Recenzujemy staniki, bo wiemy, że dobrze dobrane czynią cuda!

Jaki metody na swędzącą skórę głowy?

  • sybla1
    sybla1 · 19-07-14 12:37 · do góry^

    Ostatnio koszmarnie swędzi mnie skóra głowy i pojawiają się drobne ropne krostki. Do dermatologa mam termina za uwaga - pół roku(!), jak nie dam sobie rady domowymi sposobami zostanie leczenie prywatne, tylko po ostatnich przebojach kręgosłupowych i długotrwałej prywatnej rehabilitacji portfel świeci pustkami...

    Na pewno jedną z przyczyn jest upał i pocenie się do spółki z reakcją alergiczną na kwitnące trawy. Do tego ostatnio reaguję swędzeniem na każdy szampon. Mam od zawsze skórę tłustą, skłonną do łupieżu i wyprysków, łupieżu akurat obecnie nie zanotowano :P , podobnie pasożytów, grzybów i innych takich. Skóra pod włosami jest normalnego koloru, tylko to swędzenie i czasami wypryski.
    Aktualnie biorę jedynie leki na nadciśnienie, wiesiołek, tran i czasami wapno.
    Używam szarego mydła, płuczę wodą z dodatkiem octu jabłkowego i ziołami - to też pomaga, ale na krótko. Mam wrażenie, że mogłabym co 2 godziny spłukiwać głowę. Ewentualnie zadrapać się szczotą ryżową na amen.

    Może ktoś zna jakieś działające i możliwe do samodzielnego stosowania sposoby na pozbycie się tych niemiłych i uprzykrzających życie objawów?

    Kontakt: m.smol1(małpa)wp.pl

    przeważnie 34FF

    Odpowiedz»
  • kredka_indygo
    kredka_indygo · 19-07-14 12:49 · do góry^

    sok z aloesu albo żel aloesowy? Do kupienia w aptekach i sklepach zielarskich. Raczej nie zaszkodzi :)

    Odpowiedz»
  • sybla1
    sybla1 · 19-07-14 13:42 · do góry^

    O faktycznie, zapomniałam o aloesie, mogę używać :)
    Bo np siostra na niego reaguje alergicznie.

    Kontakt: m.smol1(małpa)wp.pl

    przeważnie 34FF

    Odpowiedz»
  • austenlady
    austenlady · 19-07-14 13:58 · do góry^

    Ooo.. jestem (niestety) ekspertem w dziedzinie. Przez kilka lat miałam ze skórą głowy spooory problem - swędzenie prawie zaraz po umyciu, skóra podrażniona, czasami tak czerwona, że aż przebiło spod moich raczej dość gęstych włosów, łupieżu jako takiego nie miałam nigdy ale od czasu do czasu, w gorszym okresie skóra schodziła mi z głowy płatami, dosłownie... Strupki itp. to standard. Nieraz już prawie płakałam, bo swędzenie aż bolało.. Nie pomagało ani szampony apteczne za kilkadziesiąt złotych ani żadne inne, nawet te, które wcześniej nie szkodziły. Łagodne/dziecięce albo wciąż podrażniały, albo niedomywały i głowa mnie swędziała dodatkowo z tego powodu... Siedziałam z reguły z dłońmi pod tyłkiem żeby ograniczyć drapanie bo wiadomo - to tylko kilka sekund ulgi a potem jeszcze gorzej..

    Przełomowe okazało się użycie Ziaji Med Przeciwświądowej - jak do marki nie mam za grosz zaufania, tak ten szampon przyniósł mi naprawdę ogromną ulgę. Po dwóch butelkach rozpoczęłam poszukiwanie czegoś innego, żeby nie przywyczaić skalpu - i to co teraz mi pomaga / nie szkodzi:

    - szampon neutralny Natura Siberica - ulubieniec
    - ostatnie odkrycie - szampon Orientana Imbir i Trawa Cytrynowa - na razie użyłam tylko kilka razy ale nie dość, że skalp mnie nie swędzi, to jeszcze poznikały mi strupki, więc jestem zachwycona.
    - szampony Planeta Organica Turecki i Aleppo - fajne, choć na dłuższą metę zaczynają obciążać a wtedy swędzeine wraca, więc ostatnio przestałam się zaopatrywać - no ale na zmianę z bardziej oczyszczającym szamponem nie szkodzą.

    Z produktów ze spiżarki/lodówki, jako okłady:
    - siemie lniane
    - jogurt

    Z półproduktów:
    - alantoina
    (- kiedyś w sumie pomagał mi też chyba hydrolat oczarowy?)

    Życzę powodzenia, bo wiem doskonale jak swędzący skalp może uprzykrzyć codzienne funkcjonowanie..

    Odpowiedz»
  • emme
    emme · 19-07-14 16:04 · do góry^

    miałam ten problem. używałam szamponów p/łupieżowych, ale wcale nie było lepiej. skalp swędzący i podrażniony. pomogły mi 2 rzeczy: zmiana pielęgnacji włosów (zero SLS-ów, myję szamponem Baby Dream, następnie nakładam odżywkę, bądź myję tylko odżywką) i żel cerkożel (duża zawartość mocznika, do kupienia w aptece za jakieś 10?zł - ma w nazwie żel keratotyliczny do skóry głowy)

    dookoła noc się stała, księżyc się rozgościł

    Odpowiedz»
  • kirke
    kirke · 19-07-14 16:16 · do góry^

    Możesz źle reagować na składniki konwencjonalnych kosmetyków, produkowane z ropy naftowej. Dopóki nie przeszłam na certyfikowane naturalne kosmetyki, miałam podobne problemy.

    Proponuję, żebyś wzięła szampon z łazienki i sprawdziła jego skład (INCI), porównując z tabelką na stronie: http://luskiewnik.strefa.pl/acne/toksyny.htm
    Można się ciekawych rzeczy dowiedzieć.

    Podobna strona: http://www.jaworek.net/kosmetyki/czarne_owce.php

    Moja skóra reaguje natychmiastowym i permanentnym łupieżem, jeżeli w składzie szamponu jest SLS. Może masz podobnie.

    Dolegliwości pozbyłam się skreślając WSZYSTKIE kosmetyki zawierające szkodliwe składniki. Czyli pewnie ok. 90% marek dostępnych na rynku. Teraz używam kosmetyków certyfikowanych, czyli zawierających znaczek BDIH, NaTrue, Ecocert itd.

    Świetny jest wg mnie szampon z Rossmanna Migdałowy z ich serii Alterra. Uwaga - tylko on ma certyfikat BDiH (bo Alterra ma też inne szampony). Cena ok. 8 zł. Tak wygląda: https://www.google.pl/search?q=rossmann+szampon+migda%C5%82owy&espv=2&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=7XzKU-S6FqOp7AbfiIBY&ved=0CAYQ_AUoAQ&biw=1366&bih=677

    Ta czarna okrągła "pieczątka" na opakowaniu to certyfikat BDIH.

    Odpowiedz»
  • kirke
    kirke · 19-07-14 16:19 · do góry^

    ups, link mi się źle wkleił, tu szampon, od razu z recenzją :)
    http://californiavenus.blogspot.com/2014/01/rossmann-alterra-sensitiv-shampoo.html

    Odpowiedz»
  • sybla1
    sybla1 · 19-07-14 16:47 · do góry^

    Ja z całą pewnością źle reaguję na SLS, parabeny itp, sprawdzone nie jeden raz. Już dawno nie używam kosmetyków z tymi wszystkimi szkodliwymi dodatkami, no może z wyjątkiem farby do włosów. Ale teraz już 2 miesiąc jestem szpakowata, bo się boję reakcji skóry. I z wyjątkiem zwykłego najtańszego szamponu z Biedronki, któruym myję wannę i zapieram skarpetki :P

    Moja skóra nie lubi się też z rumiankiem, więc w składzie kosmetyków jeszcze i to sprawdzam.
    Kłopot w tym, że ostatnio nawet szampony dla dzieci zaczęły powodować swędzenie (składy sprawdzam zawsze, nawyk, podobnie jak i w żywności).
    Na razie zrobiłam sobie mieszankę uderzeniową z ziół: szałwia, pokrzywa, mięta, tymianek, rozmaryn, melisa, bratek i nagietek. I tym się myję, bo po odżywkach też było kiepsko.

    Sprawdzę jeszcze szampon z Rossmana i sok aloesowy :). I proszę o dalsze wpisy dotyczące tematu, chętnie poznam Wasze doświadczenia.

    Kontakt: m.smol1(małpa)wp.pl

    przeważnie 34FF

    Odpowiedz»
  • magda86
    magda86 · 19-07-14 22:36 · do góry^

    Polecam zapoznać się z artykułem na http://www.rossnet.pl/Artykul/Klopot-z-glowy-o-pielegnacji-wlosow,191752#
    Jest tam kilka fajnych porad jak domowymi sposobami poradzić sobie przy różnych problemach z włosami i skórą głowy.
    Preparaty do pielęgnacji wrażliwej skóry głowy powinny zawierać połączenie substancji myjących i łagodzących, które chronią komórki skóry i zakończenia nerwowe. Dzięki temu stają się one mniej reaktywne, a skóra głowy ukojona. Warto też wypróbować działanie prostej receptury domowej:
    Polecam krem odżywczo-kojący
    Żółtko zmieszaj z 10 g gliceryny, 10 kroplami soku z cytryny i 3 łyżeczkami przegotowanej wody. Mieszaninę utrzyj na jednolitą emulsję i nałóż na włosy, wcierając także w skórę głowy. Krem pozostaw na 15-30 minut, a potem spłucz ciepłą wodą i umyj szamponem. Odżywkę stosuj raz na 10 dni przez 2-3 miesiące.

    Odpowiedz»
  • Yuvenall
    Yuvenall · 19-07-14 23:07 · do góry^

    taki specyfik już nie potrzebuje dodatkowego mycia szamponem, jajko służy jako naturalne zastępstwo. tylko trzeba pamiętać o odpowiedniej temperaturze wody by się jajko nie ścięło

    Odpowiedz»
  • kirke
    kirke · 20-07-14 00:45 · do góry^

    O, to widzę, że temat jest Ci znany :) U mnie jeszcze bardzo dobrze sprawdziły się szampony z logony: http://logona.pl/sklep-online/kosmetyki-logona/pielegnacja-wlosow/szampony/

    Próbowałam pokrzywowy, piwny i bambusowy, wszystkie zdały egzamin.

    Świetny jest taki dziecięcy szampon: http://www.apo-discounter.pl/weleda-szampon-el-do-mycia-nagietkiem-p-1741.html
    Testowany na moim alergiczno-atopicznym dziecku i na mnie z wielkim powodzeniem, żadnych podrażnień.

    Odpowiedz»
  • sybla1
    sybla1 · 20-07-14 10:20 · do góry^

    magda86 - przeczytałam artykuł i niewiele tam porad dla mnie, poza jedną maską jajeczną - którą stosowałam i u mnie się nie sprawdza.

    kirke - nie znam podlinkowanych szamponów, muszę poszukać i wypróbować, ten z nagietkiem szczególnie, bo nagietek lubię i dobrze na mnie działa :). Da się gdzieś kupić w zwykłym sklepie/drogerii, czy raczej wysyłkowo?

    Kontakt: m.smol1(małpa)wp.pl

    przeważnie 34FF

    Odpowiedz»
  • kirke
    kirke · 20-07-14 11:17 · do góry^

    Weledę można kupić stacjonarnie w sklepach z eko-kosmetykami, najlepiej najpierw w internecie poszukać, czy handlują tą firmą. Kilka lat temu sprawdzałam, gdzie kupić najtaniej, i znalazłam ten link, który wcześniej podałam - apo-discounter. Tam wszystkie kosmetyki weledy były najtańsze. A że kupowałam różne ich produkty hurtowo, i dla dziecka (silne atopowe zapalenie skóry, więc całą serię pielęgnacyjną z nagietkiem, w pomarańczowych tubkach), i dla siebie (np. świetny krem irysowy w metalowej tubce) - miałam darmową wysyłkę. Jeśli ktoś ma AZS, polecam weledowy krem pielęgnacyjny dla dzieci z nagietkiem - egzema schodzi błyskawicznie (w przeciwieństwie do doświadczeń z tzw. aptecznymi, nierzadko parafinowymi specyfikami). Weleda bywa też np. na allegro.

    W ogóle uważam, że sprzedawanie kosmetyków w aptece to tylko marketingowa ściema, niby, że są zdrowe. Są na pewno droższe, ale lepsze? Często mam wątpliwości...

    Jeszcze jedną historyjkę opowiem, z morałem :) Jakiś czas temu kupiłam w sklepie eko szampon z napisem: bez SLS, bez parabenów, bez silikonów. Miał bogaty zestaw ziół, więc się skusiłam, nie czytając dokładnie składu. Po myciu głowy - pożar ;) Dopiero wtedy dokładnie przestudiowałam etykietkę, a tam, wśród wielu ziołowych wyciągów, pod koniec składu, ale jednak: cocamidopropyl betaine w połączeniu z magnesium laureth sulfate oraz cocamide DEA.... Różański pisze, co to za ancymonki...

    Dlatego teraz kupuję tylko z certyfikatem, albo najpierw sprawdzam dokładnie skład w internecie. Póki co, nie zdarzyły mi się żadne niespodzianki po certyfikowanych. Ciężkie jest życie, alergika, nieprawdaż ;)

    Odpowiedz»
  • sybla1
    sybla1 · 20-07-14 18:57 · do góry^

    Dziękuję za informacje, popytam u mnie w zielarskich, może będą mieli. A jak nie to zamówię :)

    Przy okazji kupowania ziół sprawdzałam skład szamponów z serii ziaja med, bo ich seria dla atopowców mi się sprawdza. I co jest na drugim miejscu? ano SLS. A produkt ma być leczniczy...

    Kontakt: m.smol1(małpa)wp.pl

    przeważnie 34FF

    Odpowiedz»
  • kredka_indygo
    kredka_indygo · 20-07-14 20:22 · do góry^

    może jeszcze mydło Aleppo?

    Odpowiedz»
  • sybla1
    sybla1 · 20-07-14 20:59 · do góry^

    Też myślałam. Zlikwidowali mydlarnię w moim mieście (buuu) i szykuję się do zbiorowego zamówienia ze znajomymi, więc pewnie wypróbuję. Tylko jakie wybrać, jest kilka rodzajów - ktoś ma doświadczenie i może podpowiedzieć, co na początek? Jakieś neutralne/naturalne bez dodatków? Czy z czyms jeszcze? Na pewno nie z lawendą, bo jej zapachu nie cierpię :P

    Kontakt: m.smol1(małpa)wp.pl

    przeważnie 34FF

    Odpowiedz»
  • Pierz
    Pierz · 20-07-14 21:04 · do góry^

    Brzmi jak łojotokowe zapalenie skóry głowy (ŁZS).

    Też bym radziła łagodniejszy szampon, ale mycie rzadziej w przypadku ŁZS nie zadziała.

    Możesz kupić w aptece Salicylol - to jest mieszanina olejku rycynowego z kwasem salicylowym, nakłada się przed myciem głowy na dłuższy czas, działa super tylko niestety czas zajmuje.

    Odpowiedz»
  • Pierz
    Pierz · 20-07-14 21:06 · do góry^

    Potwierdzam że szampon Alterra migdałowy z Rossmanna jest dobry.

    Odpowiedz»
  • mokta
    mokta · 20-07-14 21:16 · do góry^

    Co dp Alterry to radzę uwazać. Ma dużo alkoholu w składzie, mi osobiście po ok 3 miesięcznym używaniu ich kosmetyków pojawiły się duże problemy z włosami. Np. po szamponach mialam łupież, po masce z granatem swędzenie.

    Odpowiedz»
  • kredka_indygo
    kredka_indygo · 20-07-14 21:37 · do góry^

    Aleppo czarne 10% oleju laurowego podobno jest dobre, słyszałam, że delikatne i podrażniać nie powinno.

    Odpowiedz»
  • sybla1
    sybla1 · 20-07-14 21:46 · do góry^

    ŁZS to raczej nie jest, wiem jak wyglądają objawy bo osoba w rodzinie choruje. Skórę mam czystą - poza licznymi zaskórnikami od zawsze i od czasu do czasu wysypkami na tle alergicznym (typowa pokrzywka potwierdzona nie raz przez dermatologa).
    Stawiam raczej na coś w kierunku alergii,, wczoraj skosili na osiedlu trawniki i zebrali resztki, dziś lało i spłukało pyłki (wreszcie porządnie przewietrzyłam mieszkanie), wzięłam jedną porcję wapna rano i jest dużo lepiej. Nie swędzi, nie drapię się. ŁZS chyba by tak szybko nie przeszło :)
    Mydło aleppo i tak kupię, podobnie jak i inne mydełka z bloku, mam swoje sprawdzone ulubione a zapas się kończy. Nie wiem, czy nawet nie postawić tylko na nie plus ocet jabłkowy do płukania włosów po myciu.

    Kontakt: m.smol1(małpa)wp.pl

    przeważnie 34FF

    Odpowiedz»
  • kirke
    kirke · 22-07-14 21:35 · do góry^

    Ocet pamiętam z dzieciństwa - czyli za komuny :) ale widzę Sybla, że jesteśmy w podobnym wieku :P Gdy szamponu w sklepach nie było, robiło się tak: żółtko we włosy bez dodatków, umyć jak szamponem, spłukać wodą, a na koniec spłukać wodą zmieszaną z octem. I włoski czyste. Strasznie dawno tego nie robiłam, muszę sobie chyba odświeżyć wspomnienia...

    Odpowiedz»
  • sybla1
    sybla1 · 23-07-14 11:06 · do góry^

    U mnie w domu były same żarłoki, jakby ktos chciał się takim dobrodziejstwem jak żółtko myć - czytaj marnować, to miałby szansę zostać obwołany szurniętym :P
    Myło się włosy szarym mydłem właśnie i spłukiwało octem. I potem ziołami. Coś mi się wydaje, że te przepisy z babcinych notatników to skarb, do którego warto wrócić.

    A może macie doświadczenie z robieniem mydła, może nie od podstaw, ale np z bazy glicerynowej czy jakiejś innej? Warto się bawić czy lepiej kupić gotowce z dobrych firm?

    Kontakt: m.smol1(małpa)wp.pl

    przeważnie 34FF

    Odpowiedz»
  • alex24
    alex24 · 24-07-14 15:51 · do góry^

    Sybla ja bym radzila pomyc głowę szamponem przeciwlupiezowym typu nizoral. Mi też pomogło nacieranie skóry głowy wodą brzozowa (nasaczalam wacik i wcieralam w skórę).

    Odpowiedz»
  • sybla1
    sybla1 · 24-07-14 19:48 · do góry^

    Po nizoralu miałam meksyk, coś koszmarnego :P, w życiu mi się tak nie sypało. Małżon zużył, bo dla niego z kolei idealny. Z przeciwłupieżowych jako tako toleruję Fructis, ale ostatnio odstawiłam zupełnie.

    Myję się nadal mydłem bez dodatków, płuczę octem jabłkowym i ziołami i jest naprawde dobrze, wszystko się wygoiło, skóra swędzi tylko jak się bardzo mocno spocę, ale to chyba nic nadzwyczajnego, zwłaszcza gdy wieje i sypie kurzem na spacerach.

    Nikt nie próbował robić mydełek?

    Kontakt: m.smol1(małpa)wp.pl

    przeważnie 34FF

    Odpowiedz»
  • beat_dude
    beat_dude · 24-07-14 19:55 · do góry^

    Physiogel polecam do mycia głowy zarówno atopowej, jak i z łuszczycą:)

    Odpowiedz»
  • sybla1
    sybla1 · 24-07-14 20:51 · do góry^

    Ten specyfik też sprawdziłam, w zasadzie kazała mi go kupić w zeszłym roku pani dermatolog, jak miałam problemy z twarzą. U mnie bez rewelacji niestety.
    No ale bywa, nie wszystko dla każdego.

    Kontakt: m.smol1(małpa)wp.pl

    przeważnie 34FF

    Odpowiedz»
  • beat_dude
    beat_dude · 24-07-14 20:54 · do góry^

    Ale ja mówię o szamponie do włosów physiogel, nie o żelu do twarzy:) Ja(AZS) i moje dziecko(AZS) bardzo sobie go chwalimy:)

    Odpowiedz»
  • sybla1
    sybla1 · 24-07-14 20:56 · do góry^

    A to w takim razie sprawdzę, bo szamponu nie używałam, tylko właśnie żel do mycia :)

    Kontakt: m.smol1(małpa)wp.pl

    przeważnie 34FF

    Odpowiedz»
  • sybla1
    sybla1 · 15-04-15 19:52 · do góry^

    Zerowa tolerancja na: kosmetyki z cyklu "naturalne", "apteczne", przeciwłupieżowe, mało tego - nawet szampony dedykowane atopowcom.
    Zostałam przy sprawdzonym mydle aleppo 5% i płukance z octu jabłkowego.

    Żeby było ciekawiej - bez problemu używam szamponów koloryzujących z Mariona, takich najtańszych w saszetkach.

    Kontakt: m.smol1(małpa)wp.pl

    przeważnie 34FF

    Odpowiedz»