Effuniak Kostium Czerwony 70a
- Producent
- Effuniak
- Model
- Kostium Czerwony
- Rozmiar z metki
- 70a
- Rozciągliwość obwodu
- W spoczynku: 57 cm
Po naciągnięciu: 80 cm - Kolor
- czerwony
- Rodzaj
- kostium dwuczęściowy
- Noszony przez właścicielkę?
- tak
- Ogólna ocena
- 3
- Recenzja
Fiszbiny bez kanalików - 12 cm
Głębokość miski - 18 cm
Rozmiar stanika - 70AAW sumie mam mieszane uczucia... Może na początku zaznaczę, że ten kostium nie trafia w 100% w mój gust, kupiłam go tylko dlatego, że chciałam mieć w kostiumie jakiekolwiek piersi;) Niestety w kostiumie bez fiszbin wyglądam bardzo kiepsko, a Effuniak to jedyny kostium w moim rozmiarze z fiszbinami.
Plusy:
- ścisły obwód - zapinam się na pierwszą haftkę i trzyma na mur-beton,
- przyjemny w dotyku materiał,
- mam w kostiumie piersi, mimo że nie jest to taki efekt, jakiego oczekiwałam.Minusy:
- za dużo ozdobników - i tak zdjęłam tę złotawą, bazarową ozdóbkę ze środka i zaplątałam te farfocle, ale moim zdaniem i tak stanik mógłby być bardziej prosty,
- góra nie do końca komponująca się z dołem - figi są bardziej sportowe, natomiast góra bardzo ozdobna. Z przodu jeszcze jakoś to wygląda, ale z tyłu...
- no właśnie, figi - mają dziwny krój. Przód jest ok, ale są bardzo wycięte na pośladkach i jednocześnie dość wysokie z tyłu, wydłużają tyłek i wyglądam naprawdę dziwnie... Myślę, że wytnę fragment ze środka, wtedy zrobią się trochę niższe. Teraz jakbym się postarała to zakryłabym nimi prawie połowę pleców:)
- ZDECYDOWANIE zbyt szerokie fiszbiny, co najmniej o centymetr... W związku z tym stanik nie zbiera piersi tak jak powinien, lepszy efekt plungowy robią mi staniki M&S czy Gossard, w wakacje wrzucę zdjęcia. Oczywiście efekt jest lepszy niż w jakimkolwiek kostiumie bez fiszbin, na pewno jednak nie jest to 100% fajnego kształtu jaki można wydobyć z moich piersi, i mówię to na podstawie innych staników,
- jakość materiału - nie jest najlepsza, mierzyłam kostium 2 razy, chodziłam w nim w domu może z godzinę i już mam 2 (!) zaciągnięcia,
- cena - w związku z tymi wszystkimi minusami, moim zdaniem jest za wysoka.Sama nie wiem:
- normalne ramiączka zamiast halternecka - wydaje mi się, że może mieć to znaczenie przy podnoszeniu rąk do góry - teraz miska leciutko odstaje, tak jak w każdym sztywniaku. Nie jestem za bardzo w stanie ocenić, czy w halternecku byłoby lepiej, tak czy siak nie bardzo już chce mi się czekać na przeróbki z niewiadomym wynikiem.Podsumowując - gdyby były jakieś ładniejsze/ciekawsze/lepiej wykonane/tańsze kostiumy z fiszbinami w moim rozmiarze, na pewno bym Effuniaka nie kupiła. No a że nie ma, to za tydzień premiera na basenie;)































Komentarze: 93 / Dodaj komentarz »
Te marszczenia po bokach poszerzają.Klatka piersiowa wydaje się jakaś szeroka.. I to nie tylko u ciebie tylko w prezentowanym przez kogoś tym samym modelu jest to samo.
Jakoś średnio udany ten strój,cena chyba faktycznie nieadekwatna do jakości i wykonania.
Mnie kusił ten w kropki ale czerwona falbanka ostatecznie mnie odstraszyła.
Kurczę, moim zdaniem ten strój wiele stracił po przerobieniu go na normalny z halternecka... miseczki się dziwnie marszczą, tzn ten materiał na nich...
właśnie dlatego nie kupowam effuniakowych majtek do tego kostiumu - od początku wydawały mi się za bardzo wycięte na pupie. do czarnego to sobie dokupię jakieś szorty i będzie gites :P
a ozdóbkę z mostka łatwo zdjąć, taka jej zaleta :P
i wydaje mi się, że jednak kostium stracił, przynajmniej wizualnie, po przeróbce go na normalny.
tu ramiączka też są tak jakoś szeroko jak u Missalchemist...
Tamta wersja podobała mi się dużo bardziej...
Ramiączka w tej opcji za bardzo rozstawione są na zewnątrz i nie zgrabnie to wygląda (poszerza ramiona). Zdecydowanie lepiej ten kostium prezentuje się, gdy jest wiązany na szyi oraz w komplecie z majtami łączonymi z chustą. Pierwotna koncepcja artystyczna Effuniak była najbardziej udana wg mnie.
Na Tobie Eteri bardzo zgrabnie te majty solo leżą.
Dziewczyny, nie pozostaje mi nic innego jak zgodzić się z waszymi uwagami. Rzeczywiście te ramiączka bardzo poszerzają, również z tyłu, czego nie widziałam wcześniej.
Napisałam maila do Ewy z prośbą o przeróbkę... Zrobiłam sobie halternecka na wydłużonych ramiączkach i po pierwsze wyglądał dużo lepiej, bo drugie jak podniosłam rękę to miska zostawała na swoim miejscu, nie tak jak teraz. No i postanowiłam zaryzykować, mam tylko nadzieję, że jeśli będzie to możliwe to nie będę czekać zbyt długo.
@ helejabea - niestety tylko z przodu;) z tyłu mój tyłek wygląda jak wydłużony w kierunku góra-dół smutny prostokąt;)
tak jak u missalchemist ten tył baaardzo poszerza plecy. A chciałaś taki czy halternecka? Może wiązany na szyi wyglądałby lepiej?
Chciałam halternecka i co najfajniejsze do końca myślałam, że go dostanę... Bardzo się zdziwiłam wyjmując kostium z paczki. W środku była karteczka, że miski podobno źle się układały i nie podtrzymywały biustu i stąd ta zmiana. Aczkolwiek fakt, że o takich zmianach jestem informowana nie przed wysyłką a już po tym jak dostałam kostium to dla mnie przegięcie, nawet mimo możliwości odsyłki na koszt sklepu.
Napisałam maila, zobaczymy, mam nadzieję, że uda się go przerobić na haltera.
Moim zdaniem w takiej sytuacji sklep powinien pokrywać i koszt odsyłki i wysyłki...bo to jednak inny produkt niż się zamawiało, nie powinno się tracić pieniędzy na wysyłkę przez wpadkę sklepu.
wydaje mi się, że przy wiązaniu na szyi dużo lepiej się ten model prezentował... teraz jak są normalne, to ramiączka powinny być chyba węższe. tak by według mnie lepiej wyglądało :)
mhm, chyba jestem jedyną tutaj osobą, której zdecydowanie bardziej podobają się normalne ramiączka;) ale ja na każdy krój patrzę przez pryzmat swojej figury, wiec to może.. a, i dzięki tym ramiączkom wyeliminowano choć jedne farfocle;)
@ arema - wydaje mi się, że sklep tak właśnie robi, ale mimo wszystko uważam, że klientki powinny być o tym informowane przed faktem a nie po, nie lubię kupować kota w worku.
@ zankamuflowana - patrząc na ilość marszczeń i farfocli, jest to niewątpliwy plus;)
No jak zwykle, kobitom nie dogodzisz.;D Dla jednych halternack to zło, bo chce szyję urwać, inne nie chcą.;p (ja jestem z tych innych, co nie chcą, a mają).
Zankamuflowana - mnie też się podoba kostium w tej wersji.;) Nie podoba mi się zabieg z pomarańczową karteczką - to nie fair.
Wg mnie ramiączka z tyłu faktycznie są wszyte zbyt szeroko - mało brakło, a byłyby z boku, a nie z tyłu. Co do miseczek - nie wiem, jak się układały w halterze, ale tutaj mam wrażenie, że za duża szerokość fiszbin to też efekt zamiany zapięcia. Tzn. wygląda to tak, jakby miseczki obróciły się trochę do zewnątrz (w str. pach), skoro nie są już ciągnięte do środka (w str szyi). Zauważyłam, że dzięki przepięciu ramiączek na szyję we własnych za małych stanikach miseczki znów robią się dobre (albo prawie dobre), bo po przekręceniu w ten sposób zwiększa się objętość (wskutek odstawania;), dzięki czemu biust znów się mieści). Tym sposobem ten sam model z zapięciem na szyi jako tako pasuje mi 32DD, a z normalnymi ramiączkami już koniecznie E.
W goóle moim zdaniem to jest wstyd, żeby tak marnej jakości towar sprzedawać za tak wysoką cenę. Śmiech na sali, komuś chyba sława trochę zaszkodziła...
W tym kostiumie najfajniej moim zdaniem wyglądałby ramiączka zapinane z tyłu na skos, bo:
- zniknąłby problem bólu szyi i odstawania miseczek w halterze,
- ramiączka by nie zjeżdżały na zewnątrz i nie poszerzały optycznie ramion,
- miseczki układałyby się bliżej pierwotnego zamysłu, a nie przekręcały w str. pach, zapewne by też mniej odstawały niż w halterze (nie umiem tego wytłumaczyć... spróbujcie sobie poluzować ramiączka w normalnym staniku i złapać je razem na karku - miseczka się przekręca i robi jakby większa).
Eteria - wg mnie mimo wszystko wyglądasz w tym kostiumie bardzo fajnie.;) No ale przy takiej figurze nie ma co się dziwić.:D Taki brzuszek i biodra to ja mogę mieć tylko w fotoszopie.
@ alladyna - mi halterneck na pewno szyi nie urwie:) A co do Twojej teorii to masz rację, miski rzeczywiście ciut się pogłębiają przy wiązaniu do góry i fiszbina inaczej się układa. Na szczęście nie pogłębiają się jakoś bardzo, bo wtedy stanik byłby na mnie za duży;)
Alladyno, ja na ten przykład mogłabym mieć piersi takie jak Ty tylko w photoshopie, a biodra - nie pogniewałabym się, gdyby były szersze. Więc, jak już wspomniałaś - no nie dogodzisz :D
Co do dywagacji co by lepiej wyglądało - na razie mailuję z Effuniak, ciacham, wiążę i fotografuję:) Dam znać jaki wynik:)
No to będzie jednak halterneck... Wrzucę zdjęcia za ok. tydzień, jak dostanę stanik z powrotem:)
a ja mam pytanie? Jak mierzysz głębokośc miski? 18cm w 70AA to coś za dużo. Moje staniki mają 15- max 16cm głębokości.
ale chyba nie w effuniakach :)
@ missalchemist - jak znajdziesz gdzies jakies fajne czarne szorty kostiumowe (w sieciowce jakiejs) to daj znac :)
Gryzie mnie strasznie ta sytuacja ze strojami kąpielowymi od pani Ewy. Mierzyłam je wczoraj w krakowskiej Brafitterii i odczucia mam mieszane. Faktem niezaprzeczalnym jest to, że jak każdy Effuniak robią z biustem cuda, ale na tym plusy chyba się kończą. Wad za to znalazłam całkiem sporo. Spodziewałam się halternecków, spotkało mnie niemiłe zaskoczenie. Pomijając prozaiczną całkiem kwestię, że zawsze wolałam kostiumy wiązane na szyi (wydają mi się mniej "bieliźniane") kostium w moich oczach stracił na urodzie. Sposób marszczenia miseczek, ewidentnie przewidziany dla halternecka, ze "zwykłym" zapięciem już się tak ładnie nie komponuje. Ramiączka zostały przedłużone zwykłą gumą, na dodatek w jednym ze strojów które mierzyłam, źle wszytą. Mimo tego, że zniknął "farfocel" na karku strój wcale nie zyskał na urodzie - wydaje się bardziej bazarowy, a cały tył robi wrażenie cięższego i przez szerokie rozstawienie ramiączek poszerza. Te kostiumy, z którymi miałam styczność są niestarannie wykonane: wspomniałam już o źle wszytym ramiączku, innemu z kolei brakowało na mostku ozdóbki (mnie to osobiście nie martwi zupełnie, ale skoro ozdoba prezentowana jest w katalogu, ktoś może się jej spodziewać i komuś się może podobać). Minusem jest też materiał, z którego wykonane są kostiumy - jest cienki, kiepskiej jakości, wydaje się nietrwały. Chustko-spódniczka jest zupełnie nie w moim stylu, a majtki są zdecydowanie za bardzo wycięte, co rodzi kolejny problem. Przez te wszystkie wady cena wydaje mi się zdecydowanie za wysoka.
Najśmieszniejsze jest jednak to, że mimo tych wszystkich minusów i estetyki, która nie do końca trafia w mój gust ciągle zastanawiam się, czy sobie effuniakowego kostiumu nie kupić. Plusy w postaci fenomenalnego dekoltu i ceny, co prawda nieadekwatnej do jakości i wykonania, ale jednak niższej od freyowej, cały czas nie dają mi spokoju... ;)
Mnie generalnie martwi co się dzieje ostatnio z Effuniakami.... :(
Sytuacja między sklepem robi się jakaś niefajna i napięta,trochę brak szacunku ze strony sklepu - wysyłać stanik z innym wiązaniem.
Modele nie powalają,a jeśli są ładne to często coś w nich nie pasuje - beżowe,plastikowe części w Black,spowodowały że go nie kupiłam,
i ta loteria obwodowa....
mam zastrzeżenia do wykonania samych staników - w moim mchu wstążeczka brzydko się pruje :(
@ error - sama się zdziwiłam tym pomiarem. Mierzyłam miskę przykładając do niej centymetr mniej więcej przez środek, bez kanalików fiszbin. Myślę, że błąd pomiaru może wynosić jakieś 0,5 cm, nie więcej. Wydaje mi się, że taka głębokość może wynikać z szerokości fiszbin, moje staniki też mają mniejszą głębokość, ale za to węższe fiszbiny.
Hmm, chociaż w zasadzie to nie wiem czy ten mój wywód jest logiczny, przez 3-tygodniową sesję (trwającą jeszcze tydzień) mój mózg absolutnie protestuje, jak każę mu pomyśleć;p
Mnie też to martwi:( Zapowiadało się świetnie, a to co ostatnio się dzieje, mocno mnie odrzuca od kupowania u Effuniaka. Nie mówię tu o wzornictwie, bo to jest kwestia gustu. Jednakże wysłanie czegoś innego niż się zamówiło jest dla mnie olewaniem klienta. Podobnie jak dość agresywne wypowiedzi na lobby. To nie przysparza klientów, wręcz przeciwnie. Mnie na razie odstraszyło i nie prędko kupię kolejnego Effuniaka. Tym bardziej, że z mojego mchu po pierwszym praniu wypadła fiszbina, niezbyt ciekawa sytuacja jak na stanik kosztujący ponad 100 zł.
Dziewczyny, ale na stronie sklepu jest informacja, że oba kolory kostiumów mają inne ramiączka niż na zdjęciach.
Czytanie ma przyszłość ;)
Chociaż swoją drogą wydaje mi się, że w Twoim rozmiarze jednak wiązanie na szyji sprawiłoby się lepiej.
Jeśli dobrze zrozumiałam, to dziewczyny zamówiły kostium halterneck, a otrzymały stanik ze zwykłymi ramiączkami. Informacja o zmianie mocowania ramiączek pojawiła się już po złożeniu zamówienia, czyli de facto powinny dostać kostium wiązany na szyi. Niech mnie ktoś poprawi, jeśli źle rozumuję.
@mi - ja swój kostium zamawiałam 14 maja (ponad miesiąc temu!) i wtedy był wiązany na szyi. potem czytałam na lobby, że ma być multiway. o tym, że będzie ze zwykłymi ramiączkami, nikt mnie nie poinformował - dopiero pomarańczowa karteczka w paczce. nie wiem, kiedy pojawiła się informacja na stronie, ale wg mnie to nie ma znaczenia - osoby, które zamówiły dany towar powinny dostać właśnie zamówiony, a dopiero kolejne ten zmieniony (wiedząc, na co się piszą).
o, ja z kolei miałam taką sytuację, że przyszedł do mnie stanik w pomylonym rozmiarze tj. metkę miał jaką zamawiałam, ale rozmiar (głębokość, szerokość fiszbin itd.) o 1-1,5 rozmiaru większe; miałam porównanie tego 75C do 70D i zresztą przyznano mi racje; oczywiście miałam prawo do reklamacji, ale całokształt mnie do marki nie przekonuje.
i też niejednokrotnie nie podoba mi się ton Effuniak, nie potrafi przyznać się do błędu i większość wypowiedzi jest w tonie 'wiem najlepiej'
...alllleee sie nakrecacie...
dobrze, że się pojawiłaś:) my wyrażamy swoje zdanie, bo bardzo liczyłyśmy na Twoją markę, możesz nam przecież odpowiedzieć
nie bez powodu się nakręcamy ;)
Moim zdaniem ta zmiana ramiączek powinna być też bardziej przemyślana - a zostały po prostu doszyte skrawki gumek do tego co już było, przez co ramiączka są grube i brzydko się marszczą, nie wspominając już o zmianie układania się misek przez te inne ramiączka.
Effuniaku, czy w przypadku zwrotu sklep pokrywa koszta przesyłki w tę i z powrotem?
Arema jak bys była moją klientką to bys wiedziała , a skoro nie wiesz to znaczy, że nie jestes czyli nic Ci do tego
Moje klientki wiedzą i nie pytają tendencyjnie
Zankamuflowana - odpowiadam, doradzam itp w mailach z MOIMI KLIENTKAMI, jestś w tej grupie ?
Nie sądzę.
Pewnie tak, jak Arema nic o tym nie wiesz więc jakby Cię to nie dotyczy, prawda ?
tak, kupowałam u Ciebie -zresztą wspominałam wyżej, że doszedł do mnie pomylony rozmiar; jesteś w tym momencie bardzo nieuprzejma i mam wrażenie, że chyba już nie będę
Zankamuflowana- przykro i z tego powodu , ale jak wspomniałas wyżej przyznałam Ci rację i pewnie przyznałam się do błędu...
Tak się składa że moje zamówienie powinno dojść do mnie na dniach, bo dostałam zawiadomienie że jest gotowe do wysłania - dlatego pytałam. Rozumiem że odpowiedź znajdę w paczce, ale czy to taka tajemnica? Swoją drogą nie wiem nawet czy dostanę halterneck czy nie, bo to chyba zależy od tego kiedy było złożone zamówienie.
Ewo, nie denerwuj się tak, ale postaw się w naszej sytuacji. Nie chcemy Cię atakować, ale musisz sama przyznać że w sprawie tych kostiumów postąpiłaś odrobinę nie fair.
o_O
tak i nie mam pretensji, każdemu może się zdarzyć, ale mogę też o tym wspomnieć w dyskusji;
nie musiałaś jednak niedoczytawszy wypisać caps lockiem, że jeśli wyrażam się krytycznie to z pewnością nie jestem Twoją klientką
:O
Jestem w absolutnym szoku spowodowanym wypowiedzią Eff.
Nic Ci do tego? Jakby Cię nie dotyczy? MOJE KLIENTKI?
...
Powiem tak :
Nie odbiło mi ani sław nie zalała mi resztek mózgu, jak sugerowała to dziewczyna wcześniej, i jeśli wprowadziłam jakieś zmiany we wzorze to tylko i wyłącznie z powodu niedostatecznie stysfakcjonującego efektu w poprzednio pokazanym rozwiązaniu.
Mój błąd, że nie powiadomiłam przed wysłaniem o zmianie koncepcji ale kto dostał kostium ten wie o wszelkich możliwościach zwrotu - inni nie wiedzą , bo im ta wiedza jest zbędna :))
Ten kostium jest teraz dostępny TYLKO z ramiączkami zwykłymi
i tyle
Ewo, ja myślę, że wszystko można załatwić i zrobić, ale rzecz w tym, JAK się to robi. Też mi bardzo przykro po Twojej powyższej wypowiedzi.
Arema - powtarzam - otrzymasz ramiączka zwykłe, bo wiązane nie spełniają swojej funkcji
+ z pewnością list z wyjsnieniem i wszelkimi potrzebnymi Ci opcjami dotyczącymi tej transakcji
I nim teraz podniesiesz larum - poczekaj na paczkę, proszę
Pooh - tak , MOJE KLIENTKI - i co w tym złego ?
Ptasia - a dostałaś kostium ?
wiesz jak to załatwiam ?
istnieje jeszcze coś takiego jak klientka potencjalna. rozumiem, że taką masz w d...?
Motylq85 - klientka potencjalna już wie, że ten kostium JEST ze zwykłymi ramiączkami
Dyskusja dotyczy klientek, które KUPIŁY kostium w przeświadczeniu o innym mocowaniu ramiaczek
Ależ ja nic nie podnoszę, Ewo ;) Czekam cierpliwie na paczkę, przymierzę - kto wie, może mi się spodoba i zostanie? Jest mi tylko przykro że nie zostałam powiadomiona wcześniej o tym że nie dostanę tego co zamawiałam, bo gdybym została spytana czy chcę ten strój z normalnymi ramiączkami, odpowiedziałabym że nie, bo szukałam halternecka. A gdybym nie wchodziła na balkonetkę ani lobby, pewnie dowiedziałabym się o zmianie dopiero po otworzeniu paczki - co nie byłoby dla mnie zbyt przyjemne.
I faktycznie uważam że ton Twoich wypowiedzi jest nieprzyjemny, większość balkonetkowiczek i lobbystek wielbi Cię za Twoje staniki, za konstrukcję i rozmiarówkę, i w zasadzie to dzięki tej klienteli istniejesz, dlatego uważam że odnoszenie się do nas z taką wyższością, podczas gdy to Ty popełniłaś błąd, jest niestosowne i nierozsądne. Możesz być tego nieświadoma, ale tym sposobem tracisz klientki - np mnie.
pragnę wziąć Ewę w obronę, mimo iż sama byłam głęboko rozczarowana przesyłką i sposobem poinformowania o zmianie (bo powinnam być poinformowana przed wysyłką). niemniej jednak napisałam do sklepu i sprawa została rozwiązana polubownie :) i na moją korzyść. jedyne, czego bym się teraz czepiła, to długiego oczekiwania (ale rozumiem przyczyny niezależne) no i faktu, że nie zostałam poinformowana wcześniej (ale może i to wyjdzie mi na korzyść, bo pewnie kostium będę mieć, a tak to bym się nawet nie zdecydowała na zobaczenie go). dodam jeszcze, że odpowiedź na mojego maila dostałam natychmiastowo (mimo, że dziś niedziela :))
Nie, żebym była nieuprzejma ale ja jutro mam dość napięty plan zajęć więc wszystkim życzę dobrej nocy
Wasza for ever - ewa vel effuniak
Arema, dobrze napisałaś
Effuniaku, a nie sądzisz, że taka potencjalna klientka, widząc jakie problemy pojawiają się przy niektórych zamówieniach z Twojego sklepu, chciałaby wiedzieć, w jaki sposób je rozwiązujesz? robiąc z tego tajemnicę, możesz dać niechcący do zrozumienia, że coś jest tak...
Tylko, że tym POTENCJALNYM klientkom odechciewa sie zakupów po przeczytaniu powyższych wypowiedzi...
Miałam nic nie pisać, bo kostiumu nie zamawiałam, ale napiszę... Ktoś, kto ogląda strój na zdjęciach w sklepie, nie czyta Lobby, nie zagląda na Balko, składa kasę na zakup tego, co w tym sklepie widzi, nie ma prawa wiedzieć, że są jakieś zmiany, żeby potem nie było zaskoczenia??? Lepiej niech o tych zmianach się dowie od osób zaskoczonych pomarańczową kartką? Hmm, to osobliwe podejście.
Ewo, mam wrażenie, że do Ciebie trzeba podchodzić jak pies do jeża (ja się o tym przekonałam po niewspółmiernej reakcji na jeden z moich postów na Lobby). Przykre te komentarze. Ja jestem pod wielkim pozytywnym wrażeniem Twojej konstrukcji w plunge'ach, od dawna czekam tylko na coś, co by mi pasowało stylistycznie, ale po takiej niemiłej ripoście chyba też podziękuję.;/
Missalchemist - podejrzewam, że gdybyś wiedziała wcześniej o przeprowadzanej zmianie ramiączek nawet w kostiumach z wczesnych zamówień, od razu poprosiłabyś o wersję halter, żeby Ci nie nic spadało z ramion. Skoro i tak masz taką dostać (prawda?), byłoby szybciej i bez przeszywania i przesyłania X razy. I kostiumem cieszyłabyś się już dziś, a nie za X czasu. Niepotrzebny zamęt się zrobił.
Alladyno, a Effuniak wtedy na pewno powie "o kurczę, Alladyna nic nie zamówiła, chyba przegięłam" ;P
Kasiugrubasiu, to jak z 'twoim głosem na wyborach', niby jedna Alladyna nic nie zmieni, ale na cały zysk składają się pojedyncze klientki
szczerze mówiąc jestem porażona wypowiedziami Effuniak. Ja nie należę do grona KLIENTEK ponieważ genialne plunge wbrew obietnicom na stronie nie pasują na mój biust (nie jest "każdym biustem" jak widać). Chciałam sobie kiedyś kupić Effuniakowe gatki chociaż, żeby powspierać markę, ale już mi się odechciało. Wolę, żeby klienta traktowano z szacunkiem.
Kasiagrubasia - to był głos klientki potencjalnej, która mogłaby stać się pełnoprawną klientką, ale...no właśnie;p Skoro potencjalnym "nic do tego", to do kupowania chyba też nie, zgodnie z zasadą, żeby nie chodzić tam, gdzie nas nie chcą.
Effuniak po prostu taka jest. Może kiedyś nabędzie handlowego obycia, oczywiście jeśli tylko będzie chciała. Nie musimy traktować jej ulgowo - towar niezgodny z umową jest podstawą do reklamacji.
Kasiu - Bogu ducha winne dziewczyny wyżalały się, bo zostały powiedzmy sobie to szczerze - trochę oszukane i najpierw dostały odpowiedź "ale się nakręcacie", a potem jeszcze zbesztane, bo nie należą do klientek pani Ewy, chociaż należą... nie jestem pewna, czy tu chodzi o brak obycia jedynie handlowego...
w firmie Effuniak powinno być jak w każdej normalnej, profesjonalnej jednostce - jest osoba, która zna się na konstrukcji (p.Michalak), jest osoba która zna się na projektach od strony estetycznej (żeby uniknąć bazarowych dodatków i kontrowersyjnych serduszek), jest osoba, która zna się na marketingu etc. rozumiem, że nie da się na dzień dobry osiągnąć tego ideału, ale należy do niego aspirować, jeśli chce się być poważnym producentem
nie wiem czy pracując dla innych firm Effuniak odpowiadała zarówno za design jak i za konstrukcję, ale mnie się wydaje, że w niektórych starych projektach widać "linię" obecnych modeli ;) Co dokładnie oznacza słowo "projektantka" - osobę która jest designerem, czy również konstruktora?
Jestem potencjalną klientką...To znaczy - byłam :) Woda sodowa, niestety. Zniosę wszystko - ale nie chamstwo.
@ Effuniak: Ponieważ zostałam wywołana do tablicy, odpowiadam, że moja uwaga odnosiła się przede wszystkim do formy Twojej wypowiedzi pod adresem Zankamuflowanej, która była poniżej poziomu kulturalnej rozmowy nawet wśród dobrych znajomych, nie mówiąc o potencjalnych klientkach. O to mi chodziło z tym "jak" się coś robi, bo "tak" się po prostu nie robi, jeśli traktuje się innych ludzi z szacunkiem. Kostiumu kąpielowego na szczęście nie zamawiałam i nie, nie znam szczegółów transakcji poza tym błędem, o którym wszystkie dziewczyny piszą i co do którego się sama przyznałaś, a jakim było dostarczanie zmienionych modeli bez indywidualnej informacji, np. na maila, wysyłanej klientkom. I dla mnie jest to duży błąd, nieważne, co potem na jakiej karteczce napisano i wsadzono do pudełka.
Effuniaku, na wstępie zaznaczę od razu, że JESTEM Twoją KLIENTKĄ, dlatego czuję się uprawniona przez Ciebie do wygłoszenia swojego zdania. Co do tego czy nią w dalszym ciągu pozostanę to, żałuję, ale mam jednak znak zapytania. Nie dlatego, że nastąpiła zmiana koncepcji ramiączek - jeśli była taka konieczność to składam wyrazy szacunku za naprawę konstrukcji, choć konieczne w moim mniemaniu było poinformowanie o tym klientek PRZED wysłaniem towaru. Jest mi przykro z innego powodu, otóż Twoje wypowiedzi są zwyczajnie niegrzeczne i są wyrazem braku szacunku dla CZŁOWIEKA, nie ma to według mnie znaczenia, czy jest nim była, aktualna czy też potencjalna klientka. Człowiek jest człowiekiem bez względu na jego status czy przydatność dla firmy i należy mu się szacunek. Właśnie ostanikowuję mamę i siostrę i chciałam zaopatrzyć je m.in. w effuniaki, ale teraz czułabym się niezręcznie polecając im Twoją firmę, gdyż dla mnie produkt jest równie ważny jak właśnie szacunek dla człowieka (gdy jestem niemiło obsługiwana w jakimś sklepie to po prostu przestaję tam kupować). Przykro mi, że często tego szacunku nie widać w prezentowanych przez Ciebie tu i ówdzie (Balkonetka oraz Lobby) wypowiedziach.
Też BYŁAM potencjalną klientką, a nawet więcej niż potencjalną, bo miałam już odłożone pieniądze i po sesji miałam się 'pocieszyć' właśnie kupnem effuniaka, ale podobnie jak nuova, chamstwa i zadufania w sobie nie ścierpię. Miałam zupełnie inne zdanie o Ewie, no ale jak widać było ono bardzo mylne.
Przykre.
Z niecierpliwością czekam na nowe zdjęcia, tu mi się podoba jak leżykostium, chociaż faktycznie z tymi ramiączkami coś nie teges, są za szerokie i za bardzo rozstawione na boki, a fiszbiny też będą wymieniane?
La_coya a nie wyprałaś go czasem w pralce? Ciężko uwierzyć, że po praniu ręcznym wypadła fiszbina.
dziewczyny, teraz to się naprawdę nakręcamy; było niemiło i wrażenie pozostanie, ale Ewa mówi też często bardzo mądrze i wielu kobietom pomogła w akceptacji swojego biustu, więc już niech każda w swoim sercu rozważy;) czy pozostanie tą potencjalną lub spełnioną klientką. nie śmiećmy już Eterii; ja pilnie poszukuję stroju dla mamy i mimo wszystkich dużych 'ale' nie wykluczam, że skończy się na Effuniaku
Całkiem fajnie w nim wyglądasz :)
Chyba jestem jedyną osobą, którą ani ziębi, ani grzeje to jaki stosunek ma Ewa do klientek. Kupuję stanik, a nie spotkanie przy kawie, więc jeśli coś mi się spodoba to wezmę i tyle - jeśli stanik ma idealną konstrukcję to nie widzę powodu, żeby karać samą siebie noszeniem czegoś gorszego tylko w myśl zasady, że zrobię sprzedawcy na złość i nie dam mu zarobić, nawet mimo tego, że mnie nigdy nie powiedział nic niemiłego.
To dość głęboka ta miska, ja mam wszystkie staniki szerokofiszbinowe, ale nie o tak głębokoch miskach.
Dziewczyny wrzucie na luz.
Mi nie podobają się nowe effuniaki, nie podoba mi sie lekceważący i niekiedy chamski sposób odnoszenia się Effuniak do użytkowniczek Balkonetki i Lobby. Raz przyznaje kupiłam effuniaka, ale więcej tego nie zrobię. Nie chcę, nie lubię i nie kupuję dlatego że Effuniak gwiazdorzy i uważa się za Bóg wie kogo.
Jest dużo fajnych sklepów w których przesyłka jest darmowa albo można wybrać sobie sposób wysyłki na przykład.
Nie chce, nie pasuje mi więc nie kupuje. Proste.
a co to za argument, że ktoś zrobił coś dla cudzego biustu? ;)
<nutki nutki> bo wszystkie piersi nasze sąąąą <nutki nutki> ;P
Sunako - a co to za argument, że ktoś coś zrobił złego innym użytkownikom? Ta sama wartość argumentu. Oba można zbić kontrargumentem - ale ze mną może być inaczej.
Hm, to może i ja się wypowiem?;)
Co do wysyłania karteczki już wszystko zostało powiedziane.
Co do wypowiedzi Effuniak, mi też zrobiło się trochę nieswojo, tym bardziej że dla mnie Effuniak jest jak Dr Jekyll i Mr Hyde;) Dziwnie było czytać tak nieprzyjemne odpowiedzi po bardzo miłej wymianie maili.
I również zgadzam się z motylqiem, że nawet potencjalne klientki chciałyby wiedzieć, jak sytuacja taka jak ta z kostiumami zostaje rozwiązana. W końcu parę razy już zdarzały się niespodzianki, być może jeszcze się zdarzą, chyba dobrze być zapewnionym że "gdyby coś" to wszystko jest do odkręcenia? Nie bardzo rozumiem z czego tu tajemnicę robić i po co. (Chociaż oczywiście mam nadzieję, że ten raz był ostatni i o wszystkich zmianach będziemy jednak informowane przed wysyłką).
Jeśli chodzi o kupowanie/niekupowanie staników Eff, w zasadzie rozumiem i stanowisko dziewczyn i reguly_przekory, aczkolwiek bardziej przychylam się do tego pierwszego.
Co do śmiecenia - absolutnie się nie przejmujcie, moje pierwsze wrzucone zdjęcie ma ponad 70 komentarzy (kto by tam się przypatrywał na jaki temat:p), jestem dumna:D
@ alex24 - fiszbiny nie będą wymieniane, nawet o to nie prosiłam, bo z góry uznałam, że to niemożliwe. Poza tym po roboczym zrobieniu halternecka sytuacja się nieco poprawiła. Fotki wrzucę już po przeróbkach - i stanika, i fig, prawdopodobnie w sobotę/niedzielę.
regula_przekory ----> to nie jest argument w momencie kiedy nas coś bezpośrednio dotyczy ;) Tzn jeśli mnie by spotkało coś takiego i byłoby mi przykro (na LB jedna dziewczyna napisała, że aż się popłakała) to szczerze powiedziawszy miałabym gdzieś to ile Effuniak ma uszczęśliwionych przez siebie klientek.
A poza tym to dotyczy funkcjonowania firmy, sklepu, a nie płaszczyzny prywatnej, tzn. jeśli piszesz o akceptacji biustu, to nie masz chyba na myśli tylko i wyłącznie dokonania transakcji i zadowolenia z zakupu, a nawet zwykłej porady rozmiarowej (jakich udzielają też dziewczyny), tylko chyba coś więcej - głębszy, bardziej osobisty kontakt, osobiste maile, etc. A to już wykracza poza zwykłe funkcjonowanie sklepu i nie powinno obchodzić innych klientek. Tzn. bardzo miło, że Effuniak pomaga kobietom, ale większość z nas chce kupić bez problemu towar, dostać taki jaki zamawiała ;) i jeszcze w miarę zgodny z rozmiarówką ;)
Effuniak powinna chyba zatrudnić specjalistkę od PR, bo geniusz geniuszem, ale wypada też wiedzieć, jak się rozmawia z (potencjalnym czy istniejącym) klientem. Rozumiem, że forum czy komentarze to dość nieformalne środowisko, ale mimo to, gdy czytam wypowiedzi typu: "nie jesteś MOJĄ KLIENTKĄ, to nic ci do tego", to rezygnuję z planowanych na urlop w Polandzie zakupów effuniakowych. Nie potrzebuję się dowartościowywać, stając się EFFUNIAKOWĄ KLIENTKĄ (caps lock sugeruje, że to jakiś ekskluzywny klub ;) Effuniak przez to nie zbankrutuje, a ja zachowam swą stanikową godność, i wszyscy będziemy szczęśliwi 8D
Co do kostiumu eterii - imho wyglądałby lepiej z halterneckiem, którego ukośne linie zrównoważyłyby szczupłość eteriowej pupy 8)
A ja rozumiem poniekąd Effuniaka, może ma dość nagonki na siebie i najwyraźniej w świecie przyjęła postawę obronną, widać interes kwitnie, jest dość klientek i nikomu nie ma zamiaru wchodzić w tyłek. Co nie tłumaczy oczywiście pewnych komentarzy i zachowań, bo należy w takiej sytuacji zachować zimną krew, a nie wkręcać się w czcze dyskusje, nie zdziwię się jak effuniak wogóle przestanie się tu udzielać.
$ Eteria może napisz meila i w tej sprawie, wiem, że effuniak wymieniał również fiszbiny.
Och alex, ale przecież tu wcale nie chodzi o wchodzenie komukolwiek w tyłek, myślę, że nikt tego nie oczekuje... Chyba bardziej chodzi o nieprzeginanie ani w jedną ani w drugą stronę;)
A ja mam nadzieję, że Effuniak będzie włączała się jeszcze w dyskusje, czy to na Lobby czy na Balkonetce, zawsze uważałam taki bezpośredni kontakt za jeden z większych plusów tego sklepu.
Bardzo rozsądnym zagraniem moim zdaniem byłoby wyłączenie się z takiego spoufalania się, bo to rodzi właśnie masę wygórowanych oczekiwań i fochów o rzeczy, których nikt nie śmiałby żądać od innych producentów. Miło się czyta wypowiedzi Effuniak, ale ja na jej miejscu dla świętego spokoju odsunęłabym się w cień i kontakty z klientkami przekazała w ręce osoby o większej cierpliwości.
A swoją drogą może dlatego jest mi wszystko jedno co się dzieje, bo na halfy czy straplessy też nie czekam, nie jestem w żaden sposób uzależniona od asortymentu Ewy, czy to rozmiarowo, czy fasonowo i właściwie jest to dla mnie taki sam producent jak wszyscy inni - z podobnymi wadami i zaletami.
Polecam większy dystans to i rozczarowań będzie mniej.
Eteria wiem ale takie ma się wrażenie czytając niektóre wypowiedzi, a niestety nie da się wszystkim dogodzić.
Stracił ten kostium dużo przez zmianę na ramiączka. Podejście sklepu mało profesjonalne, a uwagi p.E.Michalak na balkonetce dość ostre. Klienci są różni, nie każdemu można dogodzić, ale myślę że tak na krytykę i negatywne oceny żaden producent nie powinien reagować. Rację ma chyba regula_przekory, w sprawie zachowania większego dystansu.
Krytykę można wyrazić kulturalnie i nieagresywnie. Nazywają to krytyką konstruktywną. Podczas studiów pracowałam w sklepie typu Solar (ale nie w Solarze)i nie do pomyślenia było powiedzieć coś klientce takim tonem jakim zwraca się tu p.Ewa. Zgadzam sie, że powinna zatrudnić kogoś od PR, albo pójść na jakiś kurs, bo nie jestem i nie będę jej klientką właśnie ze względu na jej wypowiedzi. Nie lubię kiedy się mnie nie szanuje... I sądzę po Waszych wypowiedzich, że nie jestem odosobniona.
Agugabi też się udziela, ale w zupełnie innym stylu...
a czy fakt, że wszystkie reklamacje zawsze są rozpatrywane, Ewa zrobiła takie ramiączka dlatego że Wy (może nie personalnie, ale jednak - użytkowniczki Balkonetki) jednogłośnie skrytykowałyście halternecki, dla Was jest możliwość wyboru normalnych fig bez chusty a na dodatek domówienia sobie tejże, wymienia niezadowolonym klientkom zwykłe ramiączka na halter za darmo, wymienia fiszbiny (takich rzeczy ŻADEN producent nie oferuje), i to wszystko za darmo..
..to wszystko jest bez znaczenia?
Ja rozumiem wartość PR (sama się tym zawodowo zajmuję), ale szczerze mówiąc po ostatnich akcjach przestaję mieć chęć tu zaglądać, stało się bardzo krytycznie i czasem wręcz agresywnie.
Leiree, może nie czytam wszystkich komentarzy zbyt dokładnie i coś mi umknęło, ale czy tutaj ktoś był dla p. Ewy tak nieuprzejmy, jak ona dla nas?
no i chyba nie wierzysz naprawdę, że Balkonetkowiczki mają tak niewiarygodną siłę przebicia, że tylko dzięki ich głosom p. Ewa zmieniła koncepcję stroju? tych głosów musiało być więcej, tym bardziej, że ramiączka zostały zmienione po wstawieniu bodajże jednego kostiumu od Effuniak. nie sądzę, że p. Ewa dokonałaby takich zmian na podstawie kilku zdjęć i wrażeń jednej użytkowniczki oraz komentarzy pod jej wpisem (zresztą wspominała gdzieś o tym, że te ramiączka nie wytrzymywały pod ciężarem dużo większych biustów)...
ja tam nie zamierzam obrażać się na staniki od p. Ewy, bo 1) one nic mi złego nie zrobiły (a wręcz przeciwnie, wiele dobrego ;)), a po 2. nie zależy mi na jakiejkolwiek przyjaźni z p. Ewą, więc to jak ona się odnosi do innych to jej sprawa, a nawet jakby do mnie odniosła się takim tonem, to spłynęłoby to po mnie jak po kaczce.
mam nadzieję, że powyższe zachowanie p. Ewy wynika ze słabego radzenia sobie z krytyką i brania sobie do serca każdego złego słowa, bo nad takimi rzeczami można pracować i powinno się to robić dla własnego dobra. no ale jeśli p. Ewa jest na co dzień takim (jak ktoś to fajnie ujął) dr. Jekyllem i mr. Hyde'm, to nie chciałabym być w jej najbliższym otoczeniu.
troszkę ją rozumiem. gdyby tak wiele osób narzekało na moje bazgrołki, jak na jej staniki, to nie wiem, na jak długo starczyłoby mi cierpliwości ;p
motylq, nie chodzi mi tu bezpośrednio o komentarze do Ewy - chociaż i to wg mnie jest dziwne, bo pod (prawie) każdym nowym modelem jest zawsze masa narzekań. a kiedy Ewa się dostosowuje do sugestii użytkowniczek/klientek, jest ich dwa razy więcej!
to jakaś paranoja. można zwariować :) i tu się zgadzam z Twoimi ostatnimi zdaniami, i o to mi właśnie chodziło.
i tak, myślę że nasze komentarze mają duży wpływ na zmiany, których ostatnio dokonała, choćby w kostiumie.
może jestem naiwna :)
żaden inny producent nie wywołuje w Was tylu emocji! dołączam się tu do głosów gdzieś wyżej - trochę dystansu.. pomarańczowa karteczka z informacją, że na koszt sklepu można kostium zwrócić nie jest najgorszym rozwiązaniem. sklep przysłał towar, faktycznie inny, ale - jak to któraś z dziewczyn napisała, przepraszam, że nie pamiętam która... - gdyby kostiumu nie dostała, pewnie nie zwróciłaby na niego uwagi ze względu na normalne ramiączka. a jednak okazało się, że one sprawują się dobrze i kostium zostaje.
z tymi narzekaniami pod każdym modelem to się zgodzę. jest ich o wiele więcej niż opinii pozytywnych, a przynajmniej bardziej rzucają się w oczy. no i wiele osób nie dzieli się po prostu z innymi swoimi zachwytami (jak np. ja).
czasem odnoszę wrażenie, że dziewczyny (nie wszystkie, żeby nie było że generalizuję ;) są w jakiś sposób osobiście zżyte z tą marką. tak jakby firma effuniak powstała tylko i wyłącznie po to, żeby spełniać ich najskrytsze marzenia i jak tylko w sklepie pojawi się coś, co im nie odpowiada - krytykują. ale takie mają prawo. ja też tak samo tym komentarzem krytykuję je.
faktycznie na żadną inną markę nie mamy takiego wpływu. nie należy też zapominać, że effuniak jest bardzo młodą marką i wszystkie klientki p. Ewy robią tak jakby za jej testerki. w dodatku same za to płacą ;). no ale jeśli mamy szansę wspólnymi siłami dojść do jakiejś perfekcji, to czemu nie? swoją drogą chciałabym zobaczyć, co taki Panache czy inna Freya wypuszczali na rynek na samym początku swojej handlowej egzystencji :D
ach i z punktu widzenia osoby, która swoją karierę tak jak p. Ewa opiera na artystycznym wyżywaniu się, niniejszym postuluję o częstsze chwalenie p. Ewy (mimo wszystko), bo takie narzekania nie połączone z żadnymi pochwałami niesamowicie podcinają skrzydła i człowiekowi odechciewa się dosłownie wszystkiego, nawet wstawania rano z łózka.
Leiree, nie zapominajmy, że pani Ewa nie jest niedojrzałą nastolatką, ale dorosłą kobietą, z dużym doświadczeniem zawodowym, musi też ponosić odpowiedzialność za to co mówi i pisze. Niestety jej sposób wypowiadania się świadczy o niej nie najlepiej. Nie ma w tym nic dziwnego, że młody producent musi się liczyć z opinią klientów, bo po prostu nie sprzeda swoich wyrobów. I to żadna łaska że poprawki są wykonywane bez żadnych opłat, skoro towar i tak kosztuje dość drogo, a poza tym nie był zgodny z opisem. Ja tu nie widzę żadnych charytatywnych gestów ze strony pani Ewy, tylko zwykły biznes, zwykłe liczenie zarobku. A rynek zweryfikuje, czy firma będzie się nadal rozwijać czy nie. Obrażanie klientek i niesłowność na pewno nie wpłynie pozytywnie na chęć zakupów, ja również na razie podziękuję, tyle było dotychczas niespodzianek rozmiarowych, z wnętrzem w miśki, które były zaskoczeniem w momencie rozpoakowania przesyłki, a teraz z fasonem. Taki brak profesjonalizmu mnie baaaardzo zniechęca. Mam już bazówkę effuniakową i na tym poprzestanę.
@ motylq85 - nie wiem, z czego wynikają narzekania pod każdym modelem, ja w każdym razie starałam się napisać naprawdę wyczerpującą i uczciwą recenzję.
A jeśli chodzi o komplementy - ja mogę z ręką na sercu powiedzieć, że estetyka fioletowego plunge'a i cielaka Effuniakowego na ten przykład bardzo mi odpowiada i jak już dostanę wywalczone stypendium to robię październikowe zakupy. :)
ja mam chilli i cielaka i kocham je po prostu ;))
a i absolutnie nie miałam na myśli takich recenzji jak Twoja. nie wyśmiewasz, ani nie obrażasz. a niektóre dziewczyny tak robią.
tak jeszcze na marginesie dodam, że na Twoim miejscu oddałabym go do przeróbki, bo jako halterneck układałby się chyba lepiej - z tego co widzę, to konstrukcja miseczek jest specyficzna i dostosowana bardziej do wiązania na szyi. ale w Twoim przypadku normalne ramiączka wyglądają bardzo dobrze, przynajmniej z przodu, bo z tyłu faktycznie nieco poszerza (może spróbowałabyś z tyłu przeszyć ramiączka bliżej zapięcia?)
ach i gratuluję zdobycia stypendium ;)))
motylq85, kostium (tzn. góra) został oddany do przeróbki na halternecka. Zostanie wysłany na adres moich rodziców, a ja dotrę tam w piątek, więc myślę, że sobota/niedziela podzielę się wrażeniami:)
no to super ^_^
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.