Recenzujemy staniki, bo wiemy, że dobrze dobrane czynią cuda!

Małe piersi powodem kompleksów?

  • Eshi
    Eshi · 01-07-13 11:03 · do góry^

    A z kompleksami tak to jest, że są:)
    Największym moim kompleksem są rozstępy, których najprawdopodobniej nigdy w życiu nie usunę. I nie ubiorę głębszego dekoltu itp. bo mimo, iż nie świecą po oczach, to widoczne są i widać, że ludzie zwracają na to uwagę. Nie wiem, czy na większy biust czy rozstępy:D Już nie wspomnę o paradowaniu w stroju kąpielowym.
    Jak się czegoś nie do końca da ukryć, to też nie zawsze umie się to zaakceptować.

    monika.sk8 (małpa) wp.pl

    Odpowiedz»
  • entalpia_666
    entalpia_666 · 01-07-13 11:15 · do góry^

    Są dni gdy dosłownie pół twarzy mam w pryszczach, są ludzie którzy na to zwracają uwagę i mi to wytkną, ostatnio zostało mi wytknięte że mam nieproporcjonalnie duże stopy, rozstępy jakieś tam też mam (raz usłyszałam że mam celulit), nie raz słyszałam że nie mam cycków, asymetria twarzy na którą zwrócił mi uwagę fotograf przy robieniu zdjęcia biometrycznego nie chce mi się dalej wymyślać powodów dla których mogłabym zamknąć się w sobie i mieć wymówki dla swoich niepowodzeń, tylko na cholerę? Wymówki są dla ludzi słabych i przegranych, nie chce być za przeproszeniem życiową pierdołą, która zwala wszystko na jakieś mankamenty swojej urody. Naprawdę nie mam czasu użalać się nad sobą i naprawdę podziwiam ludzi, którzy znajdują na to czas. Wszyscy idą do przodu, czemu ja mam stać i gapić się pod nogi czy są naprawdę takie duże? Czy jakiś facet mnie nie będzie chciał bo mam za duże stopy albo pryszcze? Jakiś facet mnie nie będzie chciał bo nie jestem albo w jego typie albo mam zryty charakter i nie zmieni tego NIC. O pracę modelki się nie ubiegam i nie będę. Stanowisk tyłkiem za przeproszeniem zdobywać nie planuje. Z kompleksami do psychologa won, bo skoro macie czas na kompleksy to macie czas aby się żalić komuś za pieniądze :)

    Odpowiedz»
  • Anydalla
    Anydalla · 01-07-13 11:21 · do góry^

    Wiecie co, jeszcze trochę i nabawię się kompleksu dużego biustu, bo co mierzę suknię ślubną, to się okazuje, że jest za mała w biuście o 1-2 miseczki...;/ W staniku nawet się nie wepchnę. Szok, bo myślałam, że 30e to nie będzie problematyczny rozmiar... a tyle czasu żałowałam, że nie noszę już 30f;p Teraz dopiero się przekonałam, że byłby z tym jeszcze większy problem praktyczny. Już 30e okazuje się wystarczająco frustrujące, wciąż za duże. Najwyraźniej nie idzie w parze z drobną sylwetką.

    Wszystko jest względne, kwestia punktu odniesienia.

    http://olx.pl/oferty/uzytkownik/agT/
    anydalla małpa gmail kropka com

    Odpowiedz»
  • Eshi
    Eshi · 01-07-13 11:40 · do góry^

    Entalpia, ale kto tu pisze o jakiś wymówkach i niepowodzeniach? Bo nie rozumiem do czego pijesz...
    Napisałam coś z czym prawdopodobnie się nigdy nie pogodzę, ale jestem przyzwyczajona, że to jest i umiem z tym żyć. Nie jest to żadną wymówką, bo na baseny itp. chodzę, stroje kąpielowe ubieram, nie czuję się pierdołą ani przegraną, żadnych niepowodzeń z tego powodu też nie mam.

    Widzisz, wg Twojej logiki skoro ja mam czas napisać parę zdań na forum na temat moich kompleksów, to mam czas na użalanie się nad sobą, ale przypominam, że Ty również siedzisz przy kompie i masz czas na napisanie posta, który nic nie wnosi. I robisz dokładnie to samo co ja, tylko na inny temat.

    Odpisałam tylko na Twojego posta na temat "po co wam w ogóle te kompleksy". Wyobraź sobie, że gdyby to ode mnie zależało, to bym ich nie miała. Na dzień dzisiejszy są bo są i niech sobie będą jak muszą, ale za parę lat jak wymyślą jakiś cudowny zabieg, który 100%to usunie i będzie mnie na to stać, to z pewnością skorzystam, bo czemu nie?

    monika.sk8 (małpa) wp.pl

    Odpowiedz»
  • Maegi
    Maegi · 01-07-13 12:19 · do góry^

    Ja także mam sporo kompleksów. Obiektywnie rzecz ujmując mój biust nie jest monstrualnie wielki, jednak dla mnie jest ogromny i już. Cokolwiek na siebie włożę to i tak biust wszystko przytłacza i najbardziej się wyróżnia na tle całej sylwetki. Duży biust przeszkadza mi w wielu sferach, jednak nauczyłam się z nim żyć i czasem też potrafię z niego żartować :) na co dzień jestem bardzo pogodną i uśmiechniętą osobą, kompleksy nie mają wpływu na moje życie. Oczywiście gdybym miała możliwość poddać się operacji zmniejszenia biustu to nie wahałabym się ani chwili tylko zaczęłabym się pakować do szpitala :)
    To, czy pozwolimy naszym kompleksom zawładnąć naszym życiem i umysłem zależy od nas samych, można powiedzieć, że otoczenie będzie nam tylko "przytakiwało".
    Ja również nasłuchałam się wielu zaczepek i przykrych słów, jednak, jako że nie jestem ślimakiem schowanym w skorupce, potrafiłam walnąć ripostę :) najczęściej sama żartowałam ze swoich kompleksów i dzięki temu otoczenie już nie traktuje ich jako mój mankament, po prostu nie zwracają na nie uwagi, za to mnie postrzegają jako osobę pewną siebie, towarzyską i całkowicie wyluzowaną :)
    I to, że dopadają mnie gorsze dni, właśnie przez te kompleksy, nie zmienia mojego nastawienia do świata i do ludzi :)

    Odpowiedz»
  • Szarotka
    Szarotka · 01-07-13 13:06 · do góry^

    Eshi,

    Miała napisać, że nie akceptuje siebie z takim biustem i chce inny. Tak napisała, ale można było sobie darować, że pisanie nawet go nie widać.

    Podobnie się zachowuje moja kumpela, która jest 15 cm wyższa ode mnie i 10 kg lżejsza, a ciągle powtarza, jaka jest paskudnie gruba. Jest mi przykro, bo to ja z nas dwóch mam problem z nadmiarem tłuszczyku, nie ona (ona to chudzielec wiem, że problem jest tylko w jej głowie).
    Ale przecież może mówić, że chciałaby wyglądać inaczej, chciałaby być lżejsza itd. A nie, że jest gruba (bo to znaczy, że ja to już wieloryb).

    Odpowiedz»
  • Szarotka
    Szarotka · 01-07-13 13:07 · do góry^

    * ...darować pisanie, że nawet go nie widać.

    Odpowiedz»
  • Eshi
    Eshi · 01-07-13 14:22 · do góry^

    Szarotka, ale to czy widać czy nie zależy również od budowy ciała, nie tylko od rozmiaru. Ten sam rozmiar będzie inaczej wyglądał na różnych sylwetkach.

    Rozumiem co masz na myśli, tylko chodzi o to, że każdy patrzy na to inaczej.
    No, abcdef jest szczera i napisała co myśli, a logiczne jest, że skoro uważa swoje 65E-F za nieduże, to będzie również uważać, ze 65C jest małe, płaskie itp. Ale dla kogoś innego 65E może być już ogromnym biustem, więc nie bierz za bardzo do siebie co abcdef myśli o sobie.

    Mam koleżankę, która ma duży biust, nie dała się ostanikować, bo wcisnęła się w Triumfowe 85 czy 95DD i była zadowolona, w każdym razie jest większa ode mnie i jej biust jest również sporo większy od mojego i ostatnio mi się żaliła, że chciałaby mieć z rozmiar więcej. Ja byłam w szoku.

    monika.sk8 (małpa) wp.pl

    Odpowiedz»
  • indigo_rose
    indigo_rose · 01-07-13 21:36 · do góry^

    Ale dziewczyny, przecież wcale nie chodzi o to, że nie można uważać swojego biustu za mały/duży. Wiadomo, że ten sam rozmiar biustu na różnych sylwetkach może wyglądać diametralnie inaczej i dla kogoś 70E to mogą być małe piersi, a dla innych dominująca część figury. Chodzi o słownictwo, którego używacie, mówiąc o swoich kompleksach. Jeśli powiem, że dla mnie moje 65F to malutki biust i oddałabym wszystko za większy, bo źle się z nim czuję, albo przeciwnie bardzo duży biust i zrobię wszystko, żeby zmalał, to na pewno inne dziewczyny z moich okolic rozmiarowych poczują się inaczej, niż gdybym powiedziała, że nienawidzę mojego płaskoklacia i 65F to jajka sadzone a nie biust, albo że mam dość tych ogromnych balonów i czuję się jak dojna krowa. Żale do losu i ich wylewanie to zrozumiała sprawa, ale niekoniecznie trzeba przy okazji psuć też samoocenę innym.

    Odpowiedz»
  • ona25
    ona25 · 01-07-13 22:29 · do góry^

    mimo że teraz mam faceta który mnie akceptuje, planuję ślub to chyba kompleks pozostał. bo dalej chciałabym mieć takie 65DD. wyglądam baardzo płasko i tyle. ale obraziłabym się gdyby ktokolwiek dla żartu nazwał mnie deską. Większy biust chciałabym mieć dla siebie a nie dla faceta i obcych ludzi którzy mnie widują.
    Mieszkam teraz w UK (od miesiąca, rzuciłam nędzny żywot w Polsce). i co myślicie że mogę kupić bez problemu 65B? parę staników na krzyż mogę tu znaleźć.
    Marzę o kostiumie kąpielowym i niczego nie mogę znaleźć.
    z większym biustem byłoby to dużo łatwiejsze.

    Odpowiedz»
  • niebieskikamyk
    niebieskikamyk · 01-07-13 23:28 · do góry^

    Ona25 - no to mnie trochę podłamałaś :(. Za dwa miesiące wyjeżdżam z Polski na stałe, na poczatek właśnie do UK i miałam nadzieję, że tam będę mieć większy wybór stanikowy niż w Polsce. To nie wiem co pozostaje - na silikony zbierać, by było to upragnione 65D, bez stanika chodzić nie zamierzam, to nawet dla mnie nie jest opcja.

    Odpowiedz»
  • wildwest
    wildwest · 02-07-13 10:15 · do góry^

    A moja 6letnia Malina wczoraj w łązience zadała mi takie oto pytanie - mamo dlaczego masz takie obwisłe cycki??
    Musiałam chwilkę pomysleć, jak jej odpowiedzieć, żeby dziecko nie mabrało uprzedzeń do użych piersi, bo już kiedyś mi powiedziała że nie chce takich dużych cycków jak ja tylko małe, jak Ciocia :)
    A dużych wcale nie mam nosze 70f , ale dwa ssaki i grawitacja zrobiły swoje:)
    czasem patrzę w lustro i mam żal sama nie wiem do kogo , że takie a nie inne - ale rekompensuję sobie to stanikomaniactwem :D

    Odpowiedz»
  • ona25
    ona25 · 02-07-13 19:56 · do góry^

    niebieski kamyk jeśli będziesz mieszkać np w Londynie lub innym bardzo dużym mieście to wybór możesz mieć całkiem nie tak mały.
    Może nie jesteś tak wybredna jak ja, bo mi pasuje może 1 na 10staników

    Odpowiedz»
  • vesela_krava
    vesela_krava · 02-07-13 21:16 · do góry^

    wildwest jak bylam wczesna nastolatka, to bardzo chcialam miec jak najmniejszy biust z mozliwych, bo ladny i praktyczny (sport). to prawda ze zle odziany sredni czy duzy biust moze zniechecac, ja sie przynajmniej duzo z tego powodu nacierpialam przez wieeele lat a przeciez rozmiar mam dosyc czesto wystepujacy.

    a tak w ogole to nie wyobrazam sobie, ze ktos kogos moze nazwac deska, albo krytykowac jakikolwiek inny aspekt wygladu.

    ja sie z kompleksow zupelnie wyleczylam pare lat temu. a ich powodem byly m. in. : blada skora (szczegolnie nogi), rozstepy na biodrach, posladkach i biuscie (szczegolnie przez te na biodrach wstydzilam sie pokazac w stroju). nie ukrywam ze zwiekszona wymiana informacji przez internet i wiele glosow zachecajacych do samoakceptacji bardzo mi pomogly. jak bylam w podstawowce jednym z podstawowych wzorcow bylo czasopismo "bravo" (ktos pamieta?:D) czy telewizja, wiec zawsze znajdywalam w sobie jakies niedoskonalosci;)

    Odpowiedz»
  • gaba34
    gaba34 · 22-10-14 16:42 · do góry^

    Niestety ten problem dotyczy także mnie. Mam kompleks i wrażenie, że kształt moich piersi nie jest zbyt atrakcyjny. ale trzeba tym żyć. Jakiś łady stanik może polepszyć wygląd, ale ja niestety mam ze stanikami problem...

    Odpowiedz»
  • annarea
    annarea · 26-10-14 18:24 · do góry^

    Dziewczyny, czy to w tym wątku któraś napisała, że fajnie by było drukować wkładki do biustu drukarką 3D? Wybaczcie, ale nie mogę znaleźć wypowiedzi:) W sumie chyba dałoby radę coś takiego zrobić...

    Odpowiedz»
  • Maegi
    Maegi · 27-10-14 21:18 · do góry^
    Odpowiedz»
  • vesela_krava
    vesela_krava · 27-10-14 21:21 · do góry^

    chyba nie pokaze, bo jezeli dobrze zrozumialam, to jest nieletnia :]

    Odpowiedz»
  • Maegi
    Maegi · 27-10-14 23:23 · do góry^

    A ja tak bardzo chciałabym zobaczyć jakie cuda tworzą w tej klinice :)

    Odpowiedz»
  • Elizka
    Elizka · 18-11-14 13:54 · do góry^

    Dziewczyny, które stosowały ćwiczenia na biust- czy dały one jakiś zauważalny efekt? Bo zastanawiam się nad tym, by zacząć pracować nad biustem, ale chciałabym poznać wasze opinie ;-)

    Odpowiedz»
  • annana
    annana · 19-04-17 14:36 · do góry^

    Ja ćwiczyłam i nie nie pomogło. Dopiero jak lekko przytyłam.

    Odpowiedz»
  • tyka
    tyka · 19-04-17 21:22 · do góry^

    Z tego co mi wiadomo zmiany wielkości biustu nie są możliwe (piersi nie mają mięśni), ale... Można poćwiczyć mięsień piersiowy większy na którym "leży" biust co da efekt wypchnięcia (piersi będą bardziej wystawać i mogą sprawiać wrażenie większych), ale wielkość samych piersi zostanie taka sama. Dodatkowo ćwiczenia wymagają systematyczności i czasu

    Odpowiedz»
  • marzycielka
    marzycielka · 27-09-17 08:41 · do góry^

    A ja myślę, że z mniejszym biustem jest większa wygoda.

    Odpowiedz»
  • kawu
    kawu · 16-10-17 22:53 · do góry^

    Robię regularnie ćwiczenia na ramiona, które czasami są polecane "na biust" (a są to standardowe ćwiczenia na klatę, mój chłopak robi takie same ;)). Pewne efekty zaobserwowałam - zmienił mi się trochę kształt, zauważalna staje się dolinka między piersiami (to na 100% powiększenie mięśni). Mam wrażenie, że podstawa piersi zrobiła się szersza - dwa staniki, które wcześniej były dobre, mają teraz odrobinę za wąskie fiszbiny i nachodzą mi na piersi. Biust zrobił się trochę większy, ale to nawet nie jest różnica pół rozmiaru i dla wielu dziewczyn mogłaby w ogóle nie być odczuwalna. Warto ćwiczyć dla zdrowia i sprawności, ale jeżeli ktoś oczekuje widocznych biuścianych efektów to się rozczaruje.

    Odpowiedz»
  • angel19001
    angel19001 · 17-10-17 09:47 · do góry^

    ja mam kompleks wiekszych stop.. niestety ich nie zmniejsze ale jakos tym tak bardzo staram sie nie przejmowac :) Zawsze będzie cos co bedziemy chciały poprawic i nalezy sie z tym pogodzic. Piersi tez mam jakie mam i czuje sie z nimi wspaniale :)

    Odpowiedz»
  • kawu
    kawu · 17-10-17 20:59 · do góry^

    Cóż, między stopami a piersiami jest taka różnica, że prasa i czasami płeć przeciwna nie daje Ci do zrozumienia, że Twoje stopy są zdecydowanie zbyt duże byś mogła być atrakcyjna, nie ma regularnie na portalach artykułów pt. "Jak się ubierać, by ukryć duże stopy" itp. ;).

    Odpowiedz»