Recenzujemy staniki, bo wiemy, że dobrze dobrane czynią cuda!

Cera naczynkowa - jaki krem?

  • yennka85
    yennka85 · 20-05-10 17:39 · do góry^

    Cześć,
    jakie kremy polecacie na rozszerzone naczynka i rumień?

    Odpowiedz»
  • theredgirl
    theredgirl · 20-05-10 17:53 · do góry^

    Moja mama używa tylko i wyłącznie Ziaji cera naczynkowa, taki różowy krem, tani, ale w porównaniu do droższych kremów niczym nie odbiega, a moja mama na inne miała uczulenie czasem, tego używa od x lat i zawsze go bardzo chwali:) Jest tez chyba i tonik z tej samej serii.

    theredgirl (malpa) wp.pl

    Odpowiedz»
  • biulandia
    biulandia · 20-05-10 22:01 · do góry^

    yennka ja mogę polecić w takim samym zakresie serum z Ziaji Med do cery naczynkowej (ok.10zł w aptekach) i krem Redness Solutions z Clinique (180zł)
    Oba są świetne na rumień, naczynek rozszerzonych raczej nic kremowego nie rozjaśni. No i woda wapienna do przemywania skóry.

    Na imię mam Ania :)
    http://www.biulandia.pl

    Odpowiedz»
  • kindafunny
    kindafunny · 20-05-10 22:25 · do góry^

    przepraszam za ewentulne popisanie się ignorancją ale co to jest woda wapienna?

    arabellę sorbet 30f/32e kupię, ale niedrogą.

    Odpowiedz»
  • biulandia
    biulandia · 20-05-10 22:37 · do góry^

    kindafunny - żadna tam ignorancja :) wiesz ile ja się jej naszukałam w aptekach? To półprodukt stosowany do produkcji leków. Niektóre apteki ją sprzedają - to taki płyn jak micele. A woda wapienna ma właściwości łagodzące - tak jak przy reakcji alergicznej pijesz wapno.
    tylko uwaga, butelka 250 ml może kosztować 9zł, a może 39zł - to zależy czy apteka zakwalifikuje ją jako lek czy jako składnik.

    Na imię mam Ania :)
    http://www.biulandia.pl

    Odpowiedz»
  • adryjanna
    adryjanna · 20-05-10 23:00 · do góry^

    Jest cała seria Eucerinu poświęcona temu problemowi. W internecie trudno znaleźć informacje na jej temat, ale istnieje, naprawdę - można ją dostać w aptekach. W Superpharmie często są promocje na tę markę i krem kosztuje wówczas ok. 45zł. Polecam szczególnie krem z takim zielonym barwnikiem, dość fajnie 'maskuje' zaczerwienienia. Z doświadczenia mojego i mamy wiem, że cała seria jest godna uwagi :)

    Odpowiedz»
  • mi
    mi · 21-05-10 10:25 · do góry^

    Ja stosuję na swoje naczynka Iwostin Capillin, bo ona ma filtr SPF 20, albo 15 (ten dodatkowo redukuje zaczerwienienia). Bardzo go sobie chwalę, oba mają zielony kolor maskujący i można spokojnie na niego nakładać makijaż.
    Pamiętaj, żeby krem który wybierzesz miał wysoki SPF, bo bez tego ochrona naczynek nie jest pełna :)

    Odpowiedz»
  • Mikoszi
    Mikoszi · 21-05-10 12:26 · do góry^

    Ja stosuje serię z Perfecty. Clarena też jest fajna, ale niestety już z tych droższych :(

    Odpowiedz»
  • yennka85
    yennka85 · 21-05-10 13:37 · do góry^

    Dzięki dziewczyny. Poszukam czegoś.
    Ale tematu jeszcze nie zamykam:)

    Odpowiedz»
  • kryklu
    kryklu · 20-06-10 14:10 · do góry^

    Rozszerzone naczynka i rumień to często wstęp lub nawet pierwsza faza poważnej choroby zwanej trądzikiem różowatym (rosacea). Warto zapobiegać i leczyć łagodne zmiany żeby nie dopuścić do zmian bardziej zaawansowanych (ból + oszpecenie) i trudno leczalnych. Same kosmetyki to za mało, istotna jest dieta, poziom stresu, inne współistniejące choroby, leki.
    Dużo informacji możesz znaleźć na tym forum:

    http://forum.rosacea.pl/viewforum.php?f=3&sid=49ddeac7b29380f78aee905ecc25612a

    Odpowiedz»
  • Balboa
    Balboa · 12-02-11 11:50 · do góry^

    Ja korzystam z produktów iwostin także. Jutro spróbuję u siebie zapolować na nowy krem bo w ten weekend niedaleko mnie na ul. wolskiej 46/48 w warszawie jest otwierana nowa apteka za grosze i pierwsze 50 klientów jak zrobi zakupy za min. 50zl to dostaje bon na następne zakupy na 25zł więc spróbuję sobie skorzystać i połowę zaoszczędzić bo i tak muszę się obkupić w apteczne rzeczy kosmetyczne bo moje zapasy się kurczą a cera naczynkowa moja niestety nie lubi strasznie przerw w pielęgnacji, bardzo szybko się wszystko cofa.

    Odpowiedz»
  • alexis
    alexis · 12-02-11 12:27 · do góry^

    Ja też mam popękane naczynka i rumień. Te dwie przypadłości mogą razem występować. Kosmetyczka poleciła mi używać.
    Na noc Ivostin Lipidia Emulsja na opakowaniu ma błękitny pasek. Nawilża
    Na dzień Ivostin krem na naczynka i dla skóry zaczerwienionej i wrażliwej. pasek fiolet. Kremy te są troszkę drogie ale działają.
    Kiedyś miałam też Ziaja ale seria apteczna. Tylko w aptece ją kupisz na naczynka pasek różowy. Mniej pomaga.
    Do demakijażu polecam Bioderma różowa nakrętka z wodą. Świetny płyn do demakijażu.
    Pamiętaj omijaj słońce bo będzie gorzej. Ja np po opalaniu wyglądam jak burak, bo trochę na twarzy zanikł mi barwnik.
    Jeszcze jedno nie rób normalnego peelingu. Jedynie drobnoiarniste np Galenic z nostrzyka lekarskiego. Misi być to peeling bardzo delikatny bo skóra w miejscu gdzie pękają naczynka jest cienka. Taki zabieg rób sporadycznie. Teoretycznie powinno się też unikać owoców cytrusowych, ale ja do tego się nie zastosowałam nigdy. Wszystkie te kremy poleciły mi 2 kosmetyczki jedna pracuje w Aptece, gdzie bada stukturę skóry twarzy. Więc profesjonalne porady. Krem na noc jest bardzie dla skóry suchej i normalnej, nie wiem czy ty taką masz.

    Odpowiedz»
  • alexis
    alexis · 12-02-11 12:30 · do góry^

    Kremy te kosztują chyba 30-40zł ale są bardzo wydajne. Dermika też coś tyle i także mała kropla a umyta cała twarz. Te kosmetyki są na prawdę bardzo wydajne. Więc warto wydać więcej i mieć też pewność, że nie uczulą.

    Odpowiedz»
  • zdzblo
    zdzblo · 13-02-11 21:20 · do góry^

    a ja miałam już kilka produktów z serii ziaja med do cery naczynkowej i na mnie działają one bardzo dobrze. najlepiej się sprawdził krem na noc zmniejszający rumień (lub podobnie). kosztował 11zł. wyraźnie ujednolica koloryt skóry. miałam jedno wielkie pęknięte naczynko na policzku i już je ledwie widać :) ale jak pękały nowe tak pękają dalej :( jeszcze z 10lat i będę wyglądała jak żulica :P

    alea iacta est ;)
    kotolot@gmail.com

    Odpowiedz»
  • myff
    myff · 08-03-11 21:24 · do góry^

    Ja mam trądzik różowaty i rozszerzone naczynka.
    Od 6 tygodni używam w dzień tylko Iwostinu do cery wrażliwej z SPF 20, na noc metronidazolu, a myję twarz Physiogelem. Lekarka powiedziała, żebym unikała gorących napojów, gorących potraw, ale i ostrych, alkoholu(!); stosuję się do tych zaleceń. I efekty już widzę, to znaczy cera jest znacznie mniej zaczerwieniona, czasem to nawet robi się prawie całkiem "blada":) Po powrocie z zimnego dworu, znacznie szybciej dochodzi do siebie:)
    Należy pamiętać o kremach z filtrem CAŁY ROK. Latem nawet 50+

    Odpowiedz»
  • myff
    myff · 08-03-11 21:27 · do góry^

    Przy okazji, warto zażywać witaminę C z dodatkiem rutyny, uszczelnia naczynia. Kiedyś używałam takiego aptecznego kremu Ruborilu, już wtedy był stosunkowo drogi 40zł/30ml, ale niezwykle skuteczny. Konsystencją i kolorem przypomina podkład, można go stosować razem z innymi kremami.

    Odpowiedz»
  • zdzblo
    zdzblo · 08-03-11 23:50 · do góry^

    edit co do kremu ziaji med : nadal go używam, ale przestał na mnie działać :( po pierwszych 2 tygodniach widziałam wyraźną poprawę, nadal smaruję się codziennie, ale kolor największego naczynka na twarzy wrócił do jaskrawo-czerwonego. rumieńce z byle powodu też wróciły. nie wiem, może nieświadomie zmieniłam coś w diecie, ale wydaje mi się, że uodporniłam się na ten krem :(
    skończy się pewnie na laserze ;) czy któraś z was była już kiedyś na zamykaniu naczynek? podzielcie się wrażeniami :)

    alea iacta est ;)
    kotolot@gmail.com

    Odpowiedz»
  • basiulka
    basiulka · 11-03-11 13:57 · do góry^

    ja używam półtłusty krem z firmy Flos-lek. Cos tam działa,ale tłusty działał lepiej także muszę sie przerzucić. Miałam robiony laser u kosmetyczki,ale to było jeden raz,a z tego co wiem to trzeba powtarzać ten zabieg kilkakrotnie. Wydaje mi się,że trochę pomógł, oczywiście na jakiś miesiąc... Niestety nie powtórzyłam zabiegu i nadal mam to co mam ;/

    basiulkaxxMAŁPAwp.pl

    Odpowiedz»
  • sarah
    sarah · 30-03-12 05:14 · do góry^

    Linia kosmetykow z Clinique Redness Solutions wcale nie jest taka fantastyczna. Jedyny produkt z tej serii, ktory jest wart zainteresowania to foundation primer, ktory rzeczywiscie pozwala ukryc zaczerwienienie w pewnym stopniu.

    Odpowiedz»
  • sarah
    sarah · 30-03-12 05:21 · do góry^

    Krem z Eucerin na zaczerwienienia z zielonym zabarwieniem jest wlasciwie odpowiednim kremu z Clinique z serii Redness Solutions tylko, ze 3x tanszy. Rzeczywiscie dziala, ale jesli ktos ma cere tlusta lub mieszana to bardzo trudno polozyc na niego foundation gdyz wtedy tworzy sie gruba warstwa tluszczu, ktora powoli zaczyna splywac z twarzy.

    Odpowiedz»
  • sarah
    sarah · 30-03-12 05:32 · do góry^

    Ja rowniez mialam/mam tradzik rozowaty, ktory nie byl zbyt zaawansowany i zaraz jak sie pojawil zaczelam leczenie. Metrogel pomaga, ale ten preparat to juz przeszlosc. Popros swojego lekarza nastepnym razem o krem-masc o nazwie Finacea, ktory stosuje sie na dzien i lagodzi zaczeriwenienia, a na noc zel Differin, ktory wygladza cudownie skore. Do tego, tak jak wspomnialas kremy z wysokim filtrem i unikac wystawiania buzi na slonce

    Odpowiedz»
  • lafressa19
    lafressa19 · 30-03-12 18:32 · do góry^

    ja używam z iwostin, mają całą serię do skóry naczynkowej, ceny przystępne, kiedyś miałam coś do naczynkowej z la roche posay,ale drogie są

    Odpowiedz»
  • kenna1
    kenna1 · 31-03-12 18:13 · do góry^

    Mam trądzik różowaty. Leczę go od października ub. roku. Najpierw przez 3 miesiące brałam doustnie Tetralysal. Smarowanie: na noc do grudnia metronidazol w żelu i Diroseal Avene, na dzień Antirougeurs (creme riche) też Avene. Są drogie, ale bardzo wydajne i skuteczne. Kremu na dzień używam cały czas tego samego, natomiast na noc kremu z retinolem (Biochemia Urody), czasem Diroseal punktowo. W styczniu i lutym byłam na 3 seansach lasera. Teraz zainwestuję w bloker (50) Avene na dzień, bo dzień się wydłuża i słońca przybędzie. Dodatkowa pielęgnacja to peeling enzymatyczny + naturalne maski (Biochemia Urody) Trzeba uważać też na dietę. Na dziś prawie nie mam zmian na skórze. Cera bardzo się poprawiła. Acha, polecam jeszcze zamiast toniku wodę wapienną z dodatkiem wit. E (w kroplach)- przepisała mi to dermatolog - łagodzi zaczerwienienia.

    Odpowiedz»
  • Pierz
    Pierz · 06-04-12 01:45 · do góry^

    Kenna1, a na co trzeba uważać w diecie?

    Odpowiedz»
  • kenna1
    kenna1 · 06-04-12 12:05 · do góry^

    W diecie trzeba uważać na ostre przyprawy, alkohol, tłustości i słodycze. Czytałam, że trzeba wybierać produkty o niskim indeksie glikemicznym. Stan skóry trądzikowej (i nie tylko jak sądzę) pogarsza też palenie. Ponieważ jednak do tej pory nie wiadomo, co wywołuje trądzik różowaty, wpływ diety na jego przebieg to wciąż hipoteza. Warto przetestować na sobie indywidualnie jak nasza skóra reaguje na poszczególne potrawy czy używki. Na swoim przykładzie wiem, że słodycze w większej ilości i alkohol (np. wino przy różnych okazjach, bo wysokoporocentowy omijam) natychmiast pogarszają stan skóry,głównie na nosie, bo to miejsce najbardziej upodobała sobie w moim przypadku ta "franca".

    Odpowiedz»
  • Pierz
    Pierz · 06-04-12 15:40 · do góry^

    Hmm, własnie ja u siebie nie zauważyłam zależności stanu zaczerwienień czy wyprysków od diety. Z wymionionych rzeczy tylko słodycze są moją słabością, ale byłam kiedyś na diecie bezcukrowej, niskoglikemicznej przez ponad pół roku i efekt był żaden - nie wpłynęło to w żaden sposób ani na cerę, ani na sylwetkę, ani na samopuczucie. :)
    W sumie tylko diety bezmięsnej nie próbowałam, ale to dlatego że nie potrafię znaleźć taniej i prostej w przygotowaniu alternatywy, poza tym bardzo lubię mięso. A ostatnio mocno się zastanawiam, kupuję zwykłe, niedorgie mięso, jajka i produkty mleczne, a może one zawierają jakieś hormony albo antybiotyki, które na mnie źłe wpływają? Tylko co tu jeść innego... nie przepadam za roślinami strączkowymi, poza tym są pracochłonne w obróbce.

    Według mnie widoczny i silny wpływ na moje naczynka ma przede wszystkim słońce, bardzo źle wpływa i to nie tylko na twarz, poza tym chyba też niskie temperatury mi nie służą.

    Odpowiedz»
  • zetka_2
    zetka_2 · 06-04-12 19:46 · do góry^

    Jestem na świeżo w temacie ponieważ na ostatniej wizycie kosmetolog "zdiagnozowała" u mnie cerę naczynkową.
    U mnie najbardziej czerwony jest nos i policzki. Cerę nie dość że naczynkową to mam jeszcze mieszaną i wrażliwą...masakra.
    Kondycja i wygląd skóry poprawił mi się po:
    1. Zabiegu Azelac-iem (żel złuszczający na bazie kwasu azelainowego i wyciągu z ostropestu plamistego) który działa przeciwzapalnie i antyoksydacyjnie. Likwiduje rumień i zmiany skórne, a także zmniejsza wydzielanie łoju i poprawia jakość skóry. Działa przeciwbakteryjnie. Zabieg trzeba powtórzyć najlepiej 4 razy ale efekt zaskakujący przynajmniej u mnie już po pierwszym.
    2. Kremie półtłustym na noc do cery naczynkowej (ja stosuję Lirene) Ważne żeby na noc stosować właśnie krem półtłusty, który jest w stanie zregenerować skórę, niestety nawilżające nie dadzą rady.
    3.Kremie na dzień z filtrem spf 50, wypróbowałam już dwa, pierwszy to SVR 50+, dla mnie zbyt cięźki, jest to krem tonujący ale w bardzo jasnym odcieniu, tworzy wg mnie efekt maski i niespełnia moich oczekiwań a raczej oczekiwań mojej cery tłustej w strefie T. Drugi to Izis Pharma Rubroril Expert spf 50+, według mnie świetny krem ochronny nie dość że do cery naczynkowej ( zawiera ekstrakt ze złotego rumianu, który działa wzmacniająco na naczynka i łagodząco na podrażnienia skóry naczynkowej) to jeszce ma wysoką ochronę przeciwsłoneczną tak ważną przy cerze naczynkowej. Dla mnie świetne rozwiązanie, dwa w jednym:) Aaaaa i jest to też krem tonujący, ja co prawda nakładam na niego jeszcze podkład ale myślę że podczas upałów wystarczy już tylko puder sypki. Ten krem świetnie radzi sobie też ze zmatowieniem mojej skóry chociaż nie jest on z serii M dla skór tłustych i mieszanych.

    Na razie tyle, jak wypróbuję coś nowego z chęcią się z Wami podzielę:)

    e-mail:morphinae(małpa)interia(kropka)pl

    Odpowiedz»
  • ismene71
    ismene71 · 06-04-12 23:17 · do góry^

    zetko dziękuję za ten wpis :) właśnie szukałam takiego kremu

    Odpowiedz»
  • Pierz
    Pierz · 07-04-12 00:32 · do góry^

    Ja, póki co, kupiłam hydrolat z kocanki i olej z pestek malin, nakładam to od dwóch dni dopiero, ale mam wrażenie, że rzeczywiście ten hydrolat uspokaja rumień. Minusem jest to, że śmierdzi, chociażna szczęście zapach się w większości ulatnia a resztę zabija zapach innych kosmetyków.
    Zobaczymy jak to podziała na dłuższą metę.

    Odpowiedz»
  • capri
    capri · 15-04-12 07:29 · do góry^

    Mnie kosmetyczka poleciła serię Iwostin, naprawdę polecam.

    Odpowiedz»