do góry^

    Myślę, że jednak warto napisać maila do sprzedającego (chociażby po to, żeby wyjaśnić, czemu nie możesz wystawić komentarza do transakcji). Wprawdzie to, że list "zaginął" (prawdopodobnie komuś po dordze spodobała się zawartość) nie jest winą sprzedającego, ale Twoją też nie.
    Do mnie w ciągu ostatnich 3 miesięcy nie doszły 2 przesyłki z ebaya, a 3 doszły ale w rozerwanych kopertach (widocznie nie trafiłam w gust stanikowy pracowników sortowni). O obu nieotrzymanych przesyłkach poinformowałam sprzedających i otrzymałam zwrot pieniędzy za przedmioty bez kosztów przesyłki, choć wcale się tego nie domagałam. Widocznie takie przypadki się zdarzają częściej niż nam się wydaje i sprzedający są do tego przyzwyczajeni.

    Odpowiedz»
  • Restyle
    Restyle · 01-09-09 00:26 · do góry^

    Skoro twój listonosz jest na urlopie to na 80% przesyłka jest na poczcie.
    Zawsze ci na zastępstwo mają wszystko głęboko gdzieś i nawet awizo nie raczą zostawić. Sama wiem bo mój listonosz był w sierpniu na urlopie i ten na zastępstwo W OGÓLE nie przynosił mi listów - i zostawiał na co drugi awizo :/ - jak szłam odebrać paczkę z jednym awizo to się okazywało że dfo odebrania są jeszcze 2 albo 3 listy.

    Jedyną rozsądną rzeczą jaką możesz teraz zrobić to iść na pocztę podać swoje imie i nazwisko - powiedzieć że listonosz jest na urlopie a ty jesteś pewna że w tym czasie powinnaś otrzymać conajmniej jedną wysyłkę.
    Jeśli Panie z poczty zaczną marudzić to ładnie poprosić "czy nie mogłyby Panie sprawdzić"

    Dzieje się tak w całej Polsce - do mnie co raz jakiś klient pisze że mu przesyłka nie doszła choć czeka np 1-2 tygodnie - radzę wtedy iść na pocztę i sprawdzić - i w 95% przypadkó okazuje się że listonosz nie zostawił awizo i paczka przeleżała bezpańsko pare(nascie) dni na poczcie.

    Pozdrawiam - mam nadzieje że jutro/pojutrze będziesz już miala przesyłke na sobie :)

    http://restyle.pl/ Alternatywny sklep odzieżowy

    Odpowiedz»
  • wolffie
    wolffie · 01-09-09 01:19 · do góry^

    Sprawdzić na poczcie - dobra rada.
    A tak w ogóle to zawsze wcześniej proszę sprzedających z ebaya, żeby wzięli proof of postage (ech, czemu poczta polska tego nie wprowadzi)
    Nic mi jak do tej pory nie zginęło, ale gdyby tak się stało, że sprzedający wysłał, a poczta zgubiła to ja bym się nie kłóciła i nawet specjalnie nie denerwowała. Mam to ryzyko wliczone w koszty ;)
    Różnica kosztów między przesyłka rejestrowaną a zwykła jest tak duża, że w przypadku pojedynczych staników signed for się po prostu nie opłaca, tzn. wybierając zwykłe przesyłki zamiast signed for teoretycznie zaoszczędziłam tak dużo, że mogłoby mi teraz pare przesyłek pod rząd nawet zginąć, a i tak będę na +

    Odpowiedz»
  • Ava
    Ava · 01-09-09 16:10 · do góry^

    Dzięki, dziewczyny, na poczcie byłam wczoraj, niestety nic. No trudno.

    Wolffie, mam takie samo zdanie. Na dobrych sto kilkadziesiąt przesyłek z Anglii i Stanów (książki i bielizna), zginęły mi dwie. Ta teraz i jedna paczka z Listków z rok temu. Całkiem niezły wynik ;)

    Odpowiedz»
  • Ava
    Ava · 09-09-09 18:09 · do góry^

    No cóż, napisałam w końcu do kobiety maila wyjaśniającego sytuację. Odpowiedziała niemal natychmiast oferując full refund, ale zastrzegła, że to była ostatnia nierejestrowana przesyłka do Polski, bo zginęła jej już któraś z kolei. Mam moralniaka, a cholernym złodziejom pocztowym z całego serca życzę, żeby im flaki wygniły i dupą wyciekły. Wrr.

    Odpowiedz»
  • Ava
    Ava · 09-09-09 18:10 · do góry^

    Zapomniałam: a dokładnie dzisiaj zaczynam trzeci tydzień oczekiwania na Aragona i szczerze mówiąc już się boję :/

    Odpowiedz»
  • Agusia
    Agusia · 09-09-09 18:50 · do góry^

    Ava, gdy zaginęły moje trzy przesyłki z ebaya to aż wstyd mi było pisać o tym sprzedającym. Nasza polska poczta to żenada..

    Odpowiedz»
  • miss_li
    miss_li · 09-09-09 19:11 · do góry^

    Ava, Agusia, niestety doskonale rozumiem Wasz, delikatnie mówiąc, nieprzychylny stosunek do poczty polskiej :(
    Do mnie ostatnio NIC z zagranicy nie dochodzi. Tak jak kiedyś zdarzyło się, że nie doszła 1 z 10 przesyłek, tak teraz okazuje się, że nie dochodzą ŻADNE. Zaczęło się od kompletu Freya Cassie - urodzinowego prezentu dla samej siebie, o którym marzyłam, odkąd pojawił się w sprzedaży i na który ciułałam 3 miechy :/ Gdybym dorwała tę łajzę niemytą lepkołapą....wrrr.

    Ale tak sobie też myślę, że może szczęście w nieszczęściu, że sprzedający zauważają w końcu, że powinni udostępniać opcję przesyłki rejestrowanej. Bo do tej pory większość, nawet na wyraźną prośbę, nie chciała wysyłać takich przesyłek.

    Odpowiedz»
  • Lilly
    Lilly · 09-09-09 19:11 · do góry^

    Nade mną ciąży fatum, rejestrowana przesyłka z Brastopu "zaginęła" w niewyjaśnionych okolicznościach więc stanik z ebaya zamówiła mi na swój adres znajoma i znów przesyłka (rejestrowana) przepadła :/

    Odpowiedz»
  • Neith
    Neith · 09-09-09 19:11 · do góry^

    hmm dziewczyny, a co, jeśli babki z Poczty Polskiej czytają balkonetkę, LB/LMB, przechwytują "podejrzane" paczki z Anglii (bo głównie stamtąd idzie zamawiana bielizna), sprawdzają, czy są tam jakieś staniki i je sobie przywłaszczając, żeby być lepiej ostanikowane?!
    wiem, wiem, bzdurna teoria :D

    Odpowiedz»
  • Ava
    Ava · 09-09-09 19:45 · do góry^

    Jeśli masz rację, to ja może z góry poinformuję, że noszę 70E/75DD a to jest prawie jak 75B. Nie warto, miłe panie, nie warto! ;PPP

    Agusiu, no właśnie ten wstyd jest najgorszy z tego wszystkiego :/

    Miss_li, oj, Cassie Ci bardzo współczuję, to jest moje marzenie też :( Obawiam się jednak, że przesyłki rejestrowane to nie jest remedium na wszystko. Jasne, staniki za pełną cenę czy komplety warto tak wysyłać, ale staniki za trzy-cztery funty? Dalej myślę, że finansowo to się na dłuższą skalę nie opłaca, chociaż nerwów traci się mniej...

    Odpowiedz»
  • miss_li
    miss_li · 09-09-09 20:05 · do góry^

    Neith, też mi taka teoria spiskowa zaświtała po którejś z kolei "zaginionej" przesyłce ze stanikiem :) Ale zastanawia mnie co robią ze stanikiem, jak okaże się, że nie pasuje? Bo przetrząsałam codziennie allegro, świstaka, ebaya i nigdzie ni widu moich śliczności :)
    Ava, masz rację, że to żadne remedium na wszystkie problemy z Pocztą Polską (swoją drogą, czy jakiś w miarę porządny system monitorowania na sortowniach to aż taki ekskluziw dla naszej PP, że nie da rady tego nijak wprowadzić?).
    Co do opłacalności registered, to fakt, jeśli kosztuje 5-10 funtów. Ale kurczę no, mi zdarzało się kilkakrotnie płacić za registered 2,5-3,5 funta...Więc jaka jest ta "prawdziwa" cena? Bo sama już nie wiem.

    Odpowiedz»
  • Restyle
    Restyle · 09-09-09 22:14 · do góry^

    A może takie przesyłki co idą z Anglii giną od razu już na angielskiej poczcie. Pracuje tam dość dużo Polaków.. Trochę to smutne ale brat mojej znajomej pracował w sortowni na poczcie i jak jakaś koperta była lekko uszkodzona to ją rozrywał i zabierał rzecz- i tak swojej siostrze- mojej znajomej przywiózł niezły pakiecik prezentów - w tym telefon komórkowy itp itd..
    Smutna prawda..

    http://restyle.pl/ Alternatywny sklep odzieżowy

    Odpowiedz»
  • miss_li
    miss_li · 10-09-09 21:45 · do góry^

    No niestety, możliwe że masz rację. Cholerka, nie mam pojęcia dlaczego, ale w Polsce nadal złodziejstwo uważane jest za synonim sprytu i błyskotliwości, zamiast za łachudrajstwo i nieporadność życiową. Pozostaje współczuć znajomych...

    Odpowiedz»