Effuniak Strój czerwony 70ff
- Producent
- Effuniak
- Model
- Strój czerwony
- Rozmiar z metki
- 70ff
- Rozciągliwość obwodu
- W spoczynku: nie podano
Po naciągnięciu: nie podano - Kolor
- czerwony
- Rodzaj
- kostium dwuczęściowy
- Noszony przez właścicielkę?
- nie
- Ogólna ocena
- 4
- Recenzja
Witam dziewczyny, od dłuższego czasu podczytuję i oglądam balkonetkę ale nadszedł czas na bardziej aktywny udział :)
Ponad miesiąc wyczekiwany nareszcie dotarł czerwony strój od Ewy Michalak.
Plusy:
- obwód ścisły, stabilny;
- rozmiar dobry, posiadam Chilli 70F z którego już wypływam, więc rozmiarówka standardowa, nie zawiodłam się pod tym kątem;
- ogromny plus dla normalnego, haftkowego zapięcia!
- piękny kolor, faktycznie czerwony a nie jakieś takie niewiadomo co ;) ;
- materiał cienki ale nie przeszkadza mi to, miły w dotyku;
- mało zabudowany - to też stanowczo na plus, pierwsze opalanie w tym roku zaliczyłam w normalnym staniku (Effuniaku zresztą) i widać różnicę;
- wygląd biustu z przodu - zdecydowanie Effuniakowy ;)
- miseczki trzymają i zakrywają to co trzeba, przy pochylaniu się nie mam sutków na wierzchu;Neutralne:
- ramiączka; oczywiście otrzymałam magiczną pomarańczową karteczkę, ale byłam ciekawa czy rzeczywiście to taki problem. Wydaje mi się, że te gumki gorzej wyglądają w czarnym, bo strój robi się bieliźniany, w czerwonym nie przeszkadzają mi - jasne, lepiej by wyglądały w całości ramiączka z materiału ale wtedy nie spełniłyby swojej funkcji.
- marszczenia na miseczkach - widać, że początkowy zamysł był inny,ale zauważyłam, że można je "przesuwać" - tak jak były na początku to sprawiały wrażenie podcinania piersi, jak je troszkę przesunęłam na środek wydaje mi się ok;
- wygląd z boku; pytałam już TŻ i Mamę - uważają, że jest ok, jak ja się wyginam przed lusterkiem to przekonana nie jestem :)
- stabilność.. jak chodzę/siedzę/leżę to wszystko jest ok, ale już jakikolwiek skok czy trucht to tragedia, wszystko mi lata - no ale do tego jestem przyzwyczajona;Minusy:
- ramiączka są zbyt rozciągliwe, niby się trzymają i nie zsuwają (ale co ja mogę wiedzieć po paru minutach w domu) ale zdecydowanie mogłyby być mniej ciągnące się;
- mała regulacja ramiączek! po ściągnięciu na maxa nadal czuję, że wolałabym jeszcze troszkę;
- dół stroju - też sobie zamówiłam, rozmiar M czyli powinien być dobry a tutaj wychodzi na to, że na pupie wisi, boczki tragicznie podcina, z przodu mocno wycięty, z tyłu już nie koniecznie...Wydaje mi się, że mimo wszystko zostanie ze mną, ale chciałabym posłuchać waszych opinii - nie będę straszyć ludzi? :) Majtek samych nie odeślę, bo więcej z tym zachodu będzie niż zysku, ale jeśli góra zostaje to przydałby mi się jakiś dół - nie widziałyście gdzieś jakiś pasujących? Ja szukałam ale bezskutecznie...




























Komentarze: 9 / Dodaj komentarz »
Moim zdaniem leży świetnie, jeden z lepiej dopasowanych na balko :)). Mam wrażenie, że przy większych rozmiarach ta przeróbka na klasyczne ramiączka nie wygląda wcale źle [bo przy małych te ramiączka sprawiają wrażenie za dużych dla biustu]. Wręcz wyszła trochę na korzyść, bo jednak wydaje mi się że przy większym biuście [szczególnie niesamonośnym] to może być wygodniejsze.
W ogóle przyszedł mi do głowy taki pomysł, że można by te ramiączka spiąć/związać razem na karku [zrobić taki jakby X na plecach], wtedy przód układałby się bardziej jak halterneck, a ciężar trzymał się na obwodzie.
Wygląd an face baaardzo mi sie podoba, ale profil już mniej...
czekam na ten sam rozmiar i kolor, 14dni roboczych już minęło, fajnie wiedzieć jak wygląda na balkonetkowym biuście :)
z przodu bardzo ładnie (jeszcze jakby dzyndzla wywalić albo zawiązać byłoby super), natomiast ten profil... no szału nie ma
Też myślałam o skrzyżowaniu ramiączek na plecach... ale odbity nieopalony biały krzyżyk na plecach mnie odstrasza ;)
Fakt, ja się obawiam, że halterneck przy tym materiale mógłby być kiepski dla mojego biustu - więc może jednak chwała konstruktorce za zmianę koncepcji ;)
Co do skrzyżowania ramiączek... na razie kombinować nie będę, bo zepsuję ale niewykluczone, że po jakimś czasie użytkowania zacznę :) Mojego Effuniaka Chilli przerobiłam na multiwaya i jestem zadowolona, ale przy krzyżowaniu ramiączek bolą mnie ramiona i nie jest to mój ulubiony sposób...
z przodu super, profil już mniej mi się podoba. Chociaż biorąc pod uwagę, że to na plaży widać jak źle ostanikowane są polki na ten profil nikt nie zwróci uwagi. Co do majtek to albo własnoręczna przeróbka albo zakup spódniczki
jak na razie chyba najlepiej wyglądająca nabiustnie ta wersja stroju (oczywiście w "dużym" rozmiarze) :) choć i tak uważam, że ten strój nie wygląda dobrze jako "ramiączkowiec", bo za bardzo widać jego "halterneckowatość" (ależ mam dziś słowotwórczy dzień :D)
Dekolt super, profil raczej nie. No i te marszczenie z boku miski. Ale na plus też kolor
z przodu fajnie, ale profil do mnie nie przemawia ;/
Pozwolę sobie napisać coś po dwukrotnym użyciu kostiumu nad wodą.
Ramiączka są okropne, zwijają się strasznie! Potrafią się przekręcić nie raz a więcej, co jest bardzo irytujące. I zdecydowanie zbyt rozciągliwe... Miseczki mogłyby być jednak ciut bardziej zabudowane, bo ten biały kawałek biustu to po prostu NIGDY nie opalana pierś, co oznacza, że połowę mam obecnie krwisto czerwoną a drugą połowę nadal koszmarnie białą - opalam się na leżąco raczej i wtedy stanik układa się inaczej - jak już wstaję to wychodzi mi rażąco biały pasek...
Na plus, że po praniu nic się złego nie stało, kostium nie zmienił swojego rozmiaru. No i z braku innej możliwości przekonałam się trochę do majtek.
Ogólnie... jestem zawiedziona, myślałam, że chociaż to lato będę mogła spędzać na plaży bezstresowo :( Coraz bardziej mnie kusi myśl, żeby coś zrobić z tymi ramiączkami, ale boję się, że zepsuję... a odsyłać do autorki po przeróbkę na halternecka nie będę, bo swoje się już naczekałam, szkoda lata :(
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.