Recenzujemy staniki, bo wiemy, że dobrze dobrane czynią cuda!

narzekalnia

  • nuageuse
    nuageuse · 10-05-10 21:04 · do góry^

    A ponarzekać sobie chciałam.
    Przymierzałam dziś śliczną Freyę Summer half cup w obwodzie 30 i nie dość że się zapnę na najciaśniejszą to jeszcze lata jak niewiadomo co. Dlaczego nie robią 28ek?? Buuuu :((

    Odpowiedz»
  • elftherini
    elftherini · 10-05-10 21:06 · do góry^

    Jako osoba również krzywdzona przez małą ilość ścisłych 28 i 30 polecam podszycie. Albo frustrowanie się tak jak Ty teraz:P Osobiście kupuję te staniki, które luźno mają mniej niż ja pod biustem a potem biorę igłę, nitkę i kawałek gumki do tuningu:D

    Odpowiedz»
  • nuageuse
    nuageuse · 10-05-10 21:24 · do góry^

    Eee jak mam kupować stanik za 200zł, to wolałabym jednak żeby pasował. Poza tym nie mam zupełnie zdolności krawieckich, co najwyżej umiem guzik przyszyć...

    Odpowiedz»
  • elftherini
    elftherini · 10-05-10 21:26 · do góry^

    Ja guzika nie umiem przyszyć;D Aż wstyd się przyznać:) Ale obwody podszywam. A taką podszywaną Libby sobie chwaliłam, dopóki nie wyrosłam.

    Odpowiedz»
  • magdus
    magdus · 11-05-10 09:11 · do góry^

    również się przyłączam do frustracji :p

    they say watch what you ask for cause you might receive

    mój kontakt: magda_k.1986@o2.pl

    Odpowiedz»
  • niebieski_aniolek
    niebieski_aniolek · 21-05-10 23:05 · do góry^

    Chciałam się wyżalić, a że tu narzekalnia, to postanowiłam właśnie w tym miejscu wylać swoje żale...
    Byłam dziś na zakupach z koleżanką i moim synkiem. Przystanęłyśmy sobie przy jakimś takim mini bazarku z bielizną(sama nie wiem jak to nazwać), aby rzucić okiem na majtki. No i pani mówi do nas: a tu mam takie ładne staniczki, fajne bo powiększają biust. Sama noszę, bo mi po dziecku TEŻ NIC nie zostało"(chyba pomyślała, że to ma jakoś mnie "oswoić"). Już się we mnie gotowało, tym bardziej, że zbliża się mój dzień zero. A pani dalej: "A jaki rozmiar pokazać?" Spojrzała na mój biust rentgenowskim okiem, jak to w zwyczaju mają wszystkie bazarowe branotfitterki i odrzekła: "75!" Wtedy zaczęłam się zastanawiać, który wymiar mi podała- pod biustem czy w, chociaż co za różnica, skoro i tak nic nie mam... Podniosłam więc wojowniczo podbródek, wypięłam swą niezbyt pokaźną pierś i powiedziałam: "Nie, 60D!" (Chociaż w zasadzie powinnam jej powiedzieć DD lub E, ale w tej nie tylko hormonalnej złości jakoś mnie zamroczyło;)). Pani spojrzała znów na mój biust we Freyowej Szarlotce 60E, przypłaszczony lekko koszulką bokserką, nastała minuta ciszy, po czym wypaliła: "Nie wierzę!" Zaproponowałam jej obejrzenie metki mojego biustonosza, na co ona powiedziała: "Na metce to może i tak...", a jej ton sugerował, że metka sobie, a prawdziwy i jedyny wymiar bazarkowy sobie... Nie chciało mi się jej uświadamiać, machnęłam ręką. Za to jak przyszłam do domu, stałam przed lustrem i wciąż w głowie brzmiało mi to "nic". Pocieszam się, że może super branotfitterka myślała, że mam na sobie taki właśnie napiankowany stanik, ale to nie zmienia faktu, że i tak mi jakoś tak przykro :(

    Odpowiedz»
  • kindafunny
    kindafunny · 22-05-10 01:34 · do góry^

    yyyyyyy
    ale Ty masz 21 cm różnicy...

    arabellę sorbet 30f/32e kupię, ale niedrogą.

    Odpowiedz»
  • niebieski_aniolek
    niebieski_aniolek · 22-05-10 08:52 · do góry^

    No w zasadzie tak, ale odwieczny kompleks jest z 10x większy... No cóż, może to dlatego, że jeszcze nie trafiłam na nic, co mi się ewidentnie spodobało na tym moim biuście...

    Odpowiedz»
  • zireael00
    zireael00 · 23-05-10 21:56 · do góry^

    Współczuję, Aniołku. Co za niewychowana baba!

    Odpowiedz»
  • magdus
    magdus · 23-05-10 22:28 · do góry^

    aniołku, mamy podobne wymiary i ja się na "nic" nie czuję, więc się nie przejmuj tą babą ;)

    they say watch what you ask for cause you might receive

    mój kontakt: magda_k.1986@o2.pl

    Odpowiedz»
  • magdus
    magdus · 24-05-10 09:57 · do góry^

    a u mnie dziś znowu pada i jest brzydko. bleeee :(

    they say watch what you ask for cause you might receive

    mój kontakt: magda_k.1986@o2.pl

    Odpowiedz»
  • czekolada
    czekolada · 24-05-10 11:23 · do góry^

    aniołku, nie przejmuj sie jakimś babskiem!
    a ja ponarzekam, bo za tydzień mam pierwszy egzamin, za dwa ślub a za miesiąc obronę - a siedze w domu z chorym dzieckiem i nie mogę ani pisać ani się uczyć, grrr

    :)

    Odpowiedz»
  • niebieski_aniolek
    niebieski_aniolek · 24-05-10 16:20 · do góry^

    Dzięki dziewczyny;)
    Czekolado, dzieci mają jakąś taką dziwną właściwość, że chorują wtedy, kiedy mamy najwięcej na głowie;)

    Odpowiedz»
  • elftherini
    elftherini · 25-05-10 14:14 · do góry^

    Ponarzekam bo już mnie szlag trafia. Ile można czekać?! 25 dni na effuniakowy strój z 14 dniowym czasem dostawy... Wrrrr. A jego DALEJ nie ma w sklepie. Ciekawe kiedy go dostanę... ;(

    Odpowiedz»
  • sellenka
    sellenka · 25-05-10 14:39 · do góry^

    to ja tez ponarzekam. nadal nie moge znalezc nic pod suknie slubna. myslalam ze strapless la senzy rozwiaze problem, ale gdzie tam. mnie jest potrzebny jakis gorset co mnie troche wyprasuje.
    dodatkowo paczka z listkow nie przychodzi. a tam bylo body i dwa gorsety... i to juz drugi raz!

    mam ochote odwolac slub :(

    Odpowiedz»
  • gosha
    gosha · 25-05-10 15:09 · do góry^

    to ja ponarzekam z Wami :)
    przymierzałam dzis Fauve Carlotta ivory 32D i było ogromna! utopiłam się w niej dosłownie :( A mierzona wcześniej czerwona 30DD była w michach idealna. tylko obwód robił skrzydełka. W ramach pocieszenia poszłam pomierzyć jasne szantelki... miła Pani podała mi 6? 7? staników. W miarę przyzwoicie leżał JEDEN. Prawie dobrze leżące Chantelle za ponad 200zł... Koniec końców kupiłam sobie książkę :D

    Odpowiedz»
  • magdus
    magdus · 25-05-10 15:30 · do góry^

    książka dobra rzecz :) czekam, aż pozamykam sprawy związane z pracą mgr i też będę mieć czas na czytanie :)

    tez ponarzekam, że wkurza mnie już strasznie ta pogoda. rano nie mam kompletnie pojęcia jak się ubrać ;/ a teraz znowu jakieś chmury. buuuu!! :( i ponarzekam z elftherini, bo mnie też by to zaczęło mocno irytować :/

    they say watch what you ask for cause you might receive

    mój kontakt: magda_k.1986@o2.pl

    Odpowiedz»
  • niebieski_aniolek
    niebieski_aniolek · 25-05-10 16:47 · do góry^

    Hmmm.... co do przesyłek, to mi już ręce opadają. Przed weekendem majowym wyszły 2 przelewy i do tej pory ani widu ani słychu. Okazało się, że gdzieś się zawieruszyły w banku, reklamacja 4 dni temu rozpatrzona pozytywnie, ale dalej przelewy nie doszły. Nosz k... A znając mojego pecha, to okaże się zapewne, że żaden z moich zakupów (o ile cudem dojdą) nie będzie pasował. Złośliwość rzeczy martwych...

    Odpowiedz»
  • white_star
    white_star · 25-05-10 20:59 · do góry^

    Oj to chyba powinien być mój ulubiony wątek... A jak powiem, że chodzi o faceta, to już wszystko będzie jasne dlaczego... :(

    Odpowiedz»
  • ZamiraDrakasha
    ZamiraDrakasha · 25-05-10 22:01 · do góry^

    Nie zgadzam się na narzekanie na facetów. To babskie forum + ja aktualnie swojego o narzekania nie mam i mi żal ;)
    Poza tym oblałam egzamin. Pocieszam się jednak tym, że podobnie jak 92% zdających (tja...) i przynajmniej nie jestem sama.

    Odpowiedz»
  • niebieski_aniolek
    niebieski_aniolek · 25-05-10 22:28 · do góry^

    A tam, babskie forum to idealne miejsce na narzekanie i z powodu posiadania (hmm, jak to władczo zabrzmiało;)) i z powodu nieposiadania faceta;)

    Odpowiedz»
  • regula_przekory
    regula_przekory · 25-05-10 22:40 · do góry^

    Ja się dzisiaj rozstałam. Dołączam do grona tych, które są same. Ehh.

    Odpowiedz»
  • Marina
    Marina · 25-05-10 22:41 · do góry^

    Ja się rozstałam w zeszły wtorek, po 4 latach. Pierwszy tydzień za mną;(

    Odpowiedz»
  • ZamiraDrakasha
    ZamiraDrakasha · 26-05-10 16:22 · do góry^

    Wyjaśnijcie mi, jakie potrzeby zaspokajają pracownicy naukowi bądź co bądź dobrego uniwersytetu wykazując studentowi, który nie zdał, iż jest on debilem? Sądzę że 2 w indeksie wystarczy (a jak jest to kilka setek dwój to chyba tym bardziej). Nie żeby to co ktośtam o mnie myśli, mnie specjalnie obchodziło, po prostu z ciekawości pytam. I nie nie mobilizuje mnie, jak ktoś mi powie, że co ja robię na tych studiach (tja ma rację po postu nikt przez ostatnie 5 lat się na mnie nie poznał :D).

    Odpowiedz»
  • regula_przekory
    regula_przekory · 26-05-10 16:35 · do góry^

    Narzekania dzień drugi. Chociaż w sumie podejrzewałam, że będzie gorzej.
    Poległam dzisiaj na strzelectwie - jednak z pistoletem sobie nie radzę. Wolę karabiny zdecydowanie.

    Odpowiedz»
  • tiliqua
    tiliqua · 26-05-10 16:58 · do góry^

    siedzę w mieście, którego nie lubię i w najbliższym czasie mogę nie dać rady stąd się wyrwać
    jutro jadę na uczelnie i pewnie będę babrać się w szkliwach tudzież gipsie-nie chce mi się
    oczy mnie bolą od płaczu:/ a tu chłopak ma urodziny i wypadałoby chociaż sprawiać wrażenie zadowolonej z życia;)

    Odpowiedz»
  • Anydalla
    Anydalla · 26-05-10 17:00 · do góry^

    No dobra, to może ja też ponarzekam...
    Jestem właśnie w ciężkim szoku, bo zaproponowano mi pracę. Dobrą i za konkretne pieniądze. Tylko że praca raczej stresująca, wymagająca mobilności i kompletnie niemieszcząca się w zakresie moich zainteresowań. Musiałabym się przekwalifikować, zacząć od zera i zrezygnować z planów założenia własnej firmy w ulubionej branży. Nie bardzo mi się to uśmiecha. Noż cholera jasna. Trochę głupio odmówić, bo z jednej strony to naprawdę świetna kasa, a z drugiej - pracowałabym u przyszłej rodziny. Z trzeciej strony jestem na 80% przekonana, że przez to szlag by trafił moje dwie magisterki (jedną i tak złożę 9 mies. po terminie), względny spokój ducha i zalety pracy zdalnej.

    http://olx.pl/oferty/uzytkownik/agT/
    anydalla małpa gmail kropka com

    Odpowiedz»
  • tiliqua
    tiliqua · 26-05-10 17:01 · do góry^

    aha, jeżyna fuka i marudzi, nie daje sobie przyciąć pazurków, a chłop odmawia współpracy w tej sprawie
    w sumie mogłabym elaborat napisać o tym jak mi dziś źle;)

    Odpowiedz»
  • Anydalla
    Anydalla · 26-05-10 17:02 · do góry^

    No a poza tym mam jeszcze w cholerę pracy na dziś, wydałam 150 zł na dentystę (przynajmniej zęby już nie bolą), a jutro mam zaliczenie z przedmiotu, na które jeszcze nie zaczęłam się uczyć... i tak przed 21 nie zacznę.;/ Blah.

    http://olx.pl/oferty/uzytkownik/agT/
    anydalla małpa gmail kropka com

    Odpowiedz»
  • niebieski_aniolek
    niebieski_aniolek · 26-05-10 17:26 · do góry^

    Alladyno, nie wiem, czy Ci to pisać, bo może nie życzysz sobie wysłuchiwać moich wywodów na temat Twojego prywatnego życia, no ale...Moim zdaniem nie powinnaś rezygnować ze swoich planów, ani rezygnować z umiejętności i wiedzy, którą do tej pory zdobyłaś. Mówię to z własnego doświadczenia. Prędzej, czy później przychodzi kryzys i w takich momentach lepiej mieć świadomość, że to były Twoje marzenia, a nie coś, dla czego te marzenia poświęciłaś. Poza tym perspektywa pracy u przyszłej rodziny, dla mnie osobiście, jest ogromnym minusem. Wiadomo, że na początku wszyscy się nastawiają, że wszystko będzie ok, ale gdy coś idzie nie tak, jak powinno, pojawiają się pretensje- czasem wypowiadane, czasem nie. Po co zaśmiecać sobie relacje z przyszłą rodziną niepotrzebnymi negatywnymi emocjami. A jeśli głupio Ci odmówić, powiedz, że mimo, iż bardzo Ci miło z powodu tej propozycji, ale nie dasz rady tego pogodzić z obecnymi obowiązkami. Oczywiście uogólniam, bo przecież nie znam osobiście ani Ciebie, ani tych ludzi.

    Odpowiedz»