Recenzujemy staniki, bo wiemy, że dobrze dobrane czynią cuda!

krosty na dekolcie :/

  • czekolada
    czekolada · 03-05-10 19:50 · do góry^

    zawsze miałam taki fajny gładziutki dekolt, a teraz mam na nim krostki. niektóre są zaczerwienione, a niektóre w kolorze skóry. ale wszytskie przeszkadzają mi tak samo. używam delikatnego peelingu i smaruję balsamem, ale nie widzę zmian na lepsze. zainspirowałyście mnie w kwestii depilacji, może i tu pomożecie :)

    :)

    Odpowiedz»
  • Mooonia
    Mooonia · 03-05-10 20:13 · do góry^

    Hmm poradziłabym piling, ale skoro robisz i nie pomaga ...
    Może jakiś bardziej nawilżający balsam albo maść z wit.A?

    To są takie krostki hmm.. jak potówki czy takie bardziej trądzikowe jak na twarzy?

    Odpowiedz»
  • Mia
    Mia · 04-05-10 10:00 · do góry^

    nie możesz używać balsamów z olejem mineralnym w składzie! masz tendencję do zaskórników. Olej mineralny zapycha pory i tak się tworzą krostki.

    Pozostań przy peelingu. Zakup sobie balsam: polecam z serii Hipp dla dzieci, w rosmannie za około 16 zł. jeśli nie masz bardzo wymagającej skóry - powinien w zupełności wystarczyć. Ja od długiego czasu używam kremu do twarzy i nic mnie nie zapycha, jest rewelacyjny.

    To moja porada - spróbuj! :)

    Odpowiedz»
  • niebieski_aniolek
    niebieski_aniolek · 04-05-10 18:49 · do góry^

    Myślę, że powinnaś dać sobie spokój i z balsamem i z peelingiem. Skóra twarzy, szyi i dekoltu powinna w zasadzie być pielęgnowana tak samo. Spróbuj, zanim zainwestujesz w coś innego. Może akurat pomoże, a na pewno nie zaszkodzi. Skóra dekoltu jest bardzo delikatna i może być tak, że balsam za bardzo ją obciąża, a peeling wcale nie pomaga w utrzymaniu jej naturalnej równowagi.

    Odpowiedz»
  • sybla1
    sybla1 · 04-05-10 19:27 · do góry^

    Możesz spróbowac przemywania i okładów z kwasu bornego, tylko ostrożnie, bo odbarwia ciuchy :)
    Równie dobre jest przemywanie naparem z szałwii, a jeśli nie masz alergii, to rumianku.
    I tak jak już stoi powyżej - może na jakiś czas daj skórze odetchnąć, nadmiar pielęgnacji też może szkodzić.

    Kontakt: m.smol1(małpa)wp.pl

    przeważnie 34FF

    Odpowiedz»
  • megane
    megane · 04-05-10 19:34 · do góry^

    A ile masz lat? :)
    Być może to trądzik, jeśli pojawiło to się nagle i kosmetyki nie pomagają. Jeśli tak to dobrze by było poradzić się dobrego dermatologa, i wtedy podjąć leczenie.

    yuuuhi [at] interia.pl

    Odpowiedz»
  • sybla1
    sybla1 · 04-05-10 19:37 · do góry^

    Dobra rada, dermatolog nie zaszkodzi.Bo to może być też jakaś reakcja alergiczna, warto sprawdzić opcje.

    A trądzik pojawia sie nie tylko w młodym wieku, drugi rzut przechodziłam zaraz po 30-ce, był bardzo paskudny, gorszy niż młodzieńczy.

    Kontakt: m.smol1(małpa)wp.pl

    przeważnie 34FF

    Odpowiedz»
  • niebieski_aniolek
    niebieski_aniolek · 04-05-10 19:48 · do góry^

    Kurczę, chyba zastosowałam zbytni skrót myślowy, bo małż mnie pospieszał:) Chodzi mi o to, że warto byłoby przez jakiś czas używać tego samego, co do twarzy- do mycia, nawilżania itp. Jeśli peeling, to ten sam i z taką samą częstotliwością, jak w przypadku twarzy.

    Odpowiedz»
  • megane
    megane · 04-05-10 20:00 · do góry^

    Oczywiście, że tak, ale w młodym wieku jest znacznie częstszy. W późniejszym wieku taki nagły "wysyp" w jednym miejscu jest bardziej podejrzany i może mieć jakieś głębsze podłoże (np. hormonalne). :)
    Nie ma co panikować, ale jeśli kosmetyki nie pomagają to dobrze się temu przyjrzeć.

    yuuuhi [at] interia.pl

    Odpowiedz»
  • czekolada
    czekolada · 07-05-10 21:51 · do góry^

    dzięki! może rzeczywiście dam dekoltowi odpocząć od kosmetyków. mam 24 lata :) raczej to nie trądzik, nie ten rodzaj krostek. chyba bardziej zatkane pory.

    :)

    Odpowiedz»
  • animfa
    animfa · 11-05-10 21:08 · do góry^

    Ja wczoraj miałam wysyp drobnych krostek, które wyglądają jak piasek pod skórą:/ Powód? Zmiana balsamu do ciała. Skusiłam się na nowy DOVE shape up, który swoją drogą jest po prostu boski! Po jednym użyciu przez cały dzień czułam się, jakby moja świadomość przeniosła się do ciała noworodka - właśnie takie było moje ciało,nawilżone i miękkie. Zaczęłam więc namiętnie smarować nim dekolt, na którym pojawiły się pierwsze zmarszczki.I co? I wysyp! Z kremu nie zrezygnuję, bo jest niesamowity, ale niestety dekolt omijam szerokim łukiem. Póki co smaruję go Alantanem, może coś pomoże.

    Odpowiedz»
  • Mia
    Mia · 11-05-10 22:06 · do góry^

    oleje mineralne powodują zatykanie porów - sprawdź czy w Dove są obecne.

    Odpowiedz»
  • megane
    megane · 11-05-10 22:14 · do góry^

    Alantan jest raczej ciężki, i raczej pozatyka pory jeszcze bardziej. Nie radzę :)
    Spróbuj użyć tego, czego używasz to oczyszczania twarzy i jakiegoś lekkiego kremu, sprawdzonego.

    yuuuhi [at] interia.pl

    Odpowiedz»
  • pacific
    pacific · 30-06-10 21:55 · do góry^

    Mi też ze 2 lata temu pojawiły się krosty na dekolcie. Całe życie bez trądziku a tu nagle jakieś krosty, coś jak trodzik właśnie...
    I też doszłam do wniosku, że to pozatykane pory, w związku z czym w ruch poszły pilingi i takie tam. I niestety nic to nie pomogło. Ani wspomniane wcześniej pilingi, ani mycie dekoldu kilka razy dziennie, ani nawer Afronis (no ten może trochę pomagał, ale nie na długo). Męczyłam się tak z 1,5 roku (z przewami na lato kiedy to skóra sama wracała do normy).
    W końcu zaczełam przemywać dekold 2x dziennie płynem micelarnym Bioderma Sebium (takim z zieloną naktrętką) i pomogło! Nie wiem jak i nie wiem dlaczego ale przeszło i już nie wróciło :))

    Odpowiedz»
  • linnet
    linnet · 02-07-10 12:27 · do góry^

    też to mam, taka kaszka na dekolcie i ramionach plus pojedyncze wypryski. Moja ciotka mimo 40 też się z tym boryka i dermatolog w Niemczech odradził jej stosowanie kosmetyków z tłuszczem, to by się zgadzało z tym co mówi Mia tylko nie wiem czego szukać w składzie chemicznym na opakowaniu a konkretniej czego tam nie powinno być?

    Odpowiedz»
  • Anydalla
    Anydalla · 19-08-11 21:06 · do góry^

    Podnoszę temat.
    Ja co prawda nie mam krostek na dekolcie, poza kilkoma sporadycznie, więc nie stanowi to problemu.
    Za to mam krosty i wągry na plecach, od samej szyi po obwód stanika.;/ I nie wiem, co z tym zrobić. Krosty znikają na jakiś czas latem i jesienią, jak opalę plecy kilka razy. Mój tato miało to samo prawie do trzydziestki, potem zniknęło.

    Czym to smarować? Orientujecie się? Ja jestem zielona, jeśli chodzi o dobre kosmetyki i ich składy.

    http://olx.pl/oferty/uzytkownik/agT/
    anydalla małpa gmail kropka com

    Odpowiedz»
  • zoe_lin
    zoe_lin · 19-08-11 22:29 · do góry^

    U mnie się sprawdza krem ziaja med na trądzik (zielony). Płacę ok 12zł, starcza mi na długo. Smaruję sporadycznie, głównie plecy i dekolt. Podobno twarz bardzo obciąża, dlatego jestem w tych okolicach ostrożna, ale na inne partie ciała działa (nie tylko u mnie - reszta opinii http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=26580&next=1 ).
    Smarujesz i samo znika. To taka prawie maść, nie stosuję jak chwilowo nic nie widać.

    michalinka[kropka]zofia na gmail.com
    Zapraszam do stworzenia szablonu dobrej recenzji!

    Odpowiedz»
  • magdus
    magdus · 19-08-11 22:30 · do góry^

    ja czasami miewam problemy. tzn generalnie mam czysto, ale czasami jak jak coś mi się zaburzy np w diecie, to wyskakują na plecach i na dekolcie (raczej tak bliżej mostka). najczęściej radzę sobie wtedy tak, że pamiętam, żeby co dziennie dokładnie umyć te miejsca jakimś delikatnym środkiem myjącym bądź delikatnym mydłem - polecam glicerynowe, przemywam też tonikiem, jeśli zmiany są większe, a potem smaruję tym, co najintensywniej działa na twarz - z reguły posiadam jakiś krem z aha, które pomagają się skórze lekko złuszczać, dzięki czemu się nie zapycha. i zauważyłam, że oliwka w nadmiarze na dekolt i plecy też szkodzi, więc potwierdzam - nic z olejami! :) warto też zrezygnować z proszków do prania na rzecz płynów - są delikatniejsze i w moim wypadku skóra wtedy lepiej toleruje kontakt z ubraniami. to chyba tyle moich uwag ;)

    they say watch what you ask for cause you might receive

    mój kontakt: magda_k.1986@o2.pl

    Odpowiedz»
  • bingqilin
    bingqilin · 20-08-11 23:03 · do góry^

    Jeżeli dekolt obsypało nagle, nie są to wypryski przypominające trądzik, a raczej plamkowate, szorstkie, to może to być alergia na słońce. Ja miałam coś takiego w zeszłym roku. Pojawiło się nagle (wcale nie po jakimś opalaniu), nie chciało zejść za diabła, ale pani dermatolog dała mi lek apteczny w sprayu i po 2 dniach wyleczyło się.

    Odpowiedz»
  • harmartolos
    harmartolos · 22-08-11 07:57 · do góry^

    Ja miewam zaskórniki ogólnie na ciele, na ramionach zwłaszcza.
    Pomaga mi:
    - odpowiednie mycie (Żeby nie wysuszać mydłem/żelem, mam bardzo upierdliwą skórę, ostatnio co ciekawe szampon babydream mi się sprawdza, po nim nie mam przesuszeń, im bardziej sucha skóra, tym bardziej się tłuści i zapycha pory).
    - peeling (Od czasu do czasu robiłam kawowy, ale ten syf po nim mnie wykańczał, więc kupiłam taką rękawiczkę i ona też daje niezły efekt, no i można się nią masować codziennie :))

    I w zasadzie tyle. Przez jakiś czas smarowałam olejkiem np. jojoba z dodatkiem pichtowego. Nie jest idealnie, ale sporo zniknęło i da się żyć.

    Oczywiście, tyle zewnętrznie, bo tu zapewne chodzi też o dietę.

    Odpowiedz»
  • choccolatte
    choccolatte · 23-08-11 00:48 · do góry^

    Peeling nie zawsze jest dobrym pomysłem, szczególnie, gdy są to zmiany zapalne - bo wtedy, ścierając skórę, wydobywamy spod niej bakterie i roznosimy ponownie po dekolcie, bo niezagojonych miejscach i zakażamy je ponownie. Peeling sprawdza się raczej przy zaskórnikach.

    Odpowiedz»
  • harmartolos
    harmartolos · 23-08-11 07:53 · do góry^

    Pisałam do Anydalli, ona wspominała o zakórnikach, ale jakoś umknęło mi, żeby to zaznaczyć.
    Jeśli chodzi o stany zapalne to - podskórne gule można peelingowac, a te już rozbabrane, to prawda, lepiej nie.

    Odpowiedz»
  • Anydalla
    Anydalla · 23-08-11 08:26 · do góry^

    Dzięki dziewczyny;) Te posty o dekolcie są sprzed roku, u mnie właśnie problem wypada z odwrotnej strony.;p I o ile na krosty pomaga opalanie się /przez parę miesięcy lata i jesieni mam względny spokój/, choć nie wiem, na jakiej to zasadzie... o tyle na zaskórniki nie pomaga nic, a nie jestem tak gibka, żeby rozjaśniać je na plecach cytryną czy czymś.
    W ogóle nic specjalnego z nimi nie robiłam poza przemywaniem tonikiem lub co parę dni spirytusem kosmetycznym, ale to naprawdę rzadko i miejscowo. Łagodne środki myjące nic nie dają, bo podstawa problemu leży głębiej /po tabletkach anty wszystkie krostki magicznie zniknęły/. Oliwką pleców i dekoltu nie smaruję, więc z zewnątrz nic ich raczej nie wzmaga.
    Próbowałam maści cynkowej, ale stosowanie jej na plecach jest dość uciążliwe;/ Nie dość, że wymaga zaangażowania TZa, to jeszcze wszystko wokół się brudzi i ciężko to potem zmyć samemu.

    Spróbuję kupić tę Ziaję Med, bo zwykle produkty tej firmy mi służą. Szkoda, że w Rossmannie nie ma.;/ Kupiłam też na próbę mydło siarkowe, bo się na nie napatoczyłam przy poszukiwaniu Ziaji. Czytałam gdzieś na wizażu, że to mydło pomaga szczególnie na plecy... zobaczy się.

    http://olx.pl/oferty/uzytkownik/agT/
    anydalla małpa gmail kropka com

    Odpowiedz»
  • Anydalla
    Anydalla · 23-08-11 08:35 · do góry^

    Hartmartlos, a Ty myjesz tym szamponem ramiona i plecy?
    Co do diety, chyba powinnam pić mniej piwa i wsuwać mniej czekolady i ogólnie śmieci typu chipsy.;p Jakoś szczególnie dużo ich nie jem, ale się zdarza. Gdzieś wyczytałam, że czekolada nie służy osobom z problemami z cerą. Ostatnio i tak odzwyczaiłam się zupełnie od wielu słodkich rzeczy, po wypiciu soku z kartonika aż mnie skręca... Używek nie używam, kawy nie piję, nie palę, jem warzywa w dość sporej ilości /szpinak, brokuły, pomidory, cukinia, bakłażan rlz/.

    A może powinnam nosić samą bawełnę, żeby plecy miały przewiew, a włosy spinać/obciąć, coby nie spadały na te plecy?

    http://olx.pl/oferty/uzytkownik/agT/
    anydalla małpa gmail kropka com

    Odpowiedz»
  • harmartolos
    harmartolos · 23-08-11 09:11 · do góry^

    Ja się cała nim myję :D
    Ale nie wiem, czy to się u Ciebie sprawdzi. Cena jest niska (3,5 ;)), więc można zaszaleć.
    Co do reszty - to jak najbardziej przetestuj, bardzo możliwe, że pomoże.
    A osobiście uważam, że nie czekolada (w sensie tłuszcz kakaowy, który jest zdrowy) szkodzi, ale wszelakie dodatku w czekoladzie (jest ich tam trochę, chociażby cukier już jest fe). Sama obżerałam się gorzką czekoladą albo wcinałam kakao i na cerę u mnie nic nie wpłynęło. Ale wiadomo - u innych może byc inaczej ;)

    Odpowiedz»
  • stonka
    stonka · 23-08-11 11:20 · do góry^

    z babydream jest tez taki zel do mycia ciala i wlosow (500 ml, z pompka, ok 10 zł) i rowniez jest super :) wlasciwie dla mnie dziala tak samo jak szampon z ta roznica, ze jest minimalnie bardziej nawilzający.

    welcome to our world, we are the wasted youth and we are the future too.

    kontakt: stonka.balkonetka@gmail.com

    Odpowiedz»
  • harmartolos
    harmartolos · 23-08-11 11:47 · do góry^

    No właśnie mignął mi ten żel, ale jakoś ostatnio nie miałam okazji skoczyć do Rossmanna, a to mycie szamponem to, jak pisałam przypadek (z braku laku ;))

    Odpowiedz»
  • Anydalla
    Anydalla · 23-08-11 11:55 · do góry^

    Hehe, ja tego szamponu używałam tylko do włosów.;D Ale w sumie czemu nie.:D Teraz przerzuciłam się na alterrę, więc babydream stoi nieużywany. W ogóle dzięki radom z balko udało mi się od ostatnich 3 kwartałów zredukować potrzebę mycia włosów z codziennego na 2, 3 razy w tyg., co uważam za sukces, dzięki.;D

    A skoro już zrobiło się trochę offtopowo, to czy któraś z Was używała szamponów w kostce z LUSH? Warto? Naprawdę są aż tak wydajne?
    Miałam ich mydło w kostce, ale nie zauważyłam, żeby to 100 gram zużywało się jakoś specjalnie wolniej niż zwykłe mydło...

    http://olx.pl/oferty/uzytkownik/agT/
    anydalla małpa gmail kropka com

    Odpowiedz»
  • linnet
    linnet · 23-08-11 12:34 · do góry^

    Ja od jakiegoś roku używam tego żelu kopf bis fuss do całego ciała i bardzo go sobie chwalę.
    Co do wpływu słońca na wypryski (ja mam np na ramionach czasem) to kosmetyczka mi powiedziała, że latem jest więcej dopływu powietrza i się wygaja ale za to słońce wysusza i potem jesienią jest większy nawrót.
    Przestałam smarować dekolt i piersi czymkolwiek i jest lepiej, póki co nic mi się nie dzieje (ewidentnie coś mnie zapychało). Za to jeśli chodzi o plecy to wydaje mi się, że to jest najbardziej tłusta część mojego ciała (od łopatek wzwyż i kark, resztę mam suchą) i może to ma coś wspólnego. Zastanawiam się nad myjką w formie długiej taśmy, żeby sobie plecki szorować, może regularne złuszczanie jest kluczem?

    Odpowiedz»
  • Achacja
    Achacja · 27-09-11 16:34 · do góry^

    Ja też, jak wiele dziewczyn na forum, miałam problemy z różnymi wypryskami, chrostami i przebarwieniami na ciele, w różnych miejscach. Słońce i opalanie zazwyczaj pomagało, bo zasuszały mi się te syfki, ale wszelkiego rodzaju maści, pillingi, kremy - średnio działały. Ale od kiedy przeszłam na dietkę, jest lepiej, widocznie problem tkwił wewnątrz organizmu, biorę też Untoxin na oczyszczanie i rzeczywiście wygląd skóry się poprawił, a czerwone przebarwienia już mi nie wyskakują. Więc może nie tylko złuszczanie, dbanie o wygląd zewnętrzny skóry, ale zadbanie od środka - różnymi witaminami, no i dietą - ona ma ogromne znaczenie w kwestii wyglądu skóry.

    Odpowiedz»