Recenzujemy staniki, bo wiemy, że dobrze dobrane czynią cuda!

wygodne buty...czy takie istnieją?

  • zetka_2
    zetka_2 · 30-04-13 22:12 · do góry^

    Dziewczyny, proszę o pomoc! Szukam wygodnych butów do pracy, zakrytych czółenek na max.6 cm obcasie/koturnie. Wstępnie wybrałam markę Tamaris. Jestem zrozpaczona ponieważ wszystkie buty niemiłosiernie mnie obcierają, jak nie pięty to mega odciski na palcach, do tego ma rozmiar 40 więc nie jest to stópka księżniczki;)
    Macie jakieś propozycje ?

    e-mail:morphinae(małpa)interia(kropka)pl

    Odpowiedz»
  • sybla1
    sybla1 · 30-04-13 22:54 · do góry^

    Jeśli możesz wydać więcej niż 200zł to polecam Fly London, nie mam wygodniejszych butów. Mówię o takich na dość grubej i elastycznej podeszwie, miałam na weselu całą noc a normalnie nie trawię niczego powyżej 4cm obcasa.
    Bardzo wygode i ieco bardziej klasyczne z wyglądu są Clarks'y, też mam i sobie bardzo chwalę.

    Kontakt: m.smol1(małpa)wp.pl

    przeważnie 34FF

    Odpowiedz»
  • Neith
    Neith · 30-04-13 23:20 · do góry^

    O, to ja poobserwuję ten wątek, bo też mam problem z zakupem butów... Jak nie obcierają, to uciskają, albo po całym dniu chodzenia w nich bolą mnie "zawiasy" między palcami a śródstopiem, ewentualnie zewnętrzna lub wewnętrzna strona śródstopia.
    No i też nie mam stópci malutkiej, bo 40/41, a buty muszę mieć wygodne, bo swoje ważę, więc stopy są obciążone nieco...

    Odpowiedz»
  • Alchemia
    Alchemia · 30-04-13 23:27 · do góry^

    też chętnie poobserwuję, bo czasem myślę, że nie istnieją.
    Z obieracjącymi piętami w butach do kostki radzę sobie takim czymś http://www.amazon.co.uk/Scholl-997205-Heel-Leather-Liners/dp/B001DZPV32
    w wielu przypadkach pomogło.

    albeddo[na]gazeta.pl

    Odpowiedz»
  • Yaga7
    Yaga7 · 01-05-13 07:22 · do góry^

    Moimi najbardziej wygodnymi były (były, bo teraz są ciut za wąskie, stopa na starość mi bardziej puchnie :P) buty, które robiłam na wymiar na swój ślub (tu, gdyby któraś chciała: http://www.akces.biz/ ). Idealnie dopasowane do nogi, w życiu mnie nie obtarły, a przetańczyłam w nich porządnie kilka wesel. Wcześniej w życiu bym nie pomyślała, że ręcznie robione na zamówienie buty to taka różnica, ale teraz wiem ;)
    Muszę sobie zamówić kolejną parę zresztą.

    Odpowiedz»
  • Katia
    Katia · 01-05-13 07:27 · do góry^

    Nie ma czegoś takiego, jak buty wygodne dla wszystkich:).

    "Nie" z przymiotnikami pisze się razem.

    Odpowiedz»
  • edzia
    edzia · 01-05-13 08:14 · do góry^

    Ja też mam takie "hrabiowskie" :-) stopy, że nawet kapcie domowe potrafią mnie obetrzeć.Ale ostatnio odkryłam buty Rieker i jestem zachwycona. Są bardzo wygodne i mają dobrze wyprofilowany spód, co szczególnie przy obcasie ma znaczenie. Dla mnie obcas powyżej 2 cm to już była męka, a w tych moge chodzić spokojnie

    Odpowiedz»
  • abcdef
    abcdef · 01-05-13 10:58 · do góry^

    ja sobie chwale clarksa, ecco, ryłko. Zadne wykonane z gladkiej, miekkiej skory wewnatrz, nigdy mi nie obtarly. Za to kupilam 2 pary lakierowanych balerin Maxoni (to samo jest w Prima Stradzie tyko ze zmieniona wkładka) i poprostu koszmar..

    Odpowiedz»
  • normalna_ja
    normalna_ja · 01-05-13 11:25 · do góry^

    I ja mam ten problem ze stopami. I z własnego doświadczenia polecam Clarks (mega wygodne!), Ryłko (też spoko, choć na pewno gorzej niż Clarks) i Ecco (choć tu wydaje mi się, że się jakościowo popsuł...).
    Zdecydowanie Clarks - na pewno znajdziesz w ich ofercie to, co Cię interesuje :)

    Odpowiedz»
  • Yaga7
    Yaga7 · 01-05-13 12:08 · do góry^

    Aha, poza tymi robionymi na zamówienie WSZYSTKIE buty mnie obtarły przynajmniej raz. Clarksy, Ecco, Ryłki, mogę wymieniać. Nawet mi się zdarzyło, że trampki mnie obtarły.

    Odpowiedz»
  • Neith
    Neith · 01-05-13 12:12 · do góry^

    W ogóle to na bosą stopę nie mogę nosić butów, które w środku mają skórę lub skóropodobny materiał (czy jakiś plastik) - muszę mieć materiałową wyściółkę, bo inaczej noga mi się od razu poci i zaraz jest obtarta... A i wszelkie koturny/obcasy muszą mieć pasek na kostkę, bo inaczej spadają mi z pięty :(

    Odpowiedz»
  • sybla1
    sybla1 · 01-05-13 12:26 · do góry^

    widzę, że nie tylko ja mam obuwnicze problemy :) Melduję się w gronie poobcieranych, każde buty jakie mam mnie obtarły włącznie z domowymi klapkami. Zanim się ułożą do nogi jest okropnie, tyle że w jednych strasznie - okropnie, a w innych tylko okropnie. Mało tego - nawet najbardziej ulubione Martensy załozone po sezonie letnim obrabiają mi nogi na pierwszym wyjściu. Taka wredna forma przywitania. Z paskiem mam podobnie, coś mi musi but trzymać bo mam wąskie stopy, ale wolę pasek nie wokoło kostki a gdzieś z przodu. Z tego powodu jeszcze nigdy nie miałam zwykłych dopasowanych klasycznych czółenek. Do kompletu mam problemy ortopedycze i każde moje buty muszą mieć amortyzująca podeszwę grubości conajmniej 1,5cm, a gdzie kupić tak skonstruowane pantofelki na obcasie?

    Kontakt: m.smol1(małpa)wp.pl

    przeważnie 34FF

    Odpowiedz»
  • asia
    asia · 01-05-13 12:33 · do góry^

    Tak nawiązując do wypowiedzi Katii-myślę, że samo "rzucanie" markami to za mało. Gdybyśmy mogły to jakoś bliżej sprecyzować (choćby modele), bo ciągle pytania o buty się powtarzają.

    Ze swojej strony mogę dodać, że dobre jakościowo buty, nie za małe, nie powinny nigdzie obcierać.

    To, co w takich mimo tego może się pojawić wg mnie to uczucie bardzo ciężkich stop od obcasów, puchnięcie stopy (np. w sandałkach na obcasach), czy bół własnie stawu przy dużym palcu-od nacisku np. pasków sandałków tam.

    W sandałkach dobrze jest sprawdzić czy wewnętrzna wyściółka nie kończy się w okolicach palców, bo od chodzenia może się lekko odrywać i cisnąć w stopę mocno.

    Mam czółenka Ryłko na bardzo wysokim obcasie, z migdałowym nosemi i nic nigdy nawet nie próbowało obcierać itp. Ale wysokość obcasa robi swoje i po paru h chodzenia nogi są mocno zmęczone (ale ja mam problemy z żyłami-ostatnio to wstaję rano z łóżka i już mam uczucie ciężkich nóg :(

    Mam sandały Tamaris (sandały na obcasie są generalnie bardziej problematyczne w użytkowaniu jesli chodzi o wygodę niż czółenka-bo stopa, jej "ciężar" trzyma się materiału, który jest tylko w paru miejscach, a nie wszedzie jak w czółenkach) i też nadają się do noszenia przez parę h tylko. Cały dzień w pracy to już za dużo (stopy mi w nich puchną, paseczek naciska na staw przy dużym palcu z 1 strony, ale zaznaczam, że mam dość szerokie stopy). Mają system anti-shock w obcasach i wydaje mi się, że czuję to w użytkowaniu. Po założeniu czuć też, że na podeszwach są jakby poduszeczki żelowe. Jednak próby biegania w pracy przez 8h nie zdają. Ale też nie mają 6cm a chyba 9 (obcasy).

    Clarksy nie zawsze są wygodne i nie dla wszystkich. Mi naciskał na staw przy dużym palcu ich klasyczny model z serii Originals, którego zdjęcia oczywiście teraz nie mogę nigdzie znaleźc ;-)

    Ja mam z zakupem wygodnych butów też ten problem, że wszelkie modele, które wyglądają na choć trochę "ortopedyczne" z miejsca odrzucam, bo estetycznie mi nie odpowiadają. Liczę, że któś zrobi i ładne i wygodne jednocześnie buty.

    Polskie, dobre firmy obuwnicze typu Ryłko, Wojas czy Badura mają tę wadę, że nie robią nic dla komfortu stopy (brak tych wszyskich kombinacji jak przy Clarksach np-tam przynajmniej próbują-oczywiście nie we wszystkich modelach!, bo to też ważne, że można kupić np. Clarksy zbudowane tak zwyczajnie jak inne np polskich firm jesli chodzi np o podeszwę).
    Inna ich wada to niestety wzornictwo. Bardzo zachowawcze (vide: aktualna kolekcja, co z tego, że to wiosenno-kolorowe, skoro człowiek wchodzi do nich i nic w tym sklepie się mu nie podoba, a to dużo znaczy, że w sklepie obuwniczym MI się nic nie podoba ;-)

    Mam też parę par butów skórzanych z Reserved (takich parę kolekcji wstecz, gdyjeszcze mieli lepszą jakość) i choć są dobrej jakości to to, że są sieciówkowe daje o sobie znać w gorszym komforcie noszenia (myślę, że to też powoduje, że firmy polskie, o których własnie pisałam, typu Ryłko mają takie zachowawcze wzornictwo-m.in. temu że nie chcą oryginalnymi fasonami ryzykować na komforcie klientów, którzy domyślam się, są w ich przypadku względnie stali.

    I też w nawiązaniu do postu otwierającego wątek-Clarks próbuje robić ładne czółenka do pracy z 6m obcasem a Ryłko czy Wojas już nie. Robi je wg mnie brzydkie, bo się estetycznie tu nie stara czasem.

    Odpowiedz»
  • Yaga7
    Yaga7 · 01-05-13 12:52 · do góry^

    Też dołączam do klubu butów z paskami wokól przedniej części stopy (nie wokół kostki). Miałam w swoim życiu jedne klasyczne czółenka, pół rozmiaru za małe, tylko dlatego się trzymały i nie spadały.

    Gdyby producenci butów robili połówki rozmiarów (jak kiedyś) przy różnych tęgościach stóp byłoby o wiele łatwiej. Dopóki tak nie będą robić, nie ma szans, żeby się obyło bez obcierania i innych problemów :(

    Odpowiedz»
  • sybla1
    sybla1 · 01-05-13 13:43 · do góry^

    Dokładnie, kiedyś nosiłam 39,5 i to był mój rozmiar idealny - obecnie nie do kupienia. a tak to zostaje mi za małe 39 albo za duże (lekko bo lekko, ale we wsuwanych butach odczuwalnie) 40.

    Kontakt: m.smol1(małpa)wp.pl

    przeważnie 34FF

    Odpowiedz»
  • Neith
    Neith · 01-05-13 14:01 · do góry^

    No ja jednak wolę wokół kostki, bo przód stopy mam normalnej szerokości (w stosunku do długości), natomiast pięty i kostki mam szczupluteńkie, więc buty mi z tyłu spadają :( Dodajmy do tego masywne łydki i dochodzi problem z kupnem kozaków ;)

    Odpowiedz»
  • Alchemia
    Alchemia · 01-05-13 16:27 · do góry^

    Myślę, że Katia ma rację, nie dla wszystkich to samo będzie wygodne. Też noszę połówkę. Mam taki kształt stopy, że liczy się u mnie np. w czółenkach czy balerinach liczy się promień łuku przy nosku, zbyt wycięty tnie kostkę (halluksy:/), zbyt zamknięty - ciśnie. W ogóle o czółenkach, które mogłabym nosić dłużej niż pół godziny, marzę wciąż. Te, co mam zakładam, na "siedzące" imprezy. Mój problem: wąska stopa + halluksy, czyli przy palcach robi się nagle szeroko i upiornie wrażliwie. Yaga zainspirowałaś mnie - odkładam na buty na miarę, bo to może być rozwiązanie. Nie wiedziałam, że takie rzeczy jeszcze się w ogóle praktykuje.

    Nie znalazłam firmy, której buty mogłabym kupować w ciemno. Dla mnie ważne, żeby skóra była mięsista i miękka, od razu w sklepie, a nie " z czasem się wyrobi". Ona się będzie wyrabiać, a ja oblewać krwią...o nie, nie, dziękuję bardzo.
    W szmaciakach, ale i w skórzanych też, zawsze patrzę na szwy, a zwłaszcza na wykończenie u góry, bo one też potrafią swoje zrobić. Ze względu na owe bolące kostki lubię zamsz, bo jest miękki.
    Firmy, w których udawało mi się coś znaleźć = prawie nie obcierały, nie uciskały albo były całkiem nieźle dopasowane + jakość materiału w miarę to wspomniane już Badura, Wojas, z zimowych Lemar, moje najcudowniejsze baleriny Nessi, Maciejka, czasem Lasocki-teraz mam półbuty zamszowe http://ccc.eu/public/upload/foto/ss13-woman-lasocki/big/0638.jpg - takie jak te brązowe i niebieskie w tle, obcierały, ale leciutko przy pierwszych 3 spacerach-teraz mega wygodne. Z ryłko mam trudne przejścia, wiem, że wiele ludzi sobie chwali te buty, nam jest jakoś nie po drodze.
    Też zastanawiam się nad sandałami z Tamarisa.

    albeddo[na]gazeta.pl

    Odpowiedz»
  • Alchemia
    Alchemia · 01-05-13 16:28 · do góry^

    Wybaczcie koszmarną interpunkcję - nowa klawiatura:(

    albeddo[na]gazeta.pl

    Odpowiedz»
  • kallamburka
    kallamburka · 01-05-13 18:35 · do góry^

    Jak do tej pory najwygodniejsze buty, to Fly London (o takie: http://www.butyk.pl/towar.5165.Polbuty_botki_koturny_lakierki_platformy_fly_london_Yellow_Yin_P500081008.html). Mogę w nich chodzić cały dzień i nie czuję wysokości. A zaznaczyć muszę, że wcześniej chodziłam tylko na płaskiej podeszwie. Miękka skóra, świetnie można dopasować do stopy (ja mam bardzo wąską) i dobre wykończenie.
    Z sandałków bardzo sobie chwalę te zakupione w Bacie, ale firmy Weinbrenner. Są skórzana, z możliwością regulowania przy palcach i kostce, więc stabilnie trzymają się na stopie. Koturn ma ok. 6-7cm, ale jest dobrze wyprofilowany, więc nie czuć wysokości.
    U mnie problemem oprócz wąskiej i podatnej na obtarcia stopy jest rozmiar. Półbuty standardowo noszę 36, ale sandałki czy buty na obcasie/koturnie potrzebuję 35 lub nawet mniejszych :/ W związku z tym nie posiadam żadnych czółenek czy innych krytych butów na obcasie. Liczę, że kiedyś uda mi się znaleźć takie, które nie będą spadały mi z nóg, będą wygodne i do tego jeszcze ładne ;)

    szukam staników w rozmiarze: 60c/d, 65b/c
    czarownica_87 [at] tlen.pl

    Odpowiedz»
  • asia
    asia · 01-05-13 19:14 · do góry^

    @kallamburka: nie dziwię się, że koturnu z zalinkowanego zdjęcia nie czuć, bo jest malutki ;-) Przynajmniej jak na moje standardy ;-) Ja albo noszę płaskie albo zapieprzam na wysokich obcasach.

    Właśnie to jest minus takiego pisanie na forum-że każdy pisze pewnie o czymś innym, a większość osób sądzi zapewne, że wszyscy piszą o czymś podobnym. Dobrze, że pokazuje się zdjęcia, bo to zawsze coś obiektywnego.

    Ja aktualnie szukam ładnych, czerwonych szpilek w takim stylu (oczywiście tańszych ;-):
    http://www.net-a-porter.com/product/161339
    i mimo, że klasyczne, ponadczasowe i kolor banalny czerwony, to nie ma takich. Nawet takie czarne bym wzięła, ale też nie ma.

    Odpowiedz»
  • kallamburka
    kallamburka · 01-05-13 19:49 · do góry^

    @asia - dla mnie to już całkiem spory koturn, bo wcześniej miałam buty tylko na płaskiej podeszwie ;) Mierzyłam też buty innych firm, które miały podobną wysokość i, jak dla mnie, nie dało się w nich chodzić, a w tych mogę nawet biegać :D

    szukam staników w rozmiarze: 60c/d, 65b/c
    czarownica_87 [at] tlen.pl

    Odpowiedz»
  • zetka_2
    zetka_2 · 01-05-13 19:57 · do góry^

    asia, może takie: http://www.butyk.pl/towar.15574.Polbuty_skorzane_szpilki_buffalo_Diva_111-3011.html

    Wielkie dzięki za odzew:) Przejrzałam Wasze propozycje. Buty FLY London całkiem fajne ale do mojej pracy się nie nadają:( Potrzebuję klasycznych czółenek lub niskich koturn. Mierzyłam wczoraj takie: http://www.butyk.pl/towar.20908.Polbuty_koturny_tamaris_Amber_22320-20.html
    wydają się być bardzo wygodne, skóra jest mięciutka ale nie za bardzo mi się podobają. Mam taki problem, że mało które buty mi się podobają.Za kozakami chodziłam ponad dwa miesiące zanim nie znalazłam. Gdybym mogła najchętniej chodziłabym w szmacianych balerinach ale jak ostatnio poszłam ze swoimi biednymi stopami do pani pedolog to dostałam kategoryczny zakaz chodzenia w jakichkolwiek balerinach, najlepiej jak bym sobie kupiła buty bezszwowe dla cukrzyków...tylko te wszystkie lecznicze buty są takie brzydkie.

    e-mail:morphinae(małpa)interia(kropka)pl

    Odpowiedz»
  • zetka_2
    zetka_2 · 01-05-13 20:10 · do góry^

    @asiu, jeszcze takie znalazłam http://www.venezia.pl/czolenka-p-5711-67-14.17.67.html

    e-mail:morphinae(małpa)interia(kropka)pl

    Odpowiedz»
  • Alchemia
    Alchemia · 01-05-13 20:30 · do góry^

    no właśnie, dlaczego, jak coś jest wygodne i zdrowe, to musi być brzydkie albo...niesmaczne.
    Poza tym, że szukamy wygodnych butów, to jeszcze chcemy, żebym nam się podobały, nie? A każdemu podoba się co innego... Fly wygląda na wygodny, ale ma dość oryginalne wzornictwo - jednym leży, innym nie.
    A z doświadczenia, że niestety najtrudniej upolować buty w najprostszych formach. Też szukałam kozaków ruski rok, bo zachciało się babie, taaakam wybredna, gładkich - bez klamerek, dżetów, haftów, ażurków, frędzelków... na obcasie i w miarę sensownej na zimę podeszwie.
    asia a takie http://www.eobuwie.com.pl/product-pol-52425-Polbuty-VENEZIA-254-Ver-Nero.html
    albohttp://www.eobuwie.com.pl/product-pol-37106-Polbuty-EKSBUT-12-2473-175-1G.html
    i takie, ale te mają okrągły nosek http://www.eobuwie.com.pl/product-pol-46321-Polbuty-EBATA-1193-112.html
    Zetka_2 a takie podobne, tylko trochę inne
    http://www.butyk.pl/towar.20955.Polbuty_czolenka_koturny_vagabond_Poppy_3512-701-20.html
    gdzieś czytałam, że ponoć także buty Camper są wygodne, ale pioruńsko drogie, no i tak jak Fly mają charakterysyczny styl http://www.sarenza.pl/camper-g2-toile-w-s787443-p0000023062

    albeddo[na]gazeta.pl

    Odpowiedz»
  • Alchemia
    Alchemia · 01-05-13 20:32 · do góry^

    hehe, tośmy chyba, na tę samą Venezię wpadły :) - swoją drogą całkiem ładne

    albeddo[na]gazeta.pl

    Odpowiedz»
  • asia
    asia · 01-05-13 20:41 · do góry^

    Dzieki za podesłanie butów :) Te z butyka widziałam, te z Wenecji lepsze, ale nie za bardzo chcę lakierowaną skórę (i tak mają być czerwone, więc czwerony+błysk=> łatwo o tandetę ;-).
    Czy można powiedzieć zetko, że mamy podobny problem, bo rozumiem, że estetycznie mało co Ci się podoba? ;-)
    Ja bym to nazwała brakiem wyboru jednak, bo już taki Clarks szyje bardzo zróżnicowane kroje, a takie wspominane przeze mnie Ryłko przeciwnie, bardzo "na jedno kopyto", że tak powiem ;-) A w Polsce w sklepach Clarksa raczej nie za wieli wybór jest zwykle.

    Ja bym szukała w Clarksach jednak na Twoim miejscu, bo oni-przynajmniej czasem-starają się robić ładne buty pracowe.
    Ta pani z ich banera "wyszukiwarka sklepów" ładnie w tych butach się prezentuje:
    http://clarks.pl/
    Z bliska już nie wydają się takie ładne (strój modelki-nadal :)
    http://blog.sohomanagement.co.uk/2013/02/clarks-ss13-campaign/
    http://www.lganews.com/2013/01/richard-truscott-clarks-ss13.html

    Może coś takiego do pracy:
    http://www.butymarjo.pl/wsCMS/uploads/images/products/901/2035290740-920-1.jpg
    http://www.obuwie-zdrowotne.pl/index.php?p=produkty&produkt=2428
    https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSjhPvAt0sTgvovwlaP5n1u4U10v_MlaSvO0wefdqgGj3Kls9VBog

    Od pokazanych przez Ciebie koturnów Tamaris już te ładniejsze:
    https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcT1swCrJcNZVzxpqu3rrSxDJHEjOpYACISi78kpixsvShIzYcP0
    ale do pracy moze to nie być najbardziej uniwersalny kolor ;-)

    Mi się zdarzyło w Clarksach mieć ból stawu przy dużym placu w wydaje się megawygodnych *i szerokich) originalsach. O tych:
    http://www.obuwie-zdrowotne.pl/obrazki_produkty/350_produkt_2427.jpg

    I niestety znalazłam te buty:
    https://lh3.googleusercontent.com/-zfWPWzsUsJ8/UQSKmWrJ0_I/AAAAAAABj3o/CnnlCdwn01U/s640/blogger-image--105360860.jpg
    Mało, że kampania piękna-inspirowana klasysystyczną rzeźbą czy malarstwem chyba to i obcas mają przeźroczysty (płacze).

    Odpowiedz»
  • asia
    asia · 01-05-13 20:48 · do góry^

    O dzięki, dzięki, te są na razie najwyżej na mojej liście:
    http://www.eobuwie.com.pl/product-pol-52425-Polbuty-VENEZIA-254-Ver-Nero.html
    ale poszukam takich na szpilce (węższy obcas).

    I jeszcze ponarzekam: jak już robią buty ładne to olewają totalnie wygodę. Czemu podeszwa w nich jest totalnie gładka:
    http://www.eobuwie.com.pl/data/gfx/pictures/medium/5/2/52425_6.jpg
    Mam nadzieję, że nie są śliskie. To, że chce mieć ładne buty nie oznacza, że chcę w nich robić sobie nos ;-)

    I popieram, że te Vagabond
    http://www.butyk.pl/towar.20955.Polbuty_czolenka_koturny_vagabond_Poppy_3512-701-20.html
    są sporo ładniejsze od tamtych Tamarisek.

    Odpowiedz»
  • zetka_2
    zetka_2 · 01-05-13 21:13 · do góry^

    Dzięki za propozycje, ale prawie wszystkie maja za wysokie obcasy :( Dla mnie max.w jakich mogę normalnie chodzić o 6 cm, w 7 cm chodzę jak pokraka.
    Kiedyś któraś z balkonetkowiczek zachwalała buty firmy Eska, znalazłam takie klasyczne http://www.filippo.pl/Czolenka_ESKA_630_CZARNY.html
    i takie koturny firmy Jana (???)
    http://www.filippo.pl/CZOLENKA_JANA_8/8-22331/30_BLACK.html
    Buty muszą mieć stabilny obcas lub koturnę do max.6 cm, muszą mieć w miarę szeroki nosek by palce nie były stłoczone i super miękką skórę...tylko tyle ;)
    Od soboty chodzę w sportowych sandałach, dobrze że mam wolne i nie muszę iść do pracy, trochę podleczę swoje zmasakrowane stópki księżniczki.

    e-mail:morphinae(małpa)interia(kropka)pl

    Odpowiedz»
  • Pierz
    Pierz · 01-05-13 22:01 · do góry^

    Też si e zgodzę, że nie ma butów, które byłyby idealne dla wszystkich. Co więcej, każdej marce może się przytrafić kiepski model.

    Ja mam od lat problemy z kupnem butów na mój rozmiar, do tego wygodnych, w miarę ładnych i nie za drogich.

    I tak: raz kupiłam Riekery, niemal od razu materiał na zapiętkach się wydarł od środka i zaczął mnie ocierać, musiałam zwrócić.
    Raz miałam Clarksy, były nawet wygodne, ale miały szew w złym miejscu i przez kilka tygodni mnie ocierały aż się skóra uodporniła - czysta desperacja zmusiła mnie do noszenia ich przez ten czas, potem już były ok.
    Tamaris chyba miałam, dobrze się u mnie sprawdziły Caprice. Miałam w sumie kilka par i wszystkie były dobre.

    Wiele razy sprawdziły się u mnie zupełnie przypadkowe buty nieznanych marek. Na ogół były mało trwałe, za to bardzo wygodne i tanie. Ale ogólnie ja szybko niszczę buty, więc mi to nie przeszkadza.
    Moje najlepsze buty to chyba kozaki Diesla, ale po prostu udało mi się je kupić na ogromnej przecenie.

    Aha, jeszcze jest taka firma Marc - ma swoje sklepy firmowe, w Poznaniu w King Crossie, więc może gdzie indziej też? Nie tylko wygodne ale i ładne. Chyba normalnie nie są tanie, ale mają niezłe przeceny.

    Aha i zauważyłam że w TK Maxx mają buty w większych rozmiarach, do 42. Oczywiscie jak to w tym sklepie, towar jest dość przypadkowy, co akurat rzucą, to jest, ale ostatnio kupiłam tam skórzane sandały za 80 zł, wyglądają bardzo porządnie, mama nadzieję, że będą wygodne.

    Odpowiedz»
  • bingqilin
    bingqilin · 02-05-13 00:10 · do góry^

    Ja również mam problemy z butami, ale u mnie w dużej mierze wynika to z szerokości stopy. Nie mam jakoś szczególnie dużych stóp(38-39), ale większość butów jest dla mnie za wąska. Problem niestety odziedziczony po mamie :/
    U mnie dobrze sprawdzają się caprice - walking on air :
    http://www.butyk.pl/blog/3894/produkt-tygodnia/buty-caprice-walking-on-air-nowym-produktem-tygodnia-w-butyk-pl
    Koturna jest niziutka, ale zawsze mam to poczucie, że dzięki niej łamię magiczną granicą 170 wzrostu :P
    Dla Poznanianek - my również mamy firmę produkującą buty do tańca - na Kaczej. Ciężko tam trafić, ale w moich przetańczyłam już 4 wesela :)

    Odpowiedz»