Recenzujemy staniki, bo wiemy, że dobrze dobrane czynią cuda!

Lakier do paznokci

  • papillon
    papillon · 20-03-11 23:11 · do góry^

    Jeśli jest coś w mojej kosmetyczce, co do czego nie jestem pewna, czy nie jest szkodliwe, to jest to właśnie lakier do paznokci. Całkiem je lubię i mam ich trochę, część jest sprowadzana z USA, gdzie niestety niektóre substancje już nielegalne w UE jeszcze są stosowane. Z "wielkiej trójki" znajduje się w nich formaldehyde resin, poza tym - kamfora (nie wiem o niej za wiele, ale na niektórych polskich lakierach jest napis "nie zawiera formaldehydu, ftalanu dwubutylu, toluenu i kamfory", więc może tez jest zła).
    Moje pytanie brzmi: czy paskudki z lakieru mogą jakoś przenikać do organizmu? W internecie znalazłam dwa skrajne stanowiska - to producentów drogeryjnych lakierów tj. brak jakichkolwiek wypowiedzi z ich strony ;-) Oraz to ekofreaków i producentów lakierów "naturalnych", twierdzące że owszem, jak najbardziej. Niestety, sa oni dla mnie o tyle niewiarygodni, że poza tym udowadniają, że pod "chemicznym drogeryjnym" lakierem paznokieć się dusi i nie może oddychać, a w dodatku chemikalia przechodzą przez płytkę paznokcia prosto do krwiobiegu. Pierwsze to wielka bzdura, w którą, o dziwo, wierzy mnóstwo osób, nie przypominam tez sobie, aby płytka paznokcia była bezpośrednio połączona z krwiobiegiem.
    Zastanawiam się natomiast, czy niektóre rozpuszczalne w wodzie substancje nie zostają wypłukiwane za każdym razem, jak myję ręce i nie wnikają do organizmu przez skórę oraz jeśli tak, na ile to może być niebezpieczne.
    Nie poświęcam tym dywagacjom całych dni, ale skoro już pilnuję, żeby moje kosmetyki i to co jem były możliwie przyjazne to byłoby fajnie nie umrzeć przez paznokieć ;-)

    Odpowiedz»
  • elftherini
    elftherini · 20-03-11 23:33 · do góry^

    Eee chyba czas mycia się/rąk byłby za krótki żeby cokolwiek się wchłonęło?:) Może bardziej zaszkodziłoby wdychanie lakieru przy malowaniu? No i gdyby faktycznie było to niebezpieczne to lakiery nie byłyby tak powszechnie używane, byłyby jakieś widoczne przypadki ich negatywnego oddziaływania.
    Ja raczej nie zwracam na to uwagi, maluję jak leci (aktualnie schnie mi piękna szarość Gosha:D).
    Na lakierach Inglota jest napisane, że "nie zawiera formaldehydu, ftalanu dwubutylu, toluenu i kamfory". Ale co z tego skoro się ścierają, są za duże i mają kiepskie pędzelki?;)

    Odpowiedz»
  • zdzblo
    zdzblo · 20-03-11 23:36 · do góry^

    ja też nie wiem czy są szkodliwe czy nie. ale nie wydaje mi się, żeby zbyt dużo substancji szkodliwych przenikało przez skórę czy paznokcie - bo podążając tym tropem natarcie się aspiryną zwalczałoby ból głowy i możnaby się nie bać wrzodów żołądka :) (btw. polecam maseczkę na twarz z aspiryny - cudo). paznokieć to zresztą martwa tkanka, tak jak włosy. chyba tylko przez śluzówki coś się może dostać do krwioobiegu-prawda?
    ale skoro wynaleziono już naturalne lakiery to chętnie przetestuję :) ("wynaleziono" - przecież paznokcie malowały starożytne egipcjanki, ówczesne lakiery były chyba organiczne?)
    ja maluję paznokcie codziennie odżywką, bo w pracy mam kontakt z silnymi detegrentami i bez lakieru po tygodniu wszystkie paznokcie miałam w strzępach. a teraz maluję je warstwą odżywki, czasami lakier na wierzch i jest lepiej, choć nie idealnie. odżywki mam dwie - trind nail repair (to samo co nailtek i też ma formaldehyd) i wet'n'wild nail growth - pierwsza utwardza, a po drugiej paznokcie rosną jak głupie.
    formaldehyd, z tego co wiem, występuje w odżywkach jako utwardzacz. bardzo wysusza skórki, jeśli odżywka sie rozleje. nie wolno go wąchać.

    alea iacta est ;)
    kotolot@gmail.com

    Odpowiedz»
  • Sunachan
    Sunachan · 21-03-11 00:48 · do góry^

    ale przecież kamfora jest w składzie różnych maści i kremów, niby znalazłam info, że działa szkodliwie po połknięciu itp. "Niemniej jednak nauka udowodniła, że długie wystawienie organizmu na opary z kamfory moze spowodować zatrucia, dlatego też medyczne zastosowanie kamfory w Stanach Zjednoczonych jest ograniczone do użycia lotionów w celu przyniesienia ulgi powierzchownym bólom oraz swędzeniom"
    Tylko wydaje mi się to przesadą. Ile tej kamfory musiałoby być w lakierze i ile należałoby go wdychać, żeby zrobić sobie krzywdę, zakładając, że nie ma się szczególnej nadwrażliwości. Dla mnie jest naturalne, że po malowaniu paznokci wietrzę pokój, bo śmierdzi lakierem ;)

    pisze się "dekolT" - NIE "dekolD" !!!!!

    Odpowiedz»
  • papillon
    papillon · 21-03-11 10:33 · do góry^

    Właśnie zauważyłam to wysuszanie skórek, muszę bardziej uważać przy malowaniu :( A co do wdychania, to rozważałam malowanie paznokci w maseczce chirurgicznej (posiadam do kręcenia pylących kosmetyków - pudrów i cieni), ale ilekroć to sobie wyobrażam, czuję się jak idiotka :D Więc chyba po prostu będę to robić przy otwartym oknie, ciepło już jest :-)
    Oglądałam te "naturalne" lakiery i w dużej mierze skład się pokrywa, np. tu:
    http://www.bioeco.pl/lakiery-do-paznokci/898-sante-lakier-do-paznokci-09-metallic-copper.html
    a kolory raczej niespecjalne - przynajmniej w porównaniu do China glaze czy Wet'n'wild.
    Jeśli to Inglot pisze o kamforze, to chyba nie ma co się obawiać - są tą samą firmą, która sprzedaje lakier oddychający za podwójną cenę i byłam zaszokowana widząc, ile kobiet "używa już tylko jego, żeby nie krzywdzić pazurków!", chociaż w przeciwieństwie do np. cieni Inglot lakiery ma słabe...

    Odpowiedz»
  • elftherini
    elftherini · 21-03-11 11:01 · do góry^

    papillon: Jedyną zaletą lakierów Inglota jest ogromna gama kolorystyczna dostępna jako bazówka. Plus w zeszłe lato były ładne pastelowe (i żałuję, że nie kupiłam, teraz takich dostać nie mogę) i maty, które nawet panie tam pracujące odradzały bo schodzą^^. Trochę szkoda, że lakiery inglota tak odstają od reszty ich kosmetyków.

    "Sante - Zmywacz do paznokci z bio-alkoholem" mnie rozwaliło:D

    Odpowiedz»
  • czekolada
    czekolada · 21-03-11 20:58 · do góry^

    no wiecie co, a ja tylko inglota używam, u mnie sprawdzają się super! i granatowy mat też mam, bardzo lubię. i pastelową zieleń :)

    :)

    Odpowiedz»
  • zdzblo
    zdzblo · 21-03-11 21:13 · do góry^

    mi też się inglot sciera po 2 dniach na końcówkach. sporo zależy od specyfiki paznokcia, ale np OPI siedzi mi do 2tyg (na stopach nawet 3tyg). tzn zazwyczaj zmywam częściej niż raz na 2tyg :P bardzo dobre są dla mnie też china glaze i wet'n'wild. ale OPI wymiata :)

    alea iacta est ;)
    kotolot@gmail.com

    Odpowiedz»
  • stonka
    stonka · 21-03-11 21:41 · do góry^

    aaa tez zaluje, ze nie kupilam tych pastelowych inglota :/
    ja jestem raczej wierna lakierom miss sporty - ale mam krotkie paznokcie, na ktorych jeden kolor nosze krotko (max. dalam rade tydzien), wiec u mnie wytrzymalosc to kwestia drugorzedna.
    teraz mam czteropak z h&mu - spring nails - szary, lila, purpura i koralowy - i są boooooskie <3

    btw. mial ktos moze takie cos, co by matowilo normalny lakier?

    welcome to our world, we are the wasted youth and we are the future too.

    kontakt: stonka.balkonetka@gmail.com

    Odpowiedz»
  • zdzblo
    zdzblo · 21-03-11 21:43 · do góry^

    stotka90 : jest taki produkt z essence (można je dostać w rossmanie) - nazywa się mat top coat. kosztuje jakieś 11zł chyba.

    alea iacta est ;)
    kotolot@gmail.com

    Odpowiedz»
  • elftherini
    elftherini · 21-03-11 21:47 · do góry^

    Stotka: u mnie miss sporty odpryskiwała po bokach po jednym dniu niecałym;/. Teraz kupuję Essences są dla mnie optymalne pod względem cena-jakość-wielkość. Bardzo dobre są też z Bell. No i Gosh - ale ta cena:(

    Ja mam!:D Kupiłam na allegro za 10 zł z firmy Simple Beauty. Są teraz też Essences w Douglasie. Trzeba uważać przy schnięciu - lakier jest bardziej miękki i schnie dłużej.

    Odpowiedz»
  • elftherini
    elftherini · 21-03-11 21:51 · do góry^

    Zdzblo: w polskich rossmanach nie ma tej firmy, albo mam wyjątkowego pecha:( Są w niektórych douglasach i drogeriach natura. ja widziałam go po 30 zł chyba (ale mogę się mylić!).

    Odpowiedz»
  • zdzblo
    zdzblo · 21-03-11 22:10 · do góry^

    to szkoda, że u was nie ma :( u mnie to cudo kosztuje niedużo, coś około 2 euro. ostatnio nie mogłam znaleźć lakieru essence w rossmanie i też poszłam do douglasa, ale wszystko było w regularnych, rossmanowych cenach - lakier kosztował niecałe 2 euro. możliwe, że widziałaś taki sam produkt, ale innej firmy? spróbuj jeszcze raz w douglasie, mi się udało :)

    alea iacta est ;)
    kotolot@gmail.com

    Odpowiedz»
  • elftherini
    elftherini · 21-03-11 22:12 · do góry^

    Hmm zdzblo a Ty będziesz kiedyś w najbliższym czasie w Polsce? :D Bo mogłabym mieć romans odnośnie lakierów z Essence, których kolory są w Pl mocno okrojone :P

    Odpowiedz»
  • stonka
    stonka · 21-03-11 22:43 · do góry^

    a taki tani matowy coat dobrze matuje? :>
    nie martwi mnie kwestia czasu schniecia - bo u mnie to i tak specjalny i pracochlonny zabieg (ma sie kikuty to sie męczy), ale czy sam efekt wart :P

    welcome to our world, we are the wasted youth and we are the future too.

    kontakt: stonka.balkonetka@gmail.com

    Odpowiedz»
  • elftherini
    elftherini · 21-03-11 22:47 · do góry^

    Wg mnie matuje ok:) Jak odda mi go znajoma to mogę zrobić zdjęcia jakiegoś lakieru zmatowionego i niezmatowionego (ale tylko telefonem).

    Odpowiedz»
  • papillon
    papillon · 21-03-11 22:49 · do góry^

    Essence bywają też w drogeriach no-name, w sensie, niesieciowych. Ale w ogóle w Polsce nie ma chyba Wet'n'wild, a chciałabym dwa kolory ze starszej kolekcji, które na ebayu są po 6$ :|

    Odpowiedz»
  • zdzblo
    zdzblo · 21-03-11 23:24 · do góry^

    elftherini : będę na wielkanoc :) mogę ci coś przywieźć, bez problemu, daj mi tylko znać na maila, co by cię interesowało :)
    papillon: chętnie bym pomogła, ale wet'n'wild też nie są popularne w niemczech - trafiłam na likwidację drogerii i kupiłam kilka z ciekawości, później już ich nie widziałam nigdzie ;/ ale te z essence nie są złe - może znalazłabyś odpowiedniki?

    alea iacta est ;)
    kotolot@gmail.com

    Odpowiedz»
  • elftherini
    elftherini · 21-03-11 23:32 · do góry^

    zdzblo a mozesz podać swojego maila albo napisać na moj z podpisu?:) Ale to dopiero koło 1.04 jak dostanę wpłatę^^ (tj napisać mogę wcześniej, ale kasę przelać dopiero wtedy:)).
    Tylko, że ja nie mam paypala - mam tylko konta w mbanku (plus coś od rodziców), da radę zrobić Ci zwykły przelew? Chyba, że jesteś z okolic Krakowa/Katowic?

    Odpowiedz»
  • zdzblo
    zdzblo · 21-03-11 23:40 · do góry^

    @elftherini: piszę do ciebie maila
    @papillon: mogłabym ci kupić matt coat z catrice - taki sam jak essence, ale większy (12ml) więc wychodzi taniej, bo kosztuje 1,99eur, a essence 1,75 za 8ml.

    alea iacta est ;)
    kotolot@gmail.com

    Odpowiedz»
  • elftherini
    elftherini · 21-03-11 23:54 · do góry^

    Odpisałam:)
    Ciekawą mnie jeszcze te "cracking top coat". używał ich ktoś, jakieś wrażenia, można nakładać na każdy lakier?:)

    Odpowiedz»
  • Bravaria
    Bravaria · 22-03-11 09:40 · do góry^

    To prawda, że niestety Inglot jest bardzo nietrwały, za to gama kolorystyczna, jak marzenie. Cracking top coat widziałam ostatnio do kupienia na allegro. Ja najbardziej lubię lakiery matowe, a o nich można poczytać na http://www.makijaz.net.pl

    Odpowiedz»
  • pg04
    pg04 · 22-03-11 17:33 · do góry^

    Kosmetyki essence są w drogeriach Natura. Mam ich bezbarwna odżywkę do paznokci- Essence Nail Sealer, ale strasznie zybko się złuszcza, schodzi łatami, już nawet w dniu pomalowania paznokci.

    Kontakt jzabro maupa wp.pl

    Odpowiedz»
  • freyah
    freyah · 29-03-11 11:55 · do góry^

    W PL essence i catrice można dostać w naturach. Ja mam "zmatawiacz" z catrice i jest ok.Kosztuje ok.10-15zł (nie pamiętam dokładnie).

    Odpowiedz»
  • stonka
    stonka · 02-04-11 19:14 · do góry^

    kupiłam sobie matujący lakier, tzn. top coat, o taki -> http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=39527&next=1
    na allegro stoi ok. 7zł.

    no i sama nie wiem... efekt jest fajny, naprawdę coś innego, ale z drugiej strony to nie jest całkowity mat - tylko taka bardziej satyna... nie mówiąc już o tym, że dzień później mat zaczyna się scierać (początkowo w końcówek paznokci) i zaczynają błyszczeć.
    mam pecha i ten preparat jest kijowy czy raczej każdy taki będzie?

    welcome to our world, we are the wasted youth and we are the future too.

    kontakt: stonka.balkonetka@gmail.com

    Odpowiedz»
  • freyah
    freyah · 03-04-11 15:12 · do góry^

    Mój z catrice też jest taki jakby satynowy, ale mi akurat to odpowiada. Co do ścieralności to trudno mi coś powiedzieć, ponieważ u mnie lakiery raczej szybko się ścierają.

    Odpowiedz»
  • Achacja
    Achacja · 18-07-11 12:51 · do góry^

    Ja staram się zawsze kupować bardziej matowe lakiery. Nie lubię błyszczących :/

    Odpowiedz»
  • stonka
    stonka · 18-07-11 20:33 · do góry^

    ja dopadlam matt coat z catrice i przepadlam - efekt jest kapitalny!
    a na paznokciach u nog trzyma mi sie juz pare dni ;)

    welcome to our world, we are the wasted youth and we are the future too.

    kontakt: stonka.balkonetka@gmail.com

    Odpowiedz»
  • PinUpGirl
    PinUpGirl · 18-07-11 21:38 · do góry^

    Mam dokładnie takie same obawy, jeśli chodzi o lakiery, chociaż nie wyobrażam sobie bez nich życia :). Lakiery z formaldehydem omijam, bo mam wrażenie że rzeczywiście wysuszają mi paznokcie, toluenu też unikam, chociaż nawet nie wiem, co to, ale słyszałam, że niedobre ;). O kamforze pierwsze czytam, ale mam pomadki do ust z kamforą i bardzo mi służą, więc jej się tak nie obawiam. Co do szkodliwości - na pewno można mieć uczulenie na lakier, które, paradoksalnie, nie objawia się na palcach, ale przy oczach i ustach - czyli tam, gdzie bezwiednie ten lakier wcieramy. Zdarzyło mi się parę razy, więc też mam trochę wątpliwości, czy lakier jest taki nieszkodliwy. Ale jak tu przeżyć bez lakieru, jeśli chodzi o kolory, to nie mam wymagań, używam głównie bezbarwnych lub mlecznych odżywek, najchętniej jeszcze takich dających matowe lub satynowe wykończenie. Gdy nie maluje, paznokcie zdecydowanie szybciej się niszczą i nie wyglądają nawet w połowie tak ładnie :(. Polerowanie to nie to samo, mam wrażenie, że nawet sam kształt paznokcia polakierowanego i niepolakierowanego jest inny...

    Odpowiedz»
  • aldonka
    aldonka · 12-03-12 15:32 · do góry^

    Dziewczyny - szukam jednego dobrego sklepu, w którym kupię wszystkie kosmetyki do paznokci. Tak aby płacić za jedną przesyłkę. Oczywiście zależy mi na jakości ;-)

    Odpowiedz»