Recenzujemy staniki, bo wiemy, że dobrze dobrane czynią cuda!

Stały aparat na zęby

  • linnet
    linnet · 05-12-10 15:20 · do góry^

    Bardzo proszę wszystkie dziewczyny które mają bądź miały stały aparat o wskazówki, czym kierować się przy wyborze ortodonty, na co zwracać uwagę, jakie są ceny i ogólnie wszystko co się wiąże ze stałym aparatem, bo sama się przymierzam ale nie wiem na co się nastawiać albo co powinno wzbudzić moją czujność a niestety nie mam kogo podpytać ze znajomych.

    Odpowiedz»
  • jogurtwaniliowy
    jogurtwaniliowy · 05-12-10 15:43 · do góry^

    Nie orientuję się, jakie są teraz ceny. Ja dałam 1500 zł za szczękę, ale jak ja nosiłam, to była w Polsce nowośc i mało kto nosił aparat stały.

    Ogólnie powiem tak po wizycie u ortodonty zęby będa bolec(po skręcaniu drutów), także przygotuj się na to. Po niektórych wizytch jadłam papaki ;)

    Dostaniesz komplet kilku szczoteczek do czyszczenia no i trzeba będzie torszkę więcej czasu poświęcic na higienę.

    Możesz wybierac kolorowe gumki, jak też bezbarwne. Z tego co kojarzę, teraz chyba też robią przezroczyste druty lub zamki.

    Ciekawie wyglądają 2 kolory gumek naprzemiennie.

    Jednak warto sie przemęczyc jakiś czas, bo efekty są świetne.

    Odpowiedz»
  • gosha
    gosha · 05-12-10 16:56 · do góry^

    Ja zaczynam temat aparatu z córką i jedyne co mogę ci powiedzieć, to że przy noszeniu aparatu stałego jest duże ryzyko próchnicy. Mimo odpowiedniej higieny i dbania o zęby, to ryzyko jest spore. U dorosłych oczywiście mniejszy niż u dzieci. Dlatego moje dziecię dostanie aparat czasowy, taki do zakładania na max. kilka godz. dziennie.

    Odpowiedz»
  • jogurtwaniliowy
    jogurtwaniliowy · 05-12-10 17:11 · do góry^

    Gosha tak, ale bardzo często taki aparat poprostu nic nie daje.

    Przy odpowiedniej higienie nie powinno byc próchnicy.
    Chociaż ja dbałam o higienę, to na kilku zębach porobiły mi się odwapnienia.

    A problem z córką, to może byc bardziej tego rodzaju, że poprostu nie chce nosic "ozdoby" na ząbkach. Ja sama nosiłam pod koniec podstawówki. Pamiętam, że się poryczałam, jak dowiedziałam się że będę musiała nosic aprat. NA początku wstydziłam się uśmiechac, a to były czasy, jak aparat był nowością i wszyscy chcieli zobaczy, jak to wygląda ;)

    Dzisaj się cieszę, że nosiłam tak wcześnie i mam ładne ząbki :)

    Odpowiedz»
  • morning_lullaby
    morning_lullaby · 05-12-10 17:41 · do góry^

    A przy wyborze ortodonty kieruj się niewyrywaniem zębów ;)
    Nie wiem, jak teraz wygląda sytuacja, ale zdaje się, że większość ortodontów odchodzi od wyrywania zębów (oczywiście nie zawsze da się tego uniknąć). Jak ja nosiłam aparat, w moim mieście wszyscy chcieli mnie pozbawić 4 zębisk, ale się nie dałam - w innym mieście zrobiłam bez wyrywania. A wadę miałam niemalże kosmetyczną...
    Płaciłam 1500zł za górę plus tyle samo za dół, do tego kilka stówek za takie coś rozszerzające podniebienie (jakoś po prawie pół roku leczenia, założone na jakieś 3-4 miesiące)... No i już po zdjęciu aparatu chyba ok. 300zł za reteiner czy jak to się zwie (ruchomy aparat podtrzymujący efekty leczenia).
    Mnie po wizytach zęby jakoś mocno nie bolały, miałam raczej takie... śmieszne uczucie mocnego nadwyrężenia :) Po jakimś czasie zaczyna się to lubić ;D

    mój e-mail: morning_lullaby @ tlen.pl

    Odpowiedz»
  • morning_lullaby
    morning_lullaby · 05-12-10 17:43 · do góry^

    A, i to są ceny za metalowy. Przezroczysty jest droższy, ale nie wiem, jak to wygląda.
    A ja, że miałam metalowy, to nosiłam kolorowe gumki (a niby byłam już prawie dorosłą babą) :D Polecam zwłaszcza czerwone i różowe :P

    mój e-mail: morning_lullaby @ tlen.pl

    Odpowiedz»
  • morning_lullaby
    morning_lullaby · 05-12-10 17:46 · do góry^

    (Tzn. nie wiem jak przezroczysty wygląda cenowo, głupio to wyszło :P)
    Jeszcze cena wizyty - u mnie to było każdorazowo 100zł (50zł tylko przy pierwszej wizycie - konsultacji).
    Przed założeniem aparatu trzeba też oczywiście wyleczyć wszystkie podejrzane ząbki, żeby im nie zaszkodzić aparatem.

    Sorki, że tak w 3 postach się rozbiłam...

    mój e-mail: morning_lullaby @ tlen.pl

    Odpowiedz»
  • czikiratka
    czikiratka · 05-12-10 18:03 · do góry^

    Cenowo koło 1500 za jeden łuk (zamki metalowe). Jeśli masz ósemki to warto je wyrwać, ale najpiew skonsultuj się z ortodontą (tak, uciekaj przed tymi, co chcą wyrwać przedtrzonowce... no chyba, że faktycznie nie masz miejsca w buzi). O orto można podpytać swojego dentystę... Doliczyć trzeba jeszcze wizyty kontrolne co miesiąc-dwa. Jak ktoś już wcześniej mówił po zdjęciu aparatu nosi się jeszcze płytkę (Jeeezu, jak ci ortodonci i dentyści ciągną kasę... siedzę w tym trochę, wykonanie takiego aparaciku to nie jest duży koszt ;])...
    O higienę trzeba dbać. Widziałam zęby po połączeniu aparatu stałego z zaniedbaniem - wyglądało to, jakby po zębach ktoś mazał żółtym flamastrem :P
    A efekty? Jak masz bardzo krzywe zęby to trzeba będzie się pomęczyć może nawet kilka lat, ale warto. Jeśli nie jest z nimi bardzo źle już kilka miesięcy wystarczy. Widziałam już różne mordki, u dzieci nawet wyjmowanym aparatem można wiele zrobić. Niestety dorośli już muszą zainwestować w stały :P
    Jak już pisałam siedzę w tym i sama się przymierzam do aparatu. Jednak siara w takim zawodzie z harmonijką w paszczy :P

    Odpowiedz»
  • linnet
    linnet · 05-12-10 18:37 · do góry^

    Dzięki dziewczyny. Moja mama przed chwilą gadała ze znajomą i ona ma ceramiczny za 2 tys. a metalowe 1500, tak jak mówicie więc pewnie taniej nie będzie. Jeżeli chodzi o ból itd. to jestem na to przygotowana, o aparacie myślałam od dawna ale dopiero teraz jest to możliwe finansowo. Jako dziecko nosiłam wkładany ale tylko na noc i nic mi to nie dało.
    I dobrze wiedzieć, że odchodzi się od wyrywania zębów przedtrzonowych bo tego się najbardziej bałam, natomiast owszem mam ósemki i jedna paskuda wypchnęła mi siódemkę w kierunku policzka ;/ nie wiem czy to uda się skorygować aparatem czy pójdzie do rwania ;/ ogólnie mam krzywe na górze 2-3 i dół, no i cofnięty podbródek. Jutro idę do dentysty na zdjęcie i czyszczenie to podpytam o ortodontę.

    Odpowiedz»
  • jogurtwaniliowy
    jogurtwaniliowy · 05-12-10 19:03 · do góry^

    Uda się skorygowac apratem.
    Mi nie wypadł jeden melczak i zbą stały rosnał na dole z przodu dziąsła. Mleczak został wyrwany, a stały "wskoczył na swoje miejsce"

    Odpowiedz»
  • jogurtwaniliowy
    jogurtwaniliowy · 05-12-10 19:12 · do góry^

    A cofnięty podbródek to się nazywa "tylni zgryz" czy jakoś tak i to też się koryguje zakłądając przez jakiś czas na aparat gymki (zaczepiając o zamki) i one ciągną szczękę do przodu.

    Odpowiedz»
  • jogurtwaniliowy
    jogurtwaniliowy · 05-12-10 19:13 · do góry^

    gumki, nie gymki ;)

    Odpowiedz»
  • czikiratka
    czikiratka · 05-12-10 19:19 · do góry^

    Linnet, teraz wszystko się da :P Po tym jak zobaczyłam efekty leczenia u dzieciaka, który miał wszystkie ząbki przekręcone o 90* (patrząc z góry), to wiem, że prawie wszystko jest tu możliwe :)
    A wyrywanie ósemek jest w sumie standardem, bo często zwyczajnie nie ma na nie miejsca w mordce. Sama mam od lat krzywy dół (aparat zdejmowany nosiłam zwykle dwa dni po powrocie od ortodonty i dwa dni przed następną wizytą - durna byłam :P), ale po wyrznięciu ósemek to w ogóle jest tragedia - one wyłażą jak im się chce, a pozostałe zęby się tłoczą...
    Także powodzenia :) Możesz nam zdawać relacje z leczenia ;)

    Odpowiedz»
  • gosha
    gosha · 05-12-10 19:28 · do góry^

    ortdonci ciągną kasę niesamowicie... nam jedna ortodontka zaordynowała z punktu roczne leczenie stałym aparatem za ponad 2000zł w sumie. Dentystka opiekująca się córką złapała się za głowę, że stały aparat w tym wieku. Poleciła mi inną leakrkę, która bardziej liczy się z zębami młodych pacjentów i leczy, jeśli są szanse powodzenia najpierw czasowym aparatem. Nie wspominając już o tym, że te aparaty są refundowane, a stałe już nie (oczywiście do jakiegoś wieku - 13 lat zdaje się). W każdym razie w styczniu mamy robienie aparatu :)

    Odpowiedz»
  • morning_lullaby
    morning_lullaby · 05-12-10 19:34 · do góry^

    Ja miałam właśnie cofnięty podbródek, poza tym to trochę kosmetyki ;) - 2 lata z aparatem i mam jeszcze śliczniejszy uśmiech ;D
    Także spokojnie, będzie pięknie ;)

    Czikiratka - e tam, jaki znowu wstyd :P

    mój e-mail: morning_lullaby @ tlen.pl

    Odpowiedz»
  • linnet
    linnet · 05-12-10 19:39 · do góry^

    Hehe nie wiem czy zacznę w tym miesiącu, możliwe że dopiero po nowym roku. Jutro zrobię zdjęcie żeby zobaczyć czy coś jest do leczenia (miałam leczony ząb kanałowo i nie jestem pewna czy to było zrobione dobrze) i jakby co to podleczę teraz co trzeba i zrobię piaskowanie i lakierowanie. Co do ósemek to mam górne dwie i to takie małe tzn. o połowę krótsze niż siódemki i nic się z nimi nie dzieje poza tym naporem na siódemkę, na dole cicho sza ;]
    Cieszę się, że założę w końcu aparat bo chyba mam kompleks na tle zębów (nie uśmiecham się na zdjęciach i nie podobam się sobie na zdjęciach z otwartymi ustami ani z profilu bo mam duży nos i małą brodę ;]) a ogólnie zęby mam ładne więc dobrze by było w końcu to zrobić.

    Odpowiedz»
  • linnet
    linnet · 05-12-10 19:46 · do góry^

    Gosha jak będziecie szły to tak żeby córa nie miała kataru/zapchanego nosa. Ja jako dziecko miałam robiony odlew pod aparat wyjmowany i prawie się udusiłam ;] Serio nie wiedziałam, że będę mieć robiony wtedy ten odlew a wtedy dzieciaka nikt nie pytał i nie uprzedzał o tym co będzie robić i wpadłam w panikę bo nie miałam jak oddychać ;] trauma jak nic ;/

    Odpowiedz»
  • gosha
    gosha · 05-12-10 19:55 · do góry^

    o kurde współczuję... Ja dziecięciem będąc też miałam wizję, że napchają mi do gardła jakiejś plasteliny i się uduszę... Ale jakoś obeszło się bez aparatu (niesłusznie zresztą, bo wadę zgryzu mam nadal).

    Odpowiedz»
  • Anydalla
    Anydalla · 05-12-10 20:09 · do góry^

    A ja kiedyś miałam taki wyjmowany aparat - zakładałam głównie na noc. Nie wiem, czy o tym samym ustrojstwie mowa... moje było na górne zęby i podniebienie. To było równie traumatyczne.;/ Rzadko kiedy udawało mi się w tym prędko zasnąć, rano i tak walało się to na podłodze. Najczęściej po założeniu wywoływało odruch wymiotny, więc noszenie tego aparatu to był przymus, do tego dochodziło powstrzymywanie szarpania przełyku.;/ Nie przyzwyczaiłam się do tego ustrojstwa nigdy... aż któregoś ranka go rozdeptałam rano, wstając z łóżka.;p I całe szczęście, bo i tak nic nie dawał.;/ Szkoda, że nie nosiłam stałego aparatu.

    http://olx.pl/oferty/uzytkownik/agT/
    anydalla małpa gmail kropka com

    Odpowiedz»
  • jogurtwaniliowy
    jogurtwaniliowy · 05-12-10 20:41 · do góry^

    tyłozgryz, nie tylni zgryz ;p

    Odpowiedz»
  • linnet
    linnet · 05-12-10 21:02 · do góry^

    Tyłozgryz właśnie to chyba mam :D

    A taki aparat wkładany to trzeba nosić w ciągu dnia a w nocy się utrwala tylko, że w tym nie można jeść, mówić też ciężko o pójściu do szkoły nie wspominając, ja swój po jakimś czasie rozregulowałam (miałam go sama przykręcać) aż przestał mi pasować i spadał. Pamiętam, że byłam wtedy prywatnie i ogólnie było to duże poświęcenie ze strony mojej mamy te 15 lat temu. A w państwowej przychodni dostałam takie coś http://www.ortodonta.info/images/akc_003.jpg to był hardcore :P

    Odpowiedz»
  • czikiratka
    czikiratka · 06-12-10 14:50 · do góry^

    Morning_lullaby, wyobrażasz sobie np. stomatologa z krzywymi zębami? :P Jestem już jedną nogą w tej branży, więc muszę sobie swoje ząbki naprostować :)

    Linnet, to ustrojstwo na zdjęciu to krążek ćwiczebny Rogersa :D (wybaczcie, ale za jakieś 1,5m-ca mam egzamin... utrwalę sobie conieco przynajmniej ;))

    To jest tyłozgryz, ale można mieć też tyłożuchwie :D

    Aparaty wyjmowane to zło... Mi kazali nosić tylko na noc, ale i tak się zbuntowałam...

    Odpowiedz»
  • linnet
    linnet · 06-12-10 15:21 · do góry^

    No i tak jak myślałam, ząb który miałam 4 lata temu leczony kanałowo (jakieś 200 zł) jest spieprzony, kanały nie są uzupełnione do końca (wtedy nie miałam nawet robionego tego zdjęcia) i chyba mam zanik kości. Dentysta nie chciał komentować pracy tamtej dentystki ale minę miał nieciekawą ;/ Opcje mam dwie: albo wyrwać albo poprawiać to kanałowe, ale mam to skonsultować z ortodontą. Ładnie się zaczyna ;/

    Odpowiedz»
  • Sunachan
    Sunachan · 06-12-10 15:40 · do góry^

    "po wyrznięciu ósemek to w ogóle jest tragedia - one wyłażą jak im się chce, a pozostałe zęby się tłoczą."
    dokładnie :/ u mnie do tego masakrowały śluzówkę policzka ;/ no ale jak wyjdzie to wystarczy wyrwać, tydzień i po krzyku ;) U mnie wyjątkowo "bezboleśnie" się wyrzynają, jeszcze dwa zostały...

    pisze się "dekolT" - NIE "dekolD" !!!!!

    Odpowiedz»
  • megiddo0
    megiddo0 · 14-12-10 23:02 · do góry^

    Ja noszę stały od 15 miesięcy, mam nosić jeszcze drugie tyle. W sumie już się przyzwyczaiłam, tylko higiena jamy ustnej w pracy itp nie jest najłatwiejsza, w związku z tym często zaniedbywana:/
    Płaciłam 2000zł za łuk (metalowy, noszę oczywiście dwa) więc drogo, ale u innych orto było niewiele mniej, miesięcznie płacę 150zł, ale wizyty mam zazwyczaj co 3-4 tygodnie
    Musiałam niestety wyrywać wszystkie czwórki:/ w łuku nie mieściło mi się po 1 zębie z prawej strony (trójka na górze, czwórka na dole), pozostałe były pościskane więc w zasadzie nie było wyjścia. Oś mam (już mniej) przesuniętą w prawo. Pierwszy ortodonta chciał mi wyrwać czwórki tylko z prawej strony, całe szczęście, że go nie posłuchałam, bo wtedy oś przemieściłaby mi się jeszcze bardziej w prawo i zamiast przerwy miałabym na strodku jedynkę...
    Oczywiście ósemki mam wszystkie
    Ogólnie mimo problemów jestem zadowolona, że mam aparat bo miałam fatalne zęby:/
    Mam tylko nadzieję, że nie nabawię się próchnicy w jakimś dziwnym miejscu np na jedynkach...

    Ps-mój orto nie ma idealnych zębów, ma sporą przerwę między górnymi jedynkami;)

    uff się rozpisałam

    Odpowiedz»
  • linnet
    linnet · 15-12-10 12:09 · do góry^

    megiddo0 a skąd jesteś? Bo płacisz jak na mój gust dużo i podejrzewam, że takie ceny są np w Poznaniu dlatego ja szukam ortodonty w rodzinnym mieście. Wstępnie z tego co się orientowałam to 1400 za łuk i ok 50 zł za wizytę (ale pewnie nie więcej jak 80). Mam dzwonić po Nowym Roku, ale jak mi będzie chciała rwać wszystkie czwórki, plus ósemki plus tą nieszczęsną szóstkę to szukam dalej ;]

    Odpowiedz»
  • tutusia
    tutusia · 04-01-11 23:00 · do góry^

    Ja chodzę do orto właśnie w Poznaniu. Wybrałam takiego, który miał dość dobre opinie i jednocześnie jest bardzo tani. Za kryształowy łuk zapłaciłam 2000zł (metal 1500 kosztuje). Wizyty 50zł, a noszę 2 łuki.
    To przed czym sama mogę Cię ostrzec to właśnie jednostronne wyrywanie zębów - wielka tragedia. Zrobili mi to jak nosiłam aparat w gimnazjum. Przesunęli mi zgryz w lewo. Obecny ortodonta, jak to zobaczył powiedział, że to koniecznie trzeba wyprostować i że miałam szczęście, że razem z zębami nie przesunęła mi się szczęka, bo miewał takich pacjentów. Jednak teraz po wyprostowaniu góry (zaraz będę ją zdejmować) widzę, że nos jednak trochę się przesunął i jest delikatnie na lewo od środka twarzy :/
    Ponadto przy przezroczystych zamkach ostrzegam przed Meridolem. Generalnie jest świetny do łagodzenia dziąseł (w ciągu miesiąca wyleczył mi dziąsła, które potrafiły krwawić nawet podczas jedzenia banana!), niestety powoduje trwałe żółknięcie zamków i przebarwienia na zębach. przez niego moje żeby wyglądają teraz straasznie, ale muszę poczekać do zdjęcia aparatu z czyszczeniem :(

    Odpowiedz»
  • zetka_2
    zetka_2 · 13-01-11 22:12 · do góry^

    nosiłam stały aparat jakieś 2,5 roku, po zdjęciu niestety retencyjnego nie zawsze zakładałam....a efekt-zęby znowu krzywe po wyrośnięciu ósemek:(

    e-mail:morphinae(małpa)interia(kropka)pl

    Odpowiedz»
  • anuszka2211
    anuszka2211 · 16-01-11 18:39 · do góry^

    I jak tam czikiratka, jestes juz druga noga w branzy? protetycznej, tak? :)
    A jak przygotowania do egzaminu? Mam nadzieje, że nie będzie na nim krążka ćwiczebnego Rogersa bo nie masz pojęcia co to jest.
    Na zdjęciu Linnet jest płytka przedsionkowa schonherra, proste.

    Odpowiedz»
  • 2emilka
    2emilka · 17-01-11 16:17 · do góry^

    Witam, ja swój aparat zakładałam w Czechach i płaciłam 800zł z dół metalowy i 1200 za górę ceramiczną za to wizyty wychodziły ok 100- 150zł zależnie od tego co było robione. Nosiłam aparat dwa lata i już cztery miesiące jestem bez tylko mam taki wkładany na noc i dalej kontrole co parę miesięcy czy nic się nie cofa ale to już po 30 zł płace.

    emilka82@onetpl

    Odpowiedz»