Recenzujemy staniki, bo wiemy, że dobrze dobrane czynią cuda!

Sprawdzona dieta?

  • Agusia
    Agusia · 21-10-09 14:26 · do góry^

    Po ciąży robiłam sporo ćwiczeń brzuszkowych, teraz mam duuużo szczuplejszy niż przed ciążą. Nie mam hula hop, więc tylko udawałam, że nim kręcę. Robiłam sporo skłonów, czasem też brzuszki ale one sa strasznie męczące. Poza tym, już ginekolog i położna w szpitalu mówiły, żeby duzo masować, ugniatać i podszczypywać skórę na brzuchu - w moim wypadku pomogło i na brzuch i na uda (udka dość energicznie masowałam codziennie przed spaniem, jakieś 15 minut).

    Odpowiedz»
  • MarikoGG
    MarikoGG · 22-10-09 07:05 · do góry^

    @Pierwszalitero, czytałam kiedyś, że nie należy pić płynów tuż przed posiłkiem, bo rozcieńczają soki żołądkowe i utrudniają trawienie. Jestem uważna na tym punkcie, ze względu na nadkwaśność i refluks :( Więc jak to jest - można, czy nie można?

    Odpowiedz»
  • nelyen
    nelyen · 22-10-09 10:57 · do góry^

    ależ ja nie mam zamiaru się odchudzać, nie potrzebuję (55 kilo to chyba jeszcze nie nadwaga przy 165cm wzrostu?). chciałabym tylko przyuczyć się dobrych nawyków, jakie podała DL czy inne dziewczyny tutaj - brać co dobre i wykonalne dla mnie:)
    bez problemu jestem w stanie wytrzymać cały dzień zajęć o jednej kanapce, a innym razem po dwóch godzinach wykładów umieram z głodu. odradzam próby interpretowania działań mojego organizmu na odległość, jest trochę... szalony;)
    ale z tą insuliną to i tak coś może być na rzeczy - rodzina cukrzyków

    Odpowiedz»
  • mycha72
    mycha72 · 01-08-10 19:54 · do góry^

    Mam nadzieję że w gronie forumek są takie jak ja czyli okołoczterdziestoletnie czytające to forum. Mam pytanie do Was i proszę o swoje odczucia.... Pytanie brzmi : Czy moje drogie, zaobserwowałyście może niepokojące zjawisko u siebie pojawienia się dodatkowych kg bliżej 40tki.?!!! Po prostu koszmar! Zawsze trzymałam rozmiar 38 bez większych problemów, nigdy jakichś problemów z wystającym(SIC!) BRZUCHEM! A teraz od ok roku borykam się z dodatkowymi cm w biodrach w brzuchu, który z nienacka przestał być wklęsły a zrobił się nadmuchano-wiszący..... Nie wiem co robić. Przerzuciłam się na sałatki jarzynowo-warzywne, piję dużo wody, słodycze do min., więcej się ruszam i co? I nic... Może są jakieś cudowne tabletki od których się chudnie, lub może macie jakieś dodatkowe pomysły. Pomocy bo nie mogę patrzeć na kufer i oponę!

    Odpowiedz»
  • Izz95
    Izz95 · 01-08-10 21:01 · do góry^

    A kto mi powie jak przytyć?? Zawsze byłam chuda;/ I w ogóle nie mogę przytyć potrafię jeść na prawdę DUŻOOO ale potrafię też nie jeść wcale. Nie uprawiam żadnego sportu no chyba, że chodzenie po sklepach. Moja mama ma kształt gruszki i pupe ma dość dużą. A ja mam owszem talie ale jestem chuda i cięzko mi kupić cos dla siebie w niskiej cenie. Uwielbiam słodycze, owoce, mięsa nie lubie, a fast foody czasem jem i nic:(

    Odpowiedz»
  • stonka
    stonka · 02-08-10 07:59 · do góry^

    dziewczyny, a jak czesto jecie posilki w trakcie dnia? jakie robicie miedzy nimi odstepy czasowe?

    welcome to our world, we are the wasted youth and we are the future too.

    kontakt: stonka.balkonetka@gmail.com

    Odpowiedz»
  • sellenka
    sellenka · 02-08-10 10:27 · do góry^

    Izzz, odpowiem Ci, co moj maz uslyszal - a on jest patyczakiem okrotnym, i ma jak ty, moze jesz za 10, a moze caly dzien nie jesc. on musi jesc duzo, do oporu, wszystko w sźasadzie co chce, duzo bialek, i CWICZYC. duzo cwiczyc.

    ja obecnie sie odchudzam, a on probuje przytyc, wiec razem cwiczymy. jak na razie ja schudlam 3 kg, on przytyl niecaly 1.

    Odpowiedz»
  • Isiek14
    Isiek14 · 02-08-10 13:58 · do góry^

    Ooo to ja i mój mąż mamy ten sam problem co Izzz i Sellenkowy mąż ;) Są dni, kiedy jemy bardzo dużo, ale są też takie kiedy nic nie chce przejść przez gardło...Na pewno jest to wina stresu, my reagujemy na niego ściśniętym żolądkiem. Ostatnio strasznie schudłam (przez ślub!) i to był chyba mój największy skok wagowy, choć nie wiem dokładnie ile kg mi ubyło, wiem natomiast, że wszystkie ubrania przeraźliwie na mnie wiszą. Chciałabym przytyć, ale średnio mi to wychodzi :( Czasem po prostu nie chce mi się nic do jedzenia wziąć, nawet jak już wcześniej sobie przygotowałam. Największy problem mam z tym, żeby jeść regularnie, często. Na ogół kończy się tym, że w dzień głoduję a wieczorem jem duży obiad...Eh jakoś ciężko mi się zmusić do regularnych posiłków i ćwiczeń :(

    :)

    Odpowiedz»
  • sellenka
    sellenka · 02-08-10 14:32 · do góry^

    zeby przytyc, trzeba sie napracowac conajmniej tak jak przy skutecznym odchudzaniu! nie ma bata. Trzeba jesc, szczegolnie duzo bialek, warzyw. Do tego cwiczyc - regularnie. widze jak moj biedny maz sie meczy, ale wcina sniadanie, drugie sniadanie, obiad, kolacje. do tego cwiczy, gra ze mna w ping-ponga, i efekty sa. troszke nabral ciala, miesni.

    Odpowiedz»
  • regula_przekory
    regula_przekory · 02-08-10 14:45 · do góry^

    Od dwóch miesięcy jestem na diecie Dukana. Schudłam 9kg, do końca jeszcze przynajmniej 6.
    Przekonałam się, że wszystko co do tej pory pisała pierwszalitera działa i to w sposób wręcz zadziwiający.
    Dużo białka - ciężko się je trawi, a zapewnia uczucie sytości na długo. Spokojnie można wytrzymać na 3-4 posiłkach dziennie.
    Dużo warzyw - ale nie tych "skrobiowych" typu fasola czy ziemniaki. Zaprzyjaźniłam się z brokułami, pomidorami i szpinakiem.
    Zero owoców i słodyczy - od owoców się niestety tyje. Fruktoza to zuoooo i niedobro i będę się tego trzymać po poczytaniu badań na temat jej wpływu.
    Słodzę słodzikiem - w ilościach niewielkich, ale np do dukanowego sernika muszę ;)
    Jem tyle, żebym nie łaziła głodna i zła, chociaż mam wrażenie, że lepiej toleruję głód - to co pisała PL o "odstawieniu" - nie chodzę rozdrażniona i obsesyjnie nie myślę o jedzneiu.

    Za to bardzo źle reaguję na "normalne" jedzenie - po zjedzeniu sałątki z grillowanym kurczakiem i warzywami w restauracji cierpiałam noc i pół następnego dnia. Źle toleruję tłuszcz po prostu. Uszlachetnił mi się przewód pokarmowy :D

    I tak, da się żyć bez wielu produktów - wystarczy nie czuć się niewolnikiem jedzenia.

    Odpowiedz»
  • sellenka
    sellenka · 02-08-10 14:55 · do góry^

    potwierdze slowa reguly - bedac dokladnie tydzien na diecie dukana, schudlam 3 kg. teraz jestem w drugiej fazie, i:
    -nie chodze glodna
    -nie chodze wkurzona

    powoli zaczyna mi schodzic glod na slodkie.

    zeby nie bylo tak rozowe - po 5 pierwszych dniach bardzo cierpialam przez zoladek (pewnie sie uszlachetnia :D )

    Odpowiedz»
  • PepperFox
    PepperFox · 05-08-10 17:08 · do góry^

    nie wiem jak wy, ale ja nie moge byc na jakiejs okreslonej diecie. wtedy obsesyjnie mysle co zjesc/czego nie i wychodzi na to, ze caly dzien mysle o jedzeniu. A to nie jest ok.
    Dlatego od lat chyba 3 nie slodze, nie sole, nie jem chleba w ogole, nie jem prawie niczego macznego, nie pije niczego z mlekiem (tylko sojowe nieslodzone, bo nietoleruje mleka), mieso czerwone 1 raz w miesiacu max i to chuda, chuda wolowina, jak mieso to kurczak, indyk, ziemniaki max 3-5 razy w roku i to ze skorka, dosyc duzo rybek, w ogole wszystkie dania to conajmniej 1/2 warzywa, owsianki nieslodzone, owoce, orzechy, herbata zielona, zero kawy.

    I juz sie przyzwyczailam i w ogole nawet nie mysle, czego by tu nie zjesc, bo weszlo w nawyk. Teraz znowu zaczynam cwiczenia (joga raz w tyg, cwiczenia silowe 3 razy w tyg, 1 pilates, 2 jogging.
    Jedyny problem to ten, ze jak wracam pare razy w roku do Polski (mieszkam w londynie) to tam niestety, ziemniaczki, chlebek, ale to doslownie 3-4 razy w roku i czasem sie teskni za swojskim chlebem. Jak juz mam grzeszyc, to przynajmniej po Polsku ;)
    I niestety moja slabosc to alkohol. Jest impreza, nie dotkne czipsow, ale zadnego drinka nie odmowie. Nie mam problemow z piciem, to na pewno, ale jak 'ide na drinki do miasta z dziewczynami' to wiem, ze ide na drinki. ;)
    ale na szczescie moj ukochany w prawie w ogole nie pije, wiec wychodze z nim, i wtedy zamowie 1 drinka, a nie 3. ;)

    Odpowiedz»
  • Pierz
    Pierz · 23-09-13 22:28 · do góry^

    Ja jestem od początku roku na diecie paleo i bardzo sobie chwalę. Smaczna, sycąca i do tego schudłam.

    Odpowiedz»
  • Neith
    Neith · 23-09-13 23:24 · do góry^

    Ja jestem na wariacji diety z niskim IG - tzn. przez większość czasu jem warzywa z niskim IG, chude mięso, nabiał, ograniczam węglowodany (bo mi nie służą - cecha osobnicza), a co jakiś czas robię sobie "święto" i jem coś, czego mi nie wolno (dziś np. lody). Czuję się świetnie, nie mam uczucia wydętego brzucha, nie chodzę głodna, bo mam niższe wyrzuty insuliny.

    Na Dukanie byłam, czułam się świetnie, ale jednak teraz czuję się jeszcze lepiej, bo nie muszę ograniczać się z serami, które lubię, a które mają stosunkowo niskie IG :)
    Moje menu to np. rano jogurt, w pracy na drugie śniadanie/lunch sałatka (miks sałat, mozzarella/feta, warzywa, kurczak, sos jogurtowy), później długo nic, bo trawię :D, następnie na obiad na przykład cukinia zapieczona z wołowiną (na wierzchu pomidory i parmezan), a na kolację na przykład jakiś ser albo jogurt czy warzywko (zależy, na co mam ochotę).

    Odpowiedz»
  • indigo_rose
    indigo_rose · 23-09-13 23:33 · do góry^

    Ja nie jestem na żadnej konkretnej diecie. Wykluczyłam z diety mleko i mocno ograniczyłam wszystkie produkty mleczne oprócz serów, unikam białej mąki zwłaszcza pszennej, unikam też słodyczy. Nie pilnuję tego szalenie restrykcyjnie (omg zawiera mleko na dziesiątym miejscu w składzie to nie tknę), bo na żaden z tych produktów nie mam alergii. Poza tym oprócz samego mleka, którego nie piję w ogóle i zastępuję sojowym czasem nawet w kuchni, czasami sobie pozwalam na odstępstwo od tej diety i raz na tydzień kupię sobie jakąś bagietkę albo skuszę się na batonika, ale nie mam specjalnych wyrzutów sumienia. Ogólnie czuję się sporo lepiej na tej diecie i najwyraźniej wystarczy szkodliwe rzeczy rozsądnie ograniczyć, a nie trzeba z nich rezygnować absolutnie i raz na zawsze.
    Oprócz tego jem sporo ryb, ogólnie mam ostatnio ostrą fazę na ryby i owoce morza oraz na robienie sushi, lubię też dania wege, mięso na obiad wypada mi średnio 1-3 razy w tygodniu zależnie od pory roku.

    Odpowiedz»
  • Sover
    Sover · 27-09-13 18:50 · do góry^

    Witam,

    ja dzisiaj polecam chleb dla odchudzających cukrzyków :)
    Pełnoziarnisty chleb bez dodatku cukru, z niską zawartością sodu i tłuszczu. To samo zdrowie, więc namawiam do spróbowania!

    Składniki
    ilość porcji: 15
    1 opakowanie (7 g) aktywnych suchych drożdży
    1 szklanka (235 ml) ciepłego chudego mleka
    2 łyżki ciepłej wody (ok. 40 stopni)
    1/2 łyżeczki soli
    2 szklanki (250 g) mąki pszennej
    1 i 1/4 szklanki mąki pełnoziarnistej
    1 łyżka oliwy z oliwek

    Metoda przygotowania
    Przygotowanie: 15 min |Gotowanie: 1 godz
    1. Wszystkie składniki umieścić w pojemniku automatu do chleba w kolejności sugerowanej przez producenta. Wybrać tryb najlżejszego pieczywa i wcisnąć przycisk "start".

    Wartości odżywcze
    kalorie 109 cal
    tłuszcze 1,3 g
    tłuszcze nasycone 0,2 g
    cholesterol < 1 mg
    sód 86 mg
    węglowodany 21 g
    błonnik 1,8 g
    białko 3,8 g

    Bardzo smaczny polecam :)

    www.kusowska.pl - leczenie otyłości łódź

    Odpowiedz»
  • EPStudio_pl
    EPStudio_pl · 09-10-13 07:52 · do góry^

    Nie wiem czy istnieje coś takiego jak sprawdzona dieta. W końcu każda z nas ma inny organizm ortaraz inaczej reaguje on na konkretna dietę,ciężko tak pisac ogólnie- tzreba po prostu próbować:)

    Odpowiedz»
  • Mizerka
    Mizerka · 04-11-13 15:26 · do góry^

    Ja też stosowałam sporą ilość diet.. I jak się okazało kluczem do sukcesu jest nie jedzenie.. Tylko jedzenie właśnie.. Dieta z 5 posiłków dziennie ( wykluczyła u mnie podjadanie- na samym początku musiałąm nawet zmniejszać porcje bo nie mogłam tyle zjeść).. I dużo wody 1,5 l dziennie obowiązkowo.. Teraz w okresie jesienno-zimowym piję wiecje herbatek ziołowych i ziół..
    ___________________________
    mizernezmiany.blogspot.com

    Odpowiedz»
  • uriacora
    uriacora · 18-12-13 12:45 · do góry^

    Nie ma jednej skutecznej diety. Po za tym każdy potrzebuje diety dostosowanej indywidualnie.

    Odpowiedz»
  • bleedingsun
    bleedingsun · 23-12-13 09:21 · do góry^

    Ja od kilku miesięcy jestem na diecie bezglutenowej i świetnie się z tym czuję.
    Nie używam też mąki i skrobii kukurydzianej oraz ziemniaczanej, a także unikam potraw wysokowęglowodanowych (jak np. ryż).
    Przestałam robić sobie drzemki w ciągu dnia. Schudłam jakieś 3kg, jestem bardziej energiczna i chce mi się wychodzić na zewnątrz na spacer czy bieg. Poprawił się też stan mojej cery, od dawna nie wyciskałam żadnych pryszczy!
    Także jeśli ktoś nie jest emocjonalnie przywiązany do chleba albo po prostu lubi poeksperymentować z dietą - polecam ;)

    Odpowiedz»
  • Pierz
    Pierz · 23-12-13 21:17 · do góry^

    Super, nie? :)

    Mi właśnie na paleo najbardziej się podoba pożegnanie z trądzikiem i wiecznie wzdętym jak piłka brzuchem.

    Odpowiedz»