Recenzujemy staniki, bo wiemy, że dobrze dobrane czynią cuda!

Boux Avenue - 30e

Producent
Boux Avenue
Model
-
Rozmiar z metki
30e
Rozciągliwość obwodu
W spoczynku: nie podano
Po naciągnięciu: nie podano
Kolor
czarny, granatowy
Rodzaj
balkonetka
Noszony przez właścicielkę?
tak
Ogólna ocena
5
Recenzja

Pragę przedstawić mój lumpkowy łup :) Kosztował mnie około 4 zł :D Kocham ten lumpek. Ostatnio dorwałam w nim b tempt’d Ciao Bella 30E za jakieś 12zł, w stanie idealnym- żyć nie umierać. Aż mi ciężko uwierzyć, że mam taki fart.

Miseczki: Moim zdaniem mniejsze niż standard. Średnio otwarte raczej. Z jednym pionowym cięciem. Z moich skrupulatnych obserwacji wynika, że halfy z jednym cięciem o wiele bardziej wysuwają biust do przodu, tak też jest i tutaj oraz w wspomnianej Ciao Bella. Wykonane z dość cienkiej gąbeczki.

Obwód: Dość ścisły, wykonany z jednej warstwy siateczki. Mój lekko zwęziłam (czego bardzo żałuję, bo mnie trochę teraz ciśnie), zaraz wytłumaczę dlaczego to zrobiłam. Obwód jest łukowy, zapinany na dwie haftki z trzema stopniami regulacji.

Ramiączka: tutaj jest pies pogrzebany. Z przodu są całkiem sztywne (ale takie piękne) przez co między innymi nie najlepiej się trzymają na ramionach. Miałam wrażenie, że za szeroko są rozstawione z tyłu i sobie zaprojektowałam w głowie, że jeśli lekko skrócę odcinek od obwodu do ramiączka to będzie git. Otóż nie. Ramiączka nadal lubią opadać, ale za to obwód zrobił się lekko za ścisły. Żałuję tego, bo nie dość, że jest teraz ciasnawo to jeszcze boję się go nosić ze względu na brak zaufania do mojego szycia (choć nie jeden stanik już zwężałam) :P

Mostek/ fiszbiny: mostek jest naprawdę wysoki, ale mimo tego bardzo stabilnie przylega (jest też dość wąski), to za sprawą bardzo sztywnych fiszbin.

Ogólnie rzecz biorą to jestem bardzo zadowolona :D Staniczek jest śliczny (ta ozdoba na mostku). Jakościowo wydaje mi się, że jest jak z La Senzą. Będę co dostawę chodzić do tego lumpa :P

Aktualne wymiary: 66cm/87cm

Komentarze: 12 / Dodaj komentarz »

  • WelshCorgiPembroke
    WelshCorgiPembroke · 12-02-17 14:36 · do góry^

    Ależ Ci zazdroszczę takiego lumpa. Te ramiączka tak dziwacznie wyglądają z przodu, chociaż z boku już zupełnie normalnie. Ale ogólnie pięknie wyglądasz w nim. Nic tylko pogratulować łupu :)

    Dodaj komentarz»
  • tyka
    tyka · 12-02-17 15:19 · do góry^

    Też zazdroszczę i wzdycham ;-)

    Dodaj komentarz»
  • hochigan_
    hochigan_ · 12-02-17 16:36 · do góry^

    Bardzo ładny stanik:)
    Też jestem ciekawa, gdzie znajduje się takie okazy. Jak czytam, że ludzie znajdują za kilka zeta całkiem nowe staniki z metkami, marek które kosztują ok 200 złotych, to się zastanawiam, kto je w tych lumpach wycenia. Dużo chodziłam swego czasu po lumpeksach Katowic, Sosnowca i Dąbrowy Górniczej i znajdowałam głównie znoszone La Senze, M&S, w rozmiarach raczej zwykłych. Drogie marki są też z reguły przez pracowników tych lumpów rozpoznawane i odpowiednio wyceniane.

    Dodaj komentarz»
  • Trefl
    Trefl · 12-02-17 18:30 · do góry^

    Dzięki :)
    Lump w którym go kupiłam nazywa się "fart" albo "fuks", nigdy nie pamiętam. Z tego co się orientuję to to jest jakaś sieć lupków, bo nie w jednym mieście już w takowym byłam :)

    Dodaj komentarz»
  • hochigan_
    hochigan_ · 12-02-17 18:39 · do góry^

    Nazwa zobowiązuje:)

    Dodaj komentarz»
  • kocica
    kocica · 12-02-17 19:08 · do góry^

    wow, jest piekny <3 a jak ciao bella?

    Dodaj komentarz»
  • motherofcats
    motherofcats · 12-02-17 19:48 · do góry^

    Ładnie leży :) w lumpach czasem można znalezc takie dobre perełki, trzeba tylko wiedzieć gdzie szukać, no i mieć szczęście :p
    Hochigan, przecież nie wycenia stanika na tyle ile jest rzeczywiście wart, to w końcu lump, kto wtedy by go kupił? Zresztą lepiej dla nas :D

    Dodaj komentarz»
  • hochigan_
    hochigan_ · 12-02-17 20:09 · do góry^

    Taki z metkami to jak nie lump:) U mnie najlepszy lumpeks w mieście, który ma właśnie rzeczy z metkami głównie, wycenia je właśnie w zależności od marki i tak np rzeczy Atmosphere są po 20-30 zł, a M&S czy Wallis po ponad 50. Inne lumpy nie mają ciuchów z oryginalnymi metkami, tylko już noszone.

    Dodaj komentarz»
  • hochigan_
    hochigan_ · 12-02-17 20:10 · do góry^

    A, i też bym chciała tę Ciao Bellę zobaczyć:)

    Dodaj komentarz»
  • WelshCorgiPembroke
    WelshCorgiPembroke · 12-02-17 21:51 · do góry^

    No właśnie, w moim mieście w czasach liceum w lumpeksach w ogóle nie bywałam, bo z relacji koleżanek słyszałam, że mamy dwa rodzaje - pierwszy to taki, gdzie ubrania są w koszach, na wagę i żeby tam coś znaleźć, trzeba mieć dużo szczęścia i cierpliwości, a drugi to te "z wieszakami", rzeczy wycenione, trochę lepsze, ale podobno w cenach nie odpowiadających w żaden sposób wartości, więc upolować coś fajnego w naprawdę korzystnej cenie nie było wcale tak łatwo, nowe z metkami też chyba nie zdarzały się specjalnie często, raczej rzeczy tanich zagranicznych marek. Zresztą posądzanie ludzi o rozsądek nie zawsze jest uzasadnione, widziałam już takie internetowe lumpy na allegro, w których była bielizna wyceniona na tyle, ile kosztuje w sklepach, znaczy sprzedawca chyba sobie googlał poszczególne modele i na tej podstawie wpisywał cenę, zapomniał chyba tylko, że nie sprzedaje nowych egzemplarzy :P

    Dodaj komentarz»
  • hochigan_
    hochigan_ · 12-02-17 22:07 · do góry^

    Te lumpeksy z rzeczami na wagę i w koszach, w których trzeba grzebać zawsze mnie odpychały, bo zwyczajnie tam śmierdziało i piszę to na podstawie obserwacji z kilku różnych takich sklepów.
    Z kolei u mnie ten najlepszy lump w mieście przeżywa w dzień dostawy istne oblężenie, a dostawy są "tematyczne" np w danym tygodniu tylko płaszcze.

    Dodaj komentarz»
  • Trefl
    Trefl · 13-02-17 00:26 · do góry^

    Ciao Bella też fajnie leży :D Pokażę ją jakoś w tym tygodniu :)

    Dodaj komentarz»

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Zarejestruj się i zaloguj, aby dodawać komentarze.