Recenzujemy staniki, bo wiemy, że dobrze dobrane czynią cuda!

Dezodoranty/antyperspiranty bez aluminium

  • Lapinee
    Lapinee · 28-10-10 12:48 · do góry^

    Jako że od jakiegoś czasu staram się wymieniać kosmetyki na zdrowsze, padło i na dezodoranty. Związki aluminium podejrzewa się o powodowanie różnych chorób - od raka po Alzheimera. Niby nic z tego nie zostało udowodnione, ale jak to mówią lepiej dmuchać na zimne :)
    Poszukuję więc dezodorantów (a jeszcze lepiej antyperspirantów) bez różnych syfów - z aluminium i parabenami na czele.

    Może któraś z Was mogłaby coś polecić?
    Sama rozważam póki co takie typy:
    http://www.helfy.pl/alun-naturalny-dezodorant-antyperspirant
    http://www.helfy.pl/dezodorant-w-sztyfcie-jason-drzewko-herbaciane
    http://www.helfy.pl/dezodorant-alun-mineral-soli - ale tu czegoś nie rozumiem. Piszą, że bez aluminium, a na składzie Potassium alum. Alum to nie od aluminium? :/

    j.wredna @ gmail.com

    Odpowiedz»
  • linnet
    linnet · 28-10-10 12:58 · do góry^

    to jest ałun
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Ałun_potasowy

    może się pomylili i zamiast Potassium alun dali alum

    Odpowiedz»
  • linnet
    linnet · 28-10-10 13:02 · do góry^

    teraz mi się przypomniało, że z ałunem spotkałam się w kostce po goleniu z sephory http://www.sephora.pl/pl/cid491/sephora-men.html

    Odpowiedz»
  • Lapinee
    Lapinee · 28-10-10 14:43 · do góry^

    O widzisz, to by miało sens :)

    Aczkolwiek najbardziej zależałoby mi teraz na opinii osób, które coś takiego stosowały/stosują.

    j.wredna @ gmail.com

    Odpowiedz»
  • PepperFox
    PepperFox · 07-11-10 14:29 · do góry^

    Lapinee - ten firmy Jason jest ok, tylko przygotuj sie na czesta aplikacje (niestety tak co pare godzin) ogolnie tak, pocisz sie, ale ten pot nie jest smierdzacy :) i jesli przemyjesz sie 2 razy dziennie i nalozysz ten dezodorant powinno byc ok.
    ja jeszcze probowalam ten:
    http://www.thebodyshop.co.uk/_en/_gb/catalog/list.aspx?CategoryCode=C_BathBody_DeoDryDeodorant&ParentCatCode=C_BathBody
    mam niebieski, jest ok, ale znowu - trzeba sie przyzwyczaic do czestej aplikacji, ale na dlugo starcza i daje troche bardziej 'suche' uczycie niz ten jason
    moj TZ ma obsesje na punkcie tych al. free dezodorantow, i mial ich chyba z 8 :P nadal nie znalazl swojego ulubionego. tych krysztalowych z sola nie polecam - strata pieniedzy, nic nie daja

    moja znajoma stosuje czysty olejek z drzewa herbacianego, byla u mnie 4 dni i moge smialo stwierdzic ze nie smierdziala :)

    Odpowiedz»
  • regula_przekory
    regula_przekory · 13-11-10 10:57 · do góry^

    A ja chcę tylko dodać, że siarczan potasowo-glinowy, czyli ten ałun to również związek aluminium, bo glin=aluminium.

    Odpowiedz»
  • Lapinee
    Lapinee · 16-11-10 14:24 · do góry^

    No i widzicie laski jakie pomocne jesteście?

    Dzięki :*

    j.wredna @ gmail.com

    Odpowiedz»
  • papillon
    papillon · 16-11-10 21:46 · do góry^

    To ja tylko dodam, że raczej nie produkują antyperspirantów bez glinu, ponieważ jego związki są chyba najskuteczniejszymi obecnie blokerami potu. Za to dezodoranty jak najbardziej, powinny się jakieś znaleźć.
    Z tym, że nawet "uper ekologiczny 100% prosto z natury dezodorant-kryształ to kryształ ałunu ;-)
    http://www.mydlarnia.info/dezodorant--krysztal-alunu-120g-cat-149-id-408.aspx

    Odpowiedz»
  • nivalis
    nivalis · 09-12-10 21:59 · do góry^

    Ale nie ma co się bać glinu w antyperspirantach, bo nie przenika on przez skórę:)

    Odpowiedz»
  • Sunachan
    Sunachan · 09-12-10 22:56 · do góry^

    a znacie może jakieś drogeryjne antyperspiranty w kremie? Kiedyś takie były w Avonie, w drogerii widziałam chyba tylko JEDEN i to drogi :/

    pisze się "dekolT" - NIE "dekolD" !!!!!

    Odpowiedz»
  • extaza_w_masle
    extaza_w_masle · 10-12-10 14:17 · do góry^

    A to nie chodzi właśnie o to, że samo niepocenie się jest niezdrowe? Toksyny zostają w skórze?
    Olejek z drzewa herbacianego nie powinien być stosowany bezpośrednio na skórę. Ale jeżeli ktoś ma duży problem ze śmierdzeniem, to rzeczywiście jest genialny. Tylko radzę przetestować wcześniej czy skóra nie oszaleje z radości. No i czasem używałam też innych - bardziej społecznie akceptowanych zapachów olejków naturalnych. Ale tu tez radzę zwrócić uwagę na producenta. Chyba najtańsze tolerowalne to Avicenna i trochę droższe polleny aromy (DR. Beta). Reszta jest z dodatkami chemicznymi. często o tym nie wspominają. Ale to widać jak sie używa ich do kominków zapachowych. Naturalne uwalniają się razem z para. Te sztuczne dodatki palą się od ciepła i brązowieją (mam otwarty kominek stąd te obserwacje)
    Ja używam sporadycznie tego mineralnego kryształu z L'occitane (dostałam go, myślę że tańsze wersje są dokładnie takie same np http://www.cefarm24.pl/dezodorant-do-ciala-super-deo-50-g-p551.html dostępny w aptekach). Upadł mi i się pokruszył - to częsty problem z nimi. Jak się pije za dużo kawy to niestety czasem się śmierdzi.
    Ja parę lat temu przerzuciłam się na dezodoranty a potem na perfumy (albo inne zakrywacze w razie czego).
    Po antyperspirantach po prostu nie lubiłam swojego zapachu. Moze dlatego, że używałam ich niemal od dziecka. Ale polecam zaprzestanie. Nawet kosztem tego, że czasem się człowiek poci. Zresztą chyba teoretycznie antyperspiranty można stosować max raz w tygodniu.
    A już te antyperspiranty działające przez tydzień to w ogóle jakaś masakra musi być.
    Aha.. Bo nie wspomniałam.. Po pewnym czasie odstawienia antyperspirantu pot człowieka śmierdzi.. (jak pewnie macie okazje się czasem przekonać ;) ) A potem już nie. Myślę, że to kwestia przyzwyczajenia się organizmu do tego, że wreszcie może się pocić. Oczyszcza się itd.

    ***Fanaberie Kształtów***
    czyli o perypetiach przeciętno-idealnego biustu ;)

    http://przecietnobiusciasta.blogspot.com/

    Odpowiedz»
  • nivalis
    nivalis · 10-12-10 17:13 · do góry^

    Samo niepocenie się nie jest niezdrowe. Byłoby, gdybyś posmarowała się cała antyperspirantem - to zakłóciłoby równowagę termiczną organizmu. Niepocenie się na tak drobnym obszarze jak pachy niezdrowe nie jest.

    Antyperspiranty można stosować codziennie. A antyperspirantów działających przez tydzień nie ma i być nie może. Zasadą ich działania jest tworzenie takiego lepkiego żelu który zatyka ujścia gruczołów potowych. Taki żel zmywa się podczas kąpieli. Preparaty działające ten "tydzień", takie jak Etiaxil, to nie antyperspiranty, a leki, działające na układ nerwowy. I tu już można mieć wątpliwości, czy są absolutnie bezpieczne, raczej tak jak każdy lek mogą mieć swoje skutki uboczne (podczas gdy kosmetyki skutków ubocznych mieć nie mogą!). Niemniej jako lek dostępny bez recepty poważnych skutków ubocznych nie może powodować.

    A zapach potu nie ma nic wspólnego z przyzwyczajeniem organizmu. Nieprzyjemny zapach potu jest wynikiem rozkładu jego składników przez bakterie. Nie bardzo jest się tu do czego przyzwyczajać. Ale oczywiście nie namawiam do powrotu do antyperspirantów, skoro nie lubiłaś po nich swojego zapachu.

    Odpowiedz»
  • regula_przekory
    regula_przekory · 23-12-10 12:22 · do góry^

    Podpisuję się pod Nivalis ;)

    A ze swojej strony polecam Bloker Ziai - kosztuje 3x mniej od Etiaxilu (7zł zapłaciłam), nie piecze, jeśli się nie nawali go pod pachy nie wiadomo ile, jest znacznie bardziej wydajny.

    Drogeryjne antyperspiranty wcale na mnie nie działają, a Ziaja owszem ;) Etiaxil mnie za mocno podrażniał.

    Odpowiedz»
  • kasia111
    kasia111 · 01-05-11 23:14 · do góry^

    Co Ty pie*??""(podczas gdy kosmetyki skutków ubocznych mieć nie mogą!)."" Jasne, że mogą, i to naprawdę spore.Niektóre składniki kosmetyków są rakotwórcze, powodują trądzik , cysty ropne, Uszkadzają układ nerwowy i układ odpornościowy skóry....... I mogę tak wymieniać bez końca...

    Odpowiedz»
  • papillon
    papillon · 02-05-11 15:20 · do góry^

    Myślę, że chodziło o to, że wedle prawa leki mogą mieć skutki uboczne, które obowiązkowo należy wymienić na opakowaniu, natomiast nie ma to zastosowania w przypadku kosmetyków, które powinny być bezpieczne i basta. Oczywiście czasem nie są, ale to się okazuje po badaniach nad pewnymi substancjami i wówczas się je z przemysłu kosmetycznego wycofuje. Wbrew temu, co twierdzą szaleni "zieloni" populiści w stylu Annie Leonard ( http://www.youtube.com/watch?v=pfq000AF1i8 ) nikt nam celowo nie dosypuje ołowiu do szminki.

    A tak właściwie to chciałam napisać, że widziałam w The Body Shopie serię dezodorantów bez aluminium :-) http://www.thebodyshop.co.uk/_en/_gb/catalog/list.aspx?CategoryCode=C_BathBody_DeoDryDeodorant&ParentCatCode=C_BathBody
    Za to mają denat na drugim miejscu w składzie, więc osoby o bardzo wrażliwych pachach mogą nie być zadowolone.

    Odpowiedz»
  • kiko_balkonetka
    kiko_balkonetka · 13-05-11 15:06 · do góry^

    ten ziaja bloker jest skuteczny? Dziaa na podobnej zasadzie jak etiaxil i antidrall? Sa na tym forum jakies farmaceutki czy kosmetyczki? mozecie powieziec, czy te blokery sa bezpieczne? ze 3 razy zastosowalam ten antidrall i rzeczywiscie skora sie nie poci, nawet podczas ekstremalnym upalow.

    Odpowiedz»
  • PinUpGirl
    PinUpGirl · 13-05-11 18:38 · do góry^

    Używałam etiaxilu i antidralu i byłam zadowolona, jak jak poczytałam o możliwych skutkach ubocznych i podrażnieniach to zrezygnowałam. Co do zapachu - to zależy od diety (zgadzam się, kawa działa strasznie), stanu zdrowia i powodu, dla którego się pocimy. Pot, który leje się ze mnie strumieniami podczas uprawiania sportu jest bezzapachowy, ale wystarczy, że się trochę spocę ze stresu i sama nie mogę ze sobą wytrzymać. Zauważyłam też, że gorzej było, gdy się depilowałam, lepiej było nic nie robić. Teraz przerzuciłam się na golenie i jest lepiej. I też nie mogę uwierzyć, że zablokowanie ujścia gruczołów potowych jest takie nieszkodliwe, jeśli mogę, wolę sobie antyperspirant odpuścić.

    Odpowiedz»
  • regula_przekory
    regula_przekory · 14-05-11 10:52 · do góry^

    pajeczyna - jest skuteczny. Bezpieczny... nie wiem, ale dla mnie ważne jest to, żeby się nie pocić i móc nosić bluzki inne niż tylko czarne.

    Odpowiedz»
  • regula_przekory
    regula_przekory · 23-06-11 10:21 · do góry^

    Bez chemii? A co to znaczy bez chemii?

    Odpowiedz»
  • zoe_lin
    zoe_lin · 23-06-11 19:43 · do góry^

    Zaczęłam zastanawiać się nad kwestią pocenia, gdy podczas silnego wysiłku niemal straciłam przytomność, bo nie mogłam się spocić. Prawie natychmiast odstawiłam antyperspiranty, dezodorantów nigdy nie używałam. Po ok 2 latach od tamtego zdarzenia staram się pocić jak najwięcej, pić dużo wody, aby skóra była wilgotna latem, pod czas upałów. Z ciekawości ok tydzien temu użyłam antypotnika w żelu raz, przypadkiem pobrudziłam opuszki palców. Prze pół dnia nie mogłam zmyć tego mydłem - palce podczas mycia reagowały z mydłem - nie tworzyła się piana i momentalnie schły po wyjęciu spod strumienia wody.
    Nie jestem z natury zwolenniczką teorii spiskowych, ale nagonka na używanie antyperspirantów oraz przesadne depilowanie ciała jest ogromna i mocno zakorzeniona w podświadomości kobiet. Tym bardziej nie wydaje mi się to całkowicie przyjazne.

    michalinka[kropka]zofia na gmail.com
    Zapraszam do stworzenia szablonu dobrej recenzji!

    Odpowiedz»
  • PinUpGirl
    PinUpGirl · 23-06-11 23:41 · do góry^

    zoe_lin - w sumie się z Tobą zgadzam, ja też, jeśli nie muszę, wolę sobie darować antyperspiranty, może taka mała powierzchnia nie wpływa na termoregulację, ale jakoś wydaje mi się, że skoro natura tak to wymyśliła, to nie musi być wcale głupie :). Tyle, że pot, który powstaje w upalne dni albo podczas wysiłku, to nie problem (przynajmniej do czasu). Gorzej, gdy nasz pot ma nieprzyjemny dla otoczenia zapach - wtedy zaczyna się kłopot. Mi się to zdarza na pewno w sytuacjach stresowych (wystarczy stres z gatunku "czy zdążę na autobus"), wtedy, mimo czystych ubrań i przestrzegania higieny, nawet po użyciu dezodorantu - tragedia, pewnie jeszcze zależy to od diety i stanu zdrowia, chociaż tego na razie dokładnie nie rozpracowałam (kawa chyba też nie najlepiej na to wypływa). Aha, nie jest to też wtedy naturalny, i w sumie miły, zapach ludzkiego ciała, tylko naprawdę nieprzyjemny, "chory". Ale fakt faktem, nigdy mi nie przyszło do głowy, żeby się martwić tym, że w upały jestem spocona i mam mokrą bluzkę, dla mnie to zupełnie normalne. A najmocniej i tak pocę się na czole (dosłownie strugami, a twarzy i skóry głowy nie potraktuje antyperspirantem) i na mostku.

    Odpowiedz»
  • PinUpGirl
    PinUpGirl · 23-06-11 23:43 · do góry^

    zoe_lin - w sumie się z Tobą zgadzam, ja też, jeśli nie muszę, wolę sobie darować antyperspiranty, może taka mała powierzchnia nie wpływa na termoregulację, ale jakoś wydaje mi się, że skoro natura tak to wymyśliła, to nie musi być wcale głupie :). Tyle, że pot, który powstaje w upalne dni albo podczas wysiłku, to nie problem (przynajmniej do czasu). Gorzej, gdy nasz pot ma nieprzyjemny dla otoczenia zapach - wtedy zaczyna się kłopot. Mi się to zdarza na pewno w sytuacjach stresowych (wystarczy stres z gatunku "czy zdążę na autobus"), wtedy, mimo czystych ubrań i przestrzegania higieny, nawet po użyciu dezodorantu - tragedia, pewnie jeszcze zależy to od diety i stanu zdrowia, chociaż tego na razie dokładnie nie rozpracowałam (kawa chyba też nie najlepiej na to wypływa). Aha, nie jest to też wtedy naturalny, i w sumie miły, zapach ludzkiego ciała, tylko naprawdę nieprzyjemny, "chory". Ale fakt faktem, nigdy mi nie przyszło do głowy, żeby się martwić tym, że w upały jestem spocona i mam mokrą bluzkę, dla mnie to zupełnie normalne. A najmocniej i tak pocę się na czole (dosłownie strugami, a twarzy i skóry głowy nie potraktuje antyperspirantem) i na mostku.

    Odpowiedz»
  • zoe_lin
    zoe_lin · 24-06-11 00:14 · do góry^

    Czasem wydaje mi się, że jeśli ktoś dosłownie śmierdzi dezodorantem na kilometr, to jest bardziej normalne niż jeśli śmierdzi samym sobą (lub lekkim zapachem kosmetyków).

    Chyba są jakieś inne sposoby na to, żeby pot był w miarę mało śmierdzący, co? Tutaj zależy co jak komu śmierdzi, a z drugiej od trybu życia, ale czy zastanawiałyście się nad tym jak pachnie pot po różnych rodzajach depilacji pach (ewentualnie naturalne)? Wydaje mi się, że pachy golone maszynką mogą szybciej brzydko pachnieć ze względu na więcej martwych komórek podrażnionej skóry, co Wy na to? Nieprzesuszona skóra też chyba inaczej się poci.. Czy nawilżacie pachy balsamem do ciała?
    Czy ktoś się nad tym zastanawiał?
    Ostatnio brałam jakieś dziwne leki, po których dosłownie nie mogłam znieść swojego zapachu, więc jakoś tak mnie naszło na przemyślenia.

    michalinka[kropka]zofia na gmail.com
    Zapraszam do stworzenia szablonu dobrej recenzji!

    Odpowiedz»
  • GuziGaGa
    GuziGaGa · 24-06-11 13:28 · do góry^

    Z tych bez aluminium ale nie blokerów polecam Alterrę z Rosmanna. Tania, ładnie pachnie, mi odpowiada, nie zostawia śladów na ciuchach. Tyle że nie sprawia że całkiem przestaję się pocić, a raczej zmniejsza trochę pocenie i zmienia zapach. I jest z naturalnych składników. O tej firmie jest trochę też w wątku o pielęgnacji włosów - mają fajne szampony i odżywki :)

    Odpowiedz»
  • GuziGaGa
    GuziGaGa · 24-06-11 13:29 · do góry^

    A co do nawilżania pach balsamem to tak, robię to. Mniej podrażnień mam dzięki temu :)

    Odpowiedz»
  • PinUpGirl
    PinUpGirl · 24-06-11 17:34 · do góry^

    Zoe_lin - ja nie kupuję teorii o depilacji pach z powodów higieniczno-zapachowych, bo u mnie jest dokładnie odwrotnie. Najgorzej jest po depilatorze/wosku (ale wiadomo, skóra jest baaardzo podrażniona), po goleniu golarką z żyletką mniej, teraz używam elektrycznej i jest w miarę normalnie. Nie wiem, czego to jest kwestia, naprawdę. Ale pachy pokornie golę z przyczyn estetyczno-modowych, zdarza mi się zapuścić, ale raczej cały rok chodzę ogolona na wypadek niespodziewanego basenu czy czegoś w ten deseń, nie chcę szokować niewinnych ludzi :).
    Co do balsamu - smarowałam męskim balsamem Nivea na podrażnienia po goleniu, ale odkąd mam elektryczną i podrażnienia zdarzają się rzadko, nie smaruje niczym (chociaż może to błąd), zresztą balsamów do ciała raczej nie używam. Kiedyś używałam ich regularnie i pachy też nawilżałam.
    Jeszcze co do zapachu - zauważyłam, że na to ma wpływ też środek, którego się używa do mycia. Często żele pod prysznic praktycznie wcale go nie zmywają, chociażby myła się dwa razy dziennie. Mocno perfumowane lepiej sobie radzą (chociaż nie wiem, czy domywają do czysta, czy tylko tłumią zapach), ale mnie często mnie drażnią. Ostatnio używam mydła dla dzieci Bebi Barwy, które nieźle sobie radzi z intymnymi zapachami, nie podrażnia i nie wysusza.

    Odpowiedz»
  • harmartolos
    harmartolos · 28-06-11 11:21 · do góry^

    Z tego, co pamiętam, olejek z drzewa herbacianego (oraz lawendowy), można stosować bezpośrednio na skórę (to chyba jeden z niewielu), natomiast nie oznacza to, że nie będzie od drażniący. Kwestia indywidualna, na pewno można zastosować punktowo, wcierać bym nie radziła.

    Zapach potu zależeć może podobno od niestety diety lub także tego, co na zewnątrz, czyli czynniki sprzyjające działaniom bakterii. Może i depilacja czy golenie sprzyjać pojawianiu się bakterii, aczkolwiek ja nie zauważyłam czegoś takiego, być może jest to kwestia odpowiedniej pielęgnacji po goleniu/depilacji.

    Ja chciałam zgłosić wątpliwość, co do wypowiedzi Nivalis (choć wiem, że jest stara). Ale skąd informacja, że np. Etiaxil działa na układ nerwowy?

    Skład etiaxilu normal:
    Alcohol Denat, Aluminium Chloride, Dimethicone Copolyol

    Skład innej wersji: Alcohol denat., Aluminum chloride, Aluminum
    lactate, Propylene glycol, Glyceryl stearate,
    Cetyl palmitate, Cera microcristallina,
    Trihydroxystear

    Mamy tutaj Alcohol Denat - środek rozpuczający, chlorek aluminum (Aluminum chloride), Dimethicone Copolyol - jakaś pochodna silikonu, która ma służyć pewnie jako emulgator, mleczan glinu - regulator pH, Propylene glycol - jakiś środek rozpuszczający, Glyceryl stearate - emulgator, nawilżacz, Cetyl palmitate - emolient, Cera microcristallina - stabilizator, wosk, Trihydroxystear - co do tego mam wątpliwości, ale z tego, co wyczytałam, to jakiś ester glicery, czyli także coś nawilżającego.

    Co za tym idzie, wniosek nasuwa się sam - etiaxil jako substancję aktywną ma chlorek glinu, czyli jest czymś w stylu mocniejszego antyperspirantu. Nie znam wszystkich środków tego typu, może są jakieś działające na układ nerwowy (ale pierwsze słyszę), natomiast większość jest oparta na chlorku glinu. Czy ja dobrze kminię? Wydaje mi się, że tak ;)

    Ponadto, moim zdaniem wiara, że środki dostępne bez recepty oraz kosmetyki nie mają skutków ubocznych, jest przepraszam, ale dośc naiwna. Wystarczy czytywać czasem ulotki. Kosmetyki mają masę substancji, które wcale nie muszą być obojętne dla organizmu. Myślę, że to nie jest żadna nowość. Niestety, jestem osobą, która przeszła długą drogę kosmetyczną, stoczyłam ciężką walkę z trądzikiem i wiem z doświadczenia, jakie przykrości moga być przyczyną niewinnie wyglądajacych kosmetyków.

    Odpowiedz»
  • DamaBio
    DamaBio · 19-08-11 09:00 · do góry^

    Bez chemii to jest bez parabenów czyli substancji chemicznych, które przedłużają trwałość kosmetyków, składników pochodzenia naftowego, glikolu propylenowego.

    Odpowiedz»
  • PinUpGirl
    PinUpGirl · 19-08-11 10:45 · do góry^

    Ja kupiłam dezodorant Alterra w Rossmanie:
    http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=42644
    Po przeczytaniu opinii się trochę podłamałam, ale postanowiłam dać mu szansę, bo mi się spodobał skład i zapach. I dla mnie jest super, a na pewno nie jestem osobą, która nie ma żadnych problemów z poceniem. Nie jest to antyperspirant, więc nie chroni przed poceniem na mur beton, ale daje mi uczucie świeżości na cały dzień a przy tym nie podrażnia. Widać to zależy od naszego indywidualnego składu potu, bo też często mi się zdarzało, że mieszanka mojego zapachu i dezodorantu okazywała się wybuchowa, z tym się bardzo dobrze dogaduje.

    Odpowiedz»
  • LadyMineralna
    LadyMineralna · 05-05-12 04:05 · do góry^

    Kupiłam, kupiłam - są faktycznie super - 0 zapachu potu przynajmniej u mnie. Poza tym fajne, duże opakowanie - na długo starcza.

    Odpowiedz»