Recenzujemy staniki, bo wiemy, że dobrze dobrane czynią cuda!

Wrocław-miasto szczęśliwych biustów?

  • paffx
    paffx · 04-05-09 00:05 · do góry^

    Cześć chętnie poznam wszystkie osoby z Wrocławia, bo odnoszę wrażenie, że nic się nie dzieje pro-biuściastego tu.

    我爱中国

    Odpowiedz»
  • biedrona_a
    biedrona_a · 04-05-09 08:25 · do góry^

    Jak to się nie dzieje? Ostatnio był zlot przecież ;)bardzo udany nawet!
    Ja jestem z Wrocławia :)

    Odpowiedz»
  • black_lemon
    black_lemon · 04-05-09 19:00 · do góry^

    Ja też jestem wroclawianką 8) Niestety, tylko dwa razy do roku 8(

    Because I read Twilight I have unrealistic expectations in Men 8)

    Odpowiedz»
  • monibel
    monibel · 10-05-09 19:53 · do góry^

    Ja podobnie jak black_lemon wroclawianka jestem raz,dwa razy do roku bo na stale mieszkam w Belgii.
    Ale juz zacieram rece na wizyte w zimie bo wtedy odwiedze Mille i poprzymierzam sobie wtedy stanikow ze hej.

    Odpowiedz»
  • black_lemon
    black_lemon · 11-05-09 02:26 · do góry^

    To ja będę prędzej, bo w lipcu 8) Teoretycznie w londexie mam brastopy na żywo, ale jakoś wolę poczekać trochę i połazić po wrocku i zajrzeć do Milli z przyjaciółką 8)

    Because I read Twilight I have unrealistic expectations in Men 8)

    Odpowiedz»
  • paffx
    paffx · 16-05-09 15:33 · do góry^

    ojej
    zapomnialam tu zaglądać

    wow. mało sie na forum lobby poruszalam, bo bardo nielubie tej formy forum.

    我爱中国

    Odpowiedz»
  • emcete
    emcete · 16-05-09 21:56 · do góry^

    Też jestem Wrocławianką...z Dublina ;) Ale wracam pod koniec czerwca...strasznie bym chciała trafić na jakąś probiuściastą imprezę, może i nawróconą mamę zaciągnę:)
    A jeszcze OT - a propos Milli - nie wydaje się Wam, że mają tam koszmarnie wywindowane ceny? Może się mylę, bo mieszkam w Dub od dwóch lat i nie wiem, jakie są ceny w innych stacjonarnych sklepach w Polsce, ale jak mama mi mówi, że Pollyanna G+ kosztuje 240zł, lekko mnie to szokuje...

    emcete[at]gazeta.pl

    Odpowiedz»
  • mszn
    mszn · 16-05-09 23:20 · do góry^

    Jak to nic probiuściastego się nie dzieje? W marcu (to był marzec, prawda?) w Milli była Maheda, w kwietniu zlot, na który przyszło prawie 50 osób, była Effuniak i Kinga z Biubiu... Dzieje się, dzieje. Tylko skoro nie czytasz głównego forum, to nie masz szans się o tych imprezach dowiedzieć.

    Odpowiedz»
  • alk
    alk · 22-05-09 23:04 · do góry^

    ceny w Milli to zdrowy żarcik. wolę tam iść, przymierzyć czy dobrze leży i zamówić na ebayu albo dopasowanej.
    małe porównanie cen: hestia w Milli; 230 zł, ebay: 100 z wysyłką
    freye po 180 i więcej, też można upolować spokojnie za 100.
    stroje kąpielowe to wydatek (góra+dół) CO NAJMNIEJ 300 zł.
    sahara w Milli; 180 (po przecenie), dopasowana: na promocji za 99
    maskaradki z nowej kolekcji po 260 (sic!), te ceny są absolutnie nie na polską kieszeń. na przecenach są tylko curvy cate po 75 zł. (wow, jedyna rozsądna i standardowa cena), ale oczywiście tych przemiłe panie do przymierzalni NIE PRZYNOSZĄ, a samemu praktycznie nie pozwalają wziąć (taktyka: śledzą, dają ci ten droższy stanik o który poprosisz i każą iść do przymierzalni, tańszych już nie przynoszą).
    ja za taki sklep PODZIĘKUJĘ.

    Odpowiedz»
  • mszn
    mszn · 23-05-09 18:49 · do góry^

    Serio nowe maskaradki po 260? Kurde, od dziś przestaję namawiać mamę na zakupy w Milli, muszę ją nauczyć przez internet kupować, nie chcę mieć jej pensji na sumieniu...

    Odpowiedz»
  • mszn
    mszn · 23-05-09 18:54 · do góry^

    Wydaje mi się, że Millę zżera czynsz, przecież to ścisłe centrum. Z opisów na Lobby wynika, że warszawskie sklepy np. Peachfield są bardziej na obrzeżach miasta, i gorszy dojazd wcale ich nie pogrążył, całkiem nieźle im się wiedzie. Kurde, wolałabym już nawet, żebym musiała do Milli jeździć na Psie Pole, zamiast do super ekskluzywnego sklepu tuż przy rynku. Kupiłam tam jeden stanik - pierwszy - i na tym chyba się skończy, a tak bardzo brakuje mi mierzenia.

    Odpowiedz»
  • paffx
    paffx · 23-05-09 20:01 · do góry^

    DO MSZN
    Fakt, nie czytam głównego forum. Bardzo nie lubię forum na gazecie, poprostu nie odpowiada mi ta forma...

    ale ciesze sie ze zostlam usiwadomiona że się dzieje xD mam nadzieję że będzie się działo ze mną też

    Co do Milli to zgadzam się z tym że marże mają tam niemałą na towary...
    i zgadzam się z tym że to najprawdopodobiej cena czynszu i utrzymania sklepu

    我爱中国

    Odpowiedz»
  • nathd
    nathd · 23-05-09 23:29 · do góry^

    Ja też jestem z Wrocławia :) Byłam i na zlocie (super sprawa!), i na spotkaniu z Effuniakiem, niestety nie było mnie jak była Maheda:(

    Co do cen Milli się zgodzę, że niestety czynsz podnosi ceny, ale dla mnie niestety i tak są zbyt drastyczne, by tam kupować. Dziwi mnie tylko, że jak sklep "zaczynał" ceny były dużo niższe, wiele moich koleżanek namówiłam na wizytę w sklepie i zostały ostanikowane :)

    71/100/107 (65GG - 70G )

    Odpowiedz»
  • alk
    alk · 24-05-09 02:23 · do góry^

    ja też jestem zszokowana, bo gdy poszłam tam na początku wyszłam z nawet niedrogą arabelką (150? 160?), a gdy byłam tam parę tygodni temu zastałam takie ceny jak wyżej.
    marzy mi się dobry sklep choćby i na psim polu, gdzie marża nie będzie tak kosmiczna.

    Odpowiedz»
  • paffx
    paffx · 27-05-09 15:01 · do góry^

    Psie Pole to dla mnie jak podróż do Warszawy xD

    swoją drogą czy wiecie gdzie można sobie jakąś Ewę Bień sprawić?
    bo na ich oficjalnej stronie mówią o tym ze sa dostepni w Factory Outlet w sklepie z bielizną roznych producentów, który miesiac temu się likwidował dość skutecznie....

    我爱中国

    Odpowiedz»
  • ankakaszanka
    ankakaszanka · 01-06-09 19:20 · do góry^

    o ja też jestem z Wrocławia! miło wiedzieć, że jest nas kilka osób :)

    Odpowiedz»
  • minimka
    minimka · 02-06-09 19:37 · do góry^

    Ja też z Wrocławia :)
    W milli nie byłam ani razu, bo czuję się niekomfortowo, na myśl o tych cenach. Panie pojawiły się na zlocie, ale w moim rozmiarze miały aż 2 staniki - czarno niebieską portię i jakąś maskaradkę .Obie leżały beznedziejnie i były drogie. Poza tym czułam niechęć we wzroku pani, którą pytałam czy jest jakieś 30E...

    kontakt - 3mkm3(maupa)gazeta.pl

    Odpowiedz»
  • alk
    alk · 02-06-09 19:51 · do góry^

    a co jest dziwnego w 30e? ;o

    Odpowiedz»
  • ciemnogrodzianka
    ciemnogrodzianka · 02-06-09 20:28 · do góry^

    Też jestem z Wrocławia. W Milli rzeczywiście drogo się zrobiło. Na szczęscie są też tam staniki Comeximu trochę tańsze. Mam nadzieję że pojawią się kiedyś effuniaki

    Magda

    Odpowiedz»
  • ankakaszanka
    ankakaszanka · 02-06-09 21:26 · do góry^

    ja w milli kupiłam tylko mój pierwszy stanik, resztę (3) nabyłam na zlotach i przez internet, ale w sklepie ostanikowałam jeszcze siostrę, mamę i dwie koleżanki...
    natomiast na razie mam przerwę od sklepu ze względu na ceny (bo mój studencki budżet już tego nie wytrzymuje) a poza tym ostatnio jak byłam z koleżankami nie zostałyśmy zbyt miło potraktowane przez jedną z pań sprzedających, także chwilowo mam lekki uraz... :/

    Odpowiedz»
  • sbarazzina
    sbarazzina · 02-06-09 22:34 · do góry^

    Jestem dojeżdżająca wrocławianka :)
    Szczerze mówiąc jestem bardzo zaskoczona opisami Waszych wizyt w Milli. Kupiłam tam już kilka staników dla siebie i mamy i nigdy nie spotkałam się z żednymi nieprzyjemnościami. Ceny owszem wysokie, ale jeszcze do zaakceptowania. Ale żeby ekspedientki nie chciały przynosić tańszych staników!!! Tego sobie nie wyobrażam.
    No nic, wybieram się w przyszłym tygodniu do Wrocka, to zdam relację.

    http://tnij.org/staniki01
    kontakt: sbarazzina[malpa]gazeta.pl

    Odpowiedz»
  • fairy_of_the_lake
    fairy_of_the_lake · 03-06-09 11:49 · do góry^

    Ja też kupiłam w Milli pierwszy stanik i kilka klientek im napędziłam, ale nie byłam i nie będę jakąś fanką tego sklepu.
    Obsługa niby przemiła, chociaż wydaje mi się, że pierwszy stanik, który tam kupiłam był od początku trochę za mały i myślę, że pani powinna dać mi rozmiar większy i wytłumaczyć, co to jest wygranianie (chyba że większego nie było a pani nie chciała za wszelką cenę mi coś sprzedać?). Nie jestem fanką mierzenia stacjonarnie i kupowania przez internet a przy tym staram się wspierać lokalne usługi, więc poszłam tam ostatnio z 200zł w torebce kupić nową maskaradkę (wiedziałam, że przepłacę, ale chciałam pomierzyć). Pomierzyłam, pomierzyłam, ale i tak nie było takiej, jaką chciałam, więc obiecałam wrócić, ale odchodząc popatrzyłam na cenę - 229zł to przesada!
    Oj przydałaby się jakaś konkurencja - bez telewizora i lokalizacji w centrum, ale za to z normalnymi cenami.

    Odpowiedz»
  • kittekk
    kittekk · 04-06-09 19:56 · do góry^

    Poszłam do Milli z nadzieją na kupno pierwszego stanika, ale proponowane modele zdecydowanie mi nie odpowiadały, że o cenach nie wspomnę... Zresztą, pani wbiła mnie w 70FF (83/100) i było mi masakrycznie ciasno. Może tak być powinno? Nie wiem, ale nie czułam się zupełnie, a stałam. Aż strach pomyśleć co by było, gdybym usiadła i się - tradycyjnie - zgarbiła.

    Czy jakiś zlot w naszym pięknym mieście jest planowany? Wiecie coś? Może na zlocie ktoś dobry by mnie w końcu uświadomił do końca, bo jak na razie to po omacku zupełnie szukam tych staników...

    Odpowiedz»
  • madziaost
    madziaost · 08-06-09 20:00 · do góry^

    alk napisała:
    „ceny w Milli to zdrowy żarcik. wolę tam iść, przymierzyć czy dobrze leży i zamówić na ebayu albo dopasowanej.
    małe porównanie cen: hestia w Milli; 230 zł, ebay: 100 z wysyłką
    freye po 180 i więcej, też można upolować spokojnie za 100.
    stroje kąpielowe to wydatek (góra+dół) CO NAJMNIEJ 300 zł.
    sahara w Milli; 180 (po przecenie), dopasowana: na promocji za 99
    maskaradki z nowej kolekcji po 260 (sic!), te ceny są absolutnie nie na polską kieszeń. na przecenach są tylko curvy cate po 75 zł. (wow, jedyna rozsądna i standardowa cena), ale oczywiście tych przemiłe panie do przymierzalni NIE PRZYNOSZĄ, a samemu praktycznie nie pozwalają wziąć (taktyka: śledzą, dają ci ten droższy stanik o który poprosisz i każą iść do przymierzalni, tańszych już nie przynoszą).
    ja za taki sklep PODZIĘKUJĘ.”

    Odpowiedz»
  • madziaost
    madziaost · 08-06-09 20:14 · do góry^

    przepraszam, z nerwów nie potrafię się odnaleźć na tym nowym forum.

    rozumiem, że alk uważa się za lobbystkę.
    i że w związku z tym obsmarowuje sklep, o który walczyła jako lobbystka.
    i tylko niechcący mija się z prawdą.
    i świadomie podaje ceny z kosmosu, a nie realne ceny ze sklepu.
    i świadomie udaje osobę, która nie potrafi zliczyć razem ceny towaru i wysyłki w sklepie internetowym.
    i nie wie, co to outlet.
    i uważa, że jeśli w asortymencie "outletowym" nie ma Jej rozmiaru, to tylko i wyłącznie ze złej woli "przemiłych pań".
    i chce na siłę zrobić zły PR Milli, bo... (odpowiednie wpisać).

    czy to takie trudne zrozumieć, że my te staniki mamy poukładane wg pewnego schematu, który pozwala nam szybko i skutecznie obsługiwać? że przecież w naszym interesie jest podać do przymierzalni KAŻDY stanik w rozmiarze Klientki? czy naprawdę spotkały się Panie z niechęcią z naszej strony?
    [...]

    bez złośliwości pozdrawiam
    magda

    Odpowiedz»
  • sbarazzina
    sbarazzina · 08-06-09 21:27 · do góry^

    Magda, to może podaj dla jasności prawdziwe ceny wymienionych modeli? Żeby nie zniechęcać potencjalnych klientek i wyjaśnić ostatecznie sprawę :)

    Ja rozumiem i akceptuję wyższe ceny w sklepie stacjonarnym. Płacę za wygodę, możliwość przymierzenia wielu modeli różnych firm w różnych rozmiarach no i brafitting. Dlatego jak jestem we Wrocku, to kupuję stanik w Milli.
    I tak jak pisałam wcześniej nigdy nie spotkało mnie nic nieprzyjemnego. CK też dostałam do mierzenia:)

    http://tnij.org/staniki01
    kontakt: sbarazzina[malpa]gazeta.pl

    Odpowiedz»
  • madziaost
    madziaost · 08-06-09 22:20 · do góry^

    przepraszam za uniesienie, ale naprawdę można się zdenerwować. nie można porównywać cen w salonie stacjonarnym z co najmniej trzyosobową załogą świetnie przeszkolonych bra-fitterek z ebayowym "sklepem", który zapewne za siedzibę ma salon, a za magazyn łazienkę prywatnego mieszkania. niestety ulubione sklepy internetowe sprzedają głównie zdjęcia (tzn. towar ma 21-dni oczekiwania na dostępność), a ja sprzedaję staniki FIZYCZNIE. staram się mieć pełną rozmiarówkę w każdym modelu, o co wcale nie dbają sprzedawcy ebay i allegro.
    a co do sprostowań:
    nowe maskaradki max 229PLN, to chyba nie 260, prawda?)
    euro było po 3,20 kiedy zaczynaliśmy, a ostatnio sięgało nawet 4,65.
    o ile to było możliwe, nie podnosiliśmy cen.

    pozdrawiam
    i dziękuję naszym Klientkom
    Magda

    Odpowiedz»
  • alk
    alk · 08-06-09 23:05 · do góry^

    nie mówię tylko o sprzedaży outletowej ale i sklepach takich jak choćby dopasowana.pl (:
    nie walczyłam o sklepy stacjonarne, nie jestem lobbystką. prawie zawsze zamawialam wszystko przez i-net lub kupowałam w gb.
    freyę u Ciebie Magdo kupiłam, ceny były wtedy niższe- kursy walut, ok, rozumiem.
    tak czy siak- dla mnie jest teraz ZA DROGO. chyba mam prawo wyrazić swoją opinię?
    a co do sprzedaży i złego humoru- spk, wiem jak to jest, mam w domu bardzo chorą mamę, którą się opiekuję, a musiałam się uśmiechać jak idiotka jako kelnerka, ciężko, ale taka praca.

    Odpowiedz»
  • alk
    alk · 08-06-09 23:13 · do góry^

    +świadomie zmyślam które ceny?
    po ile jest shanghai? jeżeli coś źle podałam to przepraszam, pewnie źle spojrzałam na metkę z ceną, wiem tyle, że mnie zszokowała.
    +w cenach które podałam jako te i-netowe WLICZAŁAM już wysyłkę. nie jestem na tyle naiwną pipą żeby w kosztach zakupu nie wliczać kosztu transportu, jeny.

    Odpowiedz»
  • alk
    alk · 08-06-09 23:20 · do góry^

    i ach, trzeci post pod rząd, ale również; dlaczego tylko do mnie są odniesione Twoje wypowiedzi?

    emcete: "jeszcze OT - a propos Milli - nie wydaje się Wam, że mają tam koszmarnie wywindowane ceny? Może się mylę, bo mieszkam w Dub od dwóch lat i nie wiem, jakie są ceny w innych stacjonarnych sklepach w Polsce, ale jak mama mi mówi, że Pollyanna G+ kosztuje 240zł, lekko mnie to szokuje..."
    paffx: "Co do Milli to zgadzam się z tym że marże mają tam niemałą na towary...
    i zgadzam się z tym że to najprawdopodobiej cena czynszu i utrzymania sklepu"
    nathd: "Co do cen Milli się zgodzę, że niestety czynsz podnosi ceny, ale dla mnie niestety i tak są zbyt drastyczne, by tam kupować. Dziwi mnie tylko, że jak sklep "zaczynał" ceny były dużo niższe, wiele moich koleżanek namówiłam na wizytę w sklepie i zostały ostanikowane :)"
    3mkm3: "Obie leżały beznedziejnie i były drogie. Poza tym czułam niechęć we wzroku pani, którą pytałam czy jest jakieś 30E..."
    ciemnogrodzianka: "W Milli rzeczywiście drogo się zrobiło."
    ankakaszanka: "natomiast na razie mam przerwę od sklepu ze względu na ceny (bo mój studencki budżet już tego nie wytrzymuje) a poza tym ostatnio jak byłam z koleżankami nie zostałyśmy zbyt miło potraktowane przez jedną z pań sprzedających, także chwilowo mam lekki uraz... :/"
    fairy_of_the_lake: "ale odchodząc popatrzyłam na cenę - 229zł to przesada!
    Oj przydałaby się jakaś konkurencja - bez telewizora i lokalizacji w centrum, ale za to z normalnymi cenami."
    nie tylko ja jestem niezadowolona z cen i podkreślam- wiem, że to wina kursu walut oraz lokalizacji. jednak ze strony KONSUMENTA te ceny są ZA WYSOKIE.

    a i Pani Magdo: "i uważa, że jeśli w asortymencie "outletowym" nie ma Jej rozmiaru, to tylko i wyłącznie ze złej woli "przemiłych pań". " przemiłe panie nie sprawdziły, czy mój rozmiar jest. nie obraziłabym się przeciez gdyby stwierdziły "nie ma pani rozmiaru"- bo niby za co? po prostu zignorowały tą prośbę.

    pozdrawiam serdecznie.

    Odpowiedz»