Curvy Kate Criss Cross 28e
- Producent
- Curvy Kate
- Model
- Criss Cross
- Rozmiar z metki
- 28e
- Rozciągliwość obwodu
- W spoczynku: 58 cm
Po naciągnięciu: 75 cm - Kolor
- róż
- Rodzaj
- balkonetka
- Noszony przez właścicielkę?
- nie
- Ogólna ocena
- 1
- Recenzja
To będzie lekcja poglądowa na temat "dlaczego zaniżenie obwodu nie zawsze jest najlepszym pomysłem".
Na pierwszy rzut oka - stanik nie wygląda tak źle i tak też sobie wmawiałam przez parę tygodni użytkowania, podczas których obwód mnie przepiłowywał, a fiszbiny wierciły dziurę w mostku nawet przez podwójny wacik. Fakt, kształt pod bluzką był nawet całkiem przyjemny, ale tylko z przodu, bo z tyłu obwód wykroił mi i utrwalił urocze nietoperzowe skrzydła. Poza tym, bułki przy pachach to faktycznie kawałki skóry, nie piersi, ale niestety również dramatycznie wykrojone przez podciągane przeze mnie do granic możliwości ramiączka.
Może na zdjęciu tego nie widać, ale miski są za duże, tworzą się zmarszczki, górna część odstaje.
I jeszcze jedno - a propos staników tej marki. Wiem, że są dziewczyny, które je sobie cenią, ale dla mnie materiał, z jakiego zostały wykonane, jest po prostu nie do przyjęcia. Odparzenia, otarcie i uczulenie - oto, co mi zafundował. No ale w końcu przestałam go nosić ;)
Przyznając jedną gwiazdkę, oceniam dopasowanie stanika. Możliwe, że na osobie o innych wymiarach leżałby zupełnie inaczej.




































Komentarze: 6 / Dodaj komentarz »
o ile dobrze pamiętam to Criss cross jest z tgo samego materiału co Portia - faktycznie niezbyt przyjemny w dotyku. Znacznie milszy jest materiał w Emily - i z niego powinni robić wszystkie pozostałe modele :)
Ale to nie wina stanika, że wzięłaś za ciasny obwód :-).
Tak samo jak i to, że naciągasz miseczkę zamiast wziąć mniejszą ;) Ale dobrze, że sama to wszystko wiesz już :)
Ale sztuczny materiał to już wina stanika ;)
No oczywiście, że to moja wina, ten obwód za ciasny. Sama taki sobie zamówiłam, pewnie podświadomie sądząc, że jak się porządnie ścisnę, to z 86 w biuście 106 się zrobi :D
Nie mogłam znaleźć przedłużki, z którą próbowałam nosić ten stanik - wtedy miski były za duże, sporo odstawały i się marszczyły.
A propos Portii - też ja miałam w rękach i muszę stwierdzić, że jej materiał kojarzył mi się z plastikiem :/ Criss Cross jest jednak delikatniejszy, chociaż jak dla mnie nieznośny. Może się kiedyś skuszę na Emily :) Z niezaniżonym obwodem, ofkorz.
Imo na zdjęciach widać zadużość miski, z przodu jeszcze niby ok, trochę zabudowany, ale już drugie, a zwłaszcza trzecie - ał :( Materiał zakrywający całą pachę, szorstka krawędź, piłująca przy każdym ruchu ręki i dziura w mostku - jakbym opisywała swoją Portię. Jak dobrze, że już go nie nosisz :-)
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.