Recenzujemy staniki, bo wiemy, że dobrze dobrane czynią cuda!

Sukienka wieczorowa - jaka będzie najlepsza?

  • minimka
    minimka · 25-01-10 00:47 · do góry^

    Hej :)

    W związku z tym, że wielkimi krokami zbliża mi się półmetkowa impreza (hehe, będzie w maju :P), zaczęłam poszukiwanie sukienki. Zastanawiam się jaki krój będzie dla mnie najodpowiedniejszy. Jeśli chodzi o materiał, to najbardziej podchodzi mi czarna satyna.
    Wymiary zapewne się przydadzą
    Od góry: 93-67-102 i 158cm wzrostu. Przy czym mam mały biust, ale patrząc od przodu ramiona podobnej szerokości co biodra i dużą część tych 102cm "robi mi" wystająca pupa.
    Podobają mi się suknie - syreny:
    http://www.stylistka.pl/images/article/554/4799_318x500.JPG
    A także tuby (maxi i midi):
    http://www.allegro.pl/item898857622_czarna_tuba_uniwersalna_sukienka_elegancka_38_m.html

    Na blogu Maith wyczytałam, że syreny dają efekt "koszmaru gruszki", ale ja chyba bardziej przypominam klepsydrę...

    Ech, niby czasu dużo, ale trzeba znaleźć odpowiedni krój i dobrą krawcową :).

    kontakt - 3mkm3(maupa)gazeta.pl

    Odpowiedz»
  • Sunachan
    Sunachan · 25-01-10 01:00 · do góry^

    jeszcze zależy czy chcesz tą suknię na 1 raz ;) ja szyłam u krawcowej długą prostą suknię, ale z szerokim dołem i z mieniącego się materiału - po półmetku założyłam ją tylko raz na jakąś Wigilię :/
    "syrena" szyta na miarę wydaje mi się dość niepraktyczna, chyba lepsza byłaby "mała czarna"

    pisze się "dekolT" - NIE "dekolD" !!!!!

    Odpowiedz»
  • minimka
    minimka · 25-01-10 01:04 · do góry^

    Wolę raczej praktyczne rzeczy, także mała czarna faktycznie byłaby lepsza. W sumie nawet nie musi być to tuba, chodzi mi bardziej o ten ołówkowy krój. Tylko właśnie nie wiem, jaka góra byłaby najlepsza. Mam niezbyt szczupłe ręce i chyba dość szerokie ramiona.

    kontakt - 3mkm3(maupa)gazeta.pl

    Odpowiedz»
  • Sunachan
    Sunachan · 25-01-10 05:16 · do góry^

    wiesz, ja mam podobny "problem" :> miałam cieniutkie ramiączka. do tej pory uważam, że przy moich masywnych rękach i krótkiej szyi lepiej wyglądają cienkie ramiączka, ale część dziewczyn uważa, że szerokie zwężają optycznie.

    pisze się "dekolT" - NIE "dekolD" !!!!!

    Odpowiedz»
  • theredgirl
    theredgirl · 25-01-10 07:36 · do góry^

    Ja wam powiem, że taką a la syrenę kupiłam ostatnio z mamą, wymiary ma zbliżone i była to jedna z lepszych. Ona wygląda tak, że na górę nałożona jest czarna koronka(pod spodem jest rozciągliwy materiał)aż pod linię bioder asymetrycznie i stamtąd zaczyna rozchodzić się satyna srebrna:D Właśnie w tak szytych sukniach, do bioder obcisłe i potem rozszerzane, w ogóle obcisłe, moja mama wygląda najlepiej, dużo lepiej niż w niby dopasowanej całej satynowej na jedno ramię chociażby.(jest szczupła ale ciałko ma:D) A fajne są tez z ogonem, całe czarne, a z tyłu prześwitujące plecki:P
    Co do ramiączek pewnie optycznie wyszczuplają, ale ja tez wole cienkie,a pamiętam jak kupowałam niedawno sukienkę i mierzyłam wersję z motylkowymi rękawkami wyglądałam jakbym miała bary kulturysty :o więc wolę cienkie:)

    theredgirl (malpa) wp.pl

    Odpowiedz»
  • buszel
    buszel · 25-01-10 10:33 · do góry^

    Polecam:
    http://szycie.blox.pl/2010/01/Kokarda-dwojaka-tym-razem-z-tylu.html#ListaKomentarzy

    Ołówek, gołe plecy, tylko trzeba by jakoś talię bardziej podkreślić.
    Moim zdaniem szycie sukienki na jeden raz jest fajne, ale potem zajmuje ona tylko przestrzeń.
    Prostota i elegancja to jest dla mnie fajne.

    Teraz panuje moda na syrenę, jakaś mania syrenkowa. Większość dziewczyn w sukniach ślubnych to rybki/syrenki. A moim zdaniem ten krój nie ma zbyt wielu zalet. Dość ograniczone ruchy, wymaga idealnie płaskiego brzuszka i nienagannych bioder bez "boczków" i właśnie idealnego w proporcjach biustu do bioder i talii. Najlepiej wtedy zapiąć w talię mocno gorset żeby nie wyglądać jak kiełbaska zamiast syrenka. Ten typ sukni nic nie wybacza.

    Suknia im prostsza tym lepsza, ważne żeby miała to "coś" odkryte plecy, czy nagie ramiona, jakieś głębokie rozcięcie poniżej linii mostka. Lub kolor jakiś rewelacyjny.
    Jak to modzie, to "coś" jest ważne.

    Bardzo fajnie układają się suknie z 2 warstw: spód satyna i wierzch muślin/szyfon. Tworzą taką mgiełkę.

    Najlepszym rozwiązaniem jest iść do paru salonów np. mody ślubnej i pomierzyć suknie wieczorowe. Wtedy zobaczysz w czym Ci dobrze.

    Odpowiedz»
  • ZamiraDrakasha
    ZamiraDrakasha · 25-01-10 13:09 · do góry^

    E nie do końca. Miałam syrenę na weselu przyjaciółki i wyglądałam fajnie, a mam tendencję do tycia w brzuszku. Po prostu ten fason odwracał uwagę od brzuszka (oczywiście nie jest to jakiś mega brzuchol, ale jest i egzystuje, talią za bardzo nie mogę się pochwalić. Ale mam dokładnie równą ilość cm. w biuście i w biodrach (niewiele mniej w talii). Ona raczej robiła złudzenie, że tą talię mam i amerykański dekolt ładnie się prezentował na moim ciele (też mam raczej szersze ramiona). Natomiast nie wiem czy krój syrena dobrze się komponuje z większą pupą - może podkreślić pupę i tak jakby skupić na niej uwagę

    Odpowiedz»
  • minimka
    minimka · 25-01-10 13:30 · do góry^

    Niezbyt interesuje mnie sukienka z odkrytymi plecami - pod taką nie można założyć stanika. Mój biust jest raczej samonośny, ale lepiej prezentuje się w biustonoszu :P.
    Ogólnie moją sylwetkę można zobaczyć na moim zdjęciu w biukini (w szufladzie). Co do podkreślania brzuszka - mój nieco wystaje i np. w spódnicy ołówkowej z podwyższoną talią był bardziej widoczny. Mniej więcej o takim kroju - http://images04.olx.pl/ui/3/80/33/44177733_2.jpg
    Poproszę narzeczonego, żeby mi robił fotki w mojej najlepszej sukience, z której niestety już wyrosłam biustem. Może to jakoś pomoże...

    kontakt - 3mkm3(maupa)gazeta.pl

    Odpowiedz»
  • elftherini
    elftherini · 25-01-10 16:13 · do góry^

    Ja mam proporcjonalnie bardzo podobną sylwetkę (86 biust, 60 talia, 95 biodra z czego tak samo większość to wystająca (i niestety nienajjędrniejsza) pupa, 160 wzrostu - ogólnie tak klepsydrowato) i na studniówkę wzięłam małą czarną (taką ale szyłam na miarę bo w sklepie za drogoo http://www.cogdziezaile.pl/index.php?p=15759 ).
    Szyłam ją właśnie z czarnej satyny i teraz bardzo tego żałuję.
    Jeśli zdecydujesz się na satyne to wiedz, że: WSZYSTKO się pod nią odznacza, ja boję się, że nawet podwiązka będzie widoczna. Obwód stanika przebija, majtki inne niż stringi to można zapomnieć. No i satyna uwidacznia wszystkie fałdki załamania itp (moja szyta sukienka mnie w kompleksy prawie wpędziła ^^ przy niej dowiedziałam się, że mam wystający brzuch oraz dziurę w biodrze ^^).
    Może to ja zrobiłam jakiś błąd kupując materiał (za cienki, zbyt elastyczny) ale taki mi doradziła krawcowa i pani w sklepie z materiałami. W każdym razie: co do kroju to się nie wypowiadam ale z satyną byłabym ostrożna, ja drugi raz bym jej nie wzięła :)

    Odpowiedz»
  • Sunachan
    Sunachan · 25-01-10 17:07 · do góry^

    mhmm jeszcze trzeba się zastanowić, czy nie będziemy musiały kupować nowego stanika pod kreację ;) pod górą mojej kreacji studniówkowej odznaczało się wszystko, a do tego rękawy były tak skrojone, że wystawały ramiączka - zakupiłam Lepela w rozmiarze 4 za wysoką cenę 129zł (to było 7 lat temu) :/ biustonosz nie był wygodny, a nieodpinane silikonowe ramiączka ściemniały od dymu papierosowego :/ ale się nie odznaczał pod bluzką :P
    na półmetku nie miałam stanika, ale nie miałam wtedy aż tak opadniętego biustu jak obecnie :P (chociaż pewnie w straplessie wyglądałabym o wiele lepiej :P)

    pisze się "dekolT" - NIE "dekolD" !!!!!

    Odpowiedz»
  • elftherini
    elftherini · 25-01-10 17:24 · do góry^

    Ja niby miałam sukienkę do każdego stanika a teraz i tak czekam z niecierpliwością aż przyjdzie nowy od Agugabi bo mi cm przybyło :P
    Jeszcze odnośnie sukienki: ja radziłabym szyć u krawcowej - często wychodzi to o kilkaset złotych taniej no i można pokombinować właśnie żeby stanik był niewidoczny.

    Odpowiedz»
  • rysia_zdzisia
    rysia_zdzisia · 25-01-10 17:43 · do góry^

    Bo nie od dziś Elftherini wiadomo, że świecące pogrubia, a satyna to już przypadek ekstremalny, nie dość, że pogrubia to w dodatku tak jak napisałaś każdą fałdkę widać- nigdy nie zapomnę jak jednej dziewczynie w czasie studniówki odznaczała się cała bielizna- od majtek po samonośne pończochy, wyglądało to mało estetycznie... 3mkm3-chyba, że jak chcesz bardzo tą satynę, to zapytaj jak by to było gdyby sie dodało podszewkę, może wtedy każde załamanie nie będzie widoczne.
    a co do kroju to nie wiem co będzie dobre, ja przeważnie wybieram takie sukienki, które maskują wielki tyłek http://lh4.ggpht.com/_qMJ-tWOD4MM/S13JXUnx4PI/AAAAAAAABLU/oDFeA6Ubrjc/s512/IMG_5557.jpg

    Odpowiedz»
  • rysia_zdzisia
    rysia_zdzisia · 25-01-10 17:46 · do góry^

    elftherini napisała:
    „ No i satyna uwidacznia wszystkie fałdki załamania itp (moja szyta sukienka mnie w kompleksy prawie wpędziła ^^ przy niej dowiedziałam się, że mam wystający brzuch oraz dziurę w biodrze ^^).

    Dopiero teraz weszłam do Twojej szafy i stwierdzam, że ta osoba co stwierdziła, że masz duży brzuch to, musiała mieć bardzo bujna wyobraźnie- przecież Ty nawet centymetra nadprogramowego nie masz o_O

    Odpowiedz»
  • elftherini
    elftherini · 25-01-10 17:53 · do góry^

    Rysia to ja stwierdziłam - studniówki jeszcze nie było. Po prostu wieczorem i bez wciągniętego na maksa brzucha wygląda to gorzej niż w szufladzie.
    Dlatego przestrzegam przed satyną - jak założyłam dzinsy to znowu sylwetka była ok ^^ Żeby nie było: z tym brzuchem mówię TYLKO o efekcie w sukience!
    No ja właśnie się boje teraz pończoch, że będzie widać- mam nadzieję, że znajdę gładką manszetę. Noż tak żałuję, że nikt nie ostrzegał jak kupowałam materiał:( W życiu bym wtedy satyny nie wzięła. No i tego kroju bo ukrywa jedyny atut jakim jest biust i pozostawia tylko widoczne łydki.
    A ja jestem jedną wielką niewiedzą jeśli chodzi o materiały kolory fasony i błyszczenie - więc nie wiedziałam jaki efekt będzie w satynie zanim go w lustrze nie zobaczyłam:P

    Odpowiedz»
  • elftherini
    elftherini · 25-01-10 17:56 · do góry^

    Acha jeszcze odnośnie podszewki - z tego co mi krawcowa powiedziała to nie do każdej sukienki można ją dać. Podobno właśnie przy cienkiej satynie coś z tą podszewką się nie tak układa.
    Aha no i moja sukienka się strasznie elektryzuje - ale też nie wiem czy to kwestia konkretnego materiału czy ogólnie satyny.
    W każdym razie ja satynie mówię na przyszłość NIE, mimo że jako materiał bardzo mi się podoba:)

    Odpowiedz»
  • rysia_zdzisia
    rysia_zdzisia · 25-01-10 17:58 · do góry^

    Wiesz co, a gdybyś kupiła sobie jakąś ładną halkę pod spód? Bo obawiam się, że pończochy będzie widać- i wszystko jedno jaka to będzie manszeta, bo jak samonośne to będzie widać jak ściskają udo, a jak do paska, to będzie widać pas i podwiązki...

    Odpowiedz»
  • rysia_zdzisia
    rysia_zdzisia · 25-01-10 18:04 · do góry^
    Odpowiedz»
  • ZamiraDrakasha
    ZamiraDrakasha · 25-01-10 18:06 · do góry^

    Nie pozostaje nic innego jak ubrać rajstopy :] Chociaż wtedy znowu może się to na brzuchu odznaczać. Ale z uwagi na porę roku ja bym nawet nie pomyślała o pończochach <wiem całą seksowność diabli wzięli, ale co ja poradzę, że ja się absolutnie nie czuję seksowna z odmrożonym tyłkiem :)>

    Odpowiedz»
  • rysia_zdzisia
    rysia_zdzisia · 25-01-10 18:09 · do góry^

    i pewnie będą... ale to niesprawiedliwe, ciekawe który facet tak bielizną się przejmuje?

    Odpowiedz»
  • Sunachan
    Sunachan · 25-01-10 18:20 · do góry^

    a tam świecące pogrubia ;) ja miałam lśniącą kieckę we wrzosowym kolorze i wyglądałam spoko xD a miałam wówczas pewnie podobne wymiary co teraz, pewnie ok. 98cm w biodrach i ponad 70 w talii ;)

    pisze się "dekolT" - NIE "dekolD" !!!!!

    Odpowiedz»
  • minimka
    minimka · 25-01-10 18:21 · do góry^

    Ja już studniówkę miałam, więc odpuszczę sobie pończochy i podwiązkę ;). No i chciałam uszyć sukienkę z grubszej, mięsistej satyny. Mam z niej dwie sukienki, niestety obie za małe. Z cienkiej nie miałam nigdy. No i pod spód planuję włożyć jakąś halkę obciskającą lub reformy. Kupienie stanika to też nie problem.
    Myślicie, że przy dość masywnych rękach mogę założyć sukienkę bez ramiączek i takie dłuuuuugie rękawiczki?

    kontakt - 3mkm3(maupa)gazeta.pl

    Odpowiedz»
  • adryjanna
    adryjanna · 25-01-10 18:23 · do góry^

    Co do elektryzowania: moja rada jest taka, żebyś zakupiła sobie specjalny spray niwelujący to zjawisko. Odkryłam takie cudo... w osiedlowej kwiaciarni.

    Odpowiedz»
  • kasiagrubasia
    kasiagrubasia · 25-01-10 18:27 · do góry^

    Adryjanna: i to działa? Jak się to cudo nazywa?

    Słońce nie omija nikogo. Nie ominie i ciebie, chyba żebyś skrył się w cieniu.

    Odpowiedz»
  • rysia_zdzisia
    rysia_zdzisia · 25-01-10 18:29 · do góry^

    Nie wiem ja wyglądają Twoje ramiona, ale koleżanka, która miała takie solidne łapki- na studniówce miała sukienkę bez ramion i do tego długie rękawiczki... bez komentarza, coś takiego wygląda fajnie tylko na szczupłych ramionach, a jeżeli masz wątpliwości, to lepiej odpuść...
    Ja bym prędzej widziała koronkowe bolerko (najlepiej z elastycznego materiału, wtedy będzie wygodne i będzie ładnie przylegać) z długim rękawem... no i sukienka bez ramiączek wtedy wygląda ekstra- bo widać, że tych ramiączek nie ma a bolerko wyszczupla ramiona- i takie coś wygląda wtedy ładnie do sukienki typu syrena

    Odpowiedz»
  • minimka
    minimka · 25-01-10 18:34 · do góry^

    @rysia_zdzisia: no właśnie się boję, że u mnie będzie efekt kulturysty. Może faktycznie bolerko lepsze.

    A w ogóle, to może zamiast satyny wybrać taftę? Nigdy nie miałam sukienki z tafty, jakie to jest w użytkowaniu?

    kontakt - 3mkm3(maupa)gazeta.pl

    Odpowiedz»
  • kasiagrubasia
    kasiagrubasia · 25-01-10 18:36 · do góry^

    3mkm3: Jeśli chodzi o gacie modelujące do obcisłej sukienki, to zwróć uwagę na pupę. Dobre są majtki, które nie mają gumek z tyłu i dzięki temu nie tną tyłka. Te co widziałam są koszmarnie drogie (powyżej stówy), ale można sobie po prostu wypruć tą gumę z tańszych gaci polskiej firmy. Aha, ostrzegam że kupienie gaci wyszczuplających w rozmiarze S jest dziwnym trafem strasznie trudne ;) a trzeba kupować o rozmiar mniejsze niż się normalnie nosi bo nie będzie efektu. Ale da się i ja zawsze zakładam swoje stuningowane Eldary pod sukienki.

    Słońce nie omija nikogo. Nie ominie i ciebie, chyba żebyś skrył się w cieniu.

    Odpowiedz»
  • rysia_zdzisia
    rysia_zdzisia · 25-01-10 18:38 · do góry^

    Polecam taftę z lycrą (tylko może być trudna do dostania), miałam jedną sukienkę z tego materiału i w przeciwieństwie do zwykłej tafty nie gniecie się, no i jest lekko rozciągliwa, więc gdyby między uszyciem a imprezą przydarzył się jakiś niewielki skok wagi, to sukienka dalej będzie pasować;)

    Odpowiedz»
  • rysia_zdzisia
    rysia_zdzisia · 25-01-10 18:46 · do góry^

    kasiu błagam Cię... jakie majtki wyszczuplające kupowałaś? Teraz to w kompleksy wpadłam... :/

    Odpowiedz»
  • varietta
    varietta · 25-01-10 18:51 · do góry^

    Właśnie z tafty z lycrą miałam swoją sukienkę na studniówkę (dzięki temu się dopięłam w biuście ;) Zgadzam się z Rysią_zdzisią, to tolerancyjny materiał ;) i nie odznacza się pod nim wszystko tak jak pod satyną. A co do bielizny korygującej, zajrzyj może tu:

    http://www.favorito.pl/go/_category/index.php?idc=%22id_36%22&clickedFolder=2%5E&page=2

    Przed ślubem mocno się naszukałam, bo chociaż suknię miałam satyna + muślin to i tak spod tych 2 warstw jednak delikatnych widać było wszelkie wgniecenia od bielizny. W końcu kupiłam wyższe majtki ściągające na targu za 6zł i chyba było ok.
    A w razie czego, jak to moja mama czasem mówi, jak coś nie do końca gra w kreacji: "Będziesz się ruszać nie będzie widać" ;P

    Odpowiedz»
  • ZamiraDrakasha
    ZamiraDrakasha · 25-01-10 19:00 · do góry^

    A ja mam takie dziwne wrażenie, że tak naprawdę to nawet więcej niż to co mówi mama varietty. Sporo tych odgnieceń i niedoskonałości widzimy tylko my, a cała reszta widzi fajne babki w fajnych ciuchach. W końcu nie każdy wie, że dziesięć kilo temu y same sobie podobałyśmy się bardziej i generalnie tu i tam nie wystawało. W sumie obrać fason do figury i będzie ok. No poza obwodem a karku of kors, bo jak widziałam coś takiego na weselu przed własnym uświadomieniem to mnie nosiło. Fakt dziewczyna z dużym ciężkim biustem, ale obwód wyskakiwał zdrowo ponad kiecę. A jakiś kawałek gumki od majtek.. prooszę. Mam białą spódniczkę pod którą gumkę widać ale jest bardzo krótka no i cóż w wielu wypadkach na ulicy w stringach czuję się mało komfortowo, że o komunikacji miejskiej i innych publicznych siedziskach nie wspomnę. Więc w nosie to mam i noszę pełne gatki, oczywiście białe.

    Odpowiedz»