Recenzujemy staniki, bo wiemy, że dobrze dobrane czynią cuda!

Danvera Deco Charcoal 34f

Producent
Danvera
Model
Deco Charcoal
Rozmiar z metki
34f
Rozciągliwość obwodu
W spoczynku: nie podano
Po naciągnięciu: nie podano
Kolor
czarno-fioletowy
Rodzaj
top z wbudowanym stanikiem
Noszony przez właścicielkę?
tak
Ogólna ocena
3
Recenzja

Ostatnia sukienka, mająca symbol Sk98. Rozmiar 42, długość 107 cm. Sukienka, z takiej dzianiny jak pozostałe, średniej grubości. Skład - 92% wiskoza, 8% elastan. Także i tutaj nie mam uwag do staranności wykonania, poza dość wiotkim wykończeniem dekoltu, który jednak po ułożeniu wydaje się trzymać na miejscu. Kolor czarno-fioletowy. Przód układa się całkiem dobrze, natomiast z tyłu, co zobaczyłam dopiero na zdjęciu, tworzą się jakieś zawirowania. Moja koleżanka zobaczyła to na żywo i twierdzi, że na czarnej dzianinie nie jest to tak widoczne w realu jak na fotce, niemniej jednak nie mam jeszcze do końca zdania, czy da się to zaakceptować. Dodam, że we wszystkich sukienkach mój biust mieści się bez problemu, mogę więc z powodzeniem określić je mianem probiuściastych.

Komentarze: 11 / Dodaj komentarz »

  • kaka
    kaka · 23-09-13 22:35 · do góry^

    i zmarszczki jakiś od biustu do pasa.
    Tą odeślij, pozostałe fajne. A zgodnie z ich tabelą zamawiałaś?

    Dodaj komentarz»
  • kenna1
    kenna1 · 23-09-13 22:55 · do góry^

    Kaka, kiedy ta w realu całkiem nieźle się prezentuje, więc raczej się skłaniam żeby ją zostawić. Wybrałam z ich tabeli 42, bo jest mi najbliższe w biodrach, ja mam 101 cm. W biuście z kolei piszą, ze 42 jest na 96, więc powinno być na mnie za ciasne, a jest ok. Wszystkie 3 mają ten sam rozmiar, ale bordowa jest ewidentnie najszersza.

    Dodaj komentarz»
  • anusiaaa81
    anusiaaa81 · 24-09-13 10:52 · do góry^

    ta mi sié podoba najmniej, jakos ten fason i kolory Cié postarzajá. W niebieskiej o wiele lepiej.

    Dodaj komentarz»
  • kenna1
    kenna1 · 26-09-13 08:02 · do góry^

    Sukienka została. Dziś mam ją na sobie z czarną krótką marynarką Villa, długim czarnym naszyjnikiem (koraliki, aksamitka i ciemny łańcuch różnej grubości) i wygląda dobrze. Z pewnością nie dodaje lat. Jeszcze raz się potwierdza, że efekt jednak zależy od całości, doboru pozostałych części garderoby i dodatków. Moim zdaniem każdej rzeczy można w ten sposób dodać szyku lub go odebrać.
    Aaaaaa, co do koloru, fiolet jest ciemny, zgaszony i matowy, zdjęcie niestety go nie oddało.

    Dodaj komentarz»
  • alexis
    alexis · 26-09-13 13:14 · do góry^

    Czerwona za duża ale ta ślicznie leży. Z przodu super leży a plecy taż ładnie. Szczupło wyglądasz w niej.

    Dodaj komentarz»
  • kenna1
    kenna1 · 26-09-13 14:22 · do góry^

    Dziękuję Alexis. Miło Cię "widzieć" . Dawno Cię nie było na Balkonetce.

    Dodaj komentarz»
  • wioladd
    wioladd · 27-09-13 11:21 · do góry^

    Mnie też się bardzo podoba.
    Ten fioletowy panel ożywia całość i jednocześnie działa wysmuklająco.
    Bardzo dobrze, że ją zostawiłaś.

    Podziwiam Twoją biżuterię. Sama jej nie noszę, ale na Tobie wyjątkowo mi się podoba.

    Dodaj komentarz»
  • kenna1
    kenna1 · 27-09-13 11:59 · do góry^

    Dziękuję Wiolu. Przyznam, że lubię taką mniej poważną biżuterię, czasem kupuję, zwykle na wyprzedażach, a czasem sama coś tworzę z uprzednio nabytych elementów, kamieni itp. Biżuteria to dla mnie ożywiający element "szaleństwa" w stroju. Strój z kolei wolę bardziej klasyczny, bez ozdobników.

    Dodaj komentarz»
  • wioladd
    wioladd · 27-09-13 12:34 · do góry^

    Kenna, ja też kiedyś uwielbiałam takie ozdobniki, ale na studiach miałam przygodę z panem profesorem, który przedstawił mnie jako ewidentny przykład złamania wszelkich zasad ubioru i jak to się mówi "uwziął na mnie". Pamiętam dokładnie, że miałam zegarek, grubą bransoletę, naszyjnik i ogromny pierścionek. Minęło już naście lat, a ja nadal mam uraz do wszelkiego rodzaju biżuterii. Teraz noszę tylko obrączkę i zegarek.

    Dodaj komentarz»
  • kenna1
    kenna1 · 28-09-13 10:00 · do góry^

    No tak, warto uważać, aby nie było nadmiaru, ale nie znaczy, że pan profesor miał jedynie słuszną rację no i nie był zbyt kulturalny i taktowny. Przy tej bordowej sukience, na naszyjnik oprócz paska namówiła mnie koleżanka i spodobało mi się. Gdyby jednak pasek był odrobinę bardziej odobny, to na szyję już niczego bym nie założyła. Ja też mimo "milości" do dodatków, zastanawiam się nieraz co z czym. Na przykład całe życie noszę okulary i przez to nigdy nie ozdabiam uszu, bo dla mnie to nadmiar, a u innych okularnic kolczyki mi się podobają. Tak więc każda z nas ma jakieś swoje "modowe" blokady.

    Dodaj komentarz»
  • kenna1
    kenna1 · 02-03-14 10:40 · do góry^

    Po kilku miesiącach od zakupu dodam, że sukienki Danvery noszę dość często. Sięgam po nie zwykle gdy nie chce mi zawracać głowy tym, co mam na siebie włożyć. Noszą się i piorą w pralce bardzo dobrze. Nic się nie defasonuje, natomiast dzianina dość łatwo się mechaci. Ponieważ używam golarki do ubrań, po każdej takiej "operacji" sukienka znowu wygląda jak nowa. Reasumując, wygoda za więcej niż dobrą cenę, a kiedy się znudzą, bez żalu będzie można się rozstać.

    Dodaj komentarz»

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Zarejestruj się i zaloguj, aby dodawać komentarze.