Recenzujemy staniki, bo wiemy, że dobrze dobrane czynią cuda!

Co na wypadające włosy?

  • fidelka
    fidelka · 08-05-13 11:28 · do góry^

    Doradźcie czego używać do wypadających włosów? Jakiego szampou, odżywki? Co pomoże? Wcierałam juz różne mikstury w głowę, łykałam suplementy itp. a włosy lecą jak leciały niedługo będę łysa :(

    Odpowiedz»
  • Neith
    Neith · 08-05-13 15:59 · do góry^

    Przede wszystkim dobry dermatolog. Nie ma co wróżyć z fusów i testować na sobie mnóstwa kosmetyków, suplementów, czy czego tam jeszcze. Dobry (!) dermatolog zbierze wywiad, zleci odpowiednie badania (tarczyca? androgeny?) i dobierze odpowiednie specyfiki :)
    Możesz oczywiście wspomagać się łykając drożdże ze skrzypem, stosować delikatne szampony i płukanki ziołowe, ale najlepiej jednak znaleźć dobrego lekarza - piszę to z własnego doświadczenia, bo też mam problem z włosami (odkąd pamiętam tak naprawdę). Jesienią trafiłam na dobrego dermatologa, który wysłał mnie na badania, przyjrzał się moim włosom i skórze głowy, przepisał Alpicort do wcierania i włosy przestały mi wypadać, a wręcz zaczęły odrastać. Na czubku głowy nadal mam je bardzo przerzedzone, ale potrzeba sporo czasu, żeby zobaczyć lepsze efekty ;)

    Odpowiedz»
  • wioladd
    wioladd · 08-05-13 19:52 · do góry^

    Dziewczyny też mam ogromny problem z włosami. Nie dość, że cieniutkie jak u niemowlaka, to rzadkie i wypadają garściami. Po kilku latach eksperymentów z suplementami, wcierkami itp. wybrałam się do dermatologa. A on co?
    Wysłał mnie do endokrynologa. Pewnie ma rację, bo z hormonami u mnie chyba coś nie tak/ nadmierne owłosienie i trądzik w wieku 40 lat/. Teraz jestem na etapie czytania opinii na ten temat i szukam dobrego lekarza z Łodzi.

    Odpowiedz»
  • Neith
    Neith · 08-05-13 20:50 · do góry^

    Wiolu i bardzo dobrze, że Cię wysłał - endokrynolog Cię przebada pod kątem zaburzeń gospodarki hormonalnej i jeśli coś znajdzie, to będzie wiadomo, jak Cię leczyć.
    Ja z jednej strony cieszę się, że nie mam żadnych zaburzeń (tarczyca i androgeny ok), a z drugiej chyba wolałabym wiedzieć, dlaczego mi włosy wypadają i dlaczego w wieku 25 lat mam prawie łysinę na czubku głowy ;) Ale przynajmniej ten Alpicort coś mi daje w końcu i w końcu jakiś dermatolog się mną zainteresował, a nie rzucił "taka już pani uroda" :)

    Odpowiedz»
  • jagodalg2
    jagodalg2 · 08-05-13 23:34 · do góry^

    Neith a stosowałaś zwykły czy E? Pytam, bo mi sporo włosów wypadło po heparynie i nadal wypada, bo dalej się kuję. Będę w piątek u lekarza to popytam, tylko nie wiem czy wystarczy zwykły rodzinny.

    Odpowiedz»
  • Neith
    Neith · 09-05-13 00:13 · do góry^

    E - nie wiedziałam, że są różne rodzaje :D
    Ja po heparynie nie zauważyłam żadnego wzmożonego wypadania włosów... Ale ja krótko się kŁułam (kuje kowal albo student - tak przypominam ;)), chyba 10 dni, bo miałam krwiaki w bliźnie po wyrostku...

    Odpowiedz»
  • Alchemia
    Alchemia · 09-05-13 00:47 · do góry^

    Fidelka, a próbowałaś kozieradki? Wszędzie piszą, że działa cuda.Też mam ten problem i zaczęłam wcierać - narazie cudów, jak wyrastanie nowych włosów, nie zaobserwowałam, ale wcieram od niedawna i nieregularnie. Mam jednak wrażenie, że wypadają trochę mniej, a to zawsze coś.
    Przyczyn wypadania może być od groma i ciut, ciut - poza tym czasem nakłada się na siebie kilka przyczyn. Najczęściej to chyba hormony jednak, ale bez badań i lekarza się nie obejdzie.
    Przed wizytą warto policzyć ile włosów wypada, no chyba, że masz wyraźnie przerzedzone. Lekarze o to pytają. Można choćby w trakcie mycia i czesania - policzyłam, ile mi wyłazi przy okazji tylko tych dwóch czynności.
    Jakoś niedawno zakładałam wątek na temat dermatologów w W-wie i tam padło kilka nazwisk. No ale to z W-wy http://balkonetka.pl/forum/glebsze-i-plytsze-rozmowy-o-zyciu/2013/4/14/dermatolog-od-wosow-warszawa/1

    albeddo[na]gazeta.pl

    Odpowiedz»
  • Alchemia
    Alchemia · 09-05-13 00:50 · do góry^

    U mnie swego czasu sprawdził się Loxon (ten na receptę), ale jak przestałam go używać, to włosy znowu swoje, więc nie wiem tak naprawdę, co o tym leku sądzić. Teraz jestem w trakcie badań. Zobaczymy, co wyjdzie i co mi zaaplikują.

    albeddo[na]gazeta.pl

    Odpowiedz»
  • Neith
    Neith · 09-05-13 01:07 · do góry^

    Z Loxonem tak zazwyczaj jest - poprawa, ale gdy odstawisz, to włosy wracają do stanu wyjściowego albo i gorszego. U mnie natomiast przy stosowaniu wypadało ich mnóstwo i były w strąkach. Więc odpuściłam i szukałam dalej...

    Odpowiedz»
  • Alchemia
    Alchemia · 09-05-13 07:50 · do góry^

    ech, no właśnie, tak to jest z tymi lekami:( do Loxonu też raczej nie wrócę. Teraz czekam na wyniki wszystkich badań. Nowa pani lekarz, mam nadzieję, że nowa terapia. Narazie trzymam się tej kozieradki, choć przez nią włosy mi pachną rosołem.

    albeddo[na]gazeta.pl

    Odpowiedz»
  • Eshi
    Eshi · 09-05-13 11:48 · do góry^

    Używasz ciągle tego samego szamponu? Może skóra głowy się przyzwyczaiła albo po prostu ten szampon Ci nie służy.

    Ja również męczyłam się parę lat z wypadaniem włosów, też garściami. Wtedy używałam szamponu Pantene Auqa Light. Myślałam, że mam po prostu słabe włosy. Dopóki przez przypadek nie sprawdziłam na wizazu opinii na temat tego szamponu, dodatkowo jakaś balkonetkowiczka napisała, że to najgroszy szampon jakiego używała. Z ciekawości zmieniłam szampon i stan moich włosów sie poprawił już po parunastu dniach.
    Jestem wściekła na siebie, że wcześniej nie skojarzyłam faktu, że te wypadanie włosów garściami było właśnie po tym szamponie.

    Dodatkowo to co napisałam w wątku- link wyżej. Skrzyp+pokrzywa łykać, to zioła, nie zaszkodzą. Łykać min. dwa miesiące, bo podobno dopiero wtedy są najlepsze efekty. Sam skrzyp i pokrzywa nie są drogie- opakowanie-starcza na ok. miesiąc kosztuje ok. 15-20zł, lepsze niż te wszystkie nazwane specyfiki ze skrzypem, gdzie ilość tego skrzypu jak kot napłakał. Poza tym kiedyś czytałam, że dobre są również płukanki z pokrzywy, ale tego nie próbowałam.

    monika.sk8 (małpa) wp.pl

    Odpowiedz»
  • madzikmedzik
    madzikmedzik · 09-05-13 14:08 · do góry^

    Wcierka z kozeradki i Jantar - stosuję i stwierdzam, że duuużo włosów mi powyrastało - jak nie poprawiam kucyka w ciągu dnia to mam taką... no lwią grzywę z odstających krótszych włosów. Nie ma opcji, żeby moje - do łopatek - się połamały, bo używam lżejszych szamponów, olejuję kokosem, używam dobrze dobranych masek i odżywek.

    orzeszekDOLNYINDEKSpistacjowyMAŁPAwpKROPKApl

    Odpowiedz»
  • Alchemia
    Alchemia · 09-05-13 14:41 · do góry^

    Madzikmedzik - Jantar to jest Farmony, nie? Gdzie to kupujesz? Bo jakoś trudno dostępny jest. Stacjonarnie nigdzie nie widziałam, a doz nie było, w jakiejś innej aptece mieli, ale "niedostępny" :(

    albeddo[na]gazeta.pl

    Odpowiedz»
  • elftherini
    elftherini · 09-05-13 14:50 · do góry^

    Alchemia: w małych drogeriach poszukaj. Ja swoją z Jantara kupiłam w sklepie zielarskim w miasteczku u rodziców (pod katowicami), za niecałe 10 zł.

    Odpowiedz»
  • jagodalg2
    jagodalg2 · 09-05-13 15:04 · do góry^

    E ma dodatkowo estragen czy coś takiego. Mi zaczęły wypadać po jakimś miesiącu i kłuję się od połowy września i dalej się kłuję, bo 8 lipca mam rezonans, a wizyta dopiero w sierpniu :(

    Odpowiedz»
  • madzikmedzik
    madzikmedzik · 09-05-13 17:03 · do góry^

    @Alchemia: ja kupowałam w aptece. Może faktycznie będzie też w sklepach zielarskich czy z kosmetykami naturalnymi. Cena to jakieś 11 złotych. Ładnie pachnie, ma bogaty skład, działa - polecam :)

    orzeszekDOLNYINDEKSpistacjowyMAŁPAwpKROPKApl

    Odpowiedz»
  • jagodalg2
    jagodalg2 · 09-05-13 20:53 · do góry^

    A jeszcze wracając do "kucia" to przyznam, że padłam ofiarą słownika. W sumie wydawało mi się, że to ja się kłuję, ale nie ma tego słowa w słowniku i stwierdziłam, że może to ja się mylę, a tu jednak nie :)

    Odpowiedz»
  • estetka
    estetka · 09-05-13 21:08 · do góry^
    Odpowiedz»
  • estetka
    estetka · 09-05-13 21:11 · do góry^

    Są też "mgiełki" i szampony - używałyście? Warto próbować?:)

    Odpowiedz»
  • Alchemia
    Alchemia · 09-05-13 21:40 · do góry^

    estetka dzięki za linka! małe drogerie to, to czego w stolicy brakuje, zwłaszcza w rejonie szeroko rozumianego centrum, ale to nic, jeszcze się porozglądam. No ta wcierka Jantar zewsząd chwalona. Nie mogąc jej nabyć kupiłam "mgiełkę", że niby ochronna przed słońcem i innymi takimi. Narazie użyłam jej raz, więc się nie wypowiem, ale planuję zabrać na moje "wielkie tygodniowe wakacje", gdzie spodziewam się słońca i dni na powietrzu - zobaczymy, co zdziała.

    albeddo[na]gazeta.pl

    Odpowiedz»
  • nathd
    nathd · 10-05-13 07:45 · do góry^

    Mi fryzjerka poleciła szampon z apteki - Garnier Neril - i trochę włosów mi urosło :) Mam sporo małych, krótkich włosków, ale zauważyłam to dopiero po ok 3 miesiącach stosowania. Muszę spróbować tej odżywki z Jantara.

    71/100/107 (70G/70GG )

    Odpowiedz»
  • squirrell
    squirrell · 10-05-13 08:08 · do góry^

    Ja spróbowałam ostatnio wcierać napar z kozieradki. Robię to regularnie co drugi dzień od 3 tygodni i mam wysyp małych włosków, więc polecam, chociaż pachnie rosołem ;D Dodatkowo przedłuża świeżość włosów, po jej zastosowaniu są "odbite" od skóry głowy.

    Odpowiedz»
  • fidelka
    fidelka · 10-05-13 11:22 · do góry^

    Faktycznie ten Jantar sporo osób poleca, na wielu blogach włosomaniaczek dziewczyny chwalą też lotion Seboradin Niger. Czytałam że ma bardzo korzystny skład przede wszystkim czarna rzepa i ekstrakty ziołowe. Sama nie wiem nie chce testować na sobie, chciałabym coś sprawdzonego, ale chyba będę musiała bo każda głowa i włosy inne i na każdego ten sam preparat inaczej działa... A ten lotion miała któraś z Was?

    Odpowiedz»
  • Alchemia
    Alchemia · 10-05-13 12:11 · do góry^

    No czarna rzepa jest dobra, ale specyficznie pachnie, mocno specyficznie, znaczy się śmierdzi :(- dla mnie zapach był nie do przejścia. Kozieradka pachnie co prawda rosołem, ale mnie nie odrzuca. Powąchaj sobie jakiś specyfik z rzepy najpierw, żeby zobaczyc czy dasz radę:) Seboradin Niger nie miałam, więc tu nie pomogę

    albeddo[na]gazeta.pl

    Odpowiedz»
  • Neith
    Neith · 10-05-13 12:34 · do góry^

    O rzepie słyszałam, ale podobno nie można mieć uszkodzonej skóry głowy.
    Tak samo podobno dobrze działają wcierki z cebuli.

    Najdziwniejszy (a właściwie najbardziej ohydny) sposób, o jakim słyszałam (i widziałam efekty u mojej ciotki) - urynoterapia. Brzmi paskudnie, ja bym się nie zdecydowała, ale kobieta miała o połowę mniej włosów, niż ja (czyli bardzo mało), a po pewnym czasie stosowania kompresów z siuśków włosy jej się zrobiły piękne, lśniące i niesamowicie gęste. Magia czy co? :D

    Odpowiedz»
  • elftherini
    elftherini · 10-05-13 13:11 · do góry^

    Poczytajcie sobie jeszcze bloga Eve: http://blogeve-evel.blogspot.com/
    Dziewczyna walczyła z wypadającymi włosami (małe podsumowanie macie, wraz ze zdjęciami, w drugiej notce od góry), faktycznie włosy miała "takie se". Teraz jest to mój włosowy ideał do którego dążę ;)

    Co do Jantara - ja go używam od niecałych 2 tygodni i widzę już trochę nowych włosków, do tego faktycznie odbija włosy od skóry i pachnie przyjemnie - męskimi perfumami. Ale jednocześnie nałożyłam hennę i zbiegło się to z regularnym olejowaniem, co dodatkowo wzmocniło te włosy co mam.

    Odpowiedz»
  • jagodalg2
    jagodalg2 · 10-05-13 14:22 · do góry^

    Neith jak Ty stosujesz tą wcierkę przepisaną przez dermatologa? Ja dziś byłam i dostałam receptę. Niby mi napisała, że raz dziennie, ale wolę się zapytać kogoś kto to stosuję. Pani doktor aż sobie zapisała nazwę :) Ogólnie taka nierozgarnięta, ale do wypisania recepty na zastrzyki nie trzeba mi super lekarza :)

    Odpowiedz»
  • Neith
    Neith · 10-05-13 16:02 · do góry^

    Mi lekarz kazał stosować 3x w tygodniu - w poniedziałek, środę i piątek, a jak efekty się zrobią bardzo widoczne, to 2x, a później 1x. Wieczorem, przed snem (myję włosy rano, więc mi to różnicy nie robi) - bardzo ważny jest ten kilkuminutowy masaż skalpu :)
    Myślę, że skoro pani doktor powiedziała, żeby raz dziennie, to może przez jakiś czas tak właśnie stosuj, a później ogranicz do 3x w tygodniu :)

    Odpowiedz»
  • zdzblo
    zdzblo · 10-05-13 16:15 · do góry^

    ja wlasnie zakupilam indyjski olejek bhiringraj (khadi) - mieszanka wielu ziol na bazie naturalnych olejow (bodajze slonecznik i kokos). jak to na razie (2 uzycia) jestem zachwycona, a w Indiach kosztowal jakies 5zl za 200ml, jest duzo tanszy niz inne olejki khadi. wlosy sa miesiste, sypkie i lsniace, a skora glowy ukojona. podejrzewam, ze wplynie to pozytywnie na wypadanie i porost, szczegolnie, ze w zalozeniu jest to olejek przeciwko wypadaniu wlosow. polecam, jednak ostrzegam bardzo jasne blondynki, podobno moze przyciemniac lekko wlosy (ja na razie nie zauwazylam przyciemnienia). uzywam go obficie na skalp i tylko odrobine na dlugosci.
    p.s. zapach ma bardzo intensywny, kadzidelkowy, ale niebrzydki. dzis w pracy 5-letni dzieciak mnie spytal czy sie nie umylam :P tak mocno pachnialy kadzidelkiem moje wlosy :D

    alea iacta est ;)
    kotolot@gmail.com

    Odpowiedz»
  • jagodalg2
    jagodalg2 · 10-05-13 16:41 · do góry^

    Tylko lekarka nie bardzo wiedziała co napisać i dlatego wyszło, że raz dziennie :) A też nie chcę przesadzać, bo to też nie jest dobre. Teraz tylko upolować gdzieś tanio i będzie wporządku. A dużo go nakładasz?

    Odpowiedz»