Debenhams Strapless 34ff
- Producent
- Debenhams
- Model
- Strapless
- Rozmiar z metki
- 34ff
- Rozciągliwość obwodu
- W spoczynku: nie podano
Po naciągnięciu: nie podano - Kolor
- black
- Rodzaj
- bezramiączkowiec
- Noszony przez właścicielkę?
- tak
- Ogólna ocena
- 5
- Recenzja
Ten stanik to nie tylko więcej niż porządny strapless ale również bardzo przyjemny codzienny t-shirt bra.
Jako strapless sprawdza się bardzo dobrze głównie dzięki konstrukcji. Baaardzo ścisły (w 32 przy 75cm pod biustem nie zapięłam się), szeroki i usztywniony w sumie czterema pionowymi fiszbinkami obwód trzyma całość na miejscu nawet po kilku godzinach noszenia. Stosunkowo duże miseczki zostały wyprofilowane (termicznie?) w sposób, który nadaje piersiom idealnie półkulisty kształt, bez rozpłaszczania ich i drastycznego rozstawiania na boki.
Zrażona doświadczeniami* z Panache Porcelain zostałam na plus zaskoczona bardzo porządnie wykonanymi pętelkami do zaczepiania ramiączek. Ciekawostka: z przodu są po każdej stronie po dwie pętelki co pozwala w różny sposób ułożyć ramiączka.
Pomimo stosunkowo wysokiego zabudowania stanik jest naprawdę wygodny. Noszę go praktycznie na codzień - zwłaszcza do Kusicielki i Hiszpanki by BiuBiu ze względu na gładki i kulisty kształt piersi.*po pierwszym założeniu porcelanki z ramiączkami, pętelki w staniku całkowicie wyrwały się. W sumie nic dziwnego, skoro zostały przyszyte niteczką do wewnętrznej siateczki...





































Komentarze: 14 / Dodaj komentarz »
bardzo fajnie się na Tobie prezentuje i rzeczywiście lepiej się układa niż porcelanka (węższe fiszbiny, brak marszczenia na dole miseczki)
O taki efekt w straplessie mi właśnie chodziło :)
Dlaczego nie spędziłam w Debenhams więcej czasu, jak miałam okazję?? Dlaczego??
Czy to marka sklepu Debenhams? Bo ten stanik jest bardzo podobny do Black 'Miracle Solutions' multiway bra Ultimo, a straplessy Debenhamsa są w rozmiarówce do miseczki DD 8/
Na pewno jest to Debehams Georgeous, dokładnie ten:
http://tinyurl.com/lcn72b
Jak widać miseczki do G.
Czy to może marka "Georgeous" Debenhamsa?.. Poluję na dobry strapless, dlatego tak dopytuję 8)
Ups, odpowiedziałaś minutę wcześniej 8) Dzięki 8)Ten Georgeous naprawdę świetnie na Tobie wygląda 8)
@black_lemon Dzięki :)
Szczerze i gorąco polecam. Tak naprawdę mogę wymienić tylko 2 jego wady:
1) Zabudowanie wyklucza głębokie dekolty w serek (czyli na przykład wydekoltowane bluzki z wiązaniem na szyję)
2) Brak wysyłki do Polski (ale coś mi się kojarzy, że Ty chyba w UK siedzisz? - jeżeli tak, polecam sklep na Oxford Street)
No własnie wkurza mnie to, że nie wysyłają do Polsi bo maja sporo fajnych staników i w dodatku bardzo niedrogich :(
@falconeye: jutro przed pracą hajda na Oxford! Trzeba upolować dobry strapless - szkoda tylko, że zdaje się nie występuje w kolorze cislistym, bo taki na lato byłby lepszy 8/ Ale cóż - "nobody(and nothing)'s perfect" ;P
a może jakiś lobbing u nich zrobić, co by do Polszy wysyłali jednak?
Już próbowałam... i dostałam standardowe bla bla bla, że "due to company policy we cannot deliver to overseas addresses".
I wątpię też, żeby masowy atak coś zdziałał. Za duże mają dochody na miejscu, żeby bawić się w sprzedaż do Polski. Widać kryzys jeszcze za słaby jest, żeby zmusić niektóre koncerny do otwarcia się na zagraniczne rynki.
A naprawdę szkoda, bo te staniki są całkiem przyzwoite konstrukcyjnie, za dobrą cenę i w bardzo wielu fasonach/kolorach.
No właśnie ich staniki są świetne...jeden plunge upolowałam na allegro i teraz na nie choruje, a są prawie nie do zdobycie :(
Jeśli mnie pamięć nie myli to T&S w programie z serii "Rozbieramy (czy tam "ubieramy"-nie pamiętam) UK" podawały, że większość Brytyjek kupuje staniki w M&S i Debenhams'ie właśnie! Nie w Panache.
A przecież Wlk. Brytania jest o wiele bogatszym państwem od Polski.
Ja np. nie kupiłabym stanika za 185 zł bo tyle to ja mogę dać, ale za sukienkę.
Dlatego moim zdaniem nie ma szans na "rewolucję stanikowo-rozmiarową" w Polsce bez tańszych firm stanikowych.
I sądzę, że nie ma co się oglądać na brytyjskie Panache'a czy Freyę.
Przynajmniej taka jest moja opinia.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.