Recenzujemy staniki, bo wiemy, że dobrze dobrane czynią cuda!

Freya Idol 30f

Producent
Freya
Model
Idol
Rozmiar z metki
30f
Rozciągliwość obwodu
W spoczynku: nie podano
Po naciągnięciu: nie podano
Kolor
morski
Rodzaj
balkonetka
Noszony przez właścicielkę?
tak
Ogólna ocena
3
Recenzja

Stanik nie powala urodą, ale mógłby być dość praktyczny. Obwód mniej rozciągliwy niż w Freyowych half cupach, ale i tak wolałabym 28. Nie czuję zupełnie różnicy, kiedy zapnę go na pierwsze i na ostatnie haftki. Nie podjeżdża bez wygibasów, ale nie jest to takie podtrzymanie, jakiego oczekuję. Miski oczywiście za duże, ale nie jestem pewna, czy rozmiar mniejsze nie byłyby za małe. Są raczej zamknięte, ale być może dopasowują się do kształtu biustu. Bez przymierzenia mniejszego mogę się tylko tak zastanawiać. Puste miejsce mam w okolicy pachy, więc pewnie też to nie jest do końca konstrukcja dla mojego pełnego w dole biustu uciekającego do środka. Pianka jest cienka, ale sztywna i tej zadużości pod bluzką nie da się zauważyć, więc na upartego dałoby się w nim chodzić.

Przeczytałam gdzieś ostatnio, że Idol jest w tym samym kroju co Muse. Gdybym zobaczyła to przed zamówieniem, nie kupiłabym go, bo jednak Muse to rozmiarowa porażka. Trudno stwierdzić, czy to prawda, bo Idol jest cały usztywniany, więc wygląda i układa się zupełnie inaczej. Nie znalazłam nic, co by to potwierdzało, ani nic, co by temu przeczyło. Niby oba za duże, ale jednak mam wrażenie, że ten mniej.

Komentarze: 9 / Dodaj komentarz »

  • motherofcats
    motherofcats · 18-03-17 11:39 · do góry^

    A ja teraz trochę nie na temat, ale masz śliczne loki :)

    Dodaj komentarz»
  • WelshCorgiPembroke
    WelshCorgiPembroke · 18-03-17 22:42 · do góry^

    Dziękuję, ale, jak to w życiu bywa, nie bardzo je lubię :)

    Dodaj komentarz»
  • Trefl
    Trefl · 18-03-17 22:58 · do góry^

    Mnie się podobają staniki takie jak ten :) Taka prostota i elegancja. Szkoda, że nie leży.

    Czemu nie lubisz swoich loczków? Rozumiem, że pewnie kłopotliwa jest ich pielęgnacja no i nie za duży wybór fryzur jest, ale moim zdaniem wyglądają zawsze fajnie. Ja mam strasznego bzika na punkcie moich włosów (mam je do pupy i zapuszczam dalej), na tyle mam źle w głowie, że w ogóle nie używam lakierów, prostownicy, a suszarkę tylko ostatecznie. Przepuszczam kasę na staniki, szampony i olejki do włosów :P I ta sama fryzura od 5 lat- obcięte na prosto (podcinanie koniecznie co pół roku :P). Chciałabym mieć loki albo fale, bo mam bardzo ciężkie włosy i raczej proste (choć końcówki zawsze mi się zawijają) przez co tracą na objętości mimo to że są gęste raczej.
    To się rozpisałam :) Włosy to moja druga szajba po stanikach ;)

    Dodaj komentarz»
  • WelshCorgiPembroke
    WelshCorgiPembroke · 19-03-17 00:34 · do góry^

    Hmm, wiesz myślę, że to trochę pozostałość z dzieciństwa, dopiero teraz nauczyłam się o nie dbać i zaczynam je lubić. Za dziecka to był trochę bunt, bo wszyscy zachwycali się moimi włosami, a mnie to nie bardzo interesowało, a poza tym dla dzieciaka takie włosy to udręka, moi rodzice w ogóle nie wiedzieli, jak je pielęgnować, nie chciałam ich myć, mama goniła mnie po domu ze szczotką, a ja uciekałam, bo czesanie bolało i tym podobne historie. Do tego dzieciaki w szkole potrafią nieźle dowalić, słyszałam dużo komentarzy, że wyglądam jak czarownica, jakby mnie piorun strzelił itd. Teraz miałabym to w nosie, ale wtedy jeszcze nie umiałam się nie przejmować takimi durnymi zaczepkami. Teraz trochę nauczyłam się je pielęgnować, nikt nie zmusza mnie do czesania, odkryłam tangle teezer, przez co już nie mam gęsiej skórki na samą myśl o myciu i włosy stały się też trochę moją obsesją, bo mam dużo takich rytuałów, dzięki którym wyglądają jak prawdziwe loki, a nie jak snopek siana. Do tego jeszcze problematyczna skóra głowy (łojotok), więc moja pielęgnacja to skomplikowana sprawa. Rozumiem, o czym mówisz, bo zdarzało mi się w przeszłości robić w aptece zamówienia po 200 zł na kosmetyki do włosów (teraz tego nie robię, bo muszę zużyć zapasy):P Moje teraz są już mniej więcej do pasa i nie mam zamiaru na razie ich obcinać, ale też nie mam ciśnienia na zapuszczanie. Chcę,tylko żeby były długie, ale musi mi być wygodnie. Ale dbanie o nie jak się da, a lubienie ich to dwie rzeczy :)
    Mam też wrażenie, że ludzie bardzo zwracają uwagę na takie rzeczy i nie traktują do końca poważnie osób z kręconymi włosami. Bo są dziecinne (włosy). Bo głupio wyglądają. Itd. Ostatnio nawet na głupiutkiej stronie mówiącej kobietom, co mają robić i jak wyglądać pojawiło się sformułowanie, które (moim zdaniem słusznie) oburzyło sporo osób, że "loki są nieprofesjonalne". Spotkałam się z takim traktowaniem w prawdziwym życiu, dorzuć do tego niski wzrost i możesz sobie wyobrazić, jak niektórzy ludzie podchodzą do mnie - jak do kilkuletniego dziecka, które jest głupiutkie, ale urocze.
    Uh, no teraz to ja się rozpisałam :D

    Dodaj komentarz»
  • WelshCorgiPembroke
    WelshCorgiPembroke · 19-03-17 00:57 · do góry^

    A co do przepuszczania kasy na te dwie rzeczy, to chyba właśnie doświadczam kryzysu w tej kwestii, bo mam odłożoną małą kwotę i nie wiem, czy kupić za nią kolejny stanik, czy uszczknąć na tangle teezer do kręconych włosów :P

    Dodaj komentarz»
  • Trefl
    Trefl · 19-03-17 13:17 · do góry^

    Dzieci potrafią być okrutne, chyba każdy przez to przechodził :)
    Nigdy nie postrzegałam osób z lokami jako niepoważne :D W zasadzie dla mnie wygląd, kolor oczu, włosy itp. nigdy nie stanowiły wyznacznika do oceny osoby, nie wiem skąd ludzie biorą takie rzeczy, ci ludzie są dopiero głupiutcy.

    Dodaj komentarz»
  • tyka
    tyka · 19-03-17 15:01 · do góry^

    Ja też mam kręcone włosy, co prawda nie są to takie sprężynki jak Twoje tylko takie większe loki...o ile ich nie czesze :-P I powiem tak... Bardzo mi się podobają dziewczyny z kręconymi włosami, uważam, że wygląda to bardzo świeżo i kobieco, ale jak myślę o tym jak trzeba te włosy pielęgnować żeby tak wyglądać to ręce mi opadają... Chciałabym kiedyś umyć włosy, położyć się spać i wstać z gotową fryzurą...
    A co do suszarki Trefl to mam to samo ;-)

    Dodaj komentarz»
  • hochigan_
    hochigan_ · 19-03-17 15:25 · do góry^

    Nigdy nie przyszłoby mi do głowy, że jakiś rodzaj włosa, na który człowiek przecież nie ma wpływu, może być nieprofesjonalny. Czego to ludzie nie wymyślą. Mnie się loki też w ogóle nie kojarzą z dziećmi.

    Dodaj komentarz»
  • WelshCorgiPembroke
    WelshCorgiPembroke · 19-03-17 18:34 · do góry^

    Ja do niedawna w ogóle nie wiedziałam, że moje włosy kręcą się w takie sprężynki :) Też marzy mi się że kiedyś, kiedy myję włosy, kiedy mi się podoba i nie suszę ich potem przez kilka godzin, nie myślę, żeby przypadkiem ich w nocy nie zagnieść itd. :P Suszarki też w ogóle nie używam, a czesać włosy przestałam już w gimnazjum, ostatnio powiedziałam jednej dziewczynie, że nie czeszę włosów i odebrała to jako żart, nie chciało mi się tłumaczyć, że mówię całkiem serio :D
    Na szczęście większość ludzi jednak zachowuje się normalnie, tak jak i Wy piszecie i to jest w porządku. Ja tak naprawdę więcej takich zachowań spotkałam w czasach szkolnych, dopiero po pójściu na studia zobaczyłam, że jednak więcej jest ludzi na poziomie. Ogólnie najlepiej jest po prostu unikać towarzystwa takich osób, ale czasem trafią się tacy, którzy swoje nieproszone zdanie wcisnąć muszą. No i w tych nie za ciekawych miejscach w internetach takich głupich wypowiedzi jest nadmiar, przeglądając na przykład kafeterię można się dowiedzieć, że niskie kobiety to złośliwe, krzykliwe i zawistne zołzy, a ludzie z wąskimi ustami są z natury źli i takie tam.

    Dodaj komentarz»

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Zarejestruj się i zaloguj, aby dodawać komentarze.