Recenzujemy staniki, bo wiemy, że dobrze dobrane czynią cuda!

Kris Line deco plunge Gizelle 65f

Producent
Kris Line
Model
deco plunge Gizelle
Rozmiar z metki
65f
Rozciągliwość obwodu
W spoczynku: nie podano
Po naciągnięciu: nie podano
Kolor
granatowy
Rodzaj
plunge
Noszony przez właścicielkę?
tak
Ogólna ocena
3
Recenzja

Uwagi podobne jak w przypadku modelu Alexis.
Tutaj bardziej odpowiada mi kolor i stylistyka.
Wydaje mi się też, że kształt minimalnie różni się i bardziej przylega.
Obwód 65, ale powiedziałabym, że jest to 70.
Ramiączka są cieńsze, bardziej odpowiadały mi te w modelu Alexis.

Haftki 4x2, niski mostek, ale jak dla mnie trochę za szeroki.

Komentarze: 6 / Dodaj komentarz »

  • WelshCorgiPembroke
    WelshCorgiPembroke · 25-08-17 02:55 · do góry^

    Ten też mi się podoba wizualnie. Bardzo nie lubię tej opcji z odpinanymi ramiączkami, trudno mi się do tego przyzwyczaić.

    Dodaj komentarz»
  • Margarita01
    Margarita01 · 25-08-17 08:55 · do góry^

    Owszem, trudno się przyzwyczaić do odpinanych ramiączek, w sumie to nie wiem czemu ma to służyć, ale muszę powiedzieć, że te trzymają się bardzo mocno nie trzeba ich poprawiać, nie odpinają się same, nie przesuwają, cały czas są na swoim miejscu, więc chociaż za to daję ogromny +

    Dodaj komentarz»
  • hochigan_
    hochigan_ · 25-08-17 14:27 · do góry^

    Też mi się ta wersja bardziej podoba niż czerwona. Odpinanych ramiączek przy plandżach nie pojmuję, ale to chyba właśnie polskie marki z jakiegoś tajemniczego powodu sobie to rozwiązanie upodobały.

    Dodaj komentarz»
  • Margarita01
    Margarita01 · 25-08-17 15:30 · do góry^

    hochigan, może dlatego, że w Polsce wiele firm/kobiet uważa, że im mniej staników w szafie, tym lepiej? Jeden biały pod jasne ubrania, jeden czarny pod ciemne i jeden z odpinanymi ramiączkami jako stanik do wszystkich zadań specjalnych :D

    Dodaj komentarz»
  • abcb13
    abcb13 · 25-08-17 21:17 · do góry^

    A ja nie miałabym nic przeciwko posiadaniu jednego czy dwóch staników z odpinanymi ramiączkami - mogłabym je wtedy sobie przepinać w odpowiednie kombinacje (np. na krzyż czy przez kark) do różnych ciuchów. Albo w ogóle wymieniać na jakieś ozdobne, brabijou czy coś w ten deseń. Tymczasem ramiączka leżą drugi rok w szafie, bo nie mam ich do czego dopiąć ;P

    Dodaj komentarz»
  • Margarita01
    Margarita01 · 25-08-17 21:55 · do góry^

    abcb13, teoretycznie masz rację, ramiączka można przepinać, ale często bywa tak, że odpinane ramiączka same się odpinają i nie trzymają się stabilnie itd.
    Osobiście jeśli miałabym przepinać na krzyż to wolę je spiąć na plecach. W bluzkach/sukienkach bez pleców, wiązanych na szyi lub w ogóle bez ramiączek nie chodzę, bo czuję się niepewnie i nie lubię straplessów i wszelkich kombinacji ramiączkowo-stanikowych. Brabijou odpadają, bo czuję się w nich jak w uprzęży :D Wszystko zależy od tego, kto co lubi i jak się ubiera. Dla mnie odpinane ramiączka są zbędne :-)

    Dodaj komentarz»

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Zarejestruj się i zaloguj, aby dodawać komentarze.