Recenzujemy staniki, bo wiemy, że dobrze dobrane czynią cuda!

Życie bez auta ;)

  • jogurtwaniliowy
    jogurtwaniliowy · 24-04-13 10:08 · do góry^

    Hmm, ale my ogólnie jesteśmy bardziej krytyczne wobec siebie. Nie wiem, skąd to się bierze....

    Pierwsza lepsza rzecz wygląd - jak my na siebie narzekamy, a to brzuch za duży, nogi grube, zaczyna mi się robić cellulit ( o, przykładowo moje narzekania), a są taki dni, że w ogóle czuję się brzydka i najlepiej bym nie wychodziła z domu. A faceci? Jeden kolega stwierdził, że ma brzuch od piwa, drugiemu przeszkadza blizna, tylko.

    Zdawałam prawo jazdy - na egzaminie- prawdziwa sytuacja - zrobiłam coś dobrze, ale pokiwałam głową (moja mimowolna reakcja) na to instruktor, przecież wszystko pani zrobiła dobrze, proszę nie być taką krytyczną wobec siebie.

    Odpowiedz»
  • elftherini
    elftherini · 24-04-13 10:26 · do góry^

    missalchemist: mój instruktor był bardzo ucieszony, że nigdy wcześniej nie jeździłam, właśnie dlatego, że łatwiej będzie mnie nauczyć dobrych nawyków. Po czym kazał mi samej dojechać do placu (i wyjechać z parkingu) i był bardzo zdziwiony, że obyło się bez pisków, skakania, zgaszenia silnika i ogólnych złych rzeczy. ;) Jedyne co to na początku wolałam jeździć bez radia, jak jeździłam sama. Po jakiś 3 miesiącach mi przeszło ale telefonu w aucie dalej nie używam bo uważam, że ludzie powodują zagrożenie skupiając się na rozmowie i trzymaniu telefonu (nie mamy łapki na telefon).

    jogurt: jak to skąd? Z wychowania. Większość dziewczynek nie może się bawić w błocie bo się ubrudzi, małe dziewczynki latają w sukieneczkach i loczkach i bóg wie w czym, żeby były ładne a chłopcy w tym czasie mogą kroić dżdżownice żeby zobaczyć co ma w środku (nie popieram krojenia dżdżownic, ale ma to jakiś tam cel poznawczy. Dziewczynka w tym czasie siedzi i ładnie wygląda bo ma być grzeczna). Uczą nas pokory, bycia grzeczną, zgadzania się z czyimś zdaniem i ogólnego "poddaństwa". No i oczywiście ładnego wyglądania. Ach i tego, że w domu to mamusia sprząta a tatuś łaskawie zje obiad.
    A moi rodzice postanowili zrobić na odwrót - no i mają, niedoszłego fizyka z zacięciem elektroniczno-informatycznym, która potrafi prowadzić, ma uprawnienia do prowadzenia całkiem sporych jachtów i motorówek oraz do tego umie bronić swoich racji. Przechlapane no;)

    Odpowiedz»
  • bzium
    bzium · 24-04-13 10:35 · do góry^

    Ja tam wolałabym, żeby przed kursem ktoś mnie nauczył chociażby tego ruszania, bo kompletnie nie miałam wyczucia do sprzęgła :D choć ogólnie mój instruktor nr 1 i jego samochód w porównaniu do nr 2 był tragiczny.

    Odpowiedz»
  • jogurtwaniliowy
    jogurtwaniliowy · 24-04-13 10:38 · do góry^

    No to ja się nie zgodzę, bo ja jakoś też jestem studentką budownictwa, której życiową pasją było bicie się czyli sztuki walki. A krytyczna wobec siebie jestem. I to bardzo.

    Mama nigdy nie kazała mi ładnie wyglądać (zresztą z moimi mega plusowymi bryllami w przedszkolu raczej nie dało się), za to zawsze miałam być pilna i uczyć się. :P

    Odpowiedz»
  • honorata
    honorata · 24-04-13 11:02 · do góry^

    Całe życie radziłam sobie bez auta, ale niecierpie komunikacji miejskiej. Po porstu nieznosze. Ile sobie włosów z głowy nawyrywałam przez nią!;) Teraz mam prawo jazdy, ale autem jeżdże sporadycznie- ze względu na koszta.

    Odpowiedz»
  • Alchemia
    Alchemia · 24-04-13 11:13 · do góry^

    Dawno temu na wykładzie z psychologii, ale to było dawno i może teraz już co innego dowiedziono, usłyszałam, że w większości przypadków kobiety mają podzielną uwagę, ale słabszą orientację przestrzenną (to to wyczucie odległości i cofanie itd.), a faceci lepszą orientację w przestrzeni, ale nie są wielozadaniowi i coś tam jeszcze (in minus). Problem w tym, że edukacja w szerokim tego słowa znaczeniu od wieków nastawiona była na chłopców i dlatego dziewczynki miały mniejsze sukcesy, bo metody wyjaśniania nie były pod nich. Z tego co pamiętam chodziło też o nauczanie matematyki i fizyki. Ponoć do któregoś roku życia lepsze efekty dawało uczenie w klasach jednopłciowych i dostosowanie metod. Plus oczywiście wmawianie dziewczynkom, że się nie nadają etc.

    albeddo[na]gazeta.pl

    Odpowiedz»
  • Alchemia
    Alchemia · 24-04-13 11:15 · do góry^

    A w temacie aut - moja mama zrobiła późno prawo jazdy - parkuje bezbłędnie, genialnie hamuje i w ogóle jeździ jak artystka. Mój tata, hm, ...jeździ ;) mój brat tak samo.
    Nieraz widziałam fatalnie parkujących facetów.

    albeddo[na]gazeta.pl

    Odpowiedz»
  • marzycielka
    marzycielka · 26-09-17 15:49 · do góry^

    Ja też nie mam auta i jakoś nie odczuwam boleśnie jego braku.

    Odpowiedz»
  • lambi
    lambi · 13-10-17 14:01 · do góry^

    W mieście da się funkcjonować bez samochodu, bez problemu :)

    Odpowiedz»
  • Olerson
    Olerson · 07-02-18 12:24 · do góry^

    Jak do tej pory udawało mi się żyć bez samochodu, a chodzę po tym świecie już prawie 30 lat. Nie mniej jednak podchodziłam już 2 razy do egzaminu na prawo jazdy i czekają mnie następne próby, co jest dla mnie powodem ogromnego stresu i wiele bym dała, żeby tego uniknąć.

    Odpowiedz»
  • annana
    annana · 09-02-18 12:06 · do góry^

    Ja dawniej żyłam bez auta. Teraz w sumie trudno mi jest to sobie wyobrazić.

    Odpowiedz»
  • fit_Helena
    fit_Helena · 13-02-18 11:01 · do góry^

    Faktycznie życie bez auta nie jest takie wygodne, ale na pewno ma tez swoje zalety jeśli chodzi o duże miasta. Nie ma problemu z parkowaniem, z korkami i opłatami za paliwo, a jeśli komunikacja jest dość dobrze rozwinięta to da się bez niego żyć bez większych problemów.

    Odpowiedz»
  • nikezsamotraki
    nikezsamotraki · 13-02-18 13:41 · do góry^

    Przy dobrej komunikacji, auto nie jest aż tak potrzebne :)

    Odpowiedz»
  • mir_A
    mir_A · 18-05-18 17:04 · do góry^

    Na zakupy beza auta....hm, ciężko.

    Odpowiedz»
  • Flatka
    Flatka · 27-07-18 09:06 · do góry^

    Bez auta jest spoko, dopóki się nie ma rodziny. Potem dotarcie do lekarza czy cotygodniowe zakupy stają się problemem.

    Odpowiedz»
  • Kamyszczek21
    Kamyszczek21 · 02-08-18 12:00 · do góry^

    Ja jestem właśnie z tych, którzy nie wyobrażają sobie niestety życia bez samochodu. Pracuję dość daleko od miejsca zamieszkania, z nieciekawym dojazdem, więc codziennie robię ponad 30 km.

    Odpowiedz»
  • mir_A
    mir_A · 19-10-18 13:20 · do góry^

    W duzym mieście mozna się obyć.

    Odpowiedz»
  • mazajka
    mazajka · 25-10-18 11:52 · do góry^

    Ja nie wyobrażam sobie życia bez auta, przynajmniej na razie. :)
    Ostatnio zakupiłam Audi, które dostępne było w ofercie na Autorawicki.pl. Muszę przyznać, że sprawuje się bez zarzutu oraz komfort podczas jazdy jest dużo wyższy.

    Odpowiedz»
  • mir_A
    mir_A · 30-10-18 12:47 · do góry^

    Największy problem to zakupy :)

    Odpowiedz»
  • Carolajn
    Carolajn · 15-11-18 11:49 · do góry^

    Sama mam prawo jazdy od 8 lat, autem nie jeżdże prawie wcale bo Gdańsk jest świetnie skomunikowany i o wiele szybciej dotrę wszędzie SKM niz autem.

    Odpowiedz»
  • calineczka23
    calineczka23 · 16-11-18 13:23 · do góry^

    U mnie było podobnie. Generalnie zapierałam się nogami i rękoma przed zrobieniem prawa jazdy. W sumie nie potrzebowałam, bo mąż miał i w razie potrzeby zawiózł mnie czy córkę. Zawsze mnie namawiał, żebym zrobiła, ale ja się panicznie bałam. Ludzie teraz tak jeżdżą. Jednak życie mnie zmusiło! Zostałam sama z córką. Mąż z dnia na dzień nas zostawił. Nie było wyjścia przy dziecko auto potrzebne. Zawieźć na zajęcia, do koleżanki, do lekarza w nagłych wypadkach. Nie wyrabiałam komunikacją i zrobiłam. I dziewczyny jakoś jeżdżę! Teraz czeka mnie pierwsza w życiu wymiana opon i zastanawiam się nad Continental https://www.continental-opony.pl/samochod/dlaczego-continental/niezalezne-testy-opon Może któraś z was ma w swoim aucie? Widzę, że bardzo dobrze wypadają w testach.

    Odpowiedz»