Recenzujemy staniki, bo wiemy, że dobrze dobrane czynią cuda!

Freya Deco Debut 30f

Producent
Freya
Model
Deco Debut
Rozmiar z metki
30f
Rozciągliwość obwodu
W spoczynku: 66 cm
Po naciągnięciu: nie podano
Kolor
różowy/granatowy/niebieski/szary
Rodzaj
plunge
Noszony przez właścicielkę?
tak
Ogólna ocena
5
Recenzja

Deco, trochę jak half cupy Freyi, kupuję w ciemno, ale za każdym razem troszkę się obawiam. Nie są tak łatwe we współpracy jak tamte.

Debut to nie jest to samo Deco, co dwa poprzednio wrzucone. Jasne, nazwali je inaczej i w ogóle, ale inaczej też się zachowuje i wygląda. Wykończenie misek jest takie samo jak w Fuse, ale te nie odstają, może minimalnie, można na to nie zwracać uwagi. Pianka też jest mniej pancerna, bardziej miękka. Podobnie obwód, jest za luźny, daje radę na najciaśniejszych haftkach, ale w czasie noszenia nie czuję się jak w zbroi, a w Fuse właśnie tak jest, obwód w ogóle nie pracuje, mam wrażenie, jakbym się opięła jakimś skórzanym pasem. Debut jest wygodny. Mam tylko małe zastrzeżenie - roluje się. W polskich stanikach jednak zapobiegają temu boczne usztywnienia, tu tego nie ma i widać różnicę. Ten model nie ma z tyłu haczyków do spięcia ramiączek. Efekt dekoltowy oczywiście jest, ale jakby mniejszy. Co nie zmienia tego, że taki plunge i tak daje radę, jeśli ktoś chce się odkrywać. Występuje minimalna pustka w okolicy łączenia miski z ramiączkiem, mam tak w wielu stanikach i chyba we wszystkich plunge'ach, więc nie zwracam na to uwagi. Jak na razie z tych Deco, które mam, najbardziej lubię Charm, a ten jest zaraz po nim.

Komentarze: 19 / Dodaj komentarz »

  • tyka
    tyka · 17-02-17 22:30 · do góry^

    Hmmm.... Może to i dobrze, że każde deco jest inne? ;-)

    Dodaj komentarz»
  • motherofcats
    motherofcats · 18-02-17 00:29 · do góry^

    Nie pomyslalabym, że to deco (może dlatego że kojarzy mi się z klasykiem bez wzorów), ale ładnie leży i podoba mi się :) no i miski nie są kapryśne, a w deco chyba lubią odstawać :p najwazniejsze, że wygodny :)

    Dodaj komentarz»
  • patsonka89
    patsonka89 · 18-02-17 10:04 · do góry^

    Ten model wpada idealnie w moj gust :) Szkoda ze obwod sie roluje. Mam nadzieje ze to nie oznacza ze za chwile zrobi sie z niego sznurek. Efekt dekoltowy jak dla mnie bomba i marzenie ;)

    Dodaj komentarz»
  • WelshCorgiPembroke
    WelshCorgiPembroke · 18-02-17 18:30 · do góry^

    Dzięki :) Do sznurka to mu daleko, myślę, że aż tak zwijał się nie będzie, trochę zawijają się brzegi, nieładnie to wygląda i czasem czuję potrzebę go poprawić, więc mnie irytuje, ale myślę, że tylko tyle. Może gdyby był ściślejszy, nie działoby się coś takiego.
    Swoją drogą Deco w mniejszych rozmiarach w internecie właściwie nie istnieje, a przecież podobno produkują rozmiary od D w 28, B w 32, jestem ciekawa, jak by wyglądały na mniejszych biustach. Chyba że one tylko na papierze istnieją, a nikt ich nigdy nie widział.

    Dodaj komentarz»
  • tyka
    tyka · 18-02-17 18:41 · do góry^

    Jest na balko kilka wrzutek deco w mniejszych rozmiarach, nap ta: http://balkonetka.pl/katalog/bra/frey...
    Ale chyba faktycznie to model bardziej na większe biusty...

    Dodaj komentarz»
  • WelshCorgiPembroke
    WelshCorgiPembroke · 18-02-17 19:06 · do góry^

    Ja bym chciała te z najprawdziwszego początku tabelki zobaczyć, poczytać opinie, znaczy pierwsze pierwsze, 28DD to najmniejszy, który znalazłam.

    Dodaj komentarz»
  • WelshCorgiPembroke
    WelshCorgiPembroke · 18-02-17 19:07 · do góry^

    A, są tu 28D, no to kijowo szukałam.

    Dodaj komentarz»
  • patsonka89
    patsonka89 · 18-02-17 19:34 · do góry^

    Jesli Deco sa tak duzomiskowe jak mysle to 30D akurat na mnie nadal byloby za duze. Nigdy nie rozumialam tez dlaczego tyle firm szyje dopiero od D.

    Dodaj komentarz»
  • WelshCorgiPembroke
    WelshCorgiPembroke · 18-02-17 19:40 · do góry^

    A ja nie rozumiem raczej, czemu Freya chce produkować 32B, a nie chce 30C. A, i ja jestem potwierdzeniem, że nie istnieje zasada "Deco są dużomiskowe", na bratabase też sporo takich, trzeba sprawdzać, mnie już nikt nie musi przekonywać, że warto.

    Dodaj komentarz»
  • patsonka89
    patsonka89 · 18-02-17 20:03 · do góry^

    Welsh, zapewne masz racje. Nigdy szczegolowo nie wnikalam w rozmiarowke biustonoszy, ktore sa poza moim zasiegiem (rozmiarowym, finansowym itd.) Dlatego z reguly wypowiadam sie "tak mysle - tak mi sie wydaje" :)

    Dodaj komentarz»
  • tyka
    tyka · 18-02-17 20:15 · do góry^

    Z mojego punktu widzenia deco nie tyle są dużomiskowe co zwykle trzeba zmierzyć rozmiar mniej żeby zobaczyć efekt deco (o ile jest się kompatybilnym). Na mnie deco w moim rozmiarze zbyt wiele z biustem nie robiło (mniejszego akurat nie było w sklepie) i wiem, że wiele dziewczyn miało z tym problem.

    A co do tych rozmiarów to dla mnie śmieszna jest właściwie każda rozmiarówka, która nie idzie po skosie tabelki. Śmieszna i denerwujące zarazem. Jest 70C? To czemu nie ma 65D? Jest 70E? To dlaczego nie ma 65F? Bez sensu.

    Patsonko, wydaje mi się, że po prostu "uświadomione" firmy celują w bieliznę dla większych biustów. Ciągle też pokutuje pogląd, że mały biust łatwo ubrać, a tak naprawdę trudniej z niego "wcisnąć" dowolny efekt, bo jest po prostu mniej tkanki do formowania... Owszem, nie spadnie w okolice pasa, ale stanik ma też inne funkcje oprócz podnoszenia...
    W mojej opinii problemem jest też brak kusidełek o dobrej konstrukcji właściwie w dowolnym rozmiarze... A to w takie rzeczy najchętniej ubierałabym mniejsze piersi. Bo skoro nie potrzebują one super podtrzymania to odkryjmy górę i użyjmy delikatnych materiałów. Szczerze wątpię, czy balkonetki freya czy panache na miseczkach D- robiłyby takie wrażenie jak na F+. Trzeba by było sprowadzić do Polski małobiuściaste marki (bo przecież jakieś istnieją), ale obawiam się, że trochę to potrwa zanim do nas dojdą. ..

    Dodaj komentarz»
  • WelshCorgiPembroke
    WelshCorgiPembroke · 18-02-17 20:16 · do góry^

    Jasne, wiem, wszystkie to powtarzamy, mniej lub bardziej świadomie, szczególnie takie rzeczy, które słyszy się (czyta) częściej, sama się złapałam na tym, że chciałam właśnie napisać w recenzji stanika, że model jest małomiskowy :) Jest, ale tylko z mojej, dość ograniczonej, perspektywy. Ja się nie czepiam, tylko zachęcam do próbowania, bo gdybym też słuchała regułek typu: "regulator od ramiączka ma być w połowie pleców" albo "miska nie sięga ponad pachę", "fiszbiny celują w nogę, ucho, ząb...", to prawdopodobnie nie miałabym żadnego stanika w szufladzie i byłabym mocno sfrustrowana :) Chociaż ceny Deco faktycznie mogą je ustawiać poza zasięgiem finansowym niezależnie od rozmiaru.

    Dodaj komentarz»
  • WelshCorgiPembroke
    WelshCorgiPembroke · 18-02-17 20:22 · do góry^

    tyka, piszesz o czymś, co mnie okrutnie drażni i czasem czerwienieję przed monitorem z wewnętrznej złości, kiedy widzę, że producent kończy rozmiarówkę na przykład (a najczęściej w Polsce tak właśnie jest) na miseczce F. Wkurza mnie to, bo zwykle potrzebuję G, i tego 65G nie ma, ale 70F, które przecież by na mnie pasowało już jest, tyle że jestem troszkę węższa, a nie będę kupowała stanika, dając producentowi iluzję, że stworzył coś ekstra i że to schodzi, a potem w domu będę dziubać igłą i nitką i oślepnę i pozszywam sobie palce i w ogóle, nic dobrego :( Teoretycznie objętość takiego biustu jest taka sama, skoro stwierdzają, że są w stanie stworzyć konstrukcję podtrzymującą biust w rozmiarze 70F, 75F, 85E to czemu już nie 65G, które od części z nich jest mniejsze i lżejsze? Wiem, że i nie odpowiecie, ale no kurcze, może jest tu jakiś producent i on to przeczyta i świat się zmieni i będzie pięknym miejscem?

    Dodaj komentarz»
  • patsonka89
    patsonka89 · 18-02-17 20:38 · do góry^

    Welsh, mysle ze generalnie zgadzamy sie ze wszystkim :) Przeze mnie przemawia pewnie troche rozgoryczenie bo wciaz wchodzac do sklepu dostaje do przymierzenia jakies 3 sztuki maksymalnie. Tyka, masz 100% racji. Najgorszy jest ten poglad ze maly biust mozna latwo ubrac. Bo przeciez malobiusciaste niepotrzebuja stabilnego obwodu i w ogole wygodnego biustonosza. My mozemy sie pomeczyc ;) Oczywiscie zartuje i mam nadzieje ze nie jest az tak zle :))

    Dodaj komentarz»
  • tyka
    tyka · 18-02-17 20:55 · do góry^

    Pewnie, też uważam, że trzeba próbować :-) Choć trzeba przyznać, że są też modele, które na większości kobiet wypadają mniejsze/większe i wypróbowanie ich wiąże się z wątpliwościami. Co nie zmienia faktu, że na nas może wyjść całkiem inaczej ;-) Ja jeszcze się zastanawiam nad takim zjawiskiem: dwie kobiety noszą taki sam rozmiar i pasuje im ten sam fason, nagle pojawia się stanik, który na jednej wypada małomiskowy, a na drugiej dużomiskowy. Spotkałam się już z takimi przypadkami i jednak mnie to zadziwia

    Dodaj komentarz»
  • tyka
    tyka · 18-02-17 21:04 · do góry^

    Patsonka to może Cię pociesze... Generalnie lubie rozmawiać z ludźmi i juz w niejednym sklepie na stanikowej mapie (wiem, że już jest spis, ale nie mogę się przestawić :-P) trafiłam na szefową, której oznajmiłam, że mówi się ciągle o brafittingu, ale koleżanek D- nie mam gdzie zaprowadzić- może to trochę da do myślenia... Nie wiem... Może faktycznie ciężko na rynku o dobry produkt? Zauważyłam też, że asortyment sklepu często zależy od biustu właścicielki... Jeśli ma mały to będzie biustonosze na mały biust, jeśli duży to pociągnie tabelkę w górę bardziej niż inne sklepy. BTW to czytałam kiedyś wypowiedź brafitterki z biustem w rozmiarze 32E, która mówiła, że ma najgorszy dla brafitterki rozmiar (śmiechem żartem ), bo i kobiety z dużym i z małym biustem uważają, że ich nie zrozumie ;-) Także może coś w tym jest...

    Dodaj komentarz»
  • WelshCorgiPembroke
    WelshCorgiPembroke · 18-02-17 21:19 · do góry^

    Ja to myślę, że brafitting się w Polsce pięknie rozwinął, ale nie w każdym kierunku i tak małe biusty szczupłych osób nie mają w ogóle czego szukać, bo ani w sieciówkach nic nie ma (obwody poniżej 75 są tylko w kilku z nich, a 70 to nieprzekraczalna granica), ani w sklepach typowo brafittingowych (bo tam chyba jednak wśród klientek dominują tęższe panie z dużymi biustami), ani w ogóle producenci na polskim rynku sobie nie uświadamiają, że takie osoby istnieją i że nawet szalone mają potrzebę kupienia i noszenia dobrze skonstruowanego stanika. Ale drugi problem moim zdaniem jest z większymi miseczkami w małych obwodach i to nie tylko u polskich producentów. Za mały obwód uznaję tu takie prawdziwe 65 i to, co poniżej. Jasne, ci najpoważniejsi producenci oczywiście w jakimś stopniu zaspokajają zapotrzebowanie na takie biustonosze, ale chyba każdy się zgodzi, że ceny nie są zbyt przyjazne dla młodych osób ze słabym dochodem (albo w przypadku studentek czy uczennic często z brakiem dochodów, a o dziwo biust rośnie nam szybciej niż zdobywamy zdolność zarobkowania :)) albo mniej zamożnych lub po prostu oszczędnych. No więc są te polski marki i wzornictwo się poprawia, jakość się poprawia, ceny są naprawdę miłe, ale ilu z nich produkuje 60? A ilu z nich produkuje takie prawdziwe 60? Niektórzy myślą, że tabela zaczyna się od 70. Albo traktują rozmiary od 65G tak jakby to był ogromny biust i proponują mu już tylko mocno zabudowane fasony, najczęściej półusztywniane. A co jeśli ktoś ma jeszcze większy? Zostaje mu raptem kilka marek z niemałymi cenami. Mnie to smuci.

    Dodaj komentarz»
  • patsonka89
    patsonka89 · 18-02-17 21:21 · do góry^

    Tyka, mysle ze zawsze warto zwracac uwage na braki w sklepach. Inaczej nic sie nie zmieni. Tak duzo "osiagnelysmy" w ostatnich latach w ten sposob wiec i na to jest szansa :) Welsh to o czym piszesz - dol i gora tabelki maja dokladnie taki sam problem, a zaden rozmiar nie powinien byc dyskryminowany.

    Dodaj komentarz»
  • tyka
    tyka · 18-02-17 22:52 · do góry^

    Ooo... Jeśli chodzi o obwody to jestem bardzo na świeżo, bo stanikowałam koleżankę z większym biustem i około 64 cm pod nim. Nie było prawie nic nawet w uświadomionych sklepach. Ostatecznie coś się znalazło, ale naprawdę trzeba było poszukać. Co z tego, że droższe marki mają 28 w ofercie skoro nie ma ich w sklepach? A szukałyśmy właśnie tańszych marek (studentki :-P)... Uważam też, że jest wiele dziewczyn z mniejszym podbiuściem ode mnie i to nie jest tak, że 60 potrzebują bardzo nieliczne wyjatki.. Co do tego, że rozmiar F jest juz traktowany jako duży też się musze zgodzić, bo sama z 65E w polskich markach klikam w zakładkę "duży biust", co jednak jest śmieszne ;-)
    Też uważam, że w polskim brafittingu dzieje się wiele dobrego i bardzo się ciesze :-) Coraz więcej marek poszerza rozmiarówke i ulepsza konstrukcję - czekamy na więcej :-)

    Dodaj komentarz»

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Zarejestruj się i zaloguj, aby dodawać komentarze.